Blizz dał dupy w jednym, ale konkretnym aspekcie. Pomijam to, że gra zaczyna nudzić, z tym że mam już 230h na liczniku więc w sumie i tak długo wytrzymałem (jak na mnie oczywiście). Progresowanie aktów bez odwiedzenia AH jest prawie niemożliwe. Może nie byłoby w tym nic złego, ale obecnie serwery EU (US jeszcze nie, a azjatyckie w ogóle nie mają RMAH) są zapierd*lone złotem. Jest taka kosmiczna hiperinflacja, że ubieranie się za gold jest praktycznie niemożliwe. Do tego loot jest zbyt duży, ale lecą syfy, których affixy są dla mnie totalnie niezrozumiałe - dropnąłem łuk, lvl 63, prawie 1k dps <tu powinna się cieszyć morda>, ale z jakimś affixem dla szamana <tutaj już się morda nie cieszy> i z inteligencją. Losowość dopierania modyfikatorów do broni jest tak duża, że wylotowanie czegokolwiek, co by pasowało do jednej z moich trzech postaci jest zadaniem karkołomnym. Rzadkie itemy lvl 63 (a więc te najlepsze) z DPS 200 i jakimś affixem 300 - ktoś ma zdrowo nasrane w głowie, że coś takiego w ogóle może spaść. Spada mi miecz - widzę 250 dps (syf), identyfikuję, a tam 700 LOH. I tak tego nie sprzedam, bo DPS za niski, a wyrzucić szkoda, bo LOH bardzo dobry. Średnich itemów nikt nie kupuje - wystawiam sobie rękawice z 200 dex za 40k i jedyne co robią to sobie wiszą na aukcji by po 2 dniach zobaczyć, że nikt tego nie kupił. WTF się pytam. Jak już mi coś ciekawego poleci to broń boże AH - do razu leci na RMAH, gdzie przynajmniej wpadnie te kilka euro. Gold na serwerach EU nie ma totalnie żadnej wartości, co zresztą zauważyli ostatnio także sami farmerzy (mniej osób kupuje). Co z tego jednak, jak plebs skupuje z aukcji za golda co lepsze itemy i sprzedaje je potem na RMAH za 250 ojro.
Druga sprawa to zajebiste podejście europejskich graczy, którzy do perfekcji opanowali system wystawiania itemów (jakie by one gówniane nie były) za cenę totalnie z dupy, przez co będą wystawiać ten przedmiot do usranej śmierci, ale ceny nie zmniejszą. Tragedią tej gry jest ponadto całkowicie bezsensowne dobieranie affixów dla potworów elitarnych (pomijam już nawet umiejętności w stylu kręcące się na podłodze lasery...) - czasem trafiam na elity, które mógłbym bić z zamkniętymi oczami drapiąc się lewą ręką po dupie. Czasem natomiast trafiam na takie combo w stylu 'nieśmiertelny sługa', 'mur'. 'teleport', 'moździerz', że już na po samym zobaczeniu tego moba wiem, że jestem udupiony. Blizz ponadto całkowicie zlał statystyki gracza, a więc na Inferno każdy hit elitki, bossa czy czegokolwiek co nie jest zwykłym mobem jest hitem celnym, nawet gdy jestem 5 m od niego. Zręczność jako modyfikator wtedy w ogóle nie istnieje, co w przypadku mojej DH sprawia, że jestem na buta pomimo całkiem dobrych resistów.
Eskodus graczy ma miejsce i jeśli Blizz szybko czegoś nie wymyśli będzie ciężko - za mała losowość map, eventy są głupie i jest ich zbyt mało, do tego trafić niektóre to jak trafić w lotka (zemsta garbada pojawiła się mi dopiero po 100-którymś razie farmienia tego terenu, podczas gdy cała reszta, występująca z nią zamiennie pojawiała się całkiem normalnie). No i oczywiście hiperinflacja na serwerach EU, która totalnie zabija grę (nawet jak wylootujesz coś fajnego, to nikt tego nie kupi).