@Hitokiri
"Dlaczego ucieczka Normandii jest uważana za jeden z największych absurdów zakończenia ? Można to zbyć jakąś wieśniacką gadką w stylu, "wszyscy zgineli, wszystko stracone, ratujcie ocalałych i opuśćcie układ, trzeba ostrzec innych". Taka pseudo moralna gadka o ratowaniu kogo się da dla przetrwania gatunku i gotowe. To samo z zamkniętym układem gdzie z w syntezie i kontroli mozna bez problemu wykorzystać kosiary do odbudowy przekażnika lub stworzenie jakiegoś alternatywnego sposobu podróży, w zniszczeniu trwałoby to trochę dłużej"
Well, największy nie. Ale istotny

Joker by po prostu tego nie zrobił. Nie odleciał bez Sheparda. Koniec i kropka, to niezgodne z charakterem, który nam przedstawili. Ostrzec jakich innych? Przecież w każdym świecie walczą ze Żniwiarzami, większość i tak nie ma nadziei, że cokolwiek się uda. Przetrwaniu gatunku? Nie ma takiej opcji ze Żniwiarzami przecież. Poza Javikiem (który jest jeden xD) nikt nigdy nie przeżył, jak się zabierali za "koszenie" rasy jakiejś. Myślę, że z tego Joker również zdawałby sobie sprawę. A nawet jeśli on postanowiłby zwiać z Normandią i swoją EDI na pokładzie, to myślisz, że Garrus, Liara, czy Kaidan/Ash zostawiliby Shepa? Nigdy
Mnie takie właśnie "smaczki" denerwują bardziej. I w ogóle skąd ten dziadzio i wnuczek? Przyjmując, że na Normandii było z pięćdziesiąt osób załogi (a moim zdaniem nie było aż tyle), nie ma szans, żeby przetrwali dłuższy okres czasu. Nawet nie chodzi mi tu o potencjalnie przymusowe przedłużanie gatunku, ale naturalne wyniszczenie na skutek za małego zróżnicowania genetycznego. Ot, zwykła biologia

Rzecz jasna o ludziach mówię, bo Garrus gatunku by nie przedłużył. Ewentualnie Asari mogliby mieć jakieś szanse
Co do Starchilda to się nawet nie wypowiadam, bo kretynizm jest tak oczywisty, że szkoda "strzępić klawisze". Ale podpisuję się pod Twoją wypowiedzią wszystkimi kończynami
@Blind
"Skąd ja wiedziałem, że będziecie wszyscy gromadnie płakać o ten epilog, chociaż początkowo, jeszcze przed "genialną" indoktrynacją chcieliście właśnie tylko samego epilogu."
Nie rozumiem o co chodzi w tym zdaniu. I nie, proszę nie obrażać mojej inteligencji, czy coś, ja tylko grzecznie pytam, bo chyba użyłeś jakiegoś skrótu myślowego, bo dla mnie to masło maślane. Płaczę o epilog i właśnie chcę sam epilog na dlc, tylko porządny. Chyba, że w ogóle nie o to Ci chodziło
Co do narzekania na BioWare i lecenia po kolejną ich grę. Sprecyzujmy - po każdą inną grę chętnie pójdę, jak trafi w moje klimaty, bo owszem, BW robi dobre gry. Po kolejnego ME też pójdę, bo uwielbiam to uniwersum, bez względu na to, jakie mi podali/podadzą zakończenie. A się wkurzać na nie będę, skoro mi się nie podoba. Wkurzanie się jednak nie wyklucza dla mnie pójścia po kolejną grę