Modifié par Captain Price, 18 avril 2012 - 08:39 .
[SPOILERY] Teoria indoktrynacji - zakończenie ME3
#51
Posté 18 avril 2012 - 08:31
#52
Posté 18 avril 2012 - 08:35
Ale czy zatrudnienie aktorów jest w ogóle potrzebne? Przecież jeśli będą jedynie filmy to przecież oni w ogóle nie muszą w tym uczestniczyć. Co do twista to dla mnie byłby to negatywny twist - piszę zarówno jako gracz jak i recenzent. Nie powinno się robić takiej wiochy i kazać człowiekowi, który kupił grę czekać na zakończenie, które wypuszczą po kilku miesiącach.
@Quetz05
Trzeba było założyć ten temat od razu po premierze, wtedy to byś miał hejt wylewający się wiadrami
Edit: Tyle, że boss to kompletny suchar. O ile Saren był jako tako, to przy ludzkim żniwiarzu nic oprócz uśmiechu politowania nie mogłem z siebie wydobyć.
Modifié par BlindObserver, 18 avril 2012 - 08:43 .
#53
Posté 18 avril 2012 - 08:50
Quetz05 wrote...
Ponadto mówili, że nie będzie zakończenia w stylu: wciskamy guzik i bum! Żniwiarek nie ma. A na dzień dzisiejszy w skrócie tak zakończenie wygląda. Poza tym... nie zastanawia Was sprawa, że na konieć każdej części mamy bossa (Saren, Ludzki Żniwiarz), a w ME3 tego brakuje? I nie wierzę, że tak to zostawią.
W każdym razie, moim zdaniem nie jest to walka w takim samym sensie, jak w ME1 i ME2.
W ME1 mamy Sarena. Możemy go zabić, albo pchnąć do samobójstwa. Potem walczymy z truchłem Sarena, sterowanym przez Suwerena poprzez wszczepione Sarenowi implanty. ("Suweren mnie ulepszył"... czy jakoś tak Saren powiedział) Czyli tak naprawdę pod koniec ME1 walczymy z Suwerenem. Walczymy ze Żniwiarzem.
W ME2 mamy Ludzkiego Żniwiarza i chmarę przeszkadzających Zbieraczy, sterowanych przez Zwiastuna. Walczymy ze Żniwiarzem, a w pewnym sensie nawet z dwoma.
W ME3 można powiedzieć, (oczywiście przyjmując teorię indoktrynacji), iż walczymy w umyśle Sheparda z indoktrynacją Zwiastuna. Shepard walczy swoją siłą woli z jego Zombie, Grasantem, później "rozmową walczy" z wpływem tejże subtelnej indoktrynacji. Jeżeli wybierze zniszczenie mając ponad 5000 pkt gotowości galaktycznej, czyli mając silną wolę i motywację - "wygrywa" ze Zwiastunem. W innych przypadkach "przegrywa" tą walkę. Czyli w pewnym sensie "walczymy" ze Żniwiarzem. Tyle, że tym razem nie ma strzelaniny.
EDIT:
BlindObserver wrote...
@drakon
...Co do twista to dla mnie byłby to negatywny twist - piszę zarówno jako gracz jak i recenzent. Nie powinno się robić takiej wiochy i kazać człowiekowi, który kupił grę czekać na zakończenie, które wypuszczą po kilku miesiącach.
Z plot twistem chodzi raczej o sam fakt walki Sheparda z indoktrynacją, niż o poznanie prawdy o zakończeniu kilka miesięcy po kupnie gry... chyba, że właśnie o to Ci chodzi, mówiąc "negatywny" (W sensie, że żeby ten plot twist w ogóle poznać, trzeba czekać parę miesięcy na DLC), w tym wypadku, sorry, nie załapałem.
Modifié par Shantir, 18 avril 2012 - 08:58 .
#54
Posté 18 avril 2012 - 10:02
No właśnie! tak apropo tego zwrotu akcji, to gdzie on niby był? (pomijając samą TI) bo chyba pominąłem ten arcyważny zwrot którego przegapić raczej trudno...drakon 760 wrote...
Dodatkowo BioWare wdrażając teorię indoktrynacji w życie spełniłby jedną z obietnic, że w ME3 będziemy mieć zwrot na miarę "Luc jestem twoim ojcem".
@Captain Price
Osobiście tekże byłem przygotowany na to, że po wejściu w "kanał" będzie kilka postaci do ubicia, tak jak te powstrzymujące Sheparda gdy się pozbierał po Żniwiarskim strzale.
@BlindObserver
Przyznaję rację, że boss z ME2 był trochę... "dziwny" i o wiele bardziej wymagającym i lepszym był Saren z ME1 - przez to liczyłem, że na koniec ME3 będzie coś podobnego z TIMem, aczkolwiek takim bossem miał być Kai Leng, chociaż ja tego nie odczułem.
@Shantir
Hmm, że niby przez wszystkie trzy części walczymy ze Żniwiarzem jako głównym/ostatnim bossem? cóż... to by w sumie nie było takie głupie.
Kolejna rzecz, to to, że Żniwiarzy mamy pokonać, a nie "ukochać" lub ujeżdżać - i to w sumie wszyscy nam mówią, od Admirała Hacketta, po towarzyszy, że mamy ich zniszczyć (ten pierwszy wydaje nam nawet taki rozkaz)
#55
Posté 18 avril 2012 - 10:36
#56
Posté 18 avril 2012 - 11:47
#57
Posté 19 avril 2012 - 08:34
#58
Posté 19 avril 2012 - 08:38
kurzi5 wrote...
Zwrot akcji będzie jak w DLC Shepard się obudzi w ambulatorium na Normandii SR1 zaraz po walnięciu przez nadajnik Protean...
Już bez przesady...
Wracając do tematu, z Artbooka wynika, że bossem miał być Iluzja (jest nawet obrazek jak miałby wyglądać), ale stwierdzono, że walka z Iluzją powinna opierać się na inteligencji a nie sile fizycznej. I to akurat dobrze. Ale ciekawe jest to, że zmieniony wygląd Iluzji widzimy dopiero na rzekomej Cytadeli, natomiast podczas rozmowy w bazie Cerberusa, nie ma na TIMie śladów zabiegu, któremu się poddał. Oczywiście można sobie tłumaczyć, że Żniwiarki go przerobiły jak do nich poleciał. Choć w moim odczuciu mamy myśleć, że Iluzja jest w pełni zindoktrynowany (jak mówi Katalizator). Tylko czemu w takim razie Żniwiarze rozwalają bazę na Horyzoncie? Znaczy to, że nie kontrolują Cerberusa dostatecznie.
A i jest jeszcze jedna sprawa: Cerberus z Henrym Lawsonem odkryli jak kontrolować Zombie. A w końcowej scenie mamy sytuację kiedy Iluzja kontrolujeSheparda na tyle by strzelił do Andersona. To też samo przez się
oznacza, że Shepard jest pod wpływem Żniwiarzy (czy by się ktoś zgadzał że to w umyśle komandora czy nie).
Synhr0 wrote...
A tak odnośnie indokrynacji to co z postacią Javika w końcu za pośrednictwem swoich zdolności przeskanował
Sheparda i odczytał jego myśli , i on też nic nie wyczuł no trochę dziwne , osoba która całe życie walczyła i znała metody żniwiarzy .
Kolejnyraz powołam się na zapis w leksykonie - powolna indoktrynacja. Poza tym
Żniwiarze jakby nie było przewyższali Protean technologią już wtedy. A na przykładzie Suwerena i Zwiastuna mamy przykład, że Żniwiarze ulepszają się i to znacznie. Shepard nie miał doczepionych implantów zewnętrznych (jak np. Saren). Nie wiadomo co mu do końca w Arrivalu zrobili, ale wiadomo, że ma to jakiś związek z przejęciem umysłu i
Obiektem Rho.
Modifié par Quetz05, 19 avril 2012 - 08:44 .
#59
Posté 19 avril 2012 - 09:12
Twoje powoływanie na lekaykon zaczyna być nudne , więc ci odpowiem kolejny raz że leksykon to zbiór informacji zbieranych przez przymierze ( ma to tak wyglądać) więc ich pojecie indokrynacji jest zupełnie inne niż Protean , ktorzy są o wiele bardzej rozwinieci .
Tak dla twojej informacji żniwiarze nie rozwijają technologii bo nie muszą , bo wszystkie rasy rozwijaja się tak jak oni chcą , więc technologicznie było tak samo za Protean .
Modifié par Synhr0, 19 avril 2012 - 10:10 .
#60
Posté 19 avril 2012 - 10:17
Synhr0 wrote...
@quetz05
Twoje powoływanie na lekaykon zaczyna być nudne , więc ci odpowiem kolejny raz że leksykon to zbiór informacji zbieranych przez przymierze ( ma to tak wyglądać) więc ich pojecie indokrynacji jest zupełnie inne niż Protean , ktorzy są o wiele bardzej rozwinieci .
Tak dla twojej informacji żniwiarze nie rozwijają technologii bo nie muszą , bo wszystkie rasy rozwijaja się tak jak oni chcą , więc technologicznie było tak samo za proten
Tylko weź pod uwagę, że leksykon pisze kto...? BioWare. I jeśli byłyby to nawet jak mówisz informacje Przymierza, to mówią one jednak dużo o uniwersum i nawet jeśli nie mówią całej prawdy to dają ogromny ogląd na sytuację. Szczególnie wspomnienie we wpisie o indoktrynacji oraz np. statków Żniwiarzy. Szczerze mówiąc, mała szansa by Przymierze miał tak "szczegółowe" w niektórych przypadkach informacje.
A skąd Ty tyle o Żniwiarzach wiesz?
Nie rozwijają technologii? To spójrz na to z tej strony: Suweren kiedy przejął Sarena osłabił się dość znacznie kiedy turianin (a raczej jego truchło) zostało pokonane. Za to Zwiastun przejmował sobie Zbieraczy dowoli i jego moc praktycznie nie słabła. Dodatkowo najprawdopodobniej w tym samym czasie miał kontrolę nad Genrałem Zbieraczy. Nadal uważasz, że Żniwiarze się nie ulepszają? (Suweren był najprawdopodobniej "starszy" od Zwiastuna, a na pewno był gorszy "technologicznie"). Gdyby Żniwiarki nie ulepszały się, to już dawno przerwano by cykl. Chcą uchodzić za szczyt ewolucji, za bogów, ale jak mówi sam Legion - nie są nim.
Poza tym, z tego co mówisz wynikałoby, że Proteanie mieli tak zrąbistą technologię, że byłą lepsza od Żniwiarzy (skoro wykryłąby każdą indoktrynację), a idąc tym tropem wyszłoby na to, że Proteani byli lepiej (!) rozwinięci od Żniwiarek. A to raczej absurd. To tak jak z antywirusem i wirusem. WI to antywirus, a indoktrynacja to wirus. I jak pokazuje życie nie ma takiego antywirusa do którego nie dałoby się stworzyć wirusa, którego on nie wykryje
Trochę masło maślane pod koniec, ale mam nadzieję, że w miarę zrozumiałe.
Modifié par Quetz05, 19 avril 2012 - 10:57 .
#61
Posté 19 avril 2012 - 11:59
Hm, nie wiem czy dobrze pamiętam, ale Shep zanim wybrał się na spotkanie z ziemską radą widział tego dzieciaka bawiącego się w ogrodzie (bodajże chwilę przed tym jak przyszedł po niego Vega).
Choć z drugiej strony dzieciak też musiałby być niezły kozak, bo wbiegł do budynku w który chwilę później trafił promień, a na koniec rzucił jeszcze złowieszczym tekstem "nie możesz mi pomóc";]
Teoria indoktrynacji w sumie tłumaczyłaby wiele nieścisłości.
#62
Posté 19 avril 2012 - 12:06
Quetz05 wrote...
Ale ciekawe jest to, że zmieniony wygląd Iluzji widzimy dopiero na rzekomej Cytadeli, natomiast podczas rozmowy w bazie Cerberusa, nie ma na TIMie śladów zabiegu, któremu się poddał. Oczywiście można sobie tłumaczyć, że Żniwiarki go przerobiły jak do nich poleciał
Shepard praktycznie cały czas widzi hologramy Iluzji. W dalszym etapie gry nawet jak jest ujęcie w bazie Cerberusa to widzimy jedynie jego plecy. Po prostu hologramy nie oddają faktycznego wyglądu postaci.
#63
Posté 19 avril 2012 - 12:19
Problem w tym, że taka transmisja jest w czasie rzeczywistym, podobnie jak z Admirałem i Andersonem, tak samo z Iluzją (głównie patrz na ME2)
Myślę, że wyjaśnieniem jest tutaj to, co już ktoś wspomniał. A mianowicie, że TIM był już w drodze do Cytadeli, podczas gdy my byliśmy w jego siedzibie na herbatce u proteańskiej WI, a chwilę potem tańczyliśmy z Kai Lengiem...
#64
Posté 19 avril 2012 - 12:47
parę przemyśleń:
-niby wszystko fajnie ładnie, ale któryś cykl już się wymknął żniwiarkom spod kontroli (w me2 jest misja na pokładzie żniwiarki na takiej dziwnej planecie ze zdestabilizowaną grawitacją i gigantycznym rowem powstałym po strzale z jakiejś super łuper broni [być może pierwotna wersja tygla]
- poza EDI, która potrafiła się bronić przed zmianami wywoływanymi przez żniwiarki w czasie tzw. "wojny cybernetycznej" każda WI z racji bycia WI była na starcie ograniczona i przegrana, co chociażby pokazało zhakowanie proteanskiej WI przez człowieka iluzję, który był zindoktrynowany
- sam leksykon, nawet jeśli uznać go tylko za dane przymierza układów informuje iż pozostali żniwiarze (poza tym zniszczonym w 1) nie posiadają jego defektu tj. nie tracą tarcz po stracie istoty kontrolowanej
- zastanawia mnie jeszcze jedna rzecz; skoro żniwiarze byli takie super opy to czemu jeśli mamy siłę (przynajmniej ja miałem tą animację) 7-8k to widać jak turiańskie krążowniki z pomocą myśliwców przymierza i gethów niszczą żniwiarki po prostu je ostrzeliwując?? Więc jednak jest szansa na zabicie żniwiarek bez tygla tylko trzeba an to b. dużej armii
- i ostatnia rzecz, która mnie szokuje: salarian ie odmawiający pomocy. Ok ładnei odmawiają tylko że w tym momencie rada, albo chociaż przymierze i turianie jeśli nie dyplomacją to siła powinni zmusić ich do pomocy (poza tym co to za wyjaśnienie : nie pomożemy wam bo wyleczyliście to co sami spapraliśmy, a galaktykę mamy w dupie bo żyjemy tylko 30 lat)
#65
Posté 19 avril 2012 - 12:49
TIM praktycznie we wszystkich przerywnikach pali papierosy. W bazie Cerberusa, można znaleźć je porozrzucane w różnych miejscach:
http://i.imgur.com/LeDfZ.jpg
http://i.imgur.com/0hUtw.jpg
Jedyna scena gdzie TIM pokazany jest bez fajki, to oczywiście końcowa konfrontacja.
Miłe że Żniwiarze dbają o zdrowie swoich pionków, pomagając im zerwać z nałogami.
#66
Posté 19 avril 2012 - 01:01
kurzi5 wrote...
Shepard praktycznie cały czas widzi hologramy Iluzji. W dalszym etapie gry nawet jak jest ujęcie w bazie Cerberusa to widzimy jedynie jego plecy.
W bazie Cerberusa widać go także z przodu i nie ma "półprzewodnikowych śladów" na twarzy.
Sparks_Chomikuuu wrote...
-niby wszystko fajnie ładnie,
ale któryś cykl już się wymknął żniwiarkom spod kontroli (w me2 jest
misja na pokładzie żniwiarki na takiej dziwnej planecie ze
zdestabilizowaną grawitacją i gigantycznym rowem powstałym po strzale z
jakiejś super łuper broni [być może pierwotna wersja tygla]
Z tego co pamiętam powiedziane jest, że Żniwiarz "źle przeszedł" przez przekaźnik, to znaczy krzywo go wyrzuciło i faktycznie wspomniane jest użycie broni. Możliwe, że próbowano zniszczyć przekaźnik masy, a Żniwiarz miał pecha i akurat w tym momencie chciał przez niego przejść.
Sparks_Chomikuuu wrote...
- i
ostatnia rzecz, która mnie szokuje: salarian ie odmawiający pomocy. Ok
ładnei odmawiają tylko że w tym momencie rada, albo chociaż przymierze i
turianie jeśli nie dyplomacją to siła powinni zmusić ich do pomocy
(poza tym co to za wyjaśnienie : nie pomożemy wam bo wyleczyliście to co
sami spapraliśmy, a galaktykę mamy w dupie bo żyjemy tylko 30
lat)
Istnieje hipoteza, że salarianie są zdrajcami. W końcu salariańskich zombie brak. Dodatkowo przygotowują Yaghów do kolejnego cyklu (tak jakby nie wierzyli totalnie w wygraną) i w ogóle są niechętni galaktycznemu sojuszowi przez większość czasu gry. Jest jeszcze kwestia zdrady na Sur'keshu. Nie zdziwi mnie jeśli to Dalatrasa wydała Sheparda Cerberusowi, żeby ubił krogankę (bo tak w sumie, to czemu Cerberus sam z siebie miałby ją ubić?) i przy okazji dopadł Shepa.
EDIT
Dodatkowo pzrypomniało mi się jak wczoraj przechodziłem Arrivala... W jednym z dzienników facet wspomia dr Kenson mniej więcej tymi słowami: "Kenson ostatnio dziwnie się zachowuje, tak jakby nie zależało jej na projekcie. (...) Wiem, że ona też ma te dziwne sny."
Może niedosłownie tak, ale sens zachowany. Słyszałem jeszcze plotkę, że gdzieś jest wspominane, że śni się o płonących ludziach, ale niestety nie znalazłem osobiście takiej informacji w grze.
Modifié par Quetz05, 19 avril 2012 - 01:05 .
#67
Posté 19 avril 2012 - 01:08
#68
Posté 19 avril 2012 - 01:13
- zakończenie można zrobić bez TI w prosty miły ale nie do końca przyjemny sposób (to co teraz napisze jest tylko propozycją i autorską wizją zakończenia):
wariant 1) powiedzmy że wymagane od ans jest minimum 8k gotowości w czasie rozmowy z Ti nie strzelamy do andersona tylko siłą woli walimy kulkę w TI (renegat) ew przekonywujemy go szybciej do samobójstwa potem razem wdrapujemy się na górę i tu mamy znowu starą gamę wyborów przy czym jako renegat/ paragon mamy pewne różnice : a) zniszczenie renegat/ paragon zniszczenia dokonuje anderson nas łapie prom z Normandii i spierdalamy np. na rannouch razem z tali
c) połączenie DNA i SI tak jak przy kontroli (różni się efekt i promień, shepard wychodzi z zielonymi/złotymi oczkami ala harbringer
wariant 2) minimum 9k gotowości; żniwiarka która strzela tym fajnackim promyczkiem zostaje zestrzelona przez odpowiednik skrzydła arctus z misji na tuchance (ew przez jakikolwiek oddział mysliwców/ krążownik) wraz z drużyną przebijamy się do promienia (masa banshee kosiarzy , brutali i grasantów). W środku już spokój co najwyżej parę zombi teraz 2 opcje : renegat-> wbijamy do salki kontrolnej i z marszu napierdzielamy czym fabryka dała w człowieka iluzję| paragon-> obezwładniamy wyżej wymienionego i ogłuszamy a dal pewności zostawiamy straż w postaci jednego towarzysza. Teraz kochany katalizator (posłużę się dla uproszczenia moim składem drużyny) my z nim popierdzielmy ale w połowie gadki dostajemy informację od edi iż wykryła sygnaturę żniwiaża w systemie cytadeli i potrzebuje czasu żeby ją usunąć, ciągniemy gatke, po drodze tali po cichu dobiera się do panelu i włącza upload edi an cytadele. Po chwili z katalizatora pozostaje wspomnienie a my mamy 2 opcje albo zniszczymy ziemie (renegat) i wraz z nią większość żniwiarzy albo wyślemy fałszywy sygnał z wirusem informujący o końcu cyklu i odeślemy żniwiarki an kolejne 500k lat (paragon)
#69
Posté 19 avril 2012 - 01:17
Istnieje hipoteza, że salarianie są zdrajcami. W końcu salariańskich zombie brak.
Quariańskich też. Oni też są zdrajcami?
#70
Posté 19 avril 2012 - 01:17
To jest bardzo trudne do wykonania dlatego nie wierze że Bioware na to pójdzie chociaż wydaje mi się że chcą teorię indoktrynacji jakoś wykorzystać ale na pewno nie w Extended cut
Co do ciekawostki z fajkami to ta ksobie wyobrażam jakby śmiesznie wyglądał TIM z fajką w końcowej scenie gdzie widać już efekty indoktrynacji. Normalnie jego facjata swietnie by się prezentowała w kampanii antynikotynowej
Modifié par Hitokiri83, 19 avril 2012 - 01:18 .
#71
Posté 19 avril 2012 - 01:20
[quote]Sparks_Chomikuuu wrote...
- i
ostatnia rzecz, która mnie szokuje: salarian ie odmawiający pomocy. Ok
ładnei odmawiają tylko że w tym momencie rada, albo chociaż przymierze i
turianie jeśli nie dyplomacją to siła powinni zmusić ich do pomocy
(poza tym co to za wyjaśnienie : nie pomożemy wam bo wyleczyliście to co
sami spapraliśmy, a galaktykę mamy w dupie bo żyjemy tylko 30
lat)[/quote]
Istnieje hipoteza, że salarianie są zdrajcami. W końcu salariańskich zombie brak. Dodatkowo przygotowują Yaghów do kolejnego cyklu (tak jakby nie wierzyli totalnie w wygraną) i w ogóle są niechętni galaktycznemu sojuszowi przez większość czasu gry. Jest jeszcze kwestia zdrady na Sur'keshu. Nie zdziwi mnie jeśli to Dalatrasa wydała Sheparda Cerberusowi, żeby ubił krogankę (bo tak w sumie, to czemu Cerberus sam z siebie miałby ją ubić?) i przy okazji dopadł Shepa.
[/quote]
Coś się przy cytowaniu zrąbało więc mój post jest dopiero do etgo momentu
jescze jedno salarianie jako chyab najlepiej rozwinięta w tym cyklu technicznie rasa organiczna powinni miec takie systemy obrony plnaternej/ powietrznej/ ****emnej że i 100k cerberusa co anjwyżej mogłoby ołów/ plazme w zęby łapać
Modifié par Sparks_Chomikuuu, 19 avril 2012 - 01:21 .
#72
Posté 19 avril 2012 - 01:29
Ale tak lekko patrząc statek kosmiczny powiedzmy taki z masą około 100 ton rozpędzony do prędkości światła po walnięciu w dowolny obiekt ma energię która z nawiązką starczy żeby zrobić ładną dziurkę w planecie, a co dopiero gdyby go plazmą, odpadkami radioaktywnymi i innym tego typu ****em wyładować i teraz nasuwa się moja myśl czy nie można by zainstalować ograniczonych kopii edi an takich statkach i w pewnym sensie ostrzelać nimi żniwiarzy?? i tygiel nie potrzebny
#73
Posté 19 avril 2012 - 01:45
Nero Narmeril wrote...
Istnieje hipoteza, że salarianie są zdrajcami. W końcu salariańskich zombie brak.
Quariańskich też. Oni też są zdrajcami?
Po pierwsze to hipoteza, po drugie, nie moja, przytaczam ją tylko.
Quarianie jak wiadomo żyją tylko w wędrownej flocie, a ona nie została zaatakowana. Salarianie też, tak konkretnie nie zostali zaatakowani przez Żniwiarzy, co jednak jest trochę dziwne, biorąc pod uwagę, że kolonii trochę mają i technologię też niezłą. Chyba, że Żniwiarze uznali ich za zbyt słabych (w końcu to jaszczurki zjadające muchy były kiedyś
#74
Posté 19 avril 2012 - 02:04
#75
Posté 19 avril 2012 - 02:25
Nero Narmeril wrote...
Istnieje hipoteza, że salarianie są zdrajcami. W końcu salariańskich zombie brak.
Quariańskich też. Oni też są zdrajcami?
Jeżeli będziemy mieli w załodze Tali, w czasie wykonywania misji w klasztorze Ardat-Yakshi, to po misji będzie odbywała rozmowę z EDI, na temat tego, co Żniwiarze zrobili z Asari. EDI wyjaśnia w niej też, dlaczego jej zdaniem nie ma "zeżniwiarzonych" quarian. Pamiętam tylko tyle, że nie chodziło o ich układ odpornościowy, oraz, że EDI "pocieszyła" Tali mówiąc, że quarianie byliby świetnymi żołnierzami Żniwiarzy.
Bądź co bądź, quarian po za flotyllą jest raczej tyle, co kot napłakał. A quarian żyjących we Flotylli, która nie została zaatakowana, jest chyba z około 17 milionów. Coś jak małe państwo na Ziemi, a mówimy o całym rozumnym gatunku.
Sparks_Chomikuuu wrote...
...jescze jedno salarianie jako chyab najlepiej rozwinięta w tym cyklu technicznie rasa organiczna...
O ile mi wiadomo, jest to... najinteligentniejsza rasa? Cóż, od nich najwięcej geniuszy i mądrali jest. W ME3 jest mowa o tym, iż najbardziej zaawansowaną technologicznie rasą organiczną są Asari. A jest tak dzięki pomocy otrzymanej ze strony Protean, zanim zaczął się koniec ich cyklu, oraz dzięki proteańskiemu nadajnikowi w świątyni na Thessi.
Quetz05 wrote...
Dodatkowo pzrypomniało mi się jak wczoraj przechodziłem Arrivala... W jednym z dzienników facet wspomia dr Kenson mniej więcej tymi słowami: "Kenson ostatnio dziwnie się zachowuje, tak jakby nie zależało jej na projekcie. (...) Wiem, że ona też ma te dziwne sny."
Może niedosłownie tak, ale sens zachowany. Słyszałem jeszcze plotkę, że gdzieś jest wspominane, że śni się o płonących ludziach, ale niestety nie znalazłem osobiście takiej informacji w grze.
Nie kojarzę żadnych wzmianek o płonących ludziach, sprzed snów Sheparda. Zaś wzmiankę o snach dr Kenson i jej ludzi pamiętam, kolejny argument "za" dla TI.
Akurat teoria, jak teoria. BioWare stworzyło grę, tylko oni mogą TI potwierdzić, lub obalić. (Ewentualnie wykorzystać) My co najwyżej możemy argumentować "za" i "przeciw". Jednym będzie odpowiadała, innym nie.
Modifié par Shantir, 19 avril 2012 - 06:01 .




Ce sujet est fermé
Retour en haut




