Gra roku 2012 - nasze wybory.
#26
Posted 11 December 2012 - 02:18 PM
#27
Posted 11 December 2012 - 04:34 PM
Edited by Holloweang, 11 December 2012 - 04:35 PM.
#28
Posted 11 December 2012 - 05:13 PM
#29
Posted 12 December 2012 - 12:24 PM
Na początku zaznaczę, że są to moje subiektywne oceny/wybory, na które mają wpływ: grywalność, "fun" gry, fabułę oraz wymagania sprzętowe.
1. Strategia turowa roku 2012 - X-COM Enemy Unknown. Dla fana starego Ufo gra pomimo swoich błędów i niedoróbek - super. Poziom Impossible daje nieźle popalić i zmusić do myślenia.
2. Storytelling game roku 2012 - bez wątpienie Walking Dead (pomimo iż jeszcze nie skończyłem). Polecam każdemu. Szczególnie jeśli ktoś, tak jak ja, zna wszystkie komiksy i uwielbia klimat zagrożenia w/z filmów Zombie.
3. Skradanka roku 2012 - Po Deus Ex: Human Revolution z 2011 bez wątpienia Dishonored (pomijam błędy i krótką fabułę). Poziom Hard daje sporo satysfakcji.
4. RPG hard sci-fi roku 2012 - Mass Effect 3. Dla mnie jako fana universum oraz starego gracza RPG, pomimo "konsolowych" błędów, gra super i w multi, i w singlu. Poziom Insane jak dla mnie po ME2, pomimo zapowiedzi, ciut za łatwy.
Pozdrawiam
#30
Posted 12 December 2012 - 04:55 PM
#31
Posted 12 December 2012 - 09:56 PM
#32
Posted 13 December 2012 - 12:16 AM
Holloweang wrote...
Eee... Kiedy ludzie załapią, że sci-fi to nie kosmos, epickie bitwy w próżni i inne pierdolety? ME to space opera. HARD SCI-FI?! LULZ. Definicje się kłaniają.
Witam,
Zgadzam się z jednym. Definicje się kłaniają.
ROTFL
EDIT: W ME Universe jedno nie przeszkadza drugiemu, ale jak dla mnie za mało jest "space opery" (która notabene jest "poddziedziną" sci-fi). Brakuje mi bitew strategicznych w kosmosie sterowanych przez gracza (najlepiej coś a la RTS).
Pozdrawiam
Edited by BartP2, 13 December 2012 - 07:42 AM.
#33
Posted 13 December 2012 - 12:21 AM
TTTr96 wrote...
Ja się ciągle zastanawiam gdzie w ME3 jest RPG, gdyby każda gra, w której odgrywamy jakąś postać, była grą RPG, to Call of Duty też jest RPG, bo odgrywamy rolę żołnierza, który zabija boty, całkiem jak Shepard w ME3.
Witam,
Masz drużynę, masz niby wybory moralne, masz misje większe i mniejsze mające potem wplyw na późniejsze wydarzenia... itp.? Najprostszy opis RPG. Z tym tylko iż ME od samego początku było z założenia shooter-RPGiem z naciskiem na shooter.
W Call of Duty nie grałem więc się nie wypowiadam.
Pozdrawiam
Edited by BartP2, 13 December 2012 - 12:21 AM.
#34
Posted 13 December 2012 - 08:37 AM
I teraz tak - jakie to są wybory moralne w ME3? Inna sprawa, że te wybory także nie definiują gry RPG, bo w starych grach z gatunku w ogóle ich nie ma i nikt nie narzeka. Co więcej, jakby to miało jakieś znaczenie, to Bioshock byłby true RPG, bo masz wybór moralny, przed którym stajesz x razy podczas całej gry. I żeby było ciekawiej - on ma jakieś znaczenie. W ME3 wybór nie ma znaczenia.
Od samego początku nie było z założenia shooterem-RPG z naciskiem na shooter. To jakby powiedzieć o TES-ie, że jest to RPG z naciskiem na siekanie mieczem. Od dwójki jest to shooter, bo od dwójki nie ma takiego przydzielania punktów jak w jedynce.
Twoja definicja pasuje do prawie każdej sandboxowej gry akcji. Twoja definicja RPG nie ma sensu
#35
Posted 13 December 2012 - 11:55 AM
Więc karabin strzelający czarnymi dziurami, przyspieszanie pocisku przez efekt masy - sorry, bajki, space opera. Space opera to po prostu space fantasy, w ME wiele rzeczy jest niewyjaśnionych, a wpisy w leksykonach mówią tylko "jest tak, tak, i tak", żeby wyjaśnić to wszystko na poziomie sci-fi wpisy musiałyby być rozbudowane ( i pewnie dla chętnych, bo niewiele osób ten leksykon w ogóle czytało).
Więc dalej, wmów mi, że Mass Effect jest sci-fi.
Że już nie wspomnę, że prawdziwym science fiction zajmują się specjaliści, którzy z literaturą wiele wspólnego nie mają. Pracują głównie w ośrodkach naukowych i próbują, na podstawie dzisiejszych danych, wykombinować technologię przyszłości.
Urban fantasy jest poddziedziną fantasy, mogę więc powiedzieć, że fantasy posiadające elementy urban fantasy... jest fantasy?
Edited by Holloweang, 13 December 2012 - 11:59 AM.
#36
Posted 13 December 2012 - 03:07 PM
Witam,
--> BlindObserver i Holloweang
Szkoda mi czasu na polemikę/sprostowanie gdyż mylicie obaj pojęcia więc nie spełniałoby to wymogów polemiki czy sprostowania.
RPG to nie to samo co CRPG (wiem z bogatego doświadczenia gdyż sam przez ponad 15 lat grałem jako gracz w RPG i prowadziłem sesje RPG jako mistrz gry min. w Cyberpunka), a Hard-Sci Fi nie przeczy Space Operze o czym zresztą wspomniałem. Wiem co mówię bo mam w domu świetnego Literaturoznawcę, która pisała pracę magisterską i doktorat o grach wyobraźni oraz o aspektach science fiction w literaturze. Nie posiadam własnej definicji więc nie podam. Opieram się na tym co sam wiele razy czytałem oraz o czym dyskutowałem z żoną w domu. Jak chcesz definicji to jest od tego internet i encyklopedie.
--> BlindObserver
Co do samego założenia iż ME1 miało być shooterem z elementami RPG to łatwo znaleźć na ten temat informacje oraz film z designingu ale po co lepiej coś skrobnąć.
Co do braków wyborów - widocznie grałeś w jakąś super promocyjną niedostępną dla mnie wersję gry.
Pozdrawiam
Edited by BartP2, 13 December 2012 - 03:10 PM.
#37
Posted 13 December 2012 - 04:28 PM
Wychodzi tutaj Twoja totalna niewiedza - gra, o której wspominasz miała być shooterem, ale nie było to ME1. Nie masz pojęcia o umowie między Bioware i Microsoft, ale wspominasz o tej pierdole. Po pierwsze, MS chciał mieć ekskluzywnego erpega na konsole nowej generacji, jaką był wtedy Xbox 360. Po drugie, specyfika konsoli i sprzedaż tytułów jasno wskazuje, że taktyczne erpegi są tam cieniem samych siebie, tak więc BW za pieniądze MS zrobiło hybrydę, która była prawdziwym erpegiem opartym na cyferkach, tylko bez rzutów kością. ME2 natomiast jest już shooterem z dobrą fabułą i tak zostało. Proste i nietrudne do zrozumienia.
Twoja idiotyczna (nie boję się tego powiedzieć) definicja RPG nie ma sensu, bo mogę Ci wymienić pizdylion gier, które zawierają to co wypisałeś, a nie są erpegami. Nie są przynajmniej za RPG uważane. Bo - trzymaj się teraz mocno i nie spadnij z krzesła - Saints Row 3 jest według Twojej definicji grą RPG
A, i co do tych wyborów z ME - jesteś tak jak większość fanów przekonany, że ME daje Ci wybór, gdy tak naprawdę jest on iluzoryczny. Włącz Ty sobie Arcanum, potem ME i powiedz, że ME ma wybory
Edited by BlindObserver, 13 December 2012 - 04:40 PM.
#38
Posted 13 December 2012 - 06:18 PM
Witam,
--> BlindObserver
Po pierwsze: Nie obrażaj kogoś kogo nie znasz. Guzik o mnie wiesz i tak całe szczeście już pozostanie.
Po drugie: Nigdzie nie pisałem, że wymienione przeze mnie wcześniej opisy o drużynie itp. są sztywnymi wytycznymi RPG - po to zostawiłem tam itp na końcu. Nie chciało mi się pisać o kartach postaci, których w zwykłych shooterach nie ma, o rozwoju czyli decyzji gdzie punkty upchnąć, o XP, o HP, o umiejętnościach na tychże kartach, o tym iż różne decyzje dotyczące tej samej misji mają (wow!) różne konsekwencje ... itp. bo dla mnie jest to logiczne samo przez się, więc niestety nadal wiem o czym piszę po ponad 15 latach grania w RPG (nie mylić z CRPG). Rozwalasz mnie argumentem, że dużo gier widziałeś. Owszem CRPG ale czy RPG - wątpię bo byś od razu wiedział o co chodzi.
Po trzecie: Moja totalna niewiedza nadal mówi mi iż Bioware zrobiło hybrydę - shootera z elementami RPG. Świadczy o tym dodatkowo dość "ciekawa" eksploracja planet w ME1 połączona ze strzelaniem z pojazdu oraz to iż większość misji w ME1 kończy się ... (wow!) strzelaniną. ME1 nie jest ani grą CRPG ani shooterem. Poszukaj sobie na YT filmików designerskich i komentarzy z pierwszych zajawek ME1 gdzie sami designerzy mówią iż gra z założenia jest shooterem. Bioware doskonale wiedziało iż sam shooter utonie w zalewie innych, zaś CRPG na konsoli utonie w niesprzedaży. Dlatego powstało to nowum na tamte czasy.
Po czwarte: Nie da się zrobić prawdziwego RPG na komputer bo nigdy nie będzie możliwości podjęcia dowolnych decyzji z dowolnymi konsekwencjami tychże. W ME1, ME2 i ME3 są decyzje jak pisałem "niby wybory moralne" mające potem wpływ na to czy spotkasz inne postacie, rasy itp. Jeśli wg. ciebie nie jest to wybór to sorry ale nie wiem w takim razie co nim jest.
Po piąte: W Tormencie występuje coś takiego, że jak masz mały współczynnik Rozum i Inteligencja to masz bardzo ograniczone dialogi, a jak masz duże to dialogi są pełne słownictwa itd. więc niestety coś takiego jak "osobnik o mózgu wielkości orzecha" może występować.
Po szóste: Bycie fanem Mass Effect Universe nie ma wpływu na mój pragmatyzm i realne spojrzenie na świat choćby nawet wymyślony.
Pozdrawiam
Edited by BartP2, 13 December 2012 - 06:19 PM.
#39
Posted 13 December 2012 - 06:56 PM
2.Gówno mnie obchodzi ta drużyna - wypisałeś elementy (wszystkie inne niż drużyna), które nie definiują w żaden sposób gry cRPG (dobrze, trzymajmy się kurczowo tego cRPG, bo jeszcze ktoś na forum o grach cRPG nie ogarnie, że pisanie o nich RPG jest wielką zbrodnią, chociaż cały świat używa tego w przypadku gier zamiennie). Yes, my master. Wszystko to, co wypisałeś a dotyczy karty postaci jest nawet w CoD-zie. Sorry, znowu pudło.
3. Twoja totalna niewiedza mówiła Ci, że cytuję "ME od samego początku było z założenia shooter-RPGiem z naciskiem na shooter" co jest totalnie głupie i bez sensu. To action RPG jak Wiedźmin czy TES, lub Alpha Protocol. Szczególnie to ostatnie jest podobne do PIERWSZEGO ME, bo tam przydzielanie punktów pod daną broń usprawniało strzelanie z niej, celowanie. O ME2 i ME3 nie można tak powiedzieć, bo tutaj już po prostu się strzela, modyfikatory nie zależą od tego, ile punkcików mam przy danej broni (bo w ogóle nie ma możliwości dodania tych punktów...), ale jedynie od przycelowania. Rozumiesz analogię, czy rozrysować? Co więcej ME1 odróżnia się od późniejszych gier z serii tym, jak poprowadzono fabułę. Włącz sobie Kotora i spójrz z czego to jest ściągnięte. Nawet niektóre elementy graficzne są takie same.
Co do różnych konsekwencji - ale bulls.hit - jest pełno cRPG (już piszę poprawnie, erpegowy purysto z 15-letnim doświadczeniem), które nie mają żadnych wyborów, ewentualnie one do niczego nie prowadzą i nie mają różnych konsekwencji. Co to za argument...
4. Wiem, ale nie nazywa się iluzji wyborami, chyba że grało się w jedną grę w życiu. Wyboru w ME gówno znaczą i nie wprowadzają niczego. Może zobaczmy na wybory w Wiedźminie 2 - choćby dwie różne ścieżki. O Arcanum wspominałem już.
5. Nie rozumiem co Ty do mnie piszesz tutaj - Ty piszesz o "więc niestety coś takiego jak "osobnik o mózgu wielkości orzecha" może występować", a ja piszę, że w jego przypadku nie ma wyszukanego słownictwa, czyli to, co piszesz wyżej o ograniczeniu dialogów. Czytanie ze zrozumieniem (i to jednego zdania) się kłania.
6. Mass Effect Universe - jakie to "alternatywne". Po płaczkach-niedojdach, którym zakończenie ME zniszczyło życie uważam, że "prawdziwy fan Mass Effect Universe" nie myśli rozsądnie nigdy, nawet jak kupuje gacie w sklepie.
#40
Posted 13 December 2012 - 07:29 PM
Witam,
-->BlindObserver
Ok. Niech ci będzie. Chciałem być kulturalny ale widać się nie da. Nie razi mnie twój idąc za cytatem "idiotyzm" tylko głupota i totalna nieznajomość tematu czym jest RPG.
1. Patrz punkt 2 i 3. Nie grałem w CoD i wisi mi on totalnie bo piszę o ME1 a nie CoD czy ME2 i ME3 - jako shooter połaczony z RPG. Widać nie potrafisz korzystać z internetu by posłuchać co mówią ludzie, którzy sami projektowali ME1. Nie mój problem.
2. Patrz punkt 1 i 5. Cóż twój wtórny analfabetyzm mnie rozśmiesza i zarazem smuci gdyż świadczy to tylko o poziomie edukacji teraz. Nie będę tłumaczył bo szkoda mi czasu.
3. Jeśli gra uważana za CRPG nie zostawia ci możliwości wyboru to w skrócie nie jest to CRPG. Torment, Baldur's Gate I i II, Morrowind III, Neverwinter Nights (nie wiem czy dwójka też bo nie dałem rady jej zacząć) są typowymi CRPG. Są karty postaci, XP, wybory itd. jeśli tego nie ma - nie jest to CRPG tylko jakieś kuriozum. Zaczynasz ze storytelllingiem i potem od Ciebie zależy co zrobisz zgodnie z wytyczonymi przez designerów ścieżkami wirtualnego losu.
4. Patrz punkt 4. Skoro dla Ciebie wybór (nawet w grze) pomiędzy zniszczyć a zachować nic nie znaczy no cóż ... szkoda mi Ciebie.
5. Patrz 6. Nigdzie nie pisałem, że jestem "prawdziwym fanem MEU" w twoim wąskim pojmowaniu świata graczy ME. Ja jestem sobie po prostu fanem całego uniwersum i tyle. Walą mnie do dziś płacze nad zakończeniami bo mnie one nie dotyczą.
Jak dla mnie podtemat wyczerpany.
Przepraszam tych co czytają (poza BlindObserverem) iż musiałem (niestety) przestać być kulturalny.
Pozdrawiam
Edited by BartP2, 13 December 2012 - 07:30 PM.
#41
Posted 13 December 2012 - 08:02 PM
2. Oj nie wyskakuj mi z poziomem edukacji teraz "starcze podpierający się laską". Czytam teksty w tym stylu i zawsze przed oczami mam zapyziałego grubaska, co mu się w życiu nic nie powiodło. Już się o moją edukację nie bój, raczej o Twoją umiejętność czytania. Sprawdź jeszcze raz co napisałem na samym początku i porównaj z Twoja wyjętą z czeluści dupy odpowiedzią. Ewentualnie niech ktoś inny to Ci opisze.
3. Sprawdź wymagania dotyczące gier cRPG i skończ pieprzyć o tych wyborach. Twoja definicja nic mnie nie interesuje i nie przedstawia dla mnie żadnej wartości. Co więcej, znowu przywołujesz elementy, które obecnie są w grach, które nie są grami RPG jak karty postaci, poziomy doświadczenia i ta mityczna wolność wyboru. Powtarzam - to co wypisałeś w ogóle nie definiuje gry cRPG, a jeśli uważasz inaczej, to ostatnie kilka lat, na przestrzeni których wydawano takie gry jak Bioshock, oba Batmany czy nawet Diablo (tak, Diablo łapie się pod Twoją definicję, niespodzianka) przeleżałeś w jaskini.
4 Nic nie znaczy, bo na nic nie wpływa. W takim Arcanum mam wzajemnie wykluczające się questy - to jest wybór. Wybór, który pokazuje mi gównianą scenkę i nie wpływa na grę (rozgrywkę) nie jest wyborem. A z tym szkoda mi Ciebie to pojechałeś, ale cóż - zabawne to
5. A ja uważam, że jako fan masz zaciemniony obraz rzeczywistości. Proste.
A czemu wyczerpany, chętnie znowu przeczytam wielkiego mistrza RPG, który przedstawia gry cRPG w taki sposób, że płakać się chce, sprowadzając je do karty postaci i pomniejszych pierdół, nie zwracając uwagi na całe "mięcho" tego gatunku.
Nikt Ci nie kazał być niekulturalny, chociaż dużo nie było potrzeba, aby zobaczyć to, co chciałem zobaczyć
#42
Posted 14 December 2012 - 08:52 AM
The Journey, oh well.
#43
Posted 18 December 2012 - 01:08 AM





Back to top






