Aller au contenu

Photo

Propozycje do Mass Effect 4


  • Veuillez vous connecter pour répondre
297 réponses à ce sujet

#76
drakon 760

drakon 760
  • Members
  • 1 867 messages
@Blind
Ja tylko napisałem, że Batman nie jest grą RPG, a Ty stwierdziłeś, że jest nią bardziej niż ME3.
Widocznie trudno skoro wyjechałeś wcześniej z argumentami, że kupię grę choć uważam, że fabuła jest słaba. Dlatego o tym wspomniałem. Nie znasz mnie więc skąd możesz wiedzieć, że moja deklaracje nie jest prawdziwa. Możesz tylko założyć. Ja tu na forum nigdy nie napisałem, że czegoś nie zrobię, a potem to zrobiłem, ale każdy sądzi według siebie.

Z licencją chodziło mi to, że jest już na dany towar pewien target. Tak było z SW, a ta marka ma wielu fanów. Dlatego cofnięcie czasu w tym uniwersum nie jest problematyczne, bo jest wiele zdarzeń, które można by ciekawie opowiedzieć i zawsze będzie opcja gry człowiekiem. W przypadku ME tak nie jest.

#77
BlindObserver

BlindObserver
  • Members
  • 3 665 messages
Poszukać postów? Czy sobie to darujemy?
Co do Batmana - przeczytaj to jeszcze raz, wolno. Porównałem możliwe prequele, na co stwierdziłeś, że Batman nie jest grą RPG (w domyśle moim, że nie można go w ten sposób porównać do ME, co jest śmieszne). No to się Ciebie spytałem dlaczego - otrzymałem "satysfakcjonującą odpowiedź" - "Sensownego wytłumaczenia nie ma.(!!!!!!! - edit mój) Nie zmienia to jednak faktu, że ME3 startuje w kategorii na najlepsze RPG 2012. Z tego co wiem to Batman startuje w innej kategorii." Cool story. Jakoś tak "sensownego wytłumaczenia nie ma" średnio pasuje do Twojej kategorycznej wypowiedzi.
Mother of God - no jak jest więcej fanów SW to trudniej zrobić grę, która będzie potrafiła ich zadowolić. Zresztą fani SW o wiele bardziej są przywiązani do (logicznie poukładanego) świata, niż fani ME, do swojego (mniej logicznie poukładanego). W ogóle znowu zniszczyłeś mnie swoją tezą. Cofnięcie czasu w uniwersum kochanym przez miliony (SW) jest mniej problematyczne od cofnięcia czasu w uniwersum kochanym przez miliony (ME). Dzięki, teraz mam wytłumaczenie, dlaczego ME nie może mieć prequela :D

#78
drakon 760

drakon 760
  • Members
  • 1 867 messages
Poszukaj i poproszę do link do tych postów. W którym mówiłem, że czegoś nie zrobię, a następnie to zrobiłem.

Bo pytałeś o sensowne wytłumaczenia pisząc wcześniej, że w Batmanie jest to samo co w ME, a skoro tak jest to stwierdziłem, że sensownego wytłumaczenia nie ma. Dlaczego Batman nie jest grą RPG. Chyba jest to logiczne.

Nie musi zadowolić wszystkich tylko część, a im więcej fanów tym większa szansa, że część z nich uda się zadowolić.

Nie mówię, że nie może mieć preqela tylko, że wiązało by się to z wieloma problemami, a w poście wyżej wytłumaczyłem dlaczego.

#79
alpiePL vel Dziejski

alpiePL vel Dziejski
  • Members
  • 153 messages
Ta dyskusja jest ciekawa, ale zupełnie nie na temat. Można ją kontynuować gdzie indziej.

#80
BlindObserver

BlindObserver
  • Members
  • 3 665 messages
Nie, przypomina mi się rozmowa ze Skodrem, Może to jakieś fatum dotyczące tego awatara. No więc czytamy od tej pory ze zrozumieniem -
1."Blind Batman AC to nie jest gra RPG."
2.w skrócie cały długi post, o braku różnic między Batmanem a ME
3."Sensownego wytłumaczenia nie ma."
Nadal czekam na Twój argument dotyczący tego, że ME jest bardziej erpegowe od Batmana.
"Nie musi zadowolić wszystkich tylko część, a im więcej fanów tym większa szansa, że część z nich uda się zadowolić." - srsly? Nigdy bym się tego nie domyślił... Z tym, że zakładasz, że ME4 po ME3 będzie sensowne, ale już debilizmu tej waszej g... walki o better ending nie przywołujesz w tym kontekście.
"Nie mówię, że nie może mieć preqela tylko, że wiązało by się to z wieloma problemami, a w poście wyżej wytłumaczyłem dlaczego." - największym problemem jest różnorodność zakończeń ME3. Jeśli teraz wyskakujesz, że BW może wybrać sobie kanon, a wcześniej wojowałeś o to, żeby nie było RGB, tylko coś innego, to jesteś cholernym hipokrytą. Co więcej - masz 26 lat (zapamiętaj!) na zrobienie gry w uniwersum, gdzie grasz człowiekiem i znasz już obcych. No kurna, jak nie wystarczy tyle czasu na grę to ja nie wiem, jakich Ty gier oczekujesz. Lore można uzupełniać, jak w SW. Tak samo w ME było z gry na grę uzupełniane. Gdzie widzisz problem? Prequel nie wymaga wyboru kanonu, nie wymaga zlania społeczności i ich wyborów. Tak trudno to ogarnąć? Sequel natomiast wymaga, bo tak BW stworzyło zakończenie. Nikt nie robi gier po czymś, co ma podobne. Dlaczego myślisz, że BW ma być oryginalne akurat w tym aspekcie?

#81
Yomin Clars

Yomin Clars
  • Members
  • 1 259 messages

alpiePL wrote...

Ta dyskusja jest ciekawa, ale zupełnie nie na temat. Można ją kontynuować gdzie indziej.

Dobrze mówi!
Proszę skończyć z tym offtopiciem. 

#82
drakon 760

drakon 760
  • Members
  • 1 867 messages
Blind sam tego Batmana wrzuciłeś do dyskusji. Kilka osób mi polecało tą grę, ale nikt mi nie powiedział, że jest tak samo albo nawet bardziej grą RPG niż ME3. Dlatego trochę się zdziwiłem, że tak uważasz. Najlepiej niech ktoś inny się wypowie co grał w obie gry czy podziela Twoje zdanie co do Batmana.

Walka miała sens. W końcu BioWare poprawiło kilka błędów i retconowało samo siebie. To sukces choć umiarkowany. Większość osób na początku zamieszania z zakończeniem uważało, że BioWare nic w tej sprawie nie zrobi.

Oczywiście na początku chciałem by było więcej zakończeń, ale najbardziej zależało mi na tym by BioWare załatało wszystkie dziury logiczne w związku z zakończeniem. BioWare do dziś tego nie zrobiło. Z resztą do dziś podoba mi się pierwotna koncepcja, która dawała tylko 2 zakończenia, a w zasadzie jedno, bo gry jako Żniwiarz sobie nie wyobrażam.

Można zrobić tą grę w czasie tych 26 lat, ale taka historia musiałby mieć mniejszy rozmach niż ME3.

Wiem, że preqel nie wymaga kanonu, ale mimo wszystko wątpię by BioWare się na niego zdecydowało.

Nie powiedziałbym, że narzucenie kanonu byłoby oryginalne. W każdym razie preqel nie nosił by nazwy ME4. Szkoda, że można dodać do tematu ankiety. Jestem ciekawy czy więcej głosów byłoby za preqelem czy seqelem.

#83
Guest_Grey1_*

Guest_Grey1_*
  • Guests
drakon 760, trochę zgłębiłam temat (ale tylko trochę ;)) i poczytałam różnorakie fora i komentarze graczy w różnych miejscach w sieci. Większość ludzi pisze, że widzi jednak sequel pomimo wymaganej w tej sytuacji kanoniczności. Głosy o prequelu umiejscawiają akcję najczęściej w wojnach z raknii oraz w czasie bezpośrednio przed wydarzeniami z trylogii i najczęściej wyrażają chęć grania po stronie Sarena, czy w ogóle nie po "jasnej stronie mocy".

#84
umbra04

umbra04
  • Members
  • 389 messages
Kto czytał książki ze świata SW dziejące się PO Powrocie Jedi?

Miałem taką okazję - otóż na Galaktykę napadają nowi (organiczono-fanatyczni) obcy. Kicha, marazm, sieczka i odgrzewany kotlet...

Seria Jedi Knight - ciekawa ale miałka. Miała fabułę bez rozmachu, bardzo mocno zakorzenioną w głównym trzonie fabuły SW, a co za tym idzie - pozostała miałka. Już Jedi Academy miało więcej 'jaj', choć odwoływało się do zamierzchłej przeszłości Galaktyki.

W SW, jak pisałem wyżej, płodne okazało się cofnięcie się do czasów Wojny Klonów (czyli konfliktu zupełnie nowego, stanowiącego preludium do części IV--VI, a w tych częściach prawie zupełnie pominiętego) albo jeszcze dawniej - do czasów Starej Republiki (ten sam świat i 'mechanika' ale zupełnie nowa fabuła - perspektywa czasowa usunęła determinizm).

---

Wracając do świata ME (podkreslam świata, nie trylogii!) - potencjał jest ogromny. Nawet jeśli chcemy wciąż tłuc się ze żniwiarzami, to wiemy przecież, że Suweren próbował otworzyć przekaźnik cytadeli już dobre dwieście lat wcześniej (?). Działał przez agentów, podejmował próby indoktrynacji Turian (komiks o TIMie) itd, itp. Już sam ten okres daje szereg możliwości dla rozwoju ciekawej fabuły.

Co do gry człowiekiem - w ciągu minuty jestem w stanie wymyślić 5 sposobów na to, żeby ludzie w czasach przed odkryciem przkaźników w pojedynczych sztukach znaleźli się na Cytadeli:
1. Jako trofeum dla Handlarza Cieni (podobnie jak Yahg) - sprytna małpa - najpierw agent, potem zdrajca, na końcu bohater
2. Kryjówka Krwawej Hordy na Ziemi - bohater zostaje narażony na działanie Piezo i zostaje zabrany na Cytadelę, gdzie zostaje agentem SOC - walczy ochraniając radę i przyczynia się do założenia Widm.
3. Staje się obiektem badań STG - jako przedstawiciel gatunku potencjalnego w przygotowaniach do wojny - Salarianie potrzebują mięsa armatniego, a ludzie zdają sie być lepszą wersją krogan pod tym względem. Wykonujemy misje testowe by zostrać pełnoprawnym agentem.
4. Asari odkrywają kapsułę Proten licząc na spotkanie z tym gatunkiem. W kapsule jednak znajduje się człowiek (****** sapiens sprzed 50.000 lat niewiele się różnił od dzisiejszego), który dzięki cierpliwości asari i swojemu potencjałowi staje się doskonałym żołnierzem. Instynkty myśliwego (człowieka pierwotnego) dają mu przewagę w walce i w misjach bojowych.
5. Leiatan(y) poszukując schronienia znajdują je na Ziemi. W celu ochrony swojego istnienia kontrolują człowieka i wysyłaja go na niebezpieczne misje w całej galaktyce. Człowiekowi udaje się wyrwać spod ich kontroli i postanawia zemstę.
6. Batariańscy łowcy niewolników trafiaja na ziemię, gdzie porywają ludzi w celu odsprzedania ich do kopalni na terenie hegemonii. Uciekamy z kopalni i razem z naszym turiańskim współwięźniem próbujemy poinformować o wszystkim radę.
7. W jednej ze swoich misji badawczych Zbieracze porywają przedstawiciela naszego gatunku i poddają testom - odmieniony człowiek ucieka i walczy ze zbieraczami tworząc własny oddział zlozony ze zbieraniny porwanych, nieznanych i dziwacznie odmienionych przedstawicieli różnych gatunków.


Wymieniać dalej?

#85
umbra04

umbra04
  • Members
  • 389 messages

drakon 760 wrote...
(...) i jakim cudem miało by się dostać na Ziemię skoro jeszcze nie aktywowaliśmy przekaźnika i skąd grupa najemników wiedziała by o Ziemi?


9. Przekaźnik Sol był aktywowany wcześniej - obserowano Ziemię, a Mars i kilka innych miejsc w naszym systemie planetarnym było 'nawiedzanych' przez obcych - najemników/naukowców. Przypadkowi ludzie zostają wmieszani w cała sytuację. Na końcu podejmujemy decyzję, żeby ochronić Ziemię zamykając przekaźnik w wielkiej bryle lodu - Charonie. Jeżeli akcja dzieje się przed 1978 r. (odkrycie Charona) fabuła jest spójna:P

Dajesz Drakon! Następne 'ale' poproszę! Rusz wyobraźnią!

#86
drakon 760

drakon 760
  • Members
  • 1 867 messages
Zatem z tego co piszesz Grey to wygląda na to, że większość graczy chce seqela ME.

Skoro prosisz. To proszę.

AD1.) Problemem jest to, że nasz przekaźnik jest zamarznięty i nikt o Ziemi nie wie. Pojawienie się ludzkości w przestrzeni zaskoczyło rasy rady. Tu nie ma takiej sytuacji jak z krogonami czy yaghami. I przed yaghem handlarzem cieni był kto inny. I on traktował okazy jak zabawki także o roli agenta można zapomnieć o jego detronizacji też, bo to zrobił yagh.

AD2.) Po co Krwawa Horda miałaby zakładać bazę na Ziemi? Kroganie mają niewiele statków nawet ten gang. Przekaźnik jest zamrożony także nie można stąd bezpośrednio skakać. I jak cudem człowiek zostaje agentem SOC. Przecież by Harkina przyjęli zawarto wiele układów.

AD3.) Nie wiem jaką wojnę masz na myśli, ale to i tak nie ma sensu. Ludzie nie są tak silni jak kroganie, a obroną zajmują się turianie. Sens eksperymentów na ludziach w tym celu zbędny

AD4.) Człowiek pierwotny w kosmosie by sobie nie poradził. Wystarczy przypomnieć sobie wspomnienia z jedynki. Bardzo prawdopodobne, że taki człowiek by oszalał.

AD5.) To gość byłby jeszcze lepszy od Shepard/a skoro miałby się wyrwać z pod kontroli. I chciał by się zemścić na Lewiatanach, których jest bardzo mało i żyją w wodzie. Niby jak skoro nie dysponuje flotą, a nikt mu jej nie da.

AD6.) Skoro tak to batarianie mogli by porwać znacznie więcej ludzi co się będą ograniczać skoro wtedy dysponowali przewagą technologiczną. I po raz kolejny pierwsze spotkanie z obcymi to nie była wojna pierwszego kontaktu.

AD7.) Zbieraczom nikt nie ucieka. Pole zastojowe jest zbyt dobre. Poza tym zbieracze dysponowali tylko jednym statkiem nie ryzykowali by podróży nim na planetę bez sprawnego przekaźnika.

AD8.) Z tego co wiadomo to tylko proteanie obserwowali ludzkość jak i inne gatunki, ale nawet zakładając, że tak było to kto go wcześniej aktywował skoro żadna rasa praktycznie nic o ludziach nie wiedziała do pierwszego kontaktu. Innej możliwości przecież by nie było skoro przekaźnik był w bryle lodu. Także nie podejmujemy decyzji, a robimy to co nam narzuca gra. Z tych pomysłów ten jest najbardziej spójny, ale w takim wypadku musisz się ograniczyć do tego by starać się nie pokazywać obcym na oczy. Trochę odbiera to epickość ME. I przed czym tą Ziemię mielibyśmy bronić jeśli przez raknii to bardziej prawdopodobne jest, że człowiek z tamtych czasów dostał by szoku znajdując się nadal w kosmosie.

#87
BlindObserver

BlindObserver
  • Members
  • 3 665 messages
"Zatem z tego co piszesz Grey to wygląda na to, że większość graczy chce seqela ME." - taka jest kondycja obecnego rynku, niestety. Zresztą obecni gracze ME nie różnią się od graczy CoD-a. Taka smutna prawda. Zawsze możemy zrobić porównanie, nie w tym wątku oczywiście - takie bolesne w sumie. W obu przypadkach jest jedna zależność - beton jak w PZPN i całkowite przeciwstawianie się zmianom w serii. Pogadamy za 5 lat, jak będzie płacz, że rynek PC umiera :D

#88
umbra04

umbra04
  • Members
  • 389 messages
Oj Drakon, Drakon – szwankuje Ci wyobraźnia!
 
Shadow Broker: The Beggining
1.       Przekaźnik był zamarznięty – z tego co wiemy od 1978 r. Wcześniej ludzkość nie wiedziała o Charonie, więc tą datę można uznać za graniczną. Przedtem przekaźnik mógł sobie spokojnie latać na orbicie słonecznej i służyć tym, którzy o nim wiedzieli. Natomiast jeśli chodzi o handlarza cieni – to wiemy, że ten został zastąpiony 60 lat wcześniej przed wydarzeniami z ME2. Czmu by nie stworzyć fabuły w której to nasz człowiek, porwany dla handlarza cieni ma być jego następcą – ale pojawia się Yahg i wszystko bierze w łeb? Albo że to właśnie człowiek był jednym z wielu (setek?) handlarzy cieni i to właśnie on wziął pod opiekę Yahg? W końcu handlarza nikt nigdy nie widział, więc gdzie problem, żeby to właśnie człowiek nim został (albo nawet pierwszym handlarzem cieni;)).

Mass Effect: War Hero
2.       Przyjęcie człowieka do SOC – nie jako CZŁOWIEKA ale jako dziwnego obcego z nikomu bliżej nieznanej planety. Jeśli akcja działaby się w odpowiedniku naszego XIX wieku – to po 250 latach od wydarzeń w ME nikt by już nie pamiętał małej grupki obcych z pogranicza jurysdykcji rady…

Mass Effect: Secret Weapon
3.       Ludzie nie są silni jak kroganie – ale są odporni, zwinni i inteligentni. Nadają się na agentów, żołnierzy, mają też podatność na biotykę (której salarianom brakuje). Człowiek to dobre uzupełnienie STG. A że tam wszystko jest tajne – cóż, historia tego człowieka nigdy nie wyszła na światło dzienne. Nawet varrey salarianie chcieli adoptować do walki – to co, ludzie gorsi od nich?

Mass Effect: Born Warrior
4.       Człowiek z jedynki (srebrna kula) nie był zabrany w kosmos – tylko obserwowany (niejako od środka nagrywano jego działania, wspomnienia, przeżycia – chipem zainstalowanym z tyłu głowy) – analogia w tej sytuacji bezsensowna. Oszalał? Shepard w ciągu paru tygodni zostaje poddany bionicznemu przekaźnikowi, rozmawia z dwukilometrowym latającym robalem, zmienia pogląd na losy i historię galaktyki, zabija żyjącego ponad 100.000 lat kaktusa i po tym wszystkim zostaje wskrzeszony. Jego zaburzenia psychiczne ograniczają się do snów o płonących dzieciach. Jak to łyknęliśmy, to powiedz mi czemu 12-17 letni człowiek pierwotny niemiałby w kilka lat opanować i zrozumieć świata międzygwiezdnego?

Mass Effect: Secret Galaxy
5.       To niech się nie wyrywa spod ich kontroli – pod koniec gry dowiemy się, że cały czas byliśmy agentem lewiatana – Bio Shock coś Ci mówi? Widzisz – idziesz w dobrym kierunku, zadajesz sensowne pytanie. W zamian za dobrą służbę, mogą lewiatany darować życie naszemu człowiekowi – by dalej walczył o co tam będzie chciał (łącznie z upragnionymi dziećmi z assari!). PS – a rysunki lewiatanów na ścianach jaskiń mogły się pojawić przecież również na ziemi;)

Mass Effect: Revenge
6.       A kto powiedział, że się ograniczali? W Gwiezdnych Wrotach obcy przez setki lat zabierali ludzi na obce planety w celu wykorzystywania ich jako niewolnicy. Wystarczy, że przesuniemy akcję do wczesnego średniowiecza (VIII wiek) – i już masz możliwość zabierania niewolników setkami jak nie tysiącami.

Mass Effect: Evolution
7.       No tak – zbieraczom nikt nie ucieka… Liara wykradła ciało Sheparda – Zbieraczom. Połowa kolonii na Horyzoncie uratowana – przed Zbieraczami, Quarianin na Pochodzie wolności ukrył się – przed Zbieraczami. Co do przekaźnika – patrz wyżej. Co do podróży – wiemy, że zbieracze od dawna poszukiwali nowych, nietypowych gatunków. Nie widzę powodu dlaczego mieliby nie zajrzeć na Ziemię (poza argumentem: „bo nie”). A co do jednego statku – jeden, to oni mają w ME2. Zgadnij, kto im rozwalił ten drugi, którym latali wcześniej?

Mass Effect: Forgotten
8.       Tu nie ogarniam wywodu. Że musimy zamrozić przekaźnik – nie widzę problemu – a że kanon? Kto powiedział, że ostateczny wybór nie może być jeden. Nie przypominam sobie, żeby w ME1 można było zdecydować, CZY zabić suwerena. Decyzja dotyczyła tylko JAK to zrobić. Nie uważam tego jednak za narzucenie jakiegoś rozwiązania.


Dajesz dalej!

[PS. Jedyny człowiek - nikt nie wie skąd jest, nikt nie pyta go o planetę pochodzenia - juz słyszę te komentarze kiedy przechodzi i rozmawiają dwie asari - 'fu, jaki brzydki obcy' na co druga 'a mnie się podoba, taki zwierzęcy':P ]

Modifié par umbra04, 13 septembre 2012 - 11:45 .


#89
drakon 760

drakon 760
  • Members
  • 1 867 messages
Płacz, że rynek PC umiera jest nieustanny.

AD1.) I co ograniczamy się do gry w bazie SB, bo przecież będziemy musieli zarządzać tym imperium. Pomysł w sumie nie jest zły, ale to się bardziej nadaje na komiks niż na samodzielną grę.

AD2.) Do SOC przyjmują tylko członków rady, a ludzi zaczęli przyjmować kiedy stosunki się polepszyły. Także nikt nie zrobi by wyjątku dla tajemniczego obcego.

AD3.) Ludzie mają opinie nieprzewidywalnych. Salarianie by tak nie ryzykowali z obcym gatunkiem.

AD4.) Shepard ma wyjątkowo silną psychikę i żyje w czasach kiedy ludzi latają w kosmos także te wydarzenia, które przeżył nie wpłynęło destrukcyjnie na jego psychikę. Nie wiem czy tamten człowiek oszalał, ale skąd wiesz czy nie oszalał.

AD5.) Tylko o co ma walczyć ten człowiek bez floty skoro odzyskał wolność? Chyba tylko o powrót do domu.

AD6.) Gdyby tak było to w świecie ME byliby potomkowie tych ludzi, a batarianie z Ziemie zrobili by sobie kolonie niewolniczą.

AD7.) Właśnie Liara wykradła. Shepard ocalił Horyzont. Quranin się uratował, ale jakoś nikt im nie uciekł sam jak się dostał w ich łapy. Zgaduje, że ludzie im zniszczyli ten statek i oczywiście o tym następnie ludzkość zapomniała. I tu jest powód dlaczego nie polecieli by na Ziemię baliby się utraty statku skoro mieli tylko 2.

AD8.) Trudno mi się odnieść do tego punktu, bo przestawiłeś go lakonicznie. Niby czemu trzeba byłoby zamrozić ten przekaźnik? Przed czym to miałoby chronić Ziemię?

Umbra nie mi szwankuje wyobraźnia, ale Tobie. Wymyśl takie preqel do, którego się nie będę mógł przyczepić. Pamiętaj tylko o tym:

1.) Chronologia i kanon mają być zachowane.

2.) W grze nie będzie nic co jest sprzeczne z zasadami ME np. przyjęcie obcego do SOC.

3.) Gra mimo tego, że jest preqelem ma epicka tak jak cała seria ME albo może skupić się na osobistej historii głównego bohatera, ale ma być to taka gra, która pasowała by do świata ME, a nie taka, którą można by rozegrać w każdym innym uniwersum

4.) Niech wydarzenia przedstawione w trylogii nie zdradzą mi zakończenia gry, ale to opcjonalnie.

5.) Spraw by wydarzenia przedstawione w preqelu nie sprawiły, że nagle okaże się, iż pewne rzeczy przedstawione w trylogii staną się niemożliwe, bo w preqelu np. zginie jeden z bohaterów trylogii.

#90
BlindObserver

BlindObserver
  • Members
  • 3 665 messages
Tylko dziękować obecnemu pokoleniu młodych graczy, za cudowną przyszłość rynku PC - gry F2P. Wejdzie streaming do powszechnego użycia i zobaczysz płytę z grą w napędzie jak świnia niebo :D I nie mów, że tak nie będzie, bo jeśli nie widzisz co się dzieje teraz to najwidoczniej mieszkasz w jaskini.
Co do tego punktu: 1.) Chronologia i kanon mają być zachowane to na Twoim miejscu bym tego nie wymagał, bo sam jak mantrę powtarzasz, że w przypadku sequela nie będzie to miało znaczenia. Bo sobie Bio wybierze co ma być - znowu logiczne jak wszystko od pojawienia się ME3 piszesz.
3.) Określ czym jest epickość, bo pisząc o całej serii ME w kategorii jej epickości lekko się, hmm, ośmieszasz?
Co do tworzenia gry, która może być w każdym innym uniwersum - no tak, teraz rozumiem, ME jest tak poj...., eh, specyficznym uniwersum, tak odróżniającym się od innych i w ogóle (ale to w ogóle) nie ściągającym od innych (ah ten Kotor...), że musi posiadać idiotyczną fabułę po zakończeniu, którego w żaden normalny sposób nie da się przerobić tak, żeby dało się po nim grać.
Od kiedy to w w prequelu musi być jakiś bohater z głównej serii? Bo Ty nie będziesz grać? A kogo to obchodzi? Wydawca ma Ciebie i Tobie podobnych w głęboko zaciemnionym miejscu, liczą się randomy. To nie "fani" wyrabiają zarobek twórcom, no chyba, że na Kickstarterze. Nie przypominam sobie, żeby jakakolwiek gra AAA tam wylądowała.
Lepiej wymyśl sensowny sequel, bo to jest bardzo ciekawe. Jak pamiętając Waszą walkę o better ending uargumentować popieranie kanonu wybranego przez BW? Znam na to określenie, fajne, ale wolę je zachować dla siebie. Po co ktoś ma się o sobie prawdy dowiedzieć :)

Modifié par BlindObserver, 13 septembre 2012 - 01:02 .


#91
umbra04

umbra04
  • Members
  • 389 messages
To może zróbmy tak:

I. Założenia wstępne:

- Przekaźnik Charona nie koniecnzie był wyłaczony - mógł działać conajmniej do 1978 r.
- Dane o jedynym człowieku (obcym z układu 2418 - czy jakkolwiek inaczej) nie przetrwały/zostały utajnione/wiedzieli o nim tylko nieliczni/nikt poza SB nie wiedział skąd pochodzi człowiek (pseudo - "łysa małpa")
- ****** Sapiens na przestrzeni ostatnich (co najmniej) 50.000 lat nie zmienił się zbytnio - posługuje się wyłacznie doskonalszymi narzędziami

II. Założenia fabularne

- Chronologia i kanon (jaki kanon?) zachowane
- sprzeczność z uniwersum musi być ewidentna a nie dorozumiana (informacja w leksykonie nie mówi, że w SOC są wyłącznie obcy z ras rady)
- historia ma mieć związek z bohatermia, miejscami lub cechami charakterystycznymi uniwersum ME
- Niech zakończenie nie będzie zdefiniowane przez trylogię Sheparda
- Prequel nie uniemozliwia wydarzenia w trylogii Sheparda

Może być? Akceptujemy takie założenia? No to jedziemy (wszystkie pomysły są moje:P Copyright!)
jak dostanę obiecane 30.000 USD za historyjkę plus tak z miesiąc na każą, to dopracuję szczegóły.


III. Osiem historii

Shadow Broker: The Beggining
ohaterem jest człowiek, porwany przez handlarza trofeami - dziwnymi, niespotykanymi gatunkami z całej galaktyki. Człowiek okazuje się wyjątkowo sprytny i pojętny, robi karierę w świadku przestępczym, prowadzi intrygi i współpracuje z Volusami przy ich machinacjach finansowych. W końcu bawi się w dyplomację i widzi jak krucha jest Galaktyka i porządek w niej postanawia o nią zadbać - zarządzają informacjami - zostaje pierwszym handlarzem Cieni - na końcu widzimy budowę statku. [W międzyczasie seria misji, wyborów moralnych, utracona miłość młodej najemniczki Arii Tealoak w imię ochrony galaktyki/nieograniczonej władzy].

Mass Effect: War Hero
Człowiek, weteran wojny secesyjnej, w trakcie akcji policyjnej turian na kryjówkę Krwawej Hordy (albo innego gangu aktywnego w tamtym czasie) zostaje narazony na działanie piezo i odkrywa u siebie zdolności biotyczne. W trakcie akcji imponuje turianom sprytem/siłą/moralnością i po zabraniu na Cytadelę zostaje honorowym Turianinem. Jego zdolności powodują, że jako HONOROWY turianin wchodzi w skład SOC. Wykonuje wiele misji i tropi szfa gangu odpowiedzialnego za swój wypadek [w międzyczasie historia miłosna, starcie z młodym krogańskim najemnikiem Wrexem, turiańska pani egzekutor]

Mass Effect: Secret Weapon
Człowiek, zabrany do badań przez załogę bliźniaczego statku z Rosewell, zostaje zabrany jako potencjalny żołnierz do obróbki przez STG, które woli zbadać, czy ludzie nadają się do używania w akcjach bojowych (nikt jeszcze nie może ocenić czy ludzie sa nieprzewidywalni, bo poza STG nikt nie miał z nimi kontaktu). Człowiek okazuje się znacznie inteligetniejszy niż przypuszczano i zostaje wcielony do jednostek infiltracyjnych jako bardziej odporny i silniejszy niż salarianie. To początek jego wielkiej przygody jako najlepszego agenta w historii STG (Cicha stopa, Chyża stopa - czy kogo tam wymienia Kirahee na Virmirze).

Mass Effect: Born Warrior
Człowiek o nadanych przez protean zdolnościach, zamknięty w kapsule zostaje uwolniony przez młodą asari - Benezję. Z wpisaną w umysł misją podejmuje się karkołomnej misji dotarcia na cytadelę i odłączenia kontaktu między żniawiarzami a opiekunami - naukowcy protean, którzy kanałem dotarli na Cytadelę bowiem nie dokonali tego dość skutecznie i proces mozna odwrócić. Człowiek (odzyskany z dryfującego statku) rozpoczyna szalańczy wyścig przeciwko agentom Suwerena w celu zapobiegnięcia otwarciu przekaźnika. Choć sam nie wie dlaczego - ale musi to zrobić. Kolejne prodróże otworzą zapisane we wpisanej przez Protean pamięci wątki a instynkt łowcy - ewolucyjnej broni idealnej pozwoli my wszystkimi dostępnymi środkami osiągnąć swój cel [w międzyczasie niebezpieczne misje, proteańskie ruiny, polujący na zapisane w głowie obcego informacje Handlarz Cieni].

Mass Effect: Secret Galaxy
Kontrolowany przez Lewiatanów człowiek - najbardziej optymalny agent ich działań, ma za zadanie ochronić ich tożsamość. Zostaje wysłany na serię misji, w których ma usunąć wszelkie ślady po nich - kasować dane, zabijać naukowców, niszczyć całe kolonie. Ale czy ta sekretna misja nie wyjdzie na jaw? I czy nasz bohater będzie potrafił znieść ewentualne wyrzuty sumienia? Wiedza i umiejętności przekazane wraz z kontrolą Lewiatanów daja mu ponadprzeciętną siłe i umiejętności - ale jeśli nie będize miał choćby częściowo wolnej woli - będzie nieprzydatny. Balansując na granicy kontroli bohater dokonuje wielu wyborów moralnych - jak dokonać swojego działa ochrony sekretów galaktyki.

Mass Effect: Revenge
Ludzie od dawna są porywani przez batarian do pracy w kopalniach. Ich niewielka społczeność od kilkudziesięciu lat rozwija się w kopalni na jednym z księżyców (tu wstaw nazwę planety). Choć człowiek nigdy nie widział światła i całe zycie spędził w kopalni obok turiańskich i krogańskich niewolników, postanawia uciec. Dzięki sprytowi/sile udaje mu sie odzyskać wolność i postanawia uratować niewielką społeczność - w tym celu wyrusza na długą i niebezpieczną podróż w celu zebrania środków i zespołu dla misji ratunkowej (quarianin renegat, Batariański partyzant, Voluski doktor i flegmatyczny pilot statku - hanar). W międzyczasie wyobory moralne (jak bardzo chcemy dowalić batarianom) i wielka miłość do młodej kroganki.

Mass Effect: Evolution
Budzisz się w ciasnej kapsule - czujesz na skórze zimny metal. Za matową szybą widzisz owadopodobne postacie o żółtych slepiach. Zostałeś schwytany i zaraz zostaniesz poddany okrutnym eksperymentom. W ich trakcie uwalniasz się i wraz z grupą podobnie potraktowanych obcych udaje Ci się uciec na pokładzie sondy wystrzelonej na pobliską planetę. Masz jeden cel - zemsta i uwolnienie (tu wstaw kto mógł zostać na statku). najpierw musisz wydostać się z planety na której wylądowałeś, potem zebrać forsę i załogę a następnie zapolowac na zbieraczy. A zapoczątkowana na statku zbieraczy sztuczna ewolucja wciąż postępuje - stajesz się czymś więcej niż człowiekeim... (w międzyczasie pościgi, wybory moralne wpływające na tok osobistej ewolucji, miłość do młodej asari Arii). Na końcu przechodzisz w jedną stronę przez Omega-4 i rozwalasz paskudom ich statek. Aria pozostaje na straży przekaźnika - rządząc Omegą.

Mass Effect: Forgotten
Człowiek - przedstawiciel rodu, który przez wiele pokoleń miał kontakt z tajną komórką rządu asari (te wszystko ukrywają dla siebie, wieć przy W1Kontaktu nic na ten temat nie było wiadomo), które obserwują ludzi i zastanawiają się czy już czas na ich włączenie do grupy ras galaktycznych. Jesteś obiektem testowym - podejmujesz wiele decyzji moralnych, misji bojowych, misji dyplomatycznych. Jako niezidentyfikowany obcy działasz z ramienia asari, które będą decydować czy dać ludziom efekt masy. Dla zabezpieczneia losu dopiero raczkującej ludzkości przekaźnik został zabezpieczony w bryle lodu - a wszystkie dane badawcze zostaja głęboko utajnione - ludzkośc musi zostać zapomniana, by nie wykorzystały jej inne rasy!. Twoje działania zaimponują asari, które przekażą Ci informacje o ruinach proteańskich na marsie. Ludzkość stanie u progu nowej ery... (w międzyczasie spiski w radzie, miłość do asari, itp)


PS. W kategorii prawdopodobieństwa i tego jak pomysł mnie się podoba ustawiłbym to tak:
1. ME: Born Warior
2. ME: Evolution
3. ME: Secret Galaxy
4. ME: Revenge
5. ME: War Hero
6. ME: SB The beggining
7. ME: Secret Weapon
8. ME: Forgotten

Modifié par umbra04, 13 septembre 2012 - 02:22 .


#92
Guest_Grey1_*

Guest_Grey1_*
  • Guests
http://gameplay.pl/news.asp?ID=67149
^_^

#93
Subject 16

Subject 16
  • Members
  • 648 messages
Mogę powiedzieć to samo co blind-niech nie tworzą ME 4 i dadzą odejść serii w spokoju. I tak Bio nie zostawiło sobie otwartej furtki do kolejnej części, A prequel no to raczej o shepardzie bo o kim innym?(chociaż przepraszam, shepard był zwykłym szeregowym więc historia byłaby nudna jak flaki z olejem) więc nie ma co liczyć na ME 4 no chyba że trzeba być fanatykiem który by łyknął nie wiem jak bzdurną i niespójną fabułę.

#94
drakon 760

drakon 760
  • Members
  • 1 867 messages
@Blind
Mało mnie obchodzi to czy będzie płyta w napędzie czy nie. Jeśli gry staną się zbyt uciążliwe to po prostu zrezygnuje z tej formy rozrywki i tyle.

BioWare sobie chronologię wybierze? Nie powiem interesujące.

Dla każdego epickość jest czym innym. Wielu fanów serii ME uważa ją za epicką to, że Ty masz inne zdanie to Twój problem.

Przeczytaj jeszcze raz punkt 5, ale tym razem powoli może zrozumiesz to zdanie. Nie napisałem, że w preqelu ma być ktoś z bohaterów głównej serii.

Blind już tradycyjnie zarzucasz mi hipokryzje, a sam jesteś hipokrytą. Uważasz, że fani, którzy walczyli o lepszy ending to nie są prawdziwi fani, a później piszesz, że godząc się na takie rozwiązanie (kanon) to nie jest się prawdziwym fanem. Albo o lepszy endign nie walczyli prawdziwi fani i BioWare ma prawo zrobić kanon jaki zechce albo odwrotnie, a nie wybierasz sobie co jest Ci akurat wygodnie. I wciąż czekam na linki do postów w których mówiłem, że czegoś nie zrobię, a później to zrobiłem.

@Umbra

Założenia wstępne OK

Założenia fabularne prawie OK. Dalej będę upierał się przy tym, że obcego nie przyjęto by do SOC.

Shadow Broker: The Beggining - w sumie może być. Nie wiem tylko czy dało by się tą historię sprzedać, bo należałoby ją sprzedać osobom, które są fanami serii bo to oni w pierwszej kolejności sięgną po taką grę.

Mass Effect: War Hero - by zostać biotykiem potrzebne jest by matka danego osobnika była narażona na kontakt z pierwiastkiem zero podczas ciąży, a reszta historii jest bardzo naciągana.

Mass Effect: Secret Weapon - całkiem niezłe, ale pod koniec już Cię fantazja poniosła.

Mass Effect: Born Warrior - ten pomysł mi się nawet podoba, ale dalej mam wątpliwości czy człowiek pierwotny poradził by sobie w epoce lotów kosmicznych.

Mass Effect: Secret Galaxy - a nie lepszym rozwiązaniem byłoby dla Lewiatan wybrać kogoś z ras, które dysponują już lotami kosmicznymi?

Mass Effect: Revenge - to mnie zupełni nie przekonuje, ale to mogło być ciekawe DLC jako historia alternatywna.

Mass Effect: Evolution - fabularnie niezłe, ale wiele rzeczy jest tu mocno naciąganych. Wiem, że w ME tak jest, ale po preqelu spodziewałbym, że naciąganie pewnych rzeczy będzie na poziomie jedynki nie trójki. Widzę, że bardzo lubisz Arię.

Mass Effect: Forgotten - nie pasuje mi to zachowanie do rasy asari. Czegoś takiego to bym się mógł spodziewać po salarianach, a nie asari.

#95
BlindObserver

BlindObserver
  • Members
  • 3 665 messages
Jak co akurat wygodnie - Ty, jako prawdziwy "fan(boy)" ME walczyłeś o lepszy ending, by nie było RGB, by zakończenia nie różniły się kolorem, by było urozmaicenie. Teraz masz w d.pie tą walkę i zgadzasz się, żeby BW wybrało sobie kanoniczne zakończenie ME3, żeby zrobić następną część. A więc jesteś hipokrytą. Co więcej, taką osobę uważam też za niepełnosprawną umysłowo, bo sama nie wie czego chce. "Jedno zakończenie różniące się kolorem, ło jezu, jak nas BW skrzywdziło, jacy jesteśmy biedni, nikt nas nie lubi, nikt nas nie szanuje, BW zniszczyło ME, ME jest NASZYM uniwersum, to my decydujemy o wszystkim, jak BW mogło tak postąpić". Do tego "ale to BW jest genialne, wpletli TI do gry, TI to fakt, TI jest w grze, TI mogłoby być w grze, to nic, że nie ma TI i tak w to wierzymy, na podstawie paradokumentu potrafimy udowodnić, że TI w grze jest, ale się sprytnie chowa, nic się nie znacie, TI w grze jest". Po jękach w pierwszym pseudo cytacie i idiotyzmowi zaprezentowanemu w drugim, teraz dochodzi trzeci - zróbmy sequel gry, w której nasz wybór zakończenia trylogii g.wno znaczy. "Jesteśmy w końcu hipokrytami, przeszkadza nam brak różnorodności, ale z drugiej strony popieramy brak różnorodności, byle sobie z Liarą w ME4 poromansować i spłodzić milion bachorów".
Fanatyczni fani ME = fani CoD-a, ten sam poziom. Zresztą po Tobie widać, że tacy ludzie wielu dobrych gier nie widzieli, więc "epickość" w ich ustach to pustosłowie.
Co do piątki - no jak nie będzie gościa w grze, to go nie zabiję prawda? Dlaczego w ogóle wyskakujesz z taką "petycją", skoro prequel w ogóle nie powinien skupiać się na osobach znanych z serii. Bo po co?
Znowu piszesz o sprzedaży, ale Ty dosłownie nic o tym nie wiesz. Przypomnę Ci rozmowę o DLC, w której to stwierdziłeś chociażby, że Activision nie starci wiele, gdy DLC do ich gier nie będą się sprzedawać. Od tego czasu wiem, że jakakolwiek dyskusja z Tobą o rynku jest bezcelowa - nie wiem kto Ci tam kupuje gry/czy może sam to robisz, ale cieszy mnie, że jestem inną jednostką - chamską, wkurzającą, ale przynajmniej wiedzącą o czym piszę.

#96
umbra04

umbra04
  • Members
  • 389 messages
@Drakon

ME: SB The Beggining
Możemy się pobawić w wariacje na ten temat - SB może już funkcjonować, ale na przykład nie na taką skalę. A, że nie zainteresuje nikogo poza serią? Na to też znajdą się sposoby - w sumie po ME3 sięgneli też Ci, którzy nie grali w ME1 i 2.

ME: War Hero
Leksykon nie mówi nic o ciąży - wspomina natomiast, że w tkankach biotyków znajduje się Piezo - ciąża to najprostsza (dla fabuły ME1) forma zaszczepienia Piezo - ale czemu nie rozważyć innych wariantów? Uniwersum ME tego nie wyklucza.

ME: Secret Weapon
To mamy jakąś płaszczyznę na rozwój fabuły - końcówka mnie pociągnęła, bo Kirahee wspomina o wojnie zakończonej jednym strzałem. Rozwinięcie takiej historii byłoby ciekawe. Nikt nie mówi jaka to wojna i kto ją 'wygrał' i dla kogo. A taki finał gry- cóż, ciekawy.

ME: Born Warrior
Nie musi to być człowiek pierwotny per se - zabrany i wytronowany przez Protean - albo lepiej - z wgraną VI, która towarzyszy mu przez całą przygodę - i ładując dane pozostawione na różnych planetach - w ten sposób zdobywamy informacje o naszej misjii i nowe umiejętności - a także arsenał pozostawiony przez Protean. Ten człowiek urodził się w jednym celu - by być wojownikiem.

ME: Secret Galaxy
ludzie sa najbardziej wszechstronni - a jako obcy (w sumie jedyny przedstawiciel swojego gatunku) może lepiej się kamuflować - bo w sumie nikt nie wie jak powinien się zachowywać. Do tego nie ma przeszłości, która mogłaby stanowić problem. A jego śmierć nie wzbudzi niczyjego zainteresowania - nie przesledzi skąd się wziął.

ME: Revenge
To wymaga dopracowania - niemniej można wytłuc całą kopalnię, żeby uniknąć fabularnego problemu - a co się z tymi ludzmi stało przed Shepardem? (tak, żeby został się ino jeden...).

ME: Evolution
naciągane, naciągane... To, że stawiam na coś co jest możliwe (a nie jest niemożliwe - bo żaden z pokazanych elementów nigdzie nie jest zakazany albo zabroniony) to jeszcze nie znaczy, że naciągane. Końcówkę bym po zastanowieniu zmienił - niech sobie bohater żyje - u boku arii aż do śmierci - moznaby ładnie nawiązać do jej sposobu działania i cytatów.

ME: Forgotten
Jak to nie pasuje do Asari? Posłuchaj Liary w ME3 - jak mówi o proteanach przez pryzmat własnego gatunku - który chce pomagać innym rasom w rozwoju. Salarianie by badali, ale dla własnych celów. Asari - chciałyby pomóc. Dla mnie ta różnica jest widoczna już na pierwszy rzut oka.

PS.:
1. Skąd wziąłeś, że do SOC przyjmują tylko przedstawicieli ras z rady?
2. O jakim KANONIE mówimy w przypadku Sequela?

PPS.
Zwracam uwagę, że cały wątek pomysłów na ME: _____ oparty jest na założeniu, że mamy grać człowiekiem. Już sam fakt, że mamy 8 historii przy takim ograniczeniu świadczy, że uniwersum ME jest gogate i wymyslenie wciągającej historii w okresie przed inwazją żniwiarzy jest mozliwe.

#97
alpiePL vel Dziejski

alpiePL vel Dziejski
  • Members
  • 153 messages
@BlindObserver

Przez ostatnie kilka miesięcy czytałem wiele Twoich postów w wielu tematach. W zasadzie - mimo, że mogę pochwalić się dwoma fakultetami - z reguły nie rozumiem, o co właściwie Tobie chodzi. Być może mam zbyt małe doświadczenie, jeśli chodzi o gry, zwłaszcza tzw. gry akcji, gdyż zawsze preferowałem gry strategiczne, a ME jest moją drugą po Wiedźminie I grą RPG (zakładając, że jest RPG).

Odnoszę jednak wrażenie, że ogólnie jesteś rozczarowny poziomem graczy i ich (niskimi) wymaganiami wobec gier, co skutkuje coraz niższą jakością oferowanych nam gier. Niestety jest to ogólnoświatowa tendencja i dotyczy wszystkich dziedzin kultury. Kilka lat temu miałem podobne wrażenia odnośnie telewizji. W związku z czym znalazłem rozwiązanie: wyrzuciłem z domu telewizor i już nie mam powodu do narzekania. Radzę zrobić analogicznie.

I wróćmy w końcu do tematu. Poza tym o gustach się nie dyskutuje. Każdy ma inny.

@umbra04
Gdzieś w ME1 chyba było powiedziane, że C-Sec składa się z przedstawicieli ras Rady. Z drugiej strony obecność Harkina w C-Sec temu przeczy.

Zgadzam się, świat ME ma ogromny, niewykorzystany  potencjał. Jeśli BioWare będzie miało problem z zrobieniem dobrej fabuły do ME4, rzeczywiście będzie to żałosne. Niemniej i tak większość fanów kupi każdą grę w tym uniwersum - ze mną włącznie :)

Modifié par alpiePL, 13 septembre 2012 - 03:44 .


#98
AlexandraK

AlexandraK
  • Members
  • 2 310 messages
Jeśli by mieli robić kolejną część ME, to najlepiej, wg mnie, już zupełnie o czym innym. Na zasadzie DA2 (tylko oczywiście lepiej wykonane xP) - osobna historia, luźno, a najlepiej wcale nie związana z poprzednią.

#99
Subject 16

Subject 16
  • Members
  • 648 messages

AlexandraK wrote...

Jeśli by mieli robić kolejną część ME, to najlepiej, wg mnie, już zupełnie o czym innym. Na zasadzie DA2 (tylko oczywiście lepiej wykonane xP) - osobna historia, luźno, a najlepiej wcale nie związana z poprzednią.


WG mnie uniwersum zakończyło się na trylogii. Bo o czym może być kontynuacja/ ew spin off?. przekażniki  zostały zniszczone więc nie ma w galaktyce uniwerslnego i szybkiego sposobu poruszania się między systemami. A FTL tak czy inaczej byłboby jak na swoje osiągi zbyt wolne(no chyba że chcemy solaris albo odyseję kosmiczną) :P.

#100
umbra04

umbra04
  • Members
  • 389 messages
I znowu zamkną nam temat.

Ostatnio też myslałem, że uda się rozważania o TI przenieść na poziom abstrakcyjnej rozrywki intelektualnej - to nie! Nie mogło się obyć bez przepychanek i walki na noże.

Mamy 3 warianty:
1. Prequel
2. Historię równoległą
3. Sequel

Dla mnie najbardziej na wyobraźnię działa opcja 1. Dlaczego? Bo mamy do dyspozycji ogromny świat, który żyje, którego smaczki mogą dodać do gry jedynie urok. Do tego nie jesteśmy tak zdeterminowani jak w obu pozostałych opcjach. Możemy zrobić - co nam się żywnie podoba - nie wchodząc nikomu na odcisk. Wystarczy datę graniczną umieścić tak daleko w przyszłości (czyli akcję w przeszłości), żeby trylogia Sheparda nas nie ograniczała.

PS. Gdybym miał pisać którąś z zaprezentowanych opowieści - albo w nią grać - to wybieram ME: Born Warrior. Człowiek z pewnymi cechami proteanina (np. wyczuwanie emocji przeciwnika) i proteańską VI szepczącą do ucha. Wojownik doskonały na misji, której nie rozumie. Krąży po galaktyce szukająć kolejnych baz danych i nadajników proteańskich - szukając kolejnych wytycznych do misji - i kolejnej wskazówki - co tak naprawdę ma zrobić (trochę przypomina to ME: Infiltrator na tablety, przyznaję - ale tam nie było elementu odkrywania - przynajmniej nie w takim zakresie).