Aller au contenu

Photo

(Spoilery) Zakończenia ME3


  • Ce sujet est fermé Ce sujet est fermé
2314 réponses à ce sujet

#2101
Shaar QelKressh

Shaar QelKressh
  • Members
  • 67 messages
Nie odmawiam zwykłemu przedmiotowi, rzemiosłu, tworowi najogólniej mówiąc prawa do bycia sztuką.
Musi on jednak na to miano zasłużyć.
Nie zakładajmy, że coś, co jest w danym momencie tworzone, jest tworzone z zamysłem tworzenia dzieła sztuki.
To się nam sugeruje, gdy wymagamy dopracowania ME3. Dzieła sztuki się nie zmienia.

Ani Bach, ani Mozart nie tworzyli w swoim czasie dzieł sztuki. Tworzyli w większości na zamówienie. By grane to było w kościołach (masowe rozpowszechnianie utworu), na koncertach na pokojach książąt (elitarne koncerty zamknięte- dziś też takie są).

Dopiero po czasie zostały uznane za dzieła najwyższych lotów. Po czasie.
Po tym samym czasie są rozpowszechniane w dziesiątkach tysięcy egzemplarzy.
Tak nawiasem- nie mamy zielonego pojęcia, ile razy Mozart, czy Haydn, czy Vivaldi poprawiali swoje dzieła, by były możliwie doskonałe i się podobały możliwie największej liczbie ludzi, a mecenasom w pierwszej kolejności.
Sorka, ale wtedy te dzieła były rzemiosłem.
Da Vinci Mona Lisę tworzył na zamówienie. Wykonywał pracę zleconą. Nie raz to i owo tam poprawiał. Jego dzieła nie od razu zostały uznane za artyzm i sztukę wysoką.
Były wtedy rzemiosłem.
Freski w Kaplicy Sykstyńskiej Buonarottiego to też praca zlecona- rzemiosło.
Dziś to sztuka.
Jestem pewien,że jeśli coś się nie podobało, to musiał poprawiać.

Dziś uznani artyści w swoim czasie prowadzili usługową działalność zdobniczą.
Zdobili to, co im zlecono tak, by się zleceniodawcy podobało.

Jaguar E- type w swoim czasie był ot, samochodem. Niespecjalnym w prowadzeniu. W miarę niezbyt drogim.
Dopiero teraz jest ikoną motoryzacji. Dziełem sztuki wartym setki tysięcy dolarów za sprawny egzemplarz.

Powstrzymajmy się od nazywania ludzi Z Bio artystami mającymi niezaprzeczalne prawo do własnej koncepcji dzieła. Mało kto za życia został uznany artystą tworzącym sztukę wysoką.
A ich dzieła musiały swoje odleżeć, zanim zostały uznane za wiekopomne.

Tak, zgadzam się- Limbo, Machinarium, World of Goo- to można uznać za dzieła wspaniałe i nieprzyzwoicie dobre. prawie sztukę. Aby to "prawie" zniknęło muszą przetrwać próbę czasu.
Wkuć się w pamięć ludzką na długi czas, a nie pamięć tylko jednego, czy dwóch pokoleń.
Wtedy to będzie sztuka.
Co do Bastionu- zwykła rąbanka, wprawdzie w niesamowitej oprawie, ale tylko rąbanka.

Wielu współczesnych twórców próbuje zwrócić uwagę na siebie przeróżnymi, mniej, lub bardziej kontrowersyjnymi dziełami.
Niezapomnianymi artystami ze swoimi dziełami zostaną dopiero wtedy, gdy przetrwają dla potomnych.

Modifié par Shaar QelKressh, 27 mars 2012 - 02:34 .


#2102
morphisiusz

morphisiusz
  • Members
  • 296 messages
Spotkał ktoś w niedopracowanym ME 3 Vido Santiago(jeżeli przeżył ME2) ? Czy tak samo jak Gianna Parasini wycieli go z gry.

#2103
Nero Narmeril

Nero Narmeril
  • Members
  • 1 474 messages
Zaeed wspomina, że się zmienił w huska.

#2104
Shaar QelKressh

Shaar QelKressh
  • Members
  • 67 messages
Ale za to Balak z Bring Down The Sky się pojawił. Nawet Shepa miał na muszce.
He, he.

#2105
ww1990ww

ww1990ww
  • Members
  • 913 messages
@Shaar QelKressh Tu muszę cię poprawić. Mozart zapasywał muzykę prosto z głowy bez poprawek. A przynajmniej nie zachowano nam nic. Leonardo to inna para kaloszy jeżeli mu się coś nie podobało bądź go znudziło to porzucał ta pracę. A co do Michała Anioła był perfekcjonista a gdy papież mu powiedział ze mu się nie podoba to ten rzucił w niego pędzlem i wyrzucił z kaplicy. Po za tym mylisz trochę mecenat z rzemiosłem. Różnica jest z reguły bardzo subtelna ale zawsze. W pieszym wypadku twórca był na utrzymaniu bez względu na to czy coś tworzył czy nie a mecenas otrzymywał w sumie prawo pierwokupu w drugim wypadku otrzymywano szczegółowe zamówienie. Od kompozycji po farby kończąc na stylu. Co do debaty czy gry są sztuką. Tu się narażę Lecz jak na mój gust nie. W klasycznym ujęcie dzieło sztuki ma zamknięto kompozycje i temat oraz odbiorca nie ma wpływu na akcję czy cokolwiek innego. W przypadku gier współtwórcą dzieła jest odbiorca. Zwłaszcza w przypadku RPG to widać. Twórcy mimo że mogą dąć nam dowolności zawsze w jakimś stopniu premiują pewien typ narracji (lub jak kto woli wersje) pozostałe traktując z z mniejszą uwagą.

#2106
Holloweang

Holloweang
  • Members
  • 897 messages
Sztuka i jej pojmowanie jest czysto subiektywne. Są pewne ustalone wzorce, powszechnie uważane za dzieła sztuki jednak nie istnieje spójna, określona definicja sztuki. Gry MOGĄ być dziełami sztuki - mogą też nie, zależnie od interpretatora. Dajmy na to, że dla mnie dziełami sztuki są budowle układane z kart. Dla kogoś innego do głupota.
Moja pozycja: Gry komputerowe takie jak Bastion albo wspomniane Limbo mogą być dziełami sztuki.

#2107
BlindObserver

BlindObserver
  • Members
  • 3 665 messages
Każdy twórca ma prawo do własnego podejścia do dzieła. Jak się komuś nie podoba to tego nie kupuje. Proste. Sztuka nie potrzebuje czasu, żeby ją nazwać sztuką - tego wymaga arcydzieło, a to już całkiem inna rzecz. Mogę napisać wiersz, który nie będzie miał żadnego znaczenia i on już jest sztuką, nieważne czy ktoś go zamówił czy nie. Żadnego ME nie nazwałbym arcydziełem. Co do Word of Goo to nie nazwałbym tego sztuką bo to gra o "fizyce", tutaj główną siłą gry jest jej mechanika. Limbo to gra o śmierci (czy może o umieraniu), Machinarium (powiedzmy) o miłości. Tak samo Braid. Bioshock ma też w sobie bardzo wiele "sztuki", stylistyka gry, stylizacja na lata 20-30-40. Arcydziełem jest np taki Neverhood. Za wszytko co sobą prezentował. W wielu grach mam do czynienia ze sztuką, ale jeśli Ty podchodzisz do tego tak konsumpcyjnie to po co Ci zmiana zakończenia? Takie podejście kojarzy mi się tylko i wyłącznie z kupić, przejść, zapomnieć, a Ty jeszcze oczekujesz, że coś powinieneś dostać. Sam mam takie podejście do wielu rzeczy, wiele gier przeszedłem albo z obowiązku, albo tylko dlatego, żeby bez używania mózgu się rozerwać. Nie oczekuję jednak od twórcy, że coś dostane bo tupnę nóżką i nazwę się fanem. Przyjmuję jego koncepcję do wiadomości - jeśli jest zła to ganię, jeśli jest dobra chwalę.

@wuwu
Wiedziałem, że historyk będzie musiał się wtrącić :D

Modifié par BlindObserver, 27 mars 2012 - 03:05 .


#2108
Shaar QelKressh

Shaar QelKressh
  • Members
  • 67 messages
No w tym przypadku, to właśnie konsumpcyjne podejście jest jak najbardziej na miejscu, jeśli chodzi o zmianę zakończenia. Chcę skonsumować coś dobrego, więc żądam zmian, aby coś ciężkostrawnego smakowało lepiej.

Natomiast fakt, iż przytaczam kilka przykładów, które, moim zdaniem, świadczą, że nie wszystko w założeniu było sztuką, a na pewno nie było dziełami zamkniętymi, nie świadczy, że mam konsumpcyjne podejście do ogólnie pojętych dzieł.

Tak, każdy twórca ma prawo do własnego podejścia do dzieła.
Zgadzam się w pełni.
Dlatego wielu twórców tworzyło do szuflady i zauważani są dopiero po śmierci.
Van Gogh za życia sprzedał 2 obrazy. Oba swojemu bratu.

@ww1990ww
Dzięki za poprawki.
Fakt, Mozart to inna para kaloszy. To był ewenement jedyny w swoim rodzaju i drugiego takiego próżno szukać.
Co do mecenatu też racja, przypomniał mi się tu Gaudi i jego mecenas Guel (na ten przykład).
Nie zmienia to jednak faktu, moim zdaniem, że znakomita część dziś uznanych dzieł była tworzona na zamówienie. Równie znakomita do szuflady. Naprawdę niewiele jest takich, które od początku do końca były koncepcją artysty i zostały przyjęte bez szemrania.

Jak już pisałem- nie odmawiam grom i ich twórcom artystycznych aspiracji.
Jednak nieporozumieniem jest dla mnie, zaznaczam- dla mnie, nazywanie twórcy gier, z założenia artystą z osobistą koncepcją na dzieło.

Mecenas EA zażądał od twórcy BioWare, by gra była gotowa na konkretny termin.
Wtedy powieli się grę w n egzemplarzy i zarobi krocie.
Twórca, z racji, że część zarysu dzieła dziwnym trafem wydostała się do publicznej wiadomości, postanowił zarys nieco zmienić, ponieważ zaskoczenia pełnego już nie będzie.
Trzeba przygotować nowe zaskoczenie.
Pech chciał, że zakończeniem/zaskoczeniem zajmował się de facto jeden facet, który niespecjalnie ogarnął całość i wyszła bardziej pupa mokra niż rewelacyjne zakończenie/zaskoczenie.
Tak uważam ja (Jarząbek chciałoby się rzec...).

Hipotetycznie- Rodin dłubie Myśliciela na zamówienie. Zleceniodawca przyspiesza termin odbioru, bo imprezja urodzinowa, na której Myśliciel ma być prezentem będzie tydzień wcześniej.
Rodin pracuje dniami i nocami, nie dosypia, nie dojada. Dłubie na potęgę.
Na sam koniec młoteczek mu się omsknął i odłupał jeden palec, tudzież u lewej stopy się omylił i zrobił 6 palców.
Efekt widoczny na pierwszy rzut oka- niedoróbka. Niewybredny zleceniodawca bierze, jak leci i dawaj, prezentować.
Jak myślicie, obdarowanemu spodoba się taki wyrzeźbiony mutant?

Powiecie, że nie ma porównania z hipotetycznym obdarowanym, bo on dostał prezent, a przecież darowanemu koniemu... My zaś musimy płacić, ale to tym bardziej usprawiedliwia psy wieszane na Bio i EA.

Jeśli dzieło ma być uznane za dzieło, to niech będzie dopracowane.
Jak widać na załączonych obrazkach, co raz więcej świadczy o tym, że ME3 nie jest dopracowane.

Modifié par Shaar QelKressh, 27 mars 2012 - 04:08 .


#2109
alpiePL vel Dziejski

alpiePL vel Dziejski
  • Members
  • 153 messages
Shaar QelKressh, tak jest, dokładnie tak - i tak trzymać :) Mamy prawo domagać się dobrego produktu.

#2110
Synhr0

Synhr0
  • Members
  • 129 messages
Czytając wasze posty odnośnie sztuki , przypomniała mi się gra z mojej młodości a mianowicie Virtua Fighter genialnego twórcy Yu Suzuki z AM2 . Gra jest z 1993 r.

A tu fragment odnośnie tej gry z Wiki .

"In 1998, the series was recognized by the Smithsonian Institution for contributions in the field of Art and Entertainment, and became a part of the Smithsonian Institution's Permanent Research Collection on Information Technology Innovation. The arcade cabinets are currently kept at the Smithsonian's National Museum of American History."

#2111
BlindObserver

BlindObserver
  • Members
  • 3 665 messages
Macie prawo domagać się, ale oni nie mają obowiązku tego zrobić. Jeśli myślicie inaczej to naprawdę będzie ciężko.

Modifié par BlindObserver, 27 mars 2012 - 04:43 .


#2112
alpiePL vel Dziejski

alpiePL vel Dziejski
  • Members
  • 153 messages
Że coś znajduje się w amerykańskim muzeum nie oznacza, że to coś jest działem sztuki :D

Im szybciej doganiamy "cywilizację Zachodu" i się do niej upodabniamy, tym bardziej zaczynam tęsknić za PRLem.

#2113
Shaar QelKressh

Shaar QelKressh
  • Members
  • 67 messages
Jasne.
Zostało przez Smithsonian Institution uznane i zdaniem członków instytutu powinna znaleźć się w zasobach tegoż.

Zdaniem historyków sztuki pełniące funkcję użytkową powszechne w baroku portrety trumienne także powinny znajdować się z zasobach muzeów. I znajdują się.

Jednak to potwierdza moje wywody- zostały uznane post factum, a nie w chwili powstawania i powstania.
To też potwierdza tezę, że gra może być uznana za sztukę. Ale nie każda.

#2114
alpiePL vel Dziejski

alpiePL vel Dziejski
  • Members
  • 153 messages

BlindObserver wrote...

Macie prawo domagać się, ale oni nie mają obowiązku tego zrobić. Jeśli myślicie inaczej to naprawdę będzie ciężko.


Pewnie że nie mają obowiązku, ale czy kupisz później od nich jakąś grę, jeśli tego nie zrobią? Bo ja raczej nie.

#2115
michal9o90

michal9o90
  • Members
  • 1 198 messages

BlindObserver wrote...

@michal9o90
Po co mam być szczery w stosunku do osoby, której nie znam? Czepiam się Twoich postów, bo albo są to jakieś zbitki myśli mające tyle sensu, co zeszłoroczny śnieg, albo wciskanie innym swojej racji. A ja nie lubię czegoś takiego, niezależnie czy to jesteś Ty, moderator czy ktokolwiek inny. Nie wiem czy Osse robi "ordynarnie" z Was idiotów, bo nie czytam długich tekstów, chyba, że są kierowane do mnie. Zresztą takie wojenki mnie gówno obchodzą, czepiam się tylko chamstwa lub braku logiki. Nie chce mi się kolejne 30x udowadniać Tobie, że w czymś nie masz racji. Czasem warto przemyśleć niektóre sprawy zanim się je napisze, bo może okazać się, że trafi się na kogoś mądrzejszego i wyjdzie się na idiotę w jego oczach.

Zastępuj zwroty "napewno" czy "na 100%" czymś w rodzaju "myślę, że tak" jest lub podobne. Kategoryczność w Twoich wypowiedziach jest cechą, która mnie irytuje. Gdyby jeszcze to miało jakieś podstawy, że tak piszesz, ale czasem piszesz (z kilkowa innymi użyszkodnikami) dla samego pisania. Wątek rośnie, a od dawna jest o dupie maryny. Masa flejmu (do którego sam się przyczyniam), a informacji bardzo mało, same domysły kwitowane słowami napewno. Napewno to się urodziłeś i napewno umrzesz. W świecie gier nic nie jest pewne.


Jedna uwaga, jeśli coś jest pewne to się pisze, że na 100%, więc mi nie wciskaj takich pouczających teścików. I na drugi raz czytaj a nie wypowiadasz się nie znając podstaw sprawy. Mnie też wkurza twoje wszechwiedzące podejście i upominanie każdego, bo flejmujesz tu nie raz i piszesz głupoty, które w twoim mniemaniu są w 100% pewne, czyli zaprzeczasz sam swoim zasadom, nie używając okresleń, że według ciebie. Tyle w temacie.

Modifié par michal9o90, 27 mars 2012 - 04:59 .


#2116
BlindObserver

BlindObserver
  • Members
  • 3 665 messages
@Shaar
Taaa, a sztuka nowoczesna trochę nie pasuje do tej Twojej teorii. Nie wiem dlaczego nadal uważasz, że musi minąć jakiś dłuższy okres czasu, żeby coś uważać za sztukę...

@alpiePL
Hmm, gry od Bioware mi totalnie zwisają. Zero innowacji, klepią kotleta za kotletem, a wszędzie masz dokładnie ten sam system z bohaterską drużyną i jej problemami. Nie chcę zakończenia, za które musiałbym zapłacić. Jeśli lubicie jak się Was robi w konia to proszę bardzo - zostaniecie zrobieni 2x. Moje życie się nie zmieniło po tym jak zobaczyłem zakończenia, Bioware uważałem za studio słabe już od jakiegoś czasu więc kupno ich przyszłych gier nie ma nic wspólnego z tym jak się skończyło ME3 i na ile to zakończenie było logiczne bądź nie. W przypadku żadnego producenta, żadnej gry nie chciałem, żeby zmieniano zakończenie. Wolę, żeby zaczęli coś nowego, a nie klepali milion płatnych DLC do ME3, na które już ślinią się wygłodniali "fani" (uwielbiam to słowo :D). Na DA3 nie czekam, bo po DA2 uważam, że powinni olać to ultra mega super (...) uniwersum i zrobić coś świeżego. Co do kupowania jeszcze to i tak ich gry zwykle kupuje po dużych obniżkach cen i zwykle klucze. Na mnie nie zarabiają.

@michal9o90 
:lol: - tyle mniej więcej mam do powiedzenia.

Modifié par BlindObserver, 27 mars 2012 - 04:59 .


#2117
aszua

aszua
  • Members
  • 348 messages
Co do sztuki to sprawa jest akurat prosta - żeby istniało dzieło sztuki MUSI być artysta. A artystą się zostaje a nie uznaje się za takowego (oczywiście są tacy co myślą, że są artystami, ale nie są uznawani, jednak lepiej chyba być profesjonalistą, albo rzemieślnikiem niż kiepskim/beznadziejnym/nieutalentowanym artystą) Bardzo rzadko dzieje się odwrotnie - jakieś dzieło zostaje uznane za sztukę a więc jego twórca zostaje automatycznie nobilitowany do miana artysty)

Co do gier - gra to produkt z zamierzenia stworzony dla zarobku, albo dla zabawy, albo z jakichś innych przyczyn, natomiast u podstaw nie stoi idea stworzenia dzieła sztuki. Niemniej bywają produkty użyteczności, które wybijają się jakością wykonania, ideą, zamysłem, koncepcją itp i takie dzieła uznaje się za rzemiosło artystyczne. To bardzo niedoceniany termin a oznacza ni mniej ni więcej dzieło o najwyższym stopniu wykonania, oznacza twórcę, który osiągnął artyzm.
Bardzo wielu znanych twórców było/jest artystami-rzemieślnikami, tylko że słowo rzemieślnik ma pejoratywny oddźwięk i dlatego częściej nazywa się ich artystami w swoim fachu.

Gra wybitna zatem może zostać uznana za wytwór rzemiosła artystycznego, ale nie za sztukę, bo nie mamy artysty i inne założenia legły u podstaw jej powstania.

#2118
NoRwaG

NoRwaG
  • Members
  • 134 messages

BlindObserver wrote...



Macie prawo domagać się, ale oni nie mają obowiązku tego zrobić. Jeśli myślicie
inaczej to naprawdę będzie ciężko.






Zgadzam się my mamy prawo a oni nie mają
obowiązku słuchać. Pisałem już że zakończenie mi się nie podoba i czego
oczekuje. Ale szkoda się powtarzać. Więc naprawdę przydał by się moderator albo
z pięciu by ogarnął ten bałagan.  No i powtarzając
to co mówiłem ze 40 stron temu musimy czekać na informację i wyrażać swoje
opinie a nie gadać bez i się kłócić. Co nie ma sensu bo wszyscy jesteśmy
graczami i tak po prostu nie wypada.:D

Modifié par NoRwaG, 27 mars 2012 - 05:01 .


#2119
Shaar QelKressh

Shaar QelKressh
  • Members
  • 67 messages
@Blind

Jasne, ze nie mają obowiązku.
Najmniejszego.

Mogą pozostawić wszystko tak, jak jest.

Wtedy niezadowolonym pozostanie przerzucić się na innego twórcę, który bardziej dopracowuje dzieła.

Wolny wybór każdego.
Twórcy, czy tracić klientów i odbiorcy, czy się przestawiać na innego twórcę.

Autorzy serialu nie muszą się do mnie dostosowywać. Jeśli chcą mnie i mi podobnych utrzymać przy sobie, to przerobią scenariusz. Jeśli nie chcą, nie muszą.
Poszukam sobie innego serialu, a ten zostawię tym, którzy to lubią.
Krótka piłka.

@Aszua

To, co mówisz o grach- w pełni przyznaję Ci rację. Bardzo dobrze, że użyłaś zwrotu rzemiosło artystyczne.
Chylę czoła.
Co do używanego przeze mnie słowa rzemiosło- używałem go swiadomie i z pełnym szacunkiem do rzemieślnika. Chocby to był Bach, którego uwielbiam.

Co do pojęcia artysty. Hmmm...
W dzisiejszej dobie (kieruję to też do Blinda) sztuka stała się ideą samą dla siebie. Tak, dziś człowiek postanawia być artstą i zostaje nim samemu nazywając się artystą. Czy słusznie? W bardzo wielu przypadkach nie, ale nie jest to regułą.
Kiedyś dzieła i arcydzieła powstawały przy okazji, albo do szuflady.

Dopiero w 20 wieku artysta stał się wyłącznie artystą. Inna sprawa, że wielu,nazywających sie artystami, artystów musi chałturzyć, by żyć.

Modifié par Shaar QelKressh, 27 mars 2012 - 06:03 .


#2120
BlindObserver

BlindObserver
  • Members
  • 3 665 messages
@Shaar
No właśnie szkoda, że tak słabo się wszyscy przerzucają na innych. Ja tam się dawno przerzuciłem i wierzę tylko jednemu producentowi gier - Irrational Games. Trochę mniej Redom, ale Ci przynajmniej nie wciskają kitu o niekompatybilności dodatków z grą. Bioware po DAO się dla mnie skończyło, ci ludzie są wypaleni, kreatywność zatracili już dawno temu.

#2121
Captain Price

Captain Price
  • Members
  • 31 messages
Zauważcie, że filmy na początku też nie były uznawane za sztukę. Pierwsze nagrania były tylko dokumentami, potem zaobserwowano popyt na "ruchomy obraz" i zaczęto dodawać do niego aspekty takie jak fabuła. Znacznie później od pierwszego nagrania, film został uznany za dziesiątą muzę.
Podobnie jest z grami. Na samym początku powstawały takie gry jak Wolfenstein, które powiedzmy sobie szczerze nie były zbyt ambitne, ale twórcy zaczęli je rozwijać tworząc interaktywne filmy akcji jak Modern Warfare. A teraz nadszedł czas na najtrudniejszą dziedzinę gier RPG, które zupełnie mogą odmienić spojrzenie na nie. Jestem zwolennikiem "Teorii Indoktrynacji", więc uważam, że BioWare zrobił właśnie taki krok ku zupełnym zmianom. Kto wie może kiedyś nasze dzieci lub wnuki będą się uczyć o grach jako jedenastej muzie.

#2122
alpiePL vel Dziejski

alpiePL vel Dziejski
  • Members
  • 153 messages
@BlindObserver
Skoro gry BioWare totalnie Ci zwisają, nie rozumiem dlaczego bierzesz udział w tej dyskusji na tym forum. Nie zrozum tego, że chciałbym Ci odebrać głos - po prostu tego nie rozumiem.

Mnie seria ME nie zwisa. Przyzwyczaiłem się do gry - spędziłem nad nią setki godzin i chciałbym zobaczyć sensowne i logiczne zakończenie, a nie jakieś gówno - dlatego popieram protest. A co z tego wyjdzie... to już całkiem inna sprawa.


@Captain Price
Dokładnie. Za jakiś czas (niektóre) gry komputerowe mogą i będą pewnie uznane za działa sztuki. Na razie są to produkty i jako takie je postrzegam. Zgadzam się z wcześniejszym podejściem do tematu zaprezentowanym przez Shaar QelKressh.

Modifié par alpiePL, 27 mars 2012 - 05:24 .


#2123
ww1990ww

ww1990ww
  • Members
  • 913 messages
Boze tylko nie sztuka współczesna. Kupka śmieci to cud sztuki. Jakoś dla mnie sztuka skończyła się gdzieś w okolicach lat 40 poprzedniego wieku. Potem to już tylko odtwórstwo.

Co do kotletów Bioware. Ja to widzę tak że Bioware kiedyś było jak 5 gwiazdkowa restauracja a teraz staje się tanią jadłodajnią. Ale nadal twierdz ze ma te 5 gwizdek. A że krytycy kulinarni nie ci co kiedyś to sobie kucharze na to pozwalają.

Jest jeszcez taki mały problem z tą waszą definicja dzieła sztuki. Gdyby dzisiaj ktos chciał w Hollywod wyreżyserować film na poziomie Gabinetu Doktora Cagillari czy ktos by na to poszedł? Nie. gry komputerowe sa nadal na poziomie. "Wyjścia robotników z fabryki". Filmy przez długi czas nie robili księgowi a gry juz dawna robią księgowi a nie tworcy.

Modifié par ww1990ww, 27 mars 2012 - 05:27 .


#2124
Captain Price

Captain Price
  • Members
  • 31 messages
Jak już ktoś mówił powyżej. Sztuka to absolutnie subiektywna rzecz. Dla kogoś dzieła Michała Anioła mogą być g...no warte i może się się z nich nabijać. Oczywiście nie porównuje tutaj ME3 do dzieł Michała Anioła. Chciałem zwrócić uwagę, że z filmami było bardzo podobnie jak jest teraz z grami a historia lubi się powtarzać.
Po części masz rację, zawsze będą ludzie, którzy nie uznają gier za sztukę, ale z czasem może ich być co raz mniej.

#2125
BlindObserver

BlindObserver
  • Members
  • 3 665 messages
@alpiePL
Najprostszą odpowiedzią jest: bo mi się nudzi :D Nie zwisały mi gdy wydawali Baldur's Gate i DAO. Teraz to jest zwykły mainstreamowy produkt z nielicznymi przebłyskami, w krótkich momentach rozgrywki. Nie wierzę, że oni byliby w stanie zrobić takie zakończenie, które by Was usatysfakcjonowało, obojętnie jakie by ono nie było. Za dużo łykania marketingu przez dwie poprzednie gry i wierzenie twórcom w to co mówią. Brak dystansu w obecnym świecie to chyba najgorsze co może być.