Aller au contenu

Photo

Omega DLC - Co o niej sądzicie?


  • Veuillez vous connecter pour répondre
55 réponses à ce sujet

#1
przemo9696

przemo9696
  • Members
  • 106 messages
Jak w tytule.
Moim zdaniem DLC nie jest warte swojej ceny. Miało być zawartością dwukronie większe od Lewiathana, ale nie jest to jakoś za bardzo odczuwalne. Dostaliśmy parę ulepszeń, dwie bronie. w sumie 3 misje ( [chyba], z tego jedna najdłuższa ). Minusem jest też brak możliwości powrotu na Omegę, Szczerze mówiąc wiązałem z tym DLC większe nadzieje.. 

#2
rinoe

rinoe
  • Members
  • 1 650 messages
Chciałabym zapytac, czy jest jakas rozmowa z ta turianką?

#3
BlacksmithPL

BlacksmithPL
  • Members
  • 328 messages
Nie warty tych wszystkich punktów! W tym DLC właściwie nie było nic ciekawego, nie było jakiś specjalnie ciężkich przeciwników (bodajże spotkałem tylko 2 Duchy, które przy użyciu mocy Arii i Turianki składały się jak domki z kart). Nawet ci cali adiutanci szału nie robili, bynajmniej mogli by ich wykoksać tak jak Banshee to może było by ciekawie, a tak mamy coś jak plugastwa tyle, że słabsze i z lekką barierą.

Do tego nie było na końcu żadnego bossa. Raptem kilku szturmowców, paru Centurionów i Nemezis i pół tuzina adiutantów. A mogli by władować jakiegoś wielkiego mecha z generałem w środku albo jakiegoś perfidnie zmutowanego adiutanta. To nie! "Oj zabiłeś kilku adiutantów i szutrmowców. No nic poddajemy się.". Nie rozumiem co do jasnej cholery Hudson ma do walk z Boss'ami?! W ME1 jakieś były, w ME2 było ich od groma, a w ME3?... "So video gay me."

To co najbardziej mnie zniesmaczyło i odrzuciło to ten cały dylemat "czy spróbować obejść czy od razu wyłączyć generator?". Mogli by jakąś mini-gierkę tam władować, żeby to miało jakieś FAKTYCZNE RYZYKO w sobie, czyli "Oj sknociłeś, Aria i koleżanka umierają. Ale z ciebie noob... lol..." albo JAKIKOLWIEK sens w użyciu wielkiego czerwonego guzika. A tak "Spoko oko, Shepard da sobie radę bez nas."

Do tego w przeciwieństwie do Lewiatana NIEMA żadnych ciekawych wpisów do leksykonu albo ciekawych zasobów wojennych, jak te Vorchowe myśliwce albo gubernator Batarian. I do tego nie można odwiedzać sobie Omegi po zakończeniu DLC.

Jedyne czym ten DLC się broni to paru nowych przeciwników (bądź co bądź to jakaś nowość) i nieco więcej strzelania niż w Lewiatanie. Ale jakoś nie jestem przekonany do tego, że ten DLC jest dłuższy od takiej "Kryjówki Handlarza Cieni".

Czy wart 1200 punktów? Za cholerę nie!

A co do tej Turianki to stanowi ona taką Paragonową wersje Arii, znaczy gdy Asari chcę po trupach to ona dba o swoich ludzi. Ale to jak skończyła.... Nie rozumiem.... Czy ten DLC robili ci sami ludzi, którzy zrobili tak świetnie wyreżyserowane sceny jak chociażby ostatni bój Grunta? Bo ja naprawdę w to wątpię. :|

Modifié par BlacksmithPL, 28 novembre 2012 - 09:17 .


#4
rinoe

rinoe
  • Members
  • 1 650 messages
Samam radość. Wyglada na to, ze nie kupię tego DLC. Naprade po raz pierwszy w dziejach ME nie czuje potrzeby posiadania DLC, a kupowałam nawet pakiety broni ( ktorej potem nie uzywałam).
Ja lubie postrzelac owszem, ale chce jakichs dilaogow, reakcji moich towarzyszy, misji opartych nie tylko na strzelaniu. No i mogliby dac wreszcie jakas walke w kosmosie. Az sie prosilo na Omedze. W koncu latamy uzbrojonym statkiem kosmicznym. A nie ma nawet MAKO.

#5
przemo9696

przemo9696
  • Members
  • 106 messages
W pełni zgadzam się z BlackSmithem. Dlc nie wart pieniędzy.. jak dla mnie, parodia.. 3 war assety, 2 bronie , szachy w kajuci, 5 nowych ulepszeń.. tyle zostaje nam po wydaniu 1200bw punktów na dlc.. co so strzelania to już mogliby zrobić zamiast tego drugie pinnacle station, bo tak samo nie mamy odczuwalnych żadnych wpływów.. omega jest zamknięta, deal with it. Liczyłem ze spotkam kogoś znajomego, i jedyną osoba był szalony prorok.. o.o
DLC z pewnością mniejsze i mniej wartościowe od Lair of the Shadow Broker. BIOWARE gratuluję kolejnej wtop.

#6
Varrek

Varrek
  • Members
  • 230 messages
A moim zdaniem warto kupić. Klimat Omegi, dużo akcji, turianka, Aria :) , etap w zamkniętej części Omegi gdzie napotykamy te dziwne stwory i "tańcząca" Aria przy mowie do Omegi xD. Jedynie co się moge czepnąć to, że nie można wrócić na Omege i bug w dzienniku. Misja z mechanikiem się nie wyłączyła. Też tak macie?

#7
MatthewG

MatthewG
  • Members
  • 309 messages
Skończyłem i jedyne co popadnie mi w pamięć to totalnie zwalona animacja Arii podczas przemowy do "ludu Omegi" (nie wiem, może tylko u mnie poruszała się po podłodze, jakby jeździła na łyżwach :D).
Klimat był, na początku, bo im głębiej gracz brnie, tym wszystko staje się bardziej płytkie, przynajmniej takie odniosłem wrażenie.
Do zalet można jeszcze dołożyć ukazanie niektórych zakątków Omegi(kopalnie piezo, doki, itd), pomimo tego że lokacje są nieco klaustrofobiczne, miło było je zobaczyć.
Co do Arii - cóż, chyba każdy kto kupił i skończył to DLC spodziewał się nieco więcej dialogów z "Królową Terminusa", zdecydowana większość jej wypowiedzi podczas przemierzania Omegi ogranicza się do "DRABINĄ DO GÓRY!" lub "GDZIEŚ TUTAJ MUSI BYĆ WŁĄCZNIK ZASILANIA!", aczkolwiek niekiedy potrafi zaskoczyć czymś dłuższym, a nawet rozbawić :D
W sumie nie powiedziałem nic nowego czym nie podzieliliby się poprzednicy :)
Pytanie do publiczności: u Was też Aria oszczędziła Pertovskiego bez ingerencji Shepa ?

#8
BlindObserver

BlindObserver
  • Members
  • 3 665 messages
Skończyłem dodatek minutę temu. Na szybko, przed napisaniem prawdziwej recenzji:
a) fabuła na poziomie kamienia
B) kolejny raz Bioware zabawia się latarkami i kolejny raz mi się to podoba
c) idiotyzm postępowania Turiank przed wkur.ieniem się Arii
d) samo wkur.ienie się Arii bardzo fajne, pierwszy raz od dawna slow motion w grze BW ma jakikolwiek sens
e) przed zobaczeniem adiutantów miałem nadzieję, że będą jakimiś koksami czy coś, po postraszeniu w ciemności wyszło gówno, bo totalne leszcze
f) finałowa walka to śmiech na sali
g) projekt poziomów całkiem dobry jak na DLC, pomimo korytarzowości mamy jakieś tam zróżnicowanie
h) przemówienie Arii i bugi z tym związane (tak, nie tylko u ciebie MatthewG występuje łyżwiarstwo figurowe na betonie)
i) niezachowanie proporcji zgodnej z kanonem FPS w przypadku czasu walki i czasu bez walki
j) quest z szukaniem kanapy (nig.ga plz)
k) paradoksalnie nie brakowało mi towarzyszy, a BW musiało jakoś wybrnąć z tego, że można niektórych poubijać/sami giną i byłby problem z robieniem tego questa w zależności od miejsca w fabule głównego wątku
l) historia Arii i tej Turianki, która nawet ujdzie
m) wylewający się wiadrami patos
n) wylewający się wiadrami patos po raz drugi

Co do oszczędzenia Pertrovskiego - u mnie nie oszczędziła. Dusiła go, dusiła, by w końcu coś tam strzeliło a ona walnęła czarnymi oczkami. Może to zależy od poziomu renegata, bo ja jako dobry już nie pamiętam kiedy grałem.
Cena 1200 pkt jest totalnie z dupy i jeśli ktoś mówi, że się opłaca, to ja nie wiem czy mu te pieniądze na drzewach rosną czy co. Wolałbym kupić za te pieniądze jakieś reedycje dobrych gier z jakiejś taniej serii niż wydawać na to. Jedno dobre, że nie musiałem wydawać nic.
Ocena cena/jakość 4,5/10, ocena normalna 5/10 przy wzmiance, że trzeba to kupić tylko wtedy, gdy na widok słowa Mass Effect dostaje się orgazmu. W innym wypadku nawet trudno mówić o jakiejś frajdzie.

#9
Scrat_

Scrat_
  • Members
  • 34 messages
W większości podpunktów zgadzam się z BlindObserverem, ino z oceną się nie zgadzam, bo obiektywnie to 4 bez żadnych połówek, ale już 5 dla fanatyka takiego jak ja. Cena jest kompletnie z tyłka, a fabuła... prawie jej nie ma. Wątek Arii i turianki, szkoda, że nie było o tym więcej, ale z drugiej strony wszystko nie zostało podane na tacy.

Jednak nawet moje 4/10 nie wzięło się znikąd. Otóż nowe moce dla Shepa (w szczególności rozbłysk) są świetne, w szczególności jak się gra adeptem, któremu bezczelnie się dodaje jeszcze zastój saveeditem. Tylko to nie jest warte tych pieniędzy. Już lepiej było kupić nowe ciuszki dla członków drużyny.

#10
LazyBishopNef

LazyBishopNef
  • Members
  • 44 messages
Kupując ten dodatek miałem pełną świadomość tego co dostanę. I specjalnie się nie pomyliłem. Nie wierzyłem specjalnie w zapowiedzi serwowane przez BW dotyczące niezwykłości tego dlc. Dla fanów, którzy złaknieni są czegokolwiek w świecie ME zawartość jest jak najbardziej do przyjęcia. Mamy Arię, która stała się dla wielu postacią kultową i może sprawić pewną przyjemność poznanie jej bliżej. Jest dość dużo akcji, nowa postać -Turianka, możliwość zwiedzenia obszarów Omegi których wcześniej się nie widziało..

Ale co z osobami które podchodzą do ME z ciut większym dystansem? Oj tutaj zakup trzeba przemyśleć. I odpowiedzieć sobie czego się oczekuje wydając te kilkadziesiąt złotych. Omega dostarcza średnio 3 godzin gry. Więc relatywnie nie jest to dużo. A za tą cenę można już kupić naprawdę dobre gry RPG, może trochę starsze ale wciąż dostarczające mnóstwa zabawy.

Moja ocena 6/10. Ale tylko dlatego że lubię uniwersum ME i konieczność zapłacenia za ten dodatek nie jest dla mnie większym problemem. Tym bardziej że jak wspomniałem wcześniej właśnie tego się spodziewałem. Natomiast dla kogoś kto nie jest fanem 4/10. Taka osoba nie znajdzie w tym dlc nic poza strzelaniem, kilkoma błędami graficznymi i fabuła która..no cóż jest dość przewidywalna.

#11
Solaxe

Solaxe
  • Members
  • 311 messages
Wolalem obejrzec za darmo na YT. Dobrze zrobilem, jedno wielkie rozczarowanie

#12
przemo9696

przemo9696
  • Members
  • 106 messages
45 złotych za DLC.. w Empiku widziałem Mass Effect 3 za 59 zł..
Zawiodłem się na omedze :(

#13
samvim

samvim
  • Members
  • 31 messages

przemo9696 wrote...

 Liczyłem ze spotkam kogoś znajomego, i jedyną osoba był szalony prorok.. o.o
DLC z pewnością mniejsze i mniej wartościowe od Lair of the Shadow Broker. BIOWARE gratuluję kolejnej wtop.



Był jeszcze ten elkorski sprzedawca Harrot

#14
Varrek

Varrek
  • Members
  • 230 messages
A ma ktoś tak, że w dzienniku została notka o tym, że jest do zrobienia misja mechanika? Znalazłem to co chciał.

#15
BlindObserver

BlindObserver
  • Members
  • 3 665 messages
Mi wszystko ładnie zaliczyło bez problemu

#16
sir huricane

sir huricane
  • Members
  • 43 messages

przemo9696 wrote...

45 złotych za DLC.. 


Jak kupowałem przez PSN, to kosztowało 54 zł.

@BlindObserver zgadzam się z punktem o finałowej walce. Ciaśniutka lokacja, paru szturmowców, nemezis, adiutantów. Liczyłem na coś w rodzaju areny i jakiegoś superepickiego adiutanta. Generał niby też taki wzór cnót, a poddał sie po kilku chwilach. No i jeszcze wydawało mi się, ze BioWare mówiło coś o 5-6h gry. Ja mówię - nie więcej niz 3h z hakiem. Reszta w sumie jest OK.

EDIT:


Duzy plus za: "Musimy znaleźć sojuszników-historia mojego zycia":D

Modifié par sir huricane, 29 novembre 2012 - 11:53 .


#17
umbra04

umbra04
  • Members
  • 389 messages
5-6 h gry:

Zapominacie, że BW mówiło, że grę można przejść na wiele różnych sposobów - czytaj:
1. Kobietą - Mężczyzną,
2. Paragonem - Renegadem,
3. Jedną z 6 klas postaci.

Wszystkich permutacji jest 2 x 2 x 6 = 24

Czyli 1 godzina gry może być przechodzona na 24 sposoby - czyli 24 h...

Jeżeli DLC Omega byóo zapowiedziane na 6 h - to śmiało można było zakładać że jej przejście nie zajmie więcej niż 2-3 godziny.

#18
BlindObserver

BlindObserver
  • Members
  • 3 665 messages
Ale Ty ich tutaj bronisz czy jak? Bo nie bardzo rozumiem Twojego posta. Czy jak mówili, że Missing Link do Deus Ex HR jest na 6-8h to też chodziło im o to, że można przejść na różne sposoby? A okazało się, że akurat MI jest na 6-8h. Nie tłumaczyłbym tego w taki sposób, jak Ty to przedstawiasz, bo nikt w branży tak tego nie tłumaczy. Jakie to tam niby zróżnicowanie jest w związku z paragonem-renegatem czy kobietą-mężczyzną, już nie wspominając o wyborze klas? Mniej więcej takie jak w całym ME3, czyli znikome, niewarte nawet wzmianki poza tym, że w podstawce jest romans.
I śmiało zakładałem, że 2-3h, bo posty na potwierdzenie tego mam. Gorzej, że ludzie tam pisali, że to niemożliwe, bo dodatek jest tak drogi. A tu taki klops.

#19
Subject 16

Subject 16
  • Members
  • 648 messages
Ludzie wierzyli w gruszki na wierzbie jakie obiecało BIO. I wyszło na to że dostali 3/6 zapowiadanego czasu gry, questy o iście najwyższym priorytecie( where is my sofa!!!), nowych przeciwników którzy są ciency( łał żniwiarze muszą stworzyć kolejną bandę zombiaków) i oczywiście nowa zdolność: poruszanie się bez poruszania nogami :P.

#20
Ramir3zPL

Ramir3zPL
  • Members
  • 43 messages
Dłuższe od Lewiatana to to nie było. Co do adiutantów, to się akurat wiele nie spodziewałem, bo czytałem Mass Effect Invasion. Ale momentami klimat był. Znajomi to Harrot, czy jakoś mu tam i ten prorok... eh... a co z lekarzem z kliniki Mordina? Co z Patriarchą, albo... Wyrocznią... tia... właśnie sobie uświadomiłem na jakim poziomie była lokalizacja ME 2. Nieważne. Trochę szkoda, bo Omega miała potencjał.

#21
BlindObserver

BlindObserver
  • Members
  • 3 665 messages
Mój Wyrocznia zginął, więc nie mogli dać kogoś, kogo można było stracić. Nie wiem czy z tym lekarzem z kliniki też przypadkiem nie było tak, że może kopnąć w kalendarz. Zresztą w ME2 grałem tak dawno, że nie pamiętam.

#22
BlacksmithPL

BlacksmithPL
  • Members
  • 328 messages
@Subject 16
No wiesz jak DLC kosztuje 1.5 ceny DLC do ME2 które były bardzo dobre to można było wierzyć w gruszki na wierzbie :P (a się okazało, że tylko na kasę są łasi)
@BlindObserver
A niby dlaczego? W ME3 kupa ludzi mogła być martwa, a jakoś z tym problemu nie mieli. Jak ktoś był martwy to albo podkładali zastępce na jego miejsce albo po prostu go nie było.

#23
przemo9696

przemo9696
  • Members
  • 106 messages

BlindObserver wrote...

Mój Wyrocznia zginął, więc nie mogli dać kogoś, kogo można było stracić. Nie wiem czy z tym lekarzem z kliniki też przypadkiem nie było tak, że może kopnąć w kalendarz. Zresztą w ME2 grałem tak dawno, że nie pamiętam.


Tu nie masz racji, mogli.. po prostu inni by go nie spotkali.. Spójrz na samo Mass Effect 3, ile tam jest postaci które się powtarzają, mimo iż mogli zginąć ;)

#24
BlindObserver

BlindObserver
  • Members
  • 3 665 messages
A niby dlatego, że właśnie inni by go nie spotkali. Zrozumcie, że DLC swoje kosztuje, a nie jest to pewny zysk - generowanie treści, której może ktoś nie zobaczyć jest więc idiotyzmem. Dziękuję, dobranoc.

#25
BlacksmithPL

BlacksmithPL
  • Members
  • 328 messages
No ale wtedy by ktoś tam powiedział "Hej! Jak w ME2 spotkasz Wyrocznie i sprawisz żeby przeżył to spotkasz go w DLC Omega". Wtedy taki ktoś (jak chociażby ty) zagrałby sobie jeszcze raz w ME2, potem w ME3 i paczyłbyś "O jest, ale fajnie".