Aller au contenu

Photo

Sympatie i antypatie w ME


  • Veuillez vous connecter pour répondre
85 réponses à ce sujet

#1
ghostcat-pl

ghostcat-pl
  • Members
  • 16 messages
 Podzielcie się swoimi spostrzeżeniami na temat postaci w ME

Garrus - niemal na każdej misji ze mną. Zawsze wierny, nieugięty, dobry przyjaciel i kpiarz :-)
Kaidan - pipa która niigdy nie wie na co ma się zdecydować, przez jego rozchwianie emocjonalne względem Sheppa nigdy nie można mu zaufać do końca
Miranda - Pijana Tali wyraziła w 100% moje zdanie o niej
Vega - niby zwykły osiłek, ale podoba mi się jego usposobienie. Często zabierany na misję
Tali - Spoko nawet ją lubię
Legion - Zaje..)9sty gość. Właściwie nie wiem czemu ale czuje do niego wielką sympatię
Jacob - od pierwszego momentu jak go spotkałem w ME2 od razu miełem ochotę wywalić mu w ryj. Je)*&ny kapitanek Ameryka
Zaeed - Spoko koleżka. Trochę za bardzo narwany ale w sumie poczciwa łachudra
Jack - w ME2 mnie potwornie irytowała choć swoje racje miała a w ME3 ZAJEB)(%TA
EDI - troche przegięta w ME3 ale w sumie taj jej pewna naiwność jest nawet zabawna
Grunt - w 2 tak sobie w 3 ubawił mnie i jednocześnie wzruszył
Mordin - przepocieszna postać wielokrotnie mnie rozbawił, smutek wielki z jego śmierci
Samara - w sumie ją lubię ale zalatuje mi za bardzo fanatymem
Thane - ni ziębi ni grzeje choćprzykro było jak umierał
Javik - na początku potwornie mnie irytował z tą swoją wyniosłością i paskudnym wyrazem twarzy, dopiero potem po kilku rozmowach zacząłem go nieco rozumieć
Jeff - taki sobie wioskowy głupek
Liara - moja LI chyba przez ten jej miękki aksamitny spokojny głos :-)Image IPBundefinedImage IPB

Modifié par ghostcat-pl, 21 mars 2012 - 02:52 .


#2
Guest_Grey1_*

Guest_Grey1_*
  • Guests
Fajny temat- w końcu to postacie w dużej mierze "robią" grę :)

Garrus- nienarzucający się typ kumpla, na którego zawsze można liczyć- bardzo lubię
Kaidan- dziwak, ale intrygujący i też polubiłam
Miri- postać totalnie przerysowana, wręcz karykaturalna w 2, w trójce pokazuje ludzką twarz
Vega- uwielbiam, przypomina mi dawnego znajomego, nawet tak samo mówi ;)
Tali- wzbudza ciepłe uczucia, troskę i poczucie odpowiedzialności, b.sympatyczna postać
Legion- obojętny
Jacob- oł noł
Jack- bardzo lubię za piękną twarz i proporcje
EDI- obojętna
Grunt- scena w 3 wzrusza :)
Mordin- żadna postać, w żadnej grze w jaką kiedykolwiek grałam nie wzbudziła u mnie tak ogromnej sympatii :)
Samara- dziwny biust psuł efekt wizualny, charakter b. w porządku, zawsze wierna
Thane- podobało mi się jak przedstawili jego duchowość
Jeff- jakiś sentyment jest, ale w sumie mało wyrazista postać
Liara- tabletka na uspokojenie ;)

#3
klimuk777

klimuk777
  • Members
  • 182 messages
Garrus - Mój Shepard mógłby go nazwać najlepszym kumplem.
Kaidan - Pierwsza postać, którą dałbym pod odstrzał, gdybym musiał kogoś poświęcić.
Miranda - Jakoś nigdy jej za specjalnie nie lubiłem.
Vega - Wreszcie jakiś normalny człowiek! (Czyt. Koleś, który nie jest rasistą, nie próbuje na siłę umoralniać i nie pracuje dla Cerberusa)
Tali - Moja LI, Co tu dużo mówić przy takiej możliwości wyboru dopuszczam jako możliwość romansu Liarę, albo Tali. Oczywiście u mnie wybrałem tą druga :P
Legion - Co tu dużo gadać. Mocno klimatyczna postać
Jacob - Moralista, nie lubiłbym go, gdyby nie fakt, że sam jestem większym.
EDI - SI próbująca zrozumieć organiczne życie... Ok, to MUSI być w większości uniwersów SF i mi nawet pasuje, bo lubię kiedy ktoś zadaje mojej postaci pytania o motywy (dziwnym trafem w sporej części brakuje opcji: "Robię to, żeby zapewnić LI lepszą przyszłość").
Javik - No nareszcie zimny żołnierz, który uświadamia (lub chociaż próbuje) protagonistę, że jest zło konieczne.
Liara - Wcześniej jakoś nie przywiązywałem do niej szczególnej wagi, ale w trójce ją polubiłem (Nawet myślałem czy by nie przejść od nowa trylogii z nią jako LI, ale ostatecznie stwierdziłem, że zbyt się przyzwyczaiłem do tego, że mój Shepard ma romans z Tali).
Grunt - Z początku myślałem, że to będzie jakaś kopia Wrexa, a tu łubudu! Kroganin z problemami egzystencjonalnymi. Lubię gościa.
Mordin - Zacytuję Arię: "Nigdy nie wiadomo czy cię wyleczy, czy zastrzeli." I ZA TO GO LUBIĘ.
Samara - Właśnie fanatyzm buduje specyfikę tej postaci.
Thane - Chyba z nim najwięcej gadałem w trakcie całej trylogii, religijny zabójca, to się nazywa ciekawa ironia.

Modifié par klimuk777, 21 mars 2012 - 02:28 .


#4
ghostcat-pl

ghostcat-pl
  • Members
  • 16 messages

klimuk777 wrote...

Liara - Wcześniej jakoś nie przywiązywałem do niej szczególnej wagi, ale w trójce ją polubiłem (Nawet myślałem czy by nie przejść od nowa trylogii z nią jako LI, ...


Biorąc Liare na LI grając femShepem (nigdy nie grałem faciem) jest nawet nie zła scenka biotycznego numerku z Liarą - super :-)
Image IPB

#5
samvim

samvim
  • Members
  • 31 messages
Garrus - TOP3 postać jak dla mnie w całej serii, wierny kumpel i żołnierz stojący tuż za tobą
Kaidan - samotnik i myśliciel. W 1 go lubiłem w 3 zniszczono tą postać
Miranda - bosh'tet
Vega - w końcu normalny koleś - w 3 brałem go prawie zawsze
Tali - mnie zawsze denerwowała w 1, w 2 wkurzała mnie fascynacją w Shepparda, w 3 była już spoko - zwłaszcza scena ze słomką;p
Legion - Bo ja wiem? Postać fabularnie konieczna z jednej strony, z drugiej....
Jacob - jak to leciało? weteran - podoficer? A niech bedzie weteranem byle z dala od mojej Normandii!
Zaeed - Za jego opowieści na Normandii TOP5
Jack - w 2 wkurzała, w 3 obojętna
EDI - uważam, iż na początku 3 powinna być możliwość kazania Adamsowi jej format;p
Grunt - w 3 kurde już byłem wściekły, iż Grunta (słowo bez znaczenia) poświęciłeś dla jakiejś Rachnii. Ale przecie pare robalii(lol przypomina mi się ME3 Tuchanka) nie powstrzymają Grunta;p
Mordin - TOP2 - salariańskiego naukowca wzór - jego monologi były genialne
Samara - TOP4 - uwielbiałem ją za wierność przestarzałym zasadom.
Thane - w 2 mnie wkurzał(jak każdy przypadek ninja zabójcy), ale w 3 miał ciekawe zakończenia żywota

Jeff - Powinna być opcja zostawienia go na oryginalnej Normandii;/
Liara - w 1 i 2 obojętna, ale w 3 już o wiele lepiej rozegrana postać
Ashley - w sumie choć była moją LI to bardziej z braku laku niż z innych względów

I w końcu
WREX - TOP1, PRAWDZIWY misjonarz wśród dzikusów, najciekawsza, ale i zarazem najbardziej jak dla mnie wiarygodnie rozegrana postać w grze

Modifié par samvim, 21 mars 2012 - 03:12 .


#6
Asztarte

Asztarte
  • Members
  • 583 messages
Garrus - dobry żołnierz i kumpel Shepard - lubię
Kaidan - mam słabość do tej postaci, często bywaLi mojej Shep :P
Ash - bardzo ją lubię, ale niestety ze względu na słabość do Kaidana, najczęściej ginie na Virmirze
Miranda - obojętna
Jacob - yhhh.....
Vega - uwielbiam, ma przezabawne teksty, no i jest najbardziej normalną postacią (pomimo paskudnego "krogańskiego" wyglądu :P )
Tali - niby sympatyczna postać, ale jest mi obojętna
Legion - lubię
EDI - lubię
Javik - bardzo lubię, również ma sporo zabawnych tekstów
Liara - bardzo lubię, stosunki przyjacielskie jak i romansowe są bardzo fajnie przedstawione z tą postacią
Grunt - obojętny
Mordin - bardzo lubię
Samara - niebezpieczna mniszka, uwielbiam
Thane - uwielbiam tego uduchowionego zabójcę
Jack - bardzo lubię, pomimo, iż podczas misji lojalnościowej jest irytująca
Jeff - lubię

#7
Guest_Grey1_*

Guest_Grey1_*
  • Guests
Wtrącę tylko, że osobiście nie dopatrzyłam się u Samary cienia fanatyzmu. Fanatyk zwykle łamie normy społeczne, ona broniła zasad swojego kodeksu w racjonalny sposób, przecież z łaciny fanaticus to szalony, jak dla mnie ona po prostu jest ...kompetentna :)
Jak to określiła Sachmet, niebezpieczna mniszka, ale nie mordująca dla przyjemności.

#8
AlexandraK

AlexandraK
  • Members
  • 2 310 messages
Garrus - w porządku jest, chociaż raczej nie biorę go do drużyny
Kaidan - taka ciapa zwykła, ani go lubić ani nie, bezpłciowy
Ashley - nie przepadam, jakoś mnie denerwuje, ale nie jest bezpłciowa jak Kaidan przynajmniej ;]
Miranda - lubię i nie ze względu na wygląd, po prostu jakoś ją polubiłam ;]
Jacob - najbardziej nielubiana postać przeze mnie
Vega - próbuje być zabawny, a i tak zwykły trep
Tali - sympatyczna i ciekawy głos ma
Legion - lubię))
EDI - w 2 z początku miałam mieszane uczucia, ale jednak polubiłam
Javik - tak jak Liara, miałam inne wyobrażenie nieco o proteanach, ale ujdzie
Grunt - jak to kroganin, w porządku
Wrex - bardzo w porządku))
Mordin - za same tempo mówienia plus xD
Samara - bardzo ją lubię i szkoda, że tego romansu jednak nie ma
Joker - no genialny))
Thane - jedna z moich ulubionych postaci
Jack - w 3 jak ją zobaczyłam, no to... super po prostu)))
Zaeed - nie przepadam za nim
Kasumi - bardzo fajna, chociaż ma kiepski gust (Jacob) xP
Cortez - ciekawa postać, szkoda, że dopiero w 3 został wprowadzony
Samantha - powiem tylko jedno - prysznic ;>
Kelly - też bardzo ją lubię))
Diana - za mało interakcji z nią, by coś powiedzieć w sumie

Liara - absolutnie ulubiona <3 bardzo ciepły i piękny głos. Najlepiej zrobiony romans.

Modifié par AlexandraK, 22 mars 2012 - 10:51 .


#9
MaggieBSN

MaggieBSN
  • Members
  • 1 273 messages
Garrus - zdecydowanie jedna z moich ulubionych postaci. W jedynce zawsze brałam go ze sobą. W dwójce i trójce już niekoniecznie ale i tak przyjemnie było go mieć w drużynie. Taki dobry kumpel po prostu który cię nie zostawi na pastwę wroga.

Kaidan - Podobnie jak w przypadku Alex. Taki nijaki po prostu, jest bo jest.

Ashley - uwielbiam, silna, zdecydowana i nie da sobie w kaszę dmuchać. Prawdziwy żołnierz jak to mówią. A poza tym... ;>

Miranda - to była taka moja ASh w ME2. Z tą różnicą że Miri jakoś bardziej polubiłam z charakteru.

Jacob - pierwszy w kolejce do wystrzelenia przez śluzę. Miała go tylko podczas jednej misji czyli jego lojalnościówki i to tylko dlatego że musiałam XP.

Vega - ogólnie mi tam nie wadzi. chociaż jak jeszcze raz powie do mnie Lola to dostanie w ryja XP.

Tali - Bardzo sympatyczna. Szkoda że w jedynce była tak nieprzydatna podczas walki, za to w ME3 i za charakter i za skile ją lubię.

Legion - nie da się nie lubić. Pomimo że na zimno kalkuluje i jest gotó wypełnić każdy rozkaz Shepard to jednak od początku widać że chce aby wojna Getów i Quarian się skończyła i pragnie uwolnić swoich "ludzi" spod wpływu żniwiarzy.

EDI - robot który uczył się czuć :))). Lubiłam ją w dwójce kiedy jeszcze nie miała ciała. W trójce polubiłam ją jeszcze bardziej.

Javik - zdecydowanie nie lubię. Jest zbyt pewny siebie i na wszystkich patrzy z góry traktując ich jak podrzędne gatunki.

Grunt - zdecydowanie bardziej lubiłam Wrex'a, ale ok.

Wrex - jedna z moich ulubionych postaci w ME.

Mordin - zdecydowanie moja ulubiona postać w ME. Genialny z charakteru i nie tylko. Grając w dwójkę zawsze miałam go przy sobie.

Samara - kolejna postać z grupy moich ulubieńców. Potężna biotyczka. Skupiona na postępowaniu według swojego kodeksu i gotowa na wszystko w walce zezłem. Zgadzam się ze zdaniami powyżej. Taka niebezpieczna mniszka która nie zabija dla przyjemności. i faktycznie szkoda że nie dało się romansu ukończyć.

Joker - Bez Jokera ME nie istnieje. Dla mnie druga, zaraz za Shepard, postać która wiąże te gry w całość. No i mówiąc krótko jego nie da się nie polubić.

Thane - trochę mi zajęło przekonanie się do tej postaci bo początkowo mnie drażnił. Ale w końcu przekonała mnie jego historia.

Jack - w ME3 po prostu się w niej zakochałam, tego nie da się inaczej określić XP.

Zaeed - przez śluzę zaraz za Jacobem.

Kasumi - ją akurat lubię bardzo i nierzadko zabierałam ją ze sobą na misje.

Cortez - jedna z ciekawszych postaci. Faktycznie szkoda że dopiero w trójce się pojawił.

Samantha - Jak to ładnie ujęła Alex - Prysznic ;> Znaczy lubię. Aczkowiek mogli się trochę bardziej postarać jeśli chodzi o opcje dialogowe i jakąś interakcję z nią. Pod tym kątem Cortez był o wiele lepiej dopracowany.

Liara - mmmmmm... wszyscy kochamy Lairę :))). Zdecydowana czołóka moich ulubieńców w ME

#10
stuka509

stuka509
  • Members
  • 41 messages
Biednego Jacoba nikt nie lubi;). Ale będzie ich  więcej, bo Jacob spłodził dziecko a tego nie wytrzymał Shepard i rozwalił przekażniki przy pomocy Żniwiarzy:) 

#11
xsas7

xsas7
  • Members
  • 1 229 messages
To i ja się udzielę...
Kolejność raczej nieprzypadkowa :P

[male]
Garrus - od samego ME1 zawsze znalazło się dla niego miejsce w składzie i zawsze przeze mnie był zabierany na misje, zaufany wojak, po prostu TOP1 na liście najlepszych kumpli mojego Shepa.
Wrex - Pierwszy kroganin z którym mieliśmy styczność w ME i okazało się, że jest najlepszym z wszystkich innych, tu opieprzy, tam strzeli, a w międzyczasie zażartuje (a jego śmiech mnie "zabił" ;))
Vega - mimo sporych rozmiarów przez co był różnie "interpretowany" to nawet fajna postać, nic dziwnego, że przylgnęło do niego miano ludzkiego kroganina, bo i rozmiarowo, i z gadką ma wiele z nimi wspólnego. ;)
adm. Anderson - najlepszy dowódca i kumpel, zawsze na niego można było liczyć, swój chłop.
Jeff aka Joker - sympatyczny jajcarz, no i ile razy ratował tyłek drużyny? bez niego nie ma Normandii.
Thane - ciekawa postać, uduchowiony zabójca, pogodzony ze sobą, no i odszedł tak jak chciał - w boju (acz szkoda go)
Mordin - jedna z najlepszych postaci, profesorek (tudzież doktorek) który iście śpiewająco potrafi zarówno strzelić między oczy, jak i następnie przeprowadzić sekcję zwłok... no i szkoda tych muszelek. :(
Legion - jeden z przedstawicieli SI, a do tego Legion to taka SI myśląca typowo "zero-jedynkowo", zwłaszcza w ME2 da się to odczuć ("gotowe", "przetworzono" itp.) techniczne problemy? - tylko Legion.
Grunt - w ME2 wydawał się nieopierzonym młokosem, nawet na sam koniec, ale już w ME3 wydaje się, że nabrał rozumu i dzięki papie Wrexowi wydoroślał.
Javik - zgorzkniały żołnierz (to się Liara rozczarowała), oczywiście początkowo, bo później chyba zrozumiał, że nie warto wszystkich "atakować", przez co zyskał nieco w moich oczach.
Kaidan - dla mnie raczej neutralny, jednak jeśli już, to bardziej w kierunku pozytywnym, no ale za dużo o nim powiedzieć nie mogę, bo wyparował na Virmirze.
Cortez - właśnie tak powinna być napisana postać, a w każdym razie wątek odnośnie seksualności, myślał, że Shep się do niego dostawia, a on był tylko miły. Później w Czyśćcu sobie wszystko wyjaśnili i zrozumiał, że mój Shep woli dziewczynki. ;)
Zaeed - nie przypadła mi ta postać już w "dwójce", za bardzo butny typ, ale może pomocny. W "trójce" za dużo go nie było i jakoś nie odczułem straty z tego powodu.
Jacob - poczatkowo za bardzo zasadniczy, przez co odrzucający od siebie, potem już aż tak tragicznie nie było, ale nic się nie zmienił w ME3 (dla mnie neutralna postać)

[female]
Ashley - była LI mojego Shepa od początku serii, ale wybryk na Horyzoncie (ME2) a potem w szpitalu obstawanie przy swoim + zmiana wyglądu + tekst (odnośnie romansu Shepa z Miri) że ona nie biega w stroju kąpielowym (ha!), trochę zmieniły moje nastawienie do tej postaci, niemniej nadal jest w czołówce, ex aequo z Mirandą.
Miranda - niby idealna pod każdym względem, dodatkowo hejt leci równo jak widzę :D a dla mnie ciekawa postać, wszyscy patrzą na wygląd (?), ale okazuje się, że ma ona dość ciekawy charakter, historię i problemy (aczkolwiek myślałem, że sprawę z siostrą mamy za sobą) No i jako, że była LI mojego Shepa, to szkoda, że wątek romansowy został w "trójce" potraktowany po macoszemu.
EDI - najpierw gadająca kulka, a potem całkiem, całkiem android (aczkolwiek wolałbym "przywrócenie" wyglądu Evy sprzed spalenia). W przeciwieństwie do Legiona, myśli bardziej "abstrakcyjnie", a przynajmniej bliżej jej do ludzkiego myślenia - co też stara się robić i to mi się podoba. Romans nawet by nie wchodził w grę, jako iż mój Shep traktował ją jak młodszą siostrę.
Liara - dzięki niej Shep żyje, a właściwie, to miał szansę działać/żyć dalej. Na Thessi mnie denerwowała, jak lamentowała co się dzieje na jej planecie (że niby na Ziemii tak dobrze, że ludzie sobie grilla urządzają...) niemniej jednak najlepsza przyjaciółka Shepa, mogę się nawet pokusić o stwierdzenie, że jest o wiele lepszą przyjaciółką niż byłaby Ashley...
Tali - bardzo sympatyczna, a rozwój postaci jest wyraźny, od zagubionej dziewczynki, do Pani Admirał. No i ten akcent... :)
Samantha - taka trochę Tali z począku trylogii, a ta jej niepewność i utwierdzanie jej, że wszystko w porządku - jest rozbrajająca.
Jack - niezła metamorfoza, teraz o wiele lepiej wygląda i... stara się zachowywać, jak najbardziej wszystko na plus - a na dzień dobry dała mojemu Shepardowi w pysk (genialne xD)
Samara - podziwiam za obstawanie przy swoim kodeksie, za determinację, nawet jeśli oznacza to strzelenie sobie w łeb.
Kasumi - jak przeczytałem, że tylko Jacob zmusiłby ją do powrotu na Normandię, to parskłem śmiechem... no... i tyle. Postać fajna, taki "czerwony kapturek" w wersji sci-fi. ;)
Kelly - dzięki niej rybki mojego Shepa nie pływały brzuchami do góry, szkoda tylko, że jakby wizualnie się w ME3 zmieniła, przez co miałem wrażenie, że to całkiem inna postać...
Allers - jak ja jej nie trawię, to szok! ani to ładne, ani użyteczne (no dobra, nabija pkt. - zawsze coś) przypomina świnkę Piggy. I do tego zbyt nachalna! - tam są drzwi panno Allers!

edit: po przeczytaniu posta Miikan, zorientowałem się o brakujących ogniwach w postaci Andersona, Kelly, Allers, i Chakwas - dopisane/poprawione.

Modifié par xsas7, 21 mars 2012 - 10:11 .


#12
Anaela

Anaela
  • Members
  • 119 messages
Garrus – przyjaciel w 1 i często brałam go na misje. Najbardziej jednak podobał mi się w 3 za humor :-)
Kaidan – mój LI, wierna do końca, targałam go na wszystkie misje kiedy tylko mogłam i w sumie dla niego czekałam na 3 :).
Miranda – Do końca jej nie ufałam ale żałowałam, że nie była w ekipie w 3.
Vega – obojętny mi był.
Tali – Najbardziej polubiłam ją gdy była pijana, sympatyczna.
Legion – Taki pupilek. Lubiłam go i szkoda mi go było gdy zginął.
Jacob - nic do niego nie mam. Obojętny był.
Zaeed – Podobnie jak wyżej.
Jack - w 2 i 3 jest totalnie inna. W 3 jest świetna i szkoda, że nie była w drużynie.
EDI – śmieszna, no i kurde wątek z Jokerem, szkoda, że musiałam ją uśmiercić pod koniec.
Grunt – w 2 był cudny ale potem to już nie to samo - wydoroślał:)
Mordin – chyba najbardziej jak dla mnie irytująca postać.
Samara – no była i tyle, chociaż lubiłam misje z nią.
Thane – wielki sentyment do niego i żal, że umarł. Lubiłam go. Porównywalnie do Kaidana.
Javik – w sumie nic do niego nie miałam. Totalnie obojętny.
Jeff – cud chłopak i szkoda, że nie można było z nim romansować. A może można było?
Liara – taka słodka dziewuszka:-)
Wrex – zajeb…..teksty, humor no i świetny na misjach.
Kasumi - ładna, ciekawa no i brakowało mi jej w 3.

Reszty nie pamiętam a jak ktoś tam był, to nie zapadł w pamięci....

#13
MatthewG

MatthewG
  • Members
  • 309 messages
Garrus – moim zdaniem jedna z  najlepiej wykreowanych postaci w grze
Kaidan – dobry zestaw skili w 3, niektóre teksty dziwne, ale w gruncie jest przydatny na Normandii
Miranda – Miri jest jedną z moich ulubionych postaci, chłodna, wyrafinowana, idealna :)
Vega – trep, Loco
Tali – Powinienem jej łeb odstrzelić za to co zrobila na Rannoch.
Legion – Maszyna, nic więcej.
Jacob - "But the Prizeeee"- nie trzeba chyba mówić nic więcej.
Zaeed – Podobała mi się jego determinacja, i dązenie po trupach po celu.
Jack - Jedna z oryginalniejszych postaci, ale w trójce jest zbyt łagodna imo.
EDI – Wolałem ją w postaci kuli.
Grunt – w zbiorniku.
Mordin – jego nagła metamorfoza mną wstrząsnęła 
Samara – fanatyczka kodeksu
Thane – szkoda ze się poświęcił...
Javik – nie tak wyobrażałem sobie Protean
Jeff – jakoś zawsze był mi obojętny
Liara – LI, najlepsza opcja romansowa
Wrex – narwany dzikus, nie żyje

#14
Miikan

Miikan
  • Members
  • 217 messages
Moje ulubione postaci:

Kaidan - jedyna i wielka miłość mojej FemShepard, zawsze i bez wyjątku <3
Garrus - wspaniały kumpel od piwa i snajperki, ironiczny, z dystansem do siebie, szkoda, że Turianin, gdyby był człowiekiem, to nie wiem, jak by było z tą wiernością...
Thane - prawie miłość od pierwszego wejrzenia i spojrzenia, i za "Siha"- gdyby był człowiekiem... ech, harem mi się zamarzył :P
Jack - ulubiona postać kobieca od pierwszej chwili poznania :) gdy zada się nieco trudu i pogada jak z człowiekiem, dostaje się lojalną i wierną towarzyszkę. No i dała w pysk mojej Shepard na dzień dobry w ME3. Nie wiem czemu, ale sprawiło mi to radochę :)
Kasumi - szkoda, że tak mało mozliwości rozmowy z nią. Podobały mi się jej uwagi i komentarze, i to, jak próbowała "wykiwać" Shepard w ME3 ale lojalność zwyciężyła. No i kradzież serwera Cerberusa...
Samara - wspaniała wojowniczka, przestrzegająca kodeksu a jednak otwarta na innych. Wierna sobie i Shepard.
Jocker - za kciuk obolały od naciskania, za wszystkie dowcipy i chwile, gdy podtrzymywał Shepard na duchu. Nie wierzę w jego ucieczkę, to halucynacje.
Edi - za rozmowy z Jockerem, lojalność Shepard i jej zasadom, "uczłowieczanie" się w trójce.
Miranda - zyskuje przy poznaniu, bardzo ją polubiłam.
Kelly - za karmienie rybek ;)
Anderson - za wszystko, od książek przez grę, wspaniała, niezłomna postać.
James - za Lolę, taniec i próby flirtu. Ach, ten rumieniec ;) Cudowny kompan do wszystkiego, szkoda, że tak mało dali możliwości rozmowy i spędzenia z nim czasu, choćby gry w pokera.
Cortez - za uczucia, rozmowy i podnoszenie go na duchu, a potem za tekst typu: "Będę z tobą do końca, Shepard"
Mordin - za oryginalne podejście do leczenia i piosenki, za poczucie odpowiedzialności, za całokształt. poryczałam się na Tuczance :(
Wrex - wiadomo :) Shepard, Wrex, Shepard :) Za serce i rozum.
Grunt - za bycie Kroganinem ( bardzo lubię tę rasę ), rozumnym i nieustępliwym, i wiernym swojemu wodzowi - w - boju.
Javik - za stanowczość, ulubione przysmaki ( wątróbka ;] ), mądrość, za całokształt.
"Ewa" - za podejście do Krogan i ich przyszłości. Za rozmowy z Shepard.
Doktor Chakwas -  za lodową brandy ;)
Zaeed - za pozostanie przy Shepard, mimo że nie wykonałam misji lojalnościowej tak, jak on tego chciał. A, i dostał od mojej Shepard po pysku. I został :)
Samantha - lubię rozmowy z nią, szczoteczkę za 6000 i szachy. I reakcję na pozwolenie wzięcia prysznica ( osobno i z daleka od Shepard, wiernośc zobowiązuje :3 )

Nie lubię:

Jacoba - brrrrr, nie wiem, co mam powiedzieć, to jego "Już? Tak szybko? Nie teraz, Shepard" - co ja, dziecko jakieś napalone jestem, czy co? To juz pogadać z załogą bez kontekstów nie można?? Opinia o nim potwierdziła mi się po obejrzeniu filmiku ze spotkania w trójce po romansowaniu - niewierna świnia i do tego ściemnia o upływie czasu.
Ashley - lubiłam w pierwszej części, w trzeciej nie cierpię. Zrobili krzywdę tej postaci, nie tylko fizyczną ale i psychczną.
Liara - denerwuje mnie prawie od samego początku. Przyznaję, są momenty, że ją lubię ale większość moich uczuć do niej jest zdecydowanie negatywna. Gdyby nie była Shadow Brokerem, chętnie wysadziłabym ją na pierwszej lepszej stacji kosmicznej.W jedynce denerwowała mnie mniej, niż w trójce. Za dużo jej na mój gust.I za namolna jest dla mnie.
Tali - hm... tu mam najbardziej mieszane uczucia, w jedynce ją lubiłam a potem coraz mniej. Podobała mi się scena upojenia alkoholowego :) Za dużo jej w trójce w porównaniu np. do Thane'a. Drażni mnie jej głos i ogólnie działa mi na nerwy w wiekszości przypadków.
Allers - za sztuczność i ubranie, brrrrr


Hm... pominęłam kogoś?
 
Pewnie dostanę teraz po głowie od miłośników Liary i Tali, ale cóż, jedni kochają Kaidana, a inni nie, ich prawo :P

#15
Guest_Grey1_*

Guest_Grey1_*
  • Guests
"poryczałam się na Tuczance :("--- ja też :(

Ewka też niezła była, fajny tekst: "Życie w ciemności sprawia, że doceniasz światło" plus wymowny gest podarowania Szepard tego kamyka, co to nim sobie drogę w ciemności torowała. Takie niby wszystko banalne, ale... fajne :)

#16
BlacksmithPL

BlacksmithPL
  • Members
  • 328 messages
Postaci których nie lubię:
-Kaidan- straszna pierdoła męcząca swoimi filozoficznymi dywagacjami i śmiąca wątpić w MAH AUTHORITAH. Osobiście wolałbym, żeby olewał mnie tak jak to robi przez całe ME2
-Jacob- Całkowicie bezpłciowa i bez charakteru postać w grze. Zauważyć go można tylko za to, że jest czarny. Gdyby był biały (jak większość ludzi w tym uniwersum) to pewnie byłby niewidzialny.
-Ashley- mógłbym coś napisać negatywnego, ale nie muszę... Bo nie żyje i nie wróci więcej! Buahahaha ]:>
-Allers- "-Snooki want smoosh smoosh...-What the F*** is that thing Behind Me?"... Tyle powinno wam wystarczyć.
-Tali - w ME3 jest ona nudna jak jasna cholera, Pewnie była by znośna tak jak w ME1 i w ME2...gdyby angielski dubb Quarian nie był tak potwornie kiepski i wkurzający. Jedyna ciekawa kwestia jest tylko wtedy jak po pijaku Javika męczy.

#17
przemo9696

przemo9696
  • Members
  • 106 messages
Jak widzę Garrus chyba najbardziej lubianą postacią.. w sumie sam dzielę to zdanie!

#18
ghostcat-pl

ghostcat-pl
  • Members
  • 16 messages

przemo9696 wrote...

Jak widzę Garrus chyba najbardziej lubianą postacią.. w sumie sam dzielę to zdanie!


No chyba tak i w cale się nie dziwię.jak też nie dziwie się całkowitemu bakowi sympatii dla Jacoba

Natomaist dziwię się nieco tej sympatii dla Kaidana. Przecież to miałki zflaczały typ bez jaj do tego nie lojalny. I ten patałach pretenduje do statusu widma? Pipa, która nie wie czego chce, z dylematami godnymi 5-cio latka ma się nagle zmienić w charyzmatycznego koleżkę, który bez wachania (nieważne czy paragon czy renagate) podejmuje decyzje? Jak mógłbym trzymać takiego koleżkę w zespole, któremu nie można zaufać, wystarczy,że znów mu jakieś humory/emocje się pojawią i znów mnie oleje.O nie. Ja potrzebuję w zespole ludzi lojalnych, co nie znaczy ślepo posłusznych, ale takich do których ja mam zaufanie i ini też mi ufają.Także Kaidan dla mnie zaraz za Jacobem wylatuje na zbity pysk.Image IPBImage IPBImage IPB

Modifié par ghostcat-pl, 22 mars 2012 - 08:33 .


#19
mareczekpr0

mareczekpr0
  • Members
  • 1 148 messages
tak,w ME1 zostawiłem Ashley przy bombie, w ME3 zastrzeliłem Kaidana z przyjemnością i pozbyłem się 2 nie lubianych postaci.

Liara zbyt mędowata jest dla mnie i szkoda że jej też ubić nie mogłem, jak wszystkie zarozumiałe Asari : )
Co do Garrusa, wyraźnie widać że lojalny zostanie zawsze i zawsze pomoże, taki swój chłop.

Reszta ekipy to warzywa jak dla mnie, więc podsumowując, sympatie do postaci:

- Joker ("nie ufam nikomu, kto zarabia więcej ode mnie")
- Garrus (swój chłop)
- EDI ("to był żart", za głos oraz za podejście do poznawania ludzkich zachowań)
- Grunt (za jego energię i nadpobudliwość)
- Tali (w ME1 oraz ME2, w ME3 jest niestety mdła i pozbawiona tajemniczości)

Modifié par mareczekpr0, 22 mars 2012 - 10:29 .


#20
Miikan

Miikan
  • Members
  • 217 messages

ghostcat-pl wrote...

przemo9696 wrote...

Jak widzę Garrus chyba najbardziej lubianą postacią.. w sumie sam dzielę to zdanie!


No chyba tak i w cale się nie dziwię.jak też nie dziwie się całkowitemu bakowi sympatii dla Jacoba

Natomaist dziwię się nieco tej sympatii dla Kaidana. Przecież to miałki zflaczały typ bez jaj do tego nie lojalny. I ten patałach pretenduje do statusu widma? Pipa, która nie wie czego chce, z dylematami godnymi 5-cio latka ma się nagle zmienić w charyzmatycznego koleżkę, który bez wachania (nieważne czy paragon czy renagate) podejmuje decyzje? Jak mógłbym trzymać takiego koleżkę w zespole, któremu nie można zaufać, wystarczy,że znów mu jakieś humory/emocje się pojawią i znów mnie oleje.O nie. Ja potrzebuję w zespole ludzi lojalnych, co nie znaczy ślepo posłusznych, ale takich do których ja mam zaufanie i ini też mi ufają.Także Kaidan dla mnie zaraz za Jacobem wylatuje na zbity pysk.Image IPBImage IPBImage IPB


Jejku, jaki brutalny opis ;)  Jak napisałam, jeden lubi drugi nie, ale po co od razu obrażać? Czyżby różnica płci? :P No dobra, ale serio teraz, jako kobieta znajduję w Kaidanie oparcie. Jest dla mnie ciepłym, czułym i wrażliwym facetem po przejściach. Fakt, nagrabił sobie Horyzontem, ale z drugiej strony, przeżył wstrząs. On przecież nie wiedział, że Shepard przeżyła. Żyl przeświadczony, że zginęła - mógł winić siebie za to, że z nią nie został i nie pomógł - zaczął układać sobie życie na nowo a ta wyskoczyła jak diabeł z pudełka, w dodatku w kolorach Cerberusa. Każdemu mogły puścić nerwy. Zresztą, przemyślał sprawę i napisał maila.

W trójce jest trochę za mało rozmów i wydaje mi się, że trochę potraktowano tę postać po macoszemu. Z kolei  scena przed atakiem na bazę Cerberusa jest dla mnie najładniej i najlepiej zrobiona ze wszystkich.  Poza tym wcale Shepard nie olał, stanął po jej stronie  - mimo braku dowodów zaufał jej i zastrzelił Udinę.
( Widocznie kolega miał za mało punktów paragon/renegat, skoro Kaidan nie dał się przekonać )

Ja bym chciała mieć takiego faceta jak on. Sorry, macho jest passe, przynajmniej dla niektórych kobiet.

Zapomniałam jeszcze napisać, że bardzo lubię Legiona. Byłam bardzo niezadowolona z jego "śmierci", ale rozumiem jego poświęcenie. Szkoda tylko, że pozbawiło to Shepard jego obecności.

Modifié par Miikan, 22 mars 2012 - 01:52 .


#21
AlexandraK

AlexandraK
  • Members
  • 2 310 messages

Miikan wrote...

Z kolei  scena przed atakiem na bazę Cerberusa jest dla mnie najładniej i najlepiej zrobiona ze wszystkich.


Obejrzałam i wolę fShepard + Liara ;]

I też tutaj popieram poprzednie opinie - Kaidan taki dupowaty jest, a jego miejsce w atmosferze Virmiru ;]

Modifié par AlexandraK, 22 mars 2012 - 02:02 .


#22
Guest_Grey1_*

Guest_Grey1_*
  • Guests
Kaidana polubiłam, co prawda w trójce ma głos 100 letniego dziadziusia, ale Szepardowa ma gorszy ;/
Nie rozumiem zarzutów z tym Horyzontem, jaką kolega miał gwarancję że to Szepard, a nie jakiś bliżej nieokreślony byt i to właśnie w barwach Cerberusa. Jedyne co mi w nim brakuje to poczucie humoru i przydałoby się więcej dystansu. Z takim poważnym podejściem do wszystkiego to nie ma się co dziwić, że jest nieco depresyjny. Jeżeli jednak miałabym z pełną świadomością w ME pobawić się w romansowe dialogi, to na pewno numerem jeden byłby Vega. Życie Szepard jest krótkie i intensywne, pełne stresów i jakoś bardziej by mi pasowała do sytuacji dobra zabawa i proste zasady, którymi kieruje się Vega. Do tego gra w pokera i dużo ćwiczy, czyli połączenie sprawności ciała i intelektu ;)

#23
AlexandraK

AlexandraK
  • Members
  • 2 310 messages

Grey1 wrote...

dużo ćwiczy


I faszeruje się różnymi świństwami... Jakoś nie chce mi się wierzyć, że tak zupełnie natrualnymi sposobami ma taką muskulaturę. Ale tam, mięśnie czy nie i tak to trep ;]

#24
Guest_Grey1_*

Guest_Grey1_*
  • Guests
Ja tam go na pochłanianiu anabolicznych sterydów nie przyłapałam. Może je dużo ryżu ;) Poza tym każdy zdrowy mężczyzna powinien ćwiczyć, patrzę na Vegę jako propagatora budowania masy mięśniowej. Mogliby założyć w ME4 fundację aktywizującą młodzież do ćwiczeń fizycznych im. Vegi. Poza tym jest wesoły, bo mu się endorfiny wydzielają podczas podciągania na drążku :) Vega i Garrus to najlepsi kumple mojej Szepard :)

#25
AlexandraK

AlexandraK
  • Members
  • 2 310 messages
Ale bez 'dopalaczy' ;] (A przy zwykłym ćwiczeniu nie osiągnie takiej sylwetki jak Vega)

Modifié par AlexandraK, 22 mars 2012 - 02:49 .