Co do SC2 - no rzeczywiście, trafisz na super ogara będąc noobem, skoro masz ligi i super ogary nie okupują tych najniższych... Bajdurzenie takie...
Nie wiem jakie to są te sztuczki "elity", bo zwykle gra w shootery polega (uwaga!) na strzelaniu. Może to jakaś nowość, ale "elita" nie różni się od zwykłego gracza, bo balans broni jest priorytetem i nie ma szans na to, że mając różne bronie druga osoba będzie przez to poszkodowana (to nie F2P - pay to win, że sobie lepsze giwery za rl pieniądze możesz kupować...).
Content PVE może być genialny, ale musi cokolwiek sobą reprezentować. Co reprezentuje sobą "content" (trochę za duże słowo) który znajdę w multi ME3? Jeden tryb rozgrywki polegający na ciągłym spamowaniu mocami. Grałem adeptem z Katem - postać tak imba, że szkoda gadać, bez problemu kosiło się dosłownie wszystko.
I nie pisz mi proszę o różnorodności w ME3 - tam nie ma żadnej różnorodności. Kosmiczne bronie i moce - to już było, ale pewnie nie grałeś w nic takiego, bo było PVP i Cię elita "denerwowała" (chociaż patrząc na Twój post w temacie o tym, co kogo irytuje w tym multi najwidoczniej ta mniej "elitarna" część społeczeństwa też Cię irytuje - smutne to trochę).
Powtarzasz utarte frazesy ludzi, którym nic się nie udaje, forumowych trolli, którzy płaczą, że ich ktoś z tysiąca metrów z karabinu snajperskiego ściągnął (bo to "niemożliwe"). Pogadaj o elicie z kimś kto gra w Team Fortress czy Super MNC - shootery PvP, gdzie mój ojciec by sobie poradził i dobrze się bawił, a grać nie potrafi w nic. Ale tak, PvP tworzy elityzm - powiedział znawca gier PvP różnej maści...





Retour en haut






