Dzisiaj zrobiłem to dwa razy zlosową drużyną. Pierwsza postać to adept asari z bąbelkiem zastoju i granatnikiem [Sokół VII z magazynkiem o bonusem do obrażeń] nie używałem żadnego ekwipunku w obu przypadkach. W drużynie był salariański inzynier z przynętą i jakiś koleś, infiltratora nie było, czwarty członek druzyny miał DC i graliśmy od 3 fali w trójkę. W drugim przypadku wziąłem asari szturmowca też z bąbelkiem Zjawą III [bonus do obrażeń i amunicja przebijająca] i Huraganem I[ten unikatowy pistolet maszynowy z obrazeniami i magazynkiem] było nas 4 w tym infiltrator i salariański inzynier. Ja nie używałem praktycznie nic poza bąbelkiem i czasami osłabienia na primach ale lev 1 miałem, żadnych tam eksplozji biotyucznych [rzut też miałem na 1 poziomie]
Wniosek? da się i nie jest tak trudno, warto spróbować. Bierzcie salarianina, kogoś z zastojem a jak już tacy są w druznie to albo infiltratora z maksymalnym czasem kamuflażu albo kogokolwiek.
Postaram się dołączyć mapkę taktyczną. Jak ktoś ma jakieś porady czy przemyslenia to zapraszam do dyskusji.
i1243.photobucket.com/albums/gg555/RomanowRomanow/piwnicagethw.jpg
Editado por RomanowRomanow, 11 abril 2012 - 11:19 .





Volver arriba






