Aller au contenu

Photo

Kolejne DLC do ME3 w produkcji


  • Veuillez vous connecter pour répondre
148 réponses à ce sujet

#51
BlindObserver

BlindObserver
  • Members
  • 3 665 messages
Nie niedopatrzenie i kroją kokosy - na zachodzie paczki punktów BW schodzą jak głupie. To że w Polsce są drogie nikogo nie obchodzi, my jesteśmy małym rynkiem jeśli chodzi o DLC. 9 euro to w berlinie jedno/dwa piwa (zależy gdzie kupisz). W Polsce 9 euro to 10-20 piw (zależy co kto pije). Gdyby im się nie opłacało wydawać map do multi i nie zarabialiby na punktach, to po co by je wydawali? Logika kolego, logika.

#52
boyx7

boyx7
  • Members
  • 42 messages
Dla mnie me3 jest najlepszą grą w jako grałem i kiepskie zakończenie tego nie zmieni co by nie było w tym dlc to i tak kupie bo jestem fanem tej serii i wpadka z zakończeniem me3 tego nie zmieni.

#53
kapiszon10

kapiszon10
  • Members
  • 224 messages
Ja myślę, że jak tak dalej pójdzie ze spadkiem jakości fabuły w dlc oraz ze wzrostem ich cen, to za niedługo dlc będą wyglądały tak : Wejdź rozp*****ol wszystko, powiedz hasta la vista i wyjdź.
Jedynym wyborem przed jakim staniemy, będzie wybór ekipy i uzbrojenia. A to wszystko za jedyne 129.99 zł

#54
BlindObserver

BlindObserver
  • Members
  • 3 665 messages

boyx7 wrote...

Dla mnie me3 jest najlepszą grą w jako grałem i kiepskie zakończenie tego nie zmieni co by nie było w tym dlc to i tak kupie bo jestem fanem tej serii i wpadka z zakończeniem me3 tego nie zmieni.


Właśnie takie podejście mnie rozwala. Choć jedno dobre, że przynajmniej nie narzekasz, bo Ci którzy mówią tak jak Ty, ale narzekają to dla mnie kosmos, totalna abstrakcja.

@kapiszon
Są dwa wyjścia - przejście na pure action game (najlepsza możliwa fabuła wśród gier, które wyszły niedawno vide Bioshocki, Batmany, Assassiny, Uncharted, Hitmany, Dishonored itp, itd.), a więc i zubożenie interakcji (czyli romanse będą ograniczone, wielka mi też strata...), albo wrócenie do modelu z ME1. Obaj wiemy, że to ostatnie nie ma sensu, ale najpewiniej zostaną przy konwencji hybrydy, co dla mnie jest trochę failem, bo zawsze się ograniczają. A co do ceny - 3 miesiące po premierze grę można kupić za 1/3 ceny, więc to nie jest problem. A jak ktoś nie chce czekać to z oficjalnego rosyjskiego sklepu za 70 zł na premierę.

Modifié par BlindObserver, 02 janvier 2013 - 04:27 .


#55
rinoe

rinoe
  • Members
  • 1 650 messages
@ kapiszon - To mamy w multi - za dramo... po co placic za fabularne DLC, skoro ono ...no - nie jest fabularne?
Lubie grac w multi. Ale po Omedze spodziewalam sie fabuly. I jakichs nawiazan do ME2 - głownie tego. Dlatego nawet mnie do tego nie ciągnie. Może kiedys... Ale teraz che obniżyc im statystyki sprzedazy.

Tak jak wspomnialam wczesniej - jesli to nowe DLC nie bedzie fabularne, to tez je sobie daruje.
Jak dla mnie to dla BW ostatnia sznasa. Juz wnich prawie nie wierze. Poziom spada na pysk i wlaściwie nie che byc świadkiem kompletnego upadku. Wole dobre wspomnienia.
Oby sie udławili tą swoją kasą.

Modifié par rinoe, 02 janvier 2013 - 08:03 .


#56
Kinga

Kinga
  • Members
  • 1 544 messages
@ Rinoe ... Gdybym mogła to postawiłabym Ci kufel piwa rodem z Oktoberfestu :)

#57
morphisiusz

morphisiusz
  • Members
  • 295 messages
Norma Bioware sprzedało się EA(wybrany najgorszą firmą roku) i teraz poziom totalnie obniżył się.Od ME2 wszystko co wydali było totalnym syfem. Licze że to ich ostatni rok na rynku.

Modifié par morphisiusz, 02 janvier 2013 - 11:45 .


#58
Pointer669

Pointer669
  • Members
  • 195 messages
Jeśli chodzi o te kokosy zbijane na bw pointsach masz rację za granicą są tanie i gdyby patrzeć na to w ten sposób też bym je kupował hurtem gdyby były u nas po 9zl. Ale przeoczyłeś jeden fakt ich Multi jest niegrywalny, i nie dam się przekonać że jest. Sporo ludzi grało w to na premierze, ale z miesiąca miesiąc frekwencja spadała drastycznie. Ogólnie może gdyby ten element chodził płynnie grało by w to więcej ludzi ale jest mega nie dorobiony. Chodzi wolno zacina sie, rozłącza z siecią, nie ma chata co jest chyba najwieksza wadą. Wiec nie wydaje mi sie żeby te kokosy były aż tak wielkie. Ja np. Multi traktowałem na początku jako przymus do zrobienia 100% zasobów wojennych, później nawet mnie to wciągnęło na chwile a teraz nadal traktuje to jako coś zbędnego.

#59
Pointer669

Pointer669
  • Members
  • 195 messages

morphisiusz wrote...

Norma Bioware sprzedało się EA(wybrany najgorszą firmą roku) i teraz poziom totalnie obniżył się.Od ME2 wszystko co wydali było totalnym syfem. Licze że to ich ostatni rok na rynku.

Ciężko się z tobą nie zgodzić i zaprzeczyć temu ci napisałeś niestety :/

#60
rinoe

rinoe
  • Members
  • 1 650 messages
Multi chodzi plynnie - u mnie... I calkiem dobrze da sie w to grac:)

A poziom BW sie obniza - niezaprzeczalnie. Szczególnie tych od ME... nieodżałowana szkoda.

#61
michal9o90

michal9o90
  • Members
  • 1 198 messages

Pointer669 wrote...

Wydaje mi się że tak Epickie dodatki jak LotSB i Overlord już nie wrócą nie w dobie drogich i krótkich DLC. Dla tego zdecydowanie wolę pograć w ME2.
Ale wracając do "kolejnych DLC" wydaje mi się że może to być związanie z Romansami lub Cytadelą(totalny bezsens), coś związanego z Mirandą moim zdaniem jest ona bardzo ciekawą postacią. Co chciał bym zobaczyć DLC wprowadzające nawet same przerywniki i animacje związane z poszukiwanie Sheparda i odbudową rady.


Heh jakby dali DLC, którego kanonem byłby red ending, a w DLC znajdujemy shepa i wszyscy są happy, to hmmm, byłoby to dziwne zważywszy na to, jak bioware upiera się przy swoim endingu, a dla nich kanonem chyba miał być ten green ending :), chociaz nie ukrywam, że takie DLC sprawiłoby, iż w koncu byłbym zadowolony, nie powiem happy, bo 3 część zagrała mi na nerwach za bardzo. A tak to raczej zadowolę się na razie, tym fanowskim modem na happy end, jeszcze go nie próbowałem, ale na 100% obaczaję.

BTW. a co do multi, mnie tam chodzi zajebiście płynnie, więc nie wiem w czym problem i ja nie zauważyłem spadku frekwencji, ostatnio właśnie powróciłem do multi i masa osób gra, co chwilę mam mecza, więc naprawde nie rozumiem, skąd teorie, iż to upada, kiedyś na pewno, bo nie można w nieskończoność napierdzielać sie z NPC, ale jak dla mnie to daleko do końca :)

#62
Pointer669

Pointer669
  • Members
  • 195 messages
Jeśli mam być szczery żadne inne zakończenie nie jest przeze mnie akceptowalne, mowa tu o czerwonym. I interesuje mnie kontynuacja fabuły tylko po tych wydarzeniach. Jestem w trakcie przechodzenia ME3 po raz enty :P. I widzę mimo wszystko spory potencjał jeśli chodzi o DLC Fabularne. BTW Żałuję że wątek Thane został w 3 tak skonstruowany a nie inaczej. W ME2 był on dla mnie najlepszą postacią o najlepszym zarysie fabularnym jego opowieści były wręcz wspaniałe. W trójce potraktowali go na odwal i wyraźnie widać to że zabrakło BW czasu i pomysłu jak to rozkręcić bo nie uleczalna choroba to banał zwłaszcza w czasach ME. Co prawda jak grałem pierwszy raz widząc go na łożu śmierci odmawiającego modlitwę wstrząsnęło to mną na tyle żeby nigdy tego nie zapomnieć, to samo tyczyło się śmierci Mordina.

Modifié par Pointer669, 03 janvier 2013 - 03:02 .


#63
boyx7

boyx7
  • Members
  • 42 messages
W me3 wątek Thane dla mnie był bardzo dobry,jego pojedynek z zabójcą cerberusa i wcale nie żałuje że zginął jego śmierć i pojedynek z kai leng był jednym z tych momentów który na długo utkwił mi w pamięci.Jak dla mnie wątek Thane był bardzo dobrze poprowadzony.

#64
michal9o90

michal9o90
  • Members
  • 1 198 messages
Cóż tylko, że to co jest dla ciebie akteptowalne nie kończenie jest dla BW i mogą ci zrobić na przekór, zresztą jak to zawsze robili. A w ogóle czy to takie ważne? Tak naprawdę prawdziwego twórcy tego uniwersum już dawno nie ma w BW i mamy tego efekt, miałem nadzieję, że dadzą radę, bo w końcu ME2, też musieli dokończyć sami, przez odejście w połowie projektu Karpyshyna, no ale cóż nie dali i to jest chyba dowód na to, iż BW spada na łeb na szyję, łudzę się jak głupi, że jeszcze się podniosą i pokażą co potrafią, dlatego będę czekał co wyjdzie z tego ME4, ale to chyba nie jest już możliwe, z każdą kolejną grą, każdym DLC jest coraz gorzej, nie mam już do tego serca. Wolałbym aby to studio całkiem upadło, niż żeby stało się wylęgarnią chłamu, bo jak słusznie to zauważyłeś, zżera ich choroba i może tu nie chodzi o sam banał, bo ciężko być dzisiaj oryginalnym, ale sposób podania tego banału, z drugiej strony, masz absolutną rację, tylko, że ja zamiast słowa banał, użyłbym totalna głupota i skok na kasę, bo to co zrobili z EDI przechodzi ludzkie pojęcie, najdziwniejsze jest to, że ME3 nie jest ani tragiczne ani wybitne, z ME3 wyszła taka zupa, gdzie mamy świetne pomysły na przemian z beznadziejnymi, z chęcią bym się dowiedział, co się działo podczas produkcji gry, między twórcami.

PS: CO do thane'a jest to świetna postać, naprawde ją doceniam, jednak on był mi zawsze obojętny, nic na to nie poradzę, chodź miałem nadzieję, że w ME3 uratuję go jakoś od nieuniknionego :)  Moją uwagę na całą serię bardziej przykuł Wrex ;)

Modifié par michal9o90, 03 janvier 2013 - 04:12 .


#65
MatthewG

MatthewG
  • Members
  • 309 messages

boyx7 wrote...

W me3 wątek Thane dla mnie był bardzo dobry,jego pojedynek z zabójcą cerberusa i wcale nie żałuje że zginął jego śmierć i pojedynek z kai leng był jednym z tych momentów który na długo utkwił mi w pamięci.Jak dla mnie wątek Thane był bardzo dobrze poprowadzony.


Jedna dłuższa scenka i kilka dialogów TO NAPRAWDĘ DOBRZE POPROWADZONY WĄTEK.

#66
BlindObserver

BlindObserver
  • Members
  • 3 665 messages

Pointer669 wrote...

Jeśli chodzi o te kokosy zbijane na bw pointsach masz rację za granicą są tanie i gdyby patrzeć na to w ten sposób też bym je kupował hurtem gdyby były u nas po 9zl. Ale przeoczyłeś jeden fakt ich Multi jest niegrywalny, i nie dam się przekonać że jest. Sporo ludzi grało w to na premierze, ale z miesiąca miesiąc frekwencja spadała drastycznie. Ogólnie może gdyby ten element chodził płynnie grało by w to więcej ludzi ale jest mega nie dorobiony. Chodzi wolno zacina sie, rozłącza z siecią, nie ma chata co jest chyba najwieksza wadą. Wiec nie wydaje mi sie żeby te kokosy były aż tak wielkie. Ja np. Multi traktowałem na początku jako przymus do zrobienia 100% zasobów wojennych, później nawet mnie to wciągnęło na chwile a teraz nadal traktuje to jako coś zbędnego.


Dla mnie to też był przymus, ale są w końcu ludzie, którzy mają ponad 500 czy nawet prawie 1000h gry w multi. To jest każdego wybór jak traci czas. Sam według sprawdzonych dopiero dzisiaj statystyk mam niecałe 11h - dla mnie dużo jak na tak biedną grę. Zbijają kokosy, tak jak w każdej grze multi F2P. To że dla Ciebie jest niegrywalne nie znaczy wcale, że dla innych także. Nie wiem jak tam obecnie z bugami, pewnie nadal są, ale jak komuś nie przeszkadza to nie widzę problemu.

#67
kapiszon10

kapiszon10
  • Members
  • 224 messages
@ Rinoe

rinoe wrote...

@ kapiszon - To mamy w multi - za dramo... 


Chyba mnie źle zrozumiałaś.
Moja poprzednia wypowiedź była sarkazmem.

W sumie to nawet gdyby bw wypuściło dlc do singla które zawierało by misje, różniące się od multiplayera tylko tym że grało by się Shepardem, czyli fabuły tyle co  w desert bus i kosztowało by to 2400 bwp, znalazło by się wielu fanatyków którzy kupili by taki gniot.

Modifié par kapiszon10, 04 janvier 2013 - 11:42 .


#68
Pointer669

Pointer669
  • Members
  • 195 messages
Przyznam się wam że przechodzę sobie teraz ME na nowo z nowo kupioną Omegą i tak jak Lewiatan miał klimat i bardzo mi się podobał to po Omedzę czuję niedosyt. Oby to nowe DLC było lepsze, a nie powinno to być trudne.

#69
Kiesze94

Kiesze94
  • Members
  • 6 messages
Rzeczy które sprawiają, że uwielbiam trylogię Mass Effect, książki i komiksy tegoż uniwersum to emocjonalność w całej serii, starcia dużych flot w ME1 i ME3 i bitwa 1 na 1 Normandii SR2 z okrętem Zbieraczy, tajemnica i odpowiadająca mi wygodna i filmowa rozgrywka. Emocjonalności w całej serii jest mnóstwo, jest ok. Starć jest odpowiednio dużo. Tajemnice... tu pojawia się pierwszy mój ból. Dwie największe tajemnice dające klimat od początku trylogii zostały Lewiatanem i Z prochów tak kiepsko rozwikłane, że nóż się w kieszeni otwiera. Ja bym chciał zapoznać się ze szczegółami jak wyglądała galaktyka podczas powstania Żniwiarzy i szczegóły zdrady Katalizatora. Ogromnie ciekawią mnie też szczegóły dotyczące Imperium Protean. Ich wierzenia, więcej szczegółów dotyczących kultury, historia przed upadkiem. Może chęć dowiedzenia się takich rzeczy graniczy z opętaniem czy z fanatyzmem, ale to już mój ból. :) Kontynuując temat tajemnic, jest rodzaj zagadek które bolą niczym nakłucie lędźwiowe. Czymś takim jest uśmiercenie(?) głównego bohatera czy też, pozostawienie go przy życiu i nie powiedzenie co się z nim dalej stało. Wszyscy dobrze o tym wiemy. Jednych to denerwuje innych nie, moim zdaniem na tym BW powinno się skupić tworząc fabularne DLC. Bo co oni chcą robić? Miał być powrót na Illium, nie ma powrotu. Miał być powrót na Noverie i jest, ale prześmieszny. Chcą odkrywać tajemnice Inusannonów? Kontynuować motyw Protean i powstania Żniwiarzy co po wypuszczeniu już DLC o tym było by samobójem? Co do powrotu na Ilium, nawet jeśli miało by się dziać tam DLC to nie widzę tej planety jako miejsca dla wyciskającej łzy fabuły. Lewiatan i Z Prochów podobały mi się w kwestii estetycznej i rozrywkowej, jednak nie zaspokoiły mojej ciekawości. Omega podobała mi się bardzo, mimo formy 'Kup-Postrzelaj-Pooglądaj-Bądź zadowolony lub nie' oraz (uwaga xd) nie zaspokojenia mojej ciekawości na temat historii Omegi i Adiutantów, była spoko bo po DLC z Arią w roli głównej wielkich odskoków od rzezi przeciwników się nie spodziewałem. Spełniony będę dopiero wtedy gdy dowiem się co i jak z Shepardem, bo odpowiedź w stylu, że 'Leży sobie wśród ruin na Cytadeli i oddycha, albo ma drgawki pośmiertne.' nie jest za specjalna, a gdy będę wiedzieć co stało się z moją ulubioną postacią obok Geralta z Rivii, Larrego Laffera i Robinsona Cruzoe, będzie mnie mało obchodzić jak żyli Proteanie i jak wyglądała zdrada Katalizatora względem Lewiatanów. :P

#70
Guest_Grey1_*

Guest_Grey1_*
  • Guests
Kiesze94, możesz sobie wyobrazić co dzieje się obecnie z Szepradem. Masz pole do popisu dla własnej wyobraźni. Strażnik z DA:O też gdzieś się gubi, nie wiadomo co się z nim stało, uwielbiam moją Strażniczkę, do żadnej postaci z gier się tak nie przywiązałam, ale nie przeszkadza mi to, że nie znam jej losów i być może nigdy nie poznam. Każda przygoda jakoś się kończy, nie zawsze jest to zakończenie wyjaśniające wszystko. Nie mówię, że zakończenia 3 były dobre, bo były dla mnie b. kuriozalne, ale los Szeparda tak jak został pokazany umożliwia dopowiedzenie sobie co się chce na ten temat. DLC, które pokaże czym był niby oddech Szeparda jest raczej nierealne?

#71
BlindObserver

BlindObserver
  • Members
  • 3 665 messages
To jest tak, że jedni sobie wyobrażają fabułę w TES-ach, ale równocześnie ci sami nie potrafią wyobrazić sobie co było po zakończeniu ME3. Broń boże, żeby nie dali DLC z wyjaśnieniem, bo wtedy BW stoczy się do poziomu swoich "fanów" - biod.ronów. Większość dobrych gier kończy się tak, że gracz musi sobie coś dopowiedzieć. Ja wiem, że zaraz ktoś powie, że to nie dotyczy gier Bioware i takie tam sranie na ekranie. Szkoda tylko, że w ich starych produkcjach było inaczej, ale kto by to tam pamiętał. Liczy się w końcu tu i teraz, przecież obecnie robione kotlety są bardziej wartościowymi grami co te stare, dla "betonów" jak ja...

#72
Kiesze94

Kiesze94
  • Members
  • 6 messages
Cóż, gdybym chciał używać wyobraźni to na pewno bym nie grał w gry. Twórcą Mass Effect'a jest Bioware. Przez dopowiadanie sobie co się stało później, w pewnym sensie zakończenie jest nie realne i zmyślone. Chcę zobaczyć zakończenie Bioware, nie swoje wymysły. Gdy chcę ruszyć swoja wyobraźnią to rysuję i piszę, zwykle gdy coś narysuję lub napiszę dorabiam kolejne wątki i się z nich cieszę. Ja wymyśliłem historie i wiem, że jest prawdziwa i nie mija się z prawdą w Świecie w którym się ona znajduje. W Mass Effecta gram z powodów które wymieniłem w poprzedniej wypowiedzi. Chcę zobaczyć wizję twórców gry, nie swoją. Świat zawsze taki będzie, że wszystkich zadowolić się nie da i tak się nieprzyjemnie dla mnie składa, że znalazłem się w grupie niezadowolonych. Oczywiście nie zamierzam mieć o to pretensji do całego Świata. Wyrażam tylko nadzieję, że nowe DLC wypełni puste miejsce po tym jak Shepard łapie oddech. Chcę jeszcze dodać, że to czy dobra książka, film, gra czy jakikolwiek inny twór wyposażony w fabułę powinien być tak skonstruowany, aby odbiorca mógł sobie dopowiadać zakończenie bądź ciąg dalszy, wcale nie jest prawdą (kłamstwem też nie). Jest to kwestia poglądów i upodobań.

Wracając do nowego DLC liczę na motyw z TI. Czerwony Ending, Shepard budzi się przed promieniem prowadzącym na Cytadele i tu zaczyna się prawdziwe zakończenie. Niestety nawet jako wyznawca TI widzę tu parę problemów. Gdyby wypuścili DLC które rozwija tylko czerwone zakończenie to dodawanie syntezy i kontroli nie miałoby sensu od początku bo chyba każdy wybierał by zniszczenie bo oferuje ono kontynuacje fabuły. Gdyby TI było wprowadzone od początku w podstawce to ktoś przechodzi grę, wybiera na przykład Kontrolę, kończy grę wchodzi na Youtuba, ogląda inne zakończenia, patrzy, widzi i mówi "Ocho.. Shepard zindoktrynowany, przez kontrole i syntezę się poddaje, zagram jeszcze raz i zniszczę Żniwiarzy!". Chyba, że BW z nie liczenia się z logiką przeszło do wielbienia absurdu i zrobiło by to chociażby po to żeby się nachapać. Mimo wszystko teoria indoktrynacji, no niestety ma sens dla tych co lubią domyślać się co się dzieje później, dlatego, że przy prawdziwości tej teorii inne zakończenia prócz zniszczenia nie mają w ogóle sensu. Bioware przy TI musiało by w DLC usunąć zielone i niebieskie zakończenie (LOL) albo przynajmniej dobrze rozwinąć wątek tego co się po nich dzieje. Jednak coś takiego w wypadku Kontroli i Syntezy daje jedynie okazje do wprowadzenia scen filmowych, a jedyną opcją pozwalającą na decydowanie się co się stanie dalej zostaje zniszczenie.

Za dużo trudności, za dużo roboty a za coś takiego nie krzykną '3200 BW points!' bo.. no bo nie.
Nie daje szans, że DLC z TI wyjdzie. Mam nadzieję, że się mylę. :P

Modifié par Kiesze94, 10 janvier 2013 - 04:00 .


#73
BlindObserver

BlindObserver
  • Members
  • 3 665 messages
Może i kwestia upodobań, ale w 100 najlepszych gier wszech czasów zdecydowana większość ma ending albo z niejasnym zakończeniem, albo wręcz niedopowiedzeniem. Ja gram w gry, bo właśnie tam używam wyobraźni, szczególnie gdy gram w gry RPG - to niby nazywają mitycznym wcieleniem się w postać (zwał jak zwał). Wizja twórców gry jest taka, że masz sobie coś dopowiedzieć - Torment, Limbo, The Walking Dead, Deus Ex, Shadow of the Colossus... i pizdylion innych gier opiera się na tym, co Ty sobie ułożysz w głowie, a nie na tym, co twórca pokazał na ekranie. Dla mnie BW poszło w złą stronę dając w ogóle jakiś wybór - trzeba było dać jedno zakończenie, ultra hiper happy ending (żeby nastolatki pocieszyły swoje młode buzie), walnąć Liarę z niebieskimi dzieciakami, słońce, plażę, zimne drinki. Idealne zakończenie trylogii dla każdego, kto wyłącza mózg podczas gry. Pisałem w wątku o zakończeniu jak dla mnie ono wygląda i oczywiście większość rzeczy z tego co pisałem znalazła się w EC.

Sensowność TI była obalana przeze mnie i jeszcze kilka osób w trzech wątkach na tej stronie. Ze strony fanów tego rozwiązania nie było dosłownie żadnego argumentu, który miałby jakąkolwiek wagę. Film paradokumentalny na YT to fail roku - znaleźli w grze coś, czego tam nie było nigdy (a ciemny lud się powoływał na wymysł jakiegoś gimbusa z dużą wyobraźnią - stado nieogarniających niczego owieczek). Inna sprawa, że raz piszesz, że nie grasz po to, żeby się domyślać, a drugi, że TI wymaga właśnie domyślenia się i że mogłoby wyjść. TI jest nielogiczne, podobnie jak dla większości nielogiczne jest obecne zakończenie. Niestety jedna osoba widzi absurd w jednym, a w czymś podobnym, gdzie także absurd goni absurd już nie. Gdy pojawiło się EC wykluczające TI nikt z wesołej gromady nie wpadł na to, że jednak BW nie wplotło tam TI, dopiero Leviathan "przekonał" myślących stadnie "fanów". Rzeczy oczywiste zwykle dochodzą do nich z opóźnieniem, ale przynajmniej jest z takich ludzi ubaw. I ta wiara w przecieki wszelkiego rodzaju, brak słów :D

#74
Guest_Grey1_*

Guest_Grey1_*
  • Guests
Bioware pokazało w DA:O, DA2, ME3, że nie wyjaśnia losów głównego bohatera. Jest w tym pewna konsekwencja. Ja domyślałam się, że koniec historii Hołka będzie właśnie taki, że odszedł w stronę zachodzącego słońca i nie nastawiałam się na sielski obrazek na koniec. Absolutnie nie przeszkadza mi to, że ten oddech Szeparda mógł oznaczać zarówno jego śmierć, jak i to, że jakoś udało mu się przeżyć. Skoro nie ma wyjaśnienia to lepiej się nie frustrować, tylko zostawić to tak jak jest. Ja wolę niedopowiedzenia niż narzucone zakończenie, które by mnie zasmuciło, czy popsuło radość z całej gry. Może to jest właśnie ten element kreowania własnej historii w tych grach, gdzie wcielamy się w jakąś postać.

#75
Kiesze94

Kiesze94
  • Members
  • 6 messages
Ja nie oczekuje Mega happy Endu. Dla mnie w nowym zakończeniu
mogliby i wszyscy poumierać bylem wiedział, że zrobili to na pewno. Co
do TI to czytałem dużo tematów na jej temat i jak czytałem wypowiedzi
wyznawców tej teorii i jej pogromców, to o obu można powiedzieć, że
posiadają takie argumenty które mogą się same wykluczać. Nie jestem
fanatycznym piewcą tej teorii a jedynie kimś komu ona pasuje, a walka o
nią jest bezsensu bo nie da się tej teorii potwierdzić spekulacjami jej
zwolenników, ani obalić pseudo argumentami jej przeciwników.

BlindObserver
 Inna sprawa, że raz piszesz, że nie grasz po to, żeby się domyślać, a drugi, że TI wymaga właśnie domyślenia się i że mogłoby wyjść.



Kiesze94
Mimo wszystko teoria indoktrynacji, no niestety ma sens dla tych co
lubią domyślać się co się dzieje później, dlatego, że przy prawdziwości
tej teorii inne zakończenia prócz zniszczenia nie mają w ogóle sensu.
Bioware przy TI musiało by w DLC usunąć zielone i niebieskie zakończenie
(LOL) albo przynajmniej dobrze rozwinąć wątek tego co się po nich
dzieje. Jednak coś takiego w wypadku Kontroli i Syntezy daje jedynie
okazje do wprowadzenia scen filmowych, a jedyną opcją pozwalającą na
decydowanie się co się stanie dalej zostaje zniszczenie.

Za dużo trudności, za dużo roboty a za coś takiego nie krzykną '3200 BW points!' bo.. no bo nie.
Nie daje szans, że DLC z TI wyjdzie. Mam nadzieję, że się mylę. :P


Gdzie w tym co napisałem są słowa, mówiące, że TI mogłoby wyjść? Napisałem, że niestety TI jest dla tych co lubią się domyślać. Napisałem, że nie daje szans na wyjście DLC z TI. Nadzieja którą wyraziłem, ze chciałbym TI zgrabnie wplątaną w zakończenie jest. Zakończenie mi nie odpowiada, zakończenie z TI mi odpowiada więc i nadzieja jest. To, że nie widzę szans na takie zakończenie nie wyklucza nadzieji z tym związanych. Poza tym dyskusja na temat TI jest jałowa więc nie ma sensu dalej jej prowadzić. Przeciwnicy TI mają swoje zdanie, zwolennicy swoje a nazywanie jednych czy drugich ciemnym ludem jest bezcelowe. Dla zwolenników TI będzie ono istnieć dopóki BW nie powie, że TI jest prawdziwa bądź nie co się nigdy raczej nei stanie.

Jeśli chodzi o mnie to emocje związane z grą i z jej takim sobie zakończeniem opadły i pewnym stopniu się przyzwyczaiłem do niego. Fakt, że dobre tytuły są dla ludzi którzy lubią sami sobie dorobić wątek. Mimo, że ja tego robić nie lubię Mass Effect zawsze będzie dla mnie świetną grą, książki z tego uniwersum też są wporządku i zawsze będę miło do tego Świata wracał, więc mam nadzieję, ze DLC nad którym obecnie pracuje BW będzie stało na wysokim poziomie.