Casey Hudson przerywa milczenie.... - zwyciestwo?
#26
Posté 18 mars 2012 - 10:00
"We appreciate everyone’s feedback about Mass Effect 3 and want you to know that we are listening. Please note, we want to give people time to experience the game so while we can’t get into specifics right now, we will be able to address some of your questions once more people have had time to complete the game. Let’s also remember the man/woman that started this journey for us. What do you love most about your Commander Shepard? Please try to keep the discussion “spoiler-free."
#27
Posté 18 mars 2012 - 06:36
#28
Posté 18 mars 2012 - 06:39
#29
Posté 18 mars 2012 - 09:58
DLC na pewno przedluza gre o kilka godzin i mnie to cieszy, jednak nie interesuje mnie DLC z Aria i inne, dopuki koniec wyglda jak wyglada. Naprawde nie che mi sie grac drugi raz... Koniec jest poprostu bez sensu... Nie widze mozliwosci wplywu DLC na zakonczenie.
Jak dla mnie happy end - ratuje kogos - on mi pomaga. Pownno byc widoczne w jakichs bitwach, ze quarianie zrobiili to, turianie tamto a kroganie co innego. Jak ich nie mam po swojej stronie, to porwadzi do jednej tragedii po drugiej, co moze doporwadzic np do zwyciestwa zniiwarzy. Z drugiej strony, jesli decydyje sie wszytkich zjednoczyc, chce widziec jaki to ma wplyw na zakonczenie. To jest wlasnie styl ME.
CO jeszcze mi sie nie podoblao - odkad gra 'zaczela sie konczyc' Shepard zostal/a praktycznie pozbawiany/a wplywu na bieg wydarzen - podazalo sie tylko za planem i bylo tylko gorzej. Na ziemi nic juz od nas nie zalezalo - odgrywalismy tylko role praktycznie widza w przedstawieniu i tak juz zostalo do samego konca. Od przybycia na Ziemie dano nam tylko jeden wybor - koloru zakonczenia. Niby widac bylo, ze wszystkie rasy sa na Ziemi i beda nam pomagac, ale to wszystko - popatrzylam sobie. A gdzie decyzje? A gdzie wyniki? Gdyby nie bylo nikogo, koniec wlasciwie by sie nie zmienil... No moze zobaczylabym zniszczona Ziemie i Shepard nie wzielaby oddechu - co dla mnie w tamtym momencie bylo roznica prawie niedostrzegalna..
To walsnie decyzje podjete podczas gry powinny prowadzic to takiego czy innego zakonczenia, a dostalismy wlasciwie koncowy film... Zwienczenie serii nie do zaakceptowania...
Modifié par rinoe, 18 mars 2012 - 10:02 .
#30
Posté 18 mars 2012 - 10:32
Po co zawierać sojusze, po co taka wielka armia, po co nabijać punkty gotowości? PO CO TO WSZYSTKO? skoro na koniec i tak guzik się dowiadujemy...
Równie dobrze ME3 mogłoby być liniowe i płaskie jak blat kuchenny, bo wszelkie wybory są iluzją, misje poboczne i wszelkie inne zapchajdziurą. Może jednak za bardzo polecieli w ten tryb Action i zapomnieli o tym RPG?
W tym przypadku możnaby wymyślić tyle zakończeń, że głowa mała, zwłaszcza, że to zakończenie trylogii... chyba, że już w produkcji jest ME4, który będzie ciągnął wątek z ME3... to by wiele tłumaczyło takie nagłe ucięcie wszystkiego i zbiegnięcie się w jednym punkcie, by w kolejnej części te wybory/zakończenia nie miały takiego "rozrzutu" względem podjętych decyzji, które następnie trzebaby wziąć pod uwagę...
#31
Posté 19 mars 2012 - 07:22
Druga sprawa, to jaka to firma zabija kurę znoszącą złote jajka, jakiś tam pojedynczy autor, fakt może tak postąpić, bo chce skończyć już swoje dzieło, czy jak to w przypadku mangi/anime jest, ktoś rysuje mange i jak nikt nie wykupił praw do tego, to może zakończyć kiedy chce i jak chce bo to jest tylko jego dzieło a firmy tak nie postępują, ich produkty to efekt wspólnej pracy wielu ludzi a dla szefów jest najważniejsze ciągnięcie zysków na maksa i jak najdłużej, jak ktoś się tam nei zgadza to go zwalniają/odsuwają i zatrudniają inną osobę do pracy nad kolejną fabułą, to schemat znany prawie z każdej firmy. Dlatego nie potrafię pojąć tego wszystkiego co się teraz dzieje wokół ME i bioware.
Samym przykładem jest seria ME, zaczęło się od Drew Karpyshyna, a z ME3 nawet nie ma nic wspólnego.
Jak dla mnie to tu coś ewidentnie cuchnie i śmierdzi przekrętem.
Modifié par michal9o90, 19 mars 2012 - 07:32 .
#32
Posté 19 mars 2012 - 08:35
#33
Posté 19 mars 2012 - 09:15
#34
Posté 19 mars 2012 - 10:07
#35
Posté 19 mars 2012 - 10:46
michal9o90 wrote...
Z drugiej strony nie zdziwiło by mnie to gdyby się tak stało, ponieważ BW zaliczyło tak kasowy sukces z ME3, jeszcze przed wydaniem gry
Eee, nie. Co prawda w pierwszym tygodniu sprzedało się lepiej, niż dwójka, ale to zupełnie nie ta liga, co na przykład Skyrim (a EA oczekuje raczej takich wyników), a poza tym można się spodziewać załamania sprzedaży z powodu backslashu, tak jak to było z DA2. W pierwszym tygodniu to zamówienia przedpremierowe napędzały wyniki, oraz do większości ludzi nie dochodziły jeszcze głosy o zakończeniach niszczących całą grę. Teraz zaś mówi się o tym nawet w telewizji.
#36
Posté 19 mars 2012 - 11:02
A z wyników sprzedaży wynika, że ME3 sprzedało w tym samym czasie 3 razy więcej kopii niż ME2, nie wiem tylko o jakim czasie mówili.
Na premierę przygotowano podobno 3.5 miliona ME3, a w pierwszym dniu tlyko amerykanie kupili 890tys.,
W anglii według danych grze udało się zaliczyć lepszy wynik sprzedaży w pierwszym tygodniu niż dwóm poprzednim częściom razem wziętym.
jesli to według ciebie nie jest kasowy sukces, który z każdą częścią rośnie to nie wiem jak to mam rozumieć.
Modifié par michal9o90, 19 mars 2012 - 11:09 .
#37
Posté 19 mars 2012 - 11:07
#38
Posté 19 mars 2012 - 11:13
https://twitter.com/...605961092435968
Ciśniemy dalej panowie i panie
#39
Posté 19 mars 2012 - 11:14
Modifié par Maggie B., 19 mars 2012 - 11:14 .
#40
Posté 19 mars 2012 - 11:14
Ojj polecą głowy w Bioware ojj polecą.
Maggie B. wrote...
Jak dla mnie to Hudson tutaj żadnego
milczenia nie przerwał. Powiedział to samo co w tym wywiadzie który
gdzieś tam czytałam. "Zdajemy sobie sprawę z tego jak jest. Wiemy że
ludziom się to nie podoba. Tak właśnie miało być. Jest super za***cie bo
ludzie dyskutują o tym jak kijowe było zakończenie i czy to na pewno
koniec." Czyli w dalszym ciągu lanie wody i żadnych konkretów na temat
jakiegokolwiek DLC. Fajnie by było jakby w końcu ktoś wprost
odpowiedział na zadawane przez fanów pytania bardziej konkretnie niż
tylko mówiąc. TRzymajcie swoje save'y bo jeszcze mogą się przydać. Póki
co mamy tylko plotki o mitycznym DLC "Truth" i właściwie żadnego
odniesienia się do sprawy przez kogokolwiek z BW.
To prawda lanie wody jest pełną gębą, jedyne fakty jakie są, to to, że wiele miesięcy przed premierą mówili o trzymaniu save'wów, to, że zakończenie jest dziurawe i mało sensowne, oraz to, że Hudson powiedział, że jeszcze usłyszymy o shepardzie, to są jedyne prawdziwe fakty.
@Hitokiri83 heh przeczuwałem, że zaraz się dowiemy, znowu czego innego.
Modifié par michal9o90, 19 mars 2012 - 11:20 .
#41
Posté 19 mars 2012 - 12:00
Hitokiri83 wrote...
komentarz odnośnie braku planów na dodatkowe zakończenie już został wykasowany z Facebooka, przynajmniej tak wyczytałem. Według Jessici Merizan ten komentarz był pomyłką
Masz rację. Komentarza już nie ma. Wniosek z tego taki, że ludzie w BW rozważają zmianę albo chcą uniknąć kolejnej fali krytyki. Mam nadzieję, że w najbliższym czasie dostaniemy jakieś konkrety.
#42
Posté 19 mars 2012 - 12:56
ThaddeusPL wrote...
Witam. Co do zakończenia mogli zrobić coś takiego jak Bethesda w Fallout: New Vegas - po zakonczeniu ostatniej misji pokazane są losy wszystkich na których główny bohater wpłynoł. To by było o wiele lepsze niż 30 sekund "niewiadomoczego". Ale to tylko moja osobista sugestia po strzale w stope lub w głowe jaki sobie zaserwowało EA
Nie cierpie takich zakończeń to jeszcze mniejsza linia oporu niż obecne zakończenie które przynajmniej jest widowiskowe te które podałeś to wstawienie obrazka i głosu.Ja bym preferował coś w rodzaju epilogu w którym Shepard budzi się w szpitalu ma za zadanie dojść do Andersona/rady po drodze spotyka poszczególne postaci które opowiadają jak im się powodzi i również terminale lub po drodze z głośników słyszelibyśmy o styuacjach na innych planetach coś jak w Me 2.
#43
Posté 19 mars 2012 - 01:30
To tylko taka hipoteza bo ja nie brałem się za jakieś konkretne obliczenia, jedynie co pamiętam, to to, że w jeden dzień z FTL możemy przelecieć 12 lat świetlnych, czyli thessia musiałaby być od ziemi 100 lat świetlnych ledwie, co wiemy, że jest znacznie dalej, powodzenia w zbieraniu informacji na temat innych planet. Kurdeee liara to by nawet chyba nie dożyła lotu na tuchanke.
OO a to mi przywodzi na myśl kolejną rzecz, że ta planeta na której się rozbili, jest zaledwie 5min? godzine? 2 godziny świetlne od układu słonecznego? Bo ilez to mogli czasu uciekać? Co za głupota, przecież oni nawet by nie zdążyli opuścić układu słonecznego.... czy dolecieć do przekaźnika Charona, musiałby joker zacząć uciekać od razu gdy zaczęła się walka, bo tak nigdy by nie zdążył do przekaźnika charona.
W przybliżeniu jedna jednostka astronomiczna to 150 mln km
FTL ma prędkość 12x300tys km/s = 3miliony 600tys km/s
150mln : 3.6 miliona= 41.6 czyli w ciągu 42s jest wstanie przebyć drogę jednej jednostki astronomicznej, ziemia się znajduje 1 jednostkę astronomiczną od słońca, a pluton prawie 40 jednostek od słońca. czyli w przybliżeniu normandia z właczonym FTL dotarłaby tam po około 25-30 minutach.
Ahaaa właśnie widzę, jak się Bioware przyłożyło do tej gry. W dodatku ta fala była szybsza od FTL. A nawet jeśli to była zwykła ucieczka napędem FTL w nieznanym kierunku, to gdzie oni zdążyli zalecieć? To kolejny układ zz gwiazdą i planetami się znaduje ile? 5 min świetlych od naszego?
CO ZA BULLSH*T
Modifié par michal9o90, 19 mars 2012 - 02:11 .
#44
Posté 19 mars 2012 - 01:58
misoretu9 wrote...
michal9o90 wrote...
Z drugiej strony nie zdziwiło by mnie to gdyby się tak stało, ponieważ BW zaliczyło tak kasowy sukces z ME3, jeszcze przed wydaniem gry
Eee, nie. Co prawda w pierwszym tygodniu sprzedało się lepiej, niż dwójka, ale to zupełnie nie ta liga, co na przykład Skyrim (a EA oczekuje raczej takich wyników), a poza tym można się spodziewać załamania sprzedaży z powodu backslashu, tak jak to było z DA2. W pierwszym tygodniu to zamówienia przedpremierowe napędzały wyniki, oraz do większości ludzi nie dochodziły jeszcze głosy o zakończeniach niszczących całą grę. Teraz zaś mówi się o tym nawet w telewizji.
TES to marka "trochę" starsza i chyba nie ma osoby, która by jej nie znała. Patrząc na sprzedaż poprzednich części z serii ME to EA nie wymaga cudu od BW, ciężko pokonać takiego giganta jak Bethesda, która co tam nie wypuści (gry o chodzeniu i zwiedzaniu jak Skyrim i nowe Fallouty) i tak się sprzeda i zostanie przyjęte przez jakąś tam liczbę graczy dobrze lub bardzo dobrze (narzekania zaczynają się zwykle po upływie roku-dwóch). Przykład z DA2 jest tylko pozornie dobry. Cieszę się, że się to nie sprzedało, ale powodem było w dużej mierze odejście do tego, co było w DAO, niekoniecznie zaś sama jakość gry. DAO miało być taką jaskółką w świecie gier cRPG zwiastującą powrót do czegoś, co było wcześniej i tacy zapaleńcy jak ja np. czyli fani Baldurów, Tormentów i całej reszty brali to w ciemno. Początkowa sprzedaż DA2 była tak jak piszesz efektem przedsprzedaży, ale sama gra przez kampanię marketingową trafiła także do osób, które niekoniecznie musiały się interesować DAO. Osoby takie usłyszały, że DAO było wysoko oceniane, to stwierdziły, że DA2 nie będzie gorsze, nawet nie musiały przecież grać w pierwszą część. żeby złożyć zamówienie.
#45
Posté 19 mars 2012 - 04:02
rinoe wrote...
Full happy end oznacza co innego dla kazdego. Bardziej chodzi o to, zeby nie narzucac zakonczenia graczowi, a tutaj niewatpliwie tak sie stalo i to byla najwieksza potwarz. I nawet jesli temat zakonczen byl w miare ciekawy, byl zupelnie splycony i faktycznie nacechowany jakas dziwna w magia w swiecie, ktory do tej pory byl nam w pelni wyjasniany w najmniejszych szczegolach. - to byla glowna cecha ME - wszystko mialo rece i nogi.
DLC na pewno przedluza gre o kilka godzin i mnie to cieszy, jednak nie interesuje mnie DLC z Aria i inne, dopuki koniec wyglda jak wyglada. Naprawde nie che mi sie grac drugi raz... Koniec jest poprostu bez sensu... Nie widze mozliwosci wplywu DLC na zakonczenie.
Jak dla mnie happy end - ratuje kogos - on mi pomaga. Pownno byc widoczne w jakichs bitwach, ze quarianie zrobiili to, turianie tamto a kroganie co innego. Jak ich nie mam po swojej stronie, to porwadzi do jednej tragedii po drugiej, co moze doporwadzic np do zwyciestwa zniiwarzy. Z drugiej strony, jesli decydyje sie wszytkich zjednoczyc, chce widziec jaki to ma wplyw na zakonczenie. To jest wlasnie styl ME.
CO jeszcze mi sie nie podoblao - odkad gra 'zaczela sie konczyc' Shepard zostal/a praktycznie pozbawiany/a wplywu na bieg wydarzen - podazalo sie tylko za planem i bylo tylko gorzej. Na ziemi nic juz od nas nie zalezalo - odgrywalismy tylko role praktycznie widza w przedstawieniu i tak juz zostalo do samego konca. Od przybycia na Ziemie dano nam tylko jeden wybor - koloru zakonczenia. Niby widac bylo, ze wszystkie rasy sa na Ziemi i beda nam pomagac, ale to wszystko - popatrzylam sobie. A gdzie decyzje? A gdzie wyniki? Gdyby nie bylo nikogo, koniec wlasciwie by sie nie zmienil... No moze zobaczylabym zniszczona Ziemie i Shepard nie wzielaby oddechu - co dla mnie w tamtym momencie bylo roznica prawie niedostrzegalna..
To walsnie decyzje podjete podczas gry powinny prowadzic to takiego czy innego zakonczenia, a dostalismy wlasciwie koncowy film... Zwienczenie serii nie do zaakceptowania...
I tu się w pełni zgadzam. DLC niestety może nie rozwiązać błędów i zaniechań, które wynikły w trakcie gry.
#46
Posté 19 mars 2012 - 04:20
Nie martw się, C.Hudson mówił, że usłyszymy jeszcze o Shepie, astronom z synem mówił o jeszcze jednej historii o Shepardzie, więc wystarczy poczekać na kolejną opowieść (trylogię) o Shepardzie (ME4) gdzie w prologu będzie naprawiony epilog z ME3, a przedtem wydadzą DLC gdzie Shep obrywa promieniem Żniwiarza, dociera do "kanału" i koniec (obetną całkowicie zakończenie) następnie wyświetli się napis "to be continued... in ME4" xD
Modifié par xsas7, 19 mars 2012 - 04:23 .
#47
Posté 19 mars 2012 - 04:22
michal9o90 wrote...
To tylko taka hipoteza bo ja nie brałem się za jakieś konkretne obliczenia, jedynie co pamiętam, to to, że w jeden dzień z FTL możemy przelecieć 12 lat świetlnych, czyli thessia musiałaby być od ziemi 100 lat świetlnych ledwie, co wiemy, że jest znacznie dalej, powodzenia w zbieraniu informacji na temat innych planet. Kurdeee liara to by nawet chyba nie dożyła lotu na tuchanke.
OO a to mi przywodzi na myśl kolejną rzecz, że ta planeta na której się rozbili, jest zaledwie 5min? godzine? 2 godziny świetlne od układu słonecznego? Bo ilez to mogli czasu uciekać? Co za głupota, przecież oni nawet by nie zdążyli opuścić układu słonecznego.... czy dolecieć do przekaźnika Charona, musiałby joker zacząć uciekać od razu gdy zaczęła się walka, bo tak nigdy by nie zdążył do przekaźnika charona.
W przybliżeniu jedna jednostka astronomiczna to 150 mln km
FTL ma prędkość 12x300tys km/s = 3miliony 600tys km/s
150mln : 3.6 miliona= 41.6 czyli w ciągu 42s jest wstanie przebyć drogę jednej jednostki astronomicznej, ziemia się znajduje 1 jednostkę astronomiczną od słońca, a pluton prawie 40 jednostek od słońca. czyli w przybliżeniu normandia z właczonym FTL dotarłaby tam po około 25-30 minutach.
Ahaaa właśnie widzę, jak się Bioware przyłożyło do tej gry. W dodatku ta fala była szybsza od FTL. A nawet jeśli to była zwykła ucieczka napędem FTL w nieznanym kierunku, to gdzie oni zdążyli zalecieć? To kolejny układ zz gwiazdą i planetami się znaduje ile? 5 min świetlych od naszego?
CO ZA BULLSH*T
Nie, no, Michał, nie jest tak źle.
Jeśli dziennie przy FTL da radę przelecieć 12 lat świetlnych, przy założeniu, że Droga Mleczna ma 150 tys lat świetlnych średnicy, to lot na skuśkę z jednego końca na drugi trwałby 34 lata. Nie jest tak tragicznie.
Natomiast przy założeniu, że napęd FTL jest 12 razy szybszy od światła, to Normandia 12 lat świetlnych pokonałaby w ciągu roku, a nie doby.
Jeśli miłoby to być 12 lat świetlnych w ciągu doby, to napęd FTL musiłby dawać prędkość 4380 razy wiekszą od prędkości światła.
Najbliższy układ gwiezdny to Proxima Centauri- 4,2 roku świetlnego.
Astronomowie wyliczają, że do Obłoku Oorta jest ok roku świetlnego.
#48
Posté 19 mars 2012 - 04:22
Modifié par Jinrei77, 19 mars 2012 - 04:24 .
#49
Posté 19 mars 2012 - 04:35
Modifié par SergiusH, 19 mars 2012 - 04:36 .
#50
Posté 19 mars 2012 - 05:30
Źle spojrzałem na sprawę, bo to 12 lat świetlnych w 24 godziny
to wychodzi że w 22,5 minuty pprzebyli by drogę 0,1875 w przybliżeniu 0,2 roku świetlnego.
Ale 5 min to daje 0,046875 roku świetlnego, a wątpię, ze dłużej joker uciekał, to nie za daleka perspektywa, dalej by nie doleciał do żadnego bliższego układu. A tym bardziej nie ma mowy o przekaźniku, bo fala ledwo zaczyna się rozchodzić a cytadela już wali promieniem w przekaźnik.
Z tym czasem masz racje 34 lata, no to dałoby radę powiązać koniec z końcem, problem jedynie polega na tym, że Joker daleko by nie zaleciał w swojej ucieczce, skoro te fale się rozchodziły z taką zawrotną szybkością, widziałeś przecież co się działo na mapie galaktyki.
Modifié par michal9o90, 19 mars 2012 - 05:33 .




Ce sujet est fermé
Retour en haut







