Czy świat ME przetrwa?
#51
Posté 01 octobre 2012 - 11:11
Prościej narzekać, że ktoś coś zepsuł niż samemu zrobić Dobrze.
Poza tym EA i Bio nie sprzedadzą licencji na swoją złotą kurę.
Jeśli chodzi o TI to w tej sytuacji BioWare miało naprawdę orzech do zgryzienia:
Potwierdzić i przyznać się do błędu -> nie korporacje tak nie postępują
Zaprzeczyć i zadrzeć z fanami -> A kogo to obchodzi i tak motłoch kupi kolejne dodatki jeszcze naiwnie będą myśleć, że może ten DLC coś zmieni a jak nie ten to następny.
#52
Posté 01 octobre 2012 - 05:38
Dla tych co nie chca ME4 - to bardzo proste, nie kupujcie:))) Ja tam chce.
#53
Posté 01 octobre 2012 - 06:56
Powiem ci tak ja też lubię w to grać i być może jestem okropnie naiwny, że wydaję na to kasę ale jakby nie patrzeć BioWare dało jasno do zrozumienia co sądzi o twórczości fanów.
Mass Effect 4 jak najbardziej wskazany tylko, żeby zostało zrobiony porządnie a nie na przysłowiowe ODWAL SIĘ. BioWare zapomina, że największe uniwersa takie jak np. Star Wars nie tworzą się tylko z tego co powie główny twórca czyli w tym przypadku George Lucas ale też inne formy a nie tylko filmy i to powoduje, że pomimo tylu lat to uniwersum istnieje w lepszej lub gorszej kondycji. W przypadku BioWare jest inaczej liczy się tylko ich gra ich DLC i książki przez nich nadzorowane (a tych jak wiemy jest stosunkowo nie wiele w porównaniu z tym co dziś już posiada SW).
#54
Posté 01 octobre 2012 - 07:21
Ja nie kupuję żadnej gry od BW od kilku lat i ME4 też nie kupię. Nie chcę tej gry, ale jak mi ją wyślą do recenzji to pewnie to przejdę. Taka jest naturalna kolej rzeczy.
@Pavel1224
Porównanie ME do SW jest niesamowicie wręcz nietrafione. SW było świeże, ME jest po prostu zrzyną z SW w większym lub mniejszym stopniu w przypadku niektórych aspektów. Myślisz, że to co wychodzi od SW i ma nazwę SW nie musi być licencjonowane? To jest to samo jak w przypadku BW i EA, zresztą LucasArts ma obecnie najwyższe koszty licencji ze wszystkich właścicieli dużych marek. Nawet prawa do zrobienia kolejnego Matrixa (co jest oczywiście niemożliwe) są tańsze. Co do książek z DA i ME - może dobrze, że nie ma ich zbyt wiele, bo są tak słabe, że szkoda tracić na nie czas. Inna sprawa, że SW jest duuuużżżżo bardziej popularne, te kilka mln fanów ME blednie przy tych setkach mln związanych z SW. Gdy spytasz rodzica, babcię, przechodnia czy ogólnie pierwszą lepszą osobę o Gwiezde Wojny to powie Ci, że je zna. Spytaj się natomiast o Mass Effect - nie usłyszysz w zdecydowanej większości żadnej sensownej odpowiedzi. Bo ludzie po prostu tego nie znają i w sumie niewielka dla nich strata.
#55
Posté 01 octobre 2012 - 07:45
#56
Posté 02 octobre 2012 - 12:28
Zgadzam się, że uniwersum SW obecnie jest większe i bardziej rozbudowane nie zapominaj jednak, że SW też miało swój początek. I powiedzmy sobie szczerze czy gdyby Lucas od początku trzymał swoje licencje i koncentrował tylko na swoich filmach czy to Uniwersum osiągnełoby taki rozmach jak dzisiaj zapewne nie.BlindObserver wrote...
@rinoe
Ja nie kupuję żadnej gry od BW od kilku lat i ME4 też nie kupię. Nie chcę tej gry, ale jak mi ją wyślą do recenzji to pewnie to przejdę. Taka jest naturalna kolej rzeczy.
@Pavel1224
Porównanie ME do SW jest niesamowicie wręcz nietrafione. SW było świeże, ME jest po prostu zrzyną z SW w większym lub mniejszym stopniu w przypadku niektórych aspektów. Myślisz, że to co wychodzi od SW i ma nazwę SW nie musi być licencjonowane? To jest to samo jak w przypadku BW i EA, zresztą LucasArts ma obecnie najwyższe koszty licencji ze wszystkich właścicieli dużych marek. Nawet prawa do zrobienia kolejnego Matrixa (co jest oczywiście niemożliwe) są tańsze. Co do książek z DA i ME - może dobrze, że nie ma ich zbyt wiele, bo są tak słabe, że szkoda tracić na nie czas. Inna sprawa, że SW jest duuuużżżżo bardziej popularne, te kilka mln fanów ME blednie przy tych setkach mln związanych z SW. Gdy spytasz rodzica, babcię, przechodnia czy ogólnie pierwszą lepszą osobę o Gwiezde Wojny to powie Ci, że je zna. Spytaj się natomiast o Mass Effect - nie usłyszysz w zdecydowanej większości żadnej sensownej odpowiedzi. Bo ludzie po prostu tego nie znają i w sumie niewielka dla nich strata.
#57
Posté 02 octobre 2012 - 12:54
#58
Posté 02 octobre 2012 - 01:02
#59
Posté 02 octobre 2012 - 02:49
To już nie będzie ME tylko kolejne klony A'la COD, do Wszystkich fanów kieruję ten wpis aby się zbudzili z tego bezsensownego snu i przejrzeli na oczy co Bio zrobiło. serią ME.
EDIT: głupie jest to ze strony fanów że chcą kolejne ME, itp a potem hejtują, wyzywają Bio od zła itp.
Modifié par Subject 16, 02 octobre 2012 - 02:55 .
#60
Posté 02 octobre 2012 - 04:16
To własnie glowni bohaterowie stanowili podstawe sukcesu filmów. Stali sie ikonami dla milionow ludzi. Gdyby historia byla glupia i zle zagrana, film nie zyskalyby takiej slawy. Nastepne czesci ( czyli poprzednie w fabule) były marne,ale swat nie zginął, bo juz miał ugruntowana pozycję. Ludzie przywiazali sie do tego swiata, pisali swoje wlasne historie we walsnych glowach i nie dali umrzec wlasnym marzeniom i wlasnej wyobraźni. I ten swiat przetrwa. Zgadzam sie - byl pierwszy i to mu pomogło. Natomiast trzy pierwsze czesci, napakowane efektami specjalnymi, wysokobudzetowe produkje, sa porażką. - nie bylo sie do kogo przyzwyczaic, z kim utozsamic a scenariusz to jakas niebotyczna porazka, a moze bardziej - niewykorzystane mozliwosci - skad my to znamy? Otoz to przeklenstwo XXI wieku:)
Mass Efect ma to samo co mialy pierwsze Gwiezdne Wojny - bohatera z ktorym sie utozsamiamy. W swiecie gier kopmputerowych to ewenement - cos co wbija sie w glowe i nie che odejsc.
Mało osob zna ME w Polsce, zgadza sie. Ale nie oszukujmy sie - reklamy nie bylo zadnej. Zadnej. A kazdy kto zaczyna w to grac, bo nagle sie skads dowiedzial - wsiąka:))) Gra broni sie sama, bo opowiada historę a efekty sa tylko tlem, nie odwrotnie. Nie wiem ile czasu i ile porazek potrzeba,. zeby producenci zrozumieli ten prosty fakt.
Ja chailabym, zeby ME rozwinęło sie w sposób, w jaki zrobiły to Gwiezdne Wojny. Bede czekac na kolejne czesci z nadzieją, że chociaz trochę beda przypominac poprzednie. Ja jestem fanem i che, żeby swiat przetrwal. I tez uwazam, ze narzekanie w niczym nie pomaga, za to konstruktywna krytyka i owszem:)))
Co do filmu - jesli bedzie to historia komandora Sheparda w jakimkolwiek wydaniu, to bedzie porazka... dla fanow ( nie sa w stanie dogodzic wszystkim, a kanoniczna historia jest poprostu nie do przyjecia - dla mnie:). Ale swiat jest duzy i pelen mozliwosci:) Podejda do tego mądrze albo zgina marnie:))) Wszyscy mamy powoli dosyc odgrzewanych obiadów... Czy może tylko ja?
#61
Posté 02 octobre 2012 - 04:59
Sry ale taka fabuła mnie nie jara, już niezależne małe gierki potrafią mieć niesamowite scenariusze i być lepiej wykonane niż gry AAA.
#62
Posté 03 octobre 2012 - 07:51
#63
Posté 03 octobre 2012 - 08:50
Ty chyba nie zrozumiałaś co napisałem - skąd ludzie mogli wiedzieć przed obejrzeniem filmu, że opłaca się na niego iść, skoro aktorzy grający główne role w SW byli mało znani - tak, Harrison Ford grał wtedy głównie role epizodyczne, co może wydawać się teraz dziwne i nierealne. Ludzie poszli do kin po efekty specjalne, bo tym to było reklamowane. Nie było reklam o epickiej historii, o epickiej fabule, bo po prostu takimi rzeczami się hamerykanów do kina nie przyciągnie. Zresztą pisałem tylko o części pierwszej, której oglądalność zależała właśnie od efektów specjalnych i nowego prowadzenia narracji w filmie. Żadna tam historia. W kolejnych częściach ludzie już znali bohaterów, więc lecieli do kin, żeby zobaczyć z Hanem Solo, ale w przypadku pierwszej części tak nie mogło być. Popytaj kogoś starszego, kto w tamtych czasach żył - każdy powie Ci to co ja.
Co do kolejnych części - powstały w czasach, gdy efekty specjalne nie robiły już na nikim wrażenia. Taka jest prawda. A że były gówniane, to swoją drogą.
Co do reklamy - ja nie pisałem o tych 1 mln w kategorii Polski, która wygenerowała około 1% sprzedaży światowej. Ta gra nie sprzedała się na świecie, w tym USA, gdzie przecież to jest społeczeństwo wychowane na Xboxie. A jak wiesz ME1 był exem na ixa. Polska to popierdółka przy rynkach zachodnioeuropejskich czy amerykańskim. Co by ta reklama wtedy zmieniła, skoro w naszym kraju było wtedy (mówiąc żartobliwie) 10 konsol Xbox 360, z czego 9 przerobionych. Patrząc z innej strony - ME2 i ME3 miały ogromne kampanie marketingowe, na które poszło kupę siana. Efekt jest taki, że jedna z najgorszych gier wydanych przez EA - Medal of Honor z 2010 roku, z ocenami często poniżej 8/10 sprzedał się lepiej niż wszystkie gry razem wzięte, a kampania wcale taka duża jak w przypadku ME nie była.
Film będzie gównem, bo po prostu taka jest naturalna kolej rzeczy. Filmy o grach są słabe, bo gracz w nie nie "gra". Po co oglądać na ekranie coś zupełnie nieinteraktywnego, skoro można sobie samemu pograć. To nie jest moje zdanie - były badania na ten temat.
Co do Twojego prostego faktu - zaprzecza mu wszystko co się dzieje na rynku gier. Wszystkie shootery muszą ładnie wyglądać, oprawa graficzna nawet w strategiach jest podciągana maksymalnie, bo to przyciąga ludzi. Ci co chcą fajną historię nie grają w gry dla plebsu, pff, dla mas - potem są te projekty na kickstarterze nowych erpegów. Także serio, jeśli myślisz, że gracze (generujący najwyższe przychody: Amerykanie i Anglicy) chcą bardziej super historii niż super grafiki, to jesteś w dużym błędzie.
Modifié par BlindObserver, 03 octobre 2012 - 08:52 .
#64
Posté 03 octobre 2012 - 10:33
#65
Posté 07 novembre 2012 - 04:56





Retour en haut







