Co mnie doprowadza do szału w ME3 multiplayer
#201
Posté 30 juin 2012 - 05:57
#202
Posté 30 juin 2012 - 06:39
#203
Posté 30 juin 2012 - 07:10
annabnb wrote...
Jeśli nie zostaną dokonane radykalne zmiany w formule robienia zakupów, to sądze, że multi zacznie umierać. Jeśli ja, zagorzały fan multi czuję bardzo poważne zniechęcenie (trudno go nie czuć, od trzech dni dostaje tylko amunicję, która jest mi na nic [tu mi się nasuwa bardziej dosadne słowo, które wszyscy znają] nie potrzebna), to sądzę, że inni czują się podobnie. BioWare po raz kolejny popsuło zabawę.
Ja prawdę mówiąc gram od jakiegoś czasu tylko po to żeby zebrać cały ten nowy gear i wreszcie błotniaka cerberusa
ale przy obecnej formule nawet gear z kategorii rzadki wypada raz na ruski rok a mnie gra juz sie nudzi - jedyne czego mi sie nie udało to złoto samemu przejść - mapy te same , boty te same i na każdego juz jakiś sposób jest , błedy ciągle są ( dziś robiłem unik przed atakiem banshee ale on i tak przeleciał przez ścianę ) operacje coraz łatwiejsze i nagrody za nie daremne - oj chyba czas kończyć
#204
Posté 30 juin 2012 - 07:37
Modifié par klichem, 30 juin 2012 - 07:37 .
#205
Posté 01 juillet 2012 - 08:56
#206
Posté 03 juillet 2012 - 03:36
#207
Posté 04 juillet 2012 - 03:10
#208
Posté 04 juillet 2012 - 03:35
A! I dodam jeszcze szpiegów, którzy zamiast w kamuflarzu leczyć upadłych towarzyszy wolą zabawiać się w kamperowanie.
Od razu dodam, że przeciwko szturmowcom rozbijającym okrążenie i dobrym snajperom nic nie mam. Poprostu albo to jest gra zespołowa - i kryjemy sobie nawzajem tyły, albo biegaj gdzie chcesz - ja cię ratować nie będę. [nauczyłem sie tego, jak sobie robiłem samotne wycieczki kroganinem. Na brązie spoko, ale wyżej jak raz padłem - to całą drużynę próbującą mnie uratować wybili. Wtedy zrozumiałem jaka ze mnie menda].
#209
Posté 05 juillet 2012 - 11:56
Modifié par kapiszon10, 05 juillet 2012 - 11:56 .
#210
Posté 05 juillet 2012 - 01:37
Cóż, dobrze że to chociaż zauważyłeś, ale w sumie dużo czasu Ci to zajęło...
#211
Posté 05 juillet 2012 - 02:16
Modifié par annabnb, 05 juillet 2012 - 02:16 .
#212
Posté 05 juillet 2012 - 02:26
W sumie zawsze mogę pójść Twoją drogą i "konstruktywnie" popłakać nad zawartością pakietu.
A i tak - mam prawo. Jeśli Ci to przeszkadza przeczytaj pierwsze zdanie - już w sumie wiesz co powinieneś w tej chwili zrobić
#213
Posté 05 juillet 2012 - 02:38
BlindObserver wrote...
Strzel sobie w łeb, jak Cię to tak bardzo boli, że szydzę z co-opa, który nic sobą nie prezentuje. Może to pomoże. Ewentualnie popłacz w poduszkę...
W sumie zawsze mogę pójść Twoją drogą i "konstruktywnie" popłakać nad zawartością pakietu.
A i tak - mam prawo. Jeśli Ci to przeszkadza przeczytaj pierwsze zdanie - już w sumie wiesz co powinieneś w tej chwili zrobić
Zmień repertuar:) Za każdym razem radzisz ludziom aby poszli sobie popłakać. Często płaczesz? Zrozum, że życie
nie musi być takie smutne. Wystarczy, że przestaniesz być takim pajacem. I dlaczego miałbym sobie strzelić w łeb? Powiedziałem, że mnie to dziwi, nie boli...poza tym to nie jest powód, żeby robic sobie krzywdę jak coś boli:) Aha i muszę powiedzieć, że znowu zabłysnąłeś
#214
Posté 05 juillet 2012 - 02:50
Co do życia toś chłopie zajebiście trafił - niestety nie przedstawiasz sobą dla mnie żadnej wartości to i nie będę Ci mówił, dlaczego jednak to moje życie jest smutne. I nie, nie chodzi o pakiet weterana, z którego gówno Ci leci i musiałeś wylać na to swój żal. Pozdrawiam więc Ciebie, człowieka charakteryzującego błyskotliwość, bystrość umysłu, elokwencja i uwielbienie do słabych rzeczy (co-op misiu :*).
#215
Posté 05 juillet 2012 - 02:55
annabnb wrote...
Uświadom sobie, że ze swoją bystrością umysłu nie masz prawa nikogo obrażać.
A z jaką już ma się to prawo?
#216
Posté 05 juillet 2012 - 02:58
#217
Posté 05 juillet 2012 - 03:03
Ps.
Ten "co-op miś" miał mnie obrazić? Poważnie?
#218
Posté 05 juillet 2012 - 03:05
Robin Blackett wrote...
Sry, że się wcinam...annabnb wrote...
Uświadom sobie, że ze swoją bystrością umysłu nie masz prawa nikogo obrażać.
A z jaką już ma się to prawo?
Szczerze mówiąc... z żadną. Takie bardzo nietrafne sformułowanie pod wpływem emocji:)
Modifié par annabnb, 05 juillet 2012 - 03:05 .
#219
Posté 05 juillet 2012 - 03:13
Co do krytyki - jestem jedną z 2-3 osób, które broniło BW przed tymi "zajebistymi fanami" tego studia i jej gier po wydaniu ME3. W sumie więc powinieneś kierować to co napisałeś do wszystkich ludzi, którzy po zobaczeniu zakończenia ME3 chcieli spalenia na stosie całej upośledzonej ekipy z "bjoweru". Tyle ode mnie.
#220
Posté 05 juillet 2012 - 03:30
#221
Posté 05 juillet 2012 - 04:02
Ale jak się już trafi! Dekapitacja - sweeet!
PS. Blind - mnie jeszcze nie obraziłeś. Zapraszam:)
#222
Posté 05 juillet 2012 - 04:54
Dla nikogo już nie stanowi tajemnicy , że jesteś człowiekiem z dużym zasobem słów i do tego potrafiącym ( niestety ) nimi szermować . Ja osobiście mam do Ciebie tylko jedną prośbę - staraj się pisać posty nieociekające jadem lekceważenia wobec Twoich adwersarzy .
Hough
P.S. Powinieneś mieć sygnaturę : ****** homini lupus est
Modifié par azymut_666, 05 juillet 2012 - 05:06 .
#223
Posté 05 juillet 2012 - 05:45
Nikt z was nie widzi, że tylko o to mu chodzi?
#224
Posté 05 juillet 2012 - 06:03
#225
Posté 06 juillet 2012 - 07:52
@THESETH256 teraz, po zmianach, Infiltratorzy padają zdecydowanie częściej.
@Wszyscy - emocje przelewajcie na skuteczność w siekaniu wrogów na złocie, a nie durne przepychanki słowne, a jak to lubicie to na Wiejską (BTW cóż za adekwatna nazwa ulicy)





Retour en haut




