Extended Cut DLC
#601
Posté 26 août 2012 - 07:58
#602
Posté 26 août 2012 - 08:13
#603
Posté 26 août 2012 - 08:23
#604
Posté 26 août 2012 - 08:35
#605
Posté 26 août 2012 - 08:42
#606
Posté 28 août 2012 - 06:54
drakon 760 wrote...
Myślałem, że TI to jednak już przeszłość, a jednak okazuje się, że teoria jest ciągle żywa.
Kolejny dokument na temat teorii indoktrynacji, ale tym razem po EC.
Długi trwa 1:50 minut. Sam jeszcze nie oglądałem całości ze względu na DLC Lewiatan. Na końcu autor mówi, że na pierwszy kwartał 2013 roku szykuje się duży dodatek do ME3 większy niż wszystkie do tej pory. Dodatek roboczo zwany projekt x ma powiązać wszystkie wcześniejsze i ostatecznie zamknąć ME3. Autor powoduje się na anonimowe źródła, ale ostatnie plotki dotyczące DA3 się sprawdziły. To teraz również może być podobnie.
Obejrzałem cały dokument. Długie dwie godziny. Moznaby to śmiało zmieścić w jednej.
Poza powtórzeniem argumentów z poprzednich publikacji - czyli tego co sami już przerobiliśmy, nie ma nic nowego (skąd pojawia się TIM, skąd wziął się Anderson, skąd Shep ma rany, czy Catalyst wszedł Shepardowi do głowy...)
A to dlatego, że film nie uwzględnia tego co (jak plotka głosi) ma być w Lewiatanie (np. Zwiastun odlatujący spod kanału - by walczyć z Lewiatanem). Ponadto czepia się dość mocno niedoróbek twórców (znikające, pojawiające się elementy, oszczędność w grafice etc) - co imho jest już naginaniem do granic wytrzymałości gry na potrzeby TI.
Dla przykładu Zwiastun przed uderzeniem w Sheparda laserem mówi "serve us" (basowym, zniekształconym głosem, bez napisów, w wersji z napisami). Plotki o Lewiatanie mówią, że Zwiastun nie powie "Serve us" a "save us" (nie "służ nam" a "uratuj nas"). Czyli obserwacja ewentualnie dobra, ale wniosek błędny.
Wciąż pod kątem TI trzymałbym się próby indoktrynacji mającej na celu pozbawianie Sheparda woli życia (kontrola i synteza) aby niebroniącego się sheparda ostatecznie zindoktynować i uniemożliwić mu wejście na Cytadelę. Po wyborze zniszczenia - Shpard pokonawszy indoktrynację wchodzi do Cytadeli i używa Tygla. W innym przypadku - ginie.
Tak czy inaczej zarówno Lewiatan jak również Omega DLC (o której możemy z 60% pewnością powiedzieć, że będzie) wprowadzą zmiany w zakończeniu. Jakie? Zobaczymy.
***
Z jednym w filmie zgadzam się bardzo - danie na koniec pokazu slajdów (który, jak twierdzi autor, mógłby przygotować średnio rozgarnięty nastolatek) to obraza dla wiernych fanów. Nawet nie animacja - tylko pokaz slajdów! Przyjdzie mi się z tym zgodzić. Nikt się nawet nie postarał, by np. z Zaheeda ściągnąć zbroję (skoro odpoczywa na leżaku, to niby czemu w pancerzu?). Obstawiam, że to nie Olejniczak robił te grafiki. Wiemy, że BW umie robić dobre trailery i filmiki. Czemu tu ograniczyli się do obrazków? Szkoda, wielka szkoda.
#607
Posté 28 août 2012 - 09:59
Tyle że TI w grze nie ma (niestety część ludzi cały czas wierzy że jest), bo całkowitym bezsensem jest wydawanie dodatku (bezpłatnego!) który wyjaśnia zakończenie (które cały czas jest do bani) tylko po to żeby go nie wyjaśniło.
#608
Posté 28 août 2012 - 12:35
I tu mam dwie wersje:
1) DLC miało być płatne, ale fani zaczeli naciskać, więc Super Spece od Martketingu z Electronic Arts stwierdzili, że lepiej nie wydać żadnego DLC, niż tracić kase na rozdawanie darmówek fanom.
2) DLC miało być darmowe i sfinansowane z zysków gry. Ale Grube Ryby z EA stwierdziły, że po co mają wydawać ich ukochane dolary na radowanie fanów, bo przecież "co oni dla nas zrobili?".
Tak, czy siak BioWare które znaliśmy i uwielbialiśmy już nie istnieje. Jedyne, co możemy zrobić, to na znak protestu nie kupować gier bioware'u aż do poprawy.
#609
Posté 28 août 2012 - 01:03
A w jednorożce też wierzysz? Problem ludzi jest taki, że nie przyjmują do wiadomości, że BW samo z siebie dało ciała, że nic nie planowali, że żadnego TI tam nigdy być nie miało (jeśli się nie mylę w starym scenariuszu nie było żadnej TI, a ciemna energia czy coś - to jasno określa, że tego nie planowali od początku). Wiara w "boski" plan BW jest jedynie oszukiwaniem siebie. Podobnie było z DA2, które nie wyszło im tak jak chcieli, podobnie jest teraz, gdzie jednak jak sami mówią chcieli takiego zakończenia. Przecież ktoś tam z BW jasno mówił, że zakończenie się wielu osobom nie spodoba. O błędnym pojmowaniu marketingu to już nie wspomnę - żadna firma nie pozwoli sobie na takie straty wizerunkowe jakie dosięgnęły BW po wydaniu gry. Nawet w EA nie ma ludzi tak upośledzonych (w sumie przede wszystkim tam, bo w BW to nei wiem w sumie), żeby przez "wizję artystyczną" twórców stracić zyski. Jeśli ktoś uważa, że ten cały flejm na forach to był sukces BW to gratuluję inteligencji.
A co do DLC - no jak to, wydano darmowe DLC. Myślisz, że te kilkanaście minut z EC to 10 minut pracy? Byli tu ludzie wierzący, że to będzie grywalne, bo "tak długo to się jedynie filmów nie robi". Szkoda, że cała branża myśli inaczej, nawet na zdrowy rozsądek patrząc przez pryzmat innych gier można dojść do wniosku, że nie było szans na grywalne EC.
#610
Posté 28 août 2012 - 01:40
Ciemna energia była ale w scenariuszu Drewa (głównego scenarzysty ME1) i właśnie w takim celi powstali Żniwiarze, w wyciekach był już pomysł Maciusia Waltersa (ME2, ME3) czyli starsmark (zwany wtedy chyba strażnikiem) i endingi były tylko leciutko inne (np. SHepard w kontroli siadał na jakimś krześle i był do niego przybity na wieki) ale ogólny pomysł był ten sam.Problem ludzi jest taki, że nie przyjmują do wiadomości, że BW samo z siebie dało ciała, że nic nie planowali, że żadnego TI tam nigdy być nie miało (jeśli się nie mylę w starym scenariuszu nie było żadnej TI, a ciemna energia czy coś - to jasno określa, że tego nie planowali od początku)
IMO to było tak:Moim zdaniem sytuacja wygląda tak. Gra orginalnie miała zawierać teorie indoktrynacji, ale BioWare nie nadanżało z produkcją gry.
Drew odszedł zostawiając ME 2 i 3 po opieką młodego Waltersa który na dowodzeniu scenarzystami nie zna się zbytnio (tak samo jak na wymyślaniu historii ponadprzeciętnych), ten nie miał pomysłów (lub celowy zabieg, bo przecież świata ME ma już dość) więc wpakował takie gó***, że wyjść już z niego nie miał jak a czas naglił, więc w pośpiechu wraz z swoimi paroma kolegami po "fachu" skleili to zakończenie które wcześniej wymyślił. A, że chłopaki zaradne byli i na świecie Mass Effecta znali się jak mało kto to pisali co im na głowę weszło nie przejmując się zbytnio, że jedno do drugiego kompletnie nie pasuje, takim cudem powstały te wszystkie dziury.
Ale jako, że cudowny ending jakim nas uraczyli nie mógł odbyć się bez super epickiej ostatniej misji i Bioware nie gęsi też Stalingrad z COD 1 potrafią zrobić to dali mega ciekawy bieg do promienia rażący epickością, sprawiający, że filmowa trylogia "Władcy pierścieni" zmalała z wstydu do rozmiarów Hobbita i schowała się gdzieś w cieniu a twórcy innych gier wściekli z zazdrości zaczęli gryźć płyty.
Jednak mimo całego ogromu prac i serc włożonych w ostatnie chwile gry fani nie przyjęli za ciepło tę epicką końcówkę z niewiadomych powodów, sprawa nadająca się zdecydowanie do archiwum X.
A tak bez ironii to mi się wydaje, że w oryginale pomysł z indoktrynacją był ale oparty na czym innym, i myślę, że gdyby Bio nie było w rękach EA to dostalibyśmy właśnie walkę o umysł Sheparda (choć opartą na innych zasadach) ale niestety scenarzyści nie mieli pomysłu. Fakt, że przez ich nieudolność+ wyobraźnia fanów powstało coś fajnego i mającego spory potenciał w rękach scenarzystów którzy umieli by to przerobić odpowiednio, jednakże patrząc na pomysły Waltersa i spółki wątpię by IT było już w grze, raczej w ich pomysłach ale nie zdecydowali się przenieść tego do gry. Zaś sama końcówka została diabelnie pocięta (+brak talentu i kasy, stąd trupy w porażającej jakości 2D oraz nagła śmierć Shepa po odejściu) i przez nieudolność twórców wszystko wydało się takie "indoktrynujące", i takim cudem fani z endingu debilnego i prostego jak drut zrobili coś ambitnego i nowatorskiego, trzeba przyznać, że niezłe jaja z tego wyszły
Powiem tak, tylu dobrych ludzi z Bioware nie odeszło bez powodów. Jak by mi ktoś po pierwszym ME i JE kazał wymienić osoby w Bio które kojarzą mi się z tą firmą odpowiedziałbym:Tak, czy siak BioWare które znaliśmy i uwielbialiśmy już nie istnieje. Jedyne, co możemy zrobić, to na znak protestu nie kupować gier bioware'u aż do poprawy.
Drew Karpyshyn
Jack Wall
Bo bez wątpienia to tych dwóch panów najbardziej zapamiętałem z "starego" Bio, i jak sam scenarzysta (też odszedł) DA napisał "Bio nie jest już takie jak kiedyś" co zresztą widać.
Do tego pierwszego to powiem tak, nie obchodzi mnie, że Zwiastun odleciał walczyć z Lewiatanem bo go nie mam i tyle, dalej pozostaje to dziurą i nawet jeżeli rzeczywiście odleciał walczyć z Lewiatanem to graczy to nie powinno obchodzić zbytnio jeżeli go nie mają, obowiązkiem scenarzystów jest wytłumaczenie pewnych rzeczy a nie na zasadzie "Nie macie DLC to nie macie wytłumaczenia".A to dlatego, że film nie uwzględnia tego co (jak plotka głosi) ma być w
Lewiatanie (np. Zwiastun odlatujący spod kanału - by walczyć z
Lewiatanem). Ponadto czepia się dość mocno niedoróbek twórców
(znikające, pojawiające się elementy, oszczędność w grafice etc) - co
imho jest już naginaniem do granic wytrzymałości gry na potrzeby TI.
A DLC jeszcze nie wyszło to pewnie dla tego gościu tego nie uwzględniał, na razie mamy tylko plotki.
Więc to pierwsze tak w skrócie:
Nawet jeżeli Zwiastun odleciał do Lewiatana, gracz który nie ma tego DLC powinien mieć po prostu inną scenkę (np. z atakującymi statkami Przymierza na Zwiastuna).
A i tak dalej pozostawienie SHepa przy życiu pozostaje... popie*******, jeden strzał i po rannym Shepie.
Co do drugiego to się zgodzę, to niedoróbki gry.
ALe chyba za bardzo zbaczamy na temat IT i zaraz modzi się wkurzą
TO mnie akurat śmieszy jak BIo sobie dodało kwestię do Zwiastuna.Dla przykładu Zwiastun przed uderzeniem w Sheparda laserem mówi "serve us" (basowym, zniekształconym głosem, bez napisów, w wersji z napisami). Plotki o Lewiatanie mówią, że Zwiastun nie powie "Serve us" a "save us" (nie "służ nam" a "uratuj nas"). Czyli obserwacja ewentualnie dobra, ale wniosek błędny.
Ja szczerze powiedziawszy długo tego słuchałem z ciekawości czy on mówi "Save Us" czy "serve us" i zdecydowanie słyszę tam to drugie więc jak na razie nie opieram się na tych plotkach (które traktują mało serio bo nie wierzę, ze gościu z EA POLSKA ryzykowałby utratą roboty oraz karą by dać info o gierce, jakoś trudno mi uwierzyć w to).
Mi się wydaje, że oni jak już to zedytują tylko to 4 zakończenie czyli odmowę. Kupta wy wszystkie DLC i miejcie nowe, rozbudowane zakończenie. Bo jakoś mi tak ten czwarty ending śmierdzi ucięciem (o to odmawiamy i nagle bum, widzimy chologram Liary) pod DLC, a że ME3 nie ma nic innego do zaproponowania by kupować te DLC (bo ME2 miał import sejwów) jak na razie to dodatkowy ending wydaje się strzałem w 10 na zarobienie kasy z DLC.Tak czy inaczej zarówno Lewiatan jak również Omega DLC (o której możemy z
60% pewnością powiedzieć, że będzie) wprowadzą zmiany w zakończeniu.
Jakie? Zobaczymy.
Taaa, zacytuję znajomego:Obstawiam, że to nie Olejniczak robił te grafiki. Wiemy, że BW umie
robić dobre trailery i filmiki. Czemu tu ograniczyli się do obrazków?
"Kiedyś dałbym sobie rękę uciąć, że Bio umie robić zakończenia. I dobrze, że tego nie zrobiłem bo bym teraz kur*** został bez ręki"
Czy Bio dobrze robi trajlery to bym się kłócił, ME3 nie miał żadnego dobrego trajlera jak na mój gust, ale zakończenia ich gier zazwyczaj zawsze były ponadprzeciętne (ME1 do tej pory pozostaje moim ulubionym).
No już przed EC pisałem, że nic więcej nie dadzą i miałem rację. Fakt obraza dla fanów no ale cóż zrobić gdy nie ma się kasy i czasuZ jednym w filmie zgadzam się bardzo - danie na koniec pokazu slajdów
(który, jak twierdzi autor, mógłby przygotować średnio rozgarnięty
nastolatek) to obraza dla wiernych fanów. Nawet nie animacja - tylko
pokaz slajdów! Przyjdzie mi się z tym zgodzić. Nikt się nawet nie
postarał, by np. z Zaheeda ściągnąć zbroję (skoro odpoczywa na leżaku,
to niby czemu w pancerzu?).
Modifié par SKODR, 28 août 2012 - 02:05 .
#611
Posté 28 août 2012 - 02:10
"brak talentu i kasy, stąd trupy w porażającej jakości 2D" - całkowicie nie rozumiem tego zdania. Brakowi talentu przeczy każdy, kto wierzy w TI - zakładając, że TI jest fajna, bo rzeczy fajnych nie tworzą ludzie bez talentu. Brak kasy - proszę Cię... ciągłe pieprzenie, że brakowało kasy, że brakowało czasu. Prawie 100 mln dolarów na grę to mało? Przecież tyle GTA IV kosztowało - porównaj skalę sandboxa to do korytarzowego FPS-a. Dodatkowo - BW nie zakupiło żadnej nowej technologii do trzeciej części - ani silnika fizycznego, ani silnika graficznego. Oni po prostu przejedli to siano, z czym oczywiście znowu nikt się nie może pogodzić - dziwi mnie to, bo to samo widać po SWTOR, gdzie te ponad 200 mln nie przełożyło się dosłownie na nic. W BW pracują po prostu ludzie, którzy mając dużego wydawcę nie liczą się z sianem. Dałbym 100 mln Obsidianowi czy CDP Red to by mi takiego Mass Effecta zrobili, że przez 100h bym się od gry nie mógł odłączyć. Porażająca jakość 2D - nie wiem co to oznacza. Na PC jest wiele gier 2D i jak to się ma do ME3. A że sprity są - każda gra je posiada, szczególnie multiplatformowa.
Nie zgodzę się także, że przez "nieudolność twórców wszystko wydało się takie "indoktrynujące"" - to ślepa wiara tych fanów w swoje studio doprowadziła do powstania TI, a nie to, że są świadomi, że BW dało dupy. Gdyby byli, to by tego w ogóle nie wymyślali. A czy ten wymysł fanów jest taki ambitny i przede wszystkim nowatorski - wątpię, tłumaczenie jednej nielogiczności inną nielogicznością.
#612
Posté 28 août 2012 - 03:30
Nie wiem czemu ale na forum dosyć popularna jest opinia jakoby Bioware było biednym chłopcem do bicia dla EA. Wydawca dla którego liczy się w pierwszej kolejności zysk z pewnością zapewnia projektantom zarówno kasę jak i czas. Nie wierzę, że ktoś stał nad nimi z batem, wymachiwał szabelką i krzyczał, że muszą skończyć najpóźniej do 6 marca.SKODR wrote...
No już przed EC pisałem, że nic więcej nie dadzą i miałem rację. Fakt obraza dla fanów no ale cóż zrobić gdy nie ma się kasy i czasu
#613
Posté 28 août 2012 - 03:40
I tak, żeby wrócić do tematu EC DLC - myślę, że Lewiatan i Omega nie będą ostatnimi dodatkami do SP ME3.
Każdy kolejny będzie płatny - ale też każdy będzie wprowadzał nowe elementy do rozgrywki i na bank do zakończenia. Bo niby po co kupować DLC bez takiego impactu? Każde DLC z ME2 miało swoje odzwierciedlenie w ME3. Tu przełożenie może mieć taki dodatek wyłącznie na finał na Ziemi.
I cały czas czekam no nowego towarzysza!!! Nie możliwe, żeby puściutka kwatera Thane'a (nic się w niej nie dzieje przez całą grę - nie można tam nikogo znaleźć ani spotkać!) miała tak straszyć wolną przestrzenią!
Liczę, że Omega dostarczy nam nowego towarzysza. Dlaczego?
1. Tam najłatwiej 'wcisnąć' nową postać. Najlepiej Vorcha albo Batarianina - modele mamy z MP, łącznie z umiejętnościami i głosami.
2. Agrument przeciw - to, że bohater musiałby mieć strasznie dużo dialogów (tyle lokacji i interakcji!). I tu znów Omega nadaje się idealnie - jest najwcześniej po ataku Cerberusa na Cytadelę - czyli mniej więcej w połowie gry. Mniej dialogów (o połowę). A poza tym Batarianin może nic nie mówić bo nienawidzi sheparda. A vorcha? Cóż - można mu nagrać 20 rodzajów prychnię i styka!
Za / Przeciw?
#614
Posté 28 août 2012 - 03:49
Moja propozycja to quariański technik uratowany podczas pielgrzymki, któremu udało się pozyskać kluczowe informacje na temat kosiarek - to w kwestii istotnego wpływu na zakończenie
Modifié par wibrys, 28 août 2012 - 04:03 .
#615
Posté 28 août 2012 - 04:40
Legion był moim ulubionym towarzyszem wprowadzonym w me2, a gethy same w sobie wydają mi się bardzo tajemnicze i dlatego też bardzo interesujące.
Myślał ktoś kiedyś o elkorach ? To było by bardzo ciekawe...





Retour en haut




