Teoria Indoktrynacji po EC
#26
Posté 29 juin 2012 - 10:28
#27
Posté 29 juin 2012 - 10:34
#28
Posté 29 juin 2012 - 10:50
Pisałem dodatkowo, że na 100% będą tylko filmy (drakon, kapiszon + jeszcze 2-3 osoby pisały, że to niemożliwe, bo tak długo się filmów nie robi) - znowu kłamałem...
Co do oleistych cieni - tego nigdy nie tłumaczyłem, na to nigdy nie patrzyłem, to zawsze było tylko w snach. Jedna sprawa - kto mi wyjaśni dlaczego Shepard, osoba która wybiła pizdylion przeciwników, widziała śmierć swoich kompanów jeszcze przed ME, w ostatniej części stwierdza, że żal mu małego chłopca? Jeśli nie miał do czynienia z artefaktem z Arrivala to nie jest bardziej "zindoktrynowany" niż taki Garrus powiedzmy, który nie jest zindoktrynowany... No więc jak już nie jest, to jak oleiste cienie mogą cokolwiek tłumaczyć - Garrus ich nie ma. Czy może w ten sposób BW chciało pokazać - UWAGA - sen, który w przypadku osoby mającej już problemy z własną osobowością (lol) jest koszmarem. Przed pojawieniem się TI ludzie mówili tylko o koszmarach, po pojawieniu się TI (którego ci ludzie nie wymyślili, a stadnie powtórzyli po kilku jednostkach) już są tam te oleiste cienie
EDIT - Tutaj jeszcze jedna ciekawa rzecz, którą zauważyłem
"
Aaa, czyli Shep będąc huskiem (no bo działa na niego ta niby szybka indoktrynacja bez wbijania pala w dupę) będąc psychiczna wydmuszką walczy w swoim umyśle z czymś co zrobiło z niego tą wydmuszkę
Modifié par BlindObserver, 29 juin 2012 - 11:13 .
#29
Posté 29 juin 2012 - 11:44
Natomiast wielki żal Shepa odbierałem zawsze jako SKUTEK indoktrynacji.
Jeśli nie mam racji, proszę mnie poprawić, doinformować. Ja już w teorię nie wierzę, ale nadal widzę jej sens. Ku uciesze hejterów jest nadal wiele osób, które będą jej bronić.
#30
Posté 29 juin 2012 - 12:20
Jeśli masz jakieś pytania to poproszę w punktach.
Jeśli chcesz coś przekazać to także w punktach.
Jeśli odnosisz się do konkretnych postów to zaznaczaj do których albo cytuj.
Powyższe instrukcje mają służyć zmniejszeniu chaosu w Twoich wypowiedziach bo obecnie ciężko się do nich odnieść i zrozumieć o co Ci w ogóle chodzi.
Nigdzie nie jest powiedziane, że Shep został zindoktrynowany ale że był pod pod wpływem indoktrynacji poprzez wielokrotny kontak z technologią Żniwiarzy (nie, nie chodzi tu o Cytadelę czy przekaźniki).
To kogo Ty bierzesz ze sobą na misje nie ma znaczenia. Wybór towarzyszy nie jest skanonizowany żeby można było określać kto chodził z Shepardem dłużej a kto krócej.
Tygiel jest Żniwiarzom niepotrzebny.
Dywagacje na temat rozproszenia Żniwiarzy nie mają związku z TI.
EC minimalnie wpływa na TI (widać, że Bio nie jest za nią).
Shep do ataku Żniwiarzy mógł stracić masę bliskich osób i jakoś nie miał z tym większych problemów. A strata przyjaciół zwykle działa na ludzi bardziej niż nieznajomych.
Oleiste cienie wyglądają jak oleiste cienie i nie ma znaczenia jak ludzie określali je wcześniej. Jak Ci się niepodoba nazywaj je inaczej. To niczego nie zmieni.
W ostatnim akapicie w ogóle nie wiem o co Ci chodzi.
#31
Posté 29 juin 2012 - 12:32
- Jeśli nie ma się arivalu nie ma głównego złego co może nas zindoktrynować. Indoktrynacja nigdy nie jest szybkim procesem. (Czytaj nie wciągu 15 sekund nie będzie huskiem)
- Jakbyś się nie domyślił to Shep na 99% chodzi z kimś owszem jest rotacyjnie ale na niebiosa w takim wypadku każdy w drużynie byłby zindoktrynowany. Jest tak? Zdecydowanie nie.
- To po cholerę w takim wypadku dowalają na jego budowę? Każdy taktyk gdy widzi, że przeciwnik buduje jakieś wunderwaffe i pokłada w tym tylko nadzieje zniszczył by to aby pozbawić przeciwnika nadziej. Ale nie przecież Żniwiarki uczyły się taktyki chyba akademii wojskowej dla upośledzonych małp po przeszczepie mózgu.
-Tak samo jak 99% postów w tym temacie no ale co tam.
- Tak przekonałeś mnie masz mój głos. A nie żartowałem jednak nie. To chyba wy kreujecie Shepa na niemalże półboga który jest w stanie znieść wszystko? I o jakiej śmierci przyjaciół mówimy? Jedyne kogo się żegna to Kaidan lub Ash bowiem tulą bombę.
- Tak nazwanie oleistych cieni oleistą kaszanką w cale nie pomaga. Pamiętasz czasem swoje koszmary? To tam tez pewnie są oleiste cienie/kaszanki
P.S tak się zastawiam ile to jeszcze będzie trzeba wiader atramentu przelać aby pokazać ludziom ze TI nie zostanie wykorzystana i nie ma sensu?
#32
Posté 29 juin 2012 - 12:42
W takim wypadku jego uziemienie na początku ME3 jest kompletnie bez sensu: Shep nie poleciał ratować dr. Kenson --> nie zobaczył projektu Rho --> nie unicestwił setek tysięcy batarian --> nie ma sądu na Ziemi --> nie ma uziemienia, chyba, że jest do tego jakieś inne uzasadnienie, osobiście nie wiem, nic nie słyszałem na ten temat..
ja tam w TI nie wierzę, to znaczy inaczej - nie wierzę, że ona tam jest, natomiast wierzę, że jest jedyną odpowiedzią na rozwiązanie wszystkich nielogiczności i bezsensowności, związanych z zakończeniem
co do tego EDIT i cytatu - trochę z dupy on jest, wyraźnie ironiczny i niby ośmiesza całą TI, ale myślenie autora jest strasznie ograniczone..
- po pierwsze, nie wiemy czy promień trafił centralnie w Shepa (natomiast jeżeli się dokładnie przyjrzy trajektorii zanim Shep oberwał, można ze znaczną pewnością stwierdzić, że centralnie nie trafił)
- po drugie, nie wiem co za pacan powiedział, że na Shepa miałaby działać szybka indoktrynacja? od początku powstania TI w założeniu było, że na Sheparda działała tylko delikatna indoktrynacja, tak aby nikt nie zwrócił na nią uwagi, natomiast akcja dziejąca się po oberwaniu laserem, jest właśnie nagłym, mocnym atakiem indoktrynacji na niczego niespodziewającego się Sheparda
ktoś tam kiedyś opowiadał, że TI jest bez sensu ponieważ Sheparda przez całą grę chcieli zabić... no nie do końca, Zwiastun kilku krotnie powtarza, żeby Sheparda nie zabijano (lub nie uszkadzano zbytnio jego ciała), ponieważ jest on im do czegoś potrzebny... więc właśnie do czego? nie widzę innego sensownego powodu, jak do tego, żeby go ostatecznie zindoktrynować i wykorzystać do jakiegoś konkretnego celu (jakiego, nie wiem, da się wymyślić)
@MaiusHyperion
moim zdaniem zbyt łatwo podważasz to co jest napisane w leksykonie, tylko na podstawie tego, że okazało się, że jakiś proteanin przeżył, a w nim było napisane, że wygineli: to, że A nie jest równe B, wcale nie oznacza, że C nie równa się D
tym bardziej, że to, że koszmary (i halucynacje) były częścią indoktrynacji wiemy nie tylko z samego kodeksu, ale także z wielu widów i opowiadań osób spotkanych podczas gry
co do tego, co tam ktoś wcześniej pisał, że Catalyst po strzeleniu do niego brzmi jak Zwiastun to nie tak do końca.. nie wiemy czy mówi jak Zwiastun, wiemy tylko, że nagle odzywa się bardzo dziwnym, niskim głosem (powiedzmy, że bardzo przypominającym Żniwiarza) mówiąc "So be it!", potem już swoim "normalnym" głosem dodaje "The cycle continues.".. wiąż nie jest to żaden dowód na to, że AI było halucynacją indoktrynacji, aczkolwiek to, że po strzeleniu do niego nagle jego głos zmienia się o dobrych kilka tonacji, to jest to trochę dziwne
moim zdaniem, zbyt łatwo też podważasz brak reakcji ludzi na tego dzieciaka wsiadającego do promu.. owszem, nie wzywa on pomocy ani nic, no ale - to że żołnierze nie byli zainteresowani pakowaniem go do promu to oczywiste, musieli strzelać do zbliżających się husków etc., problem zaczyna się gdy widzimy, że wiele ludzi już w tym promie stało i nikt nawet nie zwrócił uwagi na próbującego wdrapać się tam dzieciaka (natomiast widzimy, że jedna dorosła osoba pomaga drugiej, więc na pewno nie można powiedzieć, że po prostu ludzie byli zbyt zajęci własną ewakuacją, żeby zwrócić uwagę na jakiegoś "gnojka"), poza tym, tu nawet nie tylko chodzi o to, że nie pomogli mu wsiąść - oni nawet w ogóle go nie zauważają! Po prostu traktują go jak powietrze, mimo że w zasięgu wzroku mają go jak na tacy, a tego już moim zdaniem nic nie jest w stanie wytłumaczyć
Modifié par zelaznoreki, 29 juin 2012 - 01:03 .
#33
Posté 29 juin 2012 - 12:46
@up
No to jeśli nie słyszałeś, to nie mów, że jest tak jak Ty uważasz, bo tak nie jest. Włącz sobie ME3 z save'u bez Arrivala i sprawdź, a nie podajesz swoją teorię z dupy. Tyle w temacie, dziękuję. A jeśli masz problem z tym to napisz petycję do Bioware, żeby wytłumaczyli Ci kolejne nieścisłości, których pełno jest w fabule gry...
Co do szybkiej TI, czy tam też Twojej nagłej (jakby ona kiedykolwiek taka była) - tym "pacanem" był m.in. Xsas, a więc osoba, która jeszcze jako tako miała ochotę na w miarę sensowne wytłumaczenie TI. Post był wyśmiewczy i trafny - już mi po tym nie odpowiedział. Co za różnica w tym, że promień nie trafił w niego bezpośrednio, skoro ten sam promień niszczy statki o masie kilkaset tysięcy większej, niż waga Shepa, który dodatkowo nie jest z tytanu. W normalnym świecie (nie wiem, może w ME jest już naprawdę logiczny syf, nie wnikam) taki promień wytworzyłby tyle ciepła, że nawet nie trafiając w cel bezpośrednio, sprawiłby, że gówno z niego zostanie. Bariery kinetyczne są przy tym totalnie pomijalne, skoro zwykły strzał z karabinu sprawia, że w sekundę ich nie ma (i nie ma to kilku tysięcy stopni). No chyba, że promien zniwiarzy nie ma temperatury, co jest totalnie bez sensu, ale pewnie na to tez znajdziesz sobie wytłumaczenie nie z dupy, chociaż fizyka jakby to powiedzieć mogłaby mieć z taką argumentacją problem.
Modifié par BlindObserver, 29 juin 2012 - 12:58 .
#34
Posté 29 juin 2012 - 01:00
- wcześniej w tym temacie napisałem jak mogła przebiegać indoktrynacja Shepa. Bądź łaskaw najpierw to przeczytać i dopiero odpowiadaj.
- Właśnie dlatego, że chodzi rotacyjnie wpływ indoktrynacji na pozostałych członków drużyny jest znikomy.
- Założenie jest takie, że Żniwiarze o nim nie wiedzą. Gdyby byli wszechwiedzący lub wszędzie mieli sądy czy szpiegów to wszelki opór byłby nieskuteczny i nie byłoby sensu w ogóle zaczynać tej historii.
- Jeśli mówisz o swoich postach to pewnie masz rację.
- Widzę, że nie jesteś w temacie i muszę to tłumaczyć. Zależnie od wybranego pochodzenia Shep mógł być mniej lub bardziej doświadczony w tej kwestii. Zależnie od decyzji w ME2 może stracić nawet cały skład. I jako zwykły człowiek a nie półbóg jest podatny na indoktrynację.
- Dawno nie miałem koszmarów, ale nie pamiętam żeby były tam kiedykolwiek oleiste cienie. Jeśli Ty takie masz to zaczynam się o ciebie poważnie martwić.
P.S tak się zastawiam ile to jeszcze będzie trzeba postów napisać aby pokazać ludziom, że mnie nie interesuje czy TI będzie wykorzystana czy nie i ma sens?
Modifié par Eskell, 29 juin 2012 - 01:00 .
#35
Posté 29 juin 2012 - 01:04
"- Dawno nie miałem koszmarów, ale nie pamiętam żeby były tam kiedykolwiek oleiste cienie. Jeśli Ty takie masz to zaczynam się o ciebie poważnie martwić." - co Ci się śniło jako koszmar? Jak nie będę miał takiego samego to będzie znaczyło, że też mam się o Ciebie martwić? W życiu bardziej debilnego argumentu nie czytałem... Jak mi się (teoretycznie) śni koszmar w stylu: 300 kucyków little pony atakuje kosmicznych marines to czy jest to bardziej nienormalne, niż gdy widzę we śnie duchy czy innego Frediego Krugera? WTF?
Napisz jakie miałeś koszmary, zobaczymy czy są mniej nienormalne niż oleiste cienie...
Modifié par BlindObserver, 29 juin 2012 - 01:05 .
#36
Posté 29 juin 2012 - 01:26
Ty w ogóle nie odnosisz się do meritum tylko albo czytasz co drugie zdanie albo zupełnie nie łapiesz o co chodzi. Dlatego wcale się nie dziwię, że ktoś nie chciał odpowiadać na Twoje "prześmiewcze i trafne" posty. Odnoszę wrażenie, że swojej ksywki nie wybrałeś sobie sam. Ona była Ci przeznaczona.
#37
Posté 29 juin 2012 - 01:32
naprawdę nie wiem (a wciskasz to od swojego pierwszego postu, którego miałem (nie)przyjemność przeczytać) po jakiego grzyba tak mocno chcesz podpinać fizykę świata do gry, opierającej fabułę na gatunku Sci-Fi..
którego słowa z kombinacji "science fiction" nie rozumiesz?
co nie zmienia faktu, że i tak twoje rozumowanie ma luki i zaraz ci to wykażę, bo próbujesz się robić na takiego "mądrego wśród głupiutkich owieczek" - po pierwsze, czas promienia wystrzelonego przez żniwiarza trwa zaledwie kilka sekund, w takim wypadku temperatura wytworzona wokół niego (nie znamy energii promienia, nie jesteśmy w stanie stwierdzić, jaką temperaturę może osiągnąć nagrzewające się powietrze wokół), w promieniu 1-2 metrów totalnie nie oddaje jego siły, natomiast mogła być wystarczająca, aby niemal kompletnie zniszczyć pancerz Sheparda, jego samego pozostawiając mniej lub bardziej rannego, w dodatku obserwując działanie czerwonego promienia Żniwiarzy, na poszczególne statki czy maszyny bojowe (lub ludzi) nasuwa się wniosek, że cała energia skumulowana podczas jednego wystrzału działa na bardzo małej powierzchni i to właśnie dzięki temu jest na tyle niszczycielska, że z łatwością przebija tarcze i pancerze nawet potężnych statków, lecz jak widać, taka broń ma jedną wadę - maksymalna skuteczność wymaga idealnej celności
no ale powtórzę się, jeżeli masz zamiar podważać TI za pomocą niemożliwości fizyki świata przedstawionego w ME to naprawdę nie ma tu o czym dyskutować
@Eskell
znowu myślimy podobnie, bo to samo chciałem napisać, apropo tego "trafnego i prześmiewczego" postu BO, ubiegłeś mnie
Modifié par zelaznoreki, 29 juin 2012 - 01:33 .
#38
Posté 29 juin 2012 - 01:49
#39
Posté 29 juin 2012 - 01:50
A że myślicie podobnie - cóż, jak widać większość się myliła. Co to świadczy o większości? Masz TI w grze? Nie masz, dziękuję dobranoc, pogódź się z tym, albo lepiej nie - popełnij samobójstwo z tego powodu. Strata dla ludzkości będzie nieodżałowana...
Aaa i jeszcze jedno - napisz jeszcze coś o Arrivalu i tym obiekcie Rho, którego Shep nie musi oglądać. Chętnie dowiem sie jak przebiegła indoktrynacja w takim razie. No chyba, że to jest kanoniczne (w sumie nie jest, ale że potwierdza TI to pewnie jednak jest).
Modifié par BlindObserver, 29 juin 2012 - 02:05 .
#40
Posté 29 juin 2012 - 02:32
może mam ci to napisać dużymi literami, żebyś to przeczytał i zrozumiał, że ja nie wierzę (Eskell to samo) w teorię indoktrynacji oraz w to, że niby ona tam jest, zaimplementowana w fabularną opowiastkę BW! Jedyne co uważam, to to, że TI jest jedynym "dającym radę" pogodzeniem ogromu nielogicznych wydarzeń, obiektów, postaci związanych z zakończeniem!
poza tym (i tak pewnie tego nie zrozumiesz, bo jak widać dla ciebie to jedno i to samo) co ma piernik do wiatraka? nie możesz porównywać nieścisłości/nielogiczności/bezsensowności rzeczy związanych czysto z fizyką świata, do luk/nieścisłości/nielogiczności/bezsensowności związanych czysto z fabularną stroną gry czy wydarzeniami mającymi miejsce
już wielokrotnie wykazywałeś, że Tobie to właśnie te pierwsze rzeczy, związane z fizyką, przeszkadzały (w takim razie, w dalszym ciągu nie rozumiem po co tak mocno udzielasz się w tym temacie), a nam, osobom nieusatysfakcjonowanym oferowanym zakończeniem ME3 przez BioWare właśnie przeszkadzają te drugie luki - fabularne
PS. tak, masz rację nie słyszałem nic specjalnego o widmie lasera, ale z ciekawości przeleciałem sobie teraz kilka stron po internecie (nie tylko wikipedia) i nie mogłem znaleźć żadnego związku, między twoim widmem lasera, a nagrzewaniem się powietrza w okół wytworzonej wiązki.. jeżeli jednak jesteś aż tak obeznany w tym temacie, to podrzuć mi jakieś linki na priv, z chęcią poczytam.
Wiem natomiast co nieco o termodynamice i przepływach ciepła, i tak jak pisałem, chociaż moc wiązki laserowej jest ogromna, aby oddać swoją energię do otoczenia każdy nośnik energii potrzebuje na to czasu, 2-3 sekundy mogą na to nie wystarczyć, aby doprowadzić jej na tyle, żeby była w stanie coś rozwalić w odległości np. dwóch metrów..
Z resztą dysputowanie na ten temat nie ma kompletnie żadnego sensu, bo nawet nie wiemy czym niby ten promień którym Żniwiarze strzelają jest (może wyglądać jak to mówisz, jak "rubinowy laser", ale kto wie co takiego BioWare miało na myśli pokazując wygląd promieni wystrzeliwanych przez Żniwiarki), więc nie możemy go poddać jakiejkolwiek sensownej analizie fizycznej.
PS2.
@ww1990ww
- po pierwsze, argumentację z fizyką świata rozpoczął BO
- po drugie, jeżeli nie masz nic konstruktywnego na ten temat do napisania, jedynie skomentowanie jak to ci żal innych ludzi, to niepotrzebnie się udzielasz i śmiecisz postami
Modifié par zelaznoreki, 29 juin 2012 - 02:44 .
#41
Posté 29 juin 2012 - 02:49
P.S. A o wiązce lasera nadal nie masz bladego pojęcia. żeby było prościej sprawdź sobie może na przykładzie LN2 (w sensie w drugą stronę - zimno), może masz tam gdzieś do tego dostęp, bo ja mam. I to nie ma 20-30 tysięcy stopni tylko -196.
P.S.2 Jeszcze jedno - dobrze, że uważacie, że TI nie ma, ale jak może Wam tłumaczyć coś takiego jak TI te zakończenia, skoro Shepard nie mógł w jednym z przypadków zostać zindoktrynowany... No to czyli nie tłumaczy bo jest bez sensu? I nie, nie jest to luka związana z fizyką, tylko fabułą (no popatrz...).
#42
Posté 29 juin 2012 - 03:11
Jeśli chodzi o TI to powiem tyle : jeszcze do ec uważałem że jest prawdziwa, teraz chyba każdy były jej zwolennik powinien przejrzeć na oczy i zrozumieć że jej niema. Just face it.
Jeśli ktoś chce sobie jeszcze w nią wierzyć proszę bardzo, ale wydaje mi się że jest to idiotyczne.
Co nie zmienia faktu że zakończenie mnie nie satysfakcjonuje.
#43
Posté 29 juin 2012 - 03:50
Cóż raz już w tym temacie tłumaczyłem, nie zrozumiałeś. Idź. Ja nie będę się powtarzał... ani tęsknił.
Kurde niektórzy są naprawdę nieźli w ignorowaniu niepasujących im argumentów. Ja przynajmniej staram się odpowiedzieć sensownie na każdy zarzut.
@Żelaznoręki
teraz ty byłeś szybszy odpowiadając ww1990ww
Modifié par Eskell, 29 juin 2012 - 03:54 .
#44
Posté 29 juin 2012 - 03:55
Blind pisałem tak, bo sądziłem, że przy dłuższym czasie oczekiwania DLC będzie grywalne. Przecież to, co dali to, mogli w miesiąc stworzyć, a potrzebowali, aż trzech. I mimo to, do trzech zakończeń dali te same slajdy.Pisałem dodatkowo, że na 100% będą tylko filmy (drakon, kapiszon + jeszcze 2-3 osoby pisały, że to niemożliwe, bo tak długo się filmów nie robi) - znowu kłamałem...
Dziwne, że kłócicie się o ten promień. Przecież jakby przyjąć, że promień powinien Shepard/a zabić to, nawet tych obecnych zakończeń nie powinno być, a są. Chyba, że Shepard po śmierci miał wizję jednego z zakończeń
I wpadłem na pomysł kiedy mogła się zacząć indoktrynacje Sheparda. Mogła się ona zacząć od oddania się w ręce Przymierza. Wystarczy, że w jego pokoju ktoś zindoktrynowany podrzucił urządzenie indoktrynujące, które zaczęło dawać efekty kiedy zobaczył dzieciaka w szybie. Naprawdę na każdy argument przecie TI, można znaleźć argument go podważający.
Kolejnym argumentom przeciwko TI jest, że Zwiastun mógł zabić Shepard/a, a jak Normandia podleciała to, do niej nie strzelił. Strzelał tylko do tych, którzy szli w stronę promienia. Według TI po oberwaniu promieniem Shepard zemdlał i wtedy zaczęła się ostatnia faza indoktrynacji.
Jeszcze był Tygiel, ale to był pomysł fanów. Chociaż można go bardzo fajnie wykorzystać np. tygiel jest urządzeniem, które stworzyli Żniwiarze i jego zadaniem jest dawać tylko fałszywą nadzieję, a tak naprawdę to, urządzenie, które nigdy nie miało działać. I organiki poświęcają wszystkie zasoby na broń, która nigdy nie strzeli.
Z Javikiem to, chyba chodziło o to, że wykrywa indoktrynacje jeśli dobrze pamiętam. Można przyjąć, że wykrywa ją w późniejszej fazie. Zwłaszcza, że proteanom nie udało się uniknąć nie przyjmowania zindoktrynowanych uchodźców.
Z tą flotą to, byłaś czyja teoria, ale nie pamiętam czyja. Moim zdaniem ta teoria zaprzecza TI, bo według niej Shep jest indoktrynowany, ale nie zindoktrynowany. Do uderzenia promieniem według TI Shep jest cały czas sobą i robi wszystko co w jego mocy by powstrzymać Żniwiarzy nikt niem nie steruje. Dopiero po dostaniu promieniem Żniwiarze mają szans go zindoktrynować, czyli całe zakończenie to, walka o umysł Sheparda. Taka od początku była koncepcja TI.
Niestety BioWare postanowiło nie korzystać z TI i mamy obecne zakończenie trochę rozszerzone, ale jest lepiej niż wcześniej. Chociaż łatając kilka dziur logicznych EC dodało kilka nowych.
Modifié par drakon 760, 29 juin 2012 - 03:57 .
#45
Posté 29 juin 2012 - 05:17
"To akurat mnie nie dziwi na większości stron gdzie ludzie narzekali na zakończenia teraz jest wielka gloria i wychwalanie BioWare pod niebiosa"
No cóż zestawiając ten filmik z materiałem poświęconym ogłoszeniu EC to się zdziwiłem. No nic szkoda, że nie było narzekania, zawsze jak AJ to robi to mam ubaw po pachy.
@zelaznoreki
"moim zdaniem zbyt łatwo podważasz to co jest napisane w leksykonie, tylko na podstawie tego, że okazało się, że jakiś proteanin przeżył, a w nim było napisane, że wygineli: to, że A nie jest równe B, wcale nie oznacza, że C nie równa się D
tym bardziej, że to, że koszmary (i halucynacje) były częścią indoktrynacji wiemy nie tylko z samego kodeksu, ale także z wielu widów i opowiadań osób spotkanych podczas gry"
Nie przychodzi mi to łatwiej niż samemu BW zmieniać zawartość Leksykonu w istotnej, z fabularnego punktu widzenia, zawartości. Poza tym przez większość ME1 (jeśli nie przez całość) w Leksykonie istniała informacja, że Cytadela i przekaźniki to dzieło Protean, tak? Mam ciekawsze rzeczy do roboty, więc tego nie sprawdzałem. Niemniej jego zawartość z gry na grę nieco się zmienia, nie wiem czy w wielu aspektach, jeśli ktoś wie i może się podzielić to poczytam. Jeśli tak to opieranie się na czymś co nie jest pewne, niesie możliwość podważenia różnych argumentów. Teraz do tych koszmarów... Skoro to indoktrynacja to gdzie inne objawy? Każdy kto ma koszmar z dziwnymi postaciami jest indoktrynowany? Dalej, widzę, że się ludzie bawią w rozdzielanie znaczeniowe na "indoktrynowanie" (jako proces który trwa) i na "zindoktrynowanie" (czyli proces zakończony) no i teraz co jest objawem jednego a co drugiego? Jest gdzieś w leksykonie rozróżnienie? TI coś o tym mówi? Powinna, skoro ma "indoktrynację" w nazwie.
"co do tego, co tam ktoś wcześniej pisał, że Catalyst po strzeleniu do niego brzmi jak Zwiastun to nie tak do końca.. nie wiemy czy mówi jak Zwiastun, wiemy tylko, że nagle odzywa się bardzo dziwnym, niskim głosem (powiedzmy, że bardzo przypominającym Żniwiarza) mówiąc "So be it!", potem już swoim "normalnym" głosem dodaje "The cycle continues.".. wiąż nie jest to żaden dowód na to, że AI było halucynacją indoktrynacji, aczkolwiek to, że po strzeleniu do niego nagle jego głos zmienia się o dobrych kilka tonacji, to jest to trochę dziwne"
Po pierwsze nie musi być to głos Zwiastuna, jest to po prostu głos zmodulowany, po drugie możliwość oddania strzału to opcja 4 zakończenia tylko, że po zakończeniu dialogu z niebieskim. A to, że się wkurzył i mu się głos zmienił? Też bym się nie cieszył gdyby mi ktoś puścił kulkę między oczy, nawet jeśli by mi nic nie zrobiła. Poza tym, w rozmowie zdecydować się na jeden z 3 kolorów, a potem kula w łeb? How rude!
"problem zaczyna się gdy widzimy, że wiele ludzi już w tym promie stało i nikt nawet nie zwrócił uwagi na próbującego wdrapać się tam dzieciaka (natomiast widzimy, że jedna dorosła osoba pomaga drugiej, więc na pewno nie można powiedzieć, że po prostu ludzie byli zbyt zajęci własną ewakuacją, żeby zwrócić uwagę na jakiegoś "gnojka"), poza tym, tu nawet nie tylko chodzi o to, że nie pomogli mu wsiąść - oni nawet w ogóle go nie zauważają! Po prostu traktują go jak powietrze, mimo że w zasięgu wzroku mają go jak na tacy, a tego już moim zdaniem nic nie jest w stanie wytłumaczyć"
Pisano masę prac socjologicznych i psychologicznych poświęconych zachowaniu tłumu w sytuacjach stresowych, apatię ludzi na krzywdę i rozpacz innych. Uniwersum ME ma miejsce w XXII/XXIII wieku, a biorąc pod uwagę to co zobaczyłem w grze to mentalność ludzi i ich instynkty niezbyt się różnią od dzisiejszych^^. A jedna osoba pomogła drugiej wejść tylko dlatego że razem wchodzili do promu, nikt ze środka im nie pomagał, a biorąc pod uwagę fakt, że zanim maluch wlazł do promu zawrzeszczał zbliżający się Żniwiarz to się wcale nie dziwię, że nikt nie pomógł chłopcu, więc nie wiem dlaczego to taki koronny dowód na to, że go nie ma. Jeszcze jedno. Tak jak tekst Jokera, że Gethy wykryją ich dopiero gdy zaczną śpiewać hymn rosyjski (misje u Quarian) był aluzją do filmu "Polowanie na Czerwony Październik", tak scena z chłopcem jest aluzją do bardzo lubianego przeze mnie filmu (o czym mówiłem w temacie o TI). Pytanie: czy uważasz, że dziewczynka w czerwonej sukience nie istnieje? Podpowiedź, wg Spielberga (reżysera) istnieje.
No ale wiadomo, co komu smakuje. Jeśli chce się uważać, że dziecka naprawdę nie ma, no to nie mogę tego nikomu zabronić. Można mi zarzucić, że się bawię w domysły. Niemniej jestem w uprzywilejowanej pozycji, bo ja argumentuję coś co jest w grze, a TI argumentowania czegoś czego nie ma.
@Eskell
Mówiąc o wchodzeniu w rolę scenarzysty miałem na myśli np to co napisał drakon 760: "I wpadłem na pomysł kiedy mogła się zacząć indoktrynacje Sheparda. Mogła się ona zacząć od oddania się w ręce Przymierza. Wystarczy, że w jego pokoju ktoś zindoktrynowany podrzucił urządzenie indoktrynujące, które zaczęło dawać efekty kiedy zobaczył dzieciaka w szybie. Naprawdę na każdy argument przecie TI, można znaleźć argument go podważający.", podobnie jak Twoje twierdzenie, że tylko jedno zakończenie jest poprawne, choć nie ma nigdzie potwierdzenia tego. Wspominałem, że nie mam zamiaru czegokolwiek komuś zabraniać, ale nie dziwię się, że nie ma TI, skoro wg niej masz 3 opcje do wyboru i każda będzie dobra byleby miała czerwony kolor...
Niech mi ktoś szczerze powie, czy zanim usłyszał o TI, to dzieciak dla kogoś nie istniał, czy może był on elementem ckliwej sceny, która miała zachęcić do emocjonalnego zaangażowania się gracza w fabułę (w moim przypadku się to twórcom nie udało)? Czy koszmary to były oleiste plamy indoktrynacji, czy może... koszmarami? Poruszanie się w zwolnionym tempie po uderzeniu lasera Zwiastuna było wynikiem halucynacji, czy ogłuszenia po odzyskaniu przytomności? I tak dalej.
W temacie o TI powiedziałem, że jest to zwykła zapchajdziura, jej popularność wynika tylko i wyłącznie z tego, że ludzie nie chcą obecnego zakończenia, gdyby dostali od początku satysfakcjonujące zakończenia to przy TI pies z kulawą nogą by się nie zatrzymał. Teraz mam okazję to sprawdzić. Wyszło EC. Jeśli TI jest naprawdę taka dobra, to dalej będą powstawały "dokumenty" (choć to określenie ubliża filmom dokumentalnym) o TI, BSN wszystkich we wszystkich językach dalej będzie zalewany flejmem, popularni YT'owicze będą dalej robić filmiki spod znaku "why I hate ME3's ending" albo "Reasons why we hate ME3's ending" itp. Zobaczymy, choć na razie się nie zapowiada, bo 2 czołowe osoby których filmiki od czasu do czasu oglądam wypowiedziały się o EC całkiem ciepło, zarówno temat o EC jak i ten nie jest jakoś specjalnie zasypywany żądaniami jeszcze jednego dlc, co więcej nie widzę osób które najwięcej za TI optowały (o ile z jedną z nich dało się pogadać, to reszta to porażka...), a nawet niektóre osoby zmieniają zdanie co do TI. Więc albo EC takie dobre i satysfakcjonujące, albo doszło do zmęczenia materiału. Obie opcje przewidziane przez marketingowców^^
#46
Posté 29 juin 2012 - 05:39
długo zastanawiałem się czy odpisać na tego posta czy nie... ostatecznie stwierdziłem, że co mi tam
owszem, zagadnienie wiązek laserowych jest mi mało znane, fizykę na uczelni miałem tylko jeden semestr w którym temat laserów był ledwie liźnięty, w dodatku było to już jakiś czas temu.. lecz szczerze powiedziawszy do tej pory nie udowodniłeś mi, że znasz to zagadnienie dużo lepiej ode mnie - tym bardziej, że nagle stwierdzasz, że "o wiązce lasera nie mam bladego pojęcia" nie przywołując żadnych argumentów które by mnie "oświeciły", a o które prosiłem, a następnie odwołujesz mnie do zagadnienia ciekłego azotu, do którego zajrzałem tak jak chciałeś i ciągle nie potrafię znaleźć nic, co ma mi to udowodnić, dlaczego Shepard musiał zginąć, nawet jeżeli promień wcale w niego nie trafił tylko gdzieś obok...
No ale zostawmy już tą fizykę broni Żniwiarzy w tym temacie, bo to w sumie śmieciowe gadanie. Jeżeli nadal chcesz mnie "oświecić" w tym temacie, podsyłając jakiś konkretnego linka lub wycinek artykułu, zapraszam na priv.
Natomiast co do twojego koronnego argumentu przeciwko TI. Nie wiem czy nie zauważyłeś, ale projekt Rho był tylko jedynym z wielu artefaktów Żniwiarzy, powodujących wyraźną indoktrynację.
I nie dziwię się, że sporo ludzi mogło go uznać za jedno z najlepiej pasujących argumentów za TI. Byłoby tak tylko w momencie, gdyby nawet bez Arrivala kanonicznym byłoby założeniem przez BW, że czy ktoś grał w DLC czy nie, Shepard zetknął się z projektem, skoro jednak wykazałeś, że tak nie jest (punkt dla ciebie), w takim razie owszem, nie może być on traktowany jako argument za TI, lecz równie dobrze, nie podważa całej teorii.
EDIT:
@up
szczerze?
od samego początku akcja z dzieciakiem kompletnie nie pasowała mi do całości gry, nie powiem, że odrazu zacząłem doszukiwać się drugiego dna (nie było czasu na analizowanie, tego co się akutalnie działo, rozgrywka trwała dalej, więc poszedłem z biegiem fabuły) ale od początku do końca miałem uczucie, że coś mi tu nie pasuje, i to nie jest ME, choć przyznam się, że z powodu braku czasu na zastanowienia się, potraktowałem to, jako totalnie nieudaną ckliwą scenę...
natomiast co do snów... oooj tutaj już mogę ze znacznie większą stanowczością stwierdzić, że koszmary od pierwszego do ostatniego budziły mój niepokój i doszukiwałem się w nich napewno czegoś więcej, niż zwykłych koszmarów, spowodowanych powoli załamującą się psychiką Sheparda.. co więcej, z każdym następnym koszmarem coraz bardziej wierzyłem w ich drugie dno
Modifié par zelaznoreki, 29 juin 2012 - 06:22 .
#47
Posté 29 juin 2012 - 05:54
#48
Posté 29 juin 2012 - 06:10
@kapiszon10
Stwierdzenie, że coś łamie prawa fizyki w momencie gdy to funkcjonuje jest sprzeczne z logiką. To, że ktoś jeszcze nie odkrył zasad działania czegoś tam (w tym wypadku FTL bez zużycia paliwa) nie daj prawa na takie wnioski. Żniwiarzy obowiązuje taka sama fizyka jak turian, asari itp itd tylko, że oni trochę wcześniej spadli z drzewa za przysłowiową (_!_).
@drakon 760
Budowa Tygla (o ile nie bierze się pod uwagę teorii o której wspominasz) to jedna wielka niedorzeczność.
@BlindObserver
Energia kinetyczna lasera? WTF? Tzn, że maszyna, którą używa mój znajomy w warsztacie do cięcia metali co napierdala małymi przecinakami w arkusz blachy
To czym "szczela" Zwiastun to nie jest laser jeno działo magnetohydrodynamiczne.
Czy to EC coś tak naprawdę zmienia poza dwoma malutkimi szczególikiami ? Nic. Nawet nie daje sensownych odpowiedzi. Ot 1,9 giga filmów (żeby to jeszcze było w Full HD zrobione przez BlurStudio).
#49
Posté 29 juin 2012 - 06:24
No to jak wspominałem, co komu smakuje. Ja tam w tych scenach nie widziałem nic poza tym co zapowiadali twórcy. A zapowiadali w jednym z wywiadów, że chcą pokazać, że Shepard to nie tylko dobra/zła maszyna do załatwiania Żniwiarzy, ale też człowiek, którym targają różne obawy, emocje, strach, przerażenie, niepewność itp. Jak również wspominałem, wg mnie słabo im to wyszło, niemniej nie widziałem w tym nic co by nie pasowało.
#50
Posté 29 juin 2012 - 06:33
Zgadzam się. O ile przy TI można to, jeszcze wytłumaczyć. To przy obecnym zakończeniu i przy wszystkim co wiemy Żniwiarze powinni zniszczyć tygiel jak i jego plany w poprzednich cyklach, ale BioWare nie miało lepszego pomysłu na pokonanie Żniwiarzy, a można było przecież do tego wykorzystać świetliste istoty. Tylko wtedy należałoby wytłumaczyć dlaczego nie pomagały w poprzednich cyklach. Pierwsze rozwiązanie z brzegu jakie mi przychodzi to, takie, że te istoty były z jakiegoś powody uśpione i obudziły się w tym cyklu. Przym istoty mogłyby się okazać jakąś starożytną rasą obcych. Spokojnie BioWare mogło wymyślić coś innego. Ciekawi mnie jaki Drew miał pomysł na pokonanie Żniwiarzy, bo wątpię, że jego pomysłem był tygiel.




Ce sujet est fermé
Retour en haut






