Aller au contenu

Photo

ME4 jako sequel - czyli co byśmy chcieli zagrać?


  • Veuillez vous connecter pour répondre
17 réponses à ce sujet

#1
alpiePL vel Dziejski

alpiePL vel Dziejski
  • Members
  • 153 messages
Ponieważ dyskusja na temat przyszłej, ewentualnej gry ME4 podzileiła nas na zwolenników prequela i sequela, ponieważ umbra04 założył temat z propozycjami do prequela i toczy się tam dyskusja nie na temat, zwolenników sequela proszę o wpisywanie poniżej, jakie są ich oczekiwania wobec sequela trylogii.

Osobiście chciałbym, żeby nowa gra w uniwersum ME była grą MMORPG (nie mam nic przeciw abonamentowi) w trybie walk PvP i umożliwiała:
- dowolne kreowania własnej postaci, wybrania jej rasy, klasy i profesji - tym samym dowolny wybór ścieżki rozwoju postaci,
- nabywanie doświadczenia przez postać na zasadzie im częściej coś robię, tym lepiej to robię,
- kierowanie własnym statkiem i uczestniczenie nim w bitwach kosmicznych,
- indywidualną rozbudowę własnego statku z ogólnie dostępnych modułów - w taki sposób, że rozbudowa wpływała także na jego wygląd zewnętrzny i wewnętrzny (również możliwość wyposażania wnętrza) - pomarzyć trochę można, prawda?
- werbowanie członków załogi o różnych umiejętnościach z dowolnych ras, z których dwóch będzie mogło mi towarzyszyć w misjach,
- uczestniczenie bezpośrednio w walce na powierzchni planet (zarówno pieszo, jak różnymi pojazdami) i na stacjach kosmicznych - jak w ME1 (pomimo, że jeżdżenie MAKO było dość nużące, to jednak walki na powierzchni planet były całkiem fajne - bardzo mi tego brakowało w ME2 i ME3 - wszechświat jakby zmalał) ,
- dowolony wybór wyboru opcji politycznej,
- Liara lub Wrex jako narrator wprowadzający :)

Jeśli chodzi o powiązanie nowej gry z Trylogią, to w nowej grze "zniszczenie" powinno być uznane za kanon, a sama gra powinna być sequelem, dziejącym się wiele wieków po akcji trylogii. Nowa gra powinna tylko luźno nawiązywać do fabuły Trylogii, a sejwy z ME3 powinny wpływać na dwie sprawy: geno****ium i wyjaśnienie losów Sheparda i innych postaci, na których los wpływ miał Shepard.

Modifié par alpiePL, 16 septembre 2012 - 11:01 .


#2
Gremigobles

Gremigobles
  • Members
  • 66 messages
Ja nie miał bym nic przeciwko mmo, ale to nie wypali. Po primo EA nie potrafi robić mmo. No, a podrugie nie sądze aby elektronicy byli skłonni finansować kolejny kosztowny niewypał mmo... :P

Ja tam chce kolejnego rpg-a z dobrym trybem co-op opartym na scenariuszach! :D

#3
klichem

klichem
  • Members
  • 183 messages
I żeby tak wyglądała walka na lądzie ! MARZENIE !!!



#4
xsas7

xsas7
  • Members
  • 1 229 messages
@up
No nie wiem, nie chciałbym klona UT2004, a to to właśnie tym jest, jedynie zostały podmienione modele (zresztą sam filmik wielokrotnie się już tutaj pojawiał)

Odnośnie tematu... Błagam, tylko nie MMO... niech to już będzie coś między ME1, a ME3 (połączenie) czyli taki aRPG może być z multi (tylko porządnie zrobione, a już zwłaszcza jeśli chodziłoby o powiązanie)
Z resztą nawet bym się zgodził, bo fajnie by to mogło wyglądać. No ale to jeszcze uzupełnię, bądź dopiszę coś więcej. :)

#5
alpiePL vel Dziejski

alpiePL vel Dziejski
  • Members
  • 153 messages
Napisałem, że chciałbym mieć grę MMORPG, bo chciałbym mieć możliwość stałego odwiedzania uniwersum ME, bo się do niego przyzwyczaiłem przez te ostatnie lata. Tylko gra MMORPG dawałaby mi taką możliwość.

Nie chcielibyście mieć możliwości pospacerowania po Cytadeli tam gdzie chcecie, a nie tam gdzie musicie? Nie chcielibyście pójść na drinka do Czyśca z innymi graczami zamiast rozwalać non-stop żołnierzy Cerberusa w multi?
Nie chcielibyście wziąść udział w polowaniu na vorche na Omedze, a potem wsiąść na swój statek i polecieć np. Feros zobaczyć jak się zmieniło i jak się mają koloniści? Ja bym tego chciał, jak również wielu innych rzeczy.

Jeżeli BW zdecyduje się na ME4 (a sądzę, że się zdecyduje) i jeżeli będzie to aRPG lub jakieś RPG łamane przez FPS, to w najlepszym przypadku dostaniemy 30 godzin lepszej lub (a obawiam się, że) gorszej gry. I czy Waszym zdaniem usatysfakcjonuje to fanów uniwersum? Czy uważacie, że nawet bardzo dobra, ale jedna gra wyczerpie potencjał tego uniwersum? Moim zdaniem z pewnością nie.

Natomiast otwarta i stale rozwijana gra MMO może całkowicie zaspokoić apetyty graczy i w pełni wykorzystać potencjał fabularny tego uniwersum. Nawet jeśli początkowo taka gra MMO nie będzie nas zachwycać. Na szczęście gry MMO można rozwijać. Ktoś pisał, że BioWare nie umie robić gier MMO. Trudno, będą się musieli nauczyć, bo świat gier zmierza w tym kierunku dużymi krokami, a interakcja pomiędzy graczami jest o wiele bardziej interesująca, niż starcia z NPCami. Ci z Was, którzy mieli możliwość porównania chociażby ME3 do Battlefield'a wiedzą o czym mówię. Tego się po prostu nie da porównać.

PS. Nie oznacza to oczywiście, że chciałbym sprowadzić przyszłe ME4 MMO do czystej strzelanki.

Modifié par alpiePL, 17 septembre 2012 - 04:39 .


#6
mareczekpr0

mareczekpr0
  • Members
  • 1 148 messages
już pokazali swoje umiejętności co do MMO w Star Wars The Old Republic słabe gówno przechodzące na F2P i z ME to samo by było więc nie będą ryzykowali i nie będą robili gier których nie potrafią. By nowe MMO miało jakieś szanse to faktycznie musiało być innowacyjne w 100%, w obecnych czasach same uniwersum nie wystarczy jeśli chodzi o MMO by się utrzymało, a czasy WoW mijają i taktyka popularności WoWa , typu zbieramy wszystkie elementy z różnych MMO i łączymy w jedno wielkie MMO, stawiając od początku na silne Community nie ma w obenych czasach szans.

Nadal uważam że ME 4 powinno być w takiej samej formule jak ME1, czyli cRPG + gra akcji z fabułą podczas wojny pierwszego kontaktu Ludzi i Turian z naciskiem na elementy cRPG.

Modifié par mareczekpr0, 17 septembre 2012 - 04:47 .


#7
Pavel1224

Pavel1224
  • Members
  • 64 messages
Świat MMO zmierza do Free 2 Play zamiast abonamentu i tego nic nie zmieni.
A pomysł jakoby MMO miało importować zapisy z gry aRPG jest zbyt dużą innowacją jak na czasy obecne i zbyt kosztowne zarazem. Wystarczy przeliczyć liczbę sprzedanych kopii ME3 i wszyscy będą oczekiwać, że każdy dostanie wersję na podstawie swojego zakończenia i wyborów nie realne.
Nie w przypadku tak skąpego imperium jakim jest EA

#8
xsas7

xsas7
  • Members
  • 1 229 messages
@alpiePL

Nie chcielibyście mieć możliwości pospacerowania po Cytadeli tam gdzie chcecie, a nie tam gdzie musicie? Nie chcielibyście pójść na drinka do Czyśca z innymi graczami zamiast rozwalać non-stop żołnierzy Cerberusa w multi?
Nie chcielibyście wziąść udział w polowaniu na vorche na Omedze, a potem wsiąść na swój statek i polecieć np. Feros zobaczyć jak się zmieniło i jak się mają koloniści? Ja bym tego chciał, jak również wielu innych rzeczy.

To samo można mieć tworząc ME w wersji sandbox, a z czego jest to o tyle lepsze, że te np. zmiany na Feros można dostrzec (poprzez nasze działania jak mniemam?) co przy MMO trochę by było trudno zrobić, skoro każdy może sobie odwalić "swój" scenariusz - czyt. zniszczę planetę krogan, a ktoś inny ich uratował i co wtedy? każdy ma inny świat?

Nie, mówię stanowcze NIE produkcji Mass Effect MMO. I tak w ogóle, to BW może niech wpierw dopracuje swoje produkty które wypuszcza, a dopiero potem uczy się czegoś nowego (tu wspomniane MMO, przykład: SW:TOR)

   Z jednym mogę się całkowicie zgodzić i chętnie bym to chciał widzieć, a mianowicie w miarę otwarty świat, tzn. możliwość wrócenia do niektórych lokacji, tak jak to było np. w ME2 (Tuchanka, Omega, Cytadela) lub ME1 (planety gdzie można lądować mako, większa Cytadela) + pewne zróżnicowanie świata gdy za każdym razem wracamy do danej lokacji (nieśmiałe zaczątki były już w ME3, gdzie pewne zmiany się pojawiały m.in. pojawianie się NPC, tyle, że po wykonaniu misji głównych/fabularnych)

   Myślę też, że najlepszym wyjściem mogłoby być skrzyżowanie ME z AC, gdzie z tego drugiego weźmiemy całą "mechanikę" - żyjący świat/NPC, interakcję z "ludziami" - i przerobimy na daną jedną lokację/planetę. Zobaczyć takie żyjące tłumy NPC na Cytadeli? (tej z ME1) to by było - imo - coś pięknego.

Następna sprawa, to save z ME3 i wybory co dalej z uniwersum (wszak wiele mogło się stać) - ja bym to widział w taki sposób jak przy ME2, czyli Shepard mógł sobie zginąć, ale takiego save'a nie można było zaimportować do "trójki" (tutaj tj.ME3, mogłoby to być czwarte zakończenie z EC - jako, że wracamy do pkt. wyjścia i znowu mamy Żniwiarzy do ubicia)
       Pozostają zatem trzy kolorki, gdzie i tak wszystko można sprowadzić do jednego (pisałem już o tym wielokrotnie :P
Sprawy dot. gethów vs quarian, wyleczenie geno****ium itp. sprowadzić również do jednego, a więc - przykładowo - gethy i quarianie żyją pokojowo ze sobą, kroganie zostali wyleczeni, jak to się stało? (mimo, że u niektórych dane zakończenie to wyklucza, bądź dokonał innych wyborów) - ano tłumaczenie jest takie, że podczas potencjalnych dialogów, można graczowi wyjaśnić dlaczego tak, a nie inaczej się stało.

       Przykładowo: ktoś poparł gethy w starciu z quarianami, a potem wybrał zniszczenie, więc potencjalny dialog z NPC X może być taki, gdy wątek będzie dotyczył w/w:
- ...ale podobno quarianie przegrali z gethami, a Ci z kolei zostali ponoć zgładzeni, tak jak Żniwiarze przez jakiegoś Sheperda, Shapharda? o! Sheparda! z którym nie wiadomo co się stało.
- To było tak dawno... czas zatarł pewne fakty, chodzą różne legendy, prawda jednak jest taka, że i gethy i quarianie jak widzisz nadal żyją i razem ze sobą pokojowo koegzestują, a Shepard? o nim też za dużo nie wiadomo, oprócz tego, że podobno Żniwiarze kiedyś nam zagrażali, a Shepard pomógł całej Galaktyce powstrzymując ich.

   Ktoś powie, że po co więc te różne zakończenia skoro wybiera się albo kanon, albo wszystko sprowadza do tego samego dla wszystkich*. Otóż potencjalny sequel to nowa gra, która miałby być - wg mnie - kolejną trylogią, więc poprzednie wybory można niejako "pominąć", lub uznać, że różne zakończenia w ME3, to po prostu... alternatywne zakończenia/światy.

*walka o zakończenia dotyczyły przecież ME3, a nie tego co powinno się znaleźć w ME4.

Nawet jeśli BW zrobi ME4 w konwencji jaką znamy z ME3, to i tak nie powinno być źle - mam jednak nadzieję, że będzie to coś między ME1, a ME3, a przynajmniej będzie posiadać najlepsze rozwiazania/cechy z całej trylogii.

Modifié par xsas7, 17 septembre 2012 - 06:26 .


#9
alpiePL vel Dziejski

alpiePL vel Dziejski
  • Members
  • 153 messages
@xsas7
http://pl.wikipedia....i/Otwarty_Świat
nie wiem, czy aby jednak nie piszemy o tym samym?

Modifié par alpiePL, 18 septembre 2012 - 05:16 .


#10
Brodatoswoboda

Brodatoswoboda
  • Members
  • 15 messages
We wrześniu zaczęły krążyć słuchy, że podobno już powoli zaczyna się rysować kształt kolejnej gry w uniwersum. Jak przyznał Pan Gamble "...future Mass Effect games might deal with the origins of Mass Effect races..."

#11
Brodatoswoboda

Brodatoswoboda
  • Members
  • 15 messages
A swoją drogą, ja bym się wcale nie obraził, na jakiś spin-off nastawiony na akcję. Patrząc na niewątpliwy sukces multi gra bardziej dopracowana i od podstaw projektowana pod kątem zabaw w strzelanie z mnóstwem pukawek i skilli, w TPP mogłaby okazać się sukcesem. Grałbym. Do tego znikają ograniczenia związane ze zgodnością z kanonem uniwersum. Akcję takiej gry można wrzucić w zasadzie w dowolny okres i będzie pasować.

#12
Grarrus

Grarrus
  • Members
  • 178 messages
Według mnie, może wojna pierwszego kontaktu, przeszłość generałów, odkrycie przekaźników masy, albo kilka(set) lat po żniwiarkach. Połączenie ilości misji z 1, ich celów z 2, grafiki z 3, 10 postaci do romansowania, jeszcze większy świat o wielkości kilkukrotnego ME, z 3 opcją wyboru, możliwość sterowania dialogami i tworzenia nowych iii byłbym w raju.

#13
Dersei

Dersei
  • Members
  • 27 messages
@up Tylko co byłoby w tym ciekawego? Przeszłość generałów? Równie dobrze można by zagrać w CoD itp. Odkrycie przekaźników? Czyli co latanie stateczkiem po galaktyce i ich szukanie? Wojna Pierwszego Kontaktu? Kilka bitew, z tego jedna lub dwie na powierzchni jakieś planety.Tak więc przykro mi ale na to raczej nie ma szans ;)

#14
BlindObserver

BlindObserver
  • Members
  • 3 665 messages
@Dersei
Tak, bo lepiej grać w sequel, który nie może zostać w żaden sposób sensownie wytłumaczony i walczyć z kolejnym mitycznym złem wyciągniętym z koziej dupy... A co do CoD-a - od ME2 serii bliżej do CoD-a, niż myślisz.

#15
Dersei

Dersei
  • Members
  • 27 messages
A czy ja chociaż słowem odezwałem się o sequelu? Cóż osobiście nie mam lekko jak porównywać CoD-a z ME-nigdy nie grałem w to pierwsze ;)

#16
BlindObserver

BlindObserver
  • Members
  • 3 665 messages
No to rzeczywiście świetnym porównaniem rzuciłeś z tym CoD-em, skoro w niego nie grałeś.

#17
Dersei

Dersei
  • Members
  • 27 messages
Ech chodziło mi to, że w grze o przeszłości generałów mielibyśmy praktycznie to samo co w CoD-zie pod względem broni itp.. Nie muszę od razu grać w coś, żeby wiedzieć o czym mniej więcej. Zresztą przyznaję, że teraz po zastanowieniu myślę, że lepszym przykładem byłby Ghost Recon.

#18
Holloweang

Holloweang
  • Members
  • 897 messages
Mass Effect like a Mount&Blade połączone z Brothers in Arms. Wtedy bym się nawet zastanowił nad kupnem!