eywdar wrote...
NIe rozumiem dlaczego wszyscy tak czepiają się tego wyjaśnienia dlaczego Kosiarki przeprowadzają cykl. Na litość boską! Trochę fantazji! Ich wypowiedzi właśnie mają być takie nie do końca jasne. To są maszyny które myślą innymi kategoriami. Jakoś w Dragon Age I motywy arcydemona - ekhm... a logicznych nie było - nie przeszkadzały.
NIe rozumiem też narzekania niektórych osób. Dostaliśmy darmowe DLC z całkiem fajnymi zakończeniami a i tak wszyscy hejtują EA i Bioware oraz straszą, że nic już od nich nie kupią. To nie kupujcie i przestańcie biadolić - albo lepiej - sami stwórzcie grę!
Pisałem już gdzieś, że darujcie sobie te komentarze, że coś jest denne albo nie. W tę grę grają miliony graczy i jednym takie zakończenie pasuje a innym takie. Nie można każdego zadowolić. Obecne zakończenia dają z kolei każdemu coś miłego, bez przesadnego lukru. Ponadto są o wiele bardziej jasne, niż zakończenie oryginalnej trylogii Star Wars. Gdyby nie powieści to do dziś można by spekulować, co się stało po zniszczeniu II Gwiazdy. Wyobraźnia czyni cuda.
Teraz pora na fanów Mass Effect!
A ME czasem nie miało być sci-fi? Sci-fi znaczy science-fiction. A science fiction znaczy, że wszystko będzie w miarę logicznie wyjaśnione, a nie "O my wielcy Cthulu, wy wypierdzielać, nas nie rozumiecie". Powód istnienia Kosiarek da się przepchnąć, ale liczyłem na coś lepszego. Taki motyw jest... po prostu płytki. To nie ma nic wspólnego z wyobraźnią, gdyż Katalizotr walnął nam wyjaśnieniem niczym prawym sierpowym w twarz. Żniwiarki zostały spłycone.
Dragon Age I to heroic fantasty, tam wielki zły jest po prosty zły i to jest powód, dla którego trzeba go zgładzić. End of story.
Wszyscy? Znaczy, kto, wszyscy? Wolę jak ludzie narzekają i wymagają coś od twórców, niż kiedy słyszę, albo widzę teksty typu "O Wielkie BioWare, dziękuję łaskawie za załatanie dziurawych niczym sito zakończeń, następne twoje gry i tak kupię pre-orderowo, nawet gdybyście nie połatali tych zakończeń, a jeszcze wycałuję wam przy tym stopy". Lepiej mieć wymagania niż łykać wszystko jak pelikan. I nie czepiaj się, bo jest tutaj wiele osób, które zniesmaczyło ME3 a są wielkimi fanami tego uniwersum.
No i co z tego, że są bardziej jasne niż te Star Warsa? Jaki sens ma to porównanie? Co, ma uświetnić Mass Effect na tle takiej marki jak SW? Bezsensowne. Zakończenie ME w takiej formie jak dzisiaj jest strawne. I tylko strawne, jak dla mnie.
Jestem pewien, że wszyscy krytycy filmowi, oraz recenzeci napisali własne gry albo wyreżysorowali własne filmy, zanim cokolwiek skrytykowali. Podobnie krytycy literaccy. Od kiedy to trzeba tworzyć, żeby móc krytykować. Zabronisz ludziom? No nie. A no właśnie. To skończ biadolić i idąc twoim tokiem rozumowania - nie czytaj komentarzy, które Ci się nie podobają. Problem nie zniknie, ale ty przynajmniej od niego uciekniesz.
Fani Mass Effect tworza fan-fici od dawna. Sam znam kilka dobrych, większość to niestety jakieś tanie romansidła albo porno-erotyko-crapiszcze. Ale są perełki, trzeba tylko poszukać.
I co masz na myśli, że pora na fanów? Co, ktoś ma napisać zakończenia ME? Po co? Niech każdy sobie sam dopisze co było dalej. Ja już to zrobiłem.
Modifié par Holloweang, 26 juin 2012 - 10:22 .