Wylewanie żali czy pochwał nt. zakończenia, to chyba odpowiedni na to temat... jednak powtarzanie się po 50x (liczyłeś?
No i trzeba wziąć pod uwagę, że w/w będą się nadal pojawiać, bo zawsze ktoś nowy może przyjść i podzielić się swoimi wrażeniami nt. zakończenia, a wtedy znowu ruszą obrońcy/przeciwnicy endingu ME3 i tak się to będzie kręciło...
Co do tych nieścisłości, to faktycznie, ciekawa sprawa, ale w sumie nie powinno Cię to dziwić, jako iż sam powtarzasz, że sporo jest dziur w ME
A w sprawie zakończenia, to mnie w sumie dziwi, że chcą tylko wyjaśnić zakończenie (powodzenia), a nie dopisać, tudzież zmienić je. Zaprzecza też to słowom BW o zaburzeniu ich koncepcji artystycznej - skoro tak, to po co uzupełnienie?, skoro wg nich zakończenie jest w porządku, a ugiąć się, to i tak się ugięli - nie jest ważne czy będzie to tylko epilog, czy całe zakończenie.
Osobiście, to zakończenie może być takie jakie jest teraz (nawet ujdzie) jednak miło by było, gdyby się okazało, że ostatnie kilka minut to były majaki/sen Shepa (celowo nie piszę o TI) - ale na to nie ma szans, więc ciekawi mnie jak te babole w tym zakończeniu połatają.
Tak więc - dla mnie - zakończenie takie jak teraz (bez zmian) + wytłumaczenie, że ostatnie kilka minut (od momentu postrzału) to fatamorgana + podjęcie prawdziwych decyzji (czyli przeżyjmy to jeszcze raz, tym razem logiczniej)
Modifié par xsas7, 06 avril 2012 - 08:55 .




Ce sujet est fermé
Retour en haut




