Aller au contenu

Photo

[Bez spoilerów] DLC Cytadela - koniec historii Kom Shep.... Jak sie z tym czujecie?


  • Veuillez vous connecter pour répondre
183 réponses à ce sujet

#51
Arcling

Arcling
  • Members
  • 240 messages
Kontrola też się w pewnym stopniu kończy odebraniem wolności. W końcu Żniwiarze kierowani wolą martwego Sheparda mają interweniować w przypadku większych konfliktów. Główny plus kontroli i syntezy to takie, że pomagają oni innym rasom w odbudowie. Dla mnie najlepszą opcją i tak pozostaje zniszczenie. Nie po to mój Shepard przez tyle przechodził żeby teraz zginąć. Poza tym nie należy zapominać, że Żniwiarze zniszczyli setki (tysiące?) cywilizacji, a pewnie ileś milionów lat istnieli. Czy zasługują na ocalenie po tym, co wcześniej robili? No właśnie...

Minus to zniszczenie gethów i EDI. Grubymi nićmi szyte jest to zniszczenie syntetyków, bo jak ten promień ma je niby odróżnić? Np. komputer z AI zostanie zniszczony, a taki z VI już nie? Granica między AI a VI moze być bardzo cienka.

Modifié par Arcling, 27 février 2013 - 01:36 .


#52
Subject 16

Subject 16
  • Members
  • 648 messages
WI Jest tylko systemem operacyjnym bez zdolności poznawczych. SI jest pełni świadomym tworem z zaawansowanymi zdolnościami pojmowania i racjonalnego myślenia.

#53
Hitokiri83

Hitokiri83
  • Members
  • 352 messages
"Nie po to mój Shepard przez tyle przechodził żeby teraz zginąć"

Nie rozumiem dlaczego ludzie są tak krótkowzroczni że taka była wizja Bio na los głównego bohatera i że za to do dziś muszą odpierać ataki pełne jadu tych ludzi ponieważ nie chcą się ugiąć (za co ogromny plus)

Jak ja uwielbiam ten argument to tak jakby pewien żołnierz np w Afganistanie przez całe życie walczył o wolność, był dobrym człowiekiem, wzorowym mężem a na końcu zapytał się kolegi dlaczego jakaś mina rozerwała go na pół i zaraz umrze. Przecież tyle przeżył i był ideałem. Zresztą co ja będę się produkował na angielskim socialu jest dużo tych bzdur gdzie zwolenników zniszczenia głównie obchodzi życie Shepa. nie będę po raz kolejny wracał i tłumaczył że zakończenie ma inne elementy warte dyskusji do których na pewno nie należy wdech Shepa

Wyjaśnię od razu dlaczego się przyczepiam złośliwie, ponieważ Bio wyciągnie z tego wnioski i następna gra będzie miała super-herosa który na końcu będzie balangował, rozdawał autografy, robił dzieci wszystkim niewiastom i wszyscy będą żyli długo i szczęśliwie, dostaniecie pełne odpowiedzi gdzie nic nie będzie wymagało własnej interpretacji......

....zawsze będę powtarzał że tacy jacy są gracze takie będą gry

Wracając do DLC, to ładnie się złożyło, akurat planowałem wrócić do ME3 dobrze że poczekałem (pochłonęła mnie gra Walking Dead 1-5), powiem że coraz bardziej przekonuje się do tego DLC ale przydałyby się jakieś szczegóły np ile będzie trwać wątek konspiracyjny i czy będzie można zabrać tam dowolnego członka drużyny, mówię oczywiście o towarzyszach z całej trylogii. Dalej podchodzę do DLC z dystansem ale na pewno nie przejdę obok niego obojętnie i poczytam o nim konstruktywne opinie jeśli takie będą ;-)

#54
Pointer669

Pointer669
  • Members
  • 195 messages
Również czekam na to DLC. Do tej pory kupiłem wszystkie jakie wydali i co ciekawe ME3 + wszystkie DLC już teraz jest na prawdę długi a po dołożeniu tego ostatniego będzie naprawdę czasochłonną grą. To mnie cieszy, przynajmniej jakaś rekompensata za ten fail ending.
Chętnie pograł bym w kolejne odsłony ME pod warunkiem że z Shepardem ( wiem nie będzie go w 4 części). Dla tego będę śledził jak idą prace grając nadal w ME1 2 i 3.

Modifié par Pointer669, 27 février 2013 - 02:57 .


#55
Arcling

Arcling
  • Members
  • 240 messages

Hitokiri83 wrote...
Wyjaśnię od razu dlaczego się przyczepiam złośliwie, ponieważ Bio wyciągnie z tego wnioski i następna gra będzie miała super-herosa który na końcu będzie balangował, rozdawał autografy, robił dzieci wszystkim niewiastom i wszyscy będą żyli długo i szczęśliwie, dostaniecie pełne odpowiedzi gdzie nic nie będzie wymagało własnej interpretacji......

Nie wrzucaj wszystkich do jednego worka, bo przyczyny takich opinii są różne. Rozchodziło się głównie o to, że nie pasowało to do charakteru cyklu. Shepard, jakby na to nie patrzeć, jest superbohaterem. Porównywanie go do prawdziwych żołnierzy nie ma zbyt wiele sensu, bo przecież prawdziwy nie zabija w ciągu jednej misji/jednego konfliktu paru tysięcy wrogów, bo to zwyczajnie niemożliwe. Pierwotna koncepcja ME1 to zresztą takie pozytywne, momentami dość naiwne, klasyczne science-fiction z lat 60-70 zaktualizowane pod dzisiejsze czasy, zmiana wizji przyszła później.

Spójnej wizji trylogii nie miało na pewno samo Bioware, bo zmieniał się też czołowy scenarzysta (Karpyshyn już nie robił przy trójce). Wobec trójki nawet słowa Suwerena z jedynki nie mają już wielkiego sensu. Poprzez ME2 i ME3 koncepcja się zmieniała (np. większy nacisk na prezentowanie cybernetyki), ale nadal była to historia typowo superbohaterska - chodziło o powstrzymanie wielkiego, starego zagrożenia, a widocznie pod koniec Waltersowi spodobała się koncepcja pseudofilozoficznego konfliktu syntetyki kontra organiki. Wtedy nagle na samym końcu trzeciej części Shepard ma robić z siebie męczennika. Gdyby koncepcja serii była inna, wtedy nie dałoby się do tego przyczepić. Poza tym, zależy też jak się grało - akurat mój Shepard-renegat był skłonny do poświęceń i zabił większość pobocznych postaci, wyjątek czyniąc głównie dla swojego teamu, więc tak znowu nie uratował kogo się dało. Na marginesie, trochę za dużo tych kropek na końcu zdania. Nie istnieje coś takiego jak sześciokropek, a i nie czyni to wypowiedzi bardziej wartościową. Może się czepiam, ale taki sposób pisania zwykle nie robi dobrego wrażenia.

Jednak niezależnie od opinii na temat zakończenia, faktem jest, że decyzje w obliczu zakończenia mają charakter iluzoryczny, ale to już było wiadome przy ME2, że decyzji nie ogarną, bo z niektórych mogłaby wyjść zupełnie inna kampania. Najgorsze w tym jest to, że twórcy sami sobie zgotowali niezły śmietnik, z którego będą musieli wybrnąć w następnej grze z tego uniwersum. Albo te 3 zakończenia trzeba będzie zlekceważyć i zmarginalizować wybór (typu, że synteza była czymś tylko chwilowym, w syntezie i kontroli Żniwiarze gdzieś odlecieli, z quarian i gethów niezależnie od wyborów jakieś resztki przetrwały itp.) lub po prostu wybrać jedno, np. zniszczenie, na kanon.

Wracając do DLC, to ładnie się złożyło, akurat planowałem wrócić do ME3 dobrze że poczekałem (pochłonęła mnie gra Walking Dead 1-5), powiem że coraz bardziej przekonuje się do tego DLC ale przydałyby się jakieś szczegóły np ile będzie trwać wątek konspiracyjny i czy będzie można zabrać tam dowolnego członka drużyny, mówię oczywiście o towarzyszach z całej trylogii. Dalej podchodzę do DLC z dystansem ale na pewno nie przejdę obok niego obojętnie i poczytam o nim konstruktywne opinie jeśli takie będą ;-)

Na razie jedyny potwierdzony z całej przygody jest Wrex. Możliwe, że on będzie nam towarzyszył w jakiś sposób przez tamtą misję. Alternatywnie może być Wreav, jeśli ktoś Wrexa uśmiercił. Resztę chyba będzie można spotkać po misji i zakończeniu ich wątków z kampanii, na to przynajmniej wygląda. Sam jestem ciekaw, o czym będzie ten wątek "konspiracji" oraz kogo dadzą na wroga. To pierwszy raz, gdy o wątku fabularnym dlc nic konkretnego nie wiadomo (Leviathan i Omega były oczywiste).

Modifié par Arcling, 27 février 2013 - 04:41 .


#56
aszua

aszua
  • Members
  • 348 messages
Arcling

Tylko w jedynce można mówić o Shepardzie jako superhero. I to też bez przesady. W dwójce już na samym początku ginie a w trójce wciąż i wciąż jest mowa o tym, że to nie umiejętności bojowe czynią Sheparda wyjątkowym, ale to że potrafi zjednywać sojuszników i gasić konflikty. W zależności jak się gra różnymi atrybutami. Tak więc to tylko w twojej i innych głowach Shepard istnieje jako ktoś kim tak naprawdę w samej grze nie jest. I kiedy zachowuje się zgodnie z tym jak twórcy prowadzą tą postać to krzyk i lament, bo ja myślałem/łam że mój/moja Shepard jest inna! Cała trzecie część przygotowuje gracza na to, że to nie może się dobrze/idealnie skończyć a mimo to większość graczy jest tym zawiedziona i jeszcze twierdzi, że to nie pasuje do jego Sheparda. Tylko co mogą poradzić twórcy na to co gracze w swoich głowach sobie myślą? Wyraźnie przecież widać, że dwójka i trójka zmieniły klimat, że dopiero razem tworzą jakąś fabułę i ta fabuła nie jest wesoła i optymistyczna. Dla nikogo. A zakończenia się w to wpisują dając mimo wszystko jakieś rozwiązania, które nie są banałem a powinny dopasować się do różnych stylów gry. Okazało się, że jednak nie. Coby twórcy nie wymyślili i jak poprowadzili grę heppy end musi być, bo nie po to ...itd itp.

I zgadzam się z Hitokiri83, że dzięki takiej postawie kolejne rpgi nie wyjdą poza poziom nadejszło wielkie zło i TY musisz je zabić coby otrzymać 40 dziewic.

#57
Arcling

Arcling
  • Members
  • 240 messages

Tak więc to tylko w twojej i innych głowach Shepard istnieje jako ktoś kim tak naprawdę w samej grze nie jest.

Czyli wiesz lepiej, co siedzi w mojej głowie niż ja sam? :P Eh, przedstawiasz tak słaby kontrargument tych wszystkich krzykaczy "bo nie było happy endu i dlatego się nie podoba!" (chociaż mnie nie dziwi reakcja tych, którym nie podobały się zachowania Sheparda - w końcu zmniejszono ilość odpowiedzi do wyboru, dodano więcej automatycznych rozmów), który akurat do mnie się nie odnosi i już tyle razy wałkowałem, więc będzie możliwie krótko:
Nie pisałem wcale o prostym happy endzie, a o czymś nieco innym (zresztą grając renegatem zabija się wiele postaci, więc nawet z przeżyciem Sheparda trudno to jednoznacznie nazwać happy endem - ważniejsza jest moim zdaniem możliwość wyboru, czego Bioware oczywiście niestety nie było w stanie ogarnąć do końca). Akurat taka pseudofilozofia również podchodzi pod banał, bo to co prezentuje zakończenie ME3 też nie jest czymś specjalnym, czego nigdy wcześniej nie wymyślono. Koncepcja serii się zmieniła, retcony są oczywiste (jak to, że Żniwiarze nie mają początku ani końca, ich cele miały być rzekomo niepojęte dla zwykłych istot). Ba, pierwotnie w ME2 gracz nawet miał działać na własną rękę, ale później w czasie tworzenia dodano pracę dla Cerberusa aby był później wróg z "ludzką twarzą". Walters coś tam próbował pokombinować z pomysłami Karpyshyna, ale niespecjalnie mu wyszło (Cytadela jako deus ex machina, z TIMa z dwuznacznej postaci zrobił się typowy villain itp.). A jeśli chodzi o opinie ogółu to wielu krytykowało właśnie za brak znaczenia poprzednich wyborów i zwyczajnie słabe wykonanie (bo równie dobrze można się przyczepić do wygrania całej wojny za pomocą tzw. space magic, a nie normalnej wojenki z jeszcze większą liczbą ofiar, ale jednak zakończoną jakimś tam sukcesem). Wątpliwe, że przy ME1 i nawet ME2 planowano coś takiego jak konflikt sytentyki a organiczni jako najważniejszy problem serii, a poza tym na dopracowanie zakończenia zabrakło czasu, co widać także po jakości ostatniej misji.

aszua wrote...
(...)kolejne rpgi nie wyjdą poza poziom nadejszło wielkie zło i TY musisz je zabić coby otrzymać 40 dziewic.

No akurat ME też nie był tutaj esencją oryginalności :P Czego bym chciał po następnym ME to właśnie pozostawienie już tego tematu Żniwiarzy, Prothean, konfliktów z AI itd. Dobrym rozwiązaniem byłaby fabuła skupiająca się na prywatnych problemach czy bardziej lokalnych wojnach. Główną zaletą uniwersum ME jak dla mnie są interakcje z różnymi rasami, poznawanie ich historii, spraw którymi żyją itd. Może kierowanie losami jakiegoś najemnika dałoby tutaj najwięcej swobody i który jednocześnie by nie był jakimś wielkim bohaterem. Jakieś mniejsze historie, udział w konfliktach na mniejszą skalę itd. - tutaj uniwersum ma potencjał i szkoda byłoby to zmarnować.

No ale coraz bardziej odchodzimy od tematu dlc, więc na tym chyba lepiej zakończyć dyskusję.

Modifié par Arcling, 27 février 2013 - 06:27 .


#58
N7_Project_2501

N7_Project_2501
  • Members
  • 210 messages

aszua wrote...

Arcling

Tylko w jedynce można mówić o Shepardzie jako superhero. I to też bez przesady. W dwójce już na samym początku ginie a w trójce wciąż i wciąż jest mowa o tym, że to nie umiejętności bojowe czynią Sheparda wyjątkowym, ale to że potrafi zjednywać sojuszników i gasić konflikty. W zależności jak się gra różnymi atrybutami. Tak więc to tylko w twojej i innych głowach Shepard istnieje jako ktoś kim tak naprawdę w samej grze nie jest. I kiedy zachowuje się zgodnie z tym jak twórcy prowadzą tą postać to krzyk i lament, bo ja myślałem/łam że mój/moja Shepard jest inna! Cała trzecie część przygotowuje gracza na to, że to nie może się dobrze/idealnie skończyć a mimo to większość graczy jest tym zawiedziona i jeszcze twierdzi, że to nie pasuje do jego Sheparda. Tylko co mogą poradzić twórcy na to co gracze w swoich głowach sobie myślą? Wyraźnie przecież widać, że dwójka i trójka zmieniły klimat, że dopiero razem tworzą jakąś fabułę i ta fabuła nie jest wesoła i optymistyczna. Dla nikogo. A zakończenia się w to wpisują dając mimo wszystko jakieś rozwiązania, które nie są banałem a powinny dopasować się do różnych stylów gry. Okazało się, że jednak nie. Coby twórcy nie wymyślili i jak poprowadzili grę heppy end musi być, bo nie po to ...itd itp.

I zgadzam się z Hitokiri83, że dzięki takiej postawie kolejne rpgi nie wyjdą poza poziom nadejszło wielkie zło i TY musisz je zabić coby otrzymać 40 dziewic.


Witam,

Nic dodać nic ująć. I tylko jedna rzecz mi przychodzi do glowy - wojna to nie zabawa i NIGDY nie kończy się pozytywnie dla wszystkich. Zawsze są poszkodowani. Taka jest już wojna.

Pozdrawiam

#59
TTTr96

TTTr96
  • Members
  • 2 409 messages
@Up

Widać dla BW też się wojna nie kończy dobrze, bo ją totalnie spartolili. :D

#60
Arcling

Arcling
  • Members
  • 240 messages

TTTr96 wrote...
Widać dla BW też się wojna nie kończy dobrze, bo ją totalnie spartolili. :D

Chociaż jakby tak realne konflikty dało się kończyć jedną eksplozją energii z deus ex machiny...

Zakończenie jest jakie jest i już tego niczym nie zmienią, gorzej tylko jak z tego sensownie będą próbowali wybrnąć przy dalszym rozwijaniu uniwersum. Dla mnie w każdym razie dlc Citadel będzie okazją, by na dobre "pożegnać się" z niektórymi z ulubionych postaci, bo to ostatni content, w którym je jeszcze będzie można zobaczyć. Zawsze można po prostu dobrze się bawić przy nowej misji, a mam nadzieję, że tym razem nie zawiodą (z drugiej strony na cuda się nie nastawiam).

Modifié par Arcling, 27 février 2013 - 07:04 .


#61
hangmans tree

hangmans tree
  • Members
  • 2 207 messages
Chłopcy i dziewczyny - to, że końcówa to fail po całej linii świadczy retcon dokonany przez samo BW - zamieniono wybuchające i rozpadające się przekaźniki masy na letko ugryzione z rozpękniętymi obręczami. Tylko tyle ODWAŻYLI się zmienić. A powinni usunąć tego Kacperka i pomyśleć nad zakończeniem raz jeszcze, z "odejścia", jak malarz który robi kilka kroków w tył by ocenić obraz - z bliska czasem nie widzimy, że coś nie halo z kompozycją...

Chciałbym aby te nowe DLC wniosło trochę słodyczy pod koniec gry, bo samego końca i tej łyżki dziegciu nie da się bez znieczculenia przełknąć ponownie ;/

#62
xsas7

xsas7
  • Members
  • 1 227 messages

Arcling wrote...
Grubymi nićmi szyte jest to zniszczenie syntetyków, bo jak ten promień ma je niby odróżnić? Np. komputer z AI zostanie zniszczony, a taki z VI już nie? Granica między AI a VI moze być bardzo cienka.

Tutaj najprawdopodobniej chodziło o zapożyczony kod żniwiarski który znajdował się w gethach i EDI - przynajmniej tak to rozumiem sądząc po słowach "Kacpera", że promień nie odróżni Żniwiarza od innego SI. Tylko, że kłóci się to z stwierdzeniem, że Shep w połowie też jest syntetyczny.
Ogólnie więc sądzę, że dodano to tak trochę na siłę, aby nie było tak łatwo dokonać wyboru.

@Hitokiri83
A ja się zapytowywuję: Co komu przeszkadza, że -uwaga!- w jednym z zakończeń byłaby taka możliwość? (tj. mega-hiper-słitaśne zakończenie)
Naprawdę nie potrafię tego pojąć. Zwłaszcza, że należy wziąć pod uwagę iż w samym ME3 poświęciło się sporo istnień. A więc takie do końca happy by nie było...
Pomijam kwestię, że najgorsze zakończenie się pojawiło (odmowa).

A wracając do DLC...
Było gdzieś wspomniane, że będzie można odwiedzać na Cytadeli postacie (czyli coś jak w podstawce?)
Tak więc zastanawiam się nad najlepszym momentem na to, tak aby nie utracić jakiś dialogów z postaciami (zwłaszcza te które się poświęciły) jako, że większość(?) osób zacznie przygode z tym DLC wczytując save przed atakiem na bazę Cerberusa? Bo jeśli miałoby to wymusić ponowne przejście... cóż, sam nie wiem czy by mi się chciało.

#63
Hitokiri83

Hitokiri83
  • Members
  • 352 messages
@xsas7

Krótko, ponieważ nie jest tak że jak dziecko jest cały dzień grzeczne to dostanie lizaka, nie jest tak że jak ktoś przyniesie świadectwo z paskiem dostanie nowy rower od mamy, ponieważ nie jest tak że ktoś będąc "matką Teresą" przez całe życie będzie zył długo i szczęśliwie

BartP2 ładnie  napisał że wojna to nie zabawa i nigdy nie kończy się dobrze

...ja wiem ze gry jak ME to rozrywka a nie życie czy np ambitny film lub książka ale czy naprawdę chcecie takich historii w grach gdzie przy zrobieniu 100% dostaniecie dyplom, medal czy inne gówno i pomachacie do tłumu fanów...

... ja nie chcę i według mnie te krucjaty na Bioware tylko szkodzą rynkowi, a rynek odpowiada na zapotrzebowania graczy a oni najwyraźniej potrzebują komiksowych historii o superbohaterach i nie, nie atakuje nikogo indywidualnie ponieważ niektórzy lubią w grach po prostu się odstresować, postrzelać, pojeździć, powalczyć itp
Jeśli jednak gra opowiada jakąś historię to nie oczekuję super nagrody na koniec tylko po prostu dobrze poprowadzonej historii...

........jasne że sobie czasami postrzelam czy powalczę ale szybko zapominam o tych grach a zapamiętam które mają coś do opowiedzenia, jestem stare pokolenie, wychowałem się na starych finalach, Fahrenheita przeszedłem z 4 razy, MGS3 był wspaniały, Ico i Shadow of the Collossus mnie oczarowały....

...żadna gra nie oczarowała mnie przez kilka ostatnich lat, a dlaczego....nie napiszę ponieważ pewnie ktoś się obrazi a w dodatku i tak wyszedł ogromny off top który wypadałoby skończyć

wracając do DLC pewnie zrobię sejwa zaraz po Priorytet Citadel i będę sprawdzał rózne warianty przechodzenia tego dodatku

Modifié par Hitokiri83, 27 février 2013 - 08:52 .


#64
Elrath

Elrath
  • Members
  • 37 messages
Może ktoś tak w dużym skrócie o ile w ogóle wiadomo co i jak o co będzie chodzić w tym dlc i po co on wOgle? Nie znam na tyle ang, żeby z blogu BW przetłumaczyć sobie co tam napisali, więc liczę na Wasze wyjaśnienie. :)

#65
xsas7

xsas7
  • Members
  • 1 227 messages

Hitokiri83 wrote...
Krótko, ponieważ nie jest tak że jak dziecko jest cały dzień grzeczne to dostanie lizaka, nie jest tak że jak ktoś przyniesie świadectwo z paskiem dostanie nowy rower od mamy, ponieważ nie jest tak że ktoś będąc "matką Teresą" przez całe życie będzie zył długo i szczęśliwie

Tylko jak się to ma do tego, aby jedno z zakończeń takowe było? Czy ja napisałem, że wszystkie muszą być? W jednym Shep odwala kitę, a w innym staje się czymś na wzór boga, a w jeszcze innym ledwo przeżył. Co to komu przeszkadza by było jeszcze takie, gdzie można tylko zniszczyć wroga i przeżyć?

...ja wiem ze gry jak ME to rozrywka a nie życie czy np ambitny film lub książka ale czy naprawdę chcecie takich historii w grach gdzie przy zrobieniu 100% dostaniecie dyplom, medal czy inne gówno i pomachacie do tłumu fanów...

Np. gość X mógł olać niektóre misje, bądź decydować się po jednej ze stron. Tymczasem gość Y starał się wszystkich uratować (pomimo, że niektórzy i tak padają) oraz pogodzić (co wymagało nieco większego zaangażowania), koniec końców dostają to samo - ale nie o to chodzi. 

       Po prostu fajnie by było, że musisz wykonać pewne zadania/czynności, aby odblokować sobie dostęp do takiego zakończenia które by Cię satysfakcjonowało. 
Innymi słowy - udało Ci się pogodzić gethy i quarian? super, promień trafi tylko w Żniwiarzy, bądź Kacperek zrozumie, że jest możliwy pokój i się "nawróci", tudzież możliwa będzie synteza. Zgładziłeś gethy wybierając quarian? no to syntezy nie będzie, bo jesteś wrogo nastawiony do syntetyków - jeśli wybrałeś odwrotnie, to zasługujesz na sterowanie Żniwiarzami.
Coś takiego jestem w stanie jak najbardziej zaakceptować, ale to co nam zaserwowano? - nie...

Na tym zakończę, bo faktycznie offtop się powiększa. :)
(jak coś to zawsze można dokończyć w odpowiednim temacie)
_______________________________
Tak więc wracając do tematu:
Na obrazku widnieje Vega w nowym wdzianku (swoją drogą fajne), ciekaw zatem jestem, czy reszta postaci też otrzyma nowe cywilne wdzianka? - osobiście chętnie bym zobaczył Mirandę/Ash w sukience np. wersji femShep.
Zwłaszcza, że w trylogi ME żadna kobieca postać z załogi po cywilnemu nie była tak ubrana.
Miłym akcentem by też było gdyby LI pojawiła/o się na pokładzie Normandii (pokoik podtrzymywania życia stoi pusty więc...)

@Elrath
>Tutaj< rinoe ładnie przetłumaczyła info dotyczące tego DLC. :)
Ogólnie rzecz biorąc, to za dużo o nim nie wiadomo...

Modifié par xsas7, 27 février 2013 - 09:46 .


#66
Hakon

Hakon
  • Members
  • 175 messages
Nie jestem moderatorem, ale uważam,że ten temat nabiera coraz więcej offtopu. Zaczynacie rozmowę i rozważania na temat zakończenia ME3 a nie o samym DLC. Przestańcie ! Temat został już raz zamknięty.

#67
Liosha

Liosha
  • Members
  • 1 100 messages
Prosiłbym o trzymanie się pierwotnego tematu, jeżeli chcecie podyskutować o czymś innym, możecie zawsze stworzyć nowy temat dyskusyjny na te potrzeby, o ile się już nie powtarza.

#68
Arcling

Arcling
  • Members
  • 240 messages

xsas7 wrote...
Tak więc wracając do tematu:
Na obrazku widnieje Vega w nowym wdzianku (swoją drogą fajne), ciekaw zatem jestem, czy reszta postaci też otrzyma nowe cywilne wdzianka? - osobiście chętnie bym zobaczył Mirandę/Ash w sukience np. wersji femShep.
Zwłaszcza, że w trylogi ME żadna kobieca postać z załogi po cywilnemu nie była tak ubrana.
Miłym akcentem by też było gdyby LI pojawiła/o się na pokładzie Normandii (pokoik podtrzymywania życia stoi pusty więc...)

Może wspomniana kwatera na Cytadeli posłuży do możliwości zaproszenia LI? Miałaby jakieś praktyczne zastosowanie, bo nie mam pojęcia, co tam jeszcze by mogli umieścić (poza jakimiś drobnymi rzeczami, typu terminal do sklepów, jak na Normandii). Z cywilnymi ubraniami to się w przypadku postaci z ME2 nie popisali, Miranda, Jacob, Kasumi, Zaeed - wszyscy mieli stare ubrania, w dodatku domyślne, więc miło by było, jakby dostali coś nowego :P

Wciąż też nie wiemy kto posłuży za wroga w tym dlc. Wcześniej spodziewałem się, że w następnym dlc dadzą Collectorów (w końcu "marnują" się będąc tylko w multi), ale następnego już nie będzie, a jakby tak sobie mieli siedzieć na Cytadeli to byłoby to więcej niż naciągane...

Modifié par Arcling, 27 février 2013 - 10:44 .


#69
rinoe

rinoe
  • Members
  • 1 650 messages
Z pewnoscia woja to nie zabawa, ale gra, to zabawa - a przynajmniej ma byc czyms takim w moim mniemaniu. Przywiazalam sie do Shepard nie dlatego, ze byla zolnierzem na wojnie, ale dlatego, ze byal bohaterem. Tak powinno byc w grach - powinny dawac rozrywke i zadowolenie a nie oburzenie i depresje. Nie mowie, ze wszyscy maja przezyc, ale styl sie liczy, niepradaz?

Dlatego wlasnie tak trudno mi sie pozeganc z cala seria i dlatego jest mi przykro. Puki wychodzily DLC, tlila sie nadzieja, ze moze jednak, cos, cokolwiek zmienia, troche polepsza te zle wrazenie - to to wlasnie zostalo po zakonczeniu - zle wrazenie. To wlasnie to wrazenie chcialabym zmienic. Chcialabym myslec o calej serii jak o ME1 - jak o czyms bardzo przyjemnyem do czego che wrocic. Prze koncowke ME3 poprosrtu nie moge.

Dlatego tak bardzo licze na to nowe DLC - ze troche poprawi mi humor. Skonczylam ME1 jakies 8 razy, ME2 chyba ze 20, a ME3 nie moge sie zmusic do drugiego przejscia - o czym to swiadczy?
Boje sie liczyc na zbyt wiele, ale chcialabym cos na otarcie lez:D

Pierwotny temat dotyczy glownie naszego samapoczucia w zwiazku z konczem historii Sheparda. Przynajmniej takie bylo zalozenie. Zakonczenie ME3 ma na to duzy wplyw... A Cytadela ma jedynie poprawic nam humor, bo zakonczenia juz nie poprawi (szkoda).
Zobaczymy, czy spelni swoje zadanie.

Modifié par rinoe, 27 février 2013 - 10:44 .


#70
N7_Project_2501

N7_Project_2501
  • Members
  • 210 messages

xsas7 wrote...
Tylko, że kłóci się to z stwierdzeniem, że Shep w połowie też jest syntetyczny.


OFFTOP

Witam,

Nie wiem w jaką ty grę grałeś ale napewno nie w ME2 ani w ME3, w ktore ja grałem (specjalnie po angielsku by nie stracić czegoś w tłumaczeniu). Nigdzie w ME2 i ME3 nie ma wspomnianego iż Shepard/-ówna jest syntetyczny. Owszem ma implanty cybernetyczne co w jakimś tam stopniu podpada pod cyborga ale nigdy Shepard nie mógł i nie jest syntetyczny. Mylisz pojęcia i to o całe galaktyki wiedzy.

Pozdrawiam

#71
xsas7

xsas7
  • Members
  • 1 227 messages
@BartP2
Hę? No to nie wiem, może faktycznie grałem w innego ME3 (co ma z tym wspólnego ME2?), może nawet uczyłem się innego j.angielskiego...
[Zakończenie ME3 - bez EC]; [Zakończenie ME3 - z EC]
 I żeby nie było, że polskie tłumaczenie jest jakieś niewłaściwe (bądź inne teorie spiskowe) aczkolwiek to tylko napisy, które można zweryfikować słuchając tego co mówią postacie: "Even you are partly synthetic..."

Nigdzie w ME2 i ME3 nie ma wspomnianego iż Shepard/-ówna jest syntetyczny

Tak w ramach nauki czytania ze zrozumieniem, nie twierdze, że jest syntetyczny tylko, cyt: "(....) Shep w połowie też jest syntetyczny" . (tak, można się kłócić w jakiej części - gdyż ta nie jest określona, użyłem skrótu myślowego)

Jakkolwiek poprzedni mój post odnosił się luźno do tematu zakończenia historii i odczuć z nią związanych, tak obecny wątek nijak się ma do tego. A więc zakończmy* od razu offtop, bo nie chcę zamknięcia tego tematu.
*(ew. priv)

#72
hangmans tree

hangmans tree
  • Members
  • 2 207 messages

BartP2 wrote...
Nigdzie w ME2 i ME3 nie ma wspomnianego iż Shepard/-ówna jest syntetyczny. Owszem ma implanty cybernetyczne co w jakimś tam stopniu podpada pod cyborga ale nigdy Shepard nie mógł i nie jest syntetyczny. Mylisz pojęcia i to o całe galaktyki wiedzy.

Pozdrawiam

Tu się mylisz, sam Katalizator stwierdza, że Shep jest part-synthetic... polecam zajżeć  na YT i jeszcze raz przeżyć końcówkę...

#73
N7_Project_2501

N7_Project_2501
  • Members
  • 210 messages

hangmans tree wrote...

BartP2 wrote...
Nigdzie w ME2 i ME3 nie ma wspomnianego iż Shepard/-ówna jest syntetyczny. Owszem ma implanty cybernetyczne co w jakimś tam stopniu podpada pod cyborga ale nigdy Shepard nie mógł i nie jest syntetyczny. Mylisz pojęcia i to o całe galaktyki wiedzy.

Pozdrawiam

Tu się mylisz, sam Katalizator stwierdza, że Shep jest part-synthetic... polecam zajżeć  na YT i jeszcze raz przeżyć końcówkę...


OFFTOP

Witam,

Odpowiedź xsas nad twoim postem oraz moja na privie powinna ci wszystko naswietlić.

Przepraszam za offtop. Postaram sie już powstrzymać chyba że zobaczę znowu jakieś przekłamania lub braki w wiedzy o Mass Effect Universe.

Pozdrawiam koncząc jak dla mnie offtop

PS. Wszelkie offtopy/uwagi do mnie proszę kierować na priva lub założyć nowy watek główny z właściwym tematem. Zbyt daleko odeszliśmy od tematu głównego wątku.

Modifié par BartP2, 28 février 2013 - 11:58 .


#74
Pointer669

Pointer669
  • Members
  • 195 messages
Ciekawe kiedy dostaniemy jakieś nowe info na temat tego DLC. Tak jak pisałem wcześniej chętnie bym zobaczył w nim Mirandę, w pewnym stopniu poprawiło by mi to humor. Jestem w trakcie przechodzenia ME3 po raz, na prawdę nie wiem który ale był tego dużo za dużo. Przejdę to teraz i jeszcze raz jak dojdzie ostatnie DLC a później zmykam grać w ME2 bo ME3 i jej trudnych wyborów mam już troszkę dość. Po przejściu tej gry tyle razy człowiek uświadamia sobie jak EA musiało naciskać na BW skoro niektóre wątki tak strasznie ukrócili.

#75
klichem

klichem
  • Members
  • 183 messages
A tak w ogóle to podali date wydania DLC ?