Aller au contenu

Photo

Propozycje do Mass Effect 4


  • Veuillez vous connecter pour répondre
297 réponses à ce sujet

#1
Ramir3zPL

Ramir3zPL
  • Members
  • 43 messages
Temat trochę pokrewny do tego o DLC. Jakie są Wasze propozycje odnośnie czwartej części naszej ulubionej space opery rpg? Mechanika, fabuła. postacie, przedział czasowy. Jazda całkowicie dowolna 

#2
alpiePL vel Dziejski

alpiePL vel Dziejski
  • Members
  • 153 messages
Ja bym chciał, żeby ME4 to był sequel, dziejący się kilkaset lat po ME3. Po drugie chciałbym, żeby to była gra MMO w stylu EvE, z możliwością kreowania swojej postaci oraz statku, ale raczej strategiczna z elementami RPG.

Modifié par alpiePL, 03 septembre 2012 - 09:24 .


#3
BlacksmithPL

BlacksmithPL
  • Members
  • 328 messages
Takie moje sugestie:
-Nowy bohater - Dajta już Shepardowi spokój;
-Brak wpływu savów z ME3 na zakończenie przyjęte w ME4 (znaczy się twórcy wybierają jedno i tego się trzymają) - gdyby chcieli dalej bawić się w import savów to twór ten byłby tak skomplikowany, że by pewnie zawalił się pod tym wszystkim;
-Dowolne tworzenie postaci - Już mógłbym przeżyć niemego bohatera, gdyby tylko można było sobie wybrać rasę i takie tam, tak jak w Dragon Age (ale skoro dali radę do każdej rasy i płci dograć dialogi w SWTOR to może by dali radę i w ME4);
-Osobiście nie mam nic przeciwko prowadzeniu gry w ME3, więc to mogło by zostać;
-Akcja żeby działa się góra dekade po wydarzeniach z ME3 - żeby realia były dość świeże. -Fabuła - Galaktyka w ruinie, wszyscy odbudowują swoje światy, a tu nagle jakieś cholerstwo z szafy wychodzi i trzeba sobie z nim dać rade! Oczywiście nikt inny nie chcę się tym zająć więc nam i naszej wesołej kompanii (bo co to za gra Bioware bez swojej wesołej kompanii? :P) zostaje uratowanie wszystkiego (tak trochę jak to było w ME1)
-Broń Boże żeby to tylko nie był MMO - Wystarczy, że już KOTORa przerobili na miernego MMO. Z resztą Bioware już pokazał, że
a) że nie umie robić dobrych MMO, więc niech robią to co umieją najlepiej;
B) z WoWem i tak nikt nie wygra (ale to już udowodniło wiele innych MMO, które WoW bez trudu zwyciężył, zeżarł i wysrał ich kości);

#4
ReduktorGowna

ReduktorGowna
  • Members
  • 138 messages

BlacksmithPL wrote...
że nie umie robić dobrych MMO, więc niech robią to co umieją najlepiej; 


W pełni się zgadzam, zawsze marzyłem o grze w pełni opartej na bugach.


Nieco abstrahując od ściśle części czwartej, to z niemałą przyjemnością zagrałbym w Masseffectowego, prostolinijnego FPSa, którego prostolinijność byłaby fabularnie uzasadniona osadzeniem w sztywnych ramach wydarzeń, które już zostały jakoś przedstawione lub zarysowane - np. podczas Wojny pierwszego kontaktu.

#5
DesioPL

DesioPL
  • Members
  • 2 087 messages
Broń boże ME4 jako MMORPG ! Bo WoW zje i tak ten tytuł tak samo jak resztę, i to mówię serio !

#6
alpiePL vel Dziejski

alpiePL vel Dziejski
  • Members
  • 153 messages
IMO przyszłość gier komputerowych, to właśnie gry MMO. Dlatego jestem przekonany, że ME4 będzie MMO. Nie bez powodu przy ME3 pojawił się tryb multi. A światowy ranking graczy w multi może posłużyć do określenia z jakiego poziomu będzie można wystartować w ME4. BW będzie musiało stawić czoła temu wyzwaniu. To, że trudno będzie dorównać WoW jest raczej oczywiste. Ponadto zwróćcie uwagę, że do gry MMO nie potrzeba żadnej fabuły, wystarczy już przebogaty świat ME, który już przecież istnieje. Trzeba tylko każdemu dać statek :)

Prócz możliwości stworzenia swojej postaci i zbudowania oraz rozbudowywania swojego statku z dostępnych modułów, chciałbym jeszcze móc zwerbować załogę złożonej z różnych ras (asari, krogan, drelli czy wolusów) załogi, która składałaby się z NPCów, ale z możliwością zwerbowania innych, początkujących graczy. Swobodne poruszanie się po galaktyce, z możliwością odwiedzenia miejsc znanych z Trylogii, i przede wszystkim prowadzenie statku i uczestniczenie w bitwach kosmicznych - to oczywistość :)

@BlacksmithPL
Zgadzam się, że sejwy z ME3 nie powinny mieć już zasadniczego wpływu na nową grę. Chciałbym tylko wiedzieć czy Shepard zginął czy nie, co się z nim stało i z resztą załogi.

#7
umbra04

umbra04
  • Members
  • 389 messages
ME4 MMO? Wątpię...

Dlaczego? TOR już sam ledwo zipie. Gdyby jeszcze EA miała władować wielka kasę (zrobienie dobrego MMO to przecież ogromne prace koncepcyjne, stworzenie świata pod interakcję graczy, zapewnienie linii fabularnych, mozliwości długoterminowego rozwoju postaci, etc. W ME mamy w zasadzie tylko świat - nawet nie przetestowano i nie zbalansowana postaci na tyle by dać PvP w multi, a co dopiero otwierać drogę dla MMO. O silniku, który uciągnąłby grafikę ME na dużych mapach MMO też na razie nie słyszałem. A przecież spadek jakości wizualnej to najprostsza droga do 'zgaszenia' entuzjazmu wokół ME MMO).

Trudno mi też sobie wyobrazić, że zaraz (nawet 10 lat...) po inwazji żniwiarzy COŚ wylezie z szafy i będzie znów stanowić zagrożneie dla całej galaktyki. Fabularnie cienkie i boleśnie prostackie. To trochę jakby po Władcy Pierścieni dokręcić 4 część pod hasłem - Nie spodziewaliście się KOLEJNEGO złego maga z północy - Ha ha!!! I znów zbieramy ekipę...

Albo fabuła ewentualnego ME4 działaby się przed finałem ME3 (co od razu podniesie głosy, że powinni to wydać w formie DLC, a juz napewno taniej niż ta cena, którą widzę na pudełku!), albo równolegle do niego.

Multi jest tu ciekawym punktem wyjścia. W serii SW była gra Republic Commando (czy jakoś tak). Akce black Ops, działania na tyłach wroga, symulator bitw kosmicznych (pilotaż Tridentów, Kodiaków, etc).

Możnaby zagrać w zbiór misji, których nie widzimy w ME3 - ewakuację miast na Ziemi, początek (pierwsze 14 dni) wojny między Gethami i Quarianami, obronę Palavenu (osłanianie ewakuacji, etc), dowodzenie oddziałem krogańskim na różnych frontach, ewakuację resztek sił Batarian...

Kampania złozona z kilku aktów z ME3 w tle. Tytuł: Homeworlds - jak seria komiksów opisujących podobne wydarzenia.

Skupiamy sie tylko na walce - bo co do wielkich decyzji sprawa jest już przesądzona - eliminujemy cerberusa, gethy, zindoktrynowanych, strzelamy do myśliwców i zniwiarzy. Sam FUN, gratka dla każdego kto lubi ten swiat i będzie wyczuwał 'smaczki' z głównej gry a i dla 'nowych' dobra strzelanka.

Raczej tak widzę ewentualna kontynuację gier w świecie ME.

#8
Nunatac

Nunatac
  • Members
  • 246 messages
W kwestii MMO to jeśli Bioware nie nauczy się że pracy przy grze MMO nie kończy się w dniu premiery (jak w przypadku TOR) to nie wróżę sukcesu, inna sprawa że sama koncepcja MMO w świecie ME mnie nie przekonuje - może dlatego, że szkoda mi życia na ciągłe granie.

Za to fajną fabularną grę można osadzić w historii galaktyki, wojny rachnii, rebelie kroganskie, wojna pierwszego kontaktu, wojny gangów na omedze, może jakiś zbiór misji widm: Chronicles of Spectres: In the name of Council (or not) :)

Nie widzę sensu tworzenia gry ulokowanej w przyszłości po ME3. Zakończenie (nad jakością nie dyskutuje) wyklucza spójne stworzenie jakiejkolwiek historii bez ograniczenia się do konkretnego wyboru rzeczywistości po me3.

#9
BlindObserver

BlindObserver
  • Members
  • 3 665 messages
@umbra04
No już nie przesadzaj, że nie ma silnika co by to uciągnął, skoro ME3 wygląda na PC słabo. Aion działa na CryEngine, a nie muszę chyba mówić, który z silników jest bardziej nowoczesny. Inna sprawa, że MMO tego typu to idiotyzm z nieco innego powodu - w ME3 strzelasz. W MMO ME będziesz tylko zaznaczał, a strzelało będzie się samo. Zresztą, MMO bez endgame to nie MMO, więc na 100% nie zrobią, bo nie potrafią tego samego zrobić w SWTOR.

@Nunatec
Typowy stereotyp z ciągłym graniem - prosty przykład: ME3 w multi nie jest MMO, a ludzie ciągle w to grają tracąc życie. Założę się, że dosłownie każdy, który tak tam w tym zamkniętym temacie o bugach multi narzekał ma więcej godzin w ME3 niż ja w jakimkolwiek MMO, w jakie grałem. Znam osoby, które mają po 700+ w ME2, które nie ma multi (!). Zresztą tutaj dochodzi inna rzecz - jak masz pracę/rodzinę/rodzinę i pracę to nie widzę czegoś takiego jak to ciągłe granie. Tutaj raczej widziałbym uczniów/bezrobotnych, którzy zamiast zająć się czymś pożytecznym walą w LPM.

#10
Pointer669

Pointer669
  • Members
  • 195 messages
Na pewno nie MMO to nie wypali, może i universum ma potencjał ale ja nie chciał bym żeby ME4 tak skończyło. Co do planów typu: max dekada po wydarzeniach z ME3 było by to trudne bez Sheparda, pamiętaj że on przeżył wiec znajdą go on dojdzie do siebie itp itd. Jeśli wybrałeś kontrole czy syntezę to już jak dla mnie to universum nie będzie takie fajne. Więc ja jestem jak najbardziej za tym żeby twórcy wymyślili coś ciekawego czy to z Shepardem czy bez niego. Osobiście wolał bym z Shepardem w roli głównej :P

#11
Hitokiri83

Hitokiri83
  • Members
  • 352 messages
Grając jakiś czas temu w TORa jakoś specjalnie nie zauważyłem żeby zjadał mi połowę czasu z życia a ostrzegano mnie że jak mnie wciągnie to nie odessam się od komputera i zaniedbam podstawowe obowiązki dorosłego faceta (rodzina/praca). Jakoś mnie nie wciągnęło.
Jak już przedmówcy wspomnieli MMO w świecie ME poszło prawdopodobnie do kosza po failu TORa i dobrze a jeśli już przy ME4 to według mnie nie usłyszymy o nim jeszcze długo i na pewno nie na tej generacji. Do czasu czwóreczki wyjdzie co najmniej kilka mniejszych spinoffów co by wydoić kasę z fanów i dopiero później jak Waltersowi zapali się żaróweczka pomyślą o większym projekcie.
Zresztą zastanawiam się jak Bioware rozwiąże sprawę 3 zakończeń. Jeśli na łatwiznę postanowią na kanoniczne zakończenie to mogą mnie cmoknąć. Po co tworzą 3 kolorki jeśli tylko jedno jest prawdziwe a reszta zostanie spuszczona do klopa, przewiduje kolejny ****storm
A jeśli chodzi o to w jakim czasie będą odbywały się wydarzenia to myślę że setki lat po "trójce" gdzie bohaterowie poprzednich części będą jedynie w podręcznikach historii

#12
Ramir3zPL

Ramir3zPL
  • Members
  • 43 messages
Osobiście nie lubię grać on-line. Moduł coop w ME3 był fajny, ale wkurzał fakt, że byliśmy zmuszeni do korzystania z niego, żeby mieć dobre zakończenie.
Moje preferencje:
-Powrót do mechaniki RPG z pierwszej części
-Trochę mroczniejsze realia
-Dobrych kilkadziesiąt lat po akcji trójki
-Import, żeby można było sobie powspominać dawne dzieje ( w końcu Shep zostaje legendą)
-Bitwy kosmiczne w których można brać czynny udział (skoro AC udało się zrealizować bitwy morskie to czemu ME3 ma być gorsze?)
-Bardziej rozbudowane opcje dialogowe, niż te w ME3
-Brak DLC pierwszego dnia
-Więcej kobiet wśród obcych (salariankę i krogankę już widzieliśmy, a asari to same kobiety, więc... helloł! Co z innymi rasami?)
-Dowolność w kwestii wyboru rasy postaci. Skoro Dragon Age to potrafił...

#13
Dager474

Dager474
  • Members
  • 30 messages
Ja uważam, że jak już mają zrobić ME4 to zrobią coś ala: "300 lat później" jak to bywa w wielu grach ostatnio. Magiczne "300 lat".
Wtedy może na przykład jeszcze żyć taka Liara, będzie miała dopiero 409 lat.
Oczywiście ja bym wolał odejść od koncepcji: "Rozpoczynasz grę jako komandor, który zasłynął już swoimi wyczynami na wojnie. Od razu masz załatwiony statek i załogę."

Ja bym preferował coś w stylu:
Jesteś Jan Kowalski/Katarzyna Kowalska, który/która mieszka na Terra (to co z niej zostało). Naoglądałeś/aś się widów o Shepardzie i jakim on/ona był/była bohaterem/ką. Pragniesz przeżyć przygody, takie jak on/ona, podróżując po całej galaktyce. Ażeby to zrobić trzeba:
a) Pomagać mieszkańcom miasta zdobywając uczciwie pieniądze na swój pierwszy statek. Również szukasz członków przyszłej załogi.
B) Kradniesz ile popadnie, łamiesz prawo, a nawet ostatecznie włamujesz się do jakiegoś zadokowanego statku i odlatujesz wraz z paroma najemnikami, których wynająłeś.
c) Zgłaszasz się na ochotnika do wojsk Przymierza i zostajesz zwykłym żołnierzykiem. Po odbyciu 3 misji, w których wykazałeś się niezwykłą odwagą i skutecznością, zostajesz mianowany kapitanem swojego oddziału, ponieważ twój poprzednik zginął w ogniu walki na ostatniej misji.

Co dalej to już od nas zależy. Możemy se spróbować zostać Widmem, jakimś najemnikiem, piratem lub jeśli poszliśmy drogą c): żołnierzem.

Oczywiście znając BioWare dostaniemy komandora Armstronga, który został wybrany jako kandydat na Widmo i będzie musiał powstrzymać atak zbuntowanego Widma-Salarianina, o chwytliwym imieniu Neras, który wraz z armią syntetyków zrobionych przez Yahgów (pierwsza lepsza rasa mi wpadła do głowy), lata sobie krążownikiem Nerewus, chcąc powrotu starożytnej rasy-maszyn o chwytliwej nazwie Destructors (Burzyciele), którzy co 50 000 000 lat przybywają do naszej galaktyki z innej, sąsiedniej galaktyki, żebyśmy przypadkiem nie stworzyli hiper-SI, które będzie pleniło rasy organiczne co 50 000 lat, żeby nie stworzyły SI, bo to doprowadzi do chaosu.
Ostatecznie Armstrong pokona siły Burzycieli, mogąc wybrać kolor wybuchu, który ich wszystkich zniszczy :)

Modifié par Dager474, 07 septembre 2012 - 04:23 .


#14
Guest_Grey1_*

Guest_Grey1_*
  • Guests
Nie wyobrażam sobie gry z historią osadzoną po wydarzeniach z ME3. Ilość dziwnych rozwiązań, a co za tym idzie konsekwencji dla życia różnych stworzeń w tym uniwersum spowodowałaby, że zrobienie czegoś domyślnego z tym światem (bo przecież kto chciałby grać w grę, gdzie pomimo tego, że wybrał zniszczenie żniwiarzy wszyscy są połączeni w jakieś nowe DNA...) byłoby mocno bez sensu. Te decyzje z trójki automatycznie przestałyby mieć sens. Więc albo coś sprzed pojawienia się Szeparda, albo no właśnie sama nie wiem co, bo wszystko "po" musi jakoś nawiązać do tego co stało się po inwazji żniwiarzy. A rozwiązania były tak skrajnie różne, że nie potrafię sobie wyobrazić logicznej domyślności w dalszych przygodach w tym świecie.

#15
ReduktorGowna

ReduktorGowna
  • Members
  • 138 messages

-Brak DLC pierwszego dnia


Gdy proces produkcyjny gry dobiegnie końca, to zanim ta gra znajdzie się w sprzedaży mija zawsze minimum 3 miesiące ze względu na 'robotę papierkową' i wprowadzanie gry do sprzedaży. W przypadku DLC może zostać ono opublikowane juz w dniu ukończenia prac nad nim, więc można założyć, że "Z prochów" nie pojawiło się pierwszego dnia, a kilka miesięcy po stworzeniu ME3.
Poza tym na DLCki, nawet takie "pierwszego dnia" jest wbrew pozorom wysoki popyt.



Ramir3zPL wrote...

 a asari to same kobiety


Gdybyś czytał dialogi z Liarą zamiast gapić się na cycki, to zanotowałbyś, że u Asari nie występuje podział na płcie, a tym samym nie ma wśród nich ani jednej kobiety. 

Modifié par ReduktorGowna, 07 septembre 2012 - 05:01 .


#16
drakon 760

drakon 760
  • Members
  • 1 867 messages
Grey - BioWare nie ma wyboru jak chce zrobić historię po inwazji Żniwiarzy to musi wybrać jako kanon jedno z zakończeń

#17
Dager474

Dager474
  • Members
  • 30 messages
@Grey1
W tych czasach wszystko jest możliwe. Nawet kontynuowanie niemożliwej do kontynuowania historii. Mamy kilka znanych przykładów jak kontynuacja Gothica 3 lub Diablo II.
Ale racja: To byłoby bardzo nietaktowne ze strony BioWare, gdyby postanowili kontynuować świat po ME3 - za dużo zmiennych do uwzględnienia, gdyby się dało save z ME3 do ME4.

#18
Guest_nabuhodonozor_*

Guest_nabuhodonozor_*
  • Guests
Nietaktowne to mało powiedziane. Już teraz sejwy mają mierny wpływ na to co się działo. Narzucenie jednego rozwiązania i konsekwencji, które każdy miał po swojemu było by już przesadą - nawet jak na Bio. Jeśli już to tylko wydarzenia przed tymi z ME tylko jest pytanie jaki by to miało sens?! Wojna pierwszego kontaktu? Czy jeszcze wcześniej - może rebelie krogańskie, wojna z raknii albo poprzednie żniwa z proteanami? Albo od razu z "grubej rury" powstanie pierwszego żniwiarza! Gra miała bardzo duży potencjał i odpowiednio prowadzona dostarczyła by duuużo rozrywki - pominięto sporo kwestii dość ciekawych na całe DLC co ME1, 2 i 3 (choć do 3 może coś jeszcze sklecą) ale wstecz nie pojadą.
Dając możliwość wyboru zakończenia odcina się w tym przypadku całkowicie kontynuacje - MZ.

#19
Shepardowicz

Shepardowicz
  • Members
  • 4 messages
Mass Effect 4 to mógłby być prequel np od wydarzen od narodzin Shepharda do czasu az został Komandorem. Walczylibysmy z zupełnie innym przeciwnikiem i poznalibyśmy nowych przyjaciół, bylibyśmy częścią załogi Normandii pod dowództwem kapitana Andersona itp.

Modifié par Shepardowicz, 07 septembre 2012 - 07:35 .


#20
Guest_Grey1_*

Guest_Grey1_*
  • Guests
Tylko co za przyjemność grać w prequel, kiedy wiadomo już, że nadejdzie Szepard i Żniwiarze i wiadomo co się stanie ( w zależności od wyboru koloru na koniec ME3 ;/) Dla mnie to takie jakieś nierozwojowe, niby fajnie gra się w gry historyczne np.planszówki, ale w przypadku rpg sf to trochę dziwnie cieszyć się działaniami w świecie, gdzie wiemy co to wszystko czeka. Niewiadoma przyszłości to taka podstawa do ciekawej przygody.

#21
Shepardowicz

Shepardowicz
  • Members
  • 4 messages
Tzn ja chciałbym poznać losy Shepharda przed Mass Effect 1, bo zapewne na wielu misjach był i ciekawe miał życie gdy był członkiem załogi na Normandi. Dla mnie to jedyne sensowne rozwiazanie, bo skoro bioware od poczatku zakladało, ze Mass Effect to tryologia, to teraz nie mogą od tak wyskoczyc ze czwórką, chociaz ta rozmowa dziecka na końcu Mass Effect 3 gdzie chce on posłuchac jeszcze jednej opowiesci o Shephardzie - dla mnie to dobra furtka do stworzenia nowej części. Sterowalibyśmy tym młodzieńcem, który byłby zapatrzony w czyny Shepharda i chciałby być taki jak on.

#22
Guest_Grey1_*

Guest_Grey1_*
  • Guests
Nie przemawia to do mnie. Dla mnie historia Szeparda zakończyła się definitywnie, po prostu co za dużo to nie zdrowo. Niespecjalnie interesuje mnie "od przedszkola do Opola" z komandorem w roli głównej. Fajna jest ta tajemnica i niedopowiedzenie, kiedy widzimy go, gdy gapi się w przestrzeń na Normandii w 1. A co do dziecka, to chyba był chłopiec więc raczej nie może być bohaterem następnej części, bo przecież Bio robi rpg z możliwością grania kobietą i mam nadzieję, że to się nigdy nie zmieni ;p

#23
Guest_nabuhodonozor_*

Guest_nabuhodonozor_*
  • Guests
Przed ME1 wybiera się pochodzenie więc już jako Sheep nie mamy dowolności w wyborach przed ME. Od narodzin do zostania komandorem to za długo - chyba, żeby to przyśpieszyć jak w FallOucie 3 ale po jaką cholerę granie Shepem w pieluchach i niszczenie zabawek ;)
Na pewno miał/a ciekawe misje bo w końcu jest to N7 nie za handel paliwem z promów i fajkami. Tylko mamy tu krótki odstęp czasu gdzie wiemy co się wydarzy za kilka lat więc nie ma to zbytnio sensu. Jak już to sporo wcześniej - jak już.

#24
TakuBlade

TakuBlade
  • Members
  • 55 messages
ME4... Osobiście chciałbym zobaczyć to jako Prequel tzn. Wojnę Pierwszego kontaktu. Nawet pomimo tego że widziałem to już w komiksie to i tak bym grał.
Kolejna opcja to też czasy przed ME ale dużo wcześniej. Kiedy? A tak na przykład Czasy Wojen Raknii. Osobiście pograł bym salarianinem / kroganinem / turianinem czy innym kosmoludkiem.

#25
Ramir3zPL

Ramir3zPL
  • Members
  • 43 messages
TakuBlade
Taki koncept odpada, bo już ukazali WPK jak sam słusznie zauważyłeś w komiksie. Nie sądzę, żeby się chcieli bawić w prequel