Dlaczego punkty Bioware są tak drogie jak na nasze warunki? Kupuję Mass Effect 2, a za trzy większe DLC muszę zapłacić drugie tyle co za grę!
Drogie punkty Bioware!
Iniziato da
Guest_Thermalcake_*
, lug 11 2012 05:41
#1
Guest_Thermalcake_*
Inviato il 11 luglio 2012 - 05:41
Guest_Thermalcake_*
#2
Inviato il 11 luglio 2012 - 05:42
It' called commerce Bro;)
#3
Inviato il 11 luglio 2012 - 08:45
To się nazywa docelowa grupa odbiorców. Którymi nie jesteśmy. Prężna i silna gospodarka naszego wielkiego Imperium podobno też ma jakieś niewielkie znaczenie...
#4
Inviato il 11 luglio 2012 - 09:09
Lol, drogie? Wszysto zależy od punktu patrzenia. Dla kogoś kto kupuje 2-3 gry rocznie i to z re-edycji + jakieś freemium syf to na pewno drogo. Jednak dla kogoś kto wydaje rocznie na gry 600-800zł(np. ja) to jest jak kupienie raz w tygodniu double woppera w burger kingu... xD
#5
Inviato il 11 luglio 2012 - 09:55
@Gremigobles
"Drogie" to pojęcie względne, zależne od dochodu. Ale biorąc pod uwagę to ile punktów trzeba posiadać, by zakupić wszystkie DLC do ME2, to wychodzi nam wartość nowej kopii ME2 w dniu premiery, czy nawet kopia + pół drugiej. Więc tanie to to nie jest, biorąc pod uwagę, że za śmieszne dodatki łącznie zapłacę więcej niż za właściwy produkt.
"Drogie" to pojęcie względne, zależne od dochodu. Ale biorąc pod uwagę to ile punktów trzeba posiadać, by zakupić wszystkie DLC do ME2, to wychodzi nam wartość nowej kopii ME2 w dniu premiery, czy nawet kopia + pół drugiej. Więc tanie to to nie jest, biorąc pod uwagę, że za śmieszne dodatki łącznie zapłacę więcej niż za właściwy produkt.
#6
Inviato il 11 luglio 2012 - 10:23
@Gremigobles
Wydaję rocznie na gry ponad 2k zł i też uważam, że akurat punkty BW są straszliwie drogie. Wystarczy porównać do cen dodatków z innych gier.
Wydaję rocznie na gry ponad 2k zł i też uważam, że akurat punkty BW są straszliwie drogie. Wystarczy porównać do cen dodatków z innych gier.
#7
Inviato il 11 luglio 2012 - 10:27
Przesadzacie. Ja wydaję rocznie na gry od 200 do 400 zł, a na DLC ok. 0 zł i sądzę, że punkty BioWare są dosyć tanie 
Tak poważnie, to uważam obecne ceny DLC (a właściwie punktów) za o wiele za duże w porównaniu do ich zawartości, więc nie wspomagam finansowo takich akcji. Postawa "och, jak drogo, jakie zdzierstwo, ale i tak kupię" jest niepoważna, bo właściwie jak ma to przekonać producenta do zmiany podejścia? DLC nie chleb, da się bez nich przeżyć...
Tak poważnie, to uważam obecne ceny DLC (a właściwie punktów) za o wiele za duże w porównaniu do ich zawartości, więc nie wspomagam finansowo takich akcji. Postawa "och, jak drogo, jakie zdzierstwo, ale i tak kupię" jest niepoważna, bo właściwie jak ma to przekonać producenta do zmiany podejścia? DLC nie chleb, da się bez nich przeżyć...
Modificata da Kamil-The-Drwal, 11 luglio 2012 - 11:03 .
#8
Inviato il 11 luglio 2012 - 11:06
Prosta sprawa nie masz kasy nie kupuj...
#9
Inviato il 11 luglio 2012 - 11:12
Tu nie chodzi o to, czy ktoś ma pieniądze, czy nie. A o to, że ceny są za wysokie w porównaniu z tym, ile się otrzymuje. No, ale jak ktoś lubi przepłacać i wydawać kasę, to jego sprawa.
#10
Inviato il 11 luglio 2012 - 11:21
Hanar dobrze to wyjaśnił. Nie kupuję DLC dlatego, że mnie na nie nie stać, tylko dlatego, że nie będę płacił za dodatkowe 2 godziny gry (w najlepszym razie) albo zestaw ubrań równowartość 1/3 czy 1/4 ceny samej gry. Aż taki hojny nie jestem. Ale jak widać chętnych nie brak i biznes się kręci. Żadna sztuka mieć kasę i bez zastanowienia wyłożyć tyle, ile zażądają...
Modificata da Kamil-The-Drwal, 11 luglio 2012 - 11:25 .
#11
Guest_Thermalcake_*
Inviato il 11 luglio 2012 - 11:53
Guest_Thermalcake_*
Może trochę zbaczam z tematu, ale myślę, że jest powiązane. Na polskim Origin ceny też są "niezłe". I to nawet mimo faktu, że nie dostajesz żadnego pudełka czy innych pierdół do czytania w formie papierowej (mapa, instrukcja, etc). Nie wiem czy ustalanie sztywnych stawek, niemal 1:1 od tych z USA, to jest polityka narzucona od góry, ale chętnie bym się dowiedział.
#12
Inviato il 12 luglio 2012 - 12:27
Tak sądzę. W miarę rozsądne ceny gier w pudełkach to zasługa nieustępliwej postawy naszych rodzimych wydawców, ale od pewnego czasu kilka firm stara się przełamywać ten trend (jak EA czy Blizzard). Ceny wersji elektronicznych to już w ogóle jakaś kpina. Na szczęście jestem człowiekiem cierpliwym i nie dam z siebie zrobić dojnej krowy. Odczekam kilka miesięcy i kupię 3 razy taniej.
Modificata da Kamil-The-Drwal, 12 luglio 2012 - 12:28 .
#13
Inviato il 12 luglio 2012 - 04:28
Ok, może ceny są nieco vygórowane jak na nasze realia. Ale osobiście podchodzę do tego tak - mam kasę, to kupuję; nie mam, nie kupuję. I nie chodzi o to, że lubię vydavać kasę albo przepłacać. Po prostu jak chcę mieć jakieś DLC to jestem v stanie nieco tej kasy vydać i tyle (v końcu nie zarabiam tylko po to by opłacić rachunki). A i nie chce mi się rezygnovać z jakiegoś dodatku dla zasady "bo nie będę vspierać kiesy tych valonych zdziercóv", niczego by to nie zmieniło, poza tym, że nie miałabym czegoś co mnie interesuje.
Modificata da Valergia, 12 luglio 2012 - 05:59 .
#14
Inviato il 12 luglio 2012 - 08:41
Popatrzcie jak to się ładnie przekłada na multiplayerze, za ok 50 złotych (gram.pl) masz 800 pkt. BW, koszt pakietu widma to 160 pkt. czyli 1 pakiet widma to ok. 10 złotych - 1 gra na zlocie to 20 - 25 minut grania i 75 tysięcy kredytów czyli ponad 1 pakiet widma z tego wynika, iż jako członek elitarnego oddziału N7 zarabiamy coś koło 30 złotych na godzinę, no chyba że leserujemy na brązie 
Ale co jest sednem sprawy pięć pakietów widma (800 pkt.) kosztuje 300000 kredytów co daje jakieś cztery gry na złocie (po 75000), przy zgranej ekipie coś koło półtorej godziny grania. Czy warto wydawać 50 zlotych, żeby mieć coś o półtorej godziny wcześniej? Szczególnie jak to będzie chłam? Naturalnie, kto bogatemu zabroni....
Ale co jest sednem sprawy pięć pakietów widma (800 pkt.) kosztuje 300000 kredytów co daje jakieś cztery gry na złocie (po 75000), przy zgranej ekipie coś koło półtorej godziny grania. Czy warto wydawać 50 zlotych, żeby mieć coś o półtorej godziny wcześniej? Szczególnie jak to będzie chłam? Naturalnie, kto bogatemu zabroni....
Modificata da Nunatac, 12 luglio 2012 - 08:46 .
#15
Inviato il 12 luglio 2012 - 08:56
Odnośnie Origin i ogólnie dystrybucji cyfrowej - NIE może być dużo taniej niż w pudełku. Dlaczego? Gdyż ponieważ na rynkach takich jak USA czy Azja, gdzie już sprzedaż cyfrowa jest wyższa niż gier w pudełkach sklepy sprzedające gry by bankrutowały. Niewiele osób zdaje sobie sprawę np z tego, że taki Blizzard sprzedaje wersję cyfrową D3 czy SC2 drożej niż edycje pudełkowe, żeby Amazon i inne duże sieci go nie pozwały do sądu za nieuczciwą konkurencję. Co do cen na Origin - one i tak są dostosowane do polskiego rynku. Wystarczy połączyć się przez proxy amerykańskie i zobaczycie, że ceny nie są 1:1, bo wtedy ME3 chodziłoby za 200 zł. Tak chyba nie jest, prawda?
@Nunatac
Tylko problem jest jednak taki, że tych "zarobionych" 30 zł na nic nie da się przeznaczyć. Bo masz te punkty, które jednak nie mają żadnej wartości, nie da się tego komuś przelać (a więc i sprzedać), w sumie więc ludzie normalnie grający w multi nie zarabiają nic.
@Nunatac
Tylko problem jest jednak taki, że tych "zarobionych" 30 zł na nic nie da się przeznaczyć. Bo masz te punkty, które jednak nie mają żadnej wartości, nie da się tego komuś przelać (a więc i sprzedać), w sumie więc ludzie normalnie grający w multi nie zarabiają nic.
#16
Inviato il 12 luglio 2012 - 10:44
Blind: "Blizzard sprzedaje wersję cyfrową D3 czy SC2 drożej niż edycje pudełkowe, żeby Amazon i inne duże sieci go nie pozwały do sądu za nieuczciwą konkurencję"
Sądzę, że mówisz tutaj o dumpingu. I faktycznie, można by to uznać za nieuczciwą konkurencję, ale na jakiej podstawie? Sprzedając towary po niższej cenie np. w Polsce, gdzie popyt jest dużo mniejszy niż w takich Stanach, wcale nie zrobią konkurencji Amazonowi, z którego korzystają u nas nieliczni. Nie wiem też jak można określić wartość jednego egzemplarza gry i sprzedawać ją poniżej kosztów produkcji. To w końcu producent decyduje, ile jego gra powinna kosztować, zwłaszcza jeśli ma własny system sprzedaży (a EA ma). Przecież taki Amazon wcale nie musi pośredniczyć.
Modificata da Kamil-The-Drwal, 12 luglio 2012 - 10:45 .
#17
Inviato il 12 luglio 2012 - 11:01
Nie, ale zrobią problem wydawcy na Polskę. CDP przecież sobie z kapelusza swojej ceny nie bierze, ceny w Empiku nie są ustalane przez ich widzimisie. Sam przykład D3 jest ciekawy - gra, która jest powiedzmy bardzo dobra, ale mająca wiele błędów i niedoróbek, jest równocześnie grą, na którą jest niewyczerpalny popyt. Amazon nie musi pośredniczyć, ale on, gamestop i wallmart to największe potęgi - jeśli ktoś się od nich odetnie to jest w ciemnej dupie. Zauważ, że Valve mając najlepszy, najbardziej dopracowany i ogólnie super system Steam i tak sprzedaje gry w pudełkach, bo nadal kosi z tego ogromne siano. Producent musi liczyć się z tym, że jeśli da do sklepu grę za 60 dolców w pudełku, a sam będzie sprzedawał bez pudełka za 50 dolców to ma przesrane. Sklepy wycofają grę ze swojej oferty, bo w będzie to nieopłacalne, nie będzie schodziło. I tak w Polsce mamy jako tako te ceny (choć i tak za wysokie) - w strefie euro istnieje przecież przelicznik 1 euro - 1 dolar, z niewielkimi wyjątkami. Producent zawsze uzgadnia cenę z dużymi sieciami, deweloperzy niezależni negocjują ze Steamem itp. Jak dasz cenę powiedzmy 100 ojro za grę na Steam, to raz, że Valve tego nie zaakceptuje, a dwa, że nie będziesz w stanie opłacić im wymaganej sumy do wprowadzenia gry do systemu. Tak więc, producent wcale nie jest taki niezależny.





Torna su






