Nie odmieniło, po prostu nie po to wydałem 200zł by gra leżała i się kurzyłaBlindObserver wrote...
Po co Ci bronie z multi w singlu, skoro sam pisałeś, że nie ma sensu grać w ME3 po pierwszym przejściu gry?Tak Ci się z czasem odmieniło?
A to, że nie podoba mi się zakończenie, to nie znaczy, że nie mogę drugi raz ME3 przechodzić, jakby nie było, to nie podoba mi się tylko końcówka, a nie cała gra.
Co do "systemu nagradzania", to by się przydał, tylko jak sprawdzić, czy ktoś wyszedł specjalnie, czy miał problemy? (sprawdzanie połączenia?)
Niby przywołałeś przykład BF'a, tylko co to oprócz statystyk daje? (w ME3 jest jeszcze to, że jak się brało dany ekwipunek i wyskoczyło z gry, to wszystko przepadało)
[end offtop]
Tak się zastanawiam, w DLC deathmatch? - nie w tej grze, bo założenie jest takie, że walczy się przeciwko Żniwiarskim pomiotom, no i jeszcze przeciwko Cerberowi (Gethy mnie w sumie dziwią, ale ok, heretycy), a już pomijając balans klas.
Wybijanie się nawzajem? - pewnie, byłoby fajnie, gdyby nie to, że multi jest połączony z singlem i przez to dziwnie "nabijać" punkty do singla zabijając swoich.
To by już bardziej pasowało w ME2 (nawet team deathmatch, jako że mamy błękitne słońca, krwawą hordę i zaćmienie) - wtedy wszystkie takie tryby by pasowały i też bym był z tego zadowolony... no ale...
Połączenie multi z singlem jest w mojej ocenie kijowe, bo niejako sposób który BW wymyślili, trochę ich ogranicza.
PS.
Swoją drogą, to miałem dość ciekawy przypadek na złocie, gdy rozgrywka była 10x przyspieszona i jeden gościu "zabijał" wszystkie - w tym przypadku - gethy będąc za osłoną (oczywiście wszyscy inni gracze poza nim padli), koniec końców fala i tak się nie udała, ale wynik miał iście kosmiczny, błąd? bynajmniej...
Ciekawe czy dostał banana





Retour en haut






