Mam nadzieję, że twierdza w DA:I będzie bardziej współpracować z graczem, a raczej gracz z nią.
Dragon Age: Inkwizycja - po targach
#1126
Guest_Grey1_*
Posté 08 août 2013 - 12:45
Guest_Grey1_*
Mam nadzieję, że twierdza w DA:I będzie bardziej współpracować z graczem, a raczej gracz z nią.
#1127
Posté 08 août 2013 - 12:57
Grey1 wrote...
A propos Twierdzy- szkoda, że ona w DA:O jest taka mało interaktywna. W zasadzie co tam można robić? Schować sobie sprzęt do kufra i pogawędzić z Levim lub pohandlować z jego bratem. Drzwi pozamykane, nie możemy jej udoskonalić, czy rozbudować. W NWN2 już bardziej się czuło, że ma się jakiś wpływ na to miejsce. W DA:O jest to taki fabularny ozdobnik. W Przebudzeniu już fajne jest to, że od naszego zaangażowania w trakcie gry zależy, czy ona przetrwa, czy padnie i z tego co pamiętam, czy pozostali w niej kompani przeżyją (ale tu mogę się mylić, bo dawno nie grałam w A.).
Mam nadzieję, że twierdza w DA:I będzie bardziej współpracować z graczem, a raczej gracz z nią.
Wlasnie! Twierdza w DA: O wydaje sie byc...malo uzyteczna. Mozesz schowac swoje itemy, cos tam jakas bron 'wykraftowac'. I to bylo tyle. W Przebudzeniu moglismy jakos ja ulepszac, zeby przetrwala atak (bronilem City of Amaranthine), wtedy Straznik zdobywa szacunek ludzi pod koniec gry. Pokazalo to rowniez, ze Szarzy moga wiecej niz zwalczac plage. W DA: I jesli mam dostac zamek lub twierdze chcialbym naprawde z tej siedziby korzystac na wszystkie mozliwe sposoby. Wytwarzanie broni, magazyn na bron, siedziba organizacji i nawet mogliby zrobic takie cos jak tworzenie dobr, by je sprzedawac, czyli handel. Na to ostatnie nie licze, ale byloby mile widziane. Zloto sie przydaje.
#1128
Guest_Grey1_*
Posté 08 août 2013 - 01:05
Guest_Grey1_*
#1129
Posté 08 août 2013 - 01:38
Nie zwróciłem uwagi na Aragorna, ale zgadzam się z Tobą w 100%. Dalej sądzę jednak, że w DA jest zbyt wiele nawiązań do innych światów. DA jest hmm... niezbyt interesujące jak dla mnie. W innych uniwersach mam potrzebę poczytania, poszperania na temat świata, ale w przypadku DA wystarczy mi to co jest w grze.Grey1 wrote...
Artur, tak jeszcze odnośnie Alistera, bardziej można się tu doszukać podobieństw z Aragornem ( książę na wygnaniu, w bractwie, powracający na tron itd. różnica polega na tym, że Aragorn nie był bękartem). W każdym podobieństwie można się doszukać jakichś różnic
Helmowy Jar skojarzyl mi się z Ostagarem, bo w obu przypadkach była wielka armia tych złych i głównie chodziło o obronę obozu/zamku tych dobrych. Nie chodziło mi w tym przypadku o sens walki, ale o scenerię.
#1130
Posté 08 août 2013 - 02:16
Alister jako Aragorn? Świetny żart. Ten pierwszy bez kopnięcia prze bohatera w życiu królem by nie był. Pomijając oczywiście że gdyby nie plaga nie miał by na to szans. Z kolei Aragorn był w pełni świadom tego ze on królem będzie i owszem można założyć, że mu się to nie zbyt podobało ale nie miał w tym względzie wyboru.
Jak mnie pamieć nie myli to w LOTR tak elfy jak i krasnoludy miały swoją sumę grzeszków za uszami. Natomiast w DA tego nie widać.
#1131
Posté 08 août 2013 - 02:42
Tu tez nie chodzi o ogólną negację Bioware, chodzi o niezgodność tego co obiecywali z tym co pokazują. Mam nadzieję, że te wycinki nie oddają całości wykonanej pracy i poprawią te przykładowe miecze (to tylko drobiazg, ale jak się nałoży kilka drobiazgów a oni je oleją to wyjdzie kicha na maksa)
Co do uniwersum-chyba coraz trudniej stworzyć coś oryginalnego. czytam dużo fantastyki i w nowych książkach co chwile widzę pomysły z klasyków, w czasem odświeżonej, a czasem po prostu chamsko ściągniętej formie. Nie da się tego uniknąć, a i tak wg mnie Thedas i okolice są przyzwoicie zrobione w na tyle oryginalnej formie na ile się dało.
#1132
Posté 08 août 2013 - 03:57
g99 wrote...
Co ty tu w ogóle robisz?
To jest portal i forum dla ludzi (przynajmniej częściowo) lubiących gry BioWare, mających szacunek dla tego co robią. Z twojego awatara wygląda na to, że nie zarejestrowałeś ani jednej ich gry, jak mam to rozumieć? Nie wiem.
No to co dość merytorycznie? Panie b_o.
Po co ja to robię, za 15 minut i tak
mnie zmiesza z błotem. (mruknął do siebie)
Źle mi się cytowało, więc wywaliłem większość, choć oczywiście się odniosę.
1. Nie jesteś mi w stanie postawić niczego do pionu, w sumie żaden facet nie jest. Ale próbuj, kto wie co wymyślisz
2. Świetnie, że tłumaczysz mi co to twierdza i dlaczego znalazła się się w grze BW. Chciałbym zauważyć, że uważam podobnie, ale odmiennie od Ciebie jakoś nie twierdzę, że jest ona do czegokolwiek potrzebna, że stawianie na takie pomysły to jedynie wrzucanie pustych wypełniaczy do gry.
3. Konflikt magów z templariuszami jest pocieszny i z perspektywy gracza, grającego np. magiem krwi całkowicie nielogiczny - nikt mi nie zwróci w czasie trwania gry uwagi, że jestem niebezpieczny i trzeba mnie zamknąć (cóż, w końcu moje szaty i kostur na plecach w ogóle nie wskazują, że moge czarować. W ogóle
4. Wiedźmina mogli poznać dużo wcześniej, w czasie, gdy CDP Red przepisywał im ich silnik - Aurorę - pod Wieśka. Wedle mojej wiedzy, Wiedźmin był tworzony podobnie.
5. Przyznaję, skrót myślowy, dotyczący w głównej mierze Arcanum.
6. W światach licencjonowanych można zrobić bardzo dużo. Masa najlepszych gier komputerowych jest tworzona na licencji lub na kopii takowej. Joker w Batmanie jest integralną częścią świata - w Arkham City ginie. Nie można zrobić nic?
7. Niech będzie Star Trek, choć pierwsze ME nadal dzieli elementy z Kotora, w tym nawet tekstury
8. Oho, a w ogóle zadałeś sobie choć odrobinę trudu, żeby dowiedzieć się co to transmedialność? DA to marka pod gry (bo są gry), ale też pod kubki, książki, seriale, filmy inne bzdury. To że ktoś mówi, że będzie ileś tam gier nie zmienia tego, że gry są obecnie jedynie częścią tej marki, może motorem napędowym (bo raczej nikt, kto nie grał w DA nie kupi książki), ale zdecydowanie całość jest transcendetna.
9. W pełni udźwiękowione to nie problem. Bioware najwięcej pieniędzy traci na nieumiejętne korzystanie z narzędzi deweloperskich (nawet własnych), na ogromne, przerośnięte studio oraz przystosowywanie silnika. Ta skala wygląda dramatycznie, gdy spojrzymy na to, że GTA IV było niewiele droższe od ME3.
10. Różnice są fajne. Gdyby wszyscy byli tacy jak Ty, albo tacy jak ja, było by nudno. A tak zawsze jest trochę zabawy
11. Co ja tu robię pytasz drogi g99. Ano robię to co mogę - jestem
tylko mi, nie wiem) jestem fanem BG. BG tworzyło BW. Za to szacunek. Szacunek
też za BG2, Tron Bhaala, Jade Empire, Kotora, za ME i nawet za pierwsze DA.
Co do zarejestrowania gier – nie pamiętam Cię, żebyś był tu
rok czy dwa lata temu. W ogóle pierwszy raz Cię widzę, gdy się wypowiadasz w
jakimś wątku. Uznaję więc, że mogę Ci wytłumaczyć, co stoi za mitycznym brakiem
ikonek (które widać, znaczą naprawdę wiele haha). Otóż raz, że jest to moje
drugie konto, a na poprzednim mam wszystkie gry BW (te na PC). Dwa, że (trzymaj
się mocno), jeśli ktoś gra w jakąkolwiek grę BW na konsoli i nie rejestruje jej
(bo nie musi – gra działa zawsze), to logicznym jest, że żadnej ikonki tutaj
mieć nie będzie…
Jeszcze Cię nie zmieszałem z błotem ani razu, ale zauważam w
ostatnim czasie u facetów syndrom "miękkiej p…", coś szybko się
obrażają i wspominają jak to zostali mocno skrzywdzeni J Ewentualnie jak to
"zostali zmieszani z błotem"
wskazuje, że jesteś czymś zdenerwowany, więc może melisa?
#1133
Posté 08 août 2013 - 04:55
#1134
Posté 08 août 2013 - 05:46
#1135
Posté 09 août 2013 - 02:28
g99 wrote...
ad1. Gray Wardens i Czarna Straż? Gdzie tu podobieństwa? Poza tym, że jedna i druga organizacja jest "Zakonem". Strażnicy nie mają dzieci, bo są zarażeni, Czarne Płaszcze, bo taki jest ich wybór. Strażnicy nie są honorowi, robią co trzeba, Czerna Straż to w pierwszym rzędzie miała być honorowa służba, dopiero od książek Martina są pożal się boże zesłaniem dla zdrajców i przestępców.
Serio nie ma? Sam Gaider powiedział, że wzorował się na Nocnej Straży, nie wiem skąd ci się tu Czarna wzięła ale to szczegół. Chcesz podobieństwa? Proszę:
Szara Straż tak samo jak i Nocna nie ma prawa mieszać się w politykę. Nie ważne, że królestwa walczą. Ich to nie dotoczy. Są stworzeni do walki z Plagą, tak samo jak Nocna do walki z Białymi Wędrowcami.
Do Szarej Straży może wstąpić każdy, morderca, złodziej, rycerz, król, bękart, tak samo w Nocnej. Masz walczyć ze złem i to się liczy.
PS. g99 i b_o kłóćcie się na PW lub gdzie indziej.
Modifié par Wiedzmin182009, 09 août 2013 - 02:29 .
#1136
Posté 09 août 2013 - 05:54
#1137
Posté 09 août 2013 - 08:25
U martina jest nocna straż.ww1990ww wrote...
Nocna Straż to chyba od jakiegoś Rosjanina chyba u Martina była Czarna.
#1138
Posté 09 août 2013 - 01:47
Modifié par PB93, 09 août 2013 - 01:48 .
#1139
Posté 09 août 2013 - 03:47
ww1990ww wrote...
Nocna Straż to chyba od jakiegoś Rosjanina chyba u Martina była Czarna.
U Siergieja Łukjanienko. Ale nie porównywałabym tego akurat. A u Martina też była Nocna Straż.
#1140
Posté 09 août 2013 - 04:20
PB93 wrote...
Euhm...Nie maja prawa mieszac sie w polityke. Jasne. W Przebudzeniu sie wmieszali i w DA: 2.
W Przebudzeniu polityka? Głównie chodziło o wyjaśnienie sprawy gadających pomiotów. W DA2 byli epizodycznie, a jeżeli chodzi Ci o to, ze walczyli z quanri to tylko w obronie własnej. Oskarżył bym ich o politykowanie w DA:O, ale akurat tam to było związane z zemstą.
Modifié par Artur_Winchester, 09 août 2013 - 06:40 .
#1141
Posté 09 août 2013 - 05:14
#1142
Posté 09 août 2013 - 06:40
PB93 wrote...
Pewnie. Zarzadzanie ziemia Amarantu. To nie nazywa sie juz wcale polityka. Lub rozwiazywanie sporow cywilnych to tez lezy w rekach Szarych? I nie chodzi mi o Qunari. To dosc logiczne, ze sie bronili. Carver wmieszal sie w spor miedzy templariuszami a magami, jesli mu na to pozwoliles.
To tak jakby właściciel kamienicy wynajmujący w niej mieszkania zajmował się polityką. Nie można wszystkiego sprowadzać do polityki. Poza tym mówiłem o bohaterze, a nie o całym bractwie. Spory cywilne rozwiązywało się już w podstawce ^.^, doczynienia mieliśmy tylko z ich "mniejszą i mniej opciążającą sumienie" wersją. Nie pamiętam, czy rodzeństwo w przypadku dołączenia do Szarych wbijało do Kirkwall z całą gromadką i rozwalało pół miasta, więc znowu tylko jednostka mieszała w polityce (jeżeli uznamy to za politykę).
Modifié par Artur_Winchester, 09 août 2013 - 06:41 .
#1143
Posté 10 août 2013 - 06:17
Artur_Winchester wrote...
więc znowu tylko jednostka mieszała w polityce (jeżeli uznamy to za politykę).
A ta jednostka to już nie Szary Strażnik i prawa Straży tej jednostki nie obowiązują?)
#1144
Posté 10 août 2013 - 06:37
AlexandraK wrote...
Artur_Winchester wrote...
więc znowu tylko jednostka mieszała w polityce (jeżeli uznamy to za politykę).
A ta jednostka to już nie Szary Strażnik i prawa Straży tej jednostki nie obowiązują?)
Obowiązują, ale to nie Szara Straz interweniuje, ale Szary Straznik, a to moim zdaniem spora róznica. Taki Carver jest dalej zdolnym do podjmowania decyzji czlowiekiem, a nie maszyna do zabijania pomiotów, więc mógl bez zgody i wiedzy Straznika wyzszej rangi pomóc jedej lub drugiej stronie konfliktu.
#1145
Posté 10 août 2013 - 06:40
AlexandraK wrote...
Artur_Winchester wrote...
więc znowu tylko jednostka mieszała w polityce (jeżeli uznamy to za politykę).
A ta jednostka to już nie Szary Strażnik i prawa Straży tej jednostki nie obowiązują?)
Analogia do tej sytuacji - to, że jeden policjant jest ch.... i bierze łapówki (a więc łamie prawo), nie znaczy, że każdy jest.
#1146
Posté 10 août 2013 - 06:43
Bo jak myśleć, że to ja interweniuję a nie cała organizacja to mi wolno, to każdy zacząłby na własną rękę działać i byłoby po Szarej Straży)
#1147
Posté 10 août 2013 - 07:03
#1148
Posté 10 août 2013 - 07:29
Ale mniejsza o to, po tym co mi odpisałeś, myślałam, że usprawiedliwiasz to. Że jak jeden to wolno. Może źle zrozumiałam, ale też nie mówię, że jak jeden coś robi to reszta tak samo)
#1149
Posté 10 août 2013 - 07:58
Podsumowując, moim zdaniem Szara Straż nie miesza się w politykę, a jedna osoba, która zrobi "skok w bok" tak naprawdę nic nie znaczy. Powracając do tematu Amarantu - wykonywanie rozkazów nie można traktować jako mieszania się w politykę (znów nie mogę powiedzieć tego w 100%, bo nie wiem, czy król/królowa rozkazali Strażnikowi zarządzać Amarantem, czy po prostu go o to poprosili). Dochodzi też sprawa Sophii Dryden, która jednak coś tam namieszała, ale na to chyba można przymknąć oko
#1150
Posté 10 août 2013 - 09:15
To się de facto tylko tak mówi, że mają być "politycznie" neutralni, ale tego zrobić się nie da. Polityka i polityczne działanie jest bezpośrednio przedłużeniem ludzkiej moralności, etyli i aksjologii. Każdy człowiek (elf, krasnolud, rozumna istota) ma wartości w oparciu o które działa.
Tak do tego tematu, mam nadzieję, że Inkwizycja w DA:I, będzie miała właśnie wiele w kwestiach politycznych do powiedzenia. W końcu chaos i wojna domowa w Orlais... jak kiedyś zdefiniowano wojnę - prowadzenie polityki za pomocą działań zbrojnych... to będzie politycznie, oj będzie. Wszystko na to wskazuje.




Ce sujet est fermé
Retour en haut





