Co mnie doprowadza do szału w ME3 multiplayer
#626
Posté 06 novembre 2012 - 01:04
- Zacznę oczywiście od ,,doskonałej'' jakości pracy serwerów EA od czasu dlc - tu wypadałoby tylko kląć. Pierwszy tydzień grałem tylko solowe gry bo inaczej się po prostu nie dało
- do dlc zniecheciłem się juz po godzinie od jego ściągnięcia - zresetowałem grę , sprawdziłem manifest i w wolnych miejscach nie było śladu po nowych modach do broni - uznałem więc że dodadzą je za jakiś czas żeby nie wszystko na raz - wróciłem do gry , wydałem prawie 11 mil. kredytów po czym sprawdziłem manifest jeszcze raz i .... szlak mnie trafił , były tam nowe mody do broni - w żadnej z ponad 100 paczek nie dostałem ani jednego
- teraz zawartość dlc - zacznę od wrogów - jak zwykle bioosły się postarały i dopracowały wszystko ( sarkazm jakby kto nie wyłapał) a więc ,,fantastycznie'' zbalansowany dragon który pop... jak pchła na dopalaczach a pancerz ma mocniejszy niz pyro , bomber którego nie da się ogłuszyć , atakuje przez ściany a wytrzymałościa nie ustępuje dragonowi i wreszcie zbieracze
Cieszyłem się że będą nowi wrogowie ale to jest jakis cyrk - roje które mnie doprowadzaja do szału , a zwłaszcza ten arcykretynizm czyli opętane roje ( to juz jest debilizm kalibru kanibala robiącego PANCERNE płyty z CIAŁA) dalej - kiedy pierwszy raz zobaczyłem jak wybuchające opętane obrzydlistwo zabija cały zespól w tym mnie grającego krogańskim szturmowcem to mnie zatkało ( idiocie który to wymyślił powiem tylko - brawo jasiu ) pomioty zostały troche znerfione ale na początku to była rozpacz. Tak jak wszystkie inne boty tak i zbieraczy nie obowiązuję żadne ograniczenia broni której używają czyli strzelaja sobie do woli a broń się im nie przegrzewa
I oczywiście pretorianin - jakoś dziwnie mieszczący się we wszytkie wejścia , poruszający sie absurdalnie szybko , podnoszący tarczę tak zupełnie nie wiadomo skąd i atakujący do ostatniej chwili swojego zycia o łapaniu przez sciany nawet nie wspomnę
- jesli chodzi o nowe postacie to nie są złe ale nie dla mnie - co do volusów o których był taki szum to moje negatywne zdanie wyrobiła pewna sytuacja - pierwszy raz włączyłem inzyniera na solo brązie - wypadło Vancouver i żniwiarze - mina zwiadowcza wymiata to fakt ale nie można się skryć , po drabinie sie nie da chodzic ale czarę goryczy przelał fakt że na trzeciej fali pojawiła się eskorta a ja nie mogłem jej uruchomić bo pan kulka nie mógł sie wspiąć na miejsce gdzie była drona
Jako wsparcie jest świetny i ma naprawdę dużą siłe ognia ale to nie dla mnie postać
Szkoda że masa ludzi którzy nim graja nie wpadła na to ze minę zwiadowczą trzeba samemu detonować
- nowy ranking jest tylko odrobine lepszy niz stary i wciąż nie miarodajny moim zdaniem
- no i inni gracze - przez te nowe wyzwania cała masa idiotów chce na złocie nabijać punkty do takich padlin jak mściciel czy szarańcza a to czysty debilizm - nie tylko takim syfem nie nazbieraja wiele punktów ale sa też ciężarem dla drużyny
#627
Posté 06 novembre 2012 - 01:58
Zgadzam się z Tobą w każdym punkcie. Wkurzają mnie dodatkowo ludzie, którzy wbijają na złoto z np. 80 poziomem, bez ekwipunku, do tego z Phaestonem I i padają na 1 fali. Ostatnio dołączam się do gry na złocie, gospodarz 330 poziom, ja 820 no to jeszcze jako tako, ale potem wszedł koleś z 70 poziomem i drugi z 90. Przez te 3 fale jakie przetrwaliśmy cała moja gra sprowadziła się do latania po planszy i uzdrawiania "specjalistów". Ludzie dopiero jak będziecie z randomami spokojnie robić brąz to bierzcie sie za srebro.
EDIT:
Przypomniało mi się jak ktoś tu opowiadał na forum, ze miał sekunde do ewakuacji, inny dwie i mu urwało połączenie. Mi w ten weekend dokładnie gdy na tym odliczaniu do ewakuacji wybiło 0.00 zrobił sie bug, prom znikną LZ zniknęła, preciwnicy jak gdyby nigdy nic zaczęli sie przechadzać po mapie, a my staliśmy w czwórke przez dobre pare minut zanim nas wywaliło do menu głównego.
Modifié par sir huricane, 06 novembre 2012 - 02:06 .
#628
Posté 06 novembre 2012 - 03:39
Utrata połączenia na ewakuacji to standard:D Od siebie dodam: Zawiesiła mi się konsola 15 sekund przed końcem ewakuacji.
#629
Posté 06 novembre 2012 - 04:10
Miałem już tego buga na reaktorze. Opcje są tylko dwie:Kiejkut wrote...
Ehh, grałem właśnie złoto na bieli przeciwko cerberusowi. Na 10 fali była eskorta. Doprowadziliśmy drone tam gdzie trzeba i zonk. Drona znikła, czas przestał się odliczać tylko, że zadania nie zaliczyło..... Cały czas pokazany był pasek postępu(pełny oczywiście) i jeszcze dźwięk w grze zmienił sie na dziwne wycie. Masakra.
- Wyjście hosta, reset fali.
- Śmierć
Modifié par Herron7, 06 novembre 2012 - 04:10 .
#630
Posté 06 novembre 2012 - 04:28
Modifié par klichem, 06 novembre 2012 - 04:28 .
#631
Posté 06 novembre 2012 - 05:06
A tak przy okazji muszę zaznaczyć, że teraz sklep ładuje się znacznie szybciej.
#632
Posté 06 novembre 2012 - 07:57
#633
Posté 06 novembre 2012 - 08:36
#634
Posté 07 novembre 2012 - 09:01
Nowe bugi:
Zauważyłem to w grze solo słabą postacią - jako żołnierz batarianin nie byłem w stanie w 10 fali na srebrze przeprowadzić sondy od początku do końca jednym ciągiem. Musiałem na chwilę uciec.W tym momencie sonda robi defensywny shut-down i ---- znika. Stało mi się to w Londynie i Duchu, w oby u przypadkach Batarianin + Żniwiarze.
Modifié par Ardat Yakshi Necromancer, 09 novembre 2012 - 05:00 .
#635
Posté 13 novembre 2012 - 07:07
Denerwuje mnie również niemożliwość wykonania ataku z ukrycia na Atlasy, Banshee i ich odpowiedniki.
#636
Posté 13 novembre 2012 - 11:41
Co do bugów. Jakiś czas temu miałem buga polegającego na tym ze... nie widziałem wrogów. Stalo się po tym jak wywaliło mnie z gry (origin...) jak wróciłem dwójka znajomych już miała pad płaski. trzeciego towarzysza natomiast w ogóle nie widziałem, Dzięki tej dwójce udało mi się przeżyć trzy fale na złocie tylko dzięki temu ze grałem vorchem, podpowiadali mi gdzie skierować lufę, i gdzie uciekać, a zręczność paskudy dawała mi przewagę w ucieczkach. Ot gra z atrakcjami...
#637
Posté 14 novembre 2012 - 08:56
TakuBlade wrote...
Atak z ukrycia niestety ma tą wadę że jeżeli przeciwnik cię widzi to zdąży się odwrócić. Większa ilość badan dala mi do myślenia na ten temat - jeżeli wbiegniesz za przeszkodę która zakryje cala postać - przeciwnik się nie obróci (tu nie liczę zasłon za którymi postać kuca - zdarza się że przeciwnik się obróci), jeżeli zaatakujesz z kamuflażu wróg zwykle się nie odwraca, jeśli obok ciebie stoi towarzysz a wróg celuje w niego to możesz spokojnie pruć takowego gada w plecy. Atlasy - o tych nie wiem co sadzić, raz Atak wychodzi raz nie chce...
Co do bugów. Jakiś czas temu miałem buga polegającego na tym ze... nie widziałem wrogów. Stalo się po tym jak wywaliło mnie z gry (origin...) jak wróciłem dwójka znajomych już miała pad płaski. trzeciego towarzysza natomiast w ogóle nie widziałem, Dzięki tej dwójce udało mi się przeżyć trzy fale na złocie tylko dzięki temu ze grałem vorchem, podpowiadali mi gdzie skierować lufę, i gdzie uciekać, a zręczność paskudy dawała mi przewagę w ucieczkach. Ot gra z atrakcjami...
Kondorek może?
#638
Posté 26 novembre 2012 - 05:01
PS: Powtórka z rozrywki, srebro, żołnierz batarianin, 6 fala, Zbieracze, Vancouver. Tym razem zniknęła w trakcie jak ją prowadziłem.
Zastanawiam się, czy żołnierz batarianin w ogóle może doprowadzić sondę - czy komuś się udało to w grze solo?
Modifié par Ardat Yakshi Necromancer, 26 novembre 2012 - 05:42 .
#639
Posté 26 novembre 2012 - 09:15
Nie, Reaktor. Juz nie pamietam czy Hazard czy zwykły.Nunatac wrote...
Kondorek może?
#640
Posté 27 novembre 2012 - 02:07
#641
Posté 05 janvier 2013 - 07:17
#642
Posté 05 janvier 2013 - 08:02
#643
Posté 05 janvier 2013 - 11:22
Kiejkut wrote...
Ten problem zwykle pojawia się jak volus spamuję te swoje wzmocnienie tarcz. Ja za to kocham jak ludzie idą grać złoto bez żadnych mediżeli i rakiet....
To jest już czysty kretynizm i też trafiam na takich, generalnie nie gram złota bo mam trochę za slabo rozwinięte bronie itp. Ale srebro to nie problem, szczególnie moim ulubionym szturmowcem z mocą nowa, na srebrze wbijam sobie powoli punkty za wyzwania, chociaz i tu trafia mi się czasem taki team, iż nawet nosząc 2 revivy i 4 rakiety nie daję rady wygrać, bo w teamie, jakieś nooby co padają co 5 sekund, punkty nie są tak ważnie, kto ma ile, bo chodzi zgraną drużynę, taki snajper, może się okazać, że będzie miał śmieszną ilość punktów, ale jest nieocenionym wsparciem, gdy drużyna pada, nie raz to snajper ratuje cały team, od przegranej
#644
Posté 06 janvier 2013 - 04:16
michal9o90 wrote...
taki snajper, może się okazać, że będzie miał śmieszną ilość punktów, ale jest nieocenionym wsparciem, gdy drużyna pada, nie raz to snajper ratuje cały team, od przegranej
Kilkukrotnie zdarzało mi się, że zamiast zdejmować wrogów to latałam od jednego gracza do drugiego i ich podnosiłam. Taki snajper medyczny.
Co mnie najbardziej wkurza: kiedy po użyciu medi wstaję, a któryś z przeciwników wykonuje instantkill. Nie dość, że medi zmarnowane to jeszcze człowiek się wkurza. I to co denerwuje wszystkich, czyli randomy (zwłaszcza na złocie). Nie jestem jakimś genialnym graczem, ale nie pcham się na złoto z postacią na 8 lvl.
#645
Posté 06 janvier 2013 - 09:12
#646
Posté 08 janvier 2013 - 05:51
#647
Posté 08 janvier 2013 - 12:41
#648
Posté 12 janvier 2013 - 06:27
#649
Posté 12 janvier 2013 - 07:40
#650
Posté 15 janvier 2013 - 06:21
Pierwszy mecz przeciwko cerberusowi: Od ósmej fali wszyscy zaczeli co chwile padać bez powodu. Prawdopodobnie wieżyczek i duchów nie było widać!!! (Padliśmy na 9 fali na srebrze!. Jak padłem ostatni to nawet mediżelu nie moglem użyć. Prawdopodobnie dźgnął mnie duch.)
Drugi mecz(te same lobby) był na tej nowej wersji Ducha. Nie było u mnie widać tego deszczu. Dodatkowo graliśmy w 4 choć u mnie było widać tylko 3 osoby.(Tego glitcha miałem po raz 2).
Super gra!!





Retour en haut




