Aller au contenu

Photo

Mass Effect 3 + DLC – dyskusja


  • Veuillez vous connecter pour répondre
16 réponses à ce sujet

#1
BladyMZ

BladyMZ
  • Members
  • 217 messages
Witajcie :)

Na forum Bioware jestem stałym bywalcem od czasu zakończenia Mass Effect 2, jednak dziś pierwszy raz zawitałem na polską gałąź :) Niedawno przygotowałem materiał o ME3 i obu dodatkach dla portalu dspodcast.pl, pomyślałem, że się nim tutaj z Wami podzielę. Proszę nie myśleć, że to bezczelna promocja strony, jestem zahartowanym w bojach fanem (fanatykiem?) serii i chciałbym rozpocząć dyskusję od rzeczowego przedstawienia swojego stanowiska.

W materiale odnoszę się do:

Wspomnień z przechodzenia zakończenia, reakcji na Extended Cut, analizy nieścisłości Leviathana, wyczekiwania Omegi, przyszłości serii i innych rzeczy. Okazyjne skrajne zmiany nastroju gratis :)

Zapraszam do oglądania i dyskutowania :)

link do materiału

Modifié par BladyMZ, 09 décembre 2012 - 06:39 .


#2
Subject 16

Subject 16
  • Members
  • 648 messages
Obejrzałem kawałek twojego filmu. W zakończeniu ME 3 mieliśmy 3 ścieżki "grande finale" i co kontrola, niszczenie, bądź synteza. przez 2 części shepard o niczym innym nie myślał niż o zniszczeniu żniwiarzy, a tu bum Bioware wpada na genialny pomysł: " Hej, jeśli takie Deus ex: human revolution może mieć różne zakończenia, to ME 3 też może mieć", wait! ale synteza czy kontrola jest bez sensu ponieważ koliduje z treścią fabuł owych poprzedniczek. Czyli co? nagle shepard się zatrzymuje i myśli " chmmm mogę być królem galaktyki więc przejmę władzę nad żniwiarzami", to po ciul gadał że żniwiarze są złem? i dla tego to mnie strasznie irytuje w zakończeniu że fabuła jest strasznie przeinaczana.

#3
Nero Narmeril

Nero Narmeril
  • Members
  • 1 474 messages

przez 2 części shepard o niczym innym nie myślał niż o zniszczeniu żniwiarzy


Błąd. Przez całą trylogię jest mowa o powstrzymaniu Żniwiarzy, a jakim sposobem się to dokona, to nieistotne.

#4
Subject 16

Subject 16
  • Members
  • 648 messages
Ale w 1&2 nie było powiedziane że można kontrolować żniwiarzy, a synteza organiczne przejawiała się tym że " ulepszeni" byli zwykłymi zombiakami. Więc shepard mówiąc " powstzrymać" miał na myśli "rozwalić dziadów zanim rozwalą nas "( Wszyscy myśleli że nawet tygiel będzie czymś w stylu wielkiego lasera zagłady a nie emitera sygnału czy czego tam).

#5
Hitokiri83

Hitokiri83
  • Members
  • 352 messages
"przez 2 części shepard o niczym innym nie myślał niż o zniszczeniu żniwiarzy" - to ja mam rozumieć że Shep jest głupszy od krowy i zdania nie może zmienić..........oh proszę to nie umowa kredytowa gdzie jak podpisze papier do nie ma odwołania, ktoś widział żeby Shep coś podpisywał, na konstytucje też nie przysięgał

" synteza czy kontrola jest bez sensu ponieważ koliduje z treścią fabuł owych poprzedniczek" - bzdura, gdzie niby w ME 1 i 2 jest to negowane, to że np często ktoś z bohaterów powtarza że kontrola jest niemożliwa to nie oznacza że tak jest naprawdę w szczególności że pada to z ust osób nie mających odpowiedniej wiedzy na temat kosiarek, pan premier wciąż mówi że będzie lepiej, to znaczy że mam mu wierzyć

Modifié par Hitokiri83, 09 décembre 2012 - 08:43 .


#6
BladyMZ

BladyMZ
  • Members
  • 217 messages
Kontrola nie była możliwa, bo jak mówił Suweren w jedynce, każdy Reaper jest wolną jednostką, narodem, niezależnym. Wprowadzenie Catalysta zupełnie odebrało Reaperom indywidualność, tak silnie podkreślaną w ME1, ME2, ba, w trójce nawet rozmawiający z nami maluch na Rannoch.

Synteza, połączenie organizmów żywych i maszyn (to, do czego zmierzał Saren, poniekąd) jest totalnie wprowadzona w ostatniej sekundzie. W Deus Ex też mamy podobne zakończenia, ale tam możliwości są w jakiś sposób sugerowane nam na przestrzeni całej gry, nie w ostatnich sekundach.

Co więcej, Shepard nie ma powodu by wierzyc w jakiekolwiek słowo Catalysta, skąd zatem pewność, że Control nie zmiażdży umysłu Sheparda, zniewoli go? Odsyłam do mojego filmiku.

#7
TTTr96

TTTr96
  • Members
  • 2 409 messages
Nie wiem jakim cudem, obejrzałem całe, a przyznam szczerze, że niezbyt miałem na to czas i pomimo co najmniej kilku(nastu) potknięć jest ok. Na początku, mówisz że jesteś fanem ME, ja już się załamuje, bo już tyle się o ME3 nasłuchałem w pozytywnym kontekście, gdzie ludzie szukali argumentów z dupy, pomimo tego, że ja ciągle im wytykałem kolejne błędy, to Ty zaznaczasz, że ME3 dla Ciebie nie jest grą dobrą, no to myślę, że jak mi czas pozwoli to posłucham dalej i jakoś mi się udało. Momentami ciężko się Ciebie słucha, nie twierdzę, że sam nagrałbym coś lepszego - bo tak zwyczajnie nie jest, ale jeśli kręcisz coś często, to postaraj się podążać według schematu, niby jakieś zapiski miałeś, ale w pewnym momencie odniosłem wrażenie, że zapiski są gówno warte, wyjmijmy wiedzę z głowy. Niby ok, ale ogólny zarys podcastu powinieneś mieć w głowie, a tutaj tak gdzieś w 1/3 podcastu wszystko siada i lecisz na spontana. Poza tymi wadami, to większość materiału merytorycznie jest wg mnie całkiem spoko, nie spodziewałem się, że doczekam się materiału z takim wydźwiękiem o tejże w grze, w dobie masy loverów ME3(bo przecież BioWare nie mógł nic zjebać... rly?). Tak więc słowem podsumowania, merytorycznie ogólnie jest fajnie, mi się podobało pomimo potknięć, czasami wyraźnie słychać, że dla Ciebie ta seria była/jest ważna, więc to chyba nawet na plus, poza tym proponuję wszystko zaplanować przed nagrywaniem, żeby potem tylko jakieś krótkie komentarze tworzyć na bieżąco, a nie wszystko. :) Liczę, że będę miał jeszcze możliwość posłuchania jakiegoś Twojego podcastu o jakiejś serii, która mnie interesuje, bo wydźwięk masz całkiem ok.

Modifié par TTTr96, 09 décembre 2012 - 11:23 .


#8
BladyMZ

BladyMZ
  • Members
  • 217 messages
Dziękuję za słowa otuchy i konstruktywną krytykę, to miłe widzieć rozbudowany komentarz w świecie ograniczającym się do "Like It! albo "ŻryjGruz!" ;) Co do spontaniczności - sam sobie w pewnym momencie pozwoliłem na zrobienie z materiału "Blady Unleashed", ponieważ w cotygodniowych podcastach trzymamy się (lepiej,gorzej) formuły i czystości języka :) Niemniej, wezmę wszystko pod uwagę nagrywając kolejny materiał, tym razem o tym, jak w ME3 zmasakrowano charakter wielu postaci (tak, Legion, patrzę głównie na ciebie).

Jeśli mogę polecić jakieś podcasty z moim udziałem, http://dspodcast.pl/...eralertpodcast/ - odcinki 7 i 8 to analiza motywacji postaci z ME2 oraz 3 osobowa debata nad ME3 z czasów, gdy burza zakończeniowa jeszcze trwała. Z opinii ludzi na Polygamii wynika, że w Polsce, pomimo istnienia sporej ilości podcastów i niemałej  bazy fanów ME, brakuje takich dogłębnych analiz - a to nasza specjalność B)

#9
TTTr96

TTTr96
  • Members
  • 2 409 messages
Teraz już na pewno nic nie obejrzę, bo nie mam czasu, ale jak będę miał dłuższą chwilę wolną, to z przyjemnością usiądę i coś posłucham. :)

Korzystając jeszcze z możliwości edycji:
Konstruktywna krytyka to moim zdaniem podstawa, coś czego brakuje i dlatego staram sie sam pisać jakieś bardziej rozbudowane treści, na forach wypada napisać te 2-3 zdania. Komentarze od widzów można podzielić na kilka rodzajów poczynając od loverów, którzy są gotowi obejrzeć każdy filmik i nie widzieć w nim żadnej skazy(to oni nakręcają popularność w końcu), idąc przez tych co umieją odpowiednio skrytykować, ale i pomóc twórcy, dać mu kilka wskazówek, bo co da sama krytyka? Sam staram sie pisać dość konstruktywne komenty, chociaż często to nie ma sensu, bo zaraz sie znajdzie ktoś, kto demotywuje do robienia czegokolwiek, no i ostatnia grupa, czyli hejterzy, którzy ledwo są w stanie napisać jedno zdanie(często z ogromem błędów, ale to pomijamy), którzy demotywują do dalszej pracy. Sądzę, że to co tutaj napisałem nie jest Ci obce, że doskonale o tym wiesz, tak samo jak wiele innych osób na tym forum, które zaraz napiszą, że sobie tylko nabijam licznik postów. Ja tylko chciałem teraz przypomnieć o problemie jaki panuje w internecie... :/
Co do 'wyzwolenia' twierdzę, że to jest złe i że nie chciałbym czegoś takiego w podcastach. To idealnie pokazuje jak ludzie są podobni, jak głupie rzeczy potrafią na nas oddziaływać(Mass Effect 3 wywował wiele emocji, szkoda że takie skrajne), więc to co zobaczyłem nie jest złe, bo usuwa to trochę sztywności z filmiku, bo jakbyś ślepo podążał za kartką, to sztampowo by to wyszło. Tak więc rób to co (chyba) lubisz robić i dąż do perfekcji, nic innego tutaj napisać nie mogę. ;)

Modifié par TTTr96, 10 décembre 2012 - 12:03 .


#10
BlindObserver

BlindObserver
  • Members
  • 3 665 messages
Tomek, obal lepiej moje argumenty - w końcu ja ME3 uważam za dobrą grę akcji :)

Co do analizy - pierwszy błąd to spojrzenie na sprzedaż i na ceny, które akurat nie ma dla mnie najmniejszego sensu. Cena ME3 pudełkowego jest niższa niż ME2? Gdzie? Pomijając to, że sprzedaż ME3 zmiotła ME2 i ME1 razem wzięte to naprawdę ciekawi mnie, skąd taka analiza. Powiem więcej - DA2 np. miało kosmiczną przecenę już 2 miesiące po wydaniu a żeby w ogóle się im zwróciło musieli dodawać ME2 do zamówień. Nie widzę analogii.

Co do ME1 - zgadzam się.
Co do ME2 - nie zgadzam się, gra fabularnie na poziomie kamienia, przehajpowana przez recenzentów i graczy, od której zaczęło się robienie z ME shootera. Co więcej mówisz o różnorodności, która dla mnie jest totalnie iluzoryczna. ME2 nigdy nie dało mi pomyśleć o tym, czego chce mój Shepard, bo dla mnie był on totalnie anonimowy. Cała gra weszła w tragiczny moim zdaniem schemat doboru drużyny i pomocy jej członkom, co kontynuowano w ME3 z całymi rasami. Nawet w Omedze z tego zaszydzono.
Co do tego, że ostatnia misja ME2 jest jedną z najlepszych w historii gier komputerowych - dla mnie totalna abstrakcja. Przypominam sobie moje WTF kiedy zobaczyłem ludzkiego żniwiarza. Epicki inaczej boss, cała droga prowadząca do niego też mi się w żaden sposób nie wydała ciekawa. Dla mnie zdecydowanie mocniejsze były momenty z jedynki, która miała tę swoją charakterystyczną filmowość, liniowość w pozytywnym tego słowa znaczeniu.
Co do tego co zrobiono z trójką - przyznam Ci rację, że popełniono błąd. Ale błąd popełniono już przy zalążkach tworzenia serii. Dla mnie system dawania graczom wyboru i kilku rozwiązań, a potem przenoszenie ich między grami do czysty idiotyzm. BW tworzyło iluzję wyboru, iluzję tego, że mamy na coś wpływ, ale potrzeba wprowadzania tego do produkcji jest wątpliwa. To utrudnianie sobie samemu produkcji kolejnych części. A chcę powiedzieć, że najlepsze gry pod względem fabularnym nie pozwalają na dowolność. Jeśli natomiast pozwalają, to kontynuacja nie jest idealnym sequelem, ale czymś zorientowanym w tym samym świecie, ale różnym od poprzedniej (vide Bioshock i Bioshock 2).
Co do bazy (inteligentnych) fanów - sorry, niestety to do mnie nie trafia. Śmiem twierdzić, ze biod.rony to najwięksi idioci światka growego, bijący nawet fanatycznych fanów TES-a. Powtarzałem to kilkukrotnie na tym forum - problemem ME3 nie jest to, że jest słabe. Problemem jest to, że z niewiadomych, niepopartych niczym pobudek, ktoś mógł się spodziewać objawienia. Problem w tym, że cała ta seria od dwójki jest kiczowata, bez duszy, głębi. Pisałem w recenzji, że zżyłem się z postaciami, ale jak tak patrzę, to szczerze mam ich w dupie. Nie chcę mi się tej gry nawet uruchamiać i nie dlatego, że ME3 mi zniszczyło życie. ale dlatego, że po prostu do tej serii mnie już nic nie ciągnie.
W przypadku Extended Cut - problemem jest to, że to darmowe DLC posiada tak oczywiste wytłumaczenia, że ciężki mi było ogarnąć, że ktoś w ogóle nie mógł sobie tego sam dopowiedzieć. O tym też pisałem po zakończeniu, potem to samo zobaczyłem w EC.
Zgodzę się i nawet przybiję piątkę jeśli chodzi o sens tworzenia ME4 i identyczną z moją argumentację, dlaczego to byłoby popierdolone. No niestety ME4 będzie, ale mam nadzieję, że na 100% bez Sheparda.
Mówisz, że to Twoja postać, a ja nie sądzę by tak było. ME nigdy nie dawało takich możliwości utożsamiania się z postacią jak w Tormencie czy BG, w sumie nawet ciężko to porównać z Alpha Protocol, gdzie nasz wybór był naprawdę naszym wyborem. Autodialogi są częścią misternego i przy tym gównianego planu obranego przy ME2 - zróbmy z RPG shootera, bo się lepiej sprzeda. No i się udało. świetne ME1 sprzedało się bardzo słabo, ME2 dobrze, a ME3 bardzo dobrze.
Co do Leviathana - zgadzam się, DLC głupie jak prawie wszystkie wydane dla serii, prócz LotSB. Także nie ogarniam kto tam to pisał i co ćpał, ale gameplayowo było dobre.
Co do tego, że uważasz, że to Ty, a nie gra powinieneś mieć wpływ na psychikę Sheparda - nie zgodzę się. Seria ME nie jest tak wybitna, aby dawać taką możliwość, bo nie była projektowana do tego. Co więcej, naprawdę niewiele gier umożliwia definiowanie odczuć, ale co ciekawsze, najlepsze gry pod względem fabularnych nie pozwalają na to w ogóle. Prześledź proces kreacji postaci w topowych, uznawanych za kanon produkcjach. Czy masz tam wpływ na to, że ktoś się załamie, że dostanie schizy? A może właśnie dlatego, że nie masz to co widzisz na ekranie jest tak dobre?
Co do ekipy Bioware - pełna zgoda, obecnie pracują tam ogórki, tyle że nawet jak pracowali ci "lepsi" BW wydało gówno milenium pt. Dragon Age 2 (zagraj, zjedz i wysraj). Nie wierzę w ogóle w to studio od dawna, a za czasów BG dałbym im odciąć sobie obie ręce (za Viconię i Jaheirę :) )
Co do Omegi - gówno pierwszej wody, fabularne dno. Pierwsza w historii gra, której dałem mniej niż 5/10 (bo w sumie nie biorę do recenzji gier gównianych więc się nie dało). DLC które pokazuje kierunek, jaki BW obrało w związku z kontynuacjami - prawdziwy shooter TPP, z autodialogami, pierdolonym patosem, którym już rzygam po wszystkich częściach ME oraz tanimi, idiotycznymi zagrywkami scenarzystów.
Co do wyboru jednej strony kółka - cóż, cecha charakterystyczna ME. Inna sprawa, że po DA2 nic już nie jest dla mnie takie samo i ten system uważam za system dla debili. Brakuje jeszcze implementacji w ME serduszek czy innych oznaczeń, coby się nie pomylić przypadkiem...
Co do Arrivala - też uważam, że było totalnie słaby i żałosny wręcz dodatek. Nigdy nie rozumiałem zachwytów ludzi.
Coś mi się wydaje, że Ty także padniesz ofiarą hajpu związanego z tym nowym "niebiańskim" dodatkiem. Marketing znowu z owieczkami zrobi co będzie chciał.

Co do samej strony technicznej - nie podoba mi się absolutnie Twoja gestykulacja i modulacja głosu w niektórych momentach. Nie mówię, że masz mówić monotonnym głosem starego dziada, ale czasem miałem wrażenie, jakbym wrócił na przerwę do gimnazjum :)
Późno już, lecę spać, może coś jutro w pracy wymyślę jeszcze.

#11
N7_Project_2501

N7_Project_2501
  • Members
  • 210 messages
Witam,

Dodam od siebie tylko to iż w ME1 i ME2 nigdzie nie ma słowa o "zniszczeniu" za to dużo jest o powstrzymaniu Żniwiarzy. Wybór końcowy jaki daje ME3 jest wyborem gracza czyli takim jaki każdy grający sam poczuwa się do wyboru. To tyle. Jak dla mnie ososbiście każdy wybór był "szary" a nie czarno-biały.

Pozdrawiam

#12
BladyMZ

BladyMZ
  • Members
  • 217 messages
Uprzejmie informuję, że dostępna jest już druga część filmu, a w niej - analiza postaci sagi, jaką drogę przeszli czy/jak zmienili się w ME3, jakie wątki zostały wycięte i inne ciekawostki - youtu.be/wsLHjLVdAjI Zapraszam :)

#13
Subject 16

Subject 16
  • Members
  • 648 messages
Moim zdaniem.

Shepard- Zwykły komandos wokół którego centralizuje się fabuła ME, w ME 3 zrobili trochę z niego " The chosen one" który jedna wszystkie rasy przeciwko wspólnemu wrogowi.

Garrus- w ME 1 zamknięty w sobie policjant[?] ochrony cytadeli, w 2 samowolny kowboj wymierzający prawo... prawo ołowiu. W 3 zwykły żołdak z charakterem z 2[?].

Wrex- w 1 najemnik który miał wszystko w tyłku, w 2 król urdnotów i wielki planista przyszłości krogan, w 3 ten sam król tylko że amorek go trafił jak zobaczył krogankę ;).

Tali- bez zmian przez 3 części .

Liara- w 1 nieśmiała pani naukowiec, w 2 pałająca zemstą kobieta, w 3 zimna pochłonięta pracą pani i władczyni informacji.

Modifié par Subject 16, 21 janvier 2013 - 01:06 .


#14
N7_Project_2501

N7_Project_2501
  • Members
  • 210 messages
Witam,

Subject 16 - szkolenie N7 to nie szkolenie na "zwykłego komandosa". By dostać "zaproszenie" do szkolenia N7 trzeba mieć szczególne cechy między innymi przymioty osobowości i intelektu prócz przygotowania fizycznego. Jak znajdę link, w którym kiedyś czytałem opis "dokładny"szkolenia to zapodam.

Pozdrawiam

#15
Subject 16

Subject 16
  • Members
  • 648 messages

BartP2 wrote...

Witam,

Subject 16 - szkolenie N7 to nie szkolenie na "zwykłego komandosa". By dostać "zaproszenie" do szkolenia N7 trzeba mieć szczególne cechy między innymi przymioty osobowości i intelektu prócz przygotowania fizycznego. Jak znajdę link, w którym kiedyś czytałem opis "dokładny"szkolenia to zapodam.

Pozdrawiam


Bardzo dawno grałem w kampanie, więc mogłem wiele zapomnieć :). tak czy siak dzięki za poprawkę.

#16
BladyMZ

BladyMZ
  • Members
  • 217 messages
Przedstawiam trzecią część serii recenzji sagi Mass Effect (ależ zdanie :wizard:), skupiającą się na dodatku Citadel DLC. W materiale wystąpili gościnnie redaktorzy DualShock Podcast. youtu.be/bfhl8Z9zL4Q

#17
sir huricane

sir huricane
  • Members
  • 43 messages
Tak BTW jeśli ktoś wciąż jest zawiedziony końcówką ME3 to polecam Bioshocka Infinite - finał was Z.M.I.A.Ż.D.Ż.Y.