[SPOILERY] Teoria indoktrynacji - zakończenie ME3
#901
Posté 09 mai 2012 - 09:08
Brandon Keener(głos Garrusa) przyznał się na swoim facebooku,że w tym tygodniu nagrywał voiceover.Nie powiedział do czego,ale analizując informacje które wcześniej podałam,wszyscy dobrze wiemy,co to znaczy.
#902
Posté 09 mai 2012 - 09:17
skrufi3 wrote...
@BlindObserver
Myślałem, że jeśli się przechodzi po prostu jakąś grę bez większego zainteresowania, to nie wchodzi się na forum dyskusyjne o niej i nie wypowiada regularnie na jej temat. Z Twoich wcześniejszych wypowiedzi wynika, że grałeś w poprzednie Mass Effecty. [Fanboj Mode On] Według mnie ta produkcja jest bardzo ambitna. Niesie ze sobą więcej emocji niż nie jeden filmowy przebój. Jeśli ktoś jest do niej nastawiony: "A przejdę, co mi tam, nie mam nic lepszego do roboty" to raczej nie będzie dla niego hitem. Jeśli chcesz strzelać do kosmitów, to załącz sobie Alien vs Predator, a nie ME, bo to nie o to w tej grze chodzi [Fanboj Mode Off].
Tak, z moich poprzednich postów wynika, że grałem we wcześniejsze ME - w świetną ME1, w nudną jak flaki z olejem ME2 i w bardzo dobre ME3, z których żadna nie jest ambitna
A wypowiadam się, bo lubię, mam do tego prawo i mi się to podoba. Szczególnie, że zawsze znajdę w odpowiedzi na mojego posta coś, co mnie rozbawi/zasmuci. Zresztą na tym forum dyskusyjnym byłem na długo przed wypuszczeniem ME3, nie jestem "sezonowcem", który obudził się po wypuszczeniu nowej gry przez BW i stwierdził, że sobie popisze na socialu
@Sharlyma
Tak, wszyscy wiemy - że będzie Extended Cut i będą w nim dialogi...
Modifié par BlindObserver, 09 mai 2012 - 09:19 .
#903
Posté 09 mai 2012 - 09:25
Modifié par goommis, 09 mai 2012 - 09:26 .
#904
Posté 09 mai 2012 - 09:35
Dobra robota!
Aczkolwiek nie miałem jeszcze okazji zobaczyć całego filmu (jedynie krótki początek), niemniej jednak dzięki za streszczenie i przywołanie niektórych "faktów" (specjalnie w cudzysłowie, bo niektórzy lubią się tego czepiać)
Dokładnie! podpisuję się pod tym "obiema rencami"Moral z tego dokumentu-nawet jesli TI nie ma,radosci szukania nikt nam nie odbierze.
Przecież mimo wszystko wyszukiwanie różnych ciekawostek i próba powiązania ich z TI to zabawa, a niektórym wydaje się chyba, że traktujemy to bardzo serio.
I tylko zastanawiam się nad pewną rzeczą, że jeśli -dajmy na to- TI pojawi się w tym dlc EC, to na 100% pojawią się głosy, że BW wzięło to od fanów, że i tak jest to głupie itd. itp.
Z drugiej strony, jeśli nie będzie TI, to będzie narzekanie (głównie fanatycznych wyznawców TI), że tyle rzeczy pasowało, że miało być tak pięknie itd. A natężenie narzekań zależne będzie od logiczności wyjaśnień w w/w dlc.
A odnośnie nagrywania głosów do DLC EC, to ciekawi co nagrywają, bo jeśli to ma być podsumowanie (Shep nie żyje tak czy siak), to rozmowy powinny być albo między towarzyszami, albo ich własnym podsumowaniem tego co dalej robią/robili (jeśli przeżyli oczywiście)
Chyba, że... "Wake up, Mr.Shep... eee, Freeman" ;D
@BlindObserver
Hm, cóż... wydawało mi się, że sam twierdziłeś, iż zakończenie jest skopane (a to czy Ci się podoba, czy nie, czy jest Ci obojętne, to inna kwestia)
"(...) gra, którą lubię, ale mam ją totalnie w tyłku" - ciekawy paradoks.
Co do gier, to niektórzy nie mają takiej pracy jak Ty i grają raczej sporadycznie w niektóre tytuły, więc nie znają się aż tak na światku growym, także jak wymagać od takich ludzi "dobrego smaku"? Po prostu podoba im się dana gra i jest dla nich ambitna.
@wibrys
Ano fakt, pojawi się -dlc - EC, to trzeba liczyć na to, iż zostaną wyjaśnione różne kwestie, byle trzymało się to kupy.
@Nero Narmeril
Chodziło chyba o "za i przeciw" TI, a nie jako takie kontrargumenty.
Modifié par xsas7, 09 mai 2012 - 09:36 .
#905
Posté 09 mai 2012 - 09:53
Pytanie gdzie Ty widzisz paradoks, ewentualnie jaki słownik podaje inną definicję paradoksu jaką ja znam
Z tego co wiem to ambicja ma jakąś definicję i czymś się charakteryzuje (mogę się mylić, w końcu paradoks widocznie też jest czymś innym niż myślałem). Mi się podoba pływanie (bo pływam), piłka ręczna (bo gram) i wiele gier jak np. Bejeweled. Nie przyszło mi jednak do głowy, żeby tylko dlatego, że je lubię, nazwać je ambitnymi. To jak z arcydziełem - ludzie szastają tym, a gówno wiedzą co to oznacza. Następuje swoista deprecjacja wartości, wszystko przez coraz większe "zlamienie" społeczeństwa. A dobrego smaku można się nauczyć, sam znam masę osób, które wiedzą czy coś jest odtwórcze nawet nie grając w gry, tylko czytając książki - to też przecież zanika w obecnych czasach. Więc, wracając do kwestii czy coś jest ambitne czy nie, to jeśli ktoś uważa ME3 za grę ambitną, to ma bardzo małe wymagania, nie ogląda filmów, nie czyta książek (co mnie w sumie nie dziwi) i nie gra w inne gry (bo "tylko Bioware robi PRAWDZIWE RPG" - taaaaaa), nawet zapewne nie słucha muzyki (ewentualnie Lady Gagę bądź kapele drące ryja o szatanie i wiecznym mroku). Niech sobie przyswoją znaczenie słowa ambitny i krok po kroku porównują do tego co widzą w ME3.
#906
Posté 09 mai 2012 - 10:16
Moje zdanie: Co fakt by określić coś ambitnym faktycznie musi być ambitne? (jakkolwiek to brzmi), jednak Mass Effect nie ważne którą część nigdy tak nie określe.
Modifié par mareczekpr0, 09 mai 2012 - 10:25 .
#907
Posté 10 mai 2012 - 12:47
gra fabularna ma dostarczać fabułę którą polubisz, w której zgodnie z nazwą tego gatunku gier "wczujesz się w bohatera".
ambitną "sztukę" zostawiam "krytykom". oni nie mają w życiu co robić, więc niech myślą nad "sztuką".
siłą biowaru jest kreacja postaci. chyba ich największą zdolnością. gry fabularne trzeba jednak umieć robić. nie wystarczy wymyślić czy mieć uniwersum. nie wystarczy wymyślić wątki. trzeba jeszcze tak ukazać postacie by gracz mógł wczuć się, polubić jednych, znienawidzić drugich czy zaciekawić się trzecimi. postacie muszą być rozbudowane, nieszablonowe i skomplikowane.
co do artbooka z me
zasadniczo nic tam specjalnie na takie spiskowego nie ma.
po pierwsze napisane jest ze ten chłopiec jest twarzą poległych na ziemi,
jest art porzuconego projektu w którym TIM sie przemienia w jakiegoś żniwiarza w "ostatnim starciu". plan porzucono twierdząc że lepiej by gracze walczyli z inteligencją TIM a nie jego siłą.
zacytuje wzmiankę o cytadeli:
jest też wzmianka że miała być konfrontacja bezpośrednia z TIMem w bazie cerberusa.We had seen the Citadel in the previous two games, but we needed a few more concepts to show the station from a new
angle in Mass Effect 3. The image on the facing page is a concept for the keeper tunnels that were never used, where the
creatures would walk around to maintain the station. The blue pads used mass-effect fields to keep the outer skin of the ward
arms separate from the rest of the structure so it could shrug off incredible impacts during battle.
ogólnie cały artbook można skrócić jako pokazanie procesu twórczego (poszczególnie różne koncepcje na przykład przeciwników), założenia przy tworzeniu lokacji, także kilka porzuconych koncepcji.
Modifié par yarpenthemad21, 10 mai 2012 - 12:52 .
#908
Posté 10 mai 2012 - 02:37
mareczekpr0 wrote...
BioWare bankrutuje, nie będzie dlc i pojawią się masowe samobójstwa w parkach, a teoria stanie w miejscu i będzie nie do rozwiązania jak paradoks kłamcy.
Moje zdanie: Co fakt by określić coś ambitnym faktycznie musi być ambitne? (jakkolwiek to brzmi), jednak Mass Effect nie ważne którą część nigdy tak nie określe.
Rozumiem że sam prezes bioware powiedzial ci że bankrutują i dodał iż pieniądze zarobione na na grach przepili ?
Bo jakoś nieobiło mi się o uszy by bw miało problemy finansowe.
#909
Posté 10 mai 2012 - 06:07
Chciałam wyjaśnić lepiej o co mi miejscami chodziło w streszczeniu,bo jak teraz patrzę nie każdy może rozumieć:
Sekwencja czołgania-moment,kiedy Shepard jest po ostrzymaniu ciosu z lasera musi dotrzeć do promienia
Domyślna zbroja-pancerz N7,ten,który da się modyfikować.
Cytadela Redux-sekwencja w miejscu,gdzie lądujemy po transporcie promieniem,półżywi.
O co chodzi z Maruderem Shieldsem-wyjaśnię,tam się nieprecyzyjnie wyraziłam-Maruder strzela do nas dwa razy,w to samo miejsce-w prawe ramię,ale Shepard reaguje tylko na pierwszy strzał.Shepard nie ma na ciele żadnych śladów po strzałach od niego-krwawi jednak od ciosu,którego nie otrzymał i dlatego to jest podejrzane.
Nora Katalizatora-miejsce,gdzie podejmujemy ostateczną decyzję.
Sama szukałam jakiś wskazówek dotyczących TI we wszystkich dziełach pisanych o ME jakie mam-nie ma nic,co można by uznać za interesujące.Zresztą watpię,żeby ewentualną sugestię umieszczono w dodatku do EC,zaraz by było "To studio dyskryminuje biednych!".
BioWare z pewnością nie cierpi na brak środków-jeśli studio przeżywa jakiś kryzys,jest to kryzys popularności-nie ekonomiczny.
#910
Posté 10 mai 2012 - 06:39
No 2 ostanie produkcje BW nie powymiatały troszkę , w SW:TOR subskrypcje lecą na łeb na szyje a gra była robiona parę lat a MS3 też nie powala (sytuacja z końcówką) , więc mareczekpr0 ma dużo racji poczytaj trochę a nie rzucaj dziecinnym sarkazmem .
Sorry za offtop
#911
Posté 10 mai 2012 - 07:18
najpierw
"Reapers are mine. They are my solution."
wszystko się zgadza, dziecko jest bogiem i wszystkiego pilnuje.
potem już zaczyna się robić dziwnie
"znaleźliśmy sposób żeby temu zapobiec".
tłumaczenie jest dobre więc nie ma sensu analizowac obu jezyków. pytanie jednak skąd nagle my? jacy my? potem szereg tekstów z gatunku "we ..."
"kosimy zaawansowane cywilizacje..."
"tak jak zrobiliśmy z ludźmi"
"pomogliśmy"
"przechowujemy w formie żniwiarza"
w skrócie każde zdanie jest MY i to odnoszące się do żniwiarzy (wszak kto inny kosi, przechowuje itd)
no ale może dzieciak ma dysonans poznawczy i lubi siebie w utożsamiać ze swoim "rozwiązaniem".
kolejne fragmenty.
"moje rozwiązanie..." tak nagle bez my? oj...
potem mamy
dziecko:"tygiel zmienil mnie. Stworzył nowe możliwości. Ale nie mogę sprawić żeby się spełniły"
dziecko: "tego nie chcę"
Shepard: "Żeby co się spełniło"
dziecko: "to po co przyszłeś"
dzieco: "pragniesz nas zniszczyć" (you want to destroy us)
potem...
"A może sądzisz że zdołasz nas kontrolować"
w odniesieniu do TIMa: "...bo my kontrolowaliśmy jego" (we've already controlled him)
i tak dalej i tak dalej. strasznie dużo jest tych nas, my, mimo iż dziecko zaznacza że żniwiarze to jego sługi, jego rozwiązanie. potem jednak zawsze jest my, nas.
zniszczyć nas, kontrolować nas.
ma ktoś jakiś pomysł jak to logicznie wyjaśnić? oczywiście bez TI, bo tam wystarczy powiedzieć że dziecko do suweren i wszystko jest elegancko.
myślałem wczesniej że to my, nas pojawia się tutaj tylko kilkakrotnie. ale po przesłuchaniu tej sceny widze że to jest praktycznie każde zdanie, każda czynność żniwiarzy jest opisywana jako "my". wyjątkiem są jedynie zdania z gatunku "moje rozwiązanie"...tak jawne lenistwo i spartolenie? jakby nikt tego nie czytał. wszak co za problem pozamieniać my, nas na "reapers"...
Modifié par yarpenthemad21, 10 mai 2012 - 07:20 .
#912
Posté 10 mai 2012 - 07:49
We are the borg , you will be assimilated .
#913
Posté 10 mai 2012 - 09:34
#914
Posté 10 mai 2012 - 10:04
MaiusHyperion wrote...
To może być błąd, ale spytam. Dlaczego "moje" ma wykluczać "my"?
może być błąd, choć ten kto je popełniał można rzec był uparty w swoim postępku.
nie wiem, no prostu pierwsze zdania sugerują jakąś nadrzędność dzieciaka nad żniwiarzami. "moja solucja", "żniwiarze są moje".
to jednak nie tyczy się kwestii wyboru i losu żniwiarzy. zniszczenie ma niszczyć "nas" więc i dzieciaka, kontrolowac mamy "nas" więc i dzieciaka. ba, przy okazji zniszczenie ewidetnie widac że ten wybór nie jest mu obojętny i mu się zwyczajnie nie podoba. ale z drugiej strony kontrola podoba mu się już bardziej. czemu więc? wszak jego "los" w tym momencie powinien byc tak samo beznadziejny.
czyli jesteśmy bytem jakoś tam nadrzędnym i jednocześnie los podzielimy ten sam, jesteśmy bytem jakby to rzecz podobnym do żniwiarzy bo działa na nas to co na nich.
można więc zadać pytanie, właściwie czym ten dzieciak różni się od żniwiarza? niby żniwiarze są jego, niby je kontroluje, ale jakoś boskiej mocy z tego faktu nie posiada, bo dalej przy ostatecznym rozrachunku jest traktowany jak żniwiarz. gdybym się teraz chciał pobawić w teorie spiksowe to mógłbym powiedzieć ze taki opis pasuje do suwerena. bo przypuszczamy ze jest najstarszy (ergo pierwszym, ergo reszta zniwiarzy moze byc jego tworem), formalnie zniwiarzamy dowodzi a jednoczesnie dalej sam nim jest i wszystko co wplywa na zniwarzy wplywa i na niego. ale to pomijam bo nie chce mieszać
tak po prostu patrząc na to logiczne, jeśli dziecko jest "lepsze" "doskonalsze" "nadrzędne" to czemu jest tak samo "wrażliwe". a jeśli nie jest nadrządne i lepsze, to właściwie co go od żniwiarza różni.
Modifié par yarpenthemad21, 10 mai 2012 - 10:05 .
#915
Posté 11 mai 2012 - 12:57
kapiszon10 wrote...
mareczekpr0 wrote...
BioWare bankrutuje, nie będzie dlc i pojawią się masowe samobójstwa w parkach, a teoria stanie w miejscu i będzie nie do rozwiązania jak paradoks kłamcy.
Moje zdanie: Co fakt by określić coś ambitnym faktycznie musi być ambitne? (jakkolwiek to brzmi), jednak Mass Effect nie ważne którą część nigdy tak nie określe.
Rozumiem że sam prezes bioware powiedzial ci że bankrutują i dodał iż pieniądze zarobione na na grach przepili ?
Bo jakoś nieobiło mi się o uszy by bw miało problemy finansowe.
widzę że odebrałeś to na poważnie no bywa.
Przeglądają raporty finansowe (opublikowane przez EA) widać na czym zarabia:
- The Sims
- Battelfield 3 - 10 mln kopii
- Fifa 2012 - 10 mln kopii
- Fifa 2011 - 15 mln kopii
- portach na telefony komórkowe
- cyfrowa dystrybucja
---------
Dragon Age 2 - 2 mln kopii
Mass Effect 3 - około też będzie 2-3 mln kopii, jeśli podadzą w raporcie za pierwszy kwartał 2012
Więc BioWare samo z siebie musi uważać bo patrząc na inne produkty od EA gry od BioWare zarabiają tyle co nic i jeśli BioWare będzie nadal wypuszało gnioty a zaufanie graczy straciło (za brzydkie sztuczki marketingowe) to taki los będzie ich czekał. Obecnie trzymają ich "jeszcze" subskrybenci SW: Old Republic.
Widzisz głupie oraz małe studio, które kupiła EA PopCap zwiększyło przychody o 30%, więc jeśli BioWare nadal będzie stosował głupie sztuczki marketingowe i tracił klientów to EA nie będzie widziała sensu trzymania ich bo też po co?
@Edit: trzeba też przyznać że gracze to kretyni, sam nim byłem bo wierzyłem w ich marketing, teraz dali zakończenie do ME3 (darmowe!) i większość graczy im wybaczyło na tym właśnie cfaniaki z BioWare zarabiają. Jeśli tak jak piszą gracze (dorośli) będą się trzymali tego że nie będę zamawiali preorderów Dragon Age 3 to BioWare miałoby problemy przy sprzedaży gry (wtedy udziałowcy/akcjonariusze EA pozbędą się BioWare)
Prosty scenariusz przedstawiłem wyżej, które "mądre" głowy w BioWare w 100% rozważają, i będą ostrożni w tym co mówią (jeśli ty myślisz innaczej to jesteś naiwny @kapiszon10)
Modifié par mareczekpr0, 11 mai 2012 - 01:09 .
#916
Posté 11 mai 2012 - 06:58
"Żniwiarze są moje" powiadasz. No cóż Kartagina zniszczona, Kato nie żyje, więc mogę jedynie parafrazować jego słowa mówiąc przy każdym moim poście: "a poza tym uważam, że TI to wybiórcze czepianie się każdej pierdoły"^^.
Muszę zapamiętać, że kiedy będę dowodził jakimiś projektem i będę miał do pomocy swoich ludzi, to muszę mówić, że "oni zrobili coś" a nie "zrobiliśmy coś" bo się jeszcze okaże, że nie należę do gatunku ludzkiego
P. S. To co tu piszesz logiki nawet nie widziało, ale to już moja opinia
#917
Posté 11 mai 2012 - 07:44
Ważna rzecz-Katalizator nie jest duchem,jest z całą pewnością technologią-znika on,gdy wybierzemy opcję zniszczenia.
To tak w ramach realnego zakończenia.
W ramach TI Katalizator to uosobienie Żniwiarzy(najprawdopodobniej Zwiastuna,Suweren nie żyje) które przekonuje Sheparda do poddania się indoktrynacji,więc osobowe,hmm,przejęzyczenia są jak najbardziej w zrozumiałe.
Towarzyszu Mareczku,nie wiem skąd brałeś informacje dotyczące sprzedaży ME3,ale są one niedokładne-Mass Effect 3 sprzedano 3,5 miliona kopii w samym pierwszym tygodniu,od tego czasu wynik z pewnością choć trochę urósł,zatem nie jest tak tragicznie jak to przedstawiasz.
Ktoś z BioWare'u powiedział,że koszty produkcji im się zwróciły.
Modifié par Shalryma, 11 mai 2012 - 08:19 .
#918
Posté 11 mai 2012 - 09:05
MaiusHyperion wrote...
blablabla
jakie to typowo polskie.
próba dyskusji, zadałem pytanie bo mam wątpliwości. ty na nie nie odpowiedziałeś, nawet nie próbowałeś tylko pojechałeś ad personan,
nie pasuje ci dyskusja to się nie udzielaj. nie masz pomysłu to się też nie udzielaj.
wiesz co ci powiem? wal się. mam dość trolli.
@
Shalryma
Oczywiście, że takie wytłumaczenie jest w pełni sensowne. Problem polega wtedy na tym, jak można być tworem żniwiarzy i jednoczesnym ich panem i władzcą.
Może bioware chciał tutaj zastosować motyw architekta, istoty "ponad" tym, która sobie tam popycha zdarzenia by toczyły się w jakiś określony sposób (cykl, jego trwałość i powtarzalność).
Tylko w takim razie po co robić z tego architekta byt, który sobie shepard może zniszczyć, czy zacząć kontrolować.
PS
fakt miałem na myśli zwiastuna. Bynajmniej toerią TI można całego dzieciaka załatać jednym zdaniem. Po prostu się zastanawiam jak to zrobić inaczej.
Modifié par yarpenthemad21, 11 mai 2012 - 09:26 .
#919
Posté 11 mai 2012 - 12:46
Tutaj jeszcze ratuje ich tylko zakończenie do ME3, ale jeśli gracze tak jak piszą będą się trzymali swojego i przestaną wierzyć w ich zapowiedzi/reklamy co do Dragon Age 3 i nie zamówią preorderów to był by gwóźdź do ich trumny.
Modifié par mareczekpr0, 11 mai 2012 - 12:47 .
#920
Posté 11 mai 2012 - 01:26
mareczekpr0 wrote...
@Shalryma co do sprzedaży Mass Effect 3 faktycznie nie sprawdzałem dokładnie danych sprzedaży, jednak patrząc na inne tytuły to praktycznie kropla. Skąd taka sprzedaż ME3? pisałem już że przez nieuczciwe sztuczki marketingowe i kłamanie klienta w reklamach/zapowiedziach, więc to zysk z preorderów jak w przypadku każdej produkcji od BioWare, no zresztą coś jest na rzeczy że gry od BioWare po pół roku od premiery osiągają ceny 49zł.
Tutaj jeszcze ratuje ich tylko zakończenie do ME3, ale jeśli gracze tak jak piszą będą się trzymali swojego i przestaną wierzyć w ich zapowiedzi/reklamy co do Dragon Age 3 i nie zamówią preorderów to był by gwóźdź do ich trumny.
gdyby podliczyć swotor, oba dragon age z dodatkami, serie mass effect z dodatkami to bioware i tak jest na poziomie dice albo i wyżej. jedyne czego nie przebije to ea sports. więc nie wiem gdzie ta twoja kropla jest.
#921
Posté 11 mai 2012 - 01:26
#922
Posté 11 mai 2012 - 01:43
#923
Posté 11 mai 2012 - 02:07
mareczekpr0 wrote...
Gry BioWare zarabiają najwięcej na preorderach i krótki czas po premierze.
tak z ciekawości, pokaż produkt, który ma "inaczej".
moje podliczanie, uważam takie za sensowne polega na zsumowaniu sprzedanych egzemplarzy wyprodukowanych gier w danym okresie czasu.
bf 3 to 2011, od tego czasu bioware wydal da2, me3 i swotor. DICE wydało o ile się nie myle jeden dodatek taki większy. Jeśli liczysz to inaczej, możesz mnie oświecić.
Modifié par yarpenthemad21, 11 mai 2012 - 02:10 .
#924
Posté 11 mai 2012 - 02:30
Modifié par mareczekpr0, 11 mai 2012 - 02:30 .
#925
Posté 11 mai 2012 - 02:38
No tak, rozmawiam z osobą o mentalności Amerykanina, co może być dla niego obrazą, więc mogłem się domyślić, że trzeba łopatologicznie, bo inaczej będzie trudno. Zadałeś pytanie czym różni się dzieciak od Żniwiarzy. Możliwe, że niczym. Najwidoczniej jest ich jakimś zwierzchnikiem/nadzorcą/czymkolwiek jakimś uberżniwiarzem nie w formie olbrzymiej maszyny, tylko czegoś na kształt esencji. Czy to takie niemożliwe, że panować nad Żniwiarzami mógł inny Żniwiarz np. jeden z pierwszych jakie powstały? Skoro może być Żniwiarzem to pewnie i podzieli los wszystkich przy wyborach Sheparda, więc z czym się ciśniesz? Z tym, że używa słów "moje" i "my"? Dowódca szturmujący zamek ma swoich żołnierzy, a kiedy zamek zostaje zdobyty, mówi, że on i oni zdobyli go. Naprawdę chcesz się bawić w zestawianie ile kto słów użył? Porażka.
Dwie sprawy. Niedawno szczekałeś, że nie stosuję szablonów do cytatów. Ty w ogóle nie cytujesz. I ziomuś nie "ad personan" tylko "ad personam". Już udowodniłeś wszystkim, że nie wiesz, kto dopuszcza się dezercji, teraz chcesz koniecznie pokazać wszystkim, że nie potrafisz nawet wpisać kilku słów w google i poprawnie ich przepisać/skopiować?
P. S. A poza tym uważam, że TI to wybiórcze czepianie się każdej pierdoły




Ce sujet est fermé
Retour en haut




