Witam...
Złoto w bazie lodowiec bardzo łatwo można wykonać juggernautem gethów, przeciw gethom (na platynę solo jeszcze się nie rzuciłem,ale to pewnie kwestia czasu, a konkretniej ulepszenia sprzętu i zdobycia "konkretniejszych" wzmacniaczy)... Sprzętu kozackiego też nie mam... Zestaw:
Impuls oblężniczy: Obrażenia, ochrona przed obrażeniami, liczba impulsów.
Tarcza Hex: impuls, porażenie, duża tarcza
Wieżyczka gethów: brak
Juggernaut gethów: obrażenia i pojemność, obrażenia od mocy, waga broni
Wzmocniona platforma: trwałość, zwiększenie szybkości, przeniesienie mocy
Broń: Patroszyciel IX: Omni-ostrze II i Ultralekkie materiały I
Wzmocnienia: Modulator spiralny I, Wzmocnienie siły I
Gear: Tarcza niepowstrzymanego V
Dlaczego patroszyciel?... bo obecnie to moja najlżejsza strzelba, +200 do regeneracji mocy...
Niektórych może zdziwić taki build, jednak z góry zaznaczę: nie korzystam z broni osobistej, jedynie silne melee i zdolności, a broń mam tylko dla omni-ostrza...
Baza lodowiec wydaje się dobra dla juggera, bo jest on powolny, a mapa jest dość ciasna co zmniejsza dystans przenoszenia obiektów czy eskorty (powodzenia z przenoszeniem obiektu na rio z jednego końca mapy na drugi, dla przypomnienia, trick ze sprintem nie działa bo jugger nie sprintuje, a obiekt dodatkowo go spowalnia)... Ale do rzeczy...
Zabijcie mnie, ale nie znam "terminologii" miejsc na mapach, ujmę to możliwie najjaśniej... Każdą falę bez operacji wykonywałem właściwie tak samo... zszedłem do najniższej możliwej piwnicy i stanąłem w kącie przy ścianie od strony tych długich schodów, a skrzyniami (czort wie, taka sobie ścianka po mojej prawej, stojąc twarzą do "komputerów")... Przed sobą ustawiałem tarczę przez co miałem całkiem przyzwoitą ochronę, a wszystkich wrogów wykańczałem silnym melee (mozolne, monotonne i nudne, ale skuteczne), z jednym wyjątkiem, którym byli piro... zawsze takiemu zostawiałem 1-2 paski pancerza, po czym ustawiałem nową tarczę... w efekcie piro eksplodował, uśmiercając wszystko co było w pobliżu, za wyjątkiem bomberów, innych piro i behemotów (czasem robiłem tak, że celowo uszkadzałem inne piro obok, żeby zwiększyć siłę eksplozji... 3 wybuchające jednocześnie piro zdjęły całe tarcze behemota i zabrały mu 3 paski pancerza)... Zadania z eliminacją (na szczęście miałem tylko 1 na grę) wykonywałem cobrą, wyłączanie/włączanie to po prostu postawienie tarczy w odpowiednim kierunku przy każdym kolejnym punkcie i wykonanie zadania, hakowanie podobnie jak zwykłe fale, tylko odpowiednio się ustawić, aby zminimalizować możliwe kierunki podejścia wroga, eskorta czy przenoszenie obiektów to parcie naprzód co jakiś czas zostawiając za sobą tarczę w celu osłabienia (lub zabicia słabszych) przeciwników, czasem zabicie kogoś w celu odnowienia tarcz, potem w zależności od ilości przeciwników albo prosta "wycinka", albo powrót na "domyślną" pozycję... ewakuacja jak w zwykłej fali, tylko przy skrzynkach w punkcie ewakuacji... złoto w 37 minut, 3 złote medale (ilość killi, ilość killi melee i ilość killi tech)...
Użytkownik MrFler edytował ten post 07 marzec 2013 - 07:18