A np. Harrowmont i Bhelen to nie był wybór strony?PB93 wrote...
Ja mam po uszy wybierania stron. Mam nadzieje, ze w DA bylo to pierwszy i ostatni raz.
Modifié par lecho_himself, 25 juin 2013 - 07:38 .
A np. Harrowmont i Bhelen to nie był wybór strony?PB93 wrote...
Ja mam po uszy wybierania stron. Mam nadzieje, ze w DA bylo to pierwszy i ostatni raz.
Modifié par lecho_himself, 25 juin 2013 - 07:38 .
lecho_himself wrote...
b_o, w dwóch zdaniach konkludując offtopa - 1)bierzesz pod uwagę cyfrową dystrybucję gier na PC, ja cały czas mam na myśli pudełkową. 2)Używkę kupisz? Kupisz. 3)Problem z wypożyczaniem gier? Nie istnieje. 4)Problem z blokowaniem dostępu do gier też nie, bo masz fizyczny nośnik. A że online-only staje się standardem? Cóż, ja tego nie popieram, ale jak na razie w niczym nie utrudniło mi to życia.
5) PS. nawet gimnazja grają już w kontera 1.6 na Steamie
Modifié par b_o, 25 juin 2013 - 08:10 .
Guest_Grey1_*
lecho_himself wrote...
A np. Harrowmont i Bhelen to nie był wybór strony?PB93 wrote...
Ja mam po uszy wybierania stron. Mam nadzieje, ze w DA bylo to pierwszy i ostatni raz.Albo los Loghaina i w ogóle - kto ma zostać królem? Całe rpg to sztuka wyboru, lawirowanie między przyjaciółmi a wrogami, konsekwencje. I niech tak zostanie
Modifié par Grey1, 25 juin 2013 - 08:11 .
W przypadku kransoludów mozna było kierować się właśnie przyjaźnią czy charakterem własnej postaci, to samo tyczy się do Loghaina-takie wybory sa ok, wynikają z naszych preferencji, z tego jak gramy. Najgorsze sa wybory gdzie twórca gry stawia nas przed sytuacją gdzie każdy wybór jest "zły" i tak naprawdę niezależny od postaci jaka gramy (wg mnie zakończenie DA2).lecho_himself wrote...
A np. Harrowmont i Bhelen to nie był wybór strony?PB93 wrote...
Ja mam po uszy wybierania stron. Mam nadzieje, ze w DA bylo to pierwszy i ostatni raz.Albo los Loghaina i w ogóle - kto ma zostać królem? Całe rpg to sztuka wyboru, lawirowanie między przyjaciółmi a wrogami, konsekwencje. I niech tak zostanie
Guest_nabuhodonozor_*
Guest_Grey1_*
Guest_nabuhodonozor_*
lecho_himself wrote...
A np. Harrowmont i Bhelen to nie był wybór strony?PB93 wrote...
Ja mam po uszy wybierania stron. Mam nadzieje, ze w DA bylo to pierwszy i ostatni raz.Albo los Loghaina i w ogóle - kto ma zostać królem? Całe rpg to sztuka wyboru, lawirowanie między przyjaciółmi a wrogami, konsekwencje. I niech tak zostanie
Modifié par PB93, 26 juin 2013 - 03:55 .
Modifié par Beatak, 26 juin 2013 - 12:56 .
Guest_Grey1_*
Beatak wrote...
No ja się właśnie najbardziej boje pada, bo grałam wieki temu, chyba na kompie w Tekkena starego jak świat, ale istnieje szansa, że się nauczę. Niby dobrze, że technologia idzie do przodu, ale jak się nie ma kasy jak lodu to wkurza, że w 1 coś śmigało, 2 szła bardzo ok, a przy 3 części chyba by mi komp puścił dym i iskry. Ja jakoś nie jestem w stanie wyobrazić sobie jak ten nowy silnik wpłynie na grę? co się zmieni?(tylko proszę o przystępne blondynkowe odpowiedzi). No domyslam się, że pociągnie większe lokacje i będzie lepsza, szczegółowa grafika, ale co jeszcze?
b_o wrote...
@Beatak
Eh, kiedyś to forum było rozpalone do czerwoności, teraz ledwo jeden płomyk się tli. Tęskno trochę za ludźmi, którzy argumentowali swoje wypowiedzi, a nie pisali czegoś w stylu "bo tak uważam i nie rozmawiajmy o tym".
Co do tego wyboru - rób jak uważasz. O konsolach negatywnie zawsze wypowiadają się osoby, które tak naprawdę widziały je tylko na wystawie, ewentualnie u wymyślonych znajomych. Jak nie musisz od razu wymieniać, poczekaj do PS4, wtedy ceny PS3 polecą jeszcze bardziej. Do pada przyzwyczaisz się w tydzień. PC dobre, jak gra się w strategie/gry indie/h&s/czy stare gry, do nowych RPG już od dawna nie ma różnicy (mam DAO na PC i PS3 i niczym to się praktycznie nie różni), a to się będzie jeszcze bardziej zacierać gdy wyjdą next geny (m.in. taka sama jakość tekstur). O mody się nie martw, bo i tak gier które je wspierają jest co kot napłakał, a DAI na 100% modów mieć nie będzie (bo FrostBite). Podsumowując - jak masz dużo kasy bierz PC, jak masz mniej, bierz konsolę - taniej wyjdzie. Szczególnie jak ten abonament kupisz (w cenie 15 zł miesięcznie dostajesz 3 gry warte około 300-450 zł). Myślę, że dobry deal.
@PB93
Nie zgodzę się, że końcowy wybór DA2 to firmowanie czyichś interesów, bo ten końcowy wybór nie ma żadnego znaczenia. Zakończenie jest jedno, różni się tylko i wyłącznie tym, którą walkę odbędziemy najpierw. Iluzja wyboru, którego tak naprawdę nie ma. Świat nie zmieni się jeśli wybierzemy Meredith, tak jak nie zmieni się gdy wybierzemy Zaklinacza. Widać to przecież będzie w DAI, gdzie obojętnie co zrobiliśmy wcześniej i tak gra zacznie się od tego samego. Bez większego ładu i składu.
Modifié par PB93, 26 juin 2013 - 03:22 .
Guest_Grey1_*
Grey1 wrote...
PB93- w DA:I przekonamy się jak będą wyglądały konsekwencje tego wyboru z końcówki DA2. O grze jeszcze nic prawie nie wiadomo, być może w jakiś sposób będą oddane wypadkowe naszych decyzji. Poprzez np. rozkład sił (okrojone siły templariuszy lub magów, przynajmniej tych z Kirkwall).
Jak to kiedyś śpiewała popularna wokalistka "wszystko się może zdarzyć", nawet to, że Bio nie zignoruje naszych wyborów
PB93 wrote...
Ja nie mowie teraz o konsekwencjach (czy one nastepuja czy nie) wyboru. Mowie o samym fakcie stawiania nas przed takim wyborem. A to, ze Ty sie nie zgadzasz z czyjas opinia to naprawde nic nowego. To zaczyna robic sie troche nudne. Zreszta uwagi na byle co zwracac nie mam zamiaru.
Prawda to tu akurat była cholernie relatywna. Można było wybierać na podstawie różnych czynników. Na przykład jeśli chodzi o poglądy na przyszłość Orzammaru, bardziej odpowiadał mi Bhelen, ale doszedłem do wniosku że Harrowmont jest lepszym/bardziej odpowiedzialnym kandydatem na króla. Co nie zmienia faktu, że dopóki nie uprawiałeś metagamingu, nie mogłeś tej decyzji rozdzielić na "dobro" i "zło" - to była politykaPB93 wrote...
Jesli chodzi o Orzammar to byla calkiem inna sytuacja. Tam mogles zbadac sytuacje, jaka panuje w miescie. Mogles rozmawiac z jedna i druga strona. I po pewnym czasie mogles dojsc do prawdy. Kto czym sie kieruje, by uzyskac korone.
Mało to razy zdarzają się w światach fantasy takie sytuacje, że nagle rozpoczyna się jakaś bitwa, trzeba łapać za miecz i siepać bez ówczesnego przepytania wszystkich stron i zajęcia stanowiska?PB93 wrote...
A co do "Battle of Kirkwall' to nagle zostajemy postawieni przed wyborem, bez mozliwosci zbadania 'background', ktora strona tak naprawde ma racje.
Wiesz, ktoś mógł dojść do wniosku, że większą karą niż rachu-ciachu mieczem będzie dla niego przymusowe wcielenie go do formacji, którą zwalczał. No i zawsze pozostaje jeszcze kwestia wyboru, kto ew. ma ściąć mu głowę, choć ja nie byłem w stanie odebrać sobie tej satysfakcjiPB93 wrote...
Loghain? Dla mnie los tej postaci byl zajebiscie prosty. Smierc i na nic wiecej sobie nie zasluzyl.
Innymi słowy - zabrakło Ci opcji, w której Hawke bierze Bethany pod pachę, mówi: - "To nie moja sprawa", odwraca się na pięcie i wyjeżdża z Kirkwall?PB93 wrote...
I tak jak mowi Grey. Koncowy wybor w DA 2 to firmowanie czyichs interesow.
Obaj dobrze wiemy, że są proste sposoby na ominięcie konieczności przypisywania gry do konta lub, jak kto woli, ominięcie weryfikacjib_o wrote...
Serio, bardzo chętnie odkupię jakąkolwiek grę z Twojej kolekcji Origin/uPlay/Steam. Jeśli jest tak jak piszesz, to udowodnisz to w ten prosty sposób. Ewentualnie sprzedam Ci (jak już nie chcesz sprzedać mi) takiego Bioshocka Infinite np. za powiedzmy 20 zł (a co, mam gest). Powiedz mi tylko jak mam go wyrejestrować ze Steam, byś go w ogóle uruchomił. A jak nie lubisz Bioshocka to mam na Steam jeszcze 205 innych gier (nie do wszystkich mam płyty, ale to mogę poinformować do których i tylko na tych się skupisz) - wybierzesz sobie.
Modifié par lecho_himself, 26 juin 2013 - 04:58 .
lecho_himself wrote...
Prawda to tu akurat była cholernie relatywna. Można było wybierać na podstawie różnych czynników. Na przykład jeśli chodzi o poglądy na przyszłość Orzammaru, bardziej odpowiadał mi Bhelen, ale doszedłem do wniosku że Harrowmont jest lepszym/bardziej odpowiedzialnym kandydatem na króla. Co nie zmienia faktu, że dopóki nie uprawiałeś metagamingu, nie mogłeś tej decyzji rozdzielić na "dobro" i "zło" - to była politykaPB93 wrote...
Jesli chodzi o Orzammar to byla calkiem inna sytuacja. Tam mogles zbadac sytuacje, jaka panuje w miescie. Mogles rozmawiac z jedna i druga strona. I po pewnym czasie mogles dojsc do prawdy. Kto czym sie kieruje, by uzyskac korone.Mało to razy zdarzają się w światach fantasy takie sytuacje, że nagle rozpoczyna się jakaś bitwa, trzeba łapać za miecz i siepać bez ówczesnego przepytania wszystkich stron i zajęcia stanowiska?PB93 wrote...
A co do "Battle of Kirkwall' to nagle zostajemy postawieni przed wyborem, bez mozliwosci zbadania 'background', ktora strona tak naprawde ma racje.Wiesz, ktoś mógł dojść do wniosku, że większą karą niż rachu-ciachu mieczem będzie dla niego przymusowe wcielenie go do formacji, którą zwalczał. No i zawsze pozostaje jeszcze kwestia wyboru, kto ew. ma ściąć mu głowę, choć ja nie byłem w stanie odebrać sobie tej satysfakcjiPB93 wrote...
Loghain? Dla mnie los tej postaci byl zajebiscie prosty. Smierc i na nic wiecej sobie nie zasluzyl.Innymi słowy - zabrakło Ci opcji, w której Hawke bierze Bethany pod pachę, mówi: - "To nie moja sprawa", odwraca się na pięcie i wyjeżdża z Kirkwall?PB93 wrote...
I tak jak mowi Grey. Koncowy wybor w DA 2 to firmowanie czyichs interesow.
Modifié par PB93, 26 juin 2013 - 05:41 .
Modifié par lecho_himself, 26 juin 2013 - 08:18 .