Aller au contenu

Photo

[Bez spoilerów] DLC Cytadela - koniec historii Kom Shep.... Jak sie z tym czujecie?


  • Veuillez vous connecter pour répondre
183 réponses à ce sujet

#26
Grarrus

Grarrus
  • Members
  • 178 messages

greenhood wrote...

Grarrus wrote...

A mnie denerwuje to, że nie można płacić przez telefon (za młody jestem na bankowość i kartę), tak to bym dawno większość kupił. Ja już zapewniłem sobie sejwy z ME1 i ME2 tylko popełniłem błąd : pozwoliłem radzie żyć.


Ale gdy ocalisz rade dostajesz pkt Paragonu. Chyba że grasz jako renegat to wtedy lepiej zabić rade. A możesz zakupić kod PaySafeCard i doładować punkty tu na stronie BioWare.


Ja wolę grać bardziej jako renegat. A i flota przymieża wydaje mi się lepsza aniżeli jakieś "mega hiper Destiny Ascension". Co do PaySafeCard to nie jestem przekonany, nawet za bardzo nie znam się na tym. A  wysyłki? Jeszcze nie patrzałem na nie, tylko drożej wyjdzie. Już wiem na co zbierać pieniądze.









 

#27
klichem

klichem
  • Members
  • 183 messages
Najlepiej załóż sobie młodzieżowe konto w banku , na origin na karte albo paypalem kupisz punkty BioWare .

Modifié par klichem, 24 février 2013 - 07:37 .


#28
Arcling

Arcling
  • Members
  • 240 messages

xsas7 wrote...
A i jeszcze jest DLC, zawsze to coś - zwłaszcza, że ma być możliwość spotkania wszystkich co się ostali.
Hm, właśnie zdałem sobie sprawę, że faktycznie tak jakoś... smutno się zrobiło...

To dlc może przynajmniej częściowo naprawić fakt zmarginalizowania roli niektórych postaci z poprzednich gier. Wszystko przez to, że mogły opcjonalnie zginąć w ME2. Najbardziej moim zdaniem szkoda tutaj zmarnowanego potencjału, bo część z tych postaci mogła by śmiało towarzyszyć Shepardowi także poprzez ME3 (np. taki Grunt nie miał zbyt wielu powodów żeby nie wrócić na Normandię). W każdym razie wielu fanów może teraz mniej więcej dostać to, czego oczekiwali - dodatkowie spotkanie z głównymi postaciami.

W sumie sporo assetów z multi się tutaj "zmarnowało". Nie dostaliśmy Dragoonów Cerberusa w singlu (a można ich było dać chociażby na Omegę) czy też Collectorów, których powrót wprawdzie był mocno naciągany, ale jak już ich dodali, to mogli i w singlu gdzieś umieścić w jakimś dlc. W "Cytadeli" najwyraźniej wrogiem będą jakieś specjalne służby, sądząc po jednym z oficjalnych screenów: 
http://na.llnet.biow...adel-8J7L-p.jpg

Modifié par Arcling, 24 février 2013 - 10:55 .


#29
rinoe

rinoe
  • Members
  • 1 650 messages
@Aneczka, jak milo znowu cie widziec:) Nie znikaj na tak dlugo:P
@Grey - to co napislas o Shepard z ME3 to kwintesencja problemu calej trzeciej czesci. Z bohatera, ktory z kazdej sytuacji znajduje wyjscie, zamienia sie w prowadzana za rączkę, placzaca dziewczynke. To ze Hackett wyglosil ostatnia mowe bylo wrezc nie na miejscu. Nawet to nam zabrali:)
@Arcling - dokladnie na to mam nadzieje - ze bedzie mozna jeszcze spotkac i zrobic cos z towarzyszami z poprzednich czesci. Glupio troche bylo zbierac ta druzyne przez cala dwojke, a potem...

Zmarnowanego potencjalu jest ogromna ilosc. Chyba nie chcialabym kontynuacji Shepard w ME4, ale liczylam na powiekszenie nieco historii z ME3 i zatkanie kilku dziur. Czyli na wiecej DLC, nie typu Omegi.

Prawde mowiac wiaze troche nadzieji z tym DLC. Nie licze na cuda, ale na to, ze chociaz troche poprawi mi humor:)

Ciekawe, czy bedzie to lokacja, do ktorej bedzie mozna wracac na roznych etapach gry... Moze wtedy zagram w ME3 jeszcze raz.... (4razy zaczynalam, ale skonczylam tylko raz...)

#30
Grarrus

Grarrus
  • Members
  • 178 messages
Spotkanie starych znajomych, wie ktoś po której misji jest to aktywne? Bo oprócz tych co mamy w drużynie fajnie by było mieć mordina, zaeeda czy grunta i pogadać o tym i o tamtym i siamtym.

#31
hangmans tree

hangmans tree
  • Members
  • 2 207 messages
Co tu za tornado przeszło? Gdzie się podziały wczesniejsze posty???
Nieważne.
Liczę na to że chociaż część historii i osobowości Shepa da się uratować. Ssstrrrrrasznie mi się nie podobało to narzucanie nastroju psychicznego BG.
Od cz1 grałem NIEZŁOMNYM i NIEPODDAJĄCYM się infiltratorem. Jedynym, który przeżył Akuze na temat którego padły pamiętne słowa "I refused to die". I chciałem mieć taką możliwość do samego końca.
Dla mnie cały ten Mas-syf Effect stał się karykaturą tego co do tej pory stworzono. Konsekwentnie odbierali jedną radość po drugiej... więc na końcówkę się trochę nazbierało, nawet stokowe zdjęcie Tali <_< było beznadziejnym wyborem. Taki efekt to ja mogę w 5min zrobić.

Wybaczcie, optymizmu na razie we mnie nie ma. A chciałbym troszkę go mieć.

#32
rinoe

rinoe
  • Members
  • 1 650 messages
Tak, aj tez walcze o resztki optymizmu:)
A nawet jezeli mialoby sie umrzec to z kalsa. Shep ma czego zazdroscic Mordinowi:) Bo to wlecznie sie z bronia na koncu bylo jedynie irytujace.

Podobno DLC ma byc aktywne po napasci Cerberusa na Cytadele. Fajnie by bylo, zeby ktos to potwierdzil. I podobno jakims cudem ma tam byc Thane... mam nadzieje, ze zywy:)

#33
Hakon

Hakon
  • Members
  • 175 messages
Wy tak wszyscy pitu pitu o rozmowach i interakcji z NPC-ami ,ale mnie bardziej interesuje czy w tym DLC pojawią się Zbieracze. W końcu gdy Shepard wpada na Cytadele wraz z Andersonem, otoczenie faktycznie przypomina trochę bazę robali. Umieszczenie ich jako głównego przeciwnika w DLC było by ciekawe. Nie zdziwił bym się gdyby Zbieracze wraz z Kosiarami używały Cytadeli jako przekaźnik masy którym stacja przecież faktycznie jest. I tu pozostaje otwarta kwestia. Cofnijcie się do rozmowy z Vigilem na Ilos. Owa proteańska Wi twierdzi ,iż żniwa wyglądają tak: Jedna Kosiara zostaje aby otworzyć Cytadele jako przekaźnik , a reszta robi się sama .Świetnie! Tylko dlaczego w tym cyklu Cytadela stoi jak by nigdy nic. Dopiero na koniec jest atakowana.
Uparłem się na tych zbieraczy bo jeszcze w marcu zeszłego roku , gdy trwała afera zakończeniowa jakiś anonimowy informator zdradził ,ze wyjdzie DLC ''The Truth''. W tym DLC mieliśmy mieć okazje do odwiedzenia bazy Zbieraczy na Cytadeli(???) i ,ze warto zabrać na misje Javika. Takie DLC nie wyszło jak wiemy , ale podobno to ten sam człowiek zapowiedział takie DLC jak Leviathan , Omega czy Earth oraz Rebelion do multiplayer-a, jeszcze przed oficjalnym ogłoszeniem.

Z tym DLC ''The Truth'' mogłem coś pomajdać ,gdyż było to dawno i nieprawda.

#34
Arcling

Arcling
  • Members
  • 240 messages
The Truth to był fake. Opowiadał o przejęciu ciała Sheparda przez Catalysta, zejście Cytadeli do atmosfery i tym podobne bajki (to było jeszcze przed EC, więc autor fałszywej informacji bazował na tym, że Cytadela spadła na Ziemię i wszystkie przekaźniki zostają zniszczone, a nie uszkodzone i w galaktyce panują wieki ciemne). Podobało się to zwłaszcza zwolennikom teorii indoktrynacji.

Obecność Collectorów na Cytadeli byłaby mocno naciągana. Już prędzej spotkamy te służby widoczne na jednym ze screenów. Po tym, jak dodali Collectorów do MP sam liczyłem, że dadzą ich w jakimś singlowym dlc, jednak skoro to już ostatnie, to szans raczej na to nie ma. Sporo rzeczy z multi nie wykorzystali i zwyczajnie się "zmarnowały". Nawet Dragoonów Cerberusa nie wiedzieć czemu nie wykorzystali w Omedze.

rinoe wrote...
Podobno DLC ma byc aktywne po napasci Cerberusa na Cytadele. Fajnie by bylo, zeby ktos to potwierdzil. I podobno jakims cudem ma tam byc Thane... mam nadzieje, ze zywy:)

Było potwierdzone najpierw bodajże na Twitterze jednego z pracowników Bioware. W sprawie Thane'a nie chcieli podać detali, bo rzekomo musieliby spoilerować. Jeśli już, to może tylko jakieś odniesienie dadzą. Może spotkanie z Kolyatem?

Modifié par Arcling, 25 février 2013 - 05:24 .


#35
aszua

aszua
  • Members
  • 348 messages
No coś się kończy. Seria ME jest moją ulubioną. Zresztą wielu tych serii RPGowo podobnych w sumie nie ma. Każda część miała coś fajnego i coś co mnie akurat irytowało. Każda stawiała na coś innego.
Jedynka była najbardziej zamkniętą opowieścią i dzięki temu fabularnie najlepiej wypada. Za to Mako i eksploracja planet były dla mnie najbardziej irytującymi elementami jakie kiedykolwiek spotkałam. Przez to nigdy nie skończyłam drugi raz jedynki. Choć w sumie ostatnio coś mnie ciągnie :P
Dwójka to taka część pomiędzy, fabuły nie ma za wiele, to typowy kanon rpg-owy - zbierz super drużynę. Za to pojawiają się w niej moje ulubione postacie z jedynki: Garrus i Wrex i pojawiają nowe nie mniej lubiane : Thane, Mordin, Samara, Legion. To na nich się skupia cała część i mi to nie przeszkadza a nawet ma swój urok. Zwłaszcza Thane :P
Cała trójka to z kolei zakończenie. Pożegnanie się ze wszystkimi i zakończenie historii. Stąd ten ciężkawy nastrój, mniej luzu i hojrackiego zachowania Shepa. I mi to akurat pasuje. Wielokrotnie pisałam, że nie jestem fanką super bohaterów co to jedną ręką załatwiają pierdylion mobów a drugą obłapiaja panienkę rzucając przy okazji "żartobliwe" tekściory. A co do samego zakończenia to jestem z tych, którym się podobało, zwłaszcza po rozszerzeniu. I nigdy, przenigdy przy kolejnym przejściu nie wybiorę zniszczenia Żniwiarzy! Moje Shepard giną na dobre, albo stają się nieśmiertelne.
Co do DLC - kupiłam Omegę i jestem zawiedziona stosunkiem jakości i długości do ceny. To jest dopiero skandal a nie cała afera z zakończeniem. I nie chodzi o to, że Omega jest taka zła, ale właśnie o CENĘ! Że już nie wspomnę o tym, że nie można na ową Omegę wrócić i nie mam pojęcia dlaczego nie? Jedyny plus to Turianka, bo to jedyna przedstawicielka z ras, których byłam ciekawa jak wyglądają kobiety. Leviatana nie kupiłam.
Jednak to ostatnie DLC zapewne kupię. No bo...ostanie i mają wrócić niemal wszystkie "stare, dobre" postacie i może nie będzie to głównie misja strzelankowa. Zobaczymy.

#36
Arcling

Arcling
  • Members
  • 240 messages
Oficjalne potwierdzenia odnośnie tego, kiedy zawartość dlc w kampanii będzie dostępna:
http://social.biowar...dex/15961094/55

Wygląda na to, że postacie stopniowo będą się tam pojawiać po ukończeniu misji z nimi aby nie konfliktować z fabułą.

#37
rinoe

rinoe
  • Members
  • 1 650 messages
Wolne tlumaczenie posta Chrissa o DLC –  z linka @Arcling.
Pomyślałam, że warto przetłumaczyc:)

We've been reading your questions and the Dev team has some answers for the more commonly asked ones.

[Czytaliśmy wasze pytania i zespół twórców postanowił odpowiedzieć na te, które najczęsciej się powtarzały.]


Note: This FAQ Includes Spoilers for the Mass Effect 3 Main Game Experience


[Uwaga: To FAQ zawiera spoilery do podstawowej zawartości gry ME3]
 

When Can I Play the Citadel DLC?
You can play the Citadel DLC any time after stopping the Cerberus coup attempt on the Citadel and before beginning your attack on Cronos Station. (Note, I had previously said London, but was mistaken).

[Kiedy mogę zagrać w DLC Cytadela?
Możecie zagrać w dowolnym momencie po powstrzymaniu ataku Cerberusa na Cytadelę oraz przed atakiem na stację Kronos (Uwaga: Poprzednio napisałem, przed Londynem, ale to była pomyłka).]
 
Will (CHARACTER NAME) be present in the DLC?
We would prefer not to spoil which characters will be present, or in what context, beyond what we’ve said: the DLC offers a chance to adventure with your ME3 squad, along with Urdnot Wrex, and to connect with old friends, including romances.

[Czy (IMIE POSTACI) pojawi sie w DLC?
Na temat obecności i okoliczności pojawiania sie poszczegłonych postaci nie chcemy zdradzać nic  podadto co zostało już powiedziane: to DLC oferuje sznasę wspólnej akcji składu z ME3 wraz z Urdnotem Wrexem oraz spotkanie z dawnymi przyjaciółmi, właczając romanse.]
 
Will (CHARACTER NAME) be present only after a certain mission?
After completing the adventure portion of the Citadel DLC, you will have the chance to reconnect with old friends. Your friends will only appear once you have completed their content from the main game. For example, you will only be able to meet up with Jack after both completing Grissom Academy and talking to Jack in the bar at Purgatory.

[Czy (IMIE POSTACI) pojawi sie tylko po zakończeniu określonej misji?
Po zakończeniu części fabularnej DLC Cytadela, będziecie mieli szansę na spotkanie ze starymi przyjaciółmi. Pojawią się oni po zakończeniu związanych z nimi misji. Np. Bedziecie mogli spotkać się z Jack pod warunkiem ukończenia Akademii Grissoma i po rozmowie w Czyśćcu.]
 
Should I Have Everything Else in the Game Done Before Playing Citadel?
There is no right or wrong time to play the Citadel DLC, once it’s unlocked. If you play the Citadel DLC with everything else unlocked (just before attacking Cronos Station), the new DLC content will all be unlocked. If you play the Citadel DLC right after stopping the Cerberus coup attempt, the DLC content will unlock naturally over the course of the main game.

[Czy powinniśmy ukończyć całą zawartość gry przed zagraniam w Cytadelę?
Nie ma dobrego ani złego czasu na zagranie w DLC Cytadela. Jeśli zagracie w DLC Cytadela gdy wszystko inne zostanie odblokowane (tuż przed atakiem na stację Kronos), rownież cała zawartość dodatku zostanie odblokowana. Jesli zaczniecie grać tuż po powstrzymaniu ataku Cerberusa na Cytadelę, zawartośc DLC będzie zależna od postępów w grze.]

Doesthe Citadel DLC Affect the Ending?

No, not beyond the possibility of adding new war assets to increase your Galactic Readiness score. You may of course continue on to play the endgame after completing the Citadel DLC, but there is also a natural “stopping point” that should make it clear where the DLC content ends and your return to the main game begins.

[Czy dodatek Cytadela będzie miał wpływ na zakończenie?
Nie, bedzie jednynie mozliwość uzyskania dodatkowych zasobów wojennych dla waszej Galaktyczniej Gotowości.

Oczywiście po ukończeniu dodatku, bedziecie mogli przejść płynnie do zakończenia gry, ale będzie naturalny "punkt końcowy", który wyraźnie zaznaczy gdzie kończy sie dodatkowa zawartość i w którym powracacie go głownej gry. {wybaczcie ale to zdanie jest poprostu bez sensu:)}]

I'll add this to the OP as well.
Posted Image
Tu Chriss stwierdza, ze dodaje to do 1 postu:)

Ja nie dodaje tego do pierwszego postu, bo jest za dlugie:) Chyba że chcecie:)))

Modifié par rinoe, 25 février 2013 - 11:32 .


#38
Beatak

Beatak
  • Members
  • 119 messages
ja na pewno zakupię to Dlc..bo z grami jest trochę jak z miłością...:-)Przynajmniej u mnie...Są gry w które zaczęłam grać i nie mogłam przestać, przechodziłam wszelkimi możliwymi wariantami i postaciami. Taka gra jest dla mnie między innymi Mass Effect...jestem zakochana i już..widzę wady, wkurzają mnie niektóre rozwiązania ale wybaczam i brnę nadal.
Mam nadzieję, że po tym DLC nie będę się gapiła w ekran jak po Omedze (co to było???) i cieszę się, że znowu spotkam przyjaciół z poprzednich części. Postacie towarzyszy stanowią naprawdę duży plus w Mass Effect, ich rozwój (Garrus), dialogi - no zżyłam się z prawie cała bandą. Pewien zbanowany (mam nadzieję, że to odkręcą ) pewnie by to nazwał hamerykańskością - możliwe, ta serie naprawdę pokochałam i "ostatnie" Dlc powoduje smutek..

#39
hangmans tree

hangmans tree
  • Members
  • 2 207 messages

aszua wrote...

Cała trójka to z kolei zakończenie. Pożegnanie się ze wszystkimi i zakończenie historii. Stąd ten ciężkawy nastrój, mniej luzu i hojrackiego zachowania Shepa. I mi to akurat pasuje. Wielokrotnie pisałam, że nie jestem fanką super bohaterów co to jedną ręką załatwiają pierdylion mobów a drugą obłapiaja panienkę rzucając przy okazji "żartobliwe" tekściory. A co do samego zakończenia to jestem z tych, którym się podobało, zwłaszcza po rozszerzeniu.

No to masz fajnie, serio. Ja nie mogę zaakceptować wątków i zdarzeń kończących serię. Jest to tak niespójne pisarsko, że głowa boli. To tak jak oglądać Gladiatora ze ścieżką dźwiękową z Benny Hill'a.
Nie mogę im wybaczyć tego naprędce wymyślonego i skleconego byle jak zakończenia. Ewidentnie dali dupy, a zaczęło się od wpuszczenia w internet plików z draftem całej głównej historii przez co musieli z niej zrezygnować... to dopiero była plama.

Artistic integrity my a.ss! Cała ta jazda z Kataglizdem czy innym duszkiem Kacperkiem to jakaś paranoja. Zmienia to oblicze i wydźwięk gry o jakieś, no nie wiem, 180stopni? Czułem się tak jakby zamiast wrzucić wyższy bieg ktoś wcisnął wsteczny. A ja z przerażeniem stwierdzam że wyląduję z ryjem rozplaszczonym o ignorancję twórców.
Synteza wydała im się najlepszym rozwiązaniem? The hell? Że niby przymusowe skonwertowanie WSZYSTKICH istot żywych jest mądrym i takim przyszłościowym posunięciem? Że niby jak? To się przecież ociera o... o... oo.. istotobójstwo na galaktyczną skalę. Mordujemy w ten sposób indywidualizm, odrębność, prawo do samostanowienia. I co, walcząc z tą opcją przez cały cykl teraz mamy wybrać włśnie to co Żniwiarze chciali nam zrobić przymusem?
To po ch! za przeproszeniem ginęli moi przyjaciele?
Nie, Shepard prułby do końca walcząc właśnie o odrębność do samego końca, o to żeby każdy mógł żyć i umierac na własnych warunkach. Bo właśnie o ten aspekt człowieczeństwa cały czas chodziło wg mnie w tej serii. I o współinstnienie.

O dziurach fabularnych nie chcę pisać, ale jest ich sporo.

Ja też nie potrzebuję Komandziora Szeparda wymiatającego scyzorykiem wielkości samochodu z panna u boku. I głupawych tekstów. Grając od początku miałem nihilistyczne nastawienie, jakby czując, że mój boh z tego nie wyjdzie. Pogodziłem się z tym, chciałem tego aby dowieść że jednostka jest w stanie złożyc życie w obliczu zagrożenia najwyższych wartości, być PONAD podziałami...

 Dla mnie Elgyn Shepard nadal wlecze swoje zwłoki w kierunku promienia cytadeli.... ale nigdy tam nie dotrze.

Posted Image

#40
Jinrei77

Jinrei77
  • Members
  • 97 messages

hangmans tree wrote...

Synteza wydała im się najlepszym rozwiązaniem? The hell? Że niby przymusowe skonwertowanie WSZYSTKICH istot żywych jest mądrym i takim przyszłościowym posunięciem? Że niby jak? To się przecież ociera o... o... oo.. istotobójstwo na galaktyczną skalę. Mordujemy w ten sposób indywidualizm, odrębność, prawo do samostanowienia. I co, walcząc z tą opcją przez cały cykl teraz mamy wybrać włśnie to co Żniwiarze chciali nam zrobić przymusem?
To po ch! za przeproszeniem ginęli moi przyjaciele?
Nie, Shepard prułby do końca walcząc właśnie o odrębność do samego końca, o to żeby każdy mógł żyć i umierac na własnych warunkach. Bo właśnie o ten aspekt człowieczeństwa cały czas chodziło wg mnie w tej serii. I o współinstnienie.


W sytuacji kiedy gracz przez 3 części gry walczy o pokonanie\\zniszczenie Żniwiarzy a na sam koniec daje namówić się na syntezę albo kontrolę okazuje się, że to nie Shep tylko gracz został zindoktrynowany i odciągnięty od pierwotnego planu przez sprytną manipulację ze strony twórców;)
Próbuję się doszukiwać podtekstów żeby wytłumaczyć sobie to głupie zakończenie;)

#41
N7_Project_2501

N7_Project_2501
  • Members
  • 210 messages

Jinrei77 wrote...

hangmans tree wrote...

Synteza wydała im się najlepszym rozwiązaniem? The hell? Że niby przymusowe skonwertowanie WSZYSTKICH istot żywych jest mądrym i takim przyszłościowym posunięciem? Że niby jak? To się przecież ociera o... o... oo.. istotobójstwo na galaktyczną skalę. Mordujemy w ten sposób indywidualizm, odrębność, prawo do samostanowienia. I co, walcząc z tą opcją przez cały cykl teraz mamy wybrać włśnie to co Żniwiarze chciali nam zrobić przymusem?
To po ch! za przeproszeniem ginęli moi przyjaciele?
Nie, Shepard prułby do końca walcząc właśnie o odrębność do samego końca, o to żeby każdy mógł żyć i umierac na własnych warunkach. Bo właśnie o ten aspekt człowieczeństwa cały czas chodziło wg mnie w tej serii. I o współinstnienie.


W sytuacji kiedy gracz przez 3 części gry walczy o pokonaniezniszczenie Żniwiarzy a na sam koniec daje namówić się na syntezę albo kontrolę okazuje się, że to nie Shep tylko gracz został zindoktrynowany i odciągnięty od pierwotnego planu przez sprytną manipulację ze strony twórców;)
Próbuję się doszukiwać podtekstów żeby wytłumaczyć sobie to głupie zakończenie;)


OFFTOP

Witam,

Może wykarzę się sklerozą (z racji wieku) ale z tego co pamiętam z ME1 i ME2 (grałem w obie w wersję angielską po kilka razy, tak samo jak w ME3) nigdzie nie jest powiedziane, że Shepard/ówna ma "defeat/destroy" tylko "stop the Reapers" i "stop the Collectors" więc nie wiem skąd te wnioski.

Cyt. "Mordujemy w ten sposób indywidualizm, odrębność, prawo do samostanowienia. I co, walcząc z tą opcją przez cały cykl teraz mamy wybrać włśnie to co Żniwiarze chciali nam zrobić przymusem?" - Synteza to nie to samo co unifikacja więc proszę nie mieszać graczom w głowach.

Pozdrawiam

#42
hangmans tree

hangmans tree
  • Members
  • 2 207 messages

BartP2 wrote...


Cyt. "Mordujemy w ten sposób indywidualizm, odrębność, prawo do samostanowienia. I co, walcząc z tą opcją przez cały cykl teraz mamy wybrać włśnie to co Żniwiarze chciali nam zrobić przymusem?" - Synteza to nie to samo co unifikacja więc proszę nie mieszać graczom w głowach.

Pozdrawiam

Tylko że Bioware zrobiło z tego synonim. Bo różnicy nie ma. W grze oczywiście. No chyba że ktoś mi mądrze wytłumaczy co się dzieje w przypadku syntezy (w ME3 oczywiście).

No i poza tym trochę nie od tej strony podszedłeś do mojego posta. On się tyczy wyboru - istoty żywe nie maja wyboru - jednym gestem/odpowiedzią Shep nakłada jarzmo syntezy. A gdybym tak nie chciał stać się zsyntezowany z maszyną? Po prostu nie chcę, a jednak jebło mnie i świecę po nocach, co wtedy? Jak to się ma do wolności wyboru?
Tu jest właśnie wampir pogrzebany. Ten wybór to sprzeniewierzenie się wartościom, o które walczymy niemal od początku trylogii. Jeden z wielu problemów z końcówką.

#43
aszua

aszua
  • Members
  • 348 messages
To nie temat o zakończeniu, ale skoro hangmans tree nie rozumiesz sensu takiego a nie innego zakończenia, to no cóż wg mnie wynika to raczej z niechęci niż faktycznego niezrozumienia. Od jedynki ciągle jest mowa o tym, że nie jest możliwe współistnienie organików i syntetyków a jednak wciąż i wciąż organiki tworzą syntetyki i MUSI się to zakończyć dla nich źle, czyli totalną anihilacją. Tak to sobie wymyślili twórcy i już. I choć możesz się z takim podejściem nie zgadzać to taki świat a właściwie wszechświat nam zaserwowano w grze. Nigdzie też nie jest powiedziane ani zasugerowane, że synteza = przemienienie w syntetyki. Wręcz odwrotnie, wyraźnie jest pokazane i wytłumaczone, że organiki zyskują wyższe możliwości a syntetyki samoświadomość a przede wszystkim takie rozwiązanie niweluje powód ewentualnej kolejnej walki, bo nie ma już o co. Zlikwidowano syntezą barierę w porozumieniu się a nie istoty organiczne. Życie wyewoluowało do wyższego poziomu. Jednak twórcy dali jeszcze dwa inne rozwiązania i przez to zrobił się dym. Bo nie było na końcu super duper armaty z której rozwaliłby Shepard złych Żniwiarzy a wszyscy żyliby potem długo i szczęśliwie w glorii chwały. Tyle, że moim zdaniem świat ME zasługiwał na coś więcej. A teoria indoktrynacji, choć ciekawa, to i tak koniec końców prowadzi do wspaniałego nie poddania się i super duper wielkiej armaty, którą po walce sam ze sobą Shep odpala i potem jak wiemy wszyscy żyją długo i szczęśliwie.

A co do DLC, to dzięki rinoe za tłumaczenie :) Póki co zapowiada się nieźle. Inna sprawa, że ja mam oczekiwania tylko względem postaci jakie tam spotkamy, nie oczekuję świetnej fabuły i wciągającej akcji. I dzięki temu jest szansa, że mi się spodoba. Choć to nadal tylko szansa. :)

#44
Guest_Grey1_*

Guest_Grey1_*
  • Guests
Wydumane i pseudo-filozoficzne i przekombinowane zakończenia 3 tak pasują do części 1 i 2 gry jak przysłowiowa pięść do nosa. Nagle po dwóch i 3/4 częściach gry gdzie się dużo strzela, ściga wrogów, zawiera przyjaźnie i romanse dostajemy dylematy "na miarę" filmów Malicka. No żenada na maxa. Zostali by przy konwencji z poprzednich części, a nie robili osobną mini gierkę na koniec, która rozwala całego masefekta. Mam nadzieję, że to DLC będzie bardziej "swojskie" i nie będzie tam psycho akcji z końcówki trylogii...

#45
N7_Project_2501

N7_Project_2501
  • Members
  • 210 messages
OFFTOP

Witam,

Nie wiem gdzie Ty widzisz synonim w unifikacji i syntezie. Synteza to połączenie a unifikacja to stworzenie wszystkich jednostek o identycznym sposobie myślenia oraz tej samej osobowości choć w wielu ciałach. Na mój "bardzo mały rozumek", jak mawiał Kubuś Puchatek, synteza w tym wypadku opiera się na połączeniu istot organicznych i syntetycznych w nowy rodzaj istot - zsyntetyzowanych (ani organicznych ani syntetycznych, nie wiem czy można w tym wypadku użyć terminu cybernetyczne gdyż synteza ta zachodzi na poziomie cząsteczkowym (chyba?) bez odjednostkowania tychże).
Katalyst (jako WI) dlatego zaproponował takie rozwiązanie by istoty organiczne i syntetyczne po raz pierwszy "naprawdę" się zrozumiały. Wszak do konfliktów pomiedzy syntetykami i organikami zachodzi zawsze w wyniku strachu organików, którzy szybciej przemijają niż istoty syntetyczne mniej podlegające prawom entropii. Bojąc się, że istoty quasinieśmiertelne mogą im zagrozić sami atakują zawczasu (z reguły). Syntetycy nie umierają dopóki nie zostaną zniszczone ich bazy danych "osobowościowych" - platformę fizyczną zawsze mogą sobie zrobić nową i się po prostu wgrać w nią, organicy nie bardzo - mogą tylko przekazywać swoje geny kolejnym pokoleniom ale nie są quasinieśmiertelni.
Synteza konwertuje organików ale także syntetyków więc nie ma tego, o czym piszesz, że tylko organicy są konwertowani.
Żniwiarze, zgodnie z programem WI Katalyst i zadanym pytaniem przez Lewiatanów - jak spowodować by nie dochodziło do konfliktów pomiedzy organikami a syntetykami - mają za zadanie, poprzez Żniwa zapobiec wojnie. By zachować najlepsze cechy, wiedzę itp. rzeczy dotyczące ras poszczególnych cykli tworzyli kolejnego Żniwiarza z cechami, wiedzą itp danych ras z danego cyklu. Jest to nieudolna sysnteza gdyż w ten sposób powstaje istota cybernetyczna Żniwiarz dzieląca jaźń, wiedzę z innymi Żniwiarzami ale nie rozumiejąca organików - patrz zakończenie DLC Arrival oraz rozmowa ze Żniwiarzem na planecie Quarian.
Jeśli sam uratowałeś Gethy i Quarian to decydując się na opcję "Zniszczenie" niszczysz całą nową rasę - Gethy, które stają się w pełni świadomymi, oddzielnymi jednostkami wpisując w siebie kod Żniwiarzy oraz EDI jedyną w swoim rodzaju AI korzystająca z protokołów Żniwiarskich - to jest właśnie ksenocyd czy jak tam piszesz istotobójstwo.
Shepard jako Bohater jest właśnie jedyną istotą władną w tym miejscu (Cytadela) i w tym czasie (rozmowa z Katalystem) zdecydować na podstawie swojej wiedzy o Żniwiarzach, Lewiatanach, Proteanach, Gethach itp. Jeśli tego nie zrobi WI Katalyst zgodnie z wytycznymi programu głównego przeprowadzi Żniwa uznając, że rasy z tego cyklu nie są gotowe na zmianę, ktorą oferuje (po raz pierwszy w ciągu bardzo długiego czasu). To jest własnie TA ważąca o wszystkim decyzja. Nie rozumiem więc gdzie tu jakieś sprzeniewierzenie wartościom. To od Ciebie jako gracza zależy decyzja jak to się kończy.
W razie dodatkowych pytań zapraszam na priva gdyż to nie jest miejsce na dyskusję - ewentualnie stworzyć nowy temat.

Pozdrawiam

EDIT: Pisząc nie widziałem wcześniejszego niż mój postu aszuy, z którym się zgadzam w 100%.

Modifié par BartP2, 26 février 2013 - 06:46 .


#46
hangmans tree

hangmans tree
  • Members
  • 2 207 messages
uff... By zakończyc offtop z mojej strony będę się streszczał.
Jeden poważny problem - synteza jest niepotrzebna bo okazuje się, że nie musi dojść do "genocydu" czy ksenocydu. Gdy doprwadzamy do pokoju i zrozumienia (poniekąd) między Gethami i Quarianami. Czyli przełamujemy ten magiczny krąg, wyrywamy się z błędnego koła... A Kacperek co?
- NIGDY NIE BĘDZIE POKOJU MIĘDZY SYNTETYKAMI A ISTOTAMI ORGANICZNYMI - swoim protekcjonalnym i autorytarnym głosem - WhatThe****???... no cóż, może logika w przypadku zaawansowanego WI nie jest njmocniejszą stroną.

...reszta na PW.

Modifié par hangmans tree, 26 février 2013 - 08:27 .


#47
rinoe

rinoe
  • Members
  • 1 650 messages
100% racji. Synteza jast czyms,czego wogole nie czuje. Nie chodzi o zakonczenie tylko o to co ma byc dalej? Jak dla mnie to zakrawa na totalna kontrole, ale od drugiej strony. Zupelnie nie potrafie sobie wyobrazic takiego swiata. CO to daje organiakom? Brak chorob i zycie bez konca? A co z rozmnazaniem? - toz to dopero tragedia, gdy nikt nie umiera? A moze brak dzieci? Wiec co z psychiką? Troche ciezko.
Synteza ma budowacporozumienie miedzy organikami a sysnetykami. OK, tylko ze to siedzieje w swiecie, gdzie organikai walcza ze soba. Czy to oznacza ze przestana? Że nagle wszyscy beda dla siebie dobrzy i beda zyc w zgodzie i pokoju? Sorry, ale to dopiero space magic...

Zarowno w przypadku kontroli jak i zniszczenia jestem w stanie wyobrazic sobie ciag dlaszy, ale synteza to jakas Utopia... Zupenienie nie wiem, jak chca w to wpasowac ME4. Co sparawia, że czuje sie jeszcze gorzej z koncem ME3.
Dlaczego oszczedzili nam starego, dobrego zakonczenia, gdzie Shepard ratuje tych co trzeba, rozwala reszte i odchodzi lub przezywa w chwale, w imie ARTISTIC INTEGRITY.

Rany, oby to DLC bylo dobre. Albo chociaz akceptowalne.

#48
aro454

aro454
  • Members
  • 52 messages
Rinoe, za tą cierpliwość i iskierki nadziei podziwiam Cię, na prawdę

#49
rinoe

rinoe
  • Members
  • 1 650 messages
Aro - a co mi pozostalo:)

#50
xsas7

xsas7
  • Members
  • 1 227 messages

hangmans tree wrote...
A Kacperek co?
- NIGDY NIE BĘDZIE POKOJU MIĘDZY SYNTETYKAMI A ISTOTAMI ORGANICZNYMI - swoim protekcjonalnym i autorytarnym głosem - WhatThe****???... no cóż, może logika w przypadku zaawansowanego WI nie jest njmocniejszą stroną
.

Mam dokładnie takie same zdanie. I dokładnie takie samo stwierdzenie się u mnie pojawiło gdy po raz pierwszy przechodziłem ME3 (nie było wtedy EC jeszcze)
Jak to nie może być pokoju między syntetykami i organikami? skoro kurna gethy i quarianie poradzili sobie z konfliktem, nawet EDI chce być bardziej ludzka i - uwaga - chce chronić Jokera(organika).
Jedynym zagrożeniem w tym momencie są Żniwiarze, ale mały niebieski troll tego nie widzi... no ale przecież on "ma pomysła"

Stąd też mogę sądzić, że w syntezie chodzi o interesy Żniwiarzy (bo nie byli w stanie i nie chcieli zrozumieć organików w przeciwieństwie do gethów i EDI) Łącząc się, idą najkrótszą drogą. W kontroli to Shep pomaga im zrozumieć organików (być może po to im był potrzebny m.in. w ME2)
A zniszczenie jest na zasadzie: "Skoro my nie możemy istnieć, to pociągniemy innych za sobą"

Tym samym dla mnie osobiście koniec histori Sheparda został niejako strollowany.
Kolejna rzecz, że ukazano dwa zakończenia jako wybory TIM'a i Andersona, trzeciego nie ukazali jako wybór Sarena bo być może to by nieco zniechęcało do tegoż wyboru.
I tak jak napisała rinoe Synteza to dopiero space magic.

Jak sie zatem czuję? cóż, mieszanina złości, bezsilności i smutku...
Fajnie by było, gdyby w tym ostatnim DLC tym "sekretnym sekretem" na Cytadeli było znalezienie uśpionego Katalizatora i odcięcie go od zasilania. ;)

Modifié par xsas7, 27 février 2013 - 11:03 .