Jakie jeszcze pochodzenie dodalibyścię do Dragon age?
Ja bym chciał miejskiego złodzieja.
Nowe pochodzenie
Débuté par
widda2000wp.pl
, nov. 01 2012 08:28
#1
Posté 01 novembre 2012 - 08:28
#2
Guest_nabuhodonozor_*
Posté 02 novembre 2012 - 07:15
Guest_nabuhodonozor_*
Miejski złodziej? Hmm, to może wiejski
) Szczerze złodziej już jest i to dla każdej rasy a jaka różnica czy miejski czy nie? Jak rozpoczynasz szlachcicem i wybierasz łotrzyka to jesteś miejskim złodziejem; wybierając miejskiego elfa łotrzyka też jesteś miejskim złodziejem; wybierając krasnoluda szlachcica łotrzyka też jesteś miejskim złodziejem.....
Chyba, że chodziło Ci o pochodzenie - człowiek - wyrzutek - łotrzyk albo jakiś wolny strzelec ale nie wiem co to zmienia dla złodzieja czy jest miejski czy wiejski?
Chyba, że chodziło Ci o pochodzenie - człowiek - wyrzutek - łotrzyk albo jakiś wolny strzelec ale nie wiem co to zmienia dla złodzieja czy jest miejski czy wiejski?
#3
Posté 02 novembre 2012 - 08:44
Na pewno dalijskiego maga, wielu ludzi tego się chyba domagalo sądząc po modach dodających to pochodzenie. A poza tym to może wojownik/łotr chasynd.
#4
Guest_Grey1_*
Posté 02 novembre 2012 - 09:24
Guest_Grey1_*
Łotrzyk Chasynd - zdecydowanie jestem na TAK
#5
Guest_nabuhodonozor_*
Posté 02 novembre 2012 - 09:44
Guest_nabuhodonozor_*
Właśnie - jak nic łotrzyk Chasynd! To by było super w ogóle Chasyndzi są bardzo klimatyczni i profesja łotra pasuje idealnie.
#6
Posté 02 novembre 2012 - 10:55
Chciałbym, żeby w DAIII można było wybrać czy chcę grać magiem z Kręgu lub apostatą, a nie tak jak w poprzednich częściach, że było to nam narzucone.
#7
Posté 02 novembre 2012 - 11:05
Templariusz:
Jesteśmy jednym z członków zakonu templariuszy i naszym zadaniem jest ściganie magów krwi i pilnowanie magów kręgu w wieży,komtur Gregor zleca nam zadanie: odnaleźć maga krwi. Ruszamy z odziałem i poszukujemy maga, lecz okazuje się ze mag to kobieta a nasz bohater zakochuje się w niej i pozwala jej uciec, wtedy pojawiają się pomioty i odział zostaje wybity, a nasz bohater, ledwo uchodzi z życiem, gdyby nie Duncan, nie przeżył by bitwy. Pojawia się komtur Gregor z oddziałem templariuszy i mówi, że zdradziliśmy zakon pozwalając uciec magowi krwi i skazuje nas na śmierć, lecz Duncan opowiada mu, że szuka rekruta do słynnej już w Fereldenie Szarej Straży. Gregor zgadza się i trafiamy do Ostagaru,poznajemy króla i dołączamy do Zakonu.
Jesteśmy jednym z członków zakonu templariuszy i naszym zadaniem jest ściganie magów krwi i pilnowanie magów kręgu w wieży,komtur Gregor zleca nam zadanie: odnaleźć maga krwi. Ruszamy z odziałem i poszukujemy maga, lecz okazuje się ze mag to kobieta a nasz bohater zakochuje się w niej i pozwala jej uciec, wtedy pojawiają się pomioty i odział zostaje wybity, a nasz bohater, ledwo uchodzi z życiem, gdyby nie Duncan, nie przeżył by bitwy. Pojawia się komtur Gregor z oddziałem templariuszy i mówi, że zdradziliśmy zakon pozwalając uciec magowi krwi i skazuje nas na śmierć, lecz Duncan opowiada mu, że szuka rekruta do słynnej już w Fereldenie Szarej Straży. Gregor zgadza się i trafiamy do Ostagaru,poznajemy króla i dołączamy do Zakonu.
Modifié par Wiedzmin182009, 02 novembre 2012 - 11:17 .
#8
Guest_nabuhodonozor_*
Posté 02 novembre 2012 - 11:18
Guest_nabuhodonozor_*
Miłość to samo zło
a co stało się z tą czarownicą? 
Jest sporo fajnych pochodzeń, które by się idealnie wpasowały. Szkoda, że w DA3 mają być tylko ludzie jako rasa do wyboru :/
Jest sporo fajnych pochodzeń, które by się idealnie wpasowały. Szkoda, że w DA3 mają być tylko ludzie jako rasa do wyboru :/
#9
Posté 02 novembre 2012 - 12:03
Co się z nią stało? Hmmm nie pamiętam 
Spokojnie, jak DA III zarobi dużo kasy to ci dadzą rasy.
Spokojnie, jak DA III zarobi dużo kasy to ci dadzą rasy.
#10
Posté 07 décembre 2012 - 11:18
Krasnolud z powierzchni:
Jesteśmy synem bogatego, krasnoludzkiego bankiera i kupca. Nasz ojciec jest szanowaną osobą w Amarancie i przywódcą krasnoludzkiej enklawy. Liczy, że jako jego spadkobierca, będziemy kontynuować jego pracę. Wysyła nas z kilkoma zadaniami poza miasto. Niestety nie węrdrujemy daleko, zostajemy porwani i zabrani do jakiejś ciemnej nory. Nasz bohater podsłuchuje, że porywacze zamierzają szantażować ojca. Wykorzystując nieporadność strażników, uwalniamy sie i biegniemy co sił do domu. Na miejscu zastajemy nieprzyjemną niespodziankę, porywacze zabili całą naszą rodzinę i służbę, poza ojcem. Ponieważ jesteśmy chłopem n schwał, wycinamy zbójów. Ojciec mówi nam, że porywacze to słudzy larda Jakiegośtam, siostrzeńca Howe'a. Zamierzali wymusić na ojcu pomoc finansową i polityczną dla nieznanych planów Howe'a, on się jednak nie dał, dlatego wybili wszystkich domowników. Udajemy się do straży, ci jednak nie moga nam pomóc, ponieważ lord okazuje sie być rekrutem szarej straży i chroni go immunitet, nawet wpływy ojca nie pomogą. Ale co do dla nas! Pod osłoną nocy udajemy się, wraz z dwoma starymi przyjaciółmi ojca, do letniej resydencji lorda na jednej z farm. Pokazując siłę przodków, wycinamy wszystkich ludzi szlachetki, jego samego obezwładniamy i zostawiamy w domu, który puszczamy z dymem. Niestety jakiś farmer uciekł do miasta i zawiadomił konetabla. Umożliwiamy naszym kompanom ucieczkę do lasu i sami czekamy na konfrontację z patrolem. Zostajemy pojmani i zabrani do Twrierdzy Czuwania przed obliczę sądu. Od niewątpliwego ścięcia łowy ratuje nas Duncan, który wysłuchawszy procesu był pod wrażeniem naszych umiejętności i uznał, ze będziemy świetnym strażnikiem. Wyruszamy do Ostagaru bla... bla... bla... Pokonujemy plagę.
Może trochę długie jak na początek, ale co tam.
Jesteśmy synem bogatego, krasnoludzkiego bankiera i kupca. Nasz ojciec jest szanowaną osobą w Amarancie i przywódcą krasnoludzkiej enklawy. Liczy, że jako jego spadkobierca, będziemy kontynuować jego pracę. Wysyła nas z kilkoma zadaniami poza miasto. Niestety nie węrdrujemy daleko, zostajemy porwani i zabrani do jakiejś ciemnej nory. Nasz bohater podsłuchuje, że porywacze zamierzają szantażować ojca. Wykorzystując nieporadność strażników, uwalniamy sie i biegniemy co sił do domu. Na miejscu zastajemy nieprzyjemną niespodziankę, porywacze zabili całą naszą rodzinę i służbę, poza ojcem. Ponieważ jesteśmy chłopem n schwał, wycinamy zbójów. Ojciec mówi nam, że porywacze to słudzy larda Jakiegośtam, siostrzeńca Howe'a. Zamierzali wymusić na ojcu pomoc finansową i polityczną dla nieznanych planów Howe'a, on się jednak nie dał, dlatego wybili wszystkich domowników. Udajemy się do straży, ci jednak nie moga nam pomóc, ponieważ lord okazuje sie być rekrutem szarej straży i chroni go immunitet, nawet wpływy ojca nie pomogą. Ale co do dla nas! Pod osłoną nocy udajemy się, wraz z dwoma starymi przyjaciółmi ojca, do letniej resydencji lorda na jednej z farm. Pokazując siłę przodków, wycinamy wszystkich ludzi szlachetki, jego samego obezwładniamy i zostawiamy w domu, który puszczamy z dymem. Niestety jakiś farmer uciekł do miasta i zawiadomił konetabla. Umożliwiamy naszym kompanom ucieczkę do lasu i sami czekamy na konfrontację z patrolem. Zostajemy pojmani i zabrani do Twrierdzy Czuwania przed obliczę sądu. Od niewątpliwego ścięcia łowy ratuje nas Duncan, który wysłuchawszy procesu był pod wrażeniem naszych umiejętności i uznał, ze będziemy świetnym strażnikiem. Wyruszamy do Ostagaru bla... bla... bla... Pokonujemy plagę.
Może trochę długie jak na początek, ale co tam.
Modifié par pixior123, 07 décembre 2012 - 11:22 .
#11
Posté 16 juin 2013 - 07:57
A ja mam dwa pomysły na pochodzenie: 1.farmer - można by go nazwać... Hawke (
) i scenariusz rozpocząć w Lothering. Jako że Lothering leży na pograniczu głuszy Korkari, nasz Hawke udaje się z jakimś znajomkiem do głuszy np. na polowanie, zostają napadnięci przez pomioty, ziomek ginie a nas ratuje Duncan i dalej - standard. 2.Qunari - obozujemy z kolegami nad jeziorem Kalenhad (wśród nich jest oczywiście Sten). W nocy atakują nas pomioty, zamieszanie, dostajemy czymś ciężkim w głowę i urywa nam się film. Odzyskujemy przytomność w "Rozpuszczonej Księżniczce", opatrywani przez Duncana który, zabiera nas do Ostagaru.





Retour en haut






