Najlepsza misja Trylogii
#1
Posté 03 juillet 2012 - 07:28
1. Virmir
Od samego lądowania w Mako do debriefing na Normandii. Mocne, z wieloma decyzjami po drodze. Sukces misji okupiony ofiarami. I pierwsza rozmowa z Suwerenem. Totalna zmiana spojrzenia na grę - skali w jakiej patrzymy na zadanie Sheparda i rolę zbuntowanego Widma. O tym, że trajne wejście do kompleksu znalazłem dopiero za 10 przejściem nie wspomnę...
2. Cerberus Plot
Świetna muzyka, złożona misja, klimat. Za scenę w lecącym aucie - bomba! I finalna rozmowa z VS. Trzyma klimat. O poświęceniu Thane'a/Kirahe nie wspomnę. Moim zdaniem najlepszy z mozliwych sposóbów pożegnania sie z Drellem. Jedyny minus to brak konkretnej odpowiedzi dlaczego Udina zdradził. Wszystko wskazywało na to, że to sukinsyn, ale w gruncie rzeczy uczciwy. Dlatego miejsce 2.
3. Shadow Broker 1/2
Pierwsza część Shadow Broker DLC. Mieszkanie, pościg, budynek labolatorium, pojedynek z Widmem. Najlepsza muzuka w całej trylogii, mieszane elementy rozgrywki, ciekawa rozmowa z Liarą. I humor! "Czy jest tu jakaś broń? Shepard, to taksowka. Ma taksometr..." Cytat miesiąca. I jeszcze: "Truck. TRUCK!!!! You're enjoying this!"
A Wasze typy?
#2
Posté 03 juillet 2012 - 11:13
Nr 1. Baza Zbieraczy (jest ona rozbita na kilka części, ale traktuję ją jako jedną całość, odkąd skorzystamy z przekaźnika Omega 4 do samego końca)
Dla mnie niesamowity klimat + kapitalna muzyka, chyba w żadną inna misję nie zaangażowałem się aż tak emocjonalnie.. Zaczynając od samego przekaźnika - 5 razy dobrze się musiałem zastanowić, czy aby na pewno ulepszyłem statek w każdą, nawet najmniejszą pierdołę, bo "może się przydać". W końcu podjęcie decyzji i jedziemy.. a raczej lecimy!
Generalnie misja cały czas trzyma w napięciu, ciągle coś się dzieje.. Oprócz tego musimy podejmować bardzo ważne decyzje na temat poszczególnych specjalistów i oficerów (i co najważniejsze, tutaj nie ma żadnego wybitnego podpowiadania graczowi kto to powinien być, aby wszyscy przeżyli i byli szczęśliwi, decyzje trzeba podjąć samemu i liczyć się z konsekwencjami). Na końcu jeszcze dostajemy finalną odpowiedź (dla mnie np. zaskakującą) na co byli Zbieraczom potrzebni ludzie (swoją drogą Ludzki Żniwiarz również zrobił na mnie wrażenie, jak tylko go zobaczyłem to natychmiast chciałem go rozwalić tak żeby ślad po nim zaginął).. Potem kolejna arcyważna decyzja - rozpieprzyć bazę w pizdu czy jednak zostawić nienaruszoną. Wszystko uwieńczone filmikiem z uciekającą Normandią i patetyczną muzyka w tle.
Dla mnie bomba! Żałuję, że ME3 nie doczekał się takiej końcówki
EDIT:
Długo się zastanawiałem jak zebrać resztę, więc stwierdziłem, że oprócz tej którą wymieniłem (czyli mojego zdecydowanego faworyta) dopiszę po prostu jeszcze po dwie ulubione z każdej części.
A więc ME1:
Virmir - powody praktycznie te same króre wymienił kolega umbra04. No i kultowe już "hold the line!"
Zdemaskuj Sarena - również powody te same, tym razem które wymienił kolega Pomidorro. W szczególności spotkanie z Wrexem bezcenne.
ME2:
Statek Zbieraczy - misja również trzymająca w napięciu. Najpierw lądowanie na Statku i totalna cisza, jakby nikogo nie było. Oczywistym było, że to tylko kwestia czasu zanim coś się stanie. Pozanie prawdziwej natury Zbieraczy dla mnie bardzo zaskakujące. Ostatecznie jeszcze scena w której widzimy główną komnatę i miliony kapsuł na ścianach.. robi wrażenie. Na dodatek jest to pierwsza misja w której poznajemy w pełni przydatność EDI.
Wrak Żniwiarza - moim zdaniem twórcom jak najbardziej udało się oddać klimat, jaki mógł towarzyszyć przy wędrówce wewnątrz martwego Żniwiarza, można powiedzieć, że momentami miałem ciary po plerach. No i pierwsze spotkanie z Legionem. Kolejny, zaskakujący zwrot akcji, czyli geth który raz - odzywa się w naszym języku, dwa - pomaga nam.
ME3:
tutaj miałem ciężej, nie ze względu na to, że misje były jakieś słabsze, po prostu właściwie wszystkie były dobre i trzymały poziom, ale żadna nie wgniotła mnie w fotel jak w przypadku poprzenich wymienionych
Palaven - spotkanie z naszym ulubieńcem, Garrusem, pierwszy rzut okiem na to wygląd ojczyzny Turian równierz robi wrażenie.. Jest to pierwszy raz, kiedy mamy okazję w taki sposób zobaczyć co się dzieje z planetą na której Żniwiarze dokonują eksterminacji. Oprócz tego mamy możliwość pojąć, że Ziemia nie jest jedynym miejscem w tak opłakanym stanie.
Tuchanka - w szczególności tajemnicze podziemia i antyczne miasto, które udowadnia, że Kroganie wcale nie byli taką głupią rasą, jak ją przedstawiali Salarianie. Walka Karlos ze Żniwiarzem. Ostateczne (w moim przypadku) wyleczenie Krogan z geno****ium - miałem uczucie, że robię coś naprawdę dobrego i ważnego. No i tekst o nadawaniu imion miażdżypaszczy przez Krogan - również bezcenne.
Modifié par zelaznoreki, 04 juillet 2012 - 12:03 .
#3
Posté 04 juillet 2012 - 07:08
Poza tym, mógłbym powiedzieć że każda misja na Cytadeli, Illium lub Omedze była świetna, chociaż raczej ma to związek z moją fascynacją architekturą i otoczeniem wykreowanym przez twórców, niż samą mechaniką bądź fabułą gry.
#4
Posté 04 juillet 2012 - 11:39
Oprócz tego musimy podejmować bardzo ważne decyzje na temat poszczególnych specjalistów i oficerów (i co najważniejsze, tutaj nie ma żadnego wybitnego podpowiadania graczowi kto to powinien być, aby wszyscy przeżyli i byli szczęśliwi, decyzje trzeba podjąć samemu i liczyć się z konsekwencjami)
Dobry żart, chyba tylko małpa z niedorozwojem nie zajarzyłaby, że jako dowódcę oddziału powinno się wysłać kogoś z doświadczeniem (a jak ktoś słuchał opowieści takiego Garrusa to momentalnie się zorientuje), do szybu kogoś, kto jest świetnym technikiem (a na takich w ME się kreuje quarian i gethów), a do biotyki kogoś z naturalnymi dyspozycjami (asari). Ponadto przy właściwych osobach figurują dłuższe opisy, co dla mnie jest już wystarczającą podpowiedzią...
#5
Posté 04 juillet 2012 - 11:50
A tak ogólnie to LoTSB jest całkiem fajne, całe. Misja lojalnościowa Thane'a mi się podobała, w sumie wszystkie misje główne w ME1. W pozostałych grach z serii (oprócz tego Thane'a) w ogóle nie czułem "magii", grało się, bo się grało.
#6
Posté 04 juillet 2012 - 11:57
#7
Posté 04 juillet 2012 - 12:00
1. Virmir
2. Priorytet: Tuchanka
3. Priorytet: Rannoch
4. Shadow Broker
#8
Posté 04 juillet 2012 - 12:03
#9
Posté 04 juillet 2012 - 12:13
bez przesady.. np. taki Zaeed jako oficer na pierwszy rzut oka też byłby konkretny (w końcu jeden z założycieli Blue Suns), a potem się okazuje, że jednak nie. Co do technika, to tam, z tego co pamiętam, bardziej było mówione, że trzeba kogoś, kto zna się na infiltracji i technice, nie koniecznie samej technice. Dlatego np. za pierwszym razem do szybu wybrałem Thane'a, a nie Tali. Poza tym Jacob nawet mówi, że praktycznie jest to misja samobójcza, więc wybranie Legiona czy Tali wcale nie było dla mnie od początku takie oczywiste, gdyż wolałem nie ryzykować ich śmierci.
Jeżeli Tobie udało się już za pierwszym razem przejść całą ostatnią misję za jednym zamachem, bez śmierci ani jednego członka drużyny i nie korzystając z żadnych podpowiedzi na internecie, to gratuluję. Mi się nie udało.
EDIT:
@down
zgadzam się, jednak np. problem się zaczynał głównie w końcówce. Kiedy musiałeś zdecydować kogo wysłać z uratowaną załogą (o ile udało się ich uratować) lub czy wogóle nikogo nie wysyłać, oraz kogo brać ze sobą na ostateczną misję. Np. jeżeli takiego "słabiaka" Mordina nie wysłałeś ani z załogą, ani nie wziąłeś na ostateczną bitwę, to ostatecznie ginie przed ewakuacją. Nieważe czy wszyscy będą lojalni czy nie.
EDIT2:
@down
bo jak już napisałem wcześniej, nie miałem gwarancji że przeżyją nawet jakbym ich wysłał, w takim wypadku wolałem już posłać Thane, który wydawał mi się specem od infiltracji (cokolwiek by tam nie pisało w jego okienku, wydawało się to logiczne, skoro był tak doskonałym zabójcą)
@down x2
jeżeli to co szturmuje Baze Zbieraczy to nie jest twoim zdaniem mała grupa, to ja nie wiem jak to nazwać..
thank u captain obvious! ale jak chcesz sobie wziąć jakiegoś tanka (np. Grunta, a drugiego tanka wysłałeś z załogą) ze sobą na ostatnią misję to wtedy już wcale nie jest to takie oczywiste.. Dopóki nie wiesz, że musisz koniecznie zostawić tam tanków (a nie dowiesz się tego dopóki nie doświadczysz tego na własnej skórze lub póki nie przeczytasz np. w necie), żeby cała reszta przeżyła przy drzwiach, to łatwo wybrać tych "niewłaściwych", zwłaszcza jeżeli się człowiek sugeruje własnymi upodobaniami co do wyboru towarzyszy.
Modifié par zelaznoreki, 04 juillet 2012 - 01:09 .
#10
Posté 04 juillet 2012 - 12:31
To jak problem zaczynał się głównie w końcówce to dlaczego obawiałeś się o Legiona/Tali? Mordin jako lekarz zawsze był przeze mnie wysyłany z tymi upośledzonymi chorymi. Bo w sumie to lekarz.
Modifié par BlindObserver, 04 juillet 2012 - 12:46 .
#11
Posté 04 juillet 2012 - 12:58
Zaeed jako oficer na pierwszy rzut oka też byłby konkretny (w końcu jeden z założycieli Blue Suns), a potem się okazuje, że jednak nie
W jego aktach wprost pisze, że lubi walkę samotnie lub w małych grupach, więc na dowódcę się nie nadaje.
Np. jeżeli takiego "słabiaka" Mordina nie wysłałeś ani z załogą, ani nie wziąłeś na ostateczną bitwę, to ostatecznie ginie przed ewakuacją. Nieważe czy wszyscy będą lojalni czy nie.
Brednie, zostawisz przy drzwiach tanków, czyli Grunta, Garrusa i Zaeeda (wystarczy Grunt + inny tank, bo sam kroganin robi za dwóch), to wszyscy przeżyją bez problemów.
#12
Posté 04 juillet 2012 - 03:41
Misją, która zrobiła na mnie mocne wrażenie, była opuszczona kopalnia w ME1. Tam gdzie schodzimy pod ziemię, a tam cała ekipa górnicza zamieniona w zombie. Jak mi wyleźli prawie spod ziemi to aż podskoczyłem. Niby drobny epizodzik, ale trzymał niezły klimat. ten lekko horrorowaty (jak bardzo widoczny w Nadziei Zhu!), którego w ME2 i ME3 już brakowało.
#13
Posté 04 juillet 2012 - 04:31
#14
Posté 04 juillet 2012 - 04:45
2. Misja Samary
3. Misja Thane'a
#15
Posté 04 juillet 2012 - 04:53
ME1: niestety nie pamiętam misji, grałem dawno, teraz gra nie działa
ME2:
Akta Archanioł - tak jak było wspominane ciekawy klimat Omegi, dodatkowo zaskoczyło mnie za pierwszym razem, że to był Garrus, no i też trochę bałem się czy nie zginął, bo wyglądało to groźnie. No i świetny tekst na misji, gdy Garus pyta jak wygląda z blizną, a Shepard na to coś w rodzaju, że i tak zawsze miał szpetną gębę
Ostatnia misja: Świetna, wielopoziomowa, dużo decyzji od których zależy przeżycie ekipy. Na dodatek moment podejścia do bazy był świetny, no i w tle mój ulubiony utwór z trylogii.
ME3:
Tuchanka. Nigdy bym nie podejrzewał, że Kroganie mogli mieć taką wspaniałą cywilizację i że nie są tylko tępymi osiłkami. Do tego walka Kalrosa z reaperem i niestety smutny koniec Mordina. Też dobra ścieżka dźwiękowa
Citadel II- atak cerberusa
Szybka akcja, zwroty akcji no i piękne wejście i niestety zejście Thane'a. Do tego pościg powietrznymi pojazdami, który mi przypomniał scenę z Ataku Klonów. Szkoda tylko, że nie wyjaśnili dokładnie powodu zdrady Udiny.
#16
Posté 04 juillet 2012 - 05:02
Szkoda tylko, że nie wyjaśnili dokładnie powodu zdrady Udiny
W kodeksie (albo gdzieś indziej, nie pamiętam) jest wyjaśnione, że Udina był wnerwiony, że Rada nic nie robi w sprawie ataku Żniwiarzy na Ziemię, więc postanowił wziąć sprawy w swoje ręce.
#17
Posté 04 juillet 2012 - 09:37
Czyli poprostu Udina był wrednym su******em, można by pomyśleć że BW specjalnie go tak wykreowało.Nero Narmeril wrote...
Szkoda tylko, że nie wyjaśnili dokładnie powodu zdrady Udiny
W kodeksie (albo gdzieś indziej, nie pamiętam) jest wyjaśnione, że Udina był wnerwiony, że Rada nic nie robi w sprawie ataku Żniwiarzy na Ziemię, więc postanowił wziąć sprawy w swoje ręce.
Nie odbiegając od tematu:
ME1: Virmir (chyba wszyscy lubią to miejsce
Nawet mi sie podaobała wspinaczka po Cytadeli żeby sie dostać do głównej jednostki kontorlnej
ME2: Baza Zbieraczy (dobra muza podczas walki spraia że można polubić miejsce
Shadow Broker DLC (niema co wyjaśniać bo dla mnie poprostu dobre jest)
ME3: No tu to bym sie rozpisał na cholera wie ile bo cała gra mi sie poprostu podoba...no odejme od tego zakończenie (wiadomo dlaczego=])
Modifié par Daelin, 04 juillet 2012 - 09:37 .
#18
Posté 05 juillet 2012 - 10:34
2Baza zbieraczy zawsze mam ciarki na tej misji głównie ze względu na muzykę
3Tuchanka, Rannoch i Palaven(bo lubię turian)
#19
Posté 05 juillet 2012 - 04:48
2. Virmir - z powodów które opisał powyżej umbra04 - jakkolwiek nadal nie wiem, o jakim tajnym przejściu pisze
3. misja na "zneutralizowanym" przez turian statku Zbieraczy - zwłaszcza za katastroficzny klimat wnętrz, pomiędzy czymś podobnym do Nostromo, a wystawą katafalków.
#20
Posté 06 juillet 2012 - 07:00
Właśnie - zapomnialem o "lower regions" w LotSB;) To też był dobry tekst!
Virmir - tajne przejście:
Czy ekspolrując bazę Sarena spotkaliście w celach Slarian? Od razu mówię, że są dwa zestawy cel. W jednej jest Salarianin, którego jak wypuścicie, to Was zaatakuje. W drugim - jeden, który jeszcze nie jest zindoktrynowany i po wypuszczeniu mówi, że spróbuje uciec przed eksplozją.
Otóż ten kompleks cel i front bazy (ten, gdzie są platformy z polami energetycznymi - jak wychodzi się z kanionów po rozwaleniu sond i nadajnika gethów) łaczy tunel. Do tunelu wejście od strony frontu kompleksu jest mocno po lewej, na poziomie gruntu pod tarasem na którym polują na nas gethy i kroganie). Miłego szukania!
#21
Posté 06 juillet 2012 - 12:36
#22
Posté 06 juillet 2012 - 02:10
ME1
1. Virmir
To już chyba klasyka sama w sobie, pokrzyżowanie planów Żniwiarzy, dodatkowo rozmowa z jednym z nich oraz pojedynek z Sarenem, poświęcenie towarzysza z drużyny i decyzja co do Wrexa.
2. Ostateczna bitwa
Głównie, to rozmowa z Vigilem, a potem to już walka z Sarenem (który dla mnie był bardzo fajnym bossem) i oglądanie epickiego zakończenia.
ME2
1. Powstrzymaj Zbieraczy - Finał
Od momentu przejścia przez Omega4 do samego końca, klimat, muzyka, podejmowanie odpowiednich decyzji, podział na dwie "jednostki uderzeniowe" - trochę przypominało to Virmire z ME1, gdzie odsyłaliśmy jednego z towarzyszy i mieliśmy jako taki kontakt z tą grupą.
2. Shadow Broker
Humorystyczne, wartka akcja, pościg autem, no i znowu muzyka, a przy okazji dostęp do statku Handlarza Cieni po zakończeniu, który daje możliwość zobaczenia różnych ciekawostek.
3. Arrival
Głównie muzyka, ale i podejście do tej misji, gdzie częściowo mamy możliwość "skradania się", sterowania robotem, no i oczywiście epicka końcówka
4. Poboczne towarzyszy:
a). Samara - Ardat-Yakshi
Misja w której nie oddaje się ani jednego strzału, a więc całkowicie inna od wszystkich pozostałych.
Nieco podobnie jak wyżej + możliwość zobaczenia Cytadeli od innej strony + przesłuchanie (dobry i zły glina
ME3
Wymienię dwa które są z niewielką przewagą nad innymi questami, bo ogólnie mam podobnie jak Daelin.
1. Priorytet: Tuchanka
Poznanie "prawdziwej" cywilizacji Krogan, Kalros vs. Żniwiarz, teksty Mordina i Wrexa podczas ucieczki przed miażdżypaszczą, oraz poświęcenie się doktorka skutkujące wyleczeniem krogan.
2. Rannoch: Eskadry myśliwskie gethów (aka Serwer gethów)
Głównie, to podłączenie się do konsensusu gethów i możliwość zobaczenia ich "świata", oraz spojrzenia na konflikt gethy vs quarianie z innej - prawdziwej - strony.
edit:
@down
Taaak, bardzo krótkie przesłuchanie i gdy grałem renegatem, to wydawało mi się, że będzie ono "nieco dłużej" trwać
Modifié par xsas7, 06 juillet 2012 - 08:46 .
#23
Posté 06 juillet 2012 - 05:15
tak! przesłuchanie było genialne.. zwłaszcza jak miało się wysokie punkty renegata i od razu na wejściu była czerwona opcja "Jestem Widmem, teraz zacznij gadać". A potem tylko skwitowanie sytuacji przez Thane - "To było chyba najkrótsze przesłuchanie w historii" czy jakoś tak xD
#24
Posté 06 juillet 2012 - 05:20
#25
Posté 06 juillet 2012 - 05:26
to było jakoś tak, że Shepard mówi "Jestem widmem, teraz zacznij gadać", on coś tam jeszcze się wypierał, ale jak Shep wystawił pistolet, pomachał mu przed nosem i powiedział coś w stylu, "chcesz się przekonać?" czy jakoś tak, to następna scena już była jak Shep i Thane wychodzą z pokoju przesłuchań.





Retour en haut






