Aller au contenu

Photo

Teoria Indoktrynacji po EC


  • Ce sujet est fermé Ce sujet est fermé
91 réponses à ce sujet

#51
zelaznoreki

zelaznoreki
  • Members
  • 72 messages
@MaiusHyperion
jeszcze jedno: przyznaję, jesteś dobry w podważaniu wielu argumentów - nie są to niezbite dowody które nagle całkowicie zaprzeczałyby sensowności TI, lecz zdecydowanie rozumiem co chcesz tymi argumentami przekazać i dlaczego akurat z twojej strony TI nie ma takiego sensu jak z naszej

ale pozwolę sobie przytoczyć inną sytuację, może jakoś mi to jednak wytłumaczysz ;)

mianowicie chodzi mi o scenę gadki Sheparda i Andersona, siedzących przed konsolą, (choć jak już pisałem nieraz, ciąg wydarzeniowy od momentu zebrania shota, do gadki z Catalystem ma pełny worek nieścisłości i luk) to właśnie ta jedna rzecz mnie najbardziej intryguje, konkretnie:
- dlaczego do jasnej anielki, po skłonieniu głowy Andersona (czyli prawdopodobnie wyzionięciu ducha), Shepard patrzy na swój kombinezon i widzi w nim dziurę po "kuli", dokładnie w tym samym miejscu, w które przed chwilą postrzelił Andersona (wielokrotnie było już powiedziane, że sławny Grasant Shield tego nie zrobił, gdyż wyraźnie postrzelił go tylko w ramię) + jeżeli się dobrze przysłuchasz, to po strzeleniu słychać nie tylko stęknięcie Andersona, lecz również drugiej osoby (najprawdopodobniej właśnie Sheparda, ale nie dam 100% gwarancji, gdyż ciężko odróżnić stęknięcie od stęknięcia ;) )

jeżeli masz jakiekolwiek pomysły na wyjaśnienie tego w jakiś inny logiczny sposób, poza tezami stawianymi w TI, to chętnie posłucham, a raczej przeczytam

Modifié par zelaznoreki, 29 juin 2012 - 06:46 .


#52
BlindObserver

BlindObserver
  • Members
  • 3 665 messages
@paralaksa
Opuściłem jedną ważną rzecz - słowo operator. Z tym, że to nie jest niezbędne do tego, żeby to ogarnąć, a uproszczenie było tylko po to, żeby ktoś mógł sobie poukładać. Zresztą poczytaj sobie charakterystykę wiązki laserowej - jak tam nie ma energii kinetycznej to ja jestem królową angielską (laser helowo-neonowy np.). I to działo magnetohydrodynamiczne jest bo? Gdzie tam jest jakiś płyn? Jaki gaz? Właśnie najbardziej mnie intryguje płyn.

@up
A czy nie da się tego zwalić na niedoróbkę - każdy obiekt w grze ma strefę trafień - te w UE3 są dość specyficzne. A i teraz pytanie - na ile jest to rana po kuli. Może wydawać się to dziwne, ale jaka jest pewność, że jest to rana po kuli, skoro Shepard przyjął combo z promienia, a jak widać jego kombinezon dość mocno oberwał, to czy nie mógł tam nigdzie znaleźć się jakiś element, który uszkodziłby Shepa w taki sposób. Zresztą jego chód podczas chodzenia po tej Cytadeli wskazywał, że "coś" go bolało. Skoro brak obiektu Rho nie stanowi problemu w związku z TI - bo jak go nie widzę, to powinienem być (jeśli w ogóle) mniej zindoktrynowany niż cała reszta (w sensie graczy, która grała w Arrival) - to rana niewiadomego pochodzenia (jak ktoś mi udowodni, że na 100% jest to rana po kuli to będzie fajnie :D) tym bardziej nie powinna być brana pod uwagę jako niby potwierdzenie tej całej teorii (chociaż czasem jak tak czytam to wszystko, to boję się, że zaraz ktoś wyskoczy z "faktem indoktrynacji" :D). W wybiórcze TI chyba nikt nie wierzy - przykład z Garrusem nadal obowiązuje.

Modifié par BlindObserver, 29 juin 2012 - 07:38 .


#53
zelaznoreki

zelaznoreki
  • Members
  • 72 messages
@up
sorry, ale jeżeli pójdziemy takim tokiem rozumowania, to w ME będzie można podważyć wszystko i wszystkich.. jak na jakość tekstur i renderowania, którą oferuje nam ME3, to na 99% wygląda to jak dziura po kuli, bądź dziura po czymś bardzo małym, co przebiło Sheparda z ogromną prędkością (czyli strzał z broni występujących w me3 pasuje jak ulał). Niby mógłby to być jakiś odłamek po strzałach Zwiastuna - ale nie ma szans, odpada.. akurat jeden jedyny odłamek trafił idealnie prostopadle Shepa w brzuch i to dokładnie w miejscu gdzie potem strzela do Andersona... waaaay beyond coincidence!

Dla mnie akurat wybiórcza indoktrynacja nie stanowi większego problemu.. Po pierwsze i tak nie wiemy jak dokładnie działa indoktrynacja - czy działa non stop i obejmuje każdego kto tylko znajdzie się w jej zasięgu, czy jednak Żniwiarze bez problemu mogli kontrolować dokładnie to kogo chcą indoktrynować i z jak wielkim natężeniem (nawet poprzez ich "artefakty").. A wielokrotnie sam Zwiastun wykazuje, że to właśnie Shepard budzi ich największe zainteresowanie, nie członkowie drużyny.

Przykładem może być też np. matka Benezja i Saren w jedynce. Nie jest to przykład idealny, bo nie wiemy od którego momentu zaczęła ona współpracować z Sarenem (tz. jak długo Saren pozostawał już pod wpływem Suwerena, zanim Benezja się z nim sprzymierzyła), ale można pokusić się o stwierdzenie, że do momentu jej śmierci, była znacznie mniej zindoktrynowana niż turianin, a w końcu też znajdowała się nawet wewnątrz Suwerena, gdy przemieszczali się z miejsca na miejsce.


EDIT:
akutalnie, biorąc pod uwagę to, że BioWare wydając EC definitywnie zakończyło spekulacje na temat istnienia TI w grze, zaczynam powoli odnosić wrażenie, że scenariusz do ME3 pisało kilka osób i każdy miał inny pomysł na poprowadzenie go (zwłaszcza zakończenia), każdy był uparty przy swoim , ostatecznie zwyciężyły scenariusze wspierane przez największe szychy.. z tym, że zapomnieli usunąć wszystkie nielogiczności i luki, które wkradły się w czasie procesu tworzenia scenariusza przez tyle osób  ;)

Modifié par zelaznoreki, 29 juin 2012 - 07:56 .


#54
BlindObserver

BlindObserver
  • Members
  • 3 665 messages
Nie ma szans, że to odłamek, ale są szanse, że to indoktrynacja? Nie wiem co jest bardziej bajkowe. Kiedy piszę, że TI nie ma i nie było to "nie ma szans". Kiedy Ty piszesz, że mogłaby być to jest "prawda"? Hmm...
P,S, Tak chciałbym się dowiedzieć - Ty w życiu widziałeś w ogóle dziurę po kuli? I to nie może być inny element "bo nie", prawda?

#55
zelaznoreki

zelaznoreki
  • Members
  • 72 messages
@up
pierwszy akapit - nie rozumiem co do mnie piszesz człowieku :|
może to już tak późna godzina i dzisiejsze niewyspanie, spowodowane egzaminem i nauką, ale z tego co pamiętam nie jestem pierwszą osobą która ma czasem problemy ze zrozumieniem twoich wywodów, więc to chyba jednak nie u mnie przyczyna

co do PS'a - a wyobraź sobie, że widziałem dziurę po kuli i to "na żywo", nie tylko w tv

starczy off topa, idę oglądać film.. i generalnie to czekam na jakąś odpowiedź Maiusa, bo do głównie do niego kierowałem to pytanie o scenę rany Sheparda

Modifié par zelaznoreki, 29 juin 2012 - 08:14 .


#56
BlindObserver

BlindObserver
  • Members
  • 3 665 messages
Dla mnie możesz potwierdzać nawet swoje teorie, byleby nie publicznie, bo śmiesznie się robi :) A jeśli nie rozumiesz - cóż, byłeś za TI, nie dziwi mnie że masz problemy z rozumieniem czegokolwiek :D Papa :)

#57
MaiusHyperion

MaiusHyperion
  • Members
  • 77 messages
@zelaznoreki

Właśnie miałem pisać o niedoróbce albo o promieniu, o czym wspomniał BlindObserver. Widzisz tak to jest kiedy robi się serię gier, która przez niemal cały czas nie wymaga od gracza posiadania mózgu (a już na pewno wyobraźni), której zwieńczenie jest enigmatyczne i pozostawia graczom dopowiedzenie sobie ciągu dalszego. Ja tam wyobraźnie mam i jestem w stanie sobie wyobrazić, że doszło do jakiejś eksplozji podczas tego ataku promieniem, która poniszczyła zewnętrzną część pancerza N7 (jako, że to ponoć całkiem elitarny oddział to i pewnie ekwipunek miał nie najgorszy) i np fragment skały wbił mu się/zranił lewy bok i voila! Mamy niewyimaginowaną ranę, a to że to jest to samo miejsce w które Anderson dostał? No cóż, tak stanął... Jestem w stanie wszystko wytłumaczyć i to bez konieczności odwoływania się do zwidów Sheparda. Niemniej to nie będzie akceptowane tylko i wyłącznie dlatego, bo jest pod prąd TI^^. Jak nie raz wspominałem nie satysfakcjonuje mnie to, że sobie coś dopowiedziałem, bo nie sprawia to, że zrealizuje się mój postulat jaki chciałem, żeby był w zakończeniu (obojętnie czy z EC, czy bez), no ale cóż mogę albo pomstować na BW, albo odpalić ścieżkę dźwiękową z ME3, bo to jedyna rzecz w całej grze do której nie mam zastrzeżeń (tym bardziej, że nie muszę włączać gry żeby jej posłuchać^^), zwłaszcza, że jeśli w tej produkcji istnieje coś takiego jak klimat tragedii wojny, to gra zawdzięcza to tylko i wyłącznie soundtrackowi, a nie jakimś tam Żniwiarzom w tle co chodzą i nic nie robią póki się nie odpali skryptu...

#58
Eskell

Eskell
  • Members
  • 74 messages
@MaiusHyperion #1
Pewnie, że wchodzę w rolę scenarzysty. Aktualne zakończenie mnie nie satysfakcjonuje, więc wymyślam własne. Bio mówi, że słucha fanów. Ja bym się nie obraził gdyby pomysł (byle dobry) na końcówkę właśnie od nich zaczerpnęło bo byłby to krok w dobrym kierunku. Mnie zależy na tej historii. Chcę dostać dobre zakończenie niezależnie kto je wymyślił. Wrócę kiedyś do tej gry i co. Nadal mam być zawiedziony? Lepiej żeby grę naprawili fani niż nikt. Grałem w KotOR 2 Restoration Project i był świetny. Gdyby nie fani nigdy bym go nie poznał.
Czerwone zakończenie jest poprawne w przypadku TI bo odrzucasz kłamstwa Catalysta i konsekwentnie dążysz do tego o co chodziło od początku. Zniszczenie Żniwiarzy to jedyna opcja.
Ja przed zakończeniem gry nie czytałem forum ani nic innego aby sobie nie spoilować. Słyszałem o kontrowersjach dotyczących zakończenia i wolałem sam je ocenić. Po wszystkim byłem zawiedziony. Nie tego oczekiwałem. A kiedy usłyszałem jakieś ogólniki o TI byłem zachwycony jak świetny zwrot akcji mógłby to być jeśli Bio wprowadziłoby to po premierze. I nie. Nie myślałem, że dzieciak może być nieprawdziwy. Nie wpadłem na to. I tym bardziej mi się to spodobało. Nie było łatwe do odgadnięcia. Nie było przewidywalne. A świetnie pasowało mi do koncepcji gry. Na serio byłem szczęśliwy. Oczywiście Bio potem wszystko zepsuło mówiąc, że nic w zakończeniu nie zmienią. Tia...

@zelaznoreki
Postrzał to faktycznie jedna z ciekawszych rzeczy. Nie jest w 100% pewne, że to nie od czegoś innego, ale bardzo możliwe. Nie wiem jak stęknięcie, ale głos Catalysta jest złożony m.in. z głosu Shepa i FemShep. To jest też dość twardy dowód.

@MaiusHyperion #2
Przyznasz jednak, że teoria jest tak wymyślona żeby pasowało do niej wiele rzeczy. Oczywiście można je tłumaczyć inaczej, ale można i tak.
Cała seria to nadal tylko gra a nie życie. Nie można się czepiać o najmniejsze niedoróbki bo inaczej gry robiłoby się 3 razy dłużej. Ważne żeby nie było poważnych potknięć.

#59
BlindObserver

BlindObserver
  • Members
  • 3 665 messages
@Eskell
Ale tak na prosty chłopski rozum (no offence tym razem) - jak coś może być "twardym dowodem" skoro... w grze nie ma tego, co ten dowód potwierdza? No jak? Przecież Bio się wyraźnie od tego odcięło wrzucając do EC to, co chcieli oni, a nie to, co wymyślili fani.
Jeszcze odnośnie zniszczenia - nie odwiedzałeś forum jak piszesz, ale z tego co ludzie pisali, ruch "wyżebrania" innego zakończenia powstał dlatego, że (poza tymi failami fabularnymi) do dyspozycji gracza oddano 3 zakończenia, które niczym się nie różniły. No więc chciano, żeby zmiany były widoczne. No więc dlaczego jedyną opcją jest zniszczenie Żniwiarzy, które koliduje z tym, o co walczył ten ruch? To wywalczenie większej różnorodności przekładałby się na to, że trzeba by było wybrać czerwone zakończenie, bo one jest "kanoniczne" czy jedyne poprawne? To nie jest naciągane, jak zapewne zaraz przeczytam?

#60
zelaznoreki

zelaznoreki
  • Members
  • 72 messages
@Maius
wybacz, ale wytłumaczenie takich nieścisłości po prostu "niedoróbkami scenariusza" jest chyba trochę naiwne, nie sądzisz? zwłaszcza, że nawet jeżeli w przeciągu całej trylogii znajdzie się mniej lub więcej takich "niedoróbek", tak w ciągu samej końcówki ME3 ich ilość bije na głowę 1 i 2 część ME razem wziętych

a co do przypuszczenia jednego odłamku który trafił Sheparda i go zranił... naprawdę wierzysz w to co piszesz? Zakładając, że wybuch po nietrafionym strzale spowodował, że tylko jeden, jedyny (na setki które powstają po takiej eksplozji), nieregularny odłamek, w dodatku najprawdopodobniej z nadaną jakąś rotacją podczas lotu przebił się przez resztki pancerza które miał na sobie Shep (powodując dziurę, która tak jak mówiłem, na 99% wygląda identycznie jak dziura po pocisku) i żeby jeszcze tego było mało przeszywa go dokładnie w tym samym miejscu (powtarzam, nie w jakimś zbliżonym miejscu, dokładnie w tym samym!) co Anderson od niego obrywa.. Chyba możesz sam sobie odpowiedzieć na pytanie jak niskie jest prawdopodobieństwo takiego zdarzenia..

Dlatego nie mam zamiaru uwierzyć, że te wszystkie luki które mi tam scenarzyści zaimplementowali, były bez jakiegokolwiek głębszego sensu, tylko zwykłymi niedoróbkami scenariusza, dopóki sami, bijąc się w pierś, do tego oficjalnie się nie przyznają, .

I żeby nie było - absolutnie nie mówię, że jest to niby jakiś dowód na istnienie TI.
TI nie istnieje w ME, co szanowni panowie z BioWare nam udowodnili w "żywy" sposób wypuszczając EC w takiej formie w jakiej jest. TI pozostało tylko pobożnym życzeniem części fanów i próbą zebrania tych nielogiczności/nieścisłości/bezsensowności/kiepskiego pisania scenariusza w jedną całość i wytłumaczenia ich, a jak do tej pory, poza pierwotnymi i wtórnymi twórcami TI nie udało się jeszcze nikomu zrobić to w przynajmniej minimalny, satysfakcjonujący mnie (i z tego co widzę po komentarzach nie tylko na polskim forum nie tylko mnie) sposób.

PS. Owszem, sam też mogę sobie usiąść, puścić muzykę z ME3 (co do której też się zgadzam, że nie można mieć zastrzeżeń). Nie mam zamiaru też siedzieć na forum i pisać dziesiątki postów z pomstami i hejtami na BW, jak to schrzaniło ME3. Ale nie mam też zamiaru całkiem biernie akceptować g**wna które mi wciskają, zwłaszcza, że kupiłem je za całkiem niemałe pieniądze (utrzymując przy tym na upartego jakie piękne i wspaniałe to g**wno nie jest i w dodatku jest najładniejszym g**wnem które udało im się zrobić do tej pory).
Swoje żale na temat pierwotnego zakończenia wyraziłem już dawno temu.. żale na temat EC również zdążyłem już wyrazić, więcej nie mam zamiaru tego robić.. Wiem też, że jest to tylko kropla w wiadrze jakie wylano już na BW, lecz właśnie z tego woda w wiadrze się składa, z tysięcy innych kropel, które razem wzięte do kupy mogą trochę "zmoczyć" panów z BW i dać im nauczkę na przyszłość. z pewnością nie jedną grę jeszcze przyjdzie im stworzyć.

Modifié par zelaznoreki, 29 juin 2012 - 10:44 .


#61
MaiusHyperion

MaiusHyperion
  • Members
  • 77 messages
@Eskell
"Pewnie, że wchodzę w rolę scenarzysty. Aktualne zakończenie mnie nie satysfakcjonuje, więc wymyślam własne. Bio mówi, że słucha fanów. Ja bym się nie obraził gdyby pomysł (byle dobry) na końcówkę właśnie od nich zaczerpnęło bo byłby to krok w dobrym kierunku. Mnie zależy na tej historii. Chcę dostać dobre zakończenie niezależnie kto je wymyślił. Wrócę kiedyś do tej gry i co. Nadal mam być zawiedziony?"

A kto ma ocenić, że pomysł jest dobry? Ty? Ja? Większość? Jaka część większości? Według jakich kryteriów? Tu nie ma demokracji, dzieło tworzy i zmienia jego twórca. Uważam, że w drodze wyjątku (obwarowanego naprawdę wieloma ograniczeniami) autor może zmienić treść pierwotnego utworu (w EC w zasadzie to zrobił, bo silniki Normandii nie eksplodują, dzięki czemu załoga odlatuje z planety), ale ma to zrobić twórca, a nie grupka wkurzonych ludzi, którzy zlepili kilka scen, zrobili z tego filmik a reszta temu wtóruje, bo nie ma co robić. Nie podoba mi się zakończenie? Nie, dlatego mówię co mi się nie podoba, a nie piszę scenariusz, robię ankietę czy się ludziom podoba i daję go BW pod nos i każę programować, bo to poniża twórców. Podrzucam luźny pomysł, co byłoby fajne gdyby się pojawiło, a nie przedstawiam gotowego rozwiązania które należy oskryptować i nagrać dialogi. Nie gracze, tylko twórcy biorą pieniądze za grę, jeśli ktoś chce to niech amatorsko zrobi moda do ME3 jak potrafi, napisze książkę, narysuje komiks.

"Lepiej żeby grę naprawili fani niż nikt. Grałem w KotOR 2 Restoration Project i był świetny. Gdyby nie fani nigdy bym go nie poznał"

Kiepski przykład. KoTOR 2 miał masę wyciętego contentu w finalnej wersji, co nie oznacza, że w plikach nie było więcej zawartości. Jest, tylko nie oskryptowana i bez niektórych dialogów. Fani wcale nie zmieniają gry tylko ją uzupełniają o coś co już od samego początku było w scenariuszu i w grze, coś co twórcy przewidzieli, ale nie mieli czasu, żeby dokończyć. Poza tym nie grałeś w Restoration Project, bo on nigdy nie wyszedł, jak już to grałeś w Restored Content Mod, albo jeszcze jakiś wcześniejszy (nie pamiętam dokładnej nazwy), ale z nim była afera, że twórca korzystał z rozwiązań innych modderów i wpisywał siebie jako autora czy jakoś tak.

"Czerwone zakończenie jest poprawne w przypadku TI bo odrzucasz kłamstwa Catalysta i konsekwentnie dążysz do tego o co chodziło od początku. Zniszczenie Żniwiarzy to jedyna opcja."

No i co z tego, że w przypadku TI coś jest poprawne. Niech sobie będzie tak długo jak nie jest zaimplementowane do gry lub traktuje graczy jednakowo. Nie wiem gdzie są te całe kłamstwa Katalizatora, które chcesz odrzucać, ale jak Ci się podoba no to możesz odrzucić to co mówi, choć wynik tego będzie co najmniej średni z naciskiem na kiepski. Ja przez 3 części grałem z przyświecającym mi celem powstrzymania Żniwiarzy/wygrania wojny, Żadna z tych opcji nie musi koniecznie oznaczać zniszczenia oponenta.

"Po wszystkim byłem zawiedziony. Nie tego oczekiwałem. A kiedy usłyszałem jakieś ogólniki o TI byłem zachwycony jak świetny zwrot akcji mógłby to być jeśli Bio wprowadziłoby to po premierze."

No ja też byłem zawiedziony i to znaczy, że co? Mam się ślinić do wymysłu kilku randomów, którzy... nie wsławili się niczym poza tym, że są, tak jak ja, wkurzeni? Chyba żartujesz sobie ze mnie^^ Skoro nie kupiłem tego co podrzuciło mi studio z renomą, to tym bardziej nie zaakceptuje czegoś co daje mi jeszcze mniejszy wybór...

" I nie. Nie myślałem, że dzieciak może być nieprawdziwy. Nie wpadłem na to. I tym bardziej mi się to spodobało. Nie było łatwe do odgadnięcia. Nie było przewidywalne. A świetnie pasowało mi do koncepcji gry."

... czyli, gdyby nie TI to motywy z dzieckiem i tym całym syfem ze snami byłby dla Ciebie czymś normalnym? Kojarzy mi się to z motywem, gdzie stoi dwóch ziomków jeden z nich trzyma zdjęcie i się głowi nie wiedząc co jest co, i ten drugi mu lekko przekręca fotkę i nagle ten doznaje iluminacji^^ Nie wiem czy zdajesz sobie z tego sprawę, ale właśnie wystawiłeś TI swoją wypowiedzią naprawdę niską ocenę...

"Przyznasz jednak, że teoria jest tak wymyślona żeby pasowało do niej wiele rzeczy."

No i właśnie to jest największy problem TI. To nie ją trzeba dopasowywać do gry, żeby miała ona ręce i nogi, tylko trzeba dopasować wybiórczo fragmenty z gry do TI, żeby ta jako tako trzymała się kupy. BTW, to właśnie drugie zdanie, którym wystawiłeś TI naprawdę niską ocenę...

@
zelaznoreki 
"wybacz, ale wytłumaczenie takich nieścisłości po prostu "niedoróbkami scenariusza" jest chyba trochę naiwne, nie sądzisz? zwłaszcza, że nawet jeżeli w przeciągu całej trylogii znajdzie się mniej lub więcej takich "niedoróbek", tak w ciągu samej końcówki ME3 ich ilość bije na głowę 1 i 2 część ME razem wziętych

a co do przypuszczenia jednego odłamku który trafił Sheparda i go zranił... naprawdę wierzysz w to co piszesz? Zakładając, że wybuch po nietrafionym strzale spowodował, że tylko jeden, jedyny (na setki które powstają po takiej eksplozji), nieregularny odłamek, w dodatku najprawdopodobniej z nadaną jakąś rotacją podczas lotu przebił się przez resztki pancerza które miał na sobie Shep (powodując dziurę, która tak jak mówiłem, na 99% wygląda identycznie jak dziura po pocisku) i żeby jeszcze tego było mało przeszywa go dokładnie w tym samym miejscu (powtarzam, nie w jakimś zbliżonym miejscu, dokładnie w tym samym!) co Anderson od niego obrywa.. Chyba możesz sam sobie odpowiedzieć na pytanie jak niskie jest prawdopodobieństwo takiego zdarzenia.. "

Nie, nie sądzę. Poczytaj sobie temat o TI (pozdrawiam osoby które obwiniają mnie za jego zamknięcie) a zobaczysz ile razy zwolennicy TI wykręcali się nieścislościami/lukami w uniwersum kiedy ja albo BlindObserver zbijaliśmy ich argumenty.

Poza tym zarzucasz mi naiwność. Hmm pomyślmy, w odpowiednim momencie pojawia się protagonista, który obrywa dawką informacji od proteańskiego nadajnika i dowiaduje się o grożącym całej galaktyce niebezpieczeństwie. Kiedy nie wiadomo co robić, aby drapnąć Sarena pojawia się Quarianka, która akurat ma pliki dźwiękowe dowodzące winy Sarena, z Getha, od których wyciągnąć cokolwiek to niemal cud. Na Sheparda spada kawałek Żniwiarza i przeżywa. Shepard ginie, zostają zniego rurki i hełm, po czym jest cały i zdrowy. Mam dalej opisywać ME2 i przejść do ME3, czy wystarczy Ci już materiałów do obliczania trajektorii, rotacji i prawdopodobieństwa?^^ Rzeczy w/w kupujesz, bo Ci BW pokazało to w grze, tego co pisze ja nie ma bezpośrednio w ME3, więc to negujesz tylko dlatego, że pisze to jakiś radom. Powiedz mi więc, dlaczego ja mam wierzyć w jakąś TI wymyśloną przez kilku randomowych desperatów, a nie w to co jest w grze, skoro Ty negujesz to co mówię tylko dlatego że mówię to ja? A tak poza tym, to widziałeś Ty tę dziurę u Sheparda i Andersona? Bo ja u Andersona nie widziałem nawet rany, a u Shepara tylko zakrwawioną rękę...

"Dlatego nie mam zamiaru uwierzyć, że te wszystkie luki które mi tam scenarzyści zaimplementowali, były bez jakiegokolwiek głębszego sensu, tylko zwykłymi niedoróbkami scenariusza, dopóki sami, bijąc się w pierś, do tego oficjalnie się nie przyznają,  "

Tak jak mówiłem, co komu smakuje. A co powiesz na pośpiech w wyniku wycieku scenariusza na 3 miesiące przed premierą i potrzebę zmiany scenariusza w stosunku do tego co wyciekło?

"Ale nie mam też zamiaru całkiem biernie akceptować g**wna które mi wciskają, zwłaszcza, że kupiłem je za całkiem niemałe pieniądze (utrzymując przy tym na upartego jakie piękne i wspaniałe to g**wno nie jest i w dodatku jest najładniejszym g**wnem które udało im się zrobić do tej pory). "

No a co teraz robisz? Poza tym co zrobisz? Pojedziesz do Edmonton i urządzisz głodówkę?^^ No ale cokolwiek by to nie było, oby się opłaciło. Można albo siedzieć na forach i się modlić do TI, nic nie robić, bawić się w fan fiction, nie wspierać finansowo tej produkcji, bo zakładam, że jakieś płatne DLC się pojawią, albo wszystkiego o trochu jak przypuszczam.

P.S. Edytowanie postów to jakiś dramat...

Modifié par MaiusHyperion, 29 juin 2012 - 11:36 .


#62
Eskell

Eskell
  • Members
  • 74 messages
@BlindObserver
Chodzi mi o to, że to co jest w grze dobrze pasuje do TI. Nie ma jej tam, ale to pasuje. Dzięki niej można by wiele wyjaśnić (chociażby to czemu głos Catalysta jest jaki jest).
Nie znam postulatów tego ruchu, ale mówię tak o zniszczeniu przy założeniu obowiązywania TI. Bez niej niech każdy sobie wybiera jakie chce i będzie dobrze. Choć nadal uważam wybranie kontroli jako niekonsekwentne a samą możliwość syntezy jako bardzo naciągane (pomijam tu samą zasadę działania Tygla).

@MaiusHyperion
- Jeśli większość krzyczy, że zakończenie jest złe to wypada się zastanowić czy może nie mają racji. Może nie zrobiliśmy wszystkiego ok? Bio uważa, że wszystko jest w porządku i wydając EC robi graczom łaskę (choć EC nic nie zmienia i niewiele dodaje).
Kto ma ocenić? A niech i Bio oceni. Ale ich scenarzyści a nie jakiś frajer na wysokim stołku, który przede wszystkim patrzy żeby zrobić to najniższym kosztem.
- Co do poniżania. Chyba tak właśnie pracują twórcy - dostają scenariusz (od scenarzystów) i mają programować. Czy to ich poniża? A może chodzi o scenarzystów? Heh nie wiem kto wymyślił obecne zakończenie, ale wciskanie takiego kitu jest poniżające dla mnie.
Co do robienia moda to myślałem nad tym. Szkoda tylko, że Bio nie udostępnia narzędzi moderskich. Bez tego nikt nie zrobi nic zaawansowanego.
- Mniejsza o nazwę tego moda. Ważne jest to, że dużo dobrej roboty zostało zrobione przez fanów. Twórcy już nie wrócili do gry. Wiesz myślę, że w scenariuszu do ME3 też było więcej rzeczy, ale twórcy nie mieli czasu. Lepiej to tak zostawić?
- A co ja powiedziałem? Nie wiem czy Cię dobrze zrozumiałem ale: TI głosi, że wybierając inne zakończenie niż czerwone dajesz się zindoktrynować. A Catalyst kłamie przedstawiając tamte dwa jako lepsze. Czerwone oznacza odrzucenie sposobu myślenia narzucanego przez Żniwiarzy czyli oparcie się indoktrynacji. Tutaj nie wybierasz zakończenia (to podpucha). Decydujesz czy przeżyjesz czy już po tobie.
- Nie masz się ślinić tylko na chłodno ocenić pomysł. Dlaczego myślisz, że kilku fanów nie może mieć lepszego pomysłu niż ludzie z renomą? Bo tamci mają doświadczenie? No i co z tego? Wstępując do BioWare dostajesz +2 do inteligencji? Nie. To są zwykli ludzie.
Wybór, wybór, wybór. Według TI rozmowa z Catalystem nie jest końcówką gry. Możesz jeszcze dostać jakiś wybór :P
- Bzdura. To że coś trudno zauważyć bo na wiele rzeczy nie zwraca się uwagi nie znaczy, że jest to słabe. Przeciwnie. Zresztą nie napisałem, że sny były dla mnie normalne. Nie byłem jednak pewien jak je interpretować. Nie poświęciłem im też zbyt dużo uwagi. Wokół sporo się działo. Ty na podstawie snów od razu wymyśliłeś całą teorię indoktrynacji jak i kilka innych co?
- No i znów się mylisz. Od samego początku tego tematu ja dopasowuje teorię tak aby pasowała do faktów z gry. Niektórzy jej konserwatywni obrońcy pewnie by się ze mną nie zgadzali w różnych kwestiach. Ale ja nawet nie znam wielu ich wypowiedzi. Staram się samemu analizować jakie rzeczy się z teorią zgadzają i co zmienić żeby zgadzała się ona z innymi. Dotychczas nawet ich większości nie pamiętałem. To ta dyskusja pozwoliła mi na przemyślenie tematu.

Modifié par Eskell, 30 juin 2012 - 01:05 .


#63
umbra04

umbra04
  • Members
  • 389 messages
Shepard nie był zindoktrynowany. Kiedy podchodzi do nadajnika w świątyni Asari program Protean nie wykrywa u niego indoktrynacji (reaguje np. na Kai Lenga).

Tak więc dzieciak jest prawdziwy, sny są snami a Shepard nie został zindoktrynowany w Arrivalu.

#64
MaiusHyperion

MaiusHyperion
  • Members
  • 77 messages
@Eskell
"Jeśli większość krzyczy, że zakończenie jest złe to wypada się zastanowić czy może nie mają racji. Może nie zrobiliśmy wszystkiego ok? Bio uważa, że wszystko jest w porządku i wydając EC robi graczom łaskę (choć EC nic nie zmienia i niewiele dodaje)."

Może i powinni, ale na pewno nie implementować gotowego, i nie ich, rozwiązania. Co z tego, że to większość? To jak nagle większość uzna że 1500 zł minimalnego wynagrodzenia odjąć 800 na opłaty nie powinno się równać 700, bo wychodzi za mało na zakupy to teraz zmienimy zasady matematyki? Bo się większości nie podoba?
Poza tym jeśli BW nie zrobiłoby nic, to byłoby lepiej niż wydając EC? Śmiem wątpić, że nie, a wiele innych firm pokazałaby graczom środkowy palec.

"Kto ma ocenić? A niech i Bio oceni. Ale ich scenarzyści a nie jakiś frajer na wysokim stołku, który przede wszystkim patrzy żeby zrobić to najniższym kosztem."

A skąd wiesz kto to ocenił? Powiedział Ci to Angry Joe, czy jakiś filmik o TI? Ja wychodzę z założenia, że scenarzyści rozpatrywali całą tę sprawę i doszli do wniosku, że implementacja postulatów graczy, zwłaszcza TI jest albo beznadziejna albo wymaga zbyt istotnej ingerencji w całą fabułę. Jeśli jednak wiesz kto się tym naprawdę zajmował to proszę, podziel się tą informacją.

"Co do poniżania. Chyba tak właśnie pracują twórcy - dostają scenariusz (od scenarzystów) i mają programować. Czy to ich poniża? A może chodzi o scenarzystów? Heh nie wiem kto wymyślił obecne zakończenie, ale wciskanie takiego kitu jest poniżające dla mnie."

Widzę, że doskonale znasz pracę scenarzysty posługując się słowami "chyba". Twórca pisze scenariusz i jest w swojej pracy samodzielny i kreatywny i za to dostaje pieniądze. A Ty każesz mu napisać dialogi do nie jego pomysłu i zasuwać za darmo.

"Co do robienia moda to myślałem nad tym. Szkoda tylko, że Bio nie udostępnia narzędzi moderskich. Bez tego nikt nie zrobi nic zaawansowanego."

Modderom KoTOR i KoTOR 2 nie trzeba było edytorów od BW czy Obsydianu, a Restored Content Mod jest i trzyma się nieźle

"Mniejsza o nazwę tego moda. Ważne jest to, że dużo dobrej roboty zostało zrobione przez fanów. Twórcy już nie wrócili do gry. Wiesz myślę, że w scenariuszu do ME3 też było więcej rzeczy, ale twórcy nie mieli czasu. Lepiej to tak zostawić?"

Nie, ważne jest to, że dużo dobrej roboty zostało przywrócone przez graczy, Obsydian niestety nie dostał zgody od LA na patchowanie KoTORA 2 po jego wydaniu, to są dwie zupełnie różne sytuacje. I nie wiem czy/i jak wiele jeszcze było w scenariuszu, ale jeśli ma się wciskać kolanem TI, to mówię na to: hell no! Niech ME3 zostanie taki jaki jest. Dupska nie urywa ale po co go psuć dalej?

"A co ja powiedziałem? Nie wiem czy Cię dobrze zrozumiałem ale: TI głosi, że wybierając inne zakończenie niż czerwone dajesz się zindoktrynować. A Catalyst kłamie przedstawiając tamte dwa jako lepsze. Czerwone oznacza odrzucenie sposobu myślenia narzucanego przez Żniwiarzy czyli oparcie się indoktrynacji. Tutaj nie wybierasz zakończenia (to podpucha). Decydujesz czy przeżyjesz czy już po tobie."

A co ja powiedziałem? Co mnie interesuje, że wg jakiejś TI Katalizator kłamie?^^ Nigdzie nie ma dowodu, że to gdziekolwiek Katalizator skłamał.

"Nie masz się ślinić tylko na chłodno ocenić pomysł. Dlaczego myślisz, że kilku fanów nie może mieć lepszego pomysłu niż ludzie z renomą? Bo tamci mają doświadczenie? No i co z tego? Wstępując do BioWare dostajesz +2 do inteligencji? Nie. To są zwykli ludzie."

No i na chłodno oceniam, że TI to zapchajdziura. A myślę, że kilku fanów ma kiepski pomysł i lepiej śledzić to co robią twórcy, bo lepiej mieć +2 do inteligencji i doświadczenia niż +100 desperacji i rozczarowania.

"Bzdura. To że coś trudno zauważyć bo na wiele rzeczy nie zwraca się uwagi nie znaczy, że jest to słabe. Przeciwnie. Zresztą nie napisałem, że sny były dla mnie normalne. Nie byłem jednak pewien jak je interpretować. Nie poświęciłem im też zbyt dużo uwagi. Wokół sporo się działo. Ty na podstawie snów od razu wymyśliłeś całą teorię indoktrynacji jak i kilka innych co?"

Jakbym czytał fragment posta żelaznorękiego^^ Może prostak jestem, ale kiedy widzę chleb to uważam, że widzę chleb, a nie 3 zlepione bułki i nie staram się doszukiwać ile w nim mąki a ile jakiegoś świństwa spulchniającego.

"Wybór, wybór, wybór. Według TI rozmowa z Catalystem nie jest końcówką gry. Możesz jeszcze dostać jakiś wybór :P"

No i zataczamy kółko w stosunku do tematu o TI. Jeśli TI oznacza, że to nie końcówka gry to oznacza, że kupiło się niekompletny produkt, bez kluczowego elementu. W takim wypadku TI dla mnie odpada tak samo jak i z innych powodów.

"No i znów się mylisz. Od samego początku tego tematu ja dopasowuje teorię tak aby pasowała do faktów z gry. Niektórzy jej konserwatywni obrońcy pewnie by się ze mną nie zgadzali w różnych kwestiach. Ale ja nawet nie znam wielu ich wypowiedzi. Staram się samemu analizować jakie rzeczy się z teorią zgadzają i co zmienić żeby zgadzała się ona z innymi. Dotychczas nawet ich większości nie pamiętałem. To ta dyskusja pozwoliła mi na przemyślenie tematu."

A teraz zagadka dla Ciebie (też z tematu o TI). Przejdź ME2, zachowaj Bazę Zbieraczy, następnie przejdź po łebkach ME3 (zbieraj jak najmniej WA, żeby było poniżej 1700 albo jakoś tak, nie znam progów, zwłaszcza po wydaniu EC który je zmienia), a zobaczysz, że nie masz opcji zniszczenia Żniwiarzy, jest tylko kontrola (my favourite!). I jak to będzie z możliwością nie poddania się indoktrynacji? To będzie oznaczało, że źle przeszedłeś grę?^^

#65
drakon 760

drakon 760
  • Members
  • 1 867 messages
@MaiusHyperion
Jeśli TI, byłaby prawdziwa to, tak. Tłumaczyłem to w poprzednim temacie o TI i byłoby to, na swój sposób piękne. Wreszcie BioWare zrobiło by grę gdzie wybór naprawdę się liczył, a nie dość, że się liczył to, jego skutki poznaliśmy w kolejnej części. Wszyscy chcą by BioWare robiło gry z takimi wyborami, a jak jest na to, szansa to, ludziom się zaczyna nie podobać, że wybory mają konsekwencje.

@Umbra  
WI może nie wykrywać wczesnej fazy indoktyrnacji tylko już zaawansowaną. Także nie jest to, 100% dowód podważający TI.

Modifié par drakon 760, 30 juin 2012 - 10:56 .


#66
zelaznoreki

zelaznoreki
  • Members
  • 72 messages
moje siły i chęci powoli się już wyczerpują co do pisania na tym forum, od początku pojawiłem się tutaj, żeby po prostu gdzieś wylać swoje żale, ewentualnie włączyć się w dyskusję na kilka, kilkanaście postów, dlatego powoli już będę kończył moje dalsze wypociny, szkoda czasu mojego i waszego, pozwolę sobie jeszcze wtrącić tyle

co do ostatniego akapitu nie będę odpisywać, bo chyba nie zrozumiałeś tego co ja napisałem w ostatnim akapicie poprzedniego posta, więc odsyłam tam (zwłaszcza chodzi mi o samą końcówkę)

@Maius
owszem, takie rzeczy jak tamta informacja od Tali czy wskrzeszenie Sheparda (w szczególności to ostatnie) były trochę naiwne, lecz obie da się wytłumaczyć w wystarczająco satysfakcjonujący mnie sposób (nie będę się już rozpisywał jak, bo szkoda pisania), poza tym, tamte zabiegi to nie były jakieś tam niedoróbki scenariusza, a że były typowo hollywoodzkie - mnie to nie przeszkadza.. natomiast sprawa tej dziury to już zupełnie inna bajka, zresztą tylko jedna z całej paczki którą otrzymujemy w końcówce, a o czym zdajesz się ciągle zapominać

kolejną sprawą jest moment w którym to następuje.. sprawy przedstawione na początku, czy nawet w połowie akcji gry nijak się mają do tego, co jest na końcu. Chyba każdy, nawet głupi wie, że to co jest na końcu, dla pasjonatów danej historii zawsze jest najważniejsze. Panowie z BW chyba powinni być tego świadomi, że tak jak w przeciągu całej gry, mogli sobie pozwolić na mniej lub bardziej naiwne wydarzenia, tak końcówka musi być dopracowana na "amen", jeżeli chcą aby trylogia przez wielu graczy była zapamiętana na dłuuugo i odbiła swoje piętno w historii (jak np. Baldur's Gate)

tak, nie mamy centralnego zbliżenia na ranę Andersona, ale: kiedy go postrzelimy, widzimy jak trzyma się ręką (która jest nagle mocno zakrwawiona) dokładnie w tym samym miejscu gdzie Shepard ma dziurę. Wniosek, że to właśnie tam Shepard do niego strzelił nasuwa się chyba sam.
A co do tego, że żadnej dziury tam nie widzisz... no cóż, w takim wypadku chyba nie pozostaje mi nic innego jak zaproponować Ci pójście do okulisty.. ;) rozumiem, że jakoś renderingu w ME3 w dalszym ciągu pozostawia sobie trochę do życzenia, no ale bądźmy poważni i nie wykręcajmy się tym, że tam wcale dziury nie było, bo była bardzo dobrze widoczna..
Jeszcze pozostaje kwestia wyraźnego stęknięcia dwóch osób podczas postrzału, nie tylko samego Andersona.

"A co powiesz na pośpiech w wyniku wycieku scenariusza na 3 miesiące przed premierą i potrzebę zmiany scenariusza w stosunku do tego co wyciekło?"
Co powiem? Zdarzyło mi się usłyszeć o tym już kilka razy i nigdy nie doczekałem się żadnych konkretnych informacji na jaką skalę był ten niby wyciek etc.
A nawet jeżeli był na dużą, w żadnej mierze nie usprawiedliwia to BioWare i z tego co mi się wydaje, nawet oni nie są na tyle głupi, żeby od początku przedstawić to jako swój koronny argument na usprawiedliwienie tego co spieprzyli. Nie jest to żaden powód, aby nagle z czegoś, co w pierwotnym założeniu miało być świetne, zrezygnować i zmienić w kaszankę, byle tylko wypuścić coś co "nie wyciekło", trochę żałosne jest takie podejście.. tym bardziej, że skoro mieli mało czasu, wystarczyło wystosować oficjalne pismo, że w związku z poważnym wyciekiem scenariusza, BioWare postanowiło przesunąć datę premiery o parę miesięcy aby dopracować to do perfekcji.. I proszę mi tu nawet nie wciskać kitu, że nie mogli z powodu EA (nawet nie mamy dowodów, co by tak mogło być), skoro tak bardzo bronią swojej artystycznej wizji przed fanami, nie uwierzę, że nie mają na tyle jaj, żeby postawić się EA w tak istotnej sprawie, jak kapitalne zakończenie świetnej trylogii.

Teraz przejdę jeszcze do tego co pisałeś do Eskella:

"Uważam, że w drodze wyjątku (obwarowanego naprawdę wieloma ograniczeniami) autor może zmienić treść pierwotnego utworu"
A dlaczego niby? Żyjemy w czasach w którym jeżeli ktoś coś zrobi i powie, że jest to jego artystyczna wizja, to z góry uznajemy, że jest to świętość, a sam "artysta" jest nietykalny.
Z pewnością dobrze wiesz, że setki dzieł i arcydzieł, które pomimo upływu lat podziwiamy do dzisiaj, powstawały na zasadzie zlecenia. Jeżeli autor wyskrobał coś, co nie spodobało się zleceniodawcy, miał obowiązek to poprawić.. w przeciwnym razie straciłby pieniądze i renomę..
Oczywiście, to nie jest tak, że rzesza graczy dała BioWare zlecenie na zrobienie gry z gatunku Sci-Fi, lecz w dalszym ciągu system jest taki, że z góry płacimy za to co dostajemy, datego mamy prawo do tego, aby mieć jakieś wymagania co do producenta. Dopóki nie będę miał możliwości przejścia gry, wyrobienia sobie opinii na jej temat i dalszego już stwierdzenia czy ją biorę i za nią płacę, czy oddaję ją do producenta z kiepskimi opiniami, dopóty będę uważać, że mamy całkowite prawo do ingerowania w wymysły twórcy.

Z tego co wiem, to nikt z pierwotnych twórców TI (podkreślam - pierwotnych, sam w tym uczestniczyłem, więc mniej więcej wiem jak było, co do dalszych dywagacji innych ludzi w temacie TI za wiele nie wiem, bo widząc reakcję BW zdążyłem już wtedy temat porzucić) nie miał zamiaru robić gotowego scenariusza, wysłać go do BW i czekać, aż zawrą go w grze i wypuszczą DLC. Całość była tylko nadzieją, że właśnie tak BW chciało nas "załatwić" i że jednak niegłupim fanom udało się to rozpracować, a po stanowczych reakcjach twórców pozostała już tylko konkretnym pomysłem na to jak naprawić i powiązać ze sobą niedoróbki zakończenia. A jeżeli ktoś tu ostro narzucał TI jako jedyne, najprawdziwsze rozwiązanie i z góry wywalił BW w twarz, że koniecznie "muszą to zrobić", to ja się od tego odcinam.. Nigdy nie było moim zamiarem w taki sposób potraktować tej sprawy.

Natomiast naprawdę zastanawia mnie Twoje bardzo duże zaufanie, jakim wciąż obdarzasz ludzi odpowiedzialnych za ME.. Zwłaszcza, że sam mówiłeś, że to wcale nie jest tak, że zakończenie Ci odpowiada.
Jeżeli nie pamiętasz, to z chęcią Ci przypomnę jak to wyglądało wtedy:
- po setkach, potem tysiącach, potem dziesiątkach tysięcy negatywnych opinii na temat zakończenia BioWare milczy, zbywając nas tym, że oczekują, aż więcej ludzi ukończy ME
- liczba niezadowolonych fanów wciąż wzrasta, w międzyczasie tworzy się pierwotne założenie TI, które powoli, powoli zaczyna coraz bardziej się rozwijać, coraz więcej ludzi zaczyna doszukiwać szczegółów w grze, które zdawałyby się potwierdzać/pasować do tej teorii
- w tym samym czasie, twórcy BioWare zasypywani pytaniami o zakończenia lub konkretnymi pytaniami o TI, zbywa nas (fanów) półsłówkami, lub nawet tekstami które sugerowałyby, że TI może okazać się prawdą! Podkreślam, sami dawali nam cień (a czasami to nawet więcej niż cień) nadziei na to, że TI "daje radę"
- mija jeszcze trochę czasu, BioWare coraz mniej konkretów pisało, mówiąc tylko tyle, żeby ludzie dalej dzieli się swoimi wrażeniami na temat zakończenia, bo to dla nich "bardzo ważne", natomiast TI "ulepszana" przez coraz większą ilość zwolenników coraz bardziej się rozbudowywała
I teraz to co najlepsze:
- nagle, ni z dupy ni z pietruchy, BioWare ogłasza, że są niesamowicie dumni ze swojego "dziecka", że jest ono perfect, nie ma żadnej rysy, że jest to najlepsze dzieło jakie do tej pory udało im się wypuścić, same ochy i achy, na końcu dodając, że jakiekolwiek "poprawki" zakończenia gry nie wchodzą w grę bo nie mają zamiaru zmieniać artystycznej wizji swojego dzieła (a wymowa tego była bardzo wyraźna - zamknąć się głupi fani, nie znacie się)
Nie sądzisz, że fani mogli się czuć trochę urażeni takim ich potraktowaniem?

I widzisz, w dalszym ciągu nie uważam, że TI musi koniecznie zostać zaimplementowane w grę, chociaż moje stanowisko na temat tego, że jest najlepszym rozwiązaniem na niedoróbki jest aktualne. Bo jak do tej pory, nie spotkałem się z żadnym sensownym wytłumaczeniem tego wszystkiego co tam nie pasuje.. w zasadzie jedyne z czym się spotkałem to ludźmi zwolennikami TI, lub ludźmi anty-TI którzy jedyne co potrafią to zbijać argumenty "za TI" (i sorki, ale do tej pory nie doczekałem się argumentu, który by całkowicie dyskwalifikował tę teorię), zamiast przedstawić coś konkretnego co w jakiś sposób dałoby rade naprawić te wszystkie niedoróbki.. Ostatecznym argumentem jest coś w stylu - no bo to jest niedoróbka scenariusza, przyjmij to do wiadomości i pogódź się z tym.

A cała reakcja BW na ten temat niesamowicie mnie wpienia.. Olałbym całkiem TI i to wszystko, gdyby mi teraz, tutaj powiedzieli, że bardzo dużo schrzanili w zakończeniu, że faktem jest, że bardzo dużo rzeczy się tam nie zgadza, ale nie mają pomysłu na to jak je teraz naprawić, za co przepraszają i uważają, że tak jak TI jest ciekawym pomysłem, tak jednak nie sądzą aby była dobrym rozwiązaniem (i tu podać konkretne powody dlaczego).. I że mają nadzieję, że przy następnych grach uda im się takich błędów w scenariuszu uniknąć.

I tyle by mi w zupełności wystarczyło, przebaczyłbym, zostawiłbym temat, czekałbym na ich nowe pomysły co do wykorzystania uniwersum ME. Ale jak mi tu na upartego utrzymują, że ME3 jest doskonałe w każdym calu, ale ze swojej wielkiej łaski wypuszczają EC [które moim zdaniem ledwie liznęło nielogiczne tematy, skupiając się tylko na tych najbardziej rażących - i koniec końców rozwiązując je w niesamowicie naiwny sposób (mam tu na myśli ewakuację + odlot z tej dziwnej planety)] żeby jeszcze bardziej "udoskonalić doskonałość", no i bo "słuchają fanów" i "troszczą się o nich"..
To ja naprawdę dziękuję bardzo, postoję..

Modifié par zelaznoreki, 30 juin 2012 - 11:58 .


#67
Eskell

Eskell
  • Members
  • 74 messages
@umbra04
Tak, przez cały czas mówimy, że nie był zindoktrynowany tylko indoktrynowany. To duża różnica.

MaiusHyperion wrote...
Może i powinni, ale na pewno nie implementować gotowego, i nie ich, rozwiązania. Co z tego, że to większość? To jak nagle większość uzna że 1500 zł minimalnego wynagrodzenia odjąć 800 na opłaty nie powinno się równać
700, bo wychodzi za mało na zakupy to teraz zmienimy zasady matematyki? Bo się większości nie podoba? 

Lepiej żeby zaimplementowali zakończenie wymyślone przez kogoś niż pozostawali przy czymś co się nie trzyma kupy. I z tego co słyszałem też może być zerżnięte z Deus Exa. Jeśli wolą swoje to proszę bardzo. Ale ma być dobre.
I nie porównuj czegoś bez sensu to czegoś co ma sens (zakończenie do matematyki) bo to też bez sensu. 

MaiusHyperion wrote...
A skąd wiesz kto to ocenił? Powiedział Ci to Angry Joe, czy jakiś filmik o TI? Ja wychodzę z założenia, że scenarzyści rozpatrywali całą tę sprawę i doszli do wniosku, że implementacja postulatów graczy, zwłaszcza TI
jest albo beznadziejna albo wymaga zbyt istotnej ingerencji w całą fabułę. Jeśli jednak wiesz kto się tym naprawdę zajmował to proszę, podziel się tą informacją. 

No sorry, ale jeśli wymyśliła to większa grupa i wspólnie uznali za dobre to chyba powinni zmienić pracę. Przecież tu chodzi o kasę i jak najszybsze wydanie gry. Łudzisz się jeśli tego nie widzisz. 

MaiusHyperion wrote...
Widzę, że doskonale znasz pracę scenarzysty posługując się słowami "chyba". Twórca pisze scenariusz i jest w swojej pracy samodzielny i kreatywny i za to dostaje pieniądze. A Ty każesz mu napisać dialogi do nie jego pomysłu i zasuwać za darmo.

Ja widzę, że doskonale czujesz się w roli obrońcy pracowników Bio, którzy muszą zasuwać za darmo pod batem nikczemnych fanów oczekujących czegoś więcej niż zakończenia zrobionego na kolanie. Jakbyś się nie orientował to ogólna koncepcja i tak jest narzucona przez kilku a reszta "pisze dialogi". 

MaiusHyperion wrote...
Modderom KoTOR i KoTOR 2 nie trzeba było edytorów od BW czy Obsydianu, a Restored Content Mod jest i trzyma się nieźle

Bo moderzy KotORa jak sam powiedziałeś mieli pliki zaszyte w grze! 

MaiusHyperion wrote...
Nie, ważne jest to, że dużo dobrej roboty zostało przywrócone przez graczy, Obsydian niestety nie dostał zgody od LA na patchowanie KoTORA 2 po jego wydaniu, to są dwie zupełnie różne sytuacje. I nie wiem czy/i jak wiele jeszcze było w scenariuszu, ale jeśli ma się wciskać kolanem TI, to mówię na to: hell no! Niech ME3 zostanie taki jaki jest. Dupska nie urywa ale po co go psuć dalej?

EA też zdaje się nie przeznaczać wielu zasobów do pracy nad darmową zawartością. To jest bardzo podobna sytuacja. W obu nie dostajemy tego co powinno być w grze (wycięta zawartość a dobre zakończenie). A teoria pasuje świetnie. Jest to moja opinia tak samo jak ta, że nie pasuje jest Twoja.

MaiusHyperion wrote...
A co ja powiedziałem? Co mnie interesuje, że wg jakiejś TI Katalizator kłamie?^^ Nigdzie nie ma dowodu, że to gdziekolwiek Katalizator skłamał.

A o czym my niby rozmawiamy jak nie o TI? Powiedz jeszcze, że Catalyst sprawia wrażenie zupełnie normalnego gościa. 

MaiusHyperion wrote...
No i na chłodno oceniam, że TI to zapchajdziura. A myślę, że kilku fanów ma kiepski pomysł i lepiej śledzić to co robią twórcy, bo lepiej mieć +2 do inteligencji i doświadczenia niż +100 desperacji i rozczarowania.

No i dałeś się złapać bo mówisz o rzeczach nieistniejących. Wielu pracowników Bio bierze się z ich fanów a Ty udajesz, że jest między nimi jakaś różnica inteligencji. A skoro twórcy oficjalnie oświadczają, że nie zamierzają naprawić zakończenia to lepiej brać sprawy w swoje ręce niż nie robić nic. 

MaiusHyperion wrote...
Jakbym czytał fragment posta żelaznorękiego^^ Może prostak jestem, ale kiedy widzę chleb to uważam, że widzę chleb, a nie 3 zlepione bułki i nie staram się doszukiwać ile w nim mąki a ile jakiegoś świństwa spulchniającego. 

Problem polega na tym, że Ty tego nie widzisz, ale to się może tam znajdować. Jak rozmawiasz z doradcą finansowym to też widzisz tylko jego uśmiech, wierzysz we wszystko co mówi i nie zastanawiasz się czy przypadkiem nie próbuje ci czegoś wcisnąć? 

MaiusHyperion wrote...
No i zataczamy kółko w stosunku do tematu o TI. Jeśli TI oznacza, że to nie końcówka gry to oznacza, że kupiło się niekompletny produkt, bez kluczowego elementu. W takim wypadku TI dla mnie odpada tak samo jak i z innych powodów.

Chyba zapomniałeś, że TI nie ma w grze czyli dostałeś kompletny produkt (jeśli chcesz go takim uważać). Ja bym chciał, żeby teoria zastąpiła zakończenie i dodała swoje (masz tu pole do popisu dla scenarzystów). 

MaiusHyperion wrote...
A teraz zagadka dla Ciebie (też z tematu o TI). Przejdź ME2, zachowaj Bazę Zbieraczy, następnie przejdź po łebkach ME3 (zbieraj jak najmniej WA, żeby było poniżej 1700 albo jakoś tak, nie znam progów, zwłaszcza po
wydaniu EC który je zmienia), a zobaczysz, że nie masz opcji zniszczenia Żniwiarzy, jest tylko kontrola (my favourite!). I jak to będzie z możliwością nie poddania się indoktrynacji? To będzie oznaczało, że źle przeszedłeś grę?^^

Jako że w TI cała ta scena jest nieprawdziwa to zawsze miałbyś wszystkie 3 opcje do wyboru. Po prostu po wybraniu zniszczenia miałbyś mniejsze szanse na wygraną z Żniwiarzami lub musiał więcej poświęcać (cokolwiek by tam było do zrobienia).
 

# Edytowane dla wstawienia cytatów.

Modifié par Eskell, 30 juin 2012 - 06:52 .


#68
drakon 760

drakon 760
  • Members
  • 1 867 messages
I jeszcze jedna rzecz na temat catalysta. Ktoś z Bioware powiedział, że by nie wierzyć wszystkiemu co on mówi. Interesujące.

#69
Kinga

Kinga
  • Members
  • 1 544 messages
Drakon proszę o link do owej wypowiedzi.

#70
umbra04

umbra04
  • Members
  • 389 messages

Eskell wrote...

@umbra04
Tak, przez cały czas mówimy, że nie był zindoktrynowany tylko indoktrynowany. To duża różnica.


Proszę w takim razie o wyjasnienie tej różnicy. Semantyka na tym poziomie w stosunku do czytelnej i przejrzystej reakcji proteańskiego nadajnika to gdybanie, mżonka - i powód na znaczne zmniejszenie prawdopodobieństwa faktu indoktrynacji Sheparda od początku gry.

Jeśli dyskusja ma mieć jakiś poziom - to proszę o fakt ze świata gry, który będzie kontrargumentem w stosunku do sceny ze świątyni Asari.

#71
zelaznoreki

zelaznoreki
  • Members
  • 72 messages
zapomniałem dodać jeszcze jednego do mojego poprzedniego postu:

no i właśnie, skoro jednak uważają, że ME w dalszym ciągu jej doskonałe i nie mają zamiaru nic w nim zmieniać (bądź jakimś cudem przyznaliby się, że wypuścili sporo bubli jak na to co nam obiecywali przed premierą, ale nie mają pomysłu jak to teraz raz a dobrze naprawić), to niech udostępnią chętnym jakieś narzędzia moderskie, żeby mogli, zgodnie z własnymi upodobaniami, w sposób nieoficjalny poprawić to co im się nie podoba (a jestem pewien, że znalazłoby się sporo na tyle zażartych fanów i co nieco znających się modowaniu gier), którzy z chęcią by się tego chwycili..

Przypadku KoTOR'a nie znam, bo nie grałem, znam natomiast bardzo dobrze przypadek Medieval Total War 2, które było bardzo mocno krytykowane przez fanów za niehistoryczność i wyraźne dyskryminacyjne podejście do wielu nacji przedstawionych w grze. Po fali krytyki jaka spadła na twórców, Ci postanowili, że nic nie zrobią w kierunku naprawy tego co wypuścili, ale za to udostępnili fanom fajne narzędzia moderskie, co by mogli zmienić to co im się nie podoba.

Efekt? Do tej pory wydano już naprawdę dziesiątki fajnych, mniej fajnych i kapitalnych modów. Za przykład mogę tu nawet przywołać mod Bellum Crucis, zrobiony całkowicie przez grupkę fanów z Włoch, przy którym oryginalna wersja M2:TW wygląda jak biedna beta..

#72
Eskell

Eskell
  • Members
  • 74 messages
@umbra04
Tu nie chodzi o semantykę tylko pokazanie różnicy. Nadajnik rozpoznaje zindoktrynowanych a nie tych na wczesnym poziomie indoktrynacji - proste. Człowiek indoktrynowany ma nadal wolną wolę, rozumuje sam. Zindoktrynowany działa na korzyść Żniwiarzy choć może nie zdawać sobie z tego sprawy albo uważać, że tak lepiej. Także nadajnik nie świadczy przeciwko TI.

Modifié par Eskell, 30 juin 2012 - 01:39 .


#73
Synhr0

Synhr0
  • Members
  • 129 messages
@Eskell

To co napisałeś jest czysto wysanne z placa , nie ma nigdzie podane na jakim poziome Proteańskie nadajnik/Vergil wykrywają indoktrynacje . 
Dlatego to jest jeden z podstawowych argumentów obalający teorie TI , drugą jest Javik ktory skanuje Shepa .
Już czekam na legendarny tekst o suptelnej inoktyrnacji i o tym że nigdzie nie jest napisanie że proteanie to skanery indoktrynacji .

Modifié par Synhr0, 30 juin 2012 - 02:23 .


#74
zelaznoreki

zelaznoreki
  • Members
  • 72 messages
@up
i tu się mylisz kolego, nie jest wyssane z palca, proteańskie VI w jedynce mówi wyraźnie, że ruch oporu często przygarniał do swoich baz uchodźców którzy już byli zindoktrynowani, a ci następnie wydawali ich w ręce Żniwiarek.. To wyraźnie pokazuje, że proteańska detekcja indoktrynacji nie jest nieomylna.

#75
Shantir

Shantir
  • Members
  • 228 messages

zelaznoreki wrote...

@up
i tu się mylisz kolego, nie jest wyssane z palca, proteańskie VI w jedynce mówi wyraźnie, że ruch oporu często przygarniał do swoich baz uchodźców którzy już byli zindoktrynowani, a ci następnie wydawali ich w ręce Żniwiarek.. To wyraźnie pokazuje, że proteańska detekcja indoktrynacji nie jest nieomylna.


Oraz tym bardziej pokazuje, że nasz znajomy proteanin nie jest jakimś chodzącym skanerem indoktrynacji. Po za tym, samo bezpodstawne uważanie go za takowy skaner jest jak dla mnie "wyssane z palca".
Wpuszczali silnie zindoktrynowanych protean do siebie i Ci ich zdradzali. U kresu swojego istnienia Proteanie mieli styczność z mocną indoktrynacją, więc tylko taką Ci co przeżyli mogli rozpoznać (sekcje, itp.) i się przed nią zabezpieczyć (np. będąc informatykiem nie napiszesz programu do obliczania potęg, jeśli sam nie wiesz, jak się je oblicza). A zgonie z TI, Shepardowi jest baaardzo daleko do takiego zindoktrynowania.

Modifié par Shantir, 30 juin 2012 - 03:13 .