Witam
po wielu próbach w końcu zagrałem wczoraj koło 23, przeszedłem kawałek niewielki...
jak na razie jestem zadowolony

, graficznie to cytadela wygląda w końcu jak trzeba (tzn jak lubie)
co do zakończenia - Rionoe- tez jestem związany emocjonalnie z ME - troche mi bedzi ebrakowac tego uniwersum... bo po zakończneiu to pewnie wszytsko będzi ewygladąło inaczej - chociaz zrobiłem sobie wszystkie zakończenia - różnymi postaciami(4 )... ciekawe rozwiazanie
na szczęście teraz zaczynam ostatnią która jest dopracowana od jedynki w najdrobniejszych szczegółach... jeszcze nikogo nie straciłem (thane, mordin - mordina będe chcial uratować)
mam nadziej ze DLC cytadela bedzie miała wpływ na wstep do zakończenia (rozmowy z postaciami), a może nawet na zkończenie (jezeli ukończymy ten DLC) przed londynem... osobiście uważam ze wszystkie dodatki powinny byc zakończone jak najwcześniej... tak tez własnie robie, a cytadele powinna byc elementem spajającym wszystkei wybory w me
cały czas się zastanawiam nad następstwami wyborów przy zakończeniu me3... widze tu bardzo dużo analogii do rzeczywistości,dlatego nie potępiam zakończeń w me3, ( synteza - to taka analogia co do rozwoju ludzkości, ciekawe ale nie do kończa się z tym zgadzam, niestety jest to jedyny sposób na ocalenie syntetyków w takeij postaci jakie wystepuja w grze + domieszka Sheparda

) ale wracajac do tematu
klimat i sceneria w DLC Cytadela to jest to czego mi brakowało,
rinoe nie rozpaczaj nad me3 w me4 pojawi się coś innego i nowego mam nadzije że rownie ciekawego, wszytsko zależy dokonanych wyborów w me1, me2, i chciałbym żeby Cytadela wkońcu dała nam poczucie ze wybory dokonane w poprzednich częściach, miały jakikolwiek sens....
bardzo przyjemnie czyta się Twoje posty
jak skończe dodatek to coś skrobne...
pozdr