Mass Effect 4 nie taki niemożliwy?
Comenzado por
Vorbarra
, jun 18 2012 05:14
#76
Escrito 25 julio 2012 - 11:02
Ja już mam dosc problemów ME3 bo musiałem walczyc z Originem oczywiście
. Po 2 dniach udało mi się ominąc za pomocą cracka . Ale gdy czwarta częsc będzie z Orginem to nie kupię :[.
#77
Escrito 30 agosto 2012 - 01:56
Może po zniszczeniu żniwiarzy nadejdą ich panowie, naprawią ich zmiotą wszystkie rasy z galaktyki, cykl się zakończy i przyjdzie czas na nowe rasy. Byłaby możliwość znalezienia tych pudełek, które Liara robiła i również możliwość zrekrutowania Sheparda tak jak to zrobiliśmy z Javikiem w DLC "From Ashes" by razem z nim ponownie walczyć ze żniwiarzami i w końcu pokonać ich oraz ich panów.
#78
Escrito 30 agosto 2012 - 06:05
Chyba nawet bio nie było by zdolne walnąć coś tak niedorzecznego.
#79
Escrito 02 septiembre 2012 - 10:48
Być może BW zeserwuje nam jeszcze jeden, może dwa fabularne DLC do singla, Sądzę jednak, że historia Sheparda - pomimo pojawiających się różnych plotek, przecieków i domysłów - jest definitywnie skończona i nie będzie żadnego dodatkowego wyjaśnienia. Los Sheparda pozostanie tajemnicą. To tylko podniesie zainteresowanie kolejną grą w uniwersum ME, która z pewnością się pojawi. Nie zarzyna się kury znoszącej złote jajka, prawda?
Jednak nie wyobrażam sobie ME4, jako prostej kontynuacji ME3. O czym miałaby być fabuła takiej gry? O odbudowie zniszczonych planet? O dobijaniu resztek Cerberusa, złomowaniu Żniwiarzy? To nie jest temat nawet na nowe DLC. Nie sądzę też, żeby BW zdecydowało się na prequel. Istnieje duże ryzyko, że po takim zakończeniu Trylogii może kiepsko się sprzedawać. Ja prequela (raczej) nie kupię. A sequela kupię na pewno.
Sądzę, że BioWare uzna zniszczenie za kanoniczne zakończenie. Tak będzie po prostu najłatwiej, a więc najtaniej.
Zniszczenie jest w zasadzie najbliższe celowi całej gry i... podobno większość graczy preferuje zniszczenie Żniwiarzy. Ponadto "straty" poniesione w jego wyniku są możliwe do zrekonstruowania (EDI, gethy, przekaźniki masy).
Argument, który pojawił się na tym forum, że część graczy nie zakupi nowej gry, jeśli jedno z zakończeń zostanie uznane za kanoniczne uważam za nie trafiony. Nowa gra pewnie nie pojawi się prędzej niż za dwa lata. Do tego czasu emocje związane z zakończeniami ME3 opadną, a w miarę serwowanych nam "przecieków" będzie rosło zainteresowanie nową grą. To, jakie preferowało się zakończenie nie będzie miało większego znaczenia. Sądzę, że i tak każdy sprawdził wszystkie trzy
Nie bardzo też sobie wyobrażam, żeby można było się emocjonalnie tak mocno przywiązać do kontroli lub syntezy, żeby z tego powodu nie kupić kolejnej gry ME. Sądzę, że większość fanów serii ze mną włącznie będzie niecierpliwie oczekiwać na kolejną odsłonę.
Przyszłe ME4 będzie chyba grą zupełnie inną, a nawiązanie do Trylogii będzie zupełnie luźne. Wydaje mi się, że nowa gra w uniwersum ME będzie grą MMO, taką jak World of Warcraft lub EvE. Tam fabuła w zasadzie nie ma znaczenia. Tam każdy gracz jest sobie sterem, żeglarzem, okrętem. Ważne są realia uniwersum i podkład historyczny, a to już przecież istnieje.
ME4 może się rozpocząć już kilkaset lat po inwazji Żniwiarzy. Szkody materialne powstałe w wyniku inwazji zostały już usunięte. Ale zniszczenie przez żniwiarzy większości populacji ludzi, turian i asarii powoduje, że wiodącą rolę w galaktyce przejmują inne rasy. Jeśli wyleczyliśmy geno****ium byliby to kroganie, jeśli nie to salarianie... lub całkiem inna rasa (vorche?)
Przy takich założeniach narratorem gry mógłyby być Wrex/Wreav lub Liara, którzy żyją bardzo długo i będą mogli z własnego punktu widzenia przekazać nam, co wydarzyło się w międzyczasie... a nawet, co stało się z Shepardem, jeśli nie zginął.
Odrębną sprawą jest, czy BioWare zdoła zrobić grę MMO, skoro ni epotrafi dać sobie rady ze swoim co-op'em :/
Jednak nie wyobrażam sobie ME4, jako prostej kontynuacji ME3. O czym miałaby być fabuła takiej gry? O odbudowie zniszczonych planet? O dobijaniu resztek Cerberusa, złomowaniu Żniwiarzy? To nie jest temat nawet na nowe DLC. Nie sądzę też, żeby BW zdecydowało się na prequel. Istnieje duże ryzyko, że po takim zakończeniu Trylogii może kiepsko się sprzedawać. Ja prequela (raczej) nie kupię. A sequela kupię na pewno.
Sądzę, że BioWare uzna zniszczenie za kanoniczne zakończenie. Tak będzie po prostu najłatwiej, a więc najtaniej.
Zniszczenie jest w zasadzie najbliższe celowi całej gry i... podobno większość graczy preferuje zniszczenie Żniwiarzy. Ponadto "straty" poniesione w jego wyniku są możliwe do zrekonstruowania (EDI, gethy, przekaźniki masy).
Argument, który pojawił się na tym forum, że część graczy nie zakupi nowej gry, jeśli jedno z zakończeń zostanie uznane za kanoniczne uważam za nie trafiony. Nowa gra pewnie nie pojawi się prędzej niż za dwa lata. Do tego czasu emocje związane z zakończeniami ME3 opadną, a w miarę serwowanych nam "przecieków" będzie rosło zainteresowanie nową grą. To, jakie preferowało się zakończenie nie będzie miało większego znaczenia. Sądzę, że i tak każdy sprawdził wszystkie trzy
Nie bardzo też sobie wyobrażam, żeby można było się emocjonalnie tak mocno przywiązać do kontroli lub syntezy, żeby z tego powodu nie kupić kolejnej gry ME. Sądzę, że większość fanów serii ze mną włącznie będzie niecierpliwie oczekiwać na kolejną odsłonę.
Przyszłe ME4 będzie chyba grą zupełnie inną, a nawiązanie do Trylogii będzie zupełnie luźne. Wydaje mi się, że nowa gra w uniwersum ME będzie grą MMO, taką jak World of Warcraft lub EvE. Tam fabuła w zasadzie nie ma znaczenia. Tam każdy gracz jest sobie sterem, żeglarzem, okrętem. Ważne są realia uniwersum i podkład historyczny, a to już przecież istnieje.
ME4 może się rozpocząć już kilkaset lat po inwazji Żniwiarzy. Szkody materialne powstałe w wyniku inwazji zostały już usunięte. Ale zniszczenie przez żniwiarzy większości populacji ludzi, turian i asarii powoduje, że wiodącą rolę w galaktyce przejmują inne rasy. Jeśli wyleczyliśmy geno****ium byliby to kroganie, jeśli nie to salarianie... lub całkiem inna rasa (vorche?)
Przy takich założeniach narratorem gry mógłyby być Wrex/Wreav lub Liara, którzy żyją bardzo długo i będą mogli z własnego punktu widzenia przekazać nam, co wydarzyło się w międzyczasie... a nawet, co stało się z Shepardem, jeśli nie zginął.
Odrębną sprawą jest, czy BioWare zdoła zrobić grę MMO, skoro ni epotrafi dać sobie rady ze swoim co-op'em :/
Editado por alpiePL, 02 septiembre 2012 - 01:25 .
#80
Escrito 02 septiembre 2012 - 10:51
Tak się trochę zastanawiałem nad tym tematem i zawsze może być coś w stylu że po symbiozie czy kontroli doszło do awarii (Ciemna materia? Awaria Katalizatora? Błąd konstrukcyjny Tygla? Choroba weneryczna u osoby aktywującej symbiozę? - możliwości jest sporo, można wybrać dowolną) i żniwiarzy trzeba było zniszczyć jak byli chwilowo nieaktywni. Po tym przetrwało kilku żniwiarzy (tak samo jak tych kilku przetrwało najpopularniejsze zakończenie) i teraz kombinują jak odegrać się na galaktyce i ludzkości. Najprościej tłumacząc sprowadzamy trzy zakończenia do jednego wspólnego efektu końcowego. Nowym bohaterem, z nową ekipą na nowym statku (może Arnhem) znów ratujemy wszystkie inteligentne rasy i Turian.
Zaletą tego rozwiązania była by możliwość obejrzenia galaktyki za 10, 20 czy nawet i więcej lat wraz z zmianami jakie zaszły po wojnie. Dało by to wiele możliwości. Na przykład mógłby być quest aby odnaleźć Sheparda, gdzie się okazuje że ten jest trzymany w tajnym galaktycznym ośrodku gdzie w nowej marynarce z bardzo długimi rękawami i snuje plany jak odbudować Żniwiarzy - tak w ramach puszczenia oka do fanów Teorii Indoktrynacji.
Kłopotem by były Gethy, Quarianie, Raknii i wszystko inne co mogło wyginąć. Do tego Geno****ium i takie tam kłopoty, ale to już tylko kwestia pracy scenarzystów.
Gorzej że ma to rozwiązanie też sporą wadę. W sposób znaczący umniejsza wybór z końca ME3. Pewnie by to było źle przyjęte. Choć jeżeli Shep został zindoktrynowany to w sumie czemu nie.
Ewentualnie czwarta gra by się działa równolegle do ME3 i opisywała by kogoś zupełnie innego na innym statku. Osobiście bym chciał zobaczyć Batharianina należącego do Widm (dostał robotę zanim Batharianie zrezygnowali z ambasady, a po ich odejściu pozostał lojalny radzie... Lub przynajmniej tak twierdzi, bez oczywistych dowodów ustawiających go po którejś ze stron)
Dlatego moim zdaniem nie ma pytania czy powstanie ME4, ale kiedy powstanie i o czym będzie.
Zaletą tego rozwiązania była by możliwość obejrzenia galaktyki za 10, 20 czy nawet i więcej lat wraz z zmianami jakie zaszły po wojnie. Dało by to wiele możliwości. Na przykład mógłby być quest aby odnaleźć Sheparda, gdzie się okazuje że ten jest trzymany w tajnym galaktycznym ośrodku gdzie w nowej marynarce z bardzo długimi rękawami i snuje plany jak odbudować Żniwiarzy - tak w ramach puszczenia oka do fanów Teorii Indoktrynacji.
Kłopotem by były Gethy, Quarianie, Raknii i wszystko inne co mogło wyginąć. Do tego Geno****ium i takie tam kłopoty, ale to już tylko kwestia pracy scenarzystów.
Gorzej że ma to rozwiązanie też sporą wadę. W sposób znaczący umniejsza wybór z końca ME3. Pewnie by to było źle przyjęte. Choć jeżeli Shep został zindoktrynowany to w sumie czemu nie.
Ewentualnie czwarta gra by się działa równolegle do ME3 i opisywała by kogoś zupełnie innego na innym statku. Osobiście bym chciał zobaczyć Batharianina należącego do Widm (dostał robotę zanim Batharianie zrezygnowali z ambasady, a po ich odejściu pozostał lojalny radzie... Lub przynajmniej tak twierdzi, bez oczywistych dowodów ustawiających go po którejś ze stron)
Dlatego moim zdaniem nie ma pytania czy powstanie ME4, ale kiedy powstanie i o czym będzie.
#81
Escrito 10 noviembre 2012 - 06:09
#82
Escrito 06 diciembre 2012 - 11:41
Czas pokaże. Mam nadzieje że będzie godne zagrania jak teraz ME1 na ps3.
#83
Escrito 07 diciembre 2012 - 09:54
Widząc w jakim kierunku zmierza seria już od jakiegoś czasu, osobiście nie liczę na to by ME4 w jakikolwiek sposób przypominało jakościowo ME1 (które do dziś jest moją ulubioną częścią serii). Zapewne ME4 to już będzie zupełnie coś innego, taki next-gen. A czy będzie godne zagrania... Zapewne z ciekawości każdy po nie sięgnie, nawet jeśli nie będzie to już Action-RPG. Szkoda też, te fanowskie projekty jakoś przycichły. Niby przy "Mass Effect: Chronicles" prace nadal trwają (tak twierdzi criz na FB), ale strona oficjalna już dawno została zlikwidowana.
#84
Escrito 13 diciembre 2012 - 04:49
ME4 najwcześniej pod koniec 2014 roku, a optymalnie w środku 2015. To sobie ludzie poczekają na shooter od EA
Editado por BlindObserver, 13 diciembre 2012 - 05:05 .
#85
Escrito 13 diciembre 2012 - 05:20
Ta, już mówią kiedy pojawi się ME 4 skoro jeszcze fabuły nie sklecili Good think Bioware.
EDIT: EA twierdzi że ta data to FAKE.
EDIT: EA twierdzi że ta data to FAKE.
Editado por Subject 16, 14 diciembre 2012 - 10:45 .
#86
Escrito 23 febrero 2013 - 01:48
Jeżeli to prawda i BioWare chcę stworzyć 4 część ME to dla mnie będzie tak jak z Arcanią w serii Gothic... widać nie chcą odciąć się od pępowiny sukcesu trylogii i męczyć dalel. I jaka miała by być fabuła? Wydarzenia poprzedzające trylogię i wojna protean... sorry nie kupuję kolejnej walki ze Żniwiarzami, a jak wydarzenia po 3 części to jeszcze gorzej, osobiście wolałbym aby nie podejmowali się stworzenia 4 części, bo mogłaby psuć poprzednie, chyba że odetnie się kompletnie klimatem itd.
#87
Escrito 23 febrero 2013 - 05:35
Nie otrzymamy prequelu, bo nie zrobią gry, w której nie można sterować człowiekiem (pozostaje więc bardzo wąska linia czasowa, a do takiej nie bardzo da się już coś sensownie wcisnąć bez kolejnych retconów).
Najbardziej prawdopodobny wydaje się spin-off, będący takim jakby sequelem, ale z trylogią będzie mieć tylko tyle wspólnego, że będzie osadzony po niej. Nowy bohater, zupełnie nowi towarzysze itd. Mogą w takiej grze dawać jedynie szczątkowe i bardzo ogólne odniesienia do poprzednika. To odnosząc się do wypowiedzi Bioware, jakoby nie należałoby traktować następcy ME3, jako ME4. Prędzej Mass Effect bez numerka i z jakimś podtytułem.
Najbardziej prawdopodobny wydaje się spin-off, będący takim jakby sequelem, ale z trylogią będzie mieć tylko tyle wspólnego, że będzie osadzony po niej. Nowy bohater, zupełnie nowi towarzysze itd. Mogą w takiej grze dawać jedynie szczątkowe i bardzo ogólne odniesienia do poprzednika. To odnosząc się do wypowiedzi Bioware, jakoby nie należałoby traktować następcy ME3, jako ME4. Prędzej Mass Effect bez numerka i z jakimś podtytułem.
#88
Escrito 08 marzo 2013 - 11:43
Co do problematyki "kanonu"... Nie wiem jaki wogóle problem widzicie w tym, żeby wybrać kanon... Podam wam przykład z innej serii... Warhammer 40000 Dawn of War... w 2-gim (Dark Crusade) i 3-cim (SoulStorm) dodatku do 1-szej części gracz mógł grać dowolną rasą... jednak Dawn of War 2 opowiadał historię zakonu Krwawych kruków Kosmicznych Marines... I w owej części bohaterowie w taki czy inny sposób odnosili się do tychże 2 dodatków z DoW 1... Że w Dark Crusade jeden z ich kapitanów, który dowodził krukami stracił oko w walce z Lordem Necronów i zabił Lorda marines chaosu, zaś w Soulstorm inny kapitan poniósł kompletne fiasko i wogóle cała ta kampania była błędem... I jakoś nie wydaje mi się, że THQ czy Relic przejęło się tym, że w Dark Crusade gracz wygrał grając Nekronami, a w soulstorm jako kapitan krwawych kruków odniósł zwycięstwo...
Dlaczego BioWare miałoby nie wybrać któregoś z zakończeń jako kanon, mimo iż gracze wybrali inaczej?...
A czwarta gra z serii ME?... Cóż, obawiam się nieco tego, że mogłoby to być MMO... Trylogia naprawde mnie wciągnęła i poruszyła... I boję się, że jako MMO gra stałaby się strasznie płytka... A historia?... Cóż, podam swój przykład...
- Shep nie żyje po zniszczeniu żniwiarzy...
- XXXX lat po trylogii bohater (jakaś rasa wybrana przez gracza spośród kilku z własną historią, coś jak z shepem w ME1) dostaje zadanie zbadania dziwnego "obiektu", który okazuje się Przekaźnikiem nowej generacji i przenosi do innej galaktyki...
- w galaktyce JakaśTamGalaktyka nasz hero spotyka "tubylców", którzy raczej nie są zadowoleni z obecności gości, a tym samym dowiadują się o podobnym Next-Genowym przekaźniku u siebie... A że podbili swoją galaktykę i nie mają już zbytnio przestrzeni do rozrostu, postanawiają nawiedzić naszą...
- Gracz wraca poinformować "tambylców" (naszych w sensie) o swoim odkryciu (tym razem zaopatrzony w "żelazne dowody" (żeby radny turian wkońcu się odp*******ł) po czym zbiera istną armię... Podczas przygotowań galaktyka zostaje napadnięta... Od reakcji gracza zależy to czy inwazja będzie postępować czy nie (coś jak % galaktycznej wojny w ME3)... i gdy nasz hero oczyści granice, przekona "ówczesną" radę do podjęcia działań zbrojnych, albowiem wróg ani myśli się poddać...
- Zbieranie armi trwa... Gdy osiąga pewien pułap, to My, na czele naszej armii zaczynamy odwet... I przejmujemy JakąśTamGalaktykę układ po układzie, aż do unicestwienia "tubylców"...
Bo "Najlepszą obroną jest atak"...
Dlaczego BioWare miałoby nie wybrać któregoś z zakończeń jako kanon, mimo iż gracze wybrali inaczej?...
A czwarta gra z serii ME?... Cóż, obawiam się nieco tego, że mogłoby to być MMO... Trylogia naprawde mnie wciągnęła i poruszyła... I boję się, że jako MMO gra stałaby się strasznie płytka... A historia?... Cóż, podam swój przykład...
- Shep nie żyje po zniszczeniu żniwiarzy...
- XXXX lat po trylogii bohater (jakaś rasa wybrana przez gracza spośród kilku z własną historią, coś jak z shepem w ME1) dostaje zadanie zbadania dziwnego "obiektu", który okazuje się Przekaźnikiem nowej generacji i przenosi do innej galaktyki...
- w galaktyce JakaśTamGalaktyka nasz hero spotyka "tubylców", którzy raczej nie są zadowoleni z obecności gości, a tym samym dowiadują się o podobnym Next-Genowym przekaźniku u siebie... A że podbili swoją galaktykę i nie mają już zbytnio przestrzeni do rozrostu, postanawiają nawiedzić naszą...
- Gracz wraca poinformować "tambylców" (naszych w sensie) o swoim odkryciu (tym razem zaopatrzony w "żelazne dowody" (żeby radny turian wkońcu się odp*******ł) po czym zbiera istną armię... Podczas przygotowań galaktyka zostaje napadnięta... Od reakcji gracza zależy to czy inwazja będzie postępować czy nie (coś jak % galaktycznej wojny w ME3)... i gdy nasz hero oczyści granice, przekona "ówczesną" radę do podjęcia działań zbrojnych, albowiem wróg ani myśli się poddać...
- Zbieranie armi trwa... Gdy osiąga pewien pułap, to My, na czele naszej armii zaczynamy odwet... I przejmujemy JakąśTamGalaktykę układ po układzie, aż do unicestwienia "tubylców"...
Bo "Najlepszą obroną jest atak"...
Editado por MrFler, 08 marzo 2013 - 11:46 .
#89
Escrito 04 mayo 2013 - 05:02
a jednak ME4 bedzie.
Zostało oficjalnie potwierdzone ze trwaja prace nad koleją cześcia serii i jest juz pewne ze nie bedzie Shepparda
Zostało oficjalnie potwierdzone ze trwaja prace nad koleją cześcia serii i jest juz pewne ze nie bedzie Shepparda





Volver arriba







