Musi on jednak na to miano zasłużyć.
Nie zakładajmy, że coś, co jest w danym momencie tworzone, jest tworzone z zamysłem tworzenia dzieła sztuki.
To się nam sugeruje, gdy wymagamy dopracowania ME3. Dzieła sztuki się nie zmienia.
Ani Bach, ani Mozart nie tworzyli w swoim czasie dzieł sztuki. Tworzyli w większości na zamówienie. By grane to było w kościołach (masowe rozpowszechnianie utworu), na koncertach na pokojach książąt (elitarne koncerty zamknięte- dziś też takie są).
Dopiero po czasie zostały uznane za dzieła najwyższych lotów. Po czasie.
Po tym samym czasie są rozpowszechniane w dziesiątkach tysięcy egzemplarzy.
Tak nawiasem- nie mamy zielonego pojęcia, ile razy Mozart, czy Haydn, czy Vivaldi poprawiali swoje dzieła, by były możliwie doskonałe i się podobały możliwie największej liczbie ludzi, a mecenasom w pierwszej kolejności.
Sorka, ale wtedy te dzieła były rzemiosłem.
Da Vinci Mona Lisę tworzył na zamówienie. Wykonywał pracę zleconą. Nie raz to i owo tam poprawiał. Jego dzieła nie od razu zostały uznane za artyzm i sztukę wysoką.
Były wtedy rzemiosłem.
Freski w Kaplicy Sykstyńskiej Buonarottiego to też praca zlecona- rzemiosło.
Dziś to sztuka.
Jestem pewien,że jeśli coś się nie podobało, to musiał poprawiać.
Dziś uznani artyści w swoim czasie prowadzili usługową działalność zdobniczą.
Zdobili to, co im zlecono tak, by się zleceniodawcy podobało.
Jaguar E- type w swoim czasie był ot, samochodem. Niespecjalnym w prowadzeniu. W miarę niezbyt drogim.
Dopiero teraz jest ikoną motoryzacji. Dziełem sztuki wartym setki tysięcy dolarów za sprawny egzemplarz.
Powstrzymajmy się od nazywania ludzi Z Bio artystami mającymi niezaprzeczalne prawo do własnej koncepcji dzieła. Mało kto za życia został uznany artystą tworzącym sztukę wysoką.
A ich dzieła musiały swoje odleżeć, zanim zostały uznane za wiekopomne.
Tak, zgadzam się- Limbo, Machinarium, World of Goo- to można uznać za dzieła wspaniałe i nieprzyzwoicie dobre. prawie sztukę. Aby to "prawie" zniknęło muszą przetrwać próbę czasu.
Wkuć się w pamięć ludzką na długi czas, a nie pamięć tylko jednego, czy dwóch pokoleń.
Wtedy to będzie sztuka.
Co do Bastionu- zwykła rąbanka, wprawdzie w niesamowitej oprawie, ale tylko rąbanka.
Wielu współczesnych twórców próbuje zwrócić uwagę na siebie przeróżnymi, mniej, lub bardziej kontrowersyjnymi dziełami.
Niezapomnianymi artystami ze swoimi dziełami zostaną dopiero wtedy, gdy przetrwają dla potomnych.
Modifié par Shaar QelKressh, 27 mars 2012 - 02:34 .




Ce sujet est fermé
Retour en haut





