Ir al contenido

Foto

Wiedźmin 3 - wszystko na temat


  • Por favor identifícate para responder
352 respuestas en este tema

#26
drakon 760

drakon 760
  • Members
  • 1.867 mensajes
ME3 miało mocną promocje, jak 4 takiej mieć nie będzie to sprzeda się dużo słabiej od trójki. Tylko przy ME2 Drew już nie był główną scenarzystą i od razu widać różnice. Kilkanaście części to rzeczywiście przesada, ale więcej części niż ma trylogia to jeszcze nie jest tasiemiec. Trzeba wyczuć tylko umiar na której części skończyć, a teraz jak pierwsza gra chwyci to w dużej mierze robi się z niej trylogie. Niektórym grom by lepiej zrobiło to gdyby miały 4 części, a nie trzy. Wtedy studia taki by się nie spieszyły by wszystko musiały się zmieścić w trylogii.

Pierwsza część ME była bardzo dobra jest dużo podobieństw do Kotora, ale fabularnie to bardzo dobra gra z DAO też był w wszystko w porządku. Nie była to jakaś innowacyjna fabuła, ale wszystko w tej grze grało pod względem fabularnym.

W większości pierwsze części są lepsze. Czasem się zdarza, że dwójka jest lepsza, ale nie zdarza się to zbyt często.

Jakby jeszcze Obsidian tak wyeliminował bugi ze swoich gier to faktycznie można byłoby uznać, że robi najlepsze RPG, ale co tego, że fabuła jest dobra jak czasem przez bugi w ich grach można gry nie ukończyć. Wtedy fabuły się nie pozna.

Pewnie dlatego ME4 robi już inne studio by twórcy za bardzo się nie uwsteczniali. Zobaczymy co wymyślą.

Możliwe. Jednak ja uważam, że bardziej stawiają na restart znanych marek, bo ludzie je lubią i większość fanów je kupi, bo dostaną to co już lubią tylko w innej odsłonie ze zmienionymi szczegółami. Tańsze to niż wypromowanie nowej marki. Możliwe też, że nie mają zbytnio pomysłów na nowości lub wprowadzenie czegoś nowego jest zbyt ryzykowne finansowo niż restart starej marki.

Mikropłatności w singlu może EA i wprowadzi, ale wtedy część graczy przerzuci się na piraty, a inni po prostu nie kupią gry w której singlu jest mikropłatność. Chociaż pewnie z czasem się to przyjmie jak DLC.

#27
BlindObserver

BlindObserver
  • Members
  • 3.665 mensajes
Mylisz pojęcia - dlaczego studio ma się spieszyć, by coś zamknąć w trylogii? Z tego co widzę, to oprócz Bioware nikt się nie spieszy tworząc gry RPG. I którym by zrobiło lepiej? ME nie, bo kwadrologia z brakiem wyboru po ME3 jest debilizmem.

Równia pochyła nie oznacza, że od razu po KotORze było gówno, tylko że dość szybko do poziomu gówna dotarło.

W większości nie są - gram w dużo gier jak sam zauważyłeś, to widzę że mniej więcej po połowie.

Bugi w grach Obsidianu to taki sam rozdmuchany mit jak to, że seria ME czymś się wyróżnia. Alpha Procol skończyłem, Fallout NV grałem na konsoli, NWN z tego co wiem nie było jakoś specjalnie zabugowane, drugi KoTOR nie jest w tym wypadku niczego wyznacznikiem. Jeśli gdzieś były bugi, to je wyeliminowano. W ME2 do tej pory można się zawiesić na teksturze.

No wymyślą to co w Omedze - dużo strzelania, zero fabuły + patos. Tak, sądzę, że to wymyślą.

Deus Ex - restart tylko dlatego, bo obecnie mało kto zna DE. Tomb Raider - restart, bo chcą zaprezentować dojrzalszą historię, nie nastawioną na skakanie i cycki. DMC - no akurat to tutaj w ogóle nie trafiłeś, bo ten restart chyba najbardziej ze wszystkich był przeciwko społeczności, która skreśliła grę już po zobaczeniu wizerunku Dante. I że tańsze to pewnie.

No wprowadzenie nowej marki jest ryzykowne, bo... gracze kupują tylko gry, które są w seriach. Przez to większość nie wie w ogóle co się na rynku dzieje, jakie gry można kupić, gdzie, za ile i o czym są. Przez to też dobre gry giną, bo lepiej kupić kolejną epicką grę BW lub wujowy dodatek, niż za tyle samo sprawdzić grę podobną. Żeby jednak wiedzieć co jest podobne, trzeba śledzić gry, a że nie śledzą to nie wiedzą - tu koło się zamyka.

Jak spiracą F2P obsługiwane przez serwery? Diablo 3 ktoś spiracił? Mikropłatności w singlu to preludium to wprowadzenia na PC fabularnych gier F2P. Ja to mam w dupie, kupuję nextgena i dziękuję.

Dla mnie CDP odmiennie niż plebejskie studia z USA i Kanady robi bardzo dobrze kończąc wątek w W3. Mają kreatywny zespół, mają dostęp do dobrych marek/uniwersów, nie robią z siebie studia jednej gry. Nie nasrali DLC do W2, wzięli się za robotę. I skończą to, skończą też Cyberpunk, pokażą nową markę i będę to od nich kupował. Bo nie są twórcami kotletów. Wszystko powyżej trylogii to już kotlet, praktycznie zawsze (nic mi nie przychodzi do głowy) niestrawny.

#28
drakon 760

drakon 760
  • Members
  • 1.867 mensajes
Po ME3 tak, ale jakby rozbić ostateczną walkę ze Żniwiarzami na dwie części na ME3 i ME4 to dobrze zrobiłoby serii, bo dało by więcej czasu na dopracowanie pewnych wątków. Teraz to już za późno na to, ale w innym przypadku mogłoby to się udać.

Może miałeś szczęście. Ja miałem problem z każdą grą od Obsidianu, a niektórym osoby przez bugi w ich grach nie mogło skończyć gry. Także to wcale nie taki mit. Choć z ich ostatnimi produkcjami jest troszeczkę lepiej. Nie będę bronić BioWare, ale bug z zawieszeniem na teksturze nie umożliwia przejścia gra. Nie jest zatem zbyt dotkliwy, ale dość irytujący.

Może będą bardziej kreatywni. W końcu w Omedze nie mieli kontroli nad serią. Mieli tylko zrobić DLC i je zrobili. Nie przejmując się zbytnio fabułą. Prz całej grze może ten element do gry wprowadzą.

Wiem, że fani się wkurzyli na zmianę wizerunku Dantego, ale uważam, że grę i tak kupią.

Dla większości osób gra to rozrywka i nie będą specjalnie śledzić po to gier. Dlatego tak ważna jest reklama. Niestety małe studia nie przeznaczają na nią dużo środków.

Jak większość gier będzie wymagało mikropłatności to pewnie też większość się przerzuci na nextgeny.

Możliwe, że CD - Projekt robi dobrze kończąc na trylogii, ale mimo wszystko mi trochę szkoda, że to będzie już ostatnia gra w którą można byłoby się wcielić w Geralta.

#29
BlindObserver

BlindObserver
  • Members
  • 3.665 mensajes
Nie miałem szczęścia, nie obchodzą mnie niektórzy, których nie znam. Nie znam buga, który uniemożliwia przejście gry od Obsi. Głupia gawiedź wyolbrzymiła problem z grami tej firmy i teraz obojętnie co wychodzi od nich jest zabugowane. Gówno prawda. Ilość bugów jest mniej więcej taka sama jak u reszty. Fabularnie jednak taki AP bije na głowę nie tylko wszystko od BW (no tutaj to nie trudno) ale moim zdaniem nawet Wiedźminy, które ostatnimi czasy są dla mnie wyznacznikiem jakości jeśli chodzi o fabułę.

Nie będą bardziej kreatywni. Z Omegą można było zrobić wszystko - zrobiono eksperyment: wyrzućmy z fabularnego DLC do gry fabularnej fabułę i zobaczmy jak się sprzeda. Sprzedało się, test zdany. Trzeba być mocno naiwnym, żeby liczyć na to, że na FB2 zrobią erpega. BW nie musi wyciągać z niczego żadnych wniosków - ME3 pomimo hejtu sprzedało się znakomicie. Wytłumacz mi więc, po co niby mają schodzić z dawno obranej drogi? Dla fanów? A kogo oni tam w Kanadzie obchodzą? EA obchodzą randomy, nie jakaś garstka zapaleńców ekscytujących się grą.

Reklama ogłupia społeczeństwo. Jak się czymś interesuję to raczej ciekawi mnie wszystko co jest z tym związane - interesuję się grami RPG to szukam info o grach RPG. I dobrze, że małe studia nie przeznaczają dużych środków na reklamę - szkoda kasy. Ogarnięci ludzie tak czy siak kupią, czy to na wyprzedaży na Steam, czy w jakimś bundlu/innej promocji. Sama reklama wmawia potencjalnemu nabywcy, że gra AAA prezentuje sobą jakiś poziom. I tak prezentuje, że najlepszymi grami zeszłego roku był produkcje prawie w ogóle nie reklamowane, z Walking Dead na czele (w końcu GOTY 2012).

W Polsce się nie przerzuci - kto tu wyda 2,5k na konsolę + gry za 200+ zł.

Mi nie będzie szkoda - coś się kończy, coś się zaczyna. Gracze muszą zacząć myśleć jak kiedyś, może doczekam jeszcze czasów gdy kotlety będzie się tępiło jak kiedyś. Jeśli nie dojdziemy do abstrakcyjnej sytuacji, gdy w roku nie wyjdzie ani jedna nowa marka a same kontynuacje.

#30
drakon 760

drakon 760
  • Members
  • 1.867 mensajes
Blind podałem Ci link do tego forum w którym mówiono o tym błędzie z gry Obi, ale czytałem to już dawno, że nie pamiętam, a utkwiło mi w pamięci, bo sam zawsze miałem jakieś problemy z grami od tego studia.

Sprzedało się świetnie, ale krytyka ME3 nastąpiła później. Teraz ME4 to zupełnie coś nowego niż poprzednie części. Dlatego dobrze jak ME3 może się już nie sprzedać, ale jak zawsze wiele zależy od marketingu. Tylko, że Omega robiło inne studio i oni mieli dużego wpływu na serie. Także może woleli się na razie nie wychylać z fabułą by im nie zarzucili fani, że popełnili znów jakieś błędy i dlatego z fabuły postanowili zrezygnować przy Omedze, ale już przy ME4, które będzie ich popracują nad tym elementem. Chociaż raczej nie zapowiada się to zbyt optymistycznie, ale może jednak tym razem BioWare zaskoczy pozytywnie z ME4.

Nie mniej dzięki reklamie mogliby sprzedać więcej egzemplarzy kopii gier, a im więcej osób kupi ich grę tym więcej będą mieć pieniędzy na kolejne projekty.

Cena konsola za parę lat i tak spadnie, a same nowości można czasem wyrwać za nie całe mniej niż 200 zł. Sporo też będzie zależało ile wyniosą te mikropłatności.

Tępić należy gry złe, a jak studio udaje się w kontynuacji sprawić, że gra jest dobra to nie ma powodów jej tępić moim zdaniem. Chyba takiej sytuacji, że nie wyjdzie, a ani jedna nowa marka w roku nie ma co się obawiać. Raczej to czegoś takiego nie dojdzie.

#31
BlindObserver

BlindObserver
  • Members
  • 3.665 mensajes
Tekst z fabułą jest chyba najgłupszym wytłumaczeniem spartolenia gry ever :D No popełnili zasadniczy błąd - nie dali tej fabuły w ogóle. Studio odpowiedzialne za grę RPG nie daje fabuły do DLC, bo fani gry RPG boją się, że to będzie rzutowało na ME4, która też jest grą RPG? Akurat tutaj lekko śmiechłem. No i rzutuje - po Omedze jestem więcej jak pewny, że ME4 grą RPG już nie będzie nawet w takim stopniu jak ME2.

Po co docierać do graczy opierających się tylko na reklamie? Przecież taki gracz 90% gier nie rozumie... Taki gracz jest wychowany na crapie AAA i obojętnie co dostanie nie będzie wiedział WTF. Jak sam nie szuka, to go to nie interesuje. Jak go nie interesuje, to reklama jest zbędna. Zresztą mocno wątpię w to, by ktokolwiek z tego forum poza może dwiema/trzema osobami wydałby podobną kwotę na grę indie jak na grę AAA.

A przez te parę lat to będziesz albo nie grał, albo grał z mikropłatnościami. PS4 ma kosztować na wejściu 2,5k zł, więc sobie poczekasz na obniżkę dość długo.

W zeszłym prawie do tego doszło - gdyby nie Dishonored i Sleeping Dogs nie wyszło by nic nowego.
Tępić należy brak innowacyjności, a robienie kotletów z 4-5-6 części jest brakiem innowacyjności. Nie mówię tutaj o shooterach multi, bo tam to może tak być, zero fabuły, tak się tylko napierdala z uzi czy innym desert eaglem. W grach RPG czy pseudo RPG kilka części zabija jedynie kreatywność w tym studio. To jak z pisaniem - myślisz, że prosto jest napisać takich 5 recenzji jednego typu sprzętu pod rząd? Nie ma i nie było gier, które rozrosły się na kilka części i zachowały przy tym jakość. Przy ME3 już to niby widać, przy ME4 będzie to widać mocno.

CDP zyskało uznanie, markę, oni są pijarowo o niebo wyżej niż BW. Wiech co prawda jest robiony dla typowego oglądacza reklam, ale ten sam typowy oglądacz reklam do wielu rzeczy nie dojdzie. Wypuszczą coś innego i znowu zarobią kupę siana, nie na kotlecie, tylko na czymś świeżym, właśnie przez swoją markę.

#32
NovemberPL

NovemberPL
  • Members
  • 405 mensajes
To że komuś jakaś gra nie chodzi oznacza tylko że jest targetem dla Sony i Microsoftu, a nie PC w którym samemu trzeba być panem i władcą i ogarniać go żeby działał, grałem w sporo gier od Obsidiana (jedną nawet polonizowałem) i jakoś bugów uniemożliwiających zakończenie nie zauważyłem, zresztą nieważne jaki to tytuł i tak na forum zaraz będzie pełno postów "gra mi nie działa" crash" itd zajrzyj do działu Dragon Age czy ME (któregokolwiek) w tematy "Pomoc Techniczna" wychodzi z nich że gry BW od zawsze to technologiczne crapy których nawet uruchomić się nie da. Tak więc żale jakiegoś gostka który powinien mieć PSa czy xKlocka nie są żadnym argumentem poza tym że wymyślenie konsoli gdzie ogarnąć trzeba tylko gdzie jest przycisk zasilania i którą stroną płytę włożyć było genialnym posunięciem.
A w przypadku BW i kilku innych firm ważny jest inny aspekt, sprzedali się EA$ których nazwa jest w dniu dzisiejszym ponurym żartem. Dopiero co odbył się pogrzeb Medal of Honor - Warfighter, jakieś 4 miesiące po premierze hiEnA ogłosiła koniec supportu dla tytułu, a wszystko to przez kretyński deadline, byle zdążyć przed nowym CoD, to samo było z ME3 i DA2, wypuszczono nie dokończone spartolone gry bo termin. Zauważ że u nich w momencie zapowiedzi jakiejkolwiek gry masz podany termin w którym zagrasz i ten termin faktycznie jest dotrzymany. CDP-R jasno pokazał swoje podejście do takiego kretyńskiego zachowania w teaserze Cyberpunk 2077, ostatnie ujęcie "coming: when it's ready", wpisując się tym samym pomiędzy prawdziwych twórców a nie maszynki do robienia pieniędzy.
Choć jedno trzeba EA przyznać, rasowo pokazują że da się sprzedać każde niedorobione gówno o ile zapakuje się je w ładny papierek.

#33
drakon 760

drakon 760
  • Members
  • 1.867 mensajes
Możliwe, że ta osoba z tą grą Obi miała po prostu wyjątkowego pecha, bo też takie coś może się zdarzyć. Jednak wiele gier ma sporo bugów, a tylko o Obi panuje takie opinia. Z czegoś to się wzięło. Choć i tak jest z grami pod tym względem lepiej niż kiedyś.

Ten gracz nie musi rozumieć tej gry. Ważne by ją kupił, bo wtedy wydawca zarobi. Chociaż faktycznie mogłoby być trudno z przekonaniem wielu osób do wydania podobnej kwoty jaką wydają na inne gry.

Nie wiem czy jest sens kupować konsole na wejściu. Pamiętam, że pierwszy PS3 miał jakiś problem i dopiero PS3 Slim jest w miarę bezawaryjny. I nie wiadomo czy konsola będzie zgodna z PS3 co może oznaczać na początku mała bibiliotekę gier dla tej konsoli. Jakby faktycznie weszły te mikropłatności to opłacało by się kupić PS4 rok lub dwa po jej wyjściu. Ewentualnie konsole od microsoftu.

Wiesz Blind z tym ME4 to masz chyba racje. Dzisiaj przeczytałem news o tej grze i pracownicy BioWare powiedzieli, że gra nie będzie się odbywała ani przed wydarzeniami z trylogii ani w jej trakcie, ani po niej, a później dodali, że nasze wybory z trylogii będą w jakiś sposób widoczne w fabule. Zatem widać, że już sami nie wiedzą co mają z tą serią zrobić.

Fakt CDP wypromowało się nieźle na Wiedźminie. Może po Cyberpunku stworzą własne uniwersum. Z pewnością space - opera RPG w ich wykonaniu byłaby dobra, a jakby się na zdecydowali na taki świat.

#34
BlindObserver

BlindObserver
  • Members
  • 3.665 mensajes
No ale widzisz, Ty przywołujesz jednostkę, której sam zapewne nie znasz. Nie ma sensu debatowanie nt tego, że ktoś gdzieś miał buga, skoro ja np. nie znam osoby, która go w grze Obsi miała. Opinia była wyjęta z dupy, bo wpłynął na to KotOR i to wszystko co tam powycinali, a przez to wycinanie spierdzielili. Obsi nie różni się w zasadzie w ogóle od innych w tej kwestii. Bugi Obsi to taki sam mit jak Bioware - mistrzowie gatunku.

Co da reklama takiego Walking Dead/Mark of the Ninja/Sine Mora/Meatboya w TV/dużych polskich portalach, skoro obok jest reklama szóstego AC czy siódmego CoD-a. Oni tam nie są debilami w tych działach marketingu firm. Oni nie walczą reklamą, ale cenami - nowa gra za 40-50 zł. Gra AAA gdyby nie marketing też by tyle kosztowała. A że nabywcy sami chcą reklam, to nówki kosztują po 120-150 zł.

Akurat PS3 Fat było mega zajebiste i obecnie SuperSlimy (trzeci już model) są totalnym gównem. YLOD wcale często tam nie występował, wykonanie było dobre no i Linuxa było można zainstalować, czego o obecnych Slimach powiedzieć nie można. Xbox wcale tańszy nie będzie, do tego niestety ma mieć Windows 8, co będzie potężnym failem.

ME4 (czy jak to się tam ma zwać) będzie shooterem i tyle z gry RPG. Ewentualnie będzie shooterem z cyckami i klepaniem po dupie jakiegoś piksela na ekranie.

Gdzieś czytałem, że oni mają dogadać jakiś kontrakt na kolejne uniwersum. Więc raczej własnego mieć nie będą, przynajmniej nie teraz. Druga sprawa - to by było niedochodowe. CDP reklamuje się markami zakorzenionymi w świadomości ludzi na świecie - Wiedźmin to Europa, Cyberpunk to w sumie cały świat. Robienie własnego uniwersum nie jest więc tak logiczne.

#35
drakon 760

drakon 760
  • Members
  • 1.867 mensajes
Tak wiem SuperSlimy to tandeta, ale wśród użytkowników PS3 to właśnie PS3 slim jest najbardziej popularny z tego co zauważyłem.

Nika cena przyciąga, ale przez to, iż niektórzy nie wiedzą o jakieś grze to jej nie kupią, a tak może by jednak kupili.

Na to się zapowiada w przypadku ME4.

Są już wypromowani to mogli by coś takiego zrobić. Zawsze to więcej dochodu z własnego świat, bo nie trzeba opłacać licencji.

#36
BlindObserver

BlindObserver
  • Members
  • 3.665 mensajes
Slim jest popularny, bo... przestali sprzedawać faty. Slim jest cichszy i pobiera mniej prądu, ale Fat był dla mnie lepszą konsolą. A ja się trochę na tym sprzęcie znam. To nie casus Xboxa, gdzie pierwsze modele padały jak muchy.

Nie kupiliby, sam się zastanów, czy kupujesz gry indie i ile ich jest w roku. Nawet tak rozreklamowane jak właśnie Super Meatboy czy The Walking Dead. Inna sprawa, że reklama wcale nie sprzedaje mniej znanych marek - przykłady pierwsze z brzegu: Sleeping Dogs, Darkness 2, Max Payne 3 (!), Spec Ops The Line (w PL nieznane zbytnio, ale w USA poszła kupa kasy na kampanię). To wszystko gry AAA, które pomimo reklamy się nie sprzedały. Uważasz nadal, że reklama gier nie AAA, a indie może coś zmienić w świadomości graczy. Obecnych konsumpcjonistów nie zmieni.

Wypromowani są w Polsce - sprzedaż Wieśka wyrobiła Polska i Rosja. Nie USA, dla których W2 był za trudny (lol swoją drogą), nie Francja czy Niemcy, ale właśnie tutaj, u nas, kraje nadbałtyckie i nasi południowi sąsiedzi. Co do tej licencji - to znowu mit. Nie każdy to Lucas, nie każde uniwersum to Star Wars, żeby licencja była droga. Bioware nie robiło gier w Forgotten Realms nie dlatego, że licencja była droga, ale dlatego, że Atari i Wizardy of the Coast w ogóle im nie chcieli tej licencji sprzedać. Czy Cyberpunk jest drogi? Pewnie, że nie - to drugie życie dla tego świata, któremu ostatnio się dobrze nie wiedzie. A że zapłacą coś tam - zapłacą, ale mają spokój, mają poukładane wszystkie klocki, nie muszą zatrudniać kilku kreatorów świata, nie muszą czuwać nad spójnością, bo nad tym już ktoś popracował za nich. Więc większy dochód z własnego świata to bujda na resorach, którą wciska nie kto inny jak EA razem z BW. Szkoda, że to ostatnie nie potrafi zrobić ani jednego spójnego świata.

#37
drakon 760

drakon 760
  • Members
  • 1.867 mensajes
Pod tym względem to z pewnością fat był lepszy.

Wiesz Blind to, że czasem pójdzie mnóstwo pieniędzy na kampanie nie oznacza, że ta kampania była dobra. Możliwe, że popełniono błędy w kampanii i dlatego jej wynik był taki, a nie inny. Z pewnością reklama mogłaby zachęcić niektóre osoby do zapoznania się z grą Inide.

Takie rozwiązanie ma swoje plusy, ale zyski z autorskiego świata szły by tylko do studia. Oczywiście jeśli gra by się sprzedała. A CDPR ma obecnie możliwości stworzenia własnego świata. Ostatnio czytałem, że Tomasz Gop, który przeszedł do konkurencji City Interactive i tam pracuje nad światem autorskim RPG. Zatem niektóre studia jednak idą w tym kierunku. Też tego żałuje zwłaszcza, że pierwsze części ME i DAO nie miały żadnych problemów ze spójnością, a potem było już tylko gorzej. Chociaż można by powiedzieć, że świat JE jest spójny, ale była tylko jedna część to BioWare nie miało okazji zakłócić w nim spójności.

#38
BlindObserver

BlindObserver
  • Members
  • 3.665 mensajes
Kampania Maxa była dobra, do tego gra od Rockstara, do tego kontynuacja gry legendy, do tego robiona pod najbardziej dochodowy rynek konsolowy. Nie, w przypadku tych gier kampania nie był zła tylko odzew graczy wujowy. Co więcej - wszystkie te produkcje znajdują się w różnych zestawieniach GOTY 2012 lub najbardziej niedocenionych gier 2012. Dla mnie wszystkie trzy oprócz Maxa to klasa światowa, a ja nie mam małych wymagań co do fabuły (co powinno być widać). Powtarzam - kampania marketingowa w przypadku nowych gier czy gier indie gówno obecnie daje, gówno przez wielkie G, bo gracze napierdalają do sklepu po kotlety, albo lecą na nazwę wydawcy (dlatego sprzedał się Dishonored - w końcu wydawała Bethesda). Tak, po kotlety. I powtarzam - Super Meat Boy miał dość dużą kampanie jak na grę indie, Limbo miało ogromną (bo MS płacił), tak samo Braid - wszystko sprzedało się, ale na konsoli. Na PC wiara bundle łapała jedynie - taki jest chory obraz rzeczywistości. Ludzie wolą zapłacić 150 zł dużej korporacji, niż 3 dolary małemu deweloperowi. Z drugiej strony takie Binding of Isaac, Psychonauts, To the Moon (gra długo dostępna jedynie na stronie producenta), Mark of the Ninja czy Hotline Miami (to dopiero jest fenomen) sprzedają się bez dosłownie żadnej reklamy. Żadnej. Poza Steam te gry nie istnieją medialnie. Za długo siedzę akurat w tym rynku, żeby wierzyć, że reklama zmieni postrzeganie gier indie. Nie zmieni, ale mi tego nie szkoda - to nie ja tracę najlepsze perełki na rzecz wysokobudżetowego crapu.

Ludzie się indie boją - tu nie ma żadnej przesady. Nie wiedzą co to jest, nie wiedzą dlaczego takie jest, nie wiedzą jakie gry się pod to łapią. Potem jest, że indie jest psychodeliczne i chore. Szkoda, że taki np. Torment też jest indie, Arcanum to w ogóle takie indie, że koniec. A że wtedy nie było znane takie pojęcie - nie było, bo praktycznie wszystko było indie, studia miały dowolność, nie były częściami korporacji. Jak nie były, to nie było siana.

Problem ze spójnością nie występuje nigdy w pierwszej części, bo niby jak tą spójność wtedy określić i do czego przyrównać. Gry BW nie są spójne ogólnie.

Tomasz Gop ma robić coś dla City - kto w ogóle wierzy, że to będzie dobre? City to producent crapu za 9.99 z kiosku. Ghost Warrior był takim gównem, że szkoda gadać, dwójka będzie niewiele lepsza (grałem, widziałem, nie polecam). Mieli robić następce Black i co? I to, że gość, który był odpowiedzialny za pierwszą część od nich odszedł. Domyślmy się dlaczego. Mówię, koszty licencji są niczym, dosłownie niczym, jeśli nie są to gry o SW - a i to się zmieni, bo jak Disney przejął to będą sadzić grami i będą chcieć, żeby inni też nimi sadzili. Szczególnie, że się szykuje nowa filmowa trylogia, więc coś ją musi reklamować. Autorski świat to tylko i wyłącznie ryzyko, którego można się podjąć mając dużo kasy. CDP nie ma kasy, taka prawda. Mariaż z Optimusem dopiero przyniesie efekty, teraz jest bieda.

#39
drakon 760

drakon 760
  • Members
  • 1.867 mensajes
Skoro kampania gry była dobra. To z tego co piszesz to wydaje się mi się, że właśnie przydałaby się kampania promująca gry Indie jako takie, a nie konkretną grę skoro ludzie postrzegają ją jako psychodeliczne i chore. Tylko, że nie bardzo miałby to kto zrobić.

Może właśnie ta gra nad, którą pracuje pozwoli im się wybić z tego etapu na, którym są, a jeśli nie to gra skończy jako kolejny crap.

#40
BlindObserver

BlindObserver
  • Members
  • 3.665 mensajes
Wchodzisz na Steama, wybierasz gry niezależne - to jest kampania. Jeśli nawet tego Ci się nie chce zrobić, to nie ma sensu robić reklamy jakiejkolwiek gry indie, bo to nic nie zmieni. Ludzie postrzegają tak gry indie, bo jak pisałem, nie wiedzą w ogóle co to za gry, sprawia im problem wpisanie tego słowa w wyszukiwarkę Google. No sorry, to już poziom podstawówki, mózg przeżarty reklamami "hitów", tam już w tej głowie nic się nie zmieni.

Obecnie na Kickstarterze mam zapłacone na różne projekty jakieś 150$ - ja się aktywnie przyczyniam do tworzenia gry. Gry takiej, którą chcę, żeby stworzono, która będzie wyglądać, jak ja tego chcę, gdzie Twórca liczy się z moim zdaniem, ale nie mogę mu narzucać konceptu fabuły. To do mnie przemawia. Jeśli CDP zrobiłoby taką zbiórkę, to bym zapłacił. Gdyby zrobiło BW to bym ich wyśmiał.

Nie chce mi się przywoływać znowu terminu "sztuka", bo i tak to nic nie zmieni, ale dla mnie gra jest tym, czym jest dobra książka, dobry film, dobra muzyka. Wszystko może być czystą rozrywką, ale też wszystko może być wybitnym arcydziełem. Z tego co się na socialu pisze, wiele osób uważa, że gier to nie obowiązuje, ale jakby rozłożyć ich postępowanie zachowują się przy grach podobnie jak w reszcie przypadków. Inna sprawa, że jak się gra tylko w gry dla (no powiedzmy szczerze) plebsu, to się sztuki nie widzi. I ja też lubię takie gry, ale ja je nazywam po imieniu - reszta nie.

Gry indie obecnie dają największy zysk na poniesione nakłady. To nie ma porównania z niczym. Po co ludziom taka kampania? Podesłałem kumplowi info o To the moon - mówię mu: zajebista gra, świetnie gra na emocjach. On looknął na screeny, stwierdził, że wygląda jak gówno i tyle. Takie jest powszechne podejście do tego typu gier. Deweloperzy mają w dupie takich klientów, bo mają wierną grupę ludzi, którzy kupią i zagrają. I w przypadku gier indie czy projektach z Kickstartera można mówić, że oni tworzą gry dla fanów. W przypadku gier AAA, takich np. Mass Effectów to pustosłowie, bo i tak randomy wyrabiają zarobek wydawcy (w stosunku 80:20).

#41
Holloweang

Holloweang
  • Members
  • 897 mensajes
IMO porównywanie Wieśka 3 do Skyrima jest na zasadzie "to jest obecnie modne, to będa kojarzyć", bo równie dobrze można machnąć cyferkami w stosunku do Morrowinda czy Fallout:New Vegas. Nie martwię się więc o fabułę, REDzi mi udowodnili, że potrafią, a że rzucają rękawicę "wielkiemu" Skyrimowi - tym lepiej.
Nie sądzę też, by zrzynali ze Skyrima jakieś klimaty, Skellige zawsze było z lekka nordyckie, sam Skyrim monopolu na nordyckość ni ma, krzyk, że zrzynka i kuzyn Skyrima - dla mnie nieuzasadnione.
Czekam, bo jest na co, o fabułę, dialogi ani postacie się nie martwię, udowodnili, że potrafią. Najbardziej, o dziwo, ucieszyło mnie zastąpienie turlania piruetem ;D

#42
BlindObserver

BlindObserver
  • Members
  • 3.665 mensajes
Wiedźmin 2 - Roll Playing Game :D No jak ma być 96 animacji, a w W2 było niby tylko 20 to będzie miało sens.

#43
NovemberPL

NovemberPL
  • Members
  • 405 mensajes

BlindObserver wrote...

Wiedźmin 2 - Roll Playing Game :D No jak ma być 96 animacji, a w W2 było niby tylko 20 to będzie miało sens.

A co ma piernik do wiatraka ? te 96 to nowe finishery i właśnie wspomniane piruety i uniki, podobne do tych z części pierwszej i zgodne z opisanym w sadze "wiedźmińskim tańcem", bo o ile walka była w części drugiej dobrze zrobiona to "tygrysie skoki" Geralta jako uniki średnio pasowały do tego co znamy z sagi.

#44
BlindObserver

BlindObserver
  • Members
  • 3.665 mensajes
Nie rozumiem pytania. W2 opierało się w sumie na turlaniu, bez przerwy. Za mało animacji walki. No jak dodadzą animację walki i uników to logiczne, że turlanie będą mogli pominąć.

#45
Holloweang

Holloweang
  • Members
  • 897 mensajes
Może przywrócą salto, ile ja czasu spędziłem w jedynce robiąc sobie po prostu salta nad przeciwnikami :D

#46
pixior123

pixior123
  • Members
  • 114 mensajes
System walki w jedynce może był widowiskowy i odpowiadał po części temu co było w sadze, ale jak dla mnie to kula u nogi tej gry.

#47
BlindObserver

BlindObserver
  • Members
  • 3.665 mensajes
W sumie masz rację, za dużo klikania myszką. Miarowego klikania myszką. W W2 pomimo turlania o wiele lepiej mi się grało.

#48
NovemberPL

NovemberPL
  • Members
  • 405 mensajes
Bo w W2 prościej było, w W1 jednak zgranie w czasie i do tego wykonywanie uników (też trzeba było wykonać prawidłową sekwencję na klawie) wymagało skupienia i synchronizacji, ale zgodzę się było to trochę męczące, choć nie na tyle żeby tego nie lubić, jak wszystko wyszło tak jak chcieliśmy wychodziła naprawdę widowiskowa akcja, nawet bardziej niż finishery w W2, no ale wiadomo trzeba było dla casuali uprościć bo się za szybko zniechęcą ;) Mi najbardziej przeszkadzała szybkość zmiany miecza, były walki gdzie równocześnie walczyliśmy z ludźmi i innym badziewiem i zanim zmieniło się miecz kilka razy się oberwało.
@ Blind
Do tego co wyżej było, wybacz nie załapałem przy czytaniu gry słów z "roll" ;)
@Robin
Wybacz że tak późno, dopiero teraz miałem czas do sagi zajrzeć, fakt masz rację mea culpa wybacz pomyłkę, starość nie radość ;)

#49
pixior123

pixior123
  • Members
  • 114 mensajes
Zacznijmy od pytania, czy uniki w W1 były w ogóle potrzebne? Zawsze dało się uratować zwyczajną ucieczką, nie wspominając już rzezi w stylu grupowym. Wstawka o zmianach dla casuali powinna odejść w mroki zapomnienia, W2 jest zdecydowanie trudniejszy i bliższy rpg niż poprzednik.

#50
NovemberPL

NovemberPL
  • Members
  • 405 mensajes
Gdzie tam trudniejszy, nachlany na okrągło miksturami o przedłużonym działaniu Geralt machający jak opętany mieczem/walący znakami/trujący aż mu się pasek napakował i jednym klikiem kasowało się całą bandę, do tego riposta i umiejętność odbijania strzał. w jedynce trzeba było mieć zarówno wyczucie kiedy wyprowadzać serię ciosów, jak i kontrolować poziom życia żeby wiedzieć w którym momencie podczas efektownego piruetu wychlać Jaskółkę, czy las Maribiorski pilnując jednocześnie poziomu toksyczności bo miksturki działały krócej niż zatrucie i chlać bez opamiętania się ich nie dało. Wiadomo, o ile W1 był EPC to przy produkcji W2 wiedzieli że będą robić z tego konsolówkę więc i poziom gry trzeba było do użytkowników konsol dopasować.