@BlindObserver
"Idealne" zakończenie, opisałem parę postów wyżej...
Jeśli to były majaki: To strzelam, że będzie tak: Shepard budzi się na Cytadeli i widzi, że Anderson i 2 towarzyszy, których wzięliśmy przez ten cały czas próbowało go ocucić (koniec końców, promień zwiastuna nie trafił w nas, a przed nami, więc równie dobrze fala uderzeniowa mogła nas TYLKO ogłuszyć, zresztą porównałem linię, którą przetnie ten laser i naszą pozycję... On nam g***o zrobi, bo przeleci obok). Idziemy do głównej sali tam banda uzbrojonych po zęby centurionów Cerberusa, zabijemy ich i dotrzemy do człowieka Iluzji, który zyskał dostęp do baz danych poprzednich cywilizacji i zacznie odwalać taką gadkę jak Saren, że Żniwiarzy nie da się pokonać i bla bla bla. Potem albo go postrzelimy, albo nakłonimy do tego, że się myli. Aktywujemy cośtam w Cytadeli, Tygiel wleci, ustawi się, a potem odpali falę uderzeniową, która zniszczy Żniwiarzy i zostanie przekazana przez przekaźniki masy, by dosięgnąć ich wszystkich. Energia przekaźników zostanie ograniczona, ale jakieśtam moduły samo-naprawcze sprawią, że się zregeneruje... Za kilka lat. Na koniec Shepard triumfalnie wraca na Normandię, przy okazji... Hackett dzwoni i mówi, że Tygiel cośtam odblokował i można użyć Cytadeli jako przekaźnika. Shepard przechodzi na zasłużoną (3 razy ratował galaktykę) emeryturę i opuszcza Normandię u boku swojego LI ustępując miejsca kapitana Kaidanowi/Ashley. Potem mamy przeskok czasowy o 5 lat, kiedy przekaźniki znowu zaczęły działać i widzimy Sheparda na Cytadeli jak to dobiera medal od rady (w tej wersji Anderson przeyżywa), zostaje mu postawiony pomnik. Są tam byli członkowie drużyn ze wszystkich trzech części i przedstawiciele różnych ras (w tym Raknii), mamy możliwość dowiedzenia się tego co się działo przez te parę lat, między innymi jeśli sprawiliśmy, że i Gethy i Quarianie mają pokój było wspominane przez Tali o metodach jakie stosują Gethy, aby wspomóc ich układ odpornościowy, co za tym idzie Quarianie bez kombinezonów. Jeszcze inny pomysł (który chiałbym ujrzeć) to to, że Miranda zajęła miejsce Człowieka Iluzji, ale stara się prowadzić te organizację wg. Idei, które były nam przedstawiane w dwójce. Już wszystko ma się pięknie skończyć... Kiedy dostajemy informację, że jeden żniwiarz (Zwiatun... No co? Jest największy, najstarszy i prawdopodobnie najsilniejszy...) przetrwał i przez te parę lat atakował mniej znane światy, a przez odbudowę Galaktyki nikt nie zwrócił na to uwagi, tak więc wysyła się flotę do walki z jego zindoktrynowanymi.
Serio? Tak trudno było wymyślić Happy End z bramką na DLC/kolejną część?
(Spoilery) Zakończenia ME3
Débuté par
mareczekpr0
, mars 08 2012 03:34
#201
Posté 11 mars 2012 - 04:06
#202
Posté 11 mars 2012 - 04:07
Blind, nie wiem jak inni, ale ja mocno skłaniam się ku tezie, że to DLC z zakończeniem już istnieje i było to odgórnie ustalone przed premierą. I jeśli takowe się pojawi, to nie pod naporem presji graczy. To DLC nie będzie uzupełnieniem czy dodatkiem, a kontynuacją. Pełnym zamknięciem trylogii.
#203
Posté 11 mars 2012 - 04:11
BlindObserver wrote...
@Donvessa
Ja też "dzieliłem się opiniami i wrażeniami" dotyczącymi DA2 i na końcu wyszło, że jestem hejterem i narzekam
Zastanawiam się jak można kogoś posądzić o hejtowanie tak niekompletnej gry.
Modifié par Szincza, 11 mars 2012 - 04:11 .
#204
Posté 11 mars 2012 - 04:15
@BlindObserver mi z zakończeniem nie chodzi o to by pokazali filmik jak Shepard ze swoją LI jest na plaży.
Mogliby zastosować metodę znaną z Dragon Age, w ramkach ładnie opisać jak nasze decyzje czy wybór zakończenie wpłynęły na losy galaktyki i jak ona wygląda. Nie ma tego i dlatego uważam że zakończenie pisane na kolanie.
Mogliby zastosować metodę znaną z Dragon Age, w ramkach ładnie opisać jak nasze decyzje czy wybór zakończenie wpłynęły na losy galaktyki i jak ona wygląda. Nie ma tego i dlatego uważam że zakończenie pisane na kolanie.
Modifié par mareczekpr0, 11 mars 2012 - 04:15 .
#205
Posté 11 mars 2012 - 04:19
@BlindObserver
oczywiście, że ciężko stwierdzić co tak naprawdę byłoby tym najlepszym zakończeniem - każdy przecież ma swoje gusta, każdemu może mieć inne wyobrażenie na temat tego epickiego zakończenia. Ale wydaje mi się, że jedyną odpowiedzią na to jest - każde, ale nie takie jakie jest
A tak bardziej na serio, to wydaje mi się, że najlepszym zakończeniem po prostu było by najprostsze, najbardziej oczywiste - Shepard ostatecznie odpala Tygla, zanim Żniwiarze giną na krótko pojawia się przed nim avatar Zwiastuna i ciśnie swoją gadkę w stylu, że to nic nie zmienia i że kiedyś znajdą "inny sposób", nawet nie musi jakoś specjalnie wszystkiego wyjaśniać, w końcu Żniwiarze giną, galaktyka ocalona, a na końcu jeszcze kilka notek (może być nawet coś ala Baldur's Gate) o tym, co się stało z towarzyszami oraz z samym Shepardem po tej wojnie, a także jak dalej rozwijała się sytuacja polityczna w galaktyce (bazując na twoich dokonaniach - np. zaprowadzeniu pokoju między Gethami i Quarianami, czy wyleczeniu Krogan)
to wszystko, nic więcej, to by wystarczyło, żeby myślę przynajmniej te 80% z 90% graczy na dzień dzisiejszy delikatnie rzecz ujmując, zniesmaczonych, żeby oni wszyscy byli w pełni zadowoleni
oczywiście, że ciężko stwierdzić co tak naprawdę byłoby tym najlepszym zakończeniem - każdy przecież ma swoje gusta, każdemu może mieć inne wyobrażenie na temat tego epickiego zakończenia. Ale wydaje mi się, że jedyną odpowiedzią na to jest - każde, ale nie takie jakie jest
A tak bardziej na serio, to wydaje mi się, że najlepszym zakończeniem po prostu było by najprostsze, najbardziej oczywiste - Shepard ostatecznie odpala Tygla, zanim Żniwiarze giną na krótko pojawia się przed nim avatar Zwiastuna i ciśnie swoją gadkę w stylu, że to nic nie zmienia i że kiedyś znajdą "inny sposób", nawet nie musi jakoś specjalnie wszystkiego wyjaśniać, w końcu Żniwiarze giną, galaktyka ocalona, a na końcu jeszcze kilka notek (może być nawet coś ala Baldur's Gate) o tym, co się stało z towarzyszami oraz z samym Shepardem po tej wojnie, a także jak dalej rozwijała się sytuacja polityczna w galaktyce (bazując na twoich dokonaniach - np. zaprowadzeniu pokoju między Gethami i Quarianami, czy wyleczeniu Krogan)
to wszystko, nic więcej, to by wystarczyło, żeby myślę przynajmniej te 80% z 90% graczy na dzień dzisiejszy delikatnie rzecz ujmując, zniesmaczonych, żeby oni wszyscy byli w pełni zadowoleni
#206
Posté 11 mars 2012 - 04:20
Dla zainteresowanych - edit na poprzedniej stronie.
@klimuk777
Dlaczego uważasz, że to co wymyśliłeś jest dobre? Bo Ci się podoba, bo taka wizja do Ciebie dociera. Do mnie dociera średnio i też średnio mnie obchodzi, co będzie się działo potem. Wiem, że to co BW zrobiło mogło być niezamierzone, ale ja tam wolę sobie pomyśleć przy zakończeniu, a nie oglądać film z cieszącymi się ryjami. Kolejna gra z serii ME? Pewnie, ale NIE z tymi postaciami, NIE w tym okresie, NIE dotycząca w żadnym stopniu komandora i jego załogi. Do tego zakończenia podchodzicie tak, jak ja do info o Baldur's Gate 3. Nie wiem, może w Waszych oczach seria ME jest wybitna, dla mnie jest to bardzo dobry shooter, z bardzo dobrą fabułą. Nie mniej, nie więcej.
@Szincza
Cóż, żeby to jeszcze łajnował na grę to rozumiem, ale pisałem rzeczy podobne do tego co jest w tym temacie
Z tym, że dotyczące właściwie wszystkiego, nie tylko samego zakończenia, o którym to napisałem chyba najmniej.
@zelaznoreki
Właśnie w tym problem, że oni nie mogą bazować na moich dokonaniach. Jest za dużo zmiennych, a przecież już teraz widać flejm, że decyzje gówno znacza w trójce. Jak dla mnie wyborów w serii ME w ogóle mogłoby nie być, przecież to gra akcji. Co do notek o towarzyszach - cóż, mogą to zrobić w prosty sposób, tak muszą wypuścić patcha, bo gra jest pełna bugów, a napisanie kilku zdań nie jest trudne i zapewne uciszy trochę społeczność. Nie wiem jednak o co walczycie. To jak walka o to, żeby ME3 było bardziej erpegowe niż ME2. Ktoś w ogóle myśli, że tak jest?
@klimuk777
Dlaczego uważasz, że to co wymyśliłeś jest dobre? Bo Ci się podoba, bo taka wizja do Ciebie dociera. Do mnie dociera średnio i też średnio mnie obchodzi, co będzie się działo potem. Wiem, że to co BW zrobiło mogło być niezamierzone, ale ja tam wolę sobie pomyśleć przy zakończeniu, a nie oglądać film z cieszącymi się ryjami. Kolejna gra z serii ME? Pewnie, ale NIE z tymi postaciami, NIE w tym okresie, NIE dotycząca w żadnym stopniu komandora i jego załogi. Do tego zakończenia podchodzicie tak, jak ja do info o Baldur's Gate 3. Nie wiem, może w Waszych oczach seria ME jest wybitna, dla mnie jest to bardzo dobry shooter, z bardzo dobrą fabułą. Nie mniej, nie więcej.
@Szincza
Cóż, żeby to jeszcze łajnował na grę to rozumiem, ale pisałem rzeczy podobne do tego co jest w tym temacie
@zelaznoreki
Właśnie w tym problem, że oni nie mogą bazować na moich dokonaniach. Jest za dużo zmiennych, a przecież już teraz widać flejm, że decyzje gówno znacza w trójce. Jak dla mnie wyborów w serii ME w ogóle mogłoby nie być, przecież to gra akcji. Co do notek o towarzyszach - cóż, mogą to zrobić w prosty sposób, tak muszą wypuścić patcha, bo gra jest pełna bugów, a napisanie kilku zdań nie jest trudne i zapewne uciszy trochę społeczność. Nie wiem jednak o co walczycie. To jak walka o to, żeby ME3 było bardziej erpegowe niż ME2. Ktoś w ogóle myśli, że tak jest?
Modifié par BlindObserver, 11 mars 2012 - 04:31 .
#207
Posté 11 mars 2012 - 04:28
Wiecie, tak czytam wasze komentarze i sam już nie wiem - kto z was chce lepszych zakończeń, a kto nie chce. Od oficjalnej premiery gry minęło zaledwie 2 dni. Żeby twórcy zainteresowali się stworzeniem lepszych zakończeń musieliby mieć pewność, że za tym pomysłem stoi nie 100 000 ludzi tylko o wiele wiele więcej.
Jeśli chodzi o przyszłe DLC, oczywiste jest to, że będą. Nikt z was nie może tutaj wykluczyć, że nie powstaną. Będą, może już są gotowe i przechodzą certyfikacje albo są jeszcze ulepszane przed oficjalnym potwierdzeniem. Lecz jak sobie tak popatrzę na to całe EA to aż ogarnia mnie smutek, że twórcy z tymi zakończeniami mogą kompletnie nic nie zrobić.
Oczywiście, że chciałbym lepszych zakończeń, lecz jakby popatrzyć tak na to z innej strony to aż ogarnia mnie wielki żal. Zakończenie jest w każdej grze, ME3 różni się tym, że te zakończenia kończą nie uniwersum ME tylko opowieść Sheparda. DLC z zakończeniami to jest bardzo marny pomysł, zwłaszcza, że za coś takiego powinno się nie płacić. Do czego zmierzam? Do tego, że twórcy pewnie z nas 'fanów' się śmieją, nawet nie traktują nas poważnie.
Nie zdziwię się jak to DLC/patch (ulepszające zakończenia) na które prawdopodobnie każdy z was czeka nie wyjdzie. DLC tylko i wyłącznie ulepsza grę o nowe misję, rzeczy i takie tam bzdury. Zakończenia jako DLC to jest pomysł jak najbardziej wyjęty z dupy. Powinny być za darmo, w formie patcha i oficjalnych przeprosin, że zawiedli graczy. Jesteśmy konsumentami, wydajemy duże pieniądze na gry, które warte są co najmniej 20zł. Między innymi jesteśmy ruchani w pupę właśnie przez takie dygresje twórców.
Znając fanów, nawet jakby DLC kosztowało 100zł to większość i tak by je kupiła nawet nie zastanawiając się co w nim 'dokładnie' się kryje. I czy akurat to jest to czego chcą. Naprawdę, nie możemy pozwalać sobie na takie traktowanie przez takie właśnie korporacje jak EA. To jest wyzysk pieniędzy przez głupotę.
Jeśli chodzi o przyszłe DLC, oczywiste jest to, że będą. Nikt z was nie może tutaj wykluczyć, że nie powstaną. Będą, może już są gotowe i przechodzą certyfikacje albo są jeszcze ulepszane przed oficjalnym potwierdzeniem. Lecz jak sobie tak popatrzę na to całe EA to aż ogarnia mnie smutek, że twórcy z tymi zakończeniami mogą kompletnie nic nie zrobić.
Oczywiście, że chciałbym lepszych zakończeń, lecz jakby popatrzyć tak na to z innej strony to aż ogarnia mnie wielki żal. Zakończenie jest w każdej grze, ME3 różni się tym, że te zakończenia kończą nie uniwersum ME tylko opowieść Sheparda. DLC z zakończeniami to jest bardzo marny pomysł, zwłaszcza, że za coś takiego powinno się nie płacić. Do czego zmierzam? Do tego, że twórcy pewnie z nas 'fanów' się śmieją, nawet nie traktują nas poważnie.
Nie zdziwię się jak to DLC/patch (ulepszające zakończenia) na które prawdopodobnie każdy z was czeka nie wyjdzie. DLC tylko i wyłącznie ulepsza grę o nowe misję, rzeczy i takie tam bzdury. Zakończenia jako DLC to jest pomysł jak najbardziej wyjęty z dupy. Powinny być za darmo, w formie patcha i oficjalnych przeprosin, że zawiedli graczy. Jesteśmy konsumentami, wydajemy duże pieniądze na gry, które warte są co najmniej 20zł. Między innymi jesteśmy ruchani w pupę właśnie przez takie dygresje twórców.
Znając fanów, nawet jakby DLC kosztowało 100zł to większość i tak by je kupiła nawet nie zastanawiając się co w nim 'dokładnie' się kryje. I czy akurat to jest to czego chcą. Naprawdę, nie możemy pozwalać sobie na takie traktowanie przez takie właśnie korporacje jak EA. To jest wyzysk pieniędzy przez głupotę.
#208
Posté 11 mars 2012 - 04:34
I know we've beaten the odds before, but getting there... I don't know, gang.
Wczoraj lekce sobie ważyłem zarzewie tej teorii o ME3, faktycznie sądząc, że ktoś desperacko usiłuje racjonalizować zaistniałą sytuację... Kilka godzin temu przyjrzałem się temu bliżej i jak już tutaj w sumie pisałem, naprawdę mogę stanąć w jednym szeregu z innymi wspierającymi ten pomysł. Yup, to ma olbrzymi sens. Oddychanie bez hełmu podczas ostatniej rozmowy, przeżycie upadku z orbity i inne mogą nieco przekroczyć granice naszej tolerancji. A potem przebudzenie po właściwym wyborze, umysł na swoim miejscu. Cholera, niezależnie od tego co nas czeka, to cieszę się, że przynajmniej dotarliśmy do tak wiarygodnie brzmiącej konkluzji.
Byłoby przednio, jeśli zdarzyłby się ten mały cud i w ciągu dwóch tygodni pewnie będziemy wiedzieć, co jest grane. Mimo wszystko uważam to jednak za dość anty-kulminacyjne i emocjonalnie manipulacyjne. I co dalej? Kolejna godzina-dwie walki? Co z muzyką, aktorami głosowymi? Wszyscy są w jakimś spisku? Poza tym, to EA. Taktyka niekoniecznie w ich stylu.
"Seriously, if you people knew all
the stuff we are planning...you'd, we'll - hold onto your copy of me3
forever" – w tym kontekście ten tweet daje nadzieję, co?
Wierzę, że nadal możemy to w jakiś sposób wygrać.
Wczoraj lekce sobie ważyłem zarzewie tej teorii o ME3, faktycznie sądząc, że ktoś desperacko usiłuje racjonalizować zaistniałą sytuację... Kilka godzin temu przyjrzałem się temu bliżej i jak już tutaj w sumie pisałem, naprawdę mogę stanąć w jednym szeregu z innymi wspierającymi ten pomysł. Yup, to ma olbrzymi sens. Oddychanie bez hełmu podczas ostatniej rozmowy, przeżycie upadku z orbity i inne mogą nieco przekroczyć granice naszej tolerancji. A potem przebudzenie po właściwym wyborze, umysł na swoim miejscu. Cholera, niezależnie od tego co nas czeka, to cieszę się, że przynajmniej dotarliśmy do tak wiarygodnie brzmiącej konkluzji.
Byłoby przednio, jeśli zdarzyłby się ten mały cud i w ciągu dwóch tygodni pewnie będziemy wiedzieć, co jest grane. Mimo wszystko uważam to jednak za dość anty-kulminacyjne i emocjonalnie manipulacyjne. I co dalej? Kolejna godzina-dwie walki? Co z muzyką, aktorami głosowymi? Wszyscy są w jakimś spisku? Poza tym, to EA. Taktyka niekoniecznie w ich stylu.
"Seriously, if you people knew all
the stuff we are planning...you'd, we'll - hold onto your copy of me3
forever" – w tym kontekście ten tweet daje nadzieję, co?
Wierzę, że nadal możemy to w jakiś sposób wygrać.
Modifié par Galadh, 11 mars 2012 - 04:36 .
#209
Posté 11 mars 2012 - 04:37
@BlindObserver nie bądź hejterem i zacznij czytać wcześniejsze posty to zrozumiesz. Bo wpadłeś tu jak Filip z Konopi a chyba nie rozumiesz o co chodzi całej tej masie ludzi. Limbo to złe porównanie.
Chodzi o sam fakt ta gra ma 3 części ludzie przywiązali się do postaci, universum, Sheparda. I całe te starania przez wszystkie 3 części okazują się być niczym. Bo i tak na końcu nie masz wpływu na to co się stanie, Jak narazie ratuje nas jedynie myśl tego że to jednak były halucynacje. I czekamy na odp. BW.
Chodzi o sam fakt ta gra ma 3 części ludzie przywiązali się do postaci, universum, Sheparda. I całe te starania przez wszystkie 3 części okazują się być niczym. Bo i tak na końcu nie masz wpływu na to co się stanie, Jak narazie ratuje nas jedynie myśl tego że to jednak były halucynacje. I czekamy na odp. BW.
#210
Posté 11 mars 2012 - 04:37
@Pidable
Musisz odróżnić fana od fanatyka
Powiedzmy, że ja jestem fanem, zdecydowanie jednak w mniejszym stopniu niż reszta użytkowników sociala. Ja wiem, że nie kupiłbym DLC z zakończeniem (dobra, dostałbym go za darmo, ale to inna sprawa) i nie popieram takiego wyciągania kasy. Zawsze powtarzam, że to gracze są sami sobie winni, bo kupują pełno niepotrzebnych śmieci jak pakiety skórek czy inne gówna. Kupują też średnie DLC, z tych w które grałem do ME2 dobre było tylko i wyłącznie LOTSB, cała reszta to średniaki lub kupsko. Zgadzamy się (e tam, zgadzacie się, ja jestem "czysty") na wycinanie DLC z gier i finansujecie ten proceder. Jakoś nie chce mi się wierzyć, że nasz proteański towarzysz był robiony już po osiągnięciu przez ME3 statusu gold, na 100% był robiony w czasie jej tworzenia. Też oczywiście został wycięty i też ktoś go tam kupi.
@
Pointer669
Ale czego jestem hejterem? Waszych domysłów, Waszych urojeń? Stoję mocno na ziemi, niektórzy jednak chyba zbyt mocno odlecieli w kosmos, na spotkanie z Shepardem. I czy ja tutaj wpadłem jak Filip z konopii - no nie wiem, piszę na tym forum na tyle długo, że to chyba złe porównanie. A że nie pisałem i czytałem tego wcześniej? Cóż, wolę najpierw przejść grę i potem ją ocenić. Tak też zrobiłem, skończyłem grę, zobaczyłem zakończenia, zobaczyłem Wasz płacz i nie wiem dlaczego płaczecie.
Musisz odróżnić fana od fanatyka
@
Pointer669
Ale czego jestem hejterem? Waszych domysłów, Waszych urojeń? Stoję mocno na ziemi, niektórzy jednak chyba zbyt mocno odlecieli w kosmos, na spotkanie z Shepardem. I czy ja tutaj wpadłem jak Filip z konopii - no nie wiem, piszę na tym forum na tyle długo, że to chyba złe porównanie. A że nie pisałem i czytałem tego wcześniej? Cóż, wolę najpierw przejść grę i potem ją ocenić. Tak też zrobiłem, skończyłem grę, zobaczyłem zakończenia, zobaczyłem Wasz płacz i nie wiem dlaczego płaczecie.
Modifié par BlindObserver, 11 mars 2012 - 04:41 .
#211
Posté 11 mars 2012 - 04:43
Matko, następny. Jaki wyzysk ?
Wpływa ktoś na Ciebie i zmusza do zakupu ? Nie przyszło Wam do głowy, że kupujecie coś, cokolwiek by to nie było, dla przyjemności ?
Prosty przykład z kobiecej perspektywy: kupuję szpilki, kolejne. Przecież nie dlatego, że potrzebuję i chodzę boso, a dlatego że sprawiam sobie tym przyjemność. Przyziemną, banalną przyjemność. Ba, kupuję kolejne, bo właśnie uznałam, że te nie pasują do stylizacji i nie wieńczą jej w satysfakcjonujący mnie sposób. To sama reguła przekłada się na zakup DLC.
Kompletnie nie rozumiem, żali o wydawaniu "dużych" pieniędzy na gry.
Wpływa ktoś na Ciebie i zmusza do zakupu ? Nie przyszło Wam do głowy, że kupujecie coś, cokolwiek by to nie było, dla przyjemności ?
Prosty przykład z kobiecej perspektywy: kupuję szpilki, kolejne. Przecież nie dlatego, że potrzebuję i chodzę boso, a dlatego że sprawiam sobie tym przyjemność. Przyziemną, banalną przyjemność. Ba, kupuję kolejne, bo właśnie uznałam, że te nie pasują do stylizacji i nie wieńczą jej w satysfakcjonujący mnie sposób. To sama reguła przekłada się na zakup DLC.
Kompletnie nie rozumiem, żali o wydawaniu "dużych" pieniędzy na gry.
#212
Posté 11 mars 2012 - 04:46
@BlindObserver
Masz całkowitą rację. Nie zaprzeczę.
Mnie przede wszystkim interesuje tylko to, co twórcy o tym myślą, właściwie jak 'nas' fanów/fanatyków/graczy/klientów gry ME3 traktują. Nie jestem tam jakimś MEGA fanem ME ale przynajmniej chciałbym zobaczyć jakieś lepsze zakończenia. Jeśli kiedykolwiek powstaną w formie płatnego DLC nigdy ich nie kupię, jeśli będzie jako patch - ok nie zesram się ze szczęścia.
Ale naprawdę wiem o czym piszesz, i widzę to prawie od zawsze, wystarczy popatrzeć na Activision i na ich mega-cudne CODY, które są tylko sraczko-niespodzianką.
Masz całkowitą rację. Nie zaprzeczę.
Mnie przede wszystkim interesuje tylko to, co twórcy o tym myślą, właściwie jak 'nas' fanów/fanatyków/graczy/klientów gry ME3 traktują. Nie jestem tam jakimś MEGA fanem ME ale przynajmniej chciałbym zobaczyć jakieś lepsze zakończenia. Jeśli kiedykolwiek powstaną w formie płatnego DLC nigdy ich nie kupię, jeśli będzie jako patch - ok nie zesram się ze szczęścia.
Ale naprawdę wiem o czym piszesz, i widzę to prawie od zawsze, wystarczy popatrzeć na Activision i na ich mega-cudne CODY, które są tylko sraczko-niespodzianką.
#213
Posté 11 mars 2012 - 04:54
@Donvessa
Piszesz to z perspektywy kobiety, a wiadomo, że dla faceta wiele rzeczy, które kobietom przychodzi do głowy jest trudne do zrozumienia
Widzę to po mojej kobiecie, widzę to po mojej matce i widzę po mojej siostrze - ja wchodzę do sklepu z ustalonym planem, wiem po co idę i jestem tam maksymalnie 10-15 minut. One potrafią chodzić po markecie 2h. Nie wiem czy to jest bardziej praktycznie podejście do życia. Zgodzę się, że kupujemy rzeczy dla własnej przyjemności, z tym że niektóre rzeczy powinny być za darmo. Dlatego tak hejtowanego na tym forum W2 i jego twórców podziwiam za dawanie darmowych DLC, jakie by one gówniane nie były. Nie płacę, nie płaczę.
I żeby nie było, nie uważam, że zakończenia ME3 są jakieś uber zajebiste, nie uważam, że jest to coś, o czym mógłbym opowiadać swoim dzieciom. Nie uważam jednak także, że jest udupili, że są słabe, że nie nadają się do niczego.
Piszesz to z perspektywy kobiety, a wiadomo, że dla faceta wiele rzeczy, które kobietom przychodzi do głowy jest trudne do zrozumienia
I żeby nie było, nie uważam, że zakończenia ME3 są jakieś uber zajebiste, nie uważam, że jest to coś, o czym mógłbym opowiadać swoim dzieciom. Nie uważam jednak także, że jest udupili, że są słabe, że nie nadają się do niczego.
#214
Posté 11 mars 2012 - 04:58
@BlindObserver
Znów masz całkowitą rację. Miałem napisać coś podobnego ale jak już ty napisałeś. ; )
Znów masz całkowitą rację. Miałem napisać coś podobnego ale jak już ty napisałeś. ; )
Modifié par Pidable, 11 mars 2012 - 04:59 .
#215
Posté 11 mars 2012 - 05:08
Blind, w życiu nie ma nic za darmo, nic 
Na marginesie, kilku dniowe wybieranie opon z odpowiednio pięknym wzorem bieżnika pewnego męskiego osobnika, także nie jest dla mnie zrozumiałe, ale nadal sprowadza się to, w czym się zgadzamy, do sprawiania sobie przyjemności (fakt autentyczny).
Na marginesie, kilku dniowe wybieranie opon z odpowiednio pięknym wzorem bieżnika pewnego męskiego osobnika, także nie jest dla mnie zrozumiałe, ale nadal sprowadza się to, w czym się zgadzamy, do sprawiania sobie przyjemności (fakt autentyczny).
Modifié par Donvessa, 11 mars 2012 - 05:09 .
#216
Posté 11 mars 2012 - 05:09
@BlindObserver
A kto mówi o cieszących się ryjach? W moim zamyśle byłoby to coś w stylu tych rozmówek przed epilogiem Dragon Age. A kto mówi o tym, że TE postacie? Wg. tego co napisałem Shepard usunął się ze sceny, a każdy ma teraz swoje sprawy. Walka ze Zwiatunem oparłaby się na... zgadliście wejściu do środka niego i poszukiwania "serca", mielibyśmy jakiś elitarny oddział. Póżniej Zwiatun wybucha, a my zajmujemy się sprzątaniem bałaganu (czytaj: pozbywanie się zindoktrynowanych), po drodze znajdujemy jakąś bazę naukową, gdzie to jak się okazuje Zwiatun coś kombinował z połączenie zindoktrynowanych z jego technologią tworząc 10 takich istot (Kroganin, Turianin, Asari [Ardat Yakshi], Salarianin, Raknii, Człowiek, Quarianin, Batarianin, Volus, Hanar), którzy wyglądają jak zwykli przedstawiciele swoich ras. Fakt, że są po części istotami organicznymi i Żniwiarzami nie zmusza ich do przyjęcia "martwego frontu" i każdy ma jakiś swój cel, na przykład Turianin chce się wkręcić do rady, żeby... zgadliście odwalić cyrk jak Palpatine. Naszym celem byłoby znalezienie tych "hybryd", z pośród których tylko jeden (Hanar) nie miałby jakichś niegodziwych zamiarów, ale przez to, że chciał zdradzić tożsamość reszty został zdjęty. Cała gra polegałaby na eliminacji niebezpiecznego elementu.
A kto mówi o cieszących się ryjach? W moim zamyśle byłoby to coś w stylu tych rozmówek przed epilogiem Dragon Age. A kto mówi o tym, że TE postacie? Wg. tego co napisałem Shepard usunął się ze sceny, a każdy ma teraz swoje sprawy. Walka ze Zwiatunem oparłaby się na... zgadliście wejściu do środka niego i poszukiwania "serca", mielibyśmy jakiś elitarny oddział. Póżniej Zwiatun wybucha, a my zajmujemy się sprzątaniem bałaganu (czytaj: pozbywanie się zindoktrynowanych), po drodze znajdujemy jakąś bazę naukową, gdzie to jak się okazuje Zwiatun coś kombinował z połączenie zindoktrynowanych z jego technologią tworząc 10 takich istot (Kroganin, Turianin, Asari [Ardat Yakshi], Salarianin, Raknii, Człowiek, Quarianin, Batarianin, Volus, Hanar), którzy wyglądają jak zwykli przedstawiciele swoich ras. Fakt, że są po części istotami organicznymi i Żniwiarzami nie zmusza ich do przyjęcia "martwego frontu" i każdy ma jakiś swój cel, na przykład Turianin chce się wkręcić do rady, żeby... zgadliście odwalić cyrk jak Palpatine. Naszym celem byłoby znalezienie tych "hybryd", z pośród których tylko jeden (Hanar) nie miałby jakichś niegodziwych zamiarów, ale przez to, że chciał zdradzić tożsamość reszty został zdjęty. Cała gra polegałaby na eliminacji niebezpiecznego elementu.
#217
Posté 11 mars 2012 - 05:15
@Donvessa
Owszem. Masz rajcę. Ale nie wmówisz mi, że nikt tutaj z was nie wydał sporych pieniędzy na gry, między innymi na gry od BioWare które nie kosztują 89, 90 jak kiedyś tylko do cholery 129.90zł a czasem 139.90. Będę narzekał, zawsze. Bo ja pracuję za ciężkie pieniądze w marnej robocie i 100zł to już dużo jak dla mnie. Przyjemności przyjemnościami, wiecznie ciągnąć się nie mogą, nie w tym kraju, nie za takie pieniądze.
Owszem. Masz rajcę. Ale nie wmówisz mi, że nikt tutaj z was nie wydał sporych pieniędzy na gry, między innymi na gry od BioWare które nie kosztują 89, 90 jak kiedyś tylko do cholery 129.90zł a czasem 139.90. Będę narzekał, zawsze. Bo ja pracuję za ciężkie pieniądze w marnej robocie i 100zł to już dużo jak dla mnie. Przyjemności przyjemnościami, wiecznie ciągnąć się nie mogą, nie w tym kraju, nie za takie pieniądze.
#218
Posté 11 mars 2012 - 05:16
Swoją drogą bodajże Ray Muzyka wspominał, że zakończenie nie spodoba się wszystkim, ale wszyscy będą o nim mówić. W kontekście tych słów więc - kto wie, może coś planują.
#219
Posté 11 mars 2012 - 05:17
Coś mi się wydaje, że ludzie oskarżyliby wtedy twórców, że gra jest płytka. Nawet ja bym ich o to oskarżył
Możemy sobie pisać własne scenariusze, dla mnie idealne są dwa - porzucenie ME lub opis jednego ze wcześniejszych cykli. Fakt, to drugie to gra o "przegraniu", ale przynajmniej każdy by wiedział, jakie będzie zakończenie i nie byłoby płaczu.
#220
Posté 11 mars 2012 - 05:33
Moim zdaniem najlepsze było oryginale zakończenie BIoWare te, które nie znalazło się w grze. Żniwiarze nie byli sługusami calystra tylko świadomymi bytami, które organizowały żniwa by nie dopuścić do tego by ciemna energia zniszczyła wszechświat, a decydującym wyborem w grze miało być to czy zniszczyć Żniwiarzy czy też uznając, że tylko oni mogą powstrzymać ciemną energię pozwolić im zamienić ludzkość w Żniwiarza.
#221
Posté 11 mars 2012 - 05:37
@drakon
Mówię Ci, byłoby do dupy, bo nie stałbyś na plaży ze swoją LI
Mówię Ci, byłoby do dupy, bo nie stałbyś na plaży ze swoją LI
#222
Posté 11 mars 2012 - 05:39
Kiedyś obiło mi się o uszy że Żniwiarze mogą wygrać... Ale chyba jednak to wycieli...
#223
Posté 11 mars 2012 - 05:55
Nawet Shepardowi się nie spodobało.
#224
Posté 11 mars 2012 - 06:01
Szincza wrote...
Nawet Shepardowi się nie spodobało.
Dobre, uśmiałam się
#225
Posté 11 mars 2012 - 06:08
Conrad się w końcu do czegoś przydał.




Ce sujet est fermé
Retour en haut




