Mam zamiar zabrać się za pisanie książki osadzonej w uniwersum ME. Wiem już mniej więcej, jak będzie wyglądała fabuła. I tu pojawia się problem. Chcę uwzględnić w niej wielu bohaterów znanych z wszystkich 3 gier, ale wtedy ktoś mógłby się przyczepić: "Czemu pojawia się Tali, skoro w trójce poświęciłem/łam flotę quarian i Tali popełniła samobójstwo?" albo "Czemu w książce jest Garrus, skoro zginął mi w Samobójczej Misjii?" W sumie, gdy spojrzymy szerzej, nie możemy uwzględnić praktycznie nikogo, bo większość postaci różnie kończy w zależności od naszych decyzji. Stwierdziłem więc, że sytuacja w książce będzie odzwierciedleniem sytuacji mojego Shepa, ale potencjalny czytelnik mógłby czuć się nieswojo, czytając o następstwach decyzji, których nie podjął jego Shepard.
Które wyjście będzie więc lepsze? Starać się omijać 'niewygodnych' bohaterów, czy kontynuować przygodę zgodnie z swoimi decyzjami?
Nie wykluczam (jest wręcz bardzo prawdopodobne), że sam Komandor Shepard pojawi się w moim 'dziele'. Zastanawiałem się nawet nad swojego rodzaju przestępstwem i awansem na Admirała Sheparda(nie bijcie ;( ). Oczywiście tu też jest problem (w założeniu zniszczenia Żniwiarzy) w interpretacji zakończenia. Czy czekać na wakacyjne DLC, czy samemu podjąć decyzję i jaka będzie lepsza? Czy Shepard przeżywa, czy umiera?
I ostatnia sprawa, jaka aktualnie przychodzi mi do głowy (pomysł jest w sumie świeży i nie przeanalizowałem jeszcze wszystkich tego typu problemów). Czy uwzględnić rozterki sercowe Sheparda, czy ominąć temat i nie określać jednoznacznie z kim Shepard się lubił, a z kim nie. I przede wszystkim - jakiej jest płci?
Wybaczcie mi wodolejstwo i przeciąganie, ale to mój pierwszy post na tym forum, więc prosiłym o wyrozumiałość
Z góry dzięki
P.S. Wiem, że wiele osób tej ksiązki nie przeczyta. Ale nawet jeśli przeczyta ją 10 osób, to jest to co najmniej 10 różnych Shepardów i 10 Dróg Mlecznych, więc uważam tę sprawę za istotną





Back to top






