@alpiePL
Nie chcielibyście mieć możliwości pospacerowania po Cytadeli tam gdzie chcecie, a nie tam gdzie musicie? Nie chcielibyście pójść na drinka do Czyśca z innymi graczami zamiast rozwalać non-stop żołnierzy Cerberusa w multi?
Nie chcielibyście wziąść udział w polowaniu na vorche na Omedze, a potem wsiąść na swój statek i polecieć np. Feros zobaczyć jak się zmieniło i jak się mają koloniści? Ja bym tego chciał, jak również wielu innych rzeczy.
To samo można mieć tworząc ME w wersji sandbox, a z czego jest to o tyle lepsze, że te np. zmiany na Feros można dostrzec (poprzez nasze działania jak mniemam?) co przy MMO trochę by było trudno zrobić, skoro każdy może sobie odwalić "swój" scenariusz - czyt. zniszczę planetę krogan, a ktoś inny ich uratował i co wtedy? każdy ma inny świat?
Nie, mówię stanowcze NIE produkcji Mass Effect MMO. I tak w ogóle, to BW może niech wpierw dopracuje swoje produkty które wypuszcza, a dopiero potem uczy się czegoś nowego (tu wspomniane MMO, przykład: SW:TOR)
Z jednym mogę się całkowicie zgodzić i chętnie bym to chciał widzieć, a mianowicie w miarę otwarty świat, tzn. możliwość wrócenia do niektórych lokacji, tak jak to było np. w ME2 (Tuchanka, Omega, Cytadela) lub ME1 (planety gdzie można lądować mako, większa Cytadela) + pewne zróżnicowanie świata gdy za każdym razem wracamy do danej lokacji (nieśmiałe zaczątki były już w ME3, gdzie pewne zmiany się pojawiały m.in. pojawianie się NPC, tyle, że po wykonaniu misji głównych/fabularnych)
Myślę też, że najlepszym wyjściem mogłoby być skrzyżowanie ME z AC, gdzie z tego drugiego weźmiemy całą "mechanikę" - żyjący świat/NPC, interakcję z "ludziami" - i przerobimy na daną jedną lokację/planetę. Zobaczyć takie żyjące tłumy NPC na Cytadeli? (tej z ME1) to by było - imo - coś pięknego.
Następna sprawa, to save z ME3 i wybory co dalej z uniwersum (wszak wiele mogło się stać) - ja bym to widział w taki sposób jak przy ME2, czyli Shepard mógł sobie zginąć, ale takiego save'a nie można było zaimportować do "trójki" (tutaj tj.ME3, mogłoby to być czwarte zakończenie z EC - jako, że wracamy do pkt. wyjścia i znowu mamy Żniwiarzy do ubicia)
Pozostają zatem trzy kolorki, gdzie i tak wszystko można sprowadzić do jednego (pisałem już o tym wielokrotnie

)
Sprawy dot. gethów vs quarian, wyleczenie geno****ium itp. sprowadzić również do jednego, a więc - przykładowo - gethy i quarianie żyją pokojowo ze sobą, kroganie zostali wyleczeni, jak to się stało? (mimo, że u niektórych dane zakończenie to wyklucza, bądź dokonał innych wyborów) - ano tłumaczenie jest takie, że podczas potencjalnych dialogów, można graczowi wyjaśnić dlaczego tak, a nie inaczej się stało.
Przykładowo: ktoś poparł gethy w starciu z quarianami, a potem wybrał zniszczenie, więc potencjalny dialog z NPC X może być taki, gdy wątek będzie dotyczył w/w:
- ...ale podobno quarianie przegrali z gethami, a Ci z kolei zostali ponoć zgładzeni, tak jak Żniwiarze przez jakiegoś Sheperda, Shapharda? o! Sheparda! z którym nie wiadomo co się stało.
- To było tak dawno... czas zatarł pewne fakty, chodzą różne legendy, prawda jednak jest taka, że i gethy i quarianie jak widzisz nadal żyją i razem ze sobą pokojowo koegzestują, a Shepard? o nim też za dużo nie wiadomo, oprócz tego, że podobno Żniwiarze kiedyś nam zagrażali, a Shepard pomógł całej Galaktyce powstrzymując ich.
Ktoś powie, że po co więc te różne zakończenia skoro wybiera się albo kanon, albo wszystko sprowadza do tego samego dla wszystkich*. Otóż potencjalny sequel to nowa gra, która miałby być - wg mnie - kolejną trylogią, więc poprzednie wybory można niejako "pominąć", lub uznać, że różne zakończenia w ME3, to po prostu... alternatywne zakończenia/światy.
*walka o zakończenia dotyczyły przecież ME3, a nie tego co powinno się znaleźć w ME4.
Nawet jeśli BW zrobi ME4 w konwencji jaką znamy z ME3, to i tak nie powinno być źle - mam jednak nadzieję, że będzie to coś między ME1, a ME3, a przynajmniej będzie posiadać najlepsze rozwiazania/cechy z całej trylogii.
Modifié par xsas7, 17 septembre 2012 - 06:26 .