Aller au contenu

Photo

[SPOILERY] Teoria indoktrynacji - zakończenie ME3


  • Ce sujet est fermé Ce sujet est fermé
928 réponses à ce sujet

#126
Haverok

Haverok
  • Members
  • 25 messages
A co w tym złego? Tak szczerze mówiąc, nie widzę niczego złego w nakręcaniu im marketingu, jeżeli będą mi dalej dawać darmowe DLCki do ME3 i bonusowe miesiące gry w The Old Republic, to im go mogę nakręcać. To jest w ich interesie, żeby gracze kupowali produkty - nie będzie Indoktrynacji? Cóż, po prostu stracę trochę szacunku dla scenarzystów. Co nie zmienia faktu, że przejdę sobie jeszcze z raz, dwa razy ME3... bo poza feralnym finałem... to przyjemna gra tak w sumie jest. Więc czemu mam nie reklamować czegoś, co lubię? Jeżeli zawiodą w pełni nasze oczekiwania, to branża się na nich zemści, nie ma obawy. Pewna firma znana przez wiele lat z dopieszczonych produktów wysokiej jakości musiała zapłacić głowami (Bogu ducha winnych) pracowników niższego szczebla. Chociaż, kto wie czy takie czystki nie są dobrym straszakiem... Kwestia sporna, moralnie niejednoznaczna.
Zresztą, offtop.

Ja tam parę nowych spostrzeżeń/spojrzeń na stare informacje co jakiś czas widuję, więc nie jest tak źle. ;-) Dyskusja jest zdrowa, a i w miarę się klei.

#127
Shantir

Shantir
  • Members
  • 228 messages

mareczekpr0 wrote...

@Shantir
Ja pamiętam wypowiedź producenta gier, czytałem o tym na CDAction, nie pamiętam kto to mówił

"BioWare samo sobie jest winne, bo na obiecywało czegoś czego nie da się spełnić"

tutaj chodzi o zwykłe okłamywanie, fałszywy marketing i dziwne traktowania klienta.


Tu się zgadzam. To jest niestety norma w naszych czasach. Zarówno wśród producentów, jak i polityków. Obiecywali wiele rzeczy, jak sąd Sheparda, zrobili, że jak się nie ma Arrival to Shep nie wie o co biega. Obiecywali "catfight" naszych LI, otrzymaliśmy "rozumiem, nic się nie stało".

Jednak jeżeli TI jest prawdziwa, to obietnica o ważnej roli indoktrynacji została spełniona. (spośród tych wielu niespełnionych)

Może i was stymuluje do pracy intelektualnej jeszcze żeby BioWare/EA czytało co piszą fani bo gdyby nie fani to Mass Effect byłoby zapomniany po tygodniu.

Zresztą jest pewne że nawet gdy BioWare wykluczy tą teorię to nadal będą o niej dyskusje.
Jakieś 50 stron w temacie Zakończenia zostało tam napisane chyba o tej teorii, obecnie czyta się powtórzenia, nic nowego.

Dodam że sami nakręcacie im marketing, być może nieświadomie więc po raz kolejny EA was wykorzystuje do swoich celów.


Efekt uboczny. :D Nie wiem jak niektórzy, ale ja nie jestem jakimś mega-haterem EA i BW, by unikać zdrowych dyskusji na ten temat, tylko, by przypadkiem nie zrobić im mini-reklamy. (Nie ważne co gadają, ważne, że gadają) Zwłaszcza, że w ogóle nie jestem haterem. Samo ME3 uważam tak na prawdę za świetną grę... z "dziwnym", nie jasnym zakończeniem i paroma nieścisłościami w fabule. (Jak cały klasztor Ardat-Yakshi; Samara mówiła, że łącznie z Morinth żyją tylko 3)

Modifié par Shantir, 20 avril 2012 - 03:33 .


#128
Haverok

Haverok
  • Members
  • 25 messages
Hejtowanie BW, na socialu BW, przez fanów gier BW to trochę jak ciężki przypadek schizofrenii. ;)

Przykre, że zapamiętujemy głównie upadki, nie? Ja tam żalu jeszcze nie mam, a gry BW przynoszą sporo pozytywnych doświadczeń. Oduczmy się myślenia "producent/twórca = wróg", bo gdyby nie oni to nie siedzielibyśmy na tym forum i bylibyśmy bogatsi o kilkaset złotych. ;) Zrobili niefajne rzeczy? Yup. Znajdźmy firmę, która ich nie robi...

...jeszcze.

Zeszliśmy na marketing, to nie jest dobry znak, drodzy państwo! :D

#129
mareczekpr0

mareczekpr0
  • Members
  • 1 148 messages
darmowe DLC? dają teraz bo są pod ścianą i nie mają innej opcji, gdzieś pisałem że złego słowa na ME1 oraz ME2 nie napisałem, przeszedłem je kilka razy, a ME3? raz...

Owszem byłem fanem BioWare, ale zaufanie do nich zaczęło spadać od Dragon Age 2, sobie pomyślałem dam im szanse przy ME3 no i niestety okazało się że byłem głupi. Nie jestem hejteram a fanem byłem dopóki nie zaczęli robić syfu, ja nie hejtuje stwierdzam tylko oczywiste rzeczy.

Jedyna w miarę normalna firma jeszcze to CDProjekt RED, ale BioWare ba ogólnie EA spadło u mnie na ostanią pozycję wydawców/producentów gier. Nie chce przypominać innych syfów od EA ale nie tylko przy ME3 zawinili, bany na forum = ban w grze? i wiele więcej debilstw...

Co tyle że w Polsce jeszcze można znaleźć osoby o zdrowym rozsądku to niestety większość rynku to hamburgery zza ocenówi kupią każde gówno na czym korzystają producenci robiąc syf u nas.

Modifié par mareczekpr0, 20 avril 2012 - 04:01 .


#130
Quetz05

Quetz05
  • Members
  • 249 messages
Ja ME3 przechodzę po raz 3... a będzie ich więcej, to wiem na pewno.

Wypowiedź kolesia z jakiejś innej firmy nie dziwi. Nie chwali się konkurencji, poza tym co on może wiedzieć o wewnętrznych sprawach firmy? Co faktycznie nie zmienia faktu, że obietnice nie zawsze są spełnione.

Nie można im jednak odmówić, że nie postarali się w ME3, bo wiele wątków z poprzednich części świetnie zakończyli, nawet te niby poboczne, nieważne misje miały wpływ na to co dzieje się w ME3. I trudno jeśli IT nie okaże się prawdą - wykonali kawał dobrej roboty i za to ich szanuję, nie żałuję ani złotówki wydanej na tę sagę.

Co do banów, to ludzie zaczęli przesadzać i atakować konkretnych ludzi w BW. Może to nie jest najlepsze rozwiązanie, ale w sumie jakie jest?

Modifié par Quetz05, 20 avril 2012 - 04:08 .


#131
Haverok

Haverok
  • Members
  • 25 messages

mareczekpr0 wrote...

darmowe DLC? dają teraz bo są pod ścianą i nie mają innej opcji, gdzieś pisałem że złego słowa na ME1 oraz ME2 nie napisałem, przeszedłem je kilka razy, a ME3? raz...

Owszem byłem fanem BioWare, ale zaufanie do nich zaczęło spadać od Dragon Age 2, sobie pomyślałem dam im szanse przy ME3 no i niestety okazało się że byłem głupi. Nie jestem hejteram a fanem byłem dopóki nie zaczęli robić syfu, ja nie hejtuje stwierdzam tylko oczywiste rzeczy.

Jedyna w miarę normalna firma jeszcze to CDProjekt RED, ale BioWare ba ogólnie EA spadło u mnie na ostanią pozycję wydawców/producentów gier. Nie chce przypominać innych syfów od EA ale nie tylko przy ME3 zawinili, bany na forum = ban w grze? i wiele więcej debilstw...

Co tyle że w Polsce jeszcze można znaleźć osoby o zdrowym rozsądku to niestety większość rynku to hamburgery zza ocenówi kupią każde gówno na czym korzystają producenci robiąc syf u nas.



Wiesz, wyniki sprzedaży mówią co innego. Do ściany im jeszcze daleko, tak szczerze mówiąc jeżeli weźmiesz pod uwagę to jak wiele osób nadal czeka na DA3, czy to co będzie się działo z ME3.  Zresztą niewiele twórcy mogą zrobić w starciu z wydawcami, a w tej chwili albo jesteś Indie, albo podczepiasz się pod większą korporację. CD Projekt RED jeszcze cały czas raczkuje, pamiętaj - poza tym, dostosowane jest do potrzeb naszego rynku, bo zna go, że tak powiem od podszewki. Nie stawiajmy znaku równości pomiędzy EA i BW, bo to trochę inna śpiewka. Zresztą, ostateczny werdykt przyjdzie nam wydać przy Extended Cut. 

#132
Shantir

Shantir
  • Members
  • 228 messages

Quetz05 wrote...

Co do banów, to ludzie zaczęli przesadzać i atakować konkretnych ludzi w BW. Może to nie jest najlepsze rozwiązanie, ale w sumie jakie jest?


Sęk w tym, że otrzymanie bana na forum jest równoznaczne z otrzymaniem bana na zakupioną grę w wymaganym obecnie Origin. Była dosyć głośna sprawa, w sprawie jakiegoś faceta, na długo przed ME3, co "źle powiedział" o EA i dostał (ponoć za "powtarzające" się już wykroczenia) permanentnego bana. Tym samym na zawsze stracił dostęp do zakupionych przez siebie gier wymagających konta (W jego przypadku było to BF3). Jesteś niekulturalny czy coś? Już se nie pograsz w gry, co nawet kilkaset złotych wydałeś.

Ja chyba nie będę przechodził ME3 ponownie przed wyjściem tego DLC. Nie ma widocznych w zakończeniu skutków wyborów, przez co brak też motywacji. Po wyjścu DLC - zależy od tego DLC. Jedynie w multi czasem gram teraz.

W każdym razie, przeszliśmy już na temat marketingu, offtop się zaczyna, a chyba chcemy tego uniknąć. :)

#133
mareczekpr0

mareczekpr0
  • Members
  • 1 148 messages
"Extended Cut" którego nie powinno być, przy Dragon Age 3 możliwość zapisu więcej niż 10 razy będzie w formie DLC, oczywiście że jest przypięte do ściany jak poszły pozwy o nie dostarczenie kompletnego obiecywanego w reklamach produktu (w USA klient ma duże szanse na wygranie takiej sprawy), kolejna sprawa to "EA najgorsza firma" w USA, gdyby powiedzieli będzie zakończenie za pieniądze to BioWare były by całkowicie pod ścianą i krzywe mordy akcjonariuszy nie graczy!

Co do ilości sprzedanych kopii to fałszywy marketing EA i sprzedaż preorderów, kilka dni po premierze jest odwrotnie.

CDProjekt dostosowuje się do naszego rynku? haha dobre, CDProjekt zarabia na największym rynku czyli USA i mocno zachodniej Europie, dlatego Polskę może traktować jako "dodatek" jako iż to nie polski rynek pozwala im się utrzymać i chyba nawet by nie chcieli utrzymać się z polskiego rynku bo pensję by mieli mniejszę o 70% haha

Modifié par mareczekpr0, 20 avril 2012 - 04:37 .


#134
BlindObserver

BlindObserver
  • Members
  • 3 665 messages
Jak ja czytam o dostosowywaniu się CDP do polskiego rynku to zawsze mam zwałę. Przecież to na zachodzie zarabiają, a że dają normalną cenę (a nie jakąś z dupy jak Bioware - 130 zł za DA2 do tej pory uważam, że niesmaczny żart) to nie dostosowywanie się, a pozyskiwanie wiernego klienta. Zresztą oni ogarniają fakt, że jeśli zaczną bawić się w płatne DLC będą takimi samymi szmatami jak reszta wydawców, a tak wyróżniają się, mają dobry pijar, nikt nie chce ich spalić jak BW po zakończeniu ME3. Gdyby oni mieli takie siano na marketing jakie dostaje BW od EA to spokojnie sprzedawaliby po 5-6 mln egzemplarzy gier, bo obecnie jedynie oni i Obsydian (+maje studia niezależne) robią sensowne erpegi, nie klepią cały czas tego samego od x lat. A co do osób czekających na DA3 - coś takiego trudno zrozumieć bo tu wychodzi naiwność (kocham także tłumaczenia w stylu: "bo nie ma w co grać"). Klient idealny, ponarzeka trochę, ale w ustach przyniesie pieniążki. Co do darmowych weekendów w TOR - trzeba być mocno niedoinformowanym, żeby sądzić, że na to ma wpływ opinia graczy. Przecież to MMO upada, serwery świecą pustkami, z 1,7 mln subskrypcję przedłużyło 1,2 to co to świadczy o Bioware? EA próbuje ratować sytuację, ale jej nie uratuje już nic, gra która nie posiada endgame nigdy nie będzie dobrym MMO.

Modifié par BlindObserver, 20 avril 2012 - 05:02 .


#135
Haverok

Haverok
  • Members
  • 25 messages
@mareczekpr0
No nie do końca, bo sprzedaż w kraju i tak była niezła, a oba Wieśki miały dosyć okazyjną cenę, nie mówiąc już o darmowych dodatkach. A oni wiedzą, jak Polacy lubią nie placić za dobre rzeczy. :) Co nie zmienia faktu, że jeszcze raczkują. Jeszcze ich wielcy developerzy zepsują.

Zmieniając już nieco temat.
Rzućcie proszę okiem na to - .

Zobaczcie, jak zmienia się ton wypowiedzi Catalysta.
Pominę spaloną ziemię, która w tym wydaniu dla mnie symbolizuje całkowitą utratę wiary Sheparda.

Zacząłem się zastanawiać nad tą całą sprawą z syntetykami... no bo w sumie to Żniwiarze podpuścili Gethy i pokazali im się jako "ideały".
A jednak uparcie twierdzą, że chronią Galaktykę przed buntem maszyn. Więc dlaczego nie zaatakowali Quarian jak zaczęli eksperymentować z SI?
Wiemy, że Proteanie też mieli swoją syntetyczną rasę, z którą też się potykali.
Stąd wniosek, że trochę o kant blatu rozbił te wyjaśnienia.

Zresztą, ciekawy jest ton EDI, która w ostatniej rozmowie na Normandii wypowiada się o konieczności powstrzymania Żniwiarzy. Dodajmy do tego Legiona, który zaznacza, że w gruncie rzeczy są oni przyziemni.

Gadanie Catalysta coraz mniej trzyma się kupy, co więcej Żniwki sprowokowały także Rachni, które mimo iż nie są syntetykami także napsuły trochę krwi w Galaktyce.

Powoli wygląda mi na to, że Żniwiarze sami tworzą pretekst do cyklu, żeby z jakiegoś powodu go kontynuować.


@BlindObserver

Mówiłem o darmowym MIESIĄCU gry, który dostali gracze z postaciami na 50 poziomie. I wcale nie wygląda na upadłe. Jest młode, ma dopiero kilka miesięcy i radzi sobie nieźle. Może zróbmy sobie oddzielny temat na takie dywagacje, co? :P A gra posiada endgame, radzę sobie przypomnieć jak wyglądał WOW na początku swojego istnienia. Było znacznie gorzej. A jednak jakoś się utrzymał i rozwinął. 

Modifié par Haverok, 20 avril 2012 - 05:23 .


#136
Synhr0

Synhr0
  • Members
  • 129 messages
@Haverok

Bo końcówka nie ma sensu .

Wychodzi na to że nie ważne jak . co i kiedy wracają co 50 tyś. lat robią czystkę i znikają cała gra ,bez jakiś tam wielkich ukrytych wartości .

Dlatego prawie każdy który szuka jakieś teorii nie może się z tym pogodzić że można tak spaprać zakończenie trylogii :(

Co do Star Wars .  ta gra nie ma endgame , zrobiłem 50 lvl Shadowa 67 walor full battlemaster , co dalej ano nic bo nie ma co robić zabijać kolejne miliony sithów nie mając nic z tego , wałkować 4 warzony ?
Illum nie grywalna planeta powrzej 30 ludzi na ekranie w tym momencie zaknięta 

Modifié par Synhr0, 20 avril 2012 - 05:28 .


#137
mareczekpr0

mareczekpr0
  • Members
  • 1 148 messages
@Haverok

Nie masz pojęcie o WoW chyba, bo to właśnie na początku swojego istnienia miał największą moc, rajd 45 osób w miesiąc się robiło, obecnie rajdy robi się w 1 dzień i wiele innych opcji było hardcorowych, obecnie END GAME zrobisz w 2 tygodnie i możesz sobie dać spokój.
w WoW grało 14 milionów był rekord, obecnie gra 9,5mln.


Gdyby w Star Wars zrobili bardziej hardcore niż casual to sporo osób by wróciło do MMO, bolączka dzisiejszych MMO jest taka że są zbyt proste i oczywiście Star Wars MMO też nastawili się na czystą masówkę i dają darmowe dni grania bo nikt nie chce grać w MMO, który kończy się po miesiącu gry.

@Edit: dobrze że będzie GW2 w sensie PvP, które zawsze było świetne.

Modifié par mareczekpr0, 20 avril 2012 - 05:34 .


#138
Shantir

Shantir
  • Members
  • 228 messages

Synhr0 wrote...

@Haverok

Bo końcówka nie ma sensu .

Wychodzi na to że nie ważne jak . co i kiedy wracają co 50 tyś. lat robią czystkę i znikają cała gra ,bez jakiś tam wielkich ukrytych wartości .

Dlatego prawie każdy który szuka jakieś teorii nie może się z tym pogodzić że można tak spaprać zakończenie trylogii .


Owa końcówka nie ma sensu, zakładając właśnie, iż nie ma indoktrynacji Sheparda.
Gra, to działania na rzecz powstrzymania Żniwiarzy, a nie czystki co 50 tys. lat (to część historii uniwersum).
Szczerze mówiąc, jestem gotów stwierdzić, że to Tobie po prostu pasuje ta, na pierwszy rzut oka, bezsensowność zakończenia i odrzucasz inne możliwości z samego założenia. Ja z kolei odrzucam twierdzenie, iż to, co się działo po oberwaniu laserem Zwiastuna było prawdziwe, gdyż owe wydarzenia bardziej się do fantasy niż science-fiction zaliczają. Wszystko, każde zakończenie można sknocić, ale fakt, że jest to możliwe, nie oznacza, że tak faktycznie jest.
Widzę, że offtop chyba nie zacznie maleć (chociaż temat offtopu się zmienił), i szczerze mówiąc, wątpię też, byśmy wysunęli jakieś nowe wnioski.
Z mojej perspektywy, nie uzyskałem żadnego kontrargumentu którego by TI czy znane fakty z uniwersum nie wyjaśniały. Jedyne co pozostało, to czekać na DLC panie i panowe, czekać.

Modifié par Shantir, 20 avril 2012 - 05:49 .


#139
drakon 760

drakon 760
  • Members
  • 1 867 messages

Ale czy zatrudnienie aktorów jest w ogóle potrzebne? Przecież jeśli będą jedynie filmy to przecież oni w ogóle nie muszą w tym uczestniczyć.

Czytałem wersję, że scenarzyści i aktorzy mają wrócić do studia, to widocznie będą potrzebni. Jest jeszcze ta druga wersja, ale ona dla mnie jest mniej wiarygodna. Takie filmiki to BioWare mogło wypuścić w ciągu miesiąca po premierze, a nie po kilku.

Co do twista to dla mnie byłby to negatywny twist - piszę zarówno jako gracz jak i recenzent. Nie powinno się robić takiej wiochy i kazać człowiekowi, który kupił grę czekać na zakończenie, które wypuszczą po kilku miesiącach.

Jest w tym trochę racji, ale jeszcze nikt takie numeru nie zrobił, BioWare byłoby pierwsze. Przeszliby do historii takim wyczynem. Przy tym obecne zakończenie nie podoba się większości fanów, to jeszcze dobrze by na tym wyszli dając indoktrynacje.

Modifié par drakon 760, 20 avril 2012 - 05:52 .


#140
Synhr0

Synhr0
  • Members
  • 129 messages
@Shantir

To czy mi pasuje czy nie pasuje nie ma znaczenia , obaliłem tą grę prawie półtora miesiąca temu i się strasznie zdystansowałem do niej .

Przez pierwszy mieszając sam byłem przekonany o teorii indoktrynacji .
Ale nagle podszedłem do tego inaczej , każdy aspekt teorii indoktrynacji analizowałem w prosty sposób . tak jak jest pokazane i nie szukać ukrytych pod tekstów , bo to nie taki typ gry .

ktoś kiedyś powiedział "Wszystko trzeba robić tak prosto, jak to tylko jest możliwe, ale nie prościej."

Tym się kierowałem i dlatego finalnie wyszło że końcówka to chłam :)

#141
Shantir

Shantir
  • Members
  • 228 messages

Synhr0 wrote...

@Shantir

To czy mi pasuje czy nie pasuje nie ma znaczenia , obaliłem tą grę prawie półtora miesiąca temu i się strasznie zdystansowałem do niej .

Przez pierwszy mieszając sam byłem przekonany o teorii indoktrynacji .
Ale nagle podszedłem do tego inaczej , każdy aspekt teorii indoktrynacji analizowałem w prosty sposób . tak jak jest pokazane i nie szukać ukrytych pod tekstów , bo to nie taki typ gry .

ktoś kiedyś powiedział "Wszystko trzeba robić tak prosto, jak to tylko jest możliwe, ale nie prościej."

Tym się kierowałem i dlatego finalnie wyszło że końcówka to chłam :)


Finalnie tak wyszło, ale z Twoim tokiem rozumowania. Bądź co bądź, ME3 to RPG, gdzie fabuła odgrywa ważną rolę. Takim typem gry, gdzie po prostu nie może być żadnych ukrytych podtekstów, są "proste" shootery typu CoD, nie RPG, do jakich zalicza się ME3.

Aczkolwiek, z Twojej wypowiedzi, wnioskuję, iż do takiego wyniku doprowadziła Cię po prostu Twoja "filozofia". :) U mnie jest wprost przeciwnie, dla mnie zawsze jest coś więcej, na to już nic nie poradzimy.

Modifié par Shantir, 20 avril 2012 - 06:12 .


#142
Synhr0

Synhr0
  • Members
  • 129 messages
@Shantir

To RPG nie może mieć prostej ale za to pięknej fabuły ?? to od razu musi być CoD ??
A jak dla ciebie ME to RPG to ci naprawdę współczuje .

Ale tak wracając do tematu , i tej TI że niby zaczyna się od Arival i co robi potem Shepard

Niszczy przekaźnik - żniwiarze tracą chyba 2 lata na inwazji - gdzie ta Indokrynacjia .

Zaczyna się ME3

-Pomaga w leczeniu Geno. Krogan .
-Doprowadza do pokoju Quarian i Gethów po 300 latach .
-Pomagają mu prawie wszystkie rasy i łączy je w jeden sojusz by pokonać żniwiarzy , dokonuje prawie nie możliwego .
-Kolejny raz uratował królową Raknii .
I mase innych

I teraz moje pytanie to jaka jest ta indoktrynacja , co ma na celu ,w jakiej postaci ona jest jaką myśl żniwiarze mu zaszczepili , zasugerowali ?? , bo tylko co piszecie o jest mała ,maluteńka , subtelna no ale co ?

Modifié par Synhr0, 20 avril 2012 - 07:55 .


#143
Shantir

Shantir
  • Members
  • 228 messages

Synhr0 wrote...

@Shantir

To RPG nie może mieć prostej ale za to pięknej fabuły ?? to od razu musi być CoD ??
A jak dla ciebie ME to RPG to ci naprawdę współczuje .


Może mieć, ale wtedy to kiepskie RPG. A ME3 jest RPG. Rozbudowana fabuła, misje i wątki poboczne, wolność wyborów, wyposażenie i ekwipunek (różnie w każdej części) i inne, ME to jest RPG, nie "czystej krwi", ale jednak, czy Ci się to podoba, czy nie. RPG wcale nie oznacza obowiązkowego średniowiecza i magii.
Jeżeli jednak dla Ciebie nie jest, to tylko kolejny dowód na to, że to Ty podchodzisz do tego tematu "fabuła musi być prosta i już".

Ale tak wracając do tematu , i tej TI że niby zaczyna się od Arival i co robi potem Shepard

Niszczy przekaźnik - żniwiarze tracą chyba 2 lata na inwazji - gdzie ta Indokrynacjia .

Zaczyna się ME3

-Pomaga w leczeniu Geno. Krogan .
-Doprowadza do pokoju Quarian i Gethów po 300 latach .
-Pomagają mu prawie wszystkie rasy i łączy je w jeden sojusz by pokonać żniwiarzy , dokonuje prawie nie możliwego .
-Kolejny raz uratował królową Raknii .
I mase innych

I teraz moje pytanie to jaka jest ta indoktrynacja , co ma na celu ,w jakiej postaci ona jest jaką myśl żniwiarze mu zaszczepili , zasugerowali ?? , bo tylko co piszecie o jest mała ,maluteńka , subtelna no ale co ?


To wygląda mniej więcej tak:
Obiekt Rho w Arrival to jedna z możliwości, przy czym najbardziej wiarygodna. Inwazja została odroczona na jakieś 6 miesięcy. Skaza indoktrynacji jest obecna w Shepardzie, jednak jest ona tak słaba, iż Zwiastun nie może zrobić nic więcej, niż jedynie wywołać wizje chłopca, dziecka, którego bohater Cytadeli, Shepard nie potrafił uratować, a następnie związane z tym koszmary. Pisałem już, czym jest indoktrynacja. Tymi snami próbuje obniżyć morale Sheparda. Najpierw widzi jak ginie dziecko. Potem ma koszmary, gdzie biegnie za uciekającym dzieckiem, które na końcu płonie (jak wiadomość: "Nieważne jak bardzo się postarasz, i tak Ci się nie uda. Zginą"). Ostatni sen przedstawia też płonącego Sheparda ("Nie uda Ci się. Zginą, a Ty razem z nimi"). Zindoktrynowany Człowiek Iluzja ciągle próbuje przekonać Sheparda, do swoich idei. Zwiastun pod postacią "Katalizatora" przedstawia inne możliwości niż zniszczenie Żniwiarzy, starając się jednocześnie przedstawić je w jak najgorszym świetle. Żniwiarze nie kontrolują Sheparda przez ten czas, jedynie dopiero próbują wpłynąć na jego psychikę, przez te sny. Shepard wciąż jest sobą, jak przedtem, jednak odczuwa efekty indoktrynacji, które sam pewnie uważa za zwykłe koszmary, spowodowane obecną wojną. Shepard ma w sobie tą skazę na początku gry, jednak sam proces indoktrynacji odbywa się w czasie gry i Shepard jest naprawdę zindoktrynowany tylko wtedy, kiedy po rozmowie z "katalizatorem" podejmie błędną decyzję. (Lub nie będzie mentalnie przygotowany)

Co ma na celu? Prawdopodobnie powstrzymanie człowieka, który doprowadził do zniszczenia już dwóch Żniwiarzy i zzombie'fikowanych protean - Zbieraczy. Kiedy Shepard leży nieprzytomny przed Kanałem, ostateczna walka o jego życie toczy się w jego głowie.

Nie twierdzę, że owa teoria jest bez wad, jednak ma ich o wiele, wiele mniej, niż przyjęcie, iż to wszystko przy przejściu przez Kanał działo się naprawdę i tylko dzięki niej zakończenie ma jakiś sens.

Na przykład, pojawił się argument, że Shepardowi przy wyborze syntezy lub kontroli zmieniają się oczy na takie... syntetyczne, jakie miał Saren i Iluzja. Czyli są one znacznikami już silnej indoktrynacji... Tyle, że Iluzja musiałby być wtedy zindoktrynowany już w ME2, a wtedy jego pomoc przy niszczeniu Ludzkiego Żniwiarza i Zbieraczy nie miałaby najmniejszego sensu, więc oczy Iluzji (i być może Sarena) to zwykłe implanty, nie mające związku z indoktrynacją. Z drugiej strony Shepardowi faktycznie się one zmieniają...

Albo sam laser Zwiastuna. Nie wiem, jak niszczący wszystko laser miałby po trafieniu w Sheparda, zamiast natychmiastowo go zabić, wzmocnić obecną w nim indoktrynację. Teoretycznie, nieprzytomny pod Kanałem powinien mieć koszmar, taki, jak kiedy śpi, a rozpoczyna się ostateczna walka z indoktrynacją. Jedyny wniosek to taki, iż indoktrynacja w nim obecna musiała zostać nagle tym laserem wzmocniona.

Co do ilości wyborów zależnych od przygotowania to xsas7 ładnie przedstawił możliwy scenariusz. Bądź co bądź, przyjmując, iż indoktrynacji nie ma, to ograniczanie tych wyborów nie ma sensu. ("Mógłbyś kontrolować Żniwiarzy bo nie jesteś indoktrynowany, ale że się nie postarałeś zbierając sojuszników, to se ich rozwal, nie dla Ciebie kosiarki")

Jednak jak mówiłem, ciężko jest napisać fabułę idealną pod każdym względem, lecz ilość argumentów udowadniających jest przytłaczająca w porównaniu do argumentów obalających (a proteańskie WI i Javik nie są dla mnie wiarygodni, jak już wcześniej wyjaśniłem).

Modifié par Shantir, 20 avril 2012 - 09:48 .


#144
Synhr0

Synhr0
  • Members
  • 129 messages
@Shantir

Dobra więc łatwej ci uwierzyć ze za pośrednictwem żniwiarzy dziecko to jest tylko projekcją niż to że to zwykły chłopczyk któremu Shepard próbuje pomoc ale w ostateczności ponosi klęskę , co potem odbija się na jego psychice w postaci koszmarów które narastają przed zbliżającym się finałem , i rozterki pokroju mam uratować galatykę i biliony istot a nie potrafiłem uratować nawet chłopca .

A teraz pomyśl jak byś podszedł do tych koszmarów gdy koniec był taki jaki chcesz , a nie taki jest ,
nie pęka bańka z indoktrynacją ?

Kupiłem własnie tą durna aplikacje na Ipada " the final Hour" niby tam jest wypomniane że BW wypiera sie teorii TI jak to znajdę wkleję tu screen .

Odnośnie RPG zagraj w Dark Soul i Demon Soul i potem pogadamy co to jest RPG :)

#145
Shantir

Shantir
  • Members
  • 228 messages

Synhr0 wrote...

@Shantir

Dobra więc łatwej ci uwierzyć ze za pośrednictwem żniwiarzy dziecko to jest tylko projekcją niż to że to zwykły chłopczyk któremu Shepard próbuje pomoc ale w ostateczności ponosi klęskę , co potem odbija się na jego psychice w postaci koszmarów które narastają przed zbliżającym się finałem , i rozterki pokroju mam uratować galatykę i biliony istot a nie potrafiłem uratować nawet chłopca .


Nie ma innego wyjaśnienia, które by wyjaśniało jednocześnie to, że tego chłopca ani razu nikt inny nie zauważył i że to on jest "Katalizatorem". Bez indoktrynacji wychodzi na to, że forma chłopczyka na Ziemi to "przykrywka" jakiegoś rządzącego losem galaktyki "bóstwa". Można też przyjąć, że "Katalizator" po prostu ze względu na Sheparda przyjął tą formę. Wtedy wciąż mamy rządzące galaktyką "bóstwo". <- Fantasy, już nie science-fiction.

A teraz pomyśl jak byś podszedł do tych koszmarów gdy koniec był taki jaki chcesz , a nie taki jest ,
nie pęka bańka z indoktrynacją ?


"jakbyś podszedł do tych koszmarów gdy koniec był taki jaki chcesz, a nie taki jest" <- poczekam na patcha do tego zdania. ;)
Ale jeżeli chodzi Ci o to, co ja myślę, że o to Ci chodzi, to nie. Zwykłe koszmary spowodowane widokiem śmierci małego chłopca są możliwe. Dziwna jest wtedy ta mroczna otoczka (jak w czasie rozmowy z Iluzją i Andersonem na Cytadeli) oraz głosy naszych znajomych. Jest to możliwie jednak i sensowne zakładając, iż nie ma indoktrynacji. Zakładając, iż ona jest - wciąż pozostaje sensowne. Można więc powiedzieć, że te sceny są "neutralne".

Kupiłem własnie tą durna aplikacje na Ipada " the final Hour" niby tam jest wypomniane że BW wypiera sie teorii TI jak to znajdę wkleję tu screen .


Ponoć zawiera jedynie wycięte sceny, zmiany i porzucone projekty. (M.in. multiplayerowego FPS-a)

Odnośnie RPG zagraj w Dark Soul i Demon Soul i potem pogadamy co to jest RPG :)


Nie mam zamiaru się wykłocać czym jest RPG. ME jest serią RPG, jak duża jest jej RPG-owośc, to już inna sprawa. W najgorszym wypadku można nazwać ME3 TPS-em z wieloma elementami RPG, ale jak już mówiłem - w najgorszym.

Modifié par Shantir, 20 avril 2012 - 10:19 .


#146
Synhr0

Synhr0
  • Members
  • 129 messages
@Shantir

Hmm to co było po uderzeniu lasera w Sheparda nie jest normalne może być wszystkim indoktrynacją , utrata przytomności i walką w umyśle, halucynacją ale normalne to nie jest ale przed uderzeniem nie jest dla mnie pod wpływem indoktrynacji .

#147
Shantir

Shantir
  • Members
  • 228 messages

Synhr0 wrote...

@Shantir

Hmm to co było po uderzeniu lasera w Sheparda nie jest normalne może być wszystkim indoktrynacją , utrata przytomności i walką w umyśle, halucynacją ale normalne to nie jest ale przed uderzeniem nie jest dla mnie pod wpływem indoktrynacji .


Dla wielu, jego wcześniejsza indoktrynacja to jedyna rzecz, wyjaśniająca i łącząca w sensowną całość sny, Katalizator i całą tą walkę po wydarzeniach pod Kanałem. Halucynacja to raczej dziwne wytłumaczenie. Ma zwidy w postaci Zombie i Grasanta, pod wpływem zwidów wchodzi do Kanału, po czym ma wyimaginowaną rozmowę z Andersonem i Iluzją, następnie wyimaginował se Katalizatora, który mu wszystko wyjaśnia (kłamiąc oczywiście). Przy zwyczajnej utracie przytomności by się i tak musiał obudzić po jakimś czasie. Wtedy wpływ gotowości galaktycznej na możliwe wybory, oraz ich skutek nie miał by też sensu. Co do walki w umyśle... to musiał w końcu walczyć z czymś.

Modifié par Shantir, 21 avril 2012 - 08:29 .


#148
Quetz05

Quetz05
  • Members
  • 249 messages

Synhr0 wrote...

@Shantir

Hmm to co było po uderzeniu lasera w Sheparda nie jest normalne może być wszystkim indoktrynacją , utrata przytomności i walką w umyśle, halucynacją ale normalne to nie jest ale przed uderzeniem nie jest dla mnie pod wpływem indoktrynacji .


Wydaje mi się nadal, że uważasz indoktrynację za coś czarno-białego, tzn. Ktoś jest zindoktrynowany to jest pod całą kontrolą Żniwków, albo ktoś nie jest w ogóle. Tak nie jest, na co przytaczaliyśmy już wcześniej dowody. Shepard zawsze miał do czynienia z dzieciakiem wcześniej tracąc przytomność (nie licząc snów, choć w sumie wtedy też przytomny nie był). "Kiedy umsył śpi, budzą się demony".

Nie powiedziałbym, że promień sam w sobie spowodował zwiększenie indokrynacji. Miał on doprowadzić do straty przez Sheparda przytomności, co pozwoli w łatwiejszy sposób dostać się do jego umysłu. Zresztą widać, że Shepad z indoktrynacją walczy, bo ma wybór, a co za tym idzie - my mamy wybór czy daliśmy się twórcom zindoktrynować.

Co do zbierania wojsk i tworzenia sojuszy przez pół roku... Żniwiarzom się nie spieszy, są przekonani że ich wygrana jest kwestią czasu. Protean wyniszczali o wiele dłużej niż trwa wojna w obecnym cyklu. Jak już przytoczył Haverok: Shepard niech się bawi w wojnę, oni będą czekać.

#149
BlindObserver

BlindObserver
  • Members
  • 3 665 messages
@drakon
Przeszliby do historii takim wyczynem jako jełopy. Nie wiem czy to dobrze, gdy mówi się o firmie, dla której pr jest ważny (bo nie sprzedają artykułów pierwszej potrzeby, a gry, rozrywkę), że się zeszmaciła. A takich opinii o nich w wątku o zakończeniu jest masa (a że niektórzy wypowiadający te słowa obudzili się 5 lat po fakcie to już inna sprawa...). Wyszli by dobrze, bo fani są albo głupi, albo naiwni (w sumie to może być i to, i to). Rozumiem, że Wielkiemu BioWare wybacza się wszystko, no ale powiedzmy sobie szczerze, co to świadczy o tych "fanach"? Że prostym zabiegiem marketingowym można im zamknąć usta, że są podatni na wpływ i jeszcze myślą, że to ich zasługa. Wielu osobników zmienia zdanie po czasie, mówią, że po zakończeniu ME3 stracili sens życia, że tego nie włączą już nigdy - miesiąc później znowu grają i udają, że nic takiego nie mówili. Szczerze, jako producent chciałbym mieć takich fanów. Łatwo im wcisnąć kit (w końcu wcisnęli go przed wydaniem ME3, że to taka dupę urywająca gra, no i teraz, ogłaszając, że dorobią zakończenie), łatwo od nich wyciągnąć pieniądze. I piszę to wszystko jako osoba, która nie ma większych zastrzeżeń do zakończenie. Jestem jednak świadomy, co marketing próbuje zrobić ze mną, niestety 99% fanów BW nie (chociaż mówią, że sami o wszystkim decydują - decydują więc o kupnie zestawu skórek :D).


@Shantir
Opisujesz dobre RPG i wypisujesz wolność wyboru - to w żadnej grze BW tego nie ma, więc nie są to dobre RPG najwidoczniej. Już kiedyś pisałem, nawet w recenzji ME3, że BW źle postąpiło, że w ogóle dało jakieś iluzoryczne wybory. Liniowe RPG są dobre, ba, czasem są genialne. ME raz, że ostatnio przestało być grą RPG (możliwe, że zaraz usłyszę litanię o odgrywaniu postaci...), bo to dobrze zmontowana hybryda, ale bardziej gra akcji, a dwa, że właściwie nawet taką grą nie próbuje być (tutaj na ratunek przychodzą "fani", chociaż EA wyraźnie pozycjonuje ME3 jako shooter). Ludzie uważają, że poświęcenie ras to ważny wybór - ja zapytam: dlaczego? To nie wpływa praktycznie na nic, jedynie na nasze dobre samopoczucie ("oj, ubiliśmy Quarian" lub "ale zajebiście, ubiliśmy Quarian!"), to nie przekłada się w żadnym stopniu na rozgrywkę (poza ewentualna śmiercią Tali). Nikt nie otrzymuje możliwości poznania innej historii, każdy ma ją taką samą, tak więc ME jest tylko trochę mniej liniowy niż CoD czy inne shootery. Ale ważne, że na tym nie traci, bo erpeg nie musi być nieliniowy, a wybory które nie mają na nic wpływu bardziej irytują niż są potrzebne (np. kwestia Andersa czy zakończenia w DA2).

Piszesz o dodatku Arrival i obiekcie Rho. A co jeśli ktoś w to nie grał? Wtedy to nawet nie wie co się stao się (że zacytuję klasyka). Wtedy też jest zindoktrynowany, chociaż nawet go nie widział? Nie obchodzi mnie tłumaczenie w stylu - to jest kanoniczne. Kanoniczne to jest wszystko, za co nie muszę dodatkowo płacić, a więc nawet LoTSB nie jest.

@Quetz05
Naprawdę wierzysz, że w grze (ba, całej serii), w której nie nawet jednego odcienia szarości (jest całkowicie biało-czarna) BW umieściło system indoktrynacji, który temu zaprzecza, który ma jednak jakieś odcienie? BW nawet za swoich złotych czasów robiło gry, gdzie albo konsekwencja wyboru była dobra, albo była zła, nic nie było pośrodku.

#150
Shantir

Shantir
  • Members
  • 228 messages

BlindObserver wrote...

@Shantir
Opisujesz dobre RPG i wypisujesz wolność wyboru - to w żadnej grze BW tego nie ma, więc nie są to dobre RPG najwidoczniej. Już kiedyś pisałem, nawet w recenzji ME3, że BW źle postąpiło, że w ogóle dało jakieś iluzoryczne wybory. Liniowe RPG są dobre, ba, czasem są genialne. ME raz, że ostatnio przestało być grą RPG (możliwe, że zaraz usłyszę litanię o odgrywaniu postaci...), bo to dobrze zmontowana hybryda, ale bardziej gra akcji, a dwa, że właściwie nawet taką grą nie próbuje być (tutaj na ratunek przychodzą "fani", chociaż EA wyraźnie pozycjonuje ME3 jako shooter). Ludzie uważają, że poświęcenie ras to ważny wybór - ja zapytam: dlaczego? To nie wpływa praktycznie na nic, jedynie na nasze dobre samopoczucie ("oj, ubiliśmy Quarian" lub "ale zajebiście, ubiliśmy Quarian!"), to nie przekłada się w żadnym stopniu na rozgrywkę (poza ewentualna śmiercią Tali). Nikt nie otrzymuje możliwości poznania innej historii, każdy ma ją taką samą, tak więc ME jest tylko trochę mniej liniowy niż CoD czy inne shootery. Ale ważne, że na tym nie traci, bo erpeg nie musi być nieliniowy, a wybory które nie mają na nic wpływu bardziej irytują niż są potrzebne (np. kwestia Andersa czy zakończenia w DA2).


Czyli innymi słowy: jeżeli w grze jest jakiś wybór, ale nie ma on dużego znaczenia dla rozgrywki, to tak naprawdę nie ma wyboru. Masz ciastko, ale że od jednego ciastka nie utyjesz, to nie masz ciastka tak naprawdę. Przy takim toku rozumowania nie ma sensu dalsza konwersacja na ten temat.
Zresztą, nie pisałem, że dobre RPG ma jakieś ważne wybory. Pisałem, że kiepska, prosta i nieciekawa fabuła to z reguły cecha kiepskiego RPG. A rynek docelowy to raczej Ameryka, tam lepiej przedstawiać gry jako shootery, niż RPG.

Piszesz o dodatku Arrival i obiekcie Rho. A co jeśli ktoś w to nie grał? Wtedy to nawet nie wie co się stao się (że zacytuję klasyka). Wtedy też jest zindoktrynowany, chociaż nawet go nie widział? Nie obchodzi mnie tłumaczenie w stylu - to jest kanoniczne. Kanoniczne to jest wszystko, za co nie muszę dodatkowo płacić, a więc nawet LoTSB nie jest.


Jak pisałem, Obiekt Rho to najpopularniejsza możliwość. Są też inne wersje, jak ciągłe kontakty Sheparda z technologią Żniwiarzy. Jak wiadomo, by wpaść w sidła indoktrynacji trzeba przebywać w okolicy jej źródła (Saren siedział wewnątrz Suwerena), a pod koniec ME2 biegamy wokół samego Żniwiarza (co prawda nieukończonego, ale działającego, zatem jest możliwość, że to Human Reaper zaszczepił indoktrynację Shepardowi).

@Quetz05
Naprawdę wierzysz, że w grze (ba, całej serii), w której nie nawet jednego odcienia szarości (jest całkowicie biało-czarna) BW umieściło system indoktrynacji, który temu zaprzecza, który ma jednak jakieś odcienie? BW nawet za swoich złotych czasów robiło gry, gdzie albo konsekwencja wyboru była dobra, albo była zła, nic nie było pośrodku.


Wybory moralne, poznawanie niektórych aspektów z kilku perspektyw, w grze jest wiele odcieni szarości, więc co najwyżej mogę Ci współczuć tak prostego pojmowania wielu tych rzeczy.

Modifié par Shantir, 21 avril 2012 - 02:10 .