Jak każdy na tym forum nie jestem w stanie policzyć ile razy w sumie ratowałem galaktykę kierując naszym bohaterem. Otwarta historia, wizja kontynuacji i ogrom jak na grę komputerową decyzji do podjęcia - to wszystko powodowało, że do ME siadałem prawie zawsze z tym samym entuzjazmem.
Dzisiaj, po blisko 4 latach ta historia się zakończyła. Nie ma już gdybania i spekulowania o tym co będzie dalej. Shepard doszedł do końca ścieżki - a ja razem z nim.
Emocje, fascynacje i napięcie, które towarzyszy pierwszemu przejściu, nigdy więcej się już nie powtarza. Każde kolejne spotkanie z ME będzie tylko odbiciem dzisiejszych doświadczeń. Zabawą a nie przeżyciem. Coś się skończyło.
Pozostaje ze mną poczucie straty - które dopada człowieka tuż po powrocie z długiej podróży, po skończeniu naprawdę dobrej książki i po emocjonującym meczu.
Z tej perspektywy widzę, że były to dobre 4 lata i pewnie jeszcze długo nie zapomnę ME.
Mimo wszystko, dzięki BioWare!
Modifié par umbra04, 09 mars 2012 - 12:17 .





Retour en haut






