Aller au contenu

Photo

Kolejne DLC do ME3 w produkcji


  • Veuillez vous connecter pour répondre
148 réponses à ce sujet

#101
michal9o90

michal9o90
  • Members
  • 1 198 messages
Co do wyborów w ME, na 10 przejść ME1, w 5 razach zawsze słuchałem wypowiedzi, to jest dla mnie najważniejsze w grach i nic tego nie zmieni, zawsze skupiałem się bardziej na fabule niż gameplayu, a fabuła ME3 jest po prostu skopana, dlatego nie gram ponownie w singla i dlatego do tej pory zastanawiam się nad DLC, mnie gówno obchodzi zakończenie w którym muszę sobie dopowiadać koniec, nie po to gram w gry, żeby wysilać mą mózgownicę, a zrobić dobre zakończenie to nie problem, można było w start wars (mówie o filmie) to można i w każdej grze, a jak ktoś lubi sobie dopowiadać, to jego sprawa, tylko niech nie narzuca nikomu swego przekonania.

Modifié par michal9o90, 19 janvier 2013 - 01:39 .


#102
BlindObserver

BlindObserver
  • Members
  • 3 665 messages
@|michal9o90
Niby jesteś fanem kultury japońskiej, a o ile się nie mylę (bo w końcu masę anime oglądałem i kilka gier przegrałem) tam to często gęsto trzeba wysilać mózgownicę i dopowiadać koniec, bo są tak popieprzone/niedopowiedziane, że szkoda gadać. Zresztą naprawdę, zakończenie ME3 nie powodowało u mnie rozgrzania zwojów mózgowych i nic nie musiałem wysilać. Genialnie, że w tym roku wszystkie zapowiedziane gry RPG będą miały takie końcówki, szczególnie Wasteland 2, a czekam na Project Eternity i nowego Tormenta, bo tam to jest jak w banku, że gracz będzie musiał sobie dopowiedzieć (w Tormencie pierwszym każdy musiał, ale że wielu w ogóle nie rozumie o co w nim chodzi to inna sprawa).
Kondycja graczy jest obecnie słaba, chodzi mi jednak przede wszystkim o takich graczy, którzy kiedyś też w coś grali i z czasem zeszli na złą drogę. Kiedyś to się poznawało gry, wyrabiało zdanie. Teraz to wystarczy zagrać w DAO, żeby być ekspertem od gier fantasy RPG i w ME żeby znać się na sci-fi i action RPG. Przechodzić kilkanaście razy grę, gdzie te przejście na nic nie wpływają - drużyna zawsze taka sama, wybory nie mają przełożenia na grę, wybór klasy nie otwiera przede mną innych możliwości, najważniejszy dla gracza jest wybór zakończenia, choć w ME1 nikt takiego nie dostał i też było dobrze.

I tak na koniec, grałeś 10x i aż 5x słuchałeś rozmów? To Ty ich nie pamiętałeś czy co? I jak można pisać, że skupiłeś się na fabule a nie na gameplayu - fachowe książki na temat gamingu mówią, że gracz przyswaja i delektuje się fabułą tylko za pierwszym podejściem. Może i po kilka razy, ale gra musi oferować kilka ścieżek. ME nie oferuje, więc raczej grałeś dla gameplayu, bo fabułę znałeś na pamięć.

#103
Guest_Grey1_*

Guest_Grey1_*
  • Guests
Ja przeszłam DA:O w pełni ok. 10 razy. Począwszy od podstawki, z każdym kolejnym przejściem z nowymi dodatkami. Ani razu nie było tak samo, miałam za każdym razem inne zakończenie, oczywiście różniące się być może nie spektakularnymi kwestiami, ale były to dla mnie dość istotne kwestie (kto na tronie, rytuał Morri czy też bez, poświęcenie siebie/Aliego/Loghaina, czy nikogo itd.itd.). Nigdy się nie nudziłam podczas kolejnych przejść i pewnie jeszcze do tej gry wrócę. Natomiast wszystkie masefekty przeszłam po 2x i więcej raczej nie zamierzam. To, czy przechodzimy grę raz z wielką satysfakcją, czy kilkanaście razy zależy tylko i wyłącznie od gry, nie można się tu wpisać w żaden schemat, że delektuje się fabułą tylko za pierwszym razem. Wielu fanów BG przechodziło tę grę po kilkadziesiąt razy, zawsze z taką samą satysfakcją. Ja pomimo, że NWN2 jest moją ulubioną grą przeszłam ją tylko 4 x w całości. I więcej nie zamierzam.

#104
BlindObserver

BlindObserver
  • Members
  • 3 665 messages
Tak, wielu fanów przechodziło BG (bo nie mówisz chyba, że DAO - na ChoB DAO ma opinię raczej nieudanego klona, a na gibberlings to w ogóle nikt nic o DAO poważnego nie napisze) kilkadziesiąt razy, zawsze z satysfakcją - satysfakcją płynącą z gameplayu. Fabułę tej gry każdy fan zna. Co prawda od DAO odróżnia się ta gra tym, że to kogo mam w drużynie ma znaczenia (bo w DAO nie ma) więc grali też dla samych postaci, by ich poznać, bo w tamtych czasach ktoś myślał nie dając możliwości brania stada ludzi i wybierania ich przed każdą większą misją, ale przede wszystkim dla gameplayu. Można porównać do każdej gry liniowej, czyli do każdego DAO, ME i większości obecnie dostępnych gier. Za pierwszym razem gracz poznaje świat, on nie zna fabuły, on ją odkrywa. Już za drugim nic nie musi odkrywać, bo już widział za pierwszym razem i wtedy co najwyżej może sobie jakieś pierdoły poodszukiwać. Nic się w głównym wątku w DAO nie zmieniało, wszystko szło po sznurku jak za pierwszym przejściem. Nie można było sobie powiedzieć - w tym momencie pasuję, nie mamy wojska ale mam to w dupie, idziemy na żywioł. W BG2 wybieram stronę konfliktu i mam inne misje - ani DAO, ani ME mi tego nie zaoferują. Samego DAO nie ratują mody, bo nikt tam nie wpadł na pomysł zrobienia nowych questów. I też dlatego fan BG szybko odstawi DAO - ja przeszedłem 3x w tym ostatnio przed DA2, bo potrzebowałem zapisu (który jak to w grze od BW jest zawsze nie miał wpływu na nic). I nie była to przynajmniej dla mnie satysfakcjonująca rozgrywka, raczej nudna, bo wiedziałem min po min co kto i gdzie powie.

#105
mrocznykiciak

mrocznykiciak
  • Members
  • 3 messages
Ja każdą z posiadanych gier Bioware przeszedłem tak z 2-3 razy (za wyjątkiem me3) zwykle z przerwą około roku, dzięki czemu wspomnienia dialogów czy questów trochę się rozmyły i mogłem cieszyć się grą niemal na świeżo. Zresztą często sam gameplay był wystarczająco przyjemny sam w sobie (zwłaszcza w drugim me2) I też nie wykluczam kolejnych przejść.

Wieści o nowych dlc do ME3 zupełnie mnie nie grzeją.
Raz, że samo me3 mi nie podeszło. Znaczy wkurzały mnie misje kurierskie, bak hubów, brak lojalek dla towarzyszy odradzający się spadający z nieba wrogowie oraz wyciągnięte znikąd przerywniki z stacjonarnym działkiem. A już ostatnie parę godzin rozgrywki z jakże epicką obroną rakiet... gdyby to było cokolwiek innego niż ME to bym nie zdzierżył.

Zresztą sama ta koncepcja dlc mnie nie pociąga.
Ja po prostu lubię jak mogę kupić jedno wielkie pudełko, choćby i miało kosztować dwie setki, ale już ze znaczkiem jakości i gwarancją producenta, że o to i kompletna gra i pełne doświadczenie 20-50 godzin wciągającej satysfakcjonującej rozgrywki. A krojenie gry na kawałki i sprzedawanie w odcinkach wydaje mi się zbyt tanim chwytam.
Zwykle nawet jak kupię jakieś dlc to tak czekam na ten moment kiedy gra w końcu zacznie być dobra, ale on kurcze nigdy nie nadchodzi.

Modifié par mrocznykiciak, 19 janvier 2013 - 06:03 .


#106
kapiszon10

kapiszon10
  • Members
  • 224 messages
Szkoda, że w nowych grach rpg coraz rzadziej mamy możliwość wyboru naszej ścieszki i oczywiście nie mam na myśli czegoś w stylu paragon/renegade, lecz czegoś jak wybranie strony konfliktu czy coś w tym stylu, byleby gre można było przejść kilka razy, na kilka sposobów i się nie znudzić.
Nie rozumiem dlaczego przestaje się robić takie gry, choćby taki me3 dostał i 40 "fabularnych" dlc
to po 2 przejściu gra staje się strasznie nudna.

#107
BlacksmithPL

BlacksmithPL
  • Members
  • 328 messages
^Cóż, te DLC po pierwszym przejściu stają się naprawdę nudne, ale główne wydarzenia w grze, jak leczenie genophagium albo walka, ze Żniwiarzem na Rannoch nie ważne ile razy je przechodzę, to za każdym razem są tak samo fajne (choć za pierwszym razem były nieco fajniejsze :P).

Ale ale ludzie! Coście zdrowo zboczyli z toku rozmowy. Ten temat jest o nadchodzącym DLC, więc skoro nie macie nic ciekawego na ten temat do powiedzenia więc zamilczcie.

#108
Groszek

Groszek
  • Members
  • 8 messages
Ogólnie rzecz biorąc dla mnie ME3 jest jednorazowym i niedokończonym doświadczeniem.
ME1 przeszedłem trzy razy, bo był to całkiem udany wstęp do naprawdę ciekawego uniwersum ze sporym potencjałem (jak się w następnych latach okazało potencjałem niewykorzystanym). ME2 zaliczyłem dwukrotnie mimo odwalenia fuszerki przez BioWare (po raz kolejny marne wykorzystanie własnej marki), gra jednak oferuje jakąś formę wyzwania - przeżyć samobójczą misję i ocalić wszystkich towarzyszy.
ME3 nie oferuje niczego, nie ma po co przechodzić jej jeszcze raz, bo jak się okazuje podejmowanie wyborów nie ma najmniejszego znaczenia, więc sprawdzanie "jakby to było gdybym zrobił coś inaczej" mija się z celem. W obliczu tego co zaserwowano mi na koniec ponowne zaliczanie trylogii również przestaje mnie bawić.
Dlatego też robienie jakiegokolwiek fabularnego DLC, które rozgrywa się w trakcie opowieści nie ma dla mnie sensu. Nie mam absolutnie żadnej motywacji żeby grać po raz drugi bo wiem, że DLC niczego nie zmieni w tej historii, ani żadnej innej, którą chciałbym na nowo rozpocząć. Ewentualny dodatek jaki mógłby wyjść to kolejne usprawnienia multiplayera.

BlindObserver wrote...
Będąc wrednym chamem spytałbym: czekacie? Ale że chyba nikt zdrowy umysłowo już nie wierzy w pic lany przez marketing zapytam inaczej: po co to DLC? Znaczy z perspektywy zwykłego gracza, a nie firmy (bo oni muszą zarobić). Czyżby skok w bok Jokera z Alenko :D? Zamkniemy się w cenie 1200 punktów, czy EA z BW chce bić rekordy? 

Nie, nie czekam. BioWare od dawna zaliczało tendencję spadkową ale przejście pod skrzydła wyzyskiwaczy z EA było gwoździem do trumny kreatywności.

Modifié par metronom.pl, 20 janvier 2013 - 02:22 .


#109
michal9o90

michal9o90
  • Members
  • 1 198 messages
@BlindObserver twój problem, iż z góry zakładasz, kto co robi i co czuje, bo nie przyjmujesz innej możliwości, uważając, że tylko ty masz jedyną słuszną rację, więc powtórzę to kolejny raz, GRAŁEM DLA FABUŁY!, 5 razy słuchałem dialogów, a z 10-ciu razy i tak zawsze ponad połowę dialogów słuchałem, bo to mi sprawiało przyjemność, (słuchanie ponownie znanych mi już tekstów), ale ty nigdy tego nie zrozumiesz i nie wymagam tego od ciebie, dla mnie każde przejście, było przeżywaniem na nowo przygody, nigdy nie było takie samo, mimo iż ty uznałbyś, że tak, tylko, że ty nie jesteś mną, nigdy nie grałem w ME1 dla gameplayu, wręcz po kilku przejściach był okropnie nudny, nawet gameplay ME2 nie robił na mnie wrażenia, natomiast w ME3 faktycznie grałem dla gameplayu. A co do japońskich gier, nawet jeśli mają niezbyt jasną i klarowną fabułę to w tym jest cały urok, zatrzymuję się i rozmyślam o co chodzi, jednak nie pamiętam, aby kiedyś zawiodło mnie jakieś zakończenie w jrpg-ach

@BlacksmithPL faktycznie przepraszam, nie mam już nic do powiedzenia na założony temat, więc już milknę.

#110
umbra04

umbra04
  • Members
  • 389 messages
Czekam na nowe DLC fabularne. I jestem ciekaw co przyniesie - choć nie mam już złudzeń, że wpłynie na zakończenie.

ME1 przeszedłem z 10 razy - trzykrotnie moją pierwszą postacią, żołnierzem-paragonem. ME2 zgrałem 'na wiór' dobre 15% n 100% szykując komplet różnych bohaterów na ME3 (kombinacje postaci, wyborów, klas). ME3 przechodzę w sumie 4 raz.

Lubię klimat tej gry, uniwersum, bohaterów. Głosy aktorów, dźwięki broni i zbroi przy sprincie. Muzykę i easter eggs.

Praca i inne zajęcia pozwalają mi na ok 6-8 gry raz na dwa tygodnie. I kiedy siadam przed komputerem i wcielam się w Sheparda - jestem u siebie. Wracam do ME jak do ulubionej książki, obejrzanego kilka razy filmu albo wybranych odcinków starego serialu.

Dlatego kupię nowe DLC - zeby mieć więcej miejsc, do których będę mógł wrócić. Tak jak teraz wracam na Omegę i do kopalni Piezo z Lewiatana.

#111
Pointer669

Pointer669
  • Members
  • 195 messages
Myślałem że już o tym ktoś napisał ale widzę że jednak nie. W takim razie http://www.cdaction....ejnego-dlc.html
W tym temacie można znaleźć kolejne poszlaki a propos nowego DLC.

#112
BlindObserver

BlindObserver
  • Members
  • 3 665 messages
DLC, które znowu na nic nie będzie wpływało. Doda jakiś zasób w stylu "Kasyno na Cytadeli" i "Duży Kroganin". Ktoś tam w komentarzach pod tym newsem pisał, że na screenie z kasynem jest Shep i Wrex - byłby to delikatnie mówiąc fail, gdyż mój Wrex nie żyje...

#113
Skladzien

Skladzien
  • Members
  • 82 messages
Jedno pytanie:
Po co?
ME 3 zabiło serię - gram tylko w MP a w singla TYLKO ME 1 i 2. O ile ostatnio wydałem trochę kasy i dokupiłem sobie Kasumi i Shadow Brokera do "dwójki" o tyle na dodatki do ME3 nie wydam ani grosza bo po co? Żałuję trochę tylko tego, że przy zakupie gry nie skusiłem się na dokupienie proteanina (aczkolwiek wypuszczenie DLC w dniu premiery jest naprawdę chamskim wyciąganiem łapy po więcej kasy - szczególnie przy cenie jaką ME3 miało w dniu pr).

#114
Hitokiri83

Hitokiri83
  • Members
  • 352 messages
Dla ciebie zakończenie serię zabiło a dla innych najwidoczniej nie, dawno nie było na forach takiego ślinotoku na DLC jak obecnie, a Omega miała ludzi czegoś nauczyć.....yeah right:lol:

Co do obrazków, faktycznie chyba stoją tam Wrex i Shepcio ale myśle że nawet jeśli nasz Kroghannin odegra jakąś istatną rolę w tym DLC to dla renegatów Bio wrzuci jakiegoś randomowego przedstawiciela tej rasy

Tak swoją drogą prawie się zlałem ze śmiechu jak usłyszałem plotke z DLC o romansach a tu się okazuje że może będzie mozna zabierać towarzyszy na randki np do kasyna:lol:

#115
Varrek

Varrek
  • Members
  • 230 messages
A ten kroganin na pierwszym screenie to nie jest to czasem na Tessii?

#116
Subject 16

Subject 16
  • Members
  • 648 messages
Brawo Bioware!, nie ma to jak napychać kieszenie kasą za nic nie warty, nie wnoszący niczego nowego content. mam nadzieję że olśniło ludzi po omedze że kupują szajs[chociaż w Ameryce dalej pewnie wierzą w złote góry].

#117
LazyBishopNef

LazyBishopNef
  • Members
  • 44 messages
Już od dawna czekam na jakieś info na temat nowego dlc. I bardzo fajnie że coś w tej materii zaczyna się dziać. Co także oznacza że jak najbardziej zakupię je jak tylko się pojawi. I nie wiem co miałoby mnie olśnić po omedze.. Zagrałem, przyjemnie się postrzelało.

#118
pixior123

pixior123
  • Members
  • 114 messages

LazyBishopNef wrote...

Już od dawna czekam na jakieś info na temat nowego dlc. I bardzo fajnie że coś w tej materii zaczyna się dziać. Co także oznacza że jak najbardziej zakupię je jak tylko się pojawi. I nie wiem co miałoby mnie olśnić po omedze.. Zagrałem, przyjemnie się postrzelało.


Pieprzone bogactwo :(

#119
Artur_Winchester

Artur_Winchester
  • Members
  • 287 messages
To czy ktoś kupuje DLC to jego sprawa. Są fani, którzy kupują paczki broni tylko po to, aby mieć tzw. pełną grę. Każdy zarabia swoje pieniądze i nie powinno się go krytykować za to co kupuje... chociaż są granice. :) / To, że na screenie jest Wrex nie oznacza, że będzie on w grze każdego (śmierć w ME1 lub w ME3). Wtedy zastąpi go pewnie Wreav.

#120
BlindObserver

BlindObserver
  • Members
  • 3 665 messages
Jedno dobre, że to ostatnie DLC do ME3. Poziomu średniego Leviathana pewnie nie przeskoczą, byleby przeskoczyli Omegę, bo aż żal, jak takie dodatki będą wychodzić. Patrząc na to, co robi reszta developerów zawsze zastanawiam się, jak to możliwe, że BW nie potrafi zrobić dobrego DLC. Poza jednym, do tego chamsko wyciętym nie zrobili dosłownie nic wartego uwagi. Ale oczywiście warto wspierać firmę, która ma w dupie klienta :D

#121
LazyBishopNef

LazyBishopNef
  • Members
  • 44 messages
Firma jak firma - jej celem jest zarobić, więc tutaj bym specjalnie się nie rozwodził nad tym złym losem graczy. Tym bardziej że nikt nikomu nie każe niczego kupować. Kwestia wyboru. Osobiście żałuję że będzie to ostatnie dlc. Zawsze jest to dodatkowa porcja zabawy w uniwersum które lubię.

#122
BlindObserver

BlindObserver
  • Members
  • 3 665 messages
Tak, każda firma musi zarabiać i ja się nad losem graczy akurat nie rozwodzę, bo w większości przypadków mam ich los w głęboko zaciemnionym miejscu :) Tu bardziej chodzi o to, że inne firmy (które też muszą zarabiać xD) nie wydają takiego badziewia. Jak inni mogą to pytanie: dlaczego Bioware nie może? Bajki o wpieprzaniu się w proces twórczy do DLC przez EA u mnie nie przejdą, więc jakieś ciekawsze wyjaśnienie bym poprosił. Nie wiem, może mam wygórowane wymagania co do jakości (chociaż w sumie może nie aż tak, skoro cieszyłem się jak dziecko z map packa do Mirror's Edge), może źle robię, że gram w minimum 20-30 gier rocznie, że oglądam gry konkurencji. Może przez to nie toleruje chałtury. A może DLC do ME3 nie są chałturą tylko są dobre?



YHM, Nieeeeee :D

#123
LazyBishopNef

LazyBishopNef
  • Members
  • 44 messages
Akurat tutaj w pełni rozumiem Twoje podejście i częściowo jestem w stanie się zgodzić. DLC do ME nie są wybitnymi kawałkami kodu i to nie pozostawia większych wątpliwości u każdego kto ma styczność z produkcjami innych ekip. Tyle że jeśli mamy być uczciwi to należy chyba przyznać, że rzadko kiedy dlc wybija się ponad rzemieślnicze wykonanie. Tym bardziej że są to pozycje skierowane do fanów, którzy z definicji głodni czegokolwiek dotyczącego ich ulubionej gry będą kupować dodatkową zwartość. Jednakże pewna przyzwoitość wymaga by nie nadużywać tego i oferować produkty w miarę możliwości jak najbardziej kompletne. I tutaj na pytanie czy BW nie wykorzystuje swoich fanów, czy raczej fanów ME nie potrafię udzielić jednoznacznej odpowiedzi. Dotychczas żaden dodatek nie wywołał u mnie jakiś bardzo negatywnych emocji. Być może dlatego że nie oczekiwałem arcydzieł, ale chwili zabawy. Co też otrzymałem. Od jednych tytułów oczekuję czystej, nieskrępowanej niczym zabawy - tą dostaję od produkcji które zazwyczaj są dość znane. Ambitniejszą rozrywkę dostarczają mi programy których często próżno szukać w popularnych periodykach o grach czy stronach internetowych koncentrujących się na produkcjach z najwyższej półki.

Reasumując w pełni rozumiem Twoje podejście Blind. Zgadzam się z nim o tyle że faktycznie gdyby patrzeć na cały ten proces wydawniczy BW trzeźwym okiem to można zaliczyć to co jest teraz jest wydawane jako chałturę. Ale mając tego świadomość spokojnie mogę czerpać przyjemność z gry. Wedle zasady że fajnie jest przeczytać ambitną książkę, ale czasami przyjemnie sięgnąć po zupełnie odmóżdżający kolorowy magazyn. I wszystko jest ok dopóki robimy to świadomie i nikt nam nie wciska że oto obcujemy z prawdziwą sztuką.

Modifié par LazyBishopNef, 29 janvier 2013 - 09:35 .


#124
BlindObserver

BlindObserver
  • Members
  • 3 665 messages
Znaczy tutaj nie chodzi o to, że DLC są rzemieślniczą robotą, bo mogą sobie i być (Deus Ex Human Revolution uznaję za rzemieślniczą robotę, ale gra bardzo dobra, zresztą recenzję jej pisałem). Mi chodzi o to, żeby DLC do gier Bioware trzymało poziom misji z podstawki. W mojej ocenie żadne DLC oprócz LotSB (które defacto ma wyższy poziom niż wszystkie misje w ME2) nie sprostało tak prostemu zadaniu. Nakupowałem trochę DLC do gier, które posiadam - nie widziałem tam takich dysproporcji pomiędzy podstawką, a dodatkami. I też nie oczekuję niczego ambitnego, bo jak widziałeś z map packów się cieszyłem. Mi chodzi tylko o trzymanie poziomu. Omega dla mnie, osoby, która nie jest aż tak przywiązana do tej serii jest i tak obrazą dla ME(!), to tak bezpłciowe DLC, że trudno mi to porównać nawet do paczek map do CoD-a (bo tamte to chociaż oferują jakąś zabawę).

#125
LazyBishopNef

LazyBishopNef
  • Members
  • 44 messages
Być może jest to wynik pewnego rodzaju znieczulenia, co tylko nie do końca dobrze o mnie świadczy, jednak już dawno temu zarzuciłem myśl że należy spodziewać się czegokolwiek po szeroko pojętym przemyśle rozrywkowym. W szczególności dotyczy to branży gier, gdzie kilka ciekawych marek zostało rozmienione na drobne w celu dotarcia do jak najszerszego grona odbiorców. I tutaj upatrywałbym relatywnie dość niskiej jakości produkcji serwowanych nam przez BW. Niezaprzeczalnie jestem fanem ME i to każdej części, jednakże uważam że potencjał serii został niewykorzystany, właśnie przez położenie nacisku na fragmenty rozgrywki mające sprawić że szerokie grono odbiorców będzie mogło znaleźć coś ciekawego w tych produkcjach. Omegę kupiłem i nie żałuję tego zakupu, jednak jest to wynik bardziej hobbystycznego podejścia niż realnej oceny zawartości. Stąd ogólnie nie polecam znajomym kupowania dodatków, ponieważ w większości przypadków jest to przysłowiowe marnowanie pieniędzy.