Extended Cut DLC
#401
Posté 27 juin 2012 - 12:59
#402
Posté 27 juin 2012 - 01:09
Spoko ja też wybrałem niebieskie zakończenie;) Fakt że grałem tylko postacią bez wczytywania zapisów z ME2, więc nie wiem jak to będzie z postaciami których nie spotkałem w ME3 (to zalukam wieczorem), ale od samego początku jak w ME3 grałem to najbardziej ten kolor mi leżał. Z tego co widzę to DLC realizuje jeden z 2 moich postulatów. Chciałem się dowiedzieć jak moja ekipa z Ziemi przeniosła się na inną planetę i chciałem moje little blue children. No cóż wszystkiego mieć nie można. Niemniej uważam tak jak pisałem w innym temacie, TI była równie niespójna co oryginalne zakończenie i cieszę się że jej nie zaimplementowano.
@Mistrzu
Nie jestem pewien, ale czy to czasem nie Ty mówiłeś, że osobiście rozwalisz swoją kolekcjonerkę na Xboxa jeśli nie będzie TI?
@
Markedzio do posta znajdującego się trochę pode mną:
Jeżeli to po części do mnie kierowane, to zapewniam, że moją zasługą obeszrność ani ewentualne zamknięcie tematu nie będzie^^ zresztą i tak nie mam zbyt wiele czasu na siedzenie na forum
Modifié par MaiusHyperion, 27 juin 2012 - 01:41 .
#403
Posté 27 juin 2012 - 01:13
Potwierdziła że nie będzie żadnych dodatków do singla, po EC.
A Gamble gadał, że będzie trochę tego, więc...
#404
Posté 27 juin 2012 - 01:33
#405
Posté 27 juin 2012 - 01:36
Co się zaś tyczy samego DLC to powiem tak. Crap dostaliśmy na początku i crap został po wydaniu EC. Dodatek nie wyjaśnił niczego z tego co naprawdę mnie interesowało. Bo to do czego Shep wykorzysta kosiarki jeśli przejmie nad nimi kontrolę było dość oczywiste. Czy też co się stanie jeśli jednak postanowi je zniszczyć. Tyle tylko że ja dalej nie wiem w jaki sposób moje decyzje odbiły się na dalszych losach galaktyki. A ponoć mieliśmy się tego dowiedzieć. Ok, fajnie że pokazali jak Shep postanowiła wykorzystać kosiarki do naprawy przekaźników i ochrony innych. Ale ja bym się chciała dowiedzieć co się zstało z Quarianami i Gethami. Czy udało im się żyć w pokoju czy nie??? Co się stało z Racnii jeśli zdecydowaliśmy się ją ocalić ??? CZy obawy salarian przed wyleczeniem Krogan były słuszne czy jednak nie??? I co się stało Z członkami mojej załogi jak już odlecieli z tej planety??? Na co komu EC które w sumie niczego istotnego nie wyjaśnia??? Toż to przecież, moim zdaniem, nie widać prawie żadnej różnicy pomiędzy "przed" i "po" wydaniu EC. Nie wspomnę już o tym że śmieszne jest to że tyle czasu zajęło im wydanie tego dodatku. Nie liczyłam na dodatkowy gameplay czy coś, ale jednak miałam nadzieję że skoro trzymają to tyle czasu to jednak wypuszczą coś konkretnego a nie kolejny półprodukt. Już bym naprawdę wolała dostać pokaz Slajdów (jak to miało miejsce w DAO) z tekstem do czytania jeśli dzięki niemu dowiedziałabym się tego co mnie interesuje niż nie wiadomo jak zjae****tą animacje która właściwie nie wnosi niczego. Ot kolejny fail od BW i tyle :/
Modifié par Maggie B., 27 juin 2012 - 01:38 .
#406
Posté 27 juin 2012 - 01:46
Modifié par AlexandraK, 27 juin 2012 - 01:51 .
#407
Posté 27 juin 2012 - 01:55
#408
Posté 27 juin 2012 - 02:02
BlacksmithPL wrote...
A mi się naprawdę spodobał ten drobny gest w postaci usunięcia tego "Ta... Ta... Wygrałeś, Shepard jest legendą... KUPUJTA NASZE GÓWNO LoL" na "Dziękujemy za granie w naszą grę".
No fakt, wielka zmiana nie da się ukryć. Postarali się że hej :/. Niemniej jednak spodziewałam się "nieco" więcej.
Modifié par Maggie B., 27 juin 2012 - 02:04 .
#409
Posté 27 juin 2012 - 02:19
#410
Posté 27 juin 2012 - 02:55
kapiszon10 wrote...
Mnie denerwuje że nie mogłem zapisać gry po rozmowie z cudownym dzieckiem żeby po kolei zobaczyć sobie zakończenia
Z chwilą, gdy kończysz rozmowę z Dzieckiem-Katalizatorem i zanim ruszysz Shepardem, aby dokonać wyboru, gra robi autosave. Zapisz go sobie pod inna nazwą, przejdź końcówkę (dokonaj pierszego wyboru). Potem jak "wrócisz" na Normandię, wyjdź na chwilę do głównego menu, naciśnij alt-tab i przejdź do katalogu hgdzie masz sejwa. Zmień mu nazwę na AutoSave.pcsav, wróc do gry i wczytaj ostatni Autosave.
W ten sposób najkrócej możesz sprawdzić trzy wybory.
#411
Posté 27 juin 2012 - 03:41
Chociaż kilka rzeczy lekko kupy się nie trzyma, ale nie mam sił by gdybać hehe.
#412
Posté 27 juin 2012 - 03:42
#413
Posté 27 juin 2012 - 05:08
oczywiście jakby kogoś interesowały moje wypociny ale na początek pozwolę sobie wyrazić moją opinię na temat DLC w jednym słowie - niesmak..
Niesmak, bo tylko tyle mi pozostało po ponownym zakończeniu ME3, z dodatkowymi wyjaśnieniami, które moim skromnym zdaniem tak naprawdę są o kant dupy roztrzaść. Tak jak całą serię zakończyłem raz moim perfect Shepardem (ze względu na EC teraz już po raz drugi, zaczynając od ataku na bazę cerberusa), tak i w dalszym ciągu nie mam ani grama ochoty przechodzić ME3 kolejny raz, innymi postaciami (z zupełnie innymi decyzjami etc.), które przygotowywałem sobie czekając tylko na premierę wspomnianego już ME3. Moim zdaniem EC jest po prostu słabe, wyjaśnienia które próbują nam wcisnąć panowie z Bio w większości są robione totalnie na siłę, byle tylko w jakimś stopniu zebrać do kupy parę rzeczy, tych najbardziej nielogicznych i denerwujących, na końcu pokazać parę obrazków, dodać przemowę i dzięki temu zadowolić fanów..
Dlaczego uważam, że DLC jest słabiutkie? Oto kilka argumentów:
- zacznijmy od pierwszej poważnej zmiany jaką możemy zauważyć, mianowicie szturmu na Promień i ewakuacji towarzyszy... Seriously? Przecież ta cała akcja jest tak naciągana, że już bardziej być nie może.. Owszem, w przeciągu całej fabuły serii było może sporo naciąganych motywów, iście rodem z Hollywood, ale ta scena bije je wszystkie na głowę!
Po pierwsze, Shepard wzywa Jokera, że potrzebuje natychmiastowej ewakuacji. Abrakadabra Joker w kilka sekund pojawia się już nad Londynem i jest gotowy do odebrania "paczki", mimo, że dosłownie przed momentem uczestniczył w akcji Miecz. Po drugie, reszta oddziału Młota kontynuuje samobójczy atak na Promień, a nasz Shepard nagle interesuje się tylko swoją Ash i Garrusem (tych towarzyszy akurat wybrałem na ostatnią misję), poświęcając jeszcze kilka chwil, żeby samemu zapakować ją na statek, jeszcze buzi buzi, jeszcze kocham cię i spojrzenie prosto w oczy - wszystko w trakcie niezłej rozpierduchy i poświęcających się żołnierzy Przymierza, (btw. z tego co zauważyłem tylko Ash była mocniej poturbowana, natomiast Garrus na wielce rannego mi nie wyglądał, mógł spokojnie dalej z Shepardem biec w kierunku Promienia, no ale widocznie biedny weteran się wydygał, medi gele się skończyły i musiał się spakować i polecieć Normandią w siną dal, byle dalego od Zwiastuna). Po trzecie, najlepsze, jakim cudem ta Normandia tam w ogóle przetrwała?! Jakby Zwiastun, który jeszcze przed chwilą kosił jednocześnie lecące do promienia helikoptery, jadące czołgi i biegnących marines ze skutecznością 99%, nagle nie był wstanie wycelować ani jednym laserem, w bądź co bądź, całkiem sporą w gabarytach Normandię, która nagle mu się pojawiła przed nosem i która "coś kombinuje".. Można by się jeszcze rozpisywać na temat tego motywu, no nie warto.. przejdźmy dalej.
- dalej leci wszystkim znana już sekwencja oberwania promieniem i dotarcia do konsoli oraz dyskusji z Andersonem i TIMem.. Nie zmieniło się w niej nic jeżeli chodzi o elementy nielogiczne i bez sensu, no ale widocznie panowie z Bio nawet nie mieli pomysłu jak to wyjaśnić, więc stwierdzili, że są to na tyle drobne sprawy, że można je olać
- dodatkowe blablanie Katalizatora też mnie do niczego nie przekonuje, w dodatku zaczyna motać się w zeznaniach.. najpierw mówi, że on kontroluje Żniwiarzy, potem wyjaśnia, że jest tylko AI stworzoną przez "jakiś stwórców", którzy rzekomo wymyślili, że to rozwiązanie które wprowadzili w czyn (zabijanie organików, żeby nie stworzyli syntetyków którzy zabiją organików) jest jedynym słusznym, więc ostatecznie przerobili się na pierwszych Żniwiarzy i rozpoczęli cykl.. bez sensu.. tworzyć AI, a potem oddać się pod jej kontrolę i która w dodatku koniec końców nagle buntuje wobec "ostatecznego rozwiązania kwestii organików".. i na dodatek wymowa tego wyjaśnienia, jakby miało mi się jeszcze zrobić żal z powodu tych biednych stwórców, którzy wcale nie chcą, ale jednak muszą mordować.. **** please.
- wyjaśnienie dlaczego po wyborze "zniszczenia" giną wszyscy syntetycy też jest pożal się Boże.. Bo biedny Tygiel, a raczej jego promień w kolorze czerwonym, podczas wystrzału nie potrafi odróżnić Żniwiarza od Getha albo EDI.. równie dobrze nie powinien móc odróżnić żadnej organicznej istoty od Żniwiarza, w końcu od początku było mówione, że są oni hybrydami - syntetykami i organicznymi w jednym.. Więc skoro Tygiel nie może odróżnić śledzia od wieloryba, to dlaczego miałby odróżnić od niego fokę?
- ostatecznym argumentem jest dla mnie czas oczekiwania + waga DLC w porównaniu do tego co dostaliśmy, a moim zdaniem nie dostaliśmy tego wiele - kilka dodatkowych sekwencji cut scenek, kilka dodatkowych dialogów, nieco zmieniony filmik końcowy z uciekającą Normandia i "odpaleniem" Tygla, przemowa końcowa + kilka obrazków o tym jak to sie wszyscy cieszą z powodu zwycięstwa.
No ale tak naprawdę co dalej z galaktyką? Żadnych konkretów, nikt nic nie wie..
Tak więc ogólnie słabo to wypada. Tak naprawdę to co dostaliśmy powinno już od razu być zawarte w podstawce gry. Po tak długim czasie oczekiwania i zwłaszcza po wadze tego DLC czuję się po prostu zawiedziony.
Najwyraźniej moja przygoda z Shepardem się już skończyła definitywnie. Miło było, więc tym bardziej szkoda, że w dalszym ciągu, nawet po "poprawkach" koniec nie jest tak epicki, jak od dawien dawna zapowiadali to twórcy i na co seria zdecydowanie zasługiwała. Niestety, tak jak po zakończeniu ME2 miałem wrażenie, że skończyłem coś naprawdę epickiego i natychmiast chciałem to przeżyć jeszcze raz, tak w dalszym ciągu po zakończeniu ME3 moje odczucia są umiarkowane, w stylu wielu innych gier niczym CoD etc. mianowicie - fajnie sie grało, końcówka jakich wiele, można skasować i żyć dalej
#414
Posté 27 juin 2012 - 05:25
Proszę Cię, tacy jak ty właśnie oczekujecie niewiadomo czego. Co dalej z galaktyką ? przecież na taki duży temat musiałaby być kolejna gra...zelaznoreki wrote...
No ale tak naprawdę co dalej z galaktyką? Żadnych konkretów, nikt nic nie wie..
Tak dostałeś obrazki, które wstępnie wyjaśniają sytuację danego gatunku. Kroganie wrócili do siebie, dzięki uleczonemu geno****ium cieszą się z małych dzieciaków i odbudowują swoją planetę oraz miasto pradawnych. W ujęciach z samarą widać odbudowaną tessię i jak widać życie płynie dość spokojnie. Quarianie odbudowali Rannoch w dość duża metropolię prawdopodbnie. Jak żyją gethy to egzystują z quarianamni... i tak dalej.
Więc apeluję do kolejnego rozżalonego fanboja gry. Nastawiliście się na zmienione zakończenia, na opisanie co dalej z galaktyką. Dostaliśmy uważam i tak dużo, kto odczytał pliki z dlc wie o czym mówie. Bioware Was rozpieściło obietnicami...
Modifié par arturekk, 27 juin 2012 - 05:27 .
#415
Posté 27 juin 2012 - 05:47
btw. brał ktoś 4 zakończenie? (strzał do bachora), czy tylko ja byłem takim sadystą?
#416
Posté 27 juin 2012 - 05:50
hommie. od ME3 owszem, oczekiwałem nie wiadomo czego, ale to było dawno temu, jeszcze przed premierą.. co do DLC moje oczekiwania już nie były zbyt wielkie, ale mimo wszystko jakieś były, więc nie będę się zadowalać byle ochłapem
ta wyliczanka którą mi zrobiłeś, to tylko baaaardzo ogólne zagadnienie tego co niby miało się stać z galaktyką. I ja Ciebie też proszę.. Do tego, żeby opisać co np. z galaktycznym rządem? Gdzie będzie stolica skoro cytadela w ruinie, albo co z towarzyszami? (nie wiem jak tobie, ale dla mnie slajd Zaeeda siedzącego sobie na plaży w tropikach to trochę mało)
Już pewnie nie jedna osoba to pisała przede mną, ale wystarczał nawet zabieg rodem z DA, żadnych filmików, jakiś obrazek + opis co dalej.. A na to wcale nie trzeba kolejnej serii tak jak tobie się to widzi.
Zresztą, akurat doczepiłeś się do najmniej istotnego argumentu z mojej wyliczanki, przez którą stwierdzam, że równie dobrze to DLC mogli sobie podarować.
Modifié par zelaznoreki, 27 juin 2012 - 05:53 .
#417
Posté 27 juin 2012 - 06:00
Nie trzeba do niego strzelać przecież. Wybierz obcje dialogową "Odrzucam te wybory" a wtedy nawet Shepard uzasadni dlaczego jego zdaniem lepiej żeby kontynuować cykl.Artolan wrote...
Mnie EC się podobało. A przynajmniej to co dodali.
btw. brał ktoś 4 zakończenie? (strzał do bachora), czy tylko ja byłem takim sadystą?
#418
Posté 27 juin 2012 - 06:02
Rozmowa z Katalizatorem także zostawia we mnie pewne wątpliwości. Skoro został stworzony łohoho lat temu, to dlaczego nie ma postaci twórcy, tylko jakiegoś dzieciaka ze snu Shepard'a?
I to co zostawiam na koniec, Shepard dalej łapie oddech, co oni chcą nam przez to przekazać?
#419
Posté 27 juin 2012 - 06:12
Co do nielogiczności:
1) Przylot Normandii. Ta gra to epickie sci-fi a owa ewakuacja spełnia hollywoodzkie wymogi. Nie musi być logiczna. We Władcy Pierścienie czy Gwiezdnych Wojnach jest masa luk logicznych a nikt nie drze ryja, że to jest złe.
2) Obecność TIMa na Cytadeli. W toku gry pojawia sie pewna poszlaka mówiąca nam, iz ten udał sie na Cytadlę. Wystarczy poczytać leksykon.
Osobiście uważam, że czepianie sie ME3 to teraz sport. Bez względu na to co EA i Bioware by zrobiło to większość "fanuf" by wieszała psy.
#420
Posté 27 juin 2012 - 06:20
zelaznoreki wrote...
@arturekk
ta wyliczanka którą mi zrobiłeś, to tylko baaaardzo ogólne zagadnienie tego co niby miało się stać z galaktyką. I ja Ciebie też proszę.. Do tego, żeby opisać co np. z galaktycznym rządem? Gdzie będzie stolica skoro cytadela w ruinie, albo co z towarzyszami? (nie wiem jak tobie, ale dla mnie slajd Zaeeda siedzącego sobie na plaży w tropikach to trochę mało)
Galaktyczny rząd powiadasz. A czy on był naprawdę tak bardzo ważny dla serii Mass Effect? Co z towarzyszami, większości możesz się dowiedzieć podczas 3 części gdy z nimi rozmawiasz, nieraz padają kwestie co może będą robić gdy pokonają żniwarzy. To co dostaliśmy w kwestii " co dalej z towarzyszami" to idealny dowód, że nie raz usłyszymy o nich. Poza tym obrazki z tekstem, takie coś to każdy z nas osobna może wymyśleć i stworzyć historię pod siebie.
I to zakończenie co mamy teraz różni się od tego co mieliśmy wcześniej, że są połatane dziury. Wiemy skąd się wzieli kompani na normandii. Wiemy skąd joker rozbił się na nieznanej planecie. Te dwa wątki są połątane i głównie o to chodziło. Bo to nie było z cyklu niech gracze dopowiedzą sobie jak było czy też " co autor miał na myśli". Kwestia kontrolowania,syntezy (idiotyczne zakonczenie) czy też zniszczenia jest dla mnie teraz wporządku.
Wiesz co szepard zrobił, teraz bez żadnych obaw możesz dokończyć ta historię i o to chodziło.
Modifié par arturekk, 27 juin 2012 - 06:20 .
#421
Posté 27 juin 2012 - 07:30
TIMa jeszcze jakoś przeżyłem, ale rozmowa z gówniarzem jest zupełnie bez sensu. Było tak przed EC i jest nadal. Prawie nic co on mówi nie trzyma się kupy. No a skoro jego wyjaśnienia dotyczące poszczególnych wyborów są głupie to i takie są zakończenia.
Ty eywdar sądzisz, że bycie fanem oznacza przyjmowanie wszystkiego takim jakie twórca zrobił? Bynajmniej. Fanom zależy aby gra, którą dostają była jak najlepsza. Obejmuje to także krytykę jeśli jest potrzebna. A IMO jest.
Żeby nie było, to zakończenie uważam za lepsze od poprzedniego. Czegoś się w końcu dowiadujemy, można się nawet uśmiechnąć. Ale jest niewiele lepsze. A tamto było fatalne.
#422
Posté 27 juin 2012 - 07:51
#423
Posté 27 juin 2012 - 08:26
1 zniszczenie, ale tylko żniwiarek i ich sługusów , gethy i edi mają zostać
2 kontrola czyli to co mamy teraz ale bez Sheparda ducha ? Bo to dla mnie co najmniej dziwne.
3 Kontynuacja cyklu bo Shepard zmienił zdanie
Modifié par kapiszon10, 27 juin 2012 - 08:37 .
#424
Posté 27 juin 2012 - 09:59
#425
Posté 27 juin 2012 - 10:52
<edit> Chyba jednak trochę tak- w miarę pisania postu- przemyślenia przy skraplaniu uczuć zrobiły swoje<edit>
Bazowałem tylko na filmach na YT, bo jakoś nie mam ochoty na tę grę od momentu pierwszego dotarcia do końca.
Nie mam po prostu ochoty grać w grę, która się bezsensownie kończy.
Niby coś EC wyjaśnia, ale mocno kulawo.
Synteza- Shep ginie, bo się poświęca, wszyscy i wszystko żyje- yupii! To rozwiązanie przyjmuję, jako poświęcenie.
Kontrola- Shep wieczny, wszystko żyje, choć przekaźniki podupadają, ale Shep przy pomocy kolegów je naprawia, niby ok, ale wiadomo co Shepowi odbije po 50 tysiach lat istnienia jako żniwiara? Pewnie zacznie cykl od nowa z nudów. Jednak przyjmuję to rozwiązanie jako- protagonista przeżył, ale jako kolaborant, czyli ciemna strona mocy.
Zniszczenie- Shep żyje, syntetyki podupadają, przekaźniki też, towarzystwo wraca na piechotę do domów (kurnia- masa Odyseuszy w tej galaktyce). Tak nawiasem- syntetyki da się odbudować, przecież zepsuły się same produkty, a nie plany i linie produkcyjne- szkoda tylko Gethów. Też takie rozwiązanie by mi wystarczyło, choć brak ewidentnego happy endu. Jest za to cliffhanger- klata Shepa się ruszyła- oczywiście jeśli miał ponad 5 tysiów w kieszeni.
Trzy strzały do dzieciaka- bzdura totalna. Shep, protagonista, poszedł ratować wszechświat, a zrobił jedno wielkie NIC, czyli dokładnie po myśli żniwiar. Zamknięcie cyklu i Liarę w roli Vigila dopuszczam tylko w sytuacji wyboru kontroli lub syntezy i połączenia tego z TI.
Krótko mówiąc- jak już w miarę coś wykoncypowali, żeby jako tako wszystko miało ręce i nogi, choć krótkawe, to musieli wrzucić jakiegoś babola.
No chyba jednak nie potrafią już zrobić nic tak, by nie spieprzyć.
Spieprzyli zakończenie za pierwszym podejściem. No to wzięli się za poprawianie.
I tak poprawili, że spieprzyli poprawkę.
Na szczęście nie ma musu wybierać trzech strzałów w tył głowy dzieciaka, czyli nie jest tragicznie. Mimo wszystko chyba jest lepiej.
Jest happy end smutny, bo jest poświęcenie za wszechświat;
jest happy end prawie fajny (choć fajniejszy byłby całkiem fajny), bo żyją ci, co dotrwali do końca (no, bez Andersona, ale w finale też ktoś musiał polec);
nie ma happy endu, bo mamy prawdziwego renegata- niby dla pokoju poświęcił swój organizm, ale umysł pozostał w maszynie. Sądzę, że wystarczy kilkadziesiąt lat i dostanie takiego świra jak galaktyka i z nudów zacznie cykl od nowa.
Na tym powinni skończyć.
Modifié par Shaar QelKressh, 27 juin 2012 - 10:57 .





Retour en haut




