Aller au contenu

Photo

Propozycje do Mass Effect 4


  • Veuillez vous connecter pour répondre
297 réponses à ce sujet

#101
AlexandraK

AlexandraK
  • Members
  • 2 310 messages

Subject 16 wrote...
WG mnie uniwersum zakończyło się na
trylogii. Bo o czym może być kontynuacja/ ew spin off?. przekażniki 
zostały zniszczone więc nie ma w galaktyce uniwerslnego i szybkiego
sposobu poruszania się między systemami. A FTL tak czy inaczej byłboby
jak na swoje osiągi zbyt wolne(no chyba że chcemy solaris albo odyseję
kosmiczną) :P.


Przekaźniki z tego co wiem, po wydaniu EC nie zostają zniszczone. Czy tam są w trakcie odbudowy.

Modifié par AlexandraK, 13 septembre 2012 - 04:12 .


#102
Subject 16

Subject 16
  • Members
  • 648 messages

AlexandraK wrote...

Subject 16 wrote...
WG mnie uniwersum zakończyło się na
trylogii. Bo o czym może być kontynuacja/ ew spin off?. przekażniki 
zostały zniszczone więc nie ma w galaktyce uniwerslnego i szybkiego
sposobu poruszania się między systemami. A FTL tak czy inaczej byłboby
jak na swoje osiągi zbyt wolne(no chyba że chcemy solaris albo odyseję
kosmiczną) :P.


Przekaźniki z tego co wiem, po wydaniu EC nie zostają zniszczone. Czy tam są w trakcie odbudowy.


Nie widzę tu spójności, Jeśli przekażniki zostały zniszczone, czy tam "siadły" to tak czy siak w pojedynczych układach jest za mało surowców aby wszystko wróciło do normy. prędzej opłacalne dla ras byłoby opracowanie nowego napędu do podróżowania po galaktyce a co za tym idzie kolejna gra byłaby mass effectem tylko z tytułu.

#103
AlexandraK

AlexandraK
  • Members
  • 2 310 messages
Spójności... to faktycznie, dla BioWare taka przeszkoda...
Poza tym, w EC były już naprawiane, więc chyba surowce są.

Modifié par AlexandraK, 13 septembre 2012 - 04:38 .


#104
Subject 16

Subject 16
  • Members
  • 648 messages

AlexandraK wrote...

Spójności... to faktycznie, dla BioWare taka przeszkoda...
Poza tym, w EC były już naprawiane, więc chyba surowce są.


No dobra obudowę jako tako by się dało naprawić. ale co z piezo?,  a jeśli wybuch z katalizatora wyładował wszystkie napędy w statkach z piezo i przekażników?,  a jak wiadomo bez tego przekażniki nie działają.... Bio po prostu niech lepiej zostawi to uniwersum w spokoju. bo nie wiadomo jaką bzdurę nam wyłoży na stół.

#105
AlexandraK

AlexandraK
  • Members
  • 2 310 messages
No większą niż w ME3 już się chyba nie da. Chociaż dobra... BioWare jest zdolne do wszystkiego, skoro jakieś Cthulhu stworzyły swoją mechaniczną wersję, to wolę nie myśleć co wymyślą potem)

Modifié par AlexandraK, 13 septembre 2012 - 04:52 .


#106
stuka509

stuka509
  • Members
  • 41 messages

BlindObserver wrote...

 Wybrałem sobie syntezę, a co? Chętnie dowiem się w jakiej grze ktoś mi da wybór zakończeń, a potem wybierze to kanoniczne, żeby zrobić następną.

Proszę uprzejmie - KOTOR1. KOTOR2, Jedi Knight, Jedi Knight 2, Jedi Outcast, Jedi Academy.

#107
drakon 760

drakon 760
  • Members
  • 1 867 messages
[część wiadomości wycięta] - dop. Yomin

@Umbra
ME: SB The Beggining - tak wiem o tym. Serial to w prawdzie to nie to samo co gra, ale jak kojarzysz BSG to pewnie wiesz, że zrobiono preqel (spin -off) tego serialu i fabuła tego serialu była skierowana do trochę innego widza niż BSG, a do oglądania zasiedli fani BSG i z czasem było ich coraz mniej i serial padł po pierwszym sezonie, a możliwe, że gdyby ten serial nie był związany zupełnie z BSG trafił by tego odbiorcy, który powinien i pociągnął by jeszcze parę sezonów. W przypadku gry rozchodziło by się o to czy zdołała by przyciągnąć zakładaną liczbę graczy.

ME: War Hero - jednak najprostsze rozwiązanie jest przeważnie najlepsze. Po co komplikować sobie życie.

ME: Secret Weapon - a nie wydaje CI się trochę niestosowne, że nagle bohaterem salarian okaże się człowiek. Trochę by tu im umniejszało jako rasie skoro jeden z ich bohaterów okazałby się człowiekiem.

ME: Born Warrior - tylko, że proteanie wyginęli w określonym momencie, a wtedy ludzie byli na dość nikim stopniu technologicznym. Moment porwania człowieka musiałby się odbyć przez zagładą protean.

ME: Secret Galaxy - tylko wiedza takie osoby o otaczającym ją świecie jest nikła. Asari by się świetnie do takiego zadania nadawała. Na Ilium spotkaliśmy asari, która miała kontakt z królową raknii. Także asari by świetnie się nadawała na agentkę Lewiatana.

ME: Revenge - dla w tym problemem jest cały czas to, że batarianie tak wcześnie porwali ludzi. Jeszcze przed WPK.

ME: Evolution - z tych propozycji, które dałeś to jest jedna z ciekawszych, ale przydałoby się by ktoś pomógł w ucieczce zbiegom, a nie, że im samym się udało.

ME: Forgotten - tu masz racje, ale do asari mi zbytnio porwania nie pasują. Reszta się zgadza.

Z jedynki. Anderson mówi wtedy o Harkinie, że był pierwszym człowiekiem przyjętym do SOC, a ponieważ cały czas nawalał to musieli zawrzeć sporo umów by go tak utrzymać. Pozostali członkowie SOC to tylko członkowie ras rady. W ME2 Bailey może jeszcze przyjąć Kolyata, ale wtedy ludzie już zdobyli trochę władzy w SOC. Wcześniej przed przyjęciem Harkina do SOC należeli tylko członkowie ras rady.

Ja nie twierdzę, że się nie da stworzyć historii sprzed serii ME, ale moim zdaniem seqel byłby ciekawszy. W końcu wiemy jak skończy się historia w tym świecie. Dla mnie o wiele ciekawszy byłby seqel. Większość rasy poniosła duże stratę i teraz zaczyna się wyścig o to kto będzie przewodzić galaktyce. Jedni będą chcieć zyskać po wojnie ze Żniwiarzami wyższą pozycje niż wcześniej inni będą się starali sprawić by nie w układzie sił się nie zmieniło, a możliwe, że któraś rasa pokusi się o to by przejąć władzę. Kroganie mogą wszcząć wojnę w odwecie za geno****ium. Świat po zakończeniu ME3 jest dla mnie o wiele ciekawszy od potencjalnych preqeli. Problem w zasadzie jest tylko kanon. Choć spotkałem się z opinią, że te nie musi być problem. Synteza może okazać się krótkotrwała we efekcie czego Żniwiarze padną, a Żniwiarze kontrolowanie przez Sheparda znikną gdzieś czyli mniej więcej tak samo jak w zniszczeniu.

Modifié par Yomin Clars, 14 septembre 2012 - 01:42 .


#108
alpiePL vel Dziejski

alpiePL vel Dziejski
  • Members
  • 153 messages
Wracając do tematu, prequel jest możliwy, może być nawet bardzo ciekawy, ale dla mnie nie będzie nawet w połowie tak atrakcyjny jak każdy sequel. Tak jak wyżej napisał drakon 760 galaktyka po zwycięstwie nad żniwiarzami będzie miejscem ogromnych zmian. Przecież niemal całkowicie zginęli batarianie, a turianie i ludzie ponieśli ogromne straty - ich znaczenie pomimo zwycięstwa spadnie. Więcej do powiedzenia będą mieli salarianie, którzy wyszli z tej wojny obronną ręką oraz asari. Jeśli geno****ium zostało wyleczone kroganie wejdą do Rady i mamy jak w banku wojnę krogańsko-salariańską, a może nawet krogańsko-turiańską. Być może Wrex pociągnie za sobą większość Krogan, ale i tak część z nich zechce zrewanżować się za geno****ium. Upadek batarian, spadek znaczenia turian i ludzi to okazja dla innych ras. Jakie znaczenie będzie miał Rada? W końcu ponosi polityczną odpowiedzialność za nieprzygotowanie na najazd żniwiarzy. Jaką drogą pójdzie ludzkość? Czy Przymierze utrzyma się? Przecież Hackett dowodził flotą podczas największej klęski ludzkości! Przecież Przymierze ignorowało ostrzeżenia Sheparda. Możliwe są więc różne scenariusze. Wystarczy odrobina logicznego myślenia i fantazji :)

Jeśli chodzi o przekaźniki z pewnością zostaną odbudowane, albo raczej zostaną zbudowane nowe. Rasy nauczone doświadczeniem nie będą chciały ryzykować korzystania z technologii żniwiarzy. Dla tego sądzę, że zostanie zbudowana nowa cytadela, a stara zostanie wyrzucona z orbity Ziemi i będzie sobie dryfować po układzie słonecznym będąc celem różnych poszukiwaczy skarbów, surowców i przygód. Zniszczona Cytadela była by naprawdę ciekawym miejscem dla wielu misji, np. polowanie na opiekunów, którzy wciąż usiłują odbudować Cytadelę - taki nowy Stalker :) Opiekunowie byliby atrakcją w niejednym zoo :) Podobnie w całej galaktyce muszą orbitować w przestrzeni niezliczone wraki żniwiarzy. Chętnie bym zwiedził takiego zniszczonego żniwiarza, bez zainstalowanych konstrukcji Cerberusa, w celu zdobycia surowców i technologii. A czy ktoś wie, co zawiera w sobie przekaźnik masy? Czy mi się wydawało, że ma jakieś okna?

Niekonieczny jest więc nowy wróg w stylu żniwiarzy, aby coś się działo w galaktyce, a fabuła nowej gry była ciekawa. Istnieje galaktyka możliwości. Pozostaje pytanie, jak BioWare to wykorzysta.

#109
Yomin Clars

Yomin Clars
  • Members
  • 1 259 messages
Oj, będzie trzeba tu posprzątać (np. jutro, bo dziś jestem zmęczony).

Na chwilę obecną zamykam temat.

Edit: Offtopic z grubsza usunięty. Po raz drugi proszę o nieodchodzenie zanadto od tematu. Trzeciego ostrzeżenia nie będzie. 

Modifié par Yomin Clars, 14 septembre 2012 - 01:44 .


#110
umbra04

umbra04
  • Members
  • 389 messages
Dla mnie Galaktyka po ME3 jest miejscem, cóż... nudnym. Dlaczego?

Generalnie to kraina szczęśliwości - wszyscy żyja w uratowanej galaktyce - dzięki porozumieniu, współpracy i wzajemniej miłości... Nie ma za bardzo kto wojować z kim - bo niby o co? Następne dziesięciolecia to wyłacznie odbudowa, odbudowa i odbudowa. Zakładanie kolonii i nudna współpraca. Zanim pojawią się jakieś interesujące konflikty wykraczające poza lokalny wymiar - będzie musiało minąć wiele, wiele lat. Nudnych lat.

A i nawet potem np. wojna turian z kroganami będzie, coż - miałka i jednocześnie smutna. Bo otóż walczą ze sobą dawni sojusznicy.

A wizja postapokaliptycznej galaktyki - samotnego odkrywcy krążącego powrakach i spustoszonych koloniach? Nie czuję tu powodu, dla którego miałbym to robić. A jedyne czego mogę się bać to tylko inni szabrownicy. Jaka tajemnicę miałbym odkryć, wykraczającą ponad to co już znam z ME? Jaką technologię znajdę na cytadeli, której jeszcze nie znam?

-----

Nowy wróg/powrót żniwiarzy?

Jestem bardzo, BARDZO przeciw. Czemu?

Poświęcenie Sheparda w ME3 ma wyraz symboliczny. Dla uratowania galaktyki składamy w ofierze nasze przywiązanie do Sheparda, jego historii, wyborów, czas, emocje, poświęcenie. I nagle miałoby się okazać, że to wszystko było na marne? Że istnieje ryzyko, że ponad 60 godzin poświęconych na jedną postać - nie miało znaczenia? Wszyscy Ci bohaterowie, żołnierze, floty - nie miały znaczenia - jedynie odsunęły ryzyko zagłady?

Slabe, bardzo słabe...

---------

Dlatego dla mnie uniwersum ME ma potencjał niczym nie skażony w okresie zanim ludzie pojawili się w galaktyce albo tuż po tym.

Tam wciąż możemy opóźniać żniwiarzy, osłabiać ich - czyścić Shepardowi przedpole. Powstrzymywać wcześniejszych agentów Suwerena. Tam jest potencjał - i sens by walczyć, a nie zbierać śmieci wśród ruin.

#111
xsas7

xsas7
  • Members
  • 1 229 messages
@umbra04
Nie do końca się zgodzę, że jest taki ogólny happy end. Bo przecież są jeszcze zakończenia, gdzie jest raczej "syf i malaria", pomijając rożne zdrady i potencjalne z tym skutki, oraz czwarte zakończenie z EC - no ale mniejsza z tym.
Jednym słowem - zależy co kto sobie wybierze.
__________
Co do głównego wątku tematu...
Osobiście widziałbym ME4 jako sequel, jako, że jest większe pole do popisu i można stworzyć bardziej elastyczną historię bez potrzeby trzymania się jakiś sztywnych ram (jak to w przypadku prequela bywa, acz nie zawsze oczywiście).
Odnośnie zakończenia (ME3), to wszystkie możliwe powinno dać się sprowadzić do wspólnego mianownika (kiedyś o tym nawet wspominałem - skrót niżej*), nieco problematyczne by było to czwarte z EC, niemniej jest tak "bogate" w szczegóły, ze... wiemy, że nic nie wiemy (Liara-sonda przed, czy po?, ktoś się ostał, czy nie? itd. - można i tak sprowadzić do tego samego)

*Jakbym to widział?
- synteza, to w zasadzie tylko zielankowa tech-poświata (wytłumaczyć można, że występowała krótko po czym została "przyswojona") Żniwiarze są.
- kontrola, czyli Shep-Żniwiarz and company, reszta w zasadzie jak wyżej.
- zniszczenie, czyli Żniwiarze padają, nic nie stoi na przeszkodzie zrobić z nich coś na wzór gethów, tyle, że z nastawieniem pokojowym, a więc znowu jak wyżej.
Pozostałe zmienne są tak małe, że wprowadzają tylko kosmetyczne zmiany w świecie.

Kolejna rzecz, to że takie ME4 fajnie jakby znowu było trylogią, ale traktującą o kimś innym (w przypadku prequela to raczej odpada?) Mamy więc - przykładowo - naszą Galaktykę pełną szczęśliwości i pokoju, b.dobrze rozwiniętą technologicznie.
Wiadomo też, że przydałyby się inne rasy co by uniwersum nie wiało nudą, jest to możliwe zarówno poprzez odkrycie ich w "obecnej" Galaktyce, jak i możliwość odkrycia nowej galaktyki z nowymi rasami z którymi wiazałaby się historia nowej trylogii (pomoc nowej Galaktyce, mając też do zrobienia coś w obecnej) - tym samym powiększając jeszcze bardziej Uniwersum ME.
Fabułę można poprowadzić od konfliktów między radą Drogi Mlecznej, a radą z galaktyki X, przez konflikty między "starymi" rasami i nowymi, aż po nowego wroga zagrażającego nowo odkrytej galaktyce i jej mieszkańcom (czyli coś w stylu Bioware)

Tak oto bym to widział. Uniwersum powinno być rozwijane, a najlepiej to zrobić posuwając wszystko do przodu, potencjalny prequel to cofnięcie się nie tylko w "technologii" jaką to Uniwersum ma, ale i brak nowych ras (bo potencjalnych "starożytnych" znamy), jedynie jest to rozwinięcie fabuły, a właściwie to uzupełnienie. Osobiście wolałbym tworzyć nową...

Modifié par xsas7, 14 septembre 2012 - 07:45 .


#112
alpiePL vel Dziejski

alpiePL vel Dziejski
  • Members
  • 153 messages
Nie zgadzam się z umbra04, popieram zdanie xsas7. Też oczekuję na sequel. Jak już było wyżej napisane, w galaktyce po wojnie z żniwiarzami z pewnością nastąpią duże zmiany polityczne, które nie tylko mogą doprowadzić kilku wojen pomiędzy różnymi rasami, a także do konfliktów wewnątrz ras (Przymierze vs. kolonie w Ukł. Terminusa i w Trawersie, kroganie lojalni wobec Wrexa i Rady vs. kroganie wojujący z salarianami). Tylko te wydarzenia mogą być podstawą ciekawej fabuły. Cóż z tego, że to wojna pomiędzy byłymi sojusznikami? Nawet jeśli w galaktyce Rada utrzymuje pokój - zagrożenie może nadejść z zewnątrz, jak napisął xsas7 i wcale nie musi być aż tak abstrakcyjne jak kosiarki z misją :)

W zasadzie znów piszemy nie na temat. Chyba trzeba założyć odrębny temat: "ME4 jako sequel - nasze oczekiwania" i nieco zmienić ten temat na "Propozycje do ME4 - prequel"

Modifié par alpiePL, 15 septembre 2012 - 07:06 .


#113
BlindObserver

BlindObserver
  • Members
  • 3 665 messages
Dobra, dobra, a ja nie mam krogan lojalnych wobec Wrexa, bo geno****ium nie zostało wyleczone, a Wrex wącha kwiaty od spodu. Jeśli do tego doliczyć, że ci kroganie jednak musieli jakieś straty ponieść w tej wojnie, a nie rodzi ich się dużo (no bo geno****ium niewyleczone) to są cieniem samych siebie. A samo szukanie większego zła pod kamieniem, które po jednym wielkim źle pojawia się z opóźnieniem nie jest wykorzystywane przez scenarzystów, bo jest infantylne. Nie żeby ME nie było, ale no już bez przesady. Zresztą zmiennych jest więcej, bo powiedzmy, że ubijamy Quarian i wybieramy zniszczenie - nie ma ani Quarian, ani Gethów. Dodając do tego krogan w tej niesamowitej ilości "kilku" to uniwersum robi się mniejsze i mniej barwne. Nie ma Quarian, to nie ma też kto zrobić tych nowych syntetyków i to pomimo tego, że większość ras jest ogarniętych.
xsas zauważył jedną dobrą rzecz i w tym przypadku mógłbym grać w sequel - nowa galaktyka. Niestety już druga część wypowiedzi mi nie pasuje (przez wzgląd na zakończenia) i nie uważam za sensowne wrzucanie ras z ME1-ME3 do nowego świata, żeby sobie jakieś interakcje z innymi miały (znowu patrzę na zakończenie).
Co do syntezy - no raczej nie możemy założyć, bo już same filmy końcowe mówią jak to jest z tą syntezą. Masz pokazane zmodyfikowane nici DNA - to chyba nie jest tylko tech-poświata. Zresztą EDI mówi: I am alive - to chyba coś znaczy.
Co do zniszczenia - jeśli tak łatwo "naprawić" Żniwiarzy, to dlaczego nie naprawiono Legiona? Legion miał już przecież "świadomość" bliską tej żniwiarskiej i nawet nie próbowano go ratować. Ta jego "śmierć" przez wysłanie swojej świadomości to jak ulatująca dusza. Sheparda co prawda wskrzesili, ale jakimi nakładami środków? Kto więc w wyniszczonej ekonomicznie galaktyce będzie przeznaczał środki na tak mało ważną sprawę, jak "wskrzeszenie" Żniwiarza? Inna sprawa, że ci Żniwiarze mają tą świadomość wspólnoty ras, które wchłonęły - czyli powiedzmy sobie szczerze: znowu dusze. Jakoś tak nie wydaje mi się, żeby można to było odtworzyć.
I nie uważam, że pozostałe zmiany są kosmetyczne, bo nawet być, albo nie być Rakni jest ważne - zawsze to kolejna rasa, a jak wspomniałem wyżej, w bardzo prosty sposób można się kilku pozbyć.

EDIT: Co do tych jeszcze kolonii to przecież one najbardziej dostały po tyłku - nawet słabe po wojnie przymierze nie miałoby problemu, żeby ich zjeść na śniadanie.

Modifié par BlindObserver, 15 septembre 2012 - 08:54 .


#114
Aneczka

Aneczka
  • Members
  • 1 260 messages

AlexandraK wrote...

No większą niż w ME3 już się chyba nie da. Chociaż dobra... BioWare jest zdolne do wszystkiego, skoro jakieś Cthulhu stworzyły swoją mechaniczną wersję, to wolę nie myśleć co wymyślą potem)


No to nie dziwne i było do przewidzenia zważywszy na to że ludzie też budują roboty na swoje podobieństwo (i to z jakim "rozmachem" patrząc na tego pokracznego manekina z sexshopu zwanego EDI). Tylko że to było: Lewiatani stworzyli Katalizator (nienawidze ździrstwa) a Katalizator wybudował Żniwiarzy na podobieństwo swoich stwórców.


Szczerze? Trylogia się skonczyła. Jest zbyt wiele zmiennych by robic coś dalej. Mogli by wybrać jakąś kanoniczną wersję ale fani jak zwykle dostaliby pieniaczki. Pewnie, jeżeli by sie uparli mogliby wymyślić coś sprzed wojny.. ale to musiałoby opowiadac o mało znaczących wydzrzeniach- czyliby było mało epickie. A dzisiaj mało epickich rpg sie nie robi.
Jeżeli bym miała na coś postawić, to pewnie zrobią jakieś kolejne durnowate MMO z abonamentem 100zł miesięcznie.

Ja bym wolała by zostawili ME w spokoju... bez Karpyshyna i tak nie będzie już to samo.

#115
alpiePL vel Dziejski

alpiePL vel Dziejski
  • Members
  • 153 messages
Nie wiem dlaczego prequel mógłby dotyczyć tylko jednego wątku z przeszłości np. wojny pierwszego kontaktu, a sequel musi zaraz obejmować akcją całą galaktykę.

Sequel dziejący się kilkaset lat po ME3 mógłby dotyczyć tylko i wyłącznie np. nowej rebelii krogańskiej. I nie miałoby to znaczenia, gdzie i kiedy zginął Wrex. Oczywiście, że w przypadku zagłady quarian i gethów uniwersum robi się jakby mniejsze. Nie bez powodu pisałem kilka razy że sequel nie powinien być bezpośrednią kontynuacją ME3.

Można sobie wyobrazić sequel w uniwersum ME całkowicie bez nawiązania do trylogii i bez nawiązania do któregokolwiek z trzech zakończeń, bez roztrząsania problemu DNA, istnienia lub nie istnienia żniwiarzy lub SI-Sheparda. Oczywiście byłoby to trudniejsze, ale gra mogłaby dotyczyć lokalnych realiów, gdzieś tam w galaktyce, bez poruszania spraw globalnej polityki.

@Aneczka
Zgadzam się, że trylogia się skończyła. Jeśli BW uzna zniszczenie za kanoniczne - będę zadowolony. Mam nadzieję na sequela, na coś zupełnie nowego i całkiem odmiennego od ME1-3. Jeśli zrobią MMO też będę zadowolony, bo to daje całkiem nowe możliwości.

Sorki znowu za off-topic.

Modifié par alpiePL, 15 septembre 2012 - 02:07 .


#116
BlindObserver

BlindObserver
  • Members
  • 3 665 messages
A z czego ta niby nowa rebelia krogańska, skoro nie wyleczono geno****ium? Do Wrexa się odniosłeś, ale już do tego, że z krogan została sieczka to już nie.

#117
alpiePL vel Dziejski

alpiePL vel Dziejski
  • Members
  • 153 messages
@BlindObserver

Zakładając, że akcja sequela dzieje się kilka wieków później, kroganie mogli przezwyciężyć geno****ium, tak jak to już się raz stało, kiedy interweniował Mordin. Oczywiście, OZS musiałoby to przegapić, ale przecież to się może zdarzyć.

Salarianie praktycznie nie uczestniczyli w wojnie z żniwiarzami - przynajmniej nic o tym nie wiemy - więc ich pozycji w galaktyce znacznie wzrośnie. Turianie i ludzie mogą potrzebować krogan, jako przeciwwagi przeciw salarianom. Dlatego pod wpływem turian i ludzi Rada mogłaby zabronić kolejnej modyfikacji geno****ium.

Naprawdę możliwe są różne scenariusze.

I znowu off-topic :/

Modifié par alpiePL, 16 septembre 2012 - 07:23 .


#118
Guest_nabuhodonozor_*

Guest_nabuhodonozor_*
  • Guests
Znalazłem w sieci coś takiego:

[cytat]
Fani Mass Effecta 3 już od dłuższego czasu spodziewali się DLC Omega (misja ta przez pewien czas miała stanowić integralną część podstawowej wersji gry). Premiera dodatku planowana jest na jesień.

- Casey Hudson i jego zespół w ciągu ośmiu niesamowitych lat stworzyli trylogię Mass Effecta, ale nie powiedzieli jeszcze ostatniego słowa – napisał Aaryn Flynn, główny menadżer BioWare Edmonton i Montreal. – Zamierzamy wydać więcej zawartości do multiplayera i mamy w planach kolejne singleplayerowe historie na następne sześć miesięcy, w tym Omegę, która ukaże się tej jesieni.

Flynn dodał, że zespół nie ograniczy się jedynie do wydawania dodatków do trójki. Uniwersum Mass Effecta zapewnia tak ogromne możliwości, że twórcy planują stworzenie kolejnej części. Zanim jednak prace ruszą pełną parą, chcą dowiedzieć się, co na ten temat sądzą fani.

BioWare było przygotowane na odejście założycieli, Raya Muzyki i Grega Zeschuka, ponieważ wszyscy wiedzieli, że ten dzień kiedyś nadejdzie. Prócz nowej części Mass Effecta i niedawno zapowiedzianego Dragon Age 3: Inquisition studio chce stworzyć coś zupełnie nowego, przeznaczonego na sprzęt nowej generacji.

- Podczas gdy Casey nadzoruje tworzenie naszego nowego projektu Mass Effect, wraz ze swym kierownictwem składa w całość wizję nowej gry osadzonej w fikcyjnym świecie, zbudowaną od postaw na nowej technologii – napisał Flynn. – Wiem, że (odejście Muzyki i Zeschuka) może niepokoić niektóre osoby, ale szefowie BioWare mieli nieco czasu, by to przemyśleć – zastanowić się nad nowymi grami i fanami. Nasze kreatywne ekipy będą szły naprzód bez dwóch ludzi, którzy założyli tę organizację w 1995 roku. Wraz Z Rayem i Gregiem uważamy, że studio jest solidne, a należące do niego zespoły są gotowe na wejście w nową erę gier.
[koniec cytatu]

źródło

"[...]Casey nadzoruje tworzenie naszego nowego projektu Mass Effect..." - bardzo mi się to podoba ;) facet ma świetne pomysły więc to będzie H!T ;P
Byle by się nie brał czynnie za proces produkcyjny :)

Czyli zobaczymy jeszcze uniwersum ME w jakiejś formie - na razie nie wiadomo jakiej. Ciekawe jakie to jeszcze DLC wyjdą oprócz Omegi (do singla bo multi u mnie jest na oucie) a z wiadomości na innych portalach wynika, że będzie ich kilka. Zobaczymy.

Martwi mnie trochę to:
"Uniwersum Mass Effecta zapewnia tak ogromne możliwości, że twórcy planują stworzenie kolejnej części. Zanim jednak prace ruszą pełną parą, chcą dowiedzieć się, co na ten temat sądzą fani." Jacy fani?! ;)

Modifié par nabuhodonozor, 22 septembre 2012 - 11:14 .


#119
Andmag

Andmag
  • Members
  • 154 messages
Ja bym chciał aby w Sequelu czyli w 4 był Shepard niezależnie od tego jak się skończyła historia z 3 można by porostu pominąć ten nie chciany szczegół . Nie musieli byśmy biegać shepam ale było by miło mógł być postacią niezależną

#120
BlacksmithPL

BlacksmithPL
  • Members
  • 328 messages
Mass Effect 4 MUSI mieć polski dubbing. Jeżeli coś tak głupiego jak Battlefield albo Medal of Honor (gdzie fabuła jest baaaaaardzo nie istotna) to czemu Mass Effect 4 miałby nie mieć (Shame on you EA Polska za ME3... Shame on your).

#121
Andmag

Andmag
  • Members
  • 154 messages
zgadzam się z Vorchem tzn BlacksmithPL dubbing to podstawa

#122
Boltxx

Boltxx
  • Members
  • 1 messages
Z jednego powodu: DLC. Jak gra była by z dubb to prawdopodobnie znów mielibyśmy połowe DLC niespolszczonych

#123
BlacksmithPL

BlacksmithPL
  • Members
  • 328 messages
Jakoś Nadzorca albo Kasumi miał dubbing. Po prostu gdyby im się chciało i sobie w kulki nie lecieli to by był (dograć mogli w innych wersjach językowych to w polskiej też by mogli). A z resztą ten temat był już obgadany wszerz i wzdłuż, więc nie róbmy z tego offtopu, bo jakiś zły mod wyjdzie i nas zje :3

Podsumowując: dub ma być! ]:D

#124
lenon77

lenon77
  • Members
  • 7 messages
Dubbing w ME1 i 2 jest koszmarny i mam nadzieję, że nigdy więcej go nie będzie. Pewnie ktoś powie, że to kwestia gustu, ale kwestia gustu to jest wtedy gdy ktoś stwierdzi, że pomidorowa jest lepsza od ogórkowej a nie gdy ktoś mówi, że posłanka Anna Grodzka jest seksowniejsza od Monici Bellucci bo to jest bezguście.

Modifié par lenon77, 09 novembre 2012 - 05:04 .


#125
Robul

Robul
  • Members
  • 87 messages
Polski dubbing odpada, wszyscy wiemy jak to tragicznie wychodzi... czytać chyba każdy umie więc wersja kinowa wystarczy :). Ogólnie cieszy mnie wieść na nową część Mass Effect, ale tak jak Andmag chciałbym aby pojawił się tam Shepard ale nie jako główny bohater albo towarzysz, tylko postać niezależna, np admirałem którego polecenia moglibyśmy wykonywać. No i jeszcze otwarty świat jak w Mass Effect 1 by się przydał.

Modifié par Robul, 09 novembre 2012 - 07:02 .