EDIT Kapiszon czyli twierdzisz w ten sposób, że to wszysyko jest sprytną polityga maretingową. Nie no nieźle. W takim wypadku EA powinno robić plany przejęcia świata a nie towrzenia gier komputerowych.
Modifié par ww1990ww, 04 mai 2012 - 03:08 .
Modifié par ww1990ww, 04 mai 2012 - 03:08 .
Modifié par Maggie B., 04 mai 2012 - 03:14 .
Nie zawsze jeśli w ME2 zachowaliśmy bazę to dostępna jest tylko kontrola. Na takiej zasadzie jak w ME2 lojalność towarzysza i wysłanie go w odpowiednie miejsce zapewniło to, że przeżyje. Zwykła kwestia mechaniki.Nie zgodzę się z tym, że to żadna różnica. Nawet jeśli muszą grać to tylko po to, by odblokować syntezę czy kontrolę nad Żniwiarzami. Destrukcja jest dostępna zawsze, mimo nawet niskiego EMS. Więc nie wiem czemu niby wyższe EMS ma mi pomóc w walce z indoktrynacją, skoro jej celem według TI jest wybranie opcji syntezy bądź kontroli, a nie destrukcji. Czyli im więcej EMS tak naprawdę, tym słabsza wola Shepa... Wyczuwam błąd w TI.
Nie wiem, ale jeśli Bioware wprowadzi TI to rozwiązanie, które pozwoli szybko postawić Shepard/a na nogi te jest najrozsądniejsze.A skąd wiesz, że te jego syntetyczne części nie sprawią komplikacji i właśnie przez nie postawienie Shepa na nogi nie będzie wymagało czegoś więcej niż tylko miedi żelu?
Nie znam, ale nie widziałem by w tym cyklu Żniwiarze wykorzystywali dzieciaki w inny sposób, a Javik o tym wspomniał. Także wiele wskazuje na to, że właśnie w taki sposób Żniwiarze wykorzystują dzieciaki organików do walki.A mogę wiedzieć skąd znasz preferencje Żniwiarzy i ich sposób walki? Nie sądzę by im zależało na wzbudzaniu poczucia winy, a na dokładnej anihilacji ras. Przy użyciu wszelkich dostępnych środków.
Tu się zgodzę.Byle nie wykorzystywali każdego bzdurnego pomysłu, bo to będzie porażka.
Możliwe, ale może w rzeczywistości jest inaczej.Ano są mniej, ale co to ma do tego? Proteanie nie zdążyli, zostali nakryci, zjednoczone rasy się lepiej kamuflowały czy coś.
Jak nasz wymysł. Opis indoktrynacji znajduje się w kodeksie, to nie jest żaden wymysł fanów.Ty rozumiesz to co czytasz? Przecież Ci napisałem, że powolna indoktrynacja to Wasz wymysł, zadałem pytanie, na które nie ma odpowiedzi co defacto wskazuje, że powolna ti to kolejny fail.
Blind przestań żartować. W ME2 Jack biega sobie w próżni w podkoszulce, a Ciebie dziwi, że Shepard przeżył uderzenie promieniem, które rozwala statki. Przecież u BioWare takie rzeczy to normalka.Po oberwaniu promieniem nie powinien przeżyć... Tak się znacie na tym ME, ale nikt nie był tak przenikliwy, żeby ogarnąć, że ten promień niszczy statki kosmiczne, a Sheparda, który nie ma powłoki z tytanu jakoś nie. Znowu zbyt trudne?
Ogarnęłam, ale ja biorę popawkę na to, że pewne rzeczy BioWare uporszcza, a Ty nie.Widocznie to nie było dla Ciebie proste, bo znowu nie ogarnąłeś dlaczego zaburza.
Niby dlaczego pada. Arrival wcale nie jest potrzeby do indoktrynacji. Wystarczała wizysta na wraku Żniwiarza w ME2.Ależ zaburza.. Powoduja ona, że ilosć space magic wzrasta wykładniczo. Bez Arrivala teoria o powolnej pada a szybka nie miała czasu się stać gdyz indiktrynacja nie była nagła nigdy taka nie była. I jeżeli twierdzisz, że to nie zmienia lore ME to nie wiem.
Modifié par drakon 760, 04 mai 2012 - 03:24 .
Nie zawsze jeśli w ME2 zachowaliśmy bazę to dostępna jest tylko kontrola. Na takiej zasadzie jak w ME2 lojalność towarzysza i wysłanie go w odpowiednie miejsce zapewniło to, że przeżyje. Zwykła kwestia mechaniki.
Nie wiem, ale jeśli Bioware wprowadzi TI to rozwiązanie, które pozwoli szybko postawić Shepard/a na nogi te jest najrozsądniejsze.
Nie znam, ale nie widziałem by w tym cyklu Żniwiarze wykorzystywali dzieciaki w inny sposób, a Javik o tym wspomniał. Także wiele wskazuje na to, że właśnie w taki sposób Żniwiarze wykorzystują dzieciaki organików do walki.
Możliwe, ale może w rzeczywistości jest inaczej.
Modifié par Shalryma, 04 mai 2012 - 03:38 .
Modifié par BlindObserver, 04 mai 2012 - 03:54 .
Modifié par kapiszon10, 04 mai 2012 - 03:56 .
Mogę się zgodzić z tym, że tak nie powinno być, ale żadnej dziury nie tworzy co najwyżej ludziom może się nie spodobać, że EMS jest potrzebny do tego by wyrwać się z indoktrynacji. Jeśli okaże się ona faktem.Ok, ale to tylko w przypadku zachowania bazy. W przypadku zniszczenia cały ten EMS traci sens i tylko tworzy kolejną dziurę. Tak nie powinno być.
Za to jest konsekwentny w tym co robi.Ach ta nieśmiertelność Sheparda... Nudny jest facet.
Tak tylko założenie, ale do tej pory nie widzieliśmy jak Żniwiarze wykorzystują dzieciaki, także to założenie ma solidne podstawy.Ja w ogóle nie widziałem, by Żniwiarze wykorzystywali dzieciaki. To, że sny Sheparda są wynikiem indoktrynacji, to tylko ZAŁOŻENIE. Żaden fakt. Więc faktycznego wykorzystywania dzieci nie było... A wg podanego przeze mnie filmiku, to dzieci wykorzystywały seksualnie Żniwiarzy. Damn w*ore
Tak jak pisałem wcześniej tygiel albo będzie atrapą albo będzie działał inaczej niż chcą organiki.Inaczej, czyli jak?
Wiesz Blind ja uważam trochę inaczej. Mianowice BioWare chciało zrobić zakończenie, które wszyscy na długo zapamiętają i im nie wyszło, ale powstało mnóstwo błędów w tym zakończeniu także spokojnie można dzięki temu zaaplikować do gry TI. Oczywiście jest jakaś szansa, że BioWare to od początku zaplanowało, ale trudno mi uwierzyć, że wpadli na taki pomysł. Niezależnie jednak od tego czy to pomysł fanów czy BioWare to byłby to plot twist całkiem udany. W końcy mówimy o nim już przeszło 30 stron.No to skoro mistrzu uważasz, że nielogiczności to w przypadku BW normalka to powiedz mi dlaczego uważasz, że TI to był WIĘKSZY PLAN BW, taki ultra mega plot twist, a nie kolejna zwykła nielogiczność.
Niektóre poszlaki świadczące o TI też mogły powstać przez zaniedbanie twórców. Z resztą nawet jeśli przynać, że promień powienien zabić Shepard/a. To nie powinno być nawet tego obecnego zakończenia.Zawsze gdy przytoczę argument, który może w jednej chwili załatwić całe te Wasze TI to słyszę, że to przez zaniedbanie twórców (facepalm).
Właśnie mnie nic dziwi. Tak samo jak i to, że Miranada walczy na szpilkachCo do próżni - co Cię w tym dziwi? Jak ma uszczelnione drogi oddechowe to nic mu nie będzie, nawet gdy się poci i woda zacznie wrzeć (z tym, że oczywiście bez temperatury, to i mu się nic nie stanie). Może jeszcze jakiś przykład z fizyki podasz?
Każdy inczej interpretuje indoktrynacje. Jednak by była ona w miarę logiczna to powinna się zacząć na wraku Żniwiarza. Od tego momentu Shepard mógł powoli ulegać indoktrynacji. Następnym etap był Arrival, ale jeśli w niego nie graliśmy to żaden problem jak odpwiedział Xzarteh. BioWare jest zbyt leniwe i czy graliśmy w ten dodatek czy nie jesteśmy tak samo zindoktrynowani. Pierwsze oznaki, że coś jest nie tak z Shepem widać na Ziemi. Żniwiarze wysyłają sygnał, który indkotrynuje, a przybyli cała chmarą. Shepard u któerego proces indoktrynacji się już zaczął doświadcza halucynacji. Na Ziemi nie ma ani Garrusa ani Tali także im nic nie grozi, bo nie byli z nami. Natomiast VS nie był na wraku Żniwiarza także też jest bezpieczny. Później na Normandii James mówi o urzązeniu, które wydaje dziwny sygnał taki sam jak urządzenia indoktrynujace Żniwiarzy. Widocznie na pokłazdzie jest ktoś kto jest w pełni zindoktrynowany i podrzucił urządzenie, ale pełni mało znącząca role Normandii. Shepard jest zaś na to najbadziej podatny, bo ze wsztystkich miał największy kontakt ze Żniwiarzami. Ostatnim etapem jest zaś utrata przytomności i walka o umysł Shepard/a. Przynajmniej tak to widzę. Są w pewnie w tym słabe punkty, ale jeśli TI by się potwierdziała to ta interpratacja byłabty w miarę logiczna.Co do powolnej - zadałem pytanie, odpowiedz na nie, a nie mów, że nie pada bo nie.
Modifié par BlindObserver, 04 mai 2012 - 04:11 .
Mogę się zgodzić z tym, że tak nie powinno być, ale żadnej dziury nie tworzy co najwyżej ludziom może się nie spodobać, że EMS jest potrzebny do tego by wyrwać się z indoktrynacji. Jeśli okaże się ona faktem.
No, powiedzmy...Za to jest konsekwentny w tym co robi.
Tak tylko założenie, ale do tej pory nie widzieliśmy jak Żniwiarze wykorzystują dzieciaki, także to założenie ma solidne podstawy.
Tak jak pisałem wcześniej tygiel albo będzie atrapą albo będzie działał inaczej niż chcą organiki.
Gdybyś wysilił się na poczytanie o tej indoktrynacji, to wiedziałbyś do czego służy Żniwiarzom, ale lepiej być ignorantem.(...) Żniwiarz niepełnosprawny idiota strzela do Sheparda z czegoś co powinno go zabić na miejscu po to, żeby go indoktrynować (w konsekwencji też zabić) dając mu (uwaga, werble) wybór czy chce sobie zginąć (te dwa zakończenia) czy nie
Aha
Aha, to co powiesz na to?Powiedzmy tak, jeśli ładunek o tak wysokiej sile rażenia (pamiętając co robi ze statkami) trafi sobie koło nas w Ziemię to raczej nie powinno być znaczenia, że nie dostaliśmy dokładnie w twarz
Z tego co się orientuję, to domyślnie Shep był w Arrival, a Baza Zbieraczy jest zniszczona...Co jeśli ktoś kupił ME3 jako pierwszą grę z serii, to wtedy wszystko jest przekłamane?
A można wiedzieć co sądzisz o tym co wcześniej pisałem, odnośnie przykładu przedstawienia zakończenia w DLC posiłkując się TI?Podobnie sytuacja wyglądała by gdyby teraz do akcji włączono TI. To by była zmiana zakończenia bo okazałoby się że koniec wojny to tylko pic na wodę i sen/majak/indoktrynacja (niepotrzebne skreślić XP) Shep. Wojna trwa nadal a Shep lerzy gdzieś pod gruzowiskiem i to jeszcze nie koniec.
Ekhm, każdy może patrzeć na TI z innej strony (swojej), bądź spekulować, więc stwierdzenie by się zdecydować nie jest na miejscu.Jak indoktrynacja jest powolnym procesem to nie piszcie o jakiejś przyspieszonej wersji, a potem znowu, że może od początku. Zdecydujcie się w końcu ;]
Hmm, wydaje mi się, że każdy kto snuje różne domysły i spekulacje tak myśli (czyt. jego własne rozważanie/interpretacja, a nie tak jest i basta)(...) ale to w dalszym ciągu moje rozważania/interpretacja a nie 'tak jest i koniec'
Wygrana walka z indoktrynacją miałaby być wtedy, gdy Shep wybierze zniszczenie i przeżyje (filmik z oddechem) bo w przeciwnym razie, po prostu ginie.No właśnie ma dziurę, bo jeśli niszczy się bazę, nie trzeba ani zbierać armii, ani nabijać EMS, by wybrać czerwone zakończenie, czyli zniszczyć Żniwiarzy, które ma być podobno wygraną walką o indoktrynację.
Modifié par xsas7, 04 mai 2012 - 04:37 .
Blind to nie tak. Zadałeś pytanie, a ja udzieliłem odpowiedzi na podsawie faktów z gry, a to czy był to błąd BioWare czy ich celowe działanie, to w odpowiedzi nie ma znaczenia, bo nie o to pytałeś.BlindObserver wrote...
@drakon
Tak, BW jest zbyt leniwe, a Ty znowu doszukujesz się czegoś co te zbyt leniwe studio wrzuciło do gry zaniedbując inne rzeczy
Może urzązenie znajduje się w miejscu w którym najczęściej przebywa Shep i dlatego tylko on tego doświadcza. Poza tym to Shepard miał największy kontakt ze Żnwiarzami dlatego jest podatniejszy. Możliwe również, że to urządzenie było specjalnie dla Shepa.Jeśli jest to urządzenie to także inne osoby w otoczeniu Shepa były zindoktrynowane, nawet Jeff
Tylko, że Garrusa nie był na Ziemi kiedy Shepard zaczął doświdczyć halucynacji, a tam zerbały się największe siły Żniwiarzy. Także możliwe, że to uchroniło Garrusa.Dlaczego Shepard musiał mieć największy kontakt z indoktrynacją. Powiedzmy od ME1 biorę na każdą misję Garrusa (każdą, każdą) i co wtedy, on powinien być tak samo zindoktrynowany, nawet podczas biegu do promienia?
No przecież wytłumaczyłem brakiem Garrusa na Ziemi. Wiem, że to jest słabe wytłumaczenia, ale jest. Trudno bronić TI, która jest w prawdzie bardziej logiczna niż obecne zakończenie, ale jednak mimo to ma też słabe strony.Jedno tłumaczysz zaniedbaniem twórców, ale z drugiej strony nie potrafisz tak prostej rzeczy wymyślić. Przecież ten Garrus nie jest Shepem, on ma bardziej podatny umysł, bo Shepard jak tu chcecie przedstawić jest pancernym człowiekiem o potężnej psychice.
Bo mi się ten plot twist podoba. Nieżależnie od tego kto go wymyślił, jest to coś zaskakującego. Minusem jest to, że jeśli BioWare zdecydowałoby się na wproawdzenie TI trzeba byłoby poczekać na prawdziwe zakończenie opowieści, ale plusem jest to, że obecne zakończenie byłoby tylko częścią nowego zakończenia, a nie samym zakończeniem.Trudno Ci uwierzyć, że wpadli na taki pomysł przed wydaniem ME3, ale cały czas to o tym piszesz. WTF? Jak coś uważam za mało prawdopodobne to nie mówię o tym jak o genialnym plot twiście.
Blind, ale ja się z Tobą zgadzam. Nie mniej TI mi się podoba i uważam, że jest bardziej logiczna niż obecne zakończenia.Wszystko próbujesz podpiąć pod TI, ale nadal twierdzę, że jest to kolos na glinianych nogach, a twoja odpowiedź na moje pytanie znowu nic nie pokazuje.
Niby co wyrzuciłem z odpowiedzi. Jeśli chodzi o promień to i tego zakończenie nie powinno być. Natomiast jeśli chodzi o Arrival to wytłumaczenie jest słabe, ale jak mówie TI ma kilka słabych stron. To jedna z nich.Znaczy pokazuje - Twoją wybiórczość, wybierasz sobie co Ci pasuje do czegoś, a całą resztę, która może przypadkiem zaburzyć obraz genialnego TI wyrzucasz, pomimo tego że jest w grze, a TI w grze nie ma, przynajmniej oficjalnie.
Modifié par drakon 760, 04 mai 2012 - 04:49 .