Ir al contenido

Foto

Wasze wizje Me4


  • Por favor identifícate para responder
201 respuestas en este tema

#26
D4mian21

D4mian21
  • Members
  • 263 mensajes
Urzedas albo pirat jak DLA MNIE to kiepski pomysł, bo fabuła byłaby strasznie nudna. Co do Bioshocka to się nie wypowiadam bo nie grałem.

@Edit  Żeby uniknąć dalszych reperkusji usunąłem słowo, które zdenerwowało pana poniżej  i poprawiłem pare elementów, które można było przeoczyć.

Editado por D4mian21, 24 abril 2013 - 07:38 .


#27
Holloweang

Holloweang
  • Members
  • 897 mensajes
Z czystej ciekawości - na jakiej bazie możesz założyć, że fabuła będzie nudnawa i liniowa? Lol. Wróżbitą jesteś, czy płacą Ci za wypisywanie takich rzeczy?
Rozczaruję Cię - super-koks-hero nie oznacza dobrej fabuły, pradawne zło nie oznacza nieliniowości, kółko dialogowe nie gwarantuje dobrych, filmowych dialogów.
Deal with it.
Rodzaj protagonisty nie określa z miejsca, czy fabuła będzie dobra, czy zła.

#28
D4mian21

D4mian21
  • Members
  • 263 mensajes
Jeżeli cię zdenerwowałem to przepraszam, ale wyrażam swoją osobistą opinię, dlatego nie wiem o co tyle krzyku, a to jest forum, czyż nie ? Miejsce w którym wyraża się swoje opinię. Dla mnie taka fabuła może być nudna, dla ciebie nie (może jestem stereotypowy ale jestem jaki jestem). Ty jesteś otwarty na propozycje, ale ja wolę opierać się na sprawdzonych schematach. Jeśli chcesz mnie dalej "opieprzać" lub wyrażać swoją opinię to nie ma problemu, przeczytam wszystko co masz do napisania, ale nie bulwersuj się na każdy post który może wydawać ci się bezsensowny.

#29
Varrek

Varrek
  • Members
  • 230 mensajes
W Mass Effectach też przeszkadzało mi to, że podczas tworzenia postaci nie można było obracać całej postaci, jedynie głowe. Mogli by to naprawić bo np zawsze kości policzkowe mój Shep miał jakieś dziwne.:P

#30
D4mian21

D4mian21
  • Members
  • 263 mensajes
Teraz raczej już patchow nie będą robili, a przydałoby się pare rzeczy poprawić. Nawet w Citadel DLC.

#31
Varrek

Varrek
  • Members
  • 230 mensajes

D4mian21 wrote...

Teraz raczej już patchow nie będą robili, a przydałoby się pare rzeczy poprawić. Nawet w Citadel DLC.


Ja mówie, że mogliby to poprawić w Mass Effect 4. Przypomniało mi sie też, że kiedyś Case Hudson mówił w jakimś wywiadzie, żeby nie nazywać kolejną część jako Mass Effect 4, ale będzie ona w uniwersum Mass Effect.

#32
mareczekpr0

mareczekpr0
  • Members
  • 1.148 mensajes
a tak ale dopóki nie znamy oficjalnej nazwy to możemy określać ją by było łatwiej jako Mass Effect 4, czyli 4 gra w uniwersum Mass Effect.

Wiem że mogliby rozbudować kreator postaci, modele npc zrobić różne w sensie budowy ciała/wzrostu, dopracować fizykę i dać w tekstury min 2024x2024 czyli HD, tyle jak na razie technicznych elementów.

Co do fabuły to musi się dziać przed Mass Effect 3 jako że były 4 zakończenia więc gdyby chcieli robić fabułę dziejącą się po ME3 to jedno z zakończeń musieli by wybrać jako kanoniczne co by się większości nie podobało.
ME4 mogłoby się toczyć podczas wojny pierwszego kontaktu lub rebelii krogańskich albo pomiędzy Mass Effect a Mass Effect 2 w czasie gdy Shepard jeszcze był na stole Cerberusa co pozwoliłoby ominąć wątek żniwiarzy. (wiemy że był 2 lata martwy) i w tych 2 latach bym dał fabułę ME4.

Editado por mareczekpr0, 26 abril 2013 - 11:55 .


#33
D4mian21

D4mian21
  • Members
  • 263 mensajes
Wojna pierwszego kontaktu to raczej kiepski pomysł na fabułę. Byłaby z lekka płytka. Pierwszy kontakt przy przekaźniku, później Shanxi (mogli by wymyślić jakieś pojedyncze bitwy ale dużo by tego nie było) i to tyle, zresztą przy takiej fabule pojawili by się tylko Turianie, Ludzie i może cząstkowo inne rasy, a mówione było że będzie dużo ras (z tego co mi wiadomo, jeśli się mylę to mnie poprawcie). Krogańskie rebelie też niezbyt ciekawie bo jedyne co mogli by zrobić to parę bitew na różnych planetach z kroganami, misje infiltracyjne o ile byłoby co infiltrować, rozproszenie geno****ium za pomocą zasłony "naprawiającą" atmosferę Tuchanki po wojnie nuklearnej i pare "potyczek" z kroganami po geno****ium, które zakończyłyby ostatecznie rebelie (mogłem coś pominąć, bo nie chce się rozpisywać i moge nie pamiętać paru faktów). Mi by pasowało to z akcją trwająca w czasie "śpiączki" sheparda, ale jednak odpada gdyż mówione było, że następna część nie będzie ani przed, ani w trakcie, ani po trylogii, a byłoby miło bo miałem nadzieję zobaczyć chociaż postaci z trylogii, nawet gdyby były to chwilowe spotkania (np. w pojedynczych misjach lub rozmowach), no ale jak nie to nie ... jakoś to przeżyje (z niesmakiem ale przeżyje). Jeśli chodzi o nazwę gry to się zgadzam. Póki nie znamy oficjalnej nazwy następnej części możemy używać domyślnie nazwy Mass Effect 4.

#34
tailer

tailer
  • Members
  • 144 mensajes
Może, coś o historii TIMa? Jest jakiś komiks podobno, o tym jak doszedł do swojej pozycji, nie czytałem osobiście, historia jest niektórym znana, ale ja chętnie pograłbym sobie młodym człowiekiem iluzją. Z tego co słyszałem o komiksie, wystąpiłby tam nie tylko TIM, ale i sam Saren jako ważna postać, dowiedzielibyśmy się więcej o nim, jego nienawiści do ludzi, wojna pierwszego kontaktu mogłaby być w to wpleciona, akcja w dużym stopniu mogłaby się rozgrywać na palavenie, a my na historie i charakter TIMa moglibyśmy spojrzeć z innej strony. Zostałby trochę wprowadzony wątek żniwiarzy, ale z drugiej strony jestem pewien, że dałoby się wymyśleć coś ciekawego. Jeżeli ktoś czytał komiks i mi wyjaśni, że to słaby pomysł, nie ma sprawy, póki co nieświadomy historii, chętnie bym coś takiego zobaczył. Elementy rpg, ciekawa, tajemnicza fabuła, ważne postacie z poprzednich części, można wprowadzić choćby jakiegoś johna grissoma czy kogoś, o ile nie kłóci się to z uniwersum.

#35
D4mian21

D4mian21
  • Members
  • 263 mensajes
No tak tylko hudson mówił że stworzą coś innego, kompletnie niezwiazanego z trylogią więc wszystkie nasze pomysły niestety idą do kosza, no chyba, że szykują dla nas niespodziankę i ją dobrze ukrywają.

#36
MrFler

MrFler
  • Members
  • 46 mensajes
Tak nawiasem, to tylko mi wydaje się dziwne, że "ME4" ma nie być związane z trylogią, a mimo wszystko BW stwierdziło, że savy z trylogii będą mieć wpływ na nową grę? (gdzieś kiedyś coś takiego czytałem)... Oznaczałoby to, że "ME4" będzie się działo PO trylogii... Osobiście nie widzę sensu zrobienia nowej gry np. w trakcie WPK czy Rebelii krogańskich, bo byłaby poprostu liniowa... Owszem, część wątków gracz by ustalał sam, jednak wszyscy wtajemniczeni wiedzą jak się te wydarzenia zakończyły i w taki sposób MUSIAŁYBY się zakończyć, bo gracze zrobiliby własne rebelie, gdyby np. w trakcie jednego z zakończeń Wojny Pierwzego Kontaktu ludzkość miałaby zostać unicestwiona... A co do "ubohaterowienia" postaci, to jakoś nie wyobrażam sobie gry pokroju ME, gdzie główny bohater byłby płotką u boku jakiegoś herosa, to tak jakby grać np. Garrusem będąc pod rozkazami Shepa, więc prędzej czy później nasza postać musiałaby zostać kimś bardziej wartościowym... A co do rasy samej postaci to jest kilka powodów, dla których najlepszym wyborem są ludzie (pomijając to, że sami jesteśmy ludźmi):
- Kroganie - praktycznie żadnych negocjacji, więc wątek rozmów byłby mocno spłycony.
- Asari - jedna płeć mogłaby nie spodobać się części graczy.
- Quarianie - mimo iż w jednym z nowych zakończeń można zobaczyć kawałek twarzy bez hełmu, to wydaje mi się, że raczej byłoby za mało opcji edycji wyglądu.
- Salarianie - nadmiar rozmów i dyplomacji - byłby to raczej interaktywny film.
- Hanarzy/Elkorowie - sorki, ale nawet sobie tego nie wyobrażam.
Stąd nasuwa się wniosek, że ludzie to rasa najbardziej wyważona - dyplomatyczna, ale i wojownicza...

---NOTE---
Powyższy tekst to moja osobista opinia, nie mająca na celu nikogo obrażać czy dyskryminować... Jeżeli ktoś po przeczytaniu jej poczuł się w jakiś sposób urażony to przepraszam, nie było to zamierzone...

#37
D4mian21

D4mian21
  • Members
  • 263 mensajes

MrFler wrote...

Tak nawiasem, to tylko mi wydaje się dziwne, że "ME4" ma nie być związane z trylogią, a mimo wszystko BW stwierdziło, że savy z trylogii będą mieć wpływ na nową grę? (gdzieś kiedyś coś takiego czytałem)... Oznaczałoby to, że "ME4" będzie się działo PO trylogii... Osobiście nie widzę sensu zrobienia nowej gry np. w trakcie WPK czy Rebelii krogańskich, bo byłaby poprostu liniowa... Owszem, część wątków gracz by ustalał sam, jednak wszyscy wtajemniczeni wiedzą jak się te wydarzenia zakończyły i w taki sposób MUSIAŁYBY się zakończyć, bo gracze zrobiliby własne rebelie, gdyby np. w trakcie jednego z zakończeń Wojny Pierwzego Kontaktu ludzkość miałaby zostać unicestwiona... A co do "ubohaterowienia" postaci, to jakoś nie wyobrażam sobie gry pokroju ME, gdzie główny bohater byłby płotką u boku jakiegoś herosa, to tak jakby grać np. Garrusem będąc pod rozkazami Shepa, więc prędzej czy później nasza postać musiałaby zostać kimś bardziej wartościowym... A co do rasy samej postaci to jest kilka powodów, dla których najlepszym wyborem są ludzie (pomijając to, że sami jesteśmy ludźmi):
- Kroganie - praktycznie żadnych negocjacji, więc wątek rozmów byłby mocno spłycony.
- Asari - jedna płeć mogłaby nie spodobać się części graczy.
- Quarianie - mimo iż w jednym z nowych zakończeń można zobaczyć kawałek twarzy bez hełmu, to wydaje mi się, że raczej byłoby za mało opcji edycji wyglądu.
- Salarianie - nadmiar rozmów i dyplomacji - byłby to raczej interaktywny film.
- Hanarzy/Elkorowie - sorki, ale nawet sobie tego nie wyobrażam.
Stąd nasuwa się wniosek, że ludzie to rasa najbardziej wyważona - dyplomatyczna, ale i wojownicza...

---NOTE---
Powyższy tekst to moja osobista opinia, nie mająca na celu nikogo obrażać czy dyskryminować... Jeżeli ktoś po przeczytaniu jej poczuł się w jakiś sposób urażony to przepraszam, nie było to zamierzone...


Dzieki tobie przypomniałem sobie pare rzeczy =]. No rzeczywiście coś z tymi "sejwami" było i to pamiętam dość dobrze. "Quarianie - mimo iż w jednym z nowych zakończeń można zobaczyć kawałek
twarzy bez hełmu, to wydaje mi się, że raczej byłoby za mało opcji
edycji wyglądu" - mniejsza z edycją wyglądu. Bohater - Quarianin (Quarian ... whatever); grając nim/nią większość czasu zajmowałoby nam zapewnienie Flotylli zasobów, bezpieczeństwa... itp.(A raczej Rannoch-owi), a jeśli początek "Mass Effect 4" byłby powiedzmy pare miesięcy temu po zakończeniu ME3, ewentualnie rok, może 2 (naprawa przekaźników i te sprawy), to większość fabuły opierałaby się tak jak mówiłem na zapewnieniu surowców do budowy infrastruktury i dalej byśmy mieli ten cholerny skafander/kombinezon (jak zwał tak zwał) i każda jedna rana mogłaby nas zabić w ciągu kilku minut/godzin/dni to pszepraszam bardzo... jak Shepard był "ranny" hmm... co misję? To kompletnie dyskfalifikuje Quarian, nawet jeśli przez pomoc Gethów mieliby odporność to czy wyobrażacie sobie Quariana rozwalającego np. takiego Atlasa? Bo ja niebardzo. Zapomniałeś o Volusach :P (wiadomo, że to i tak nawet nie wchodzi w rachubę). Jeśli chodzi o Ludzi to się zgadzam, że to jest najlepszy wybór na bohaterów następnej części. Dlaczego? Podczas gry spotkaliśmy się z wieloma opisami naszej rasy np. "Ludzie są najbardziej zróżnicowaną rasą w całej galaktyce", "Ludzie są Impulsywni i zawsze starają się dotrzeć do Celu za wszelką cenę", "Nigdy nie znajdzie się Ludzi o 2 takich samych charakterach", "Gdzie 2 ludzi rozmawia tam 3 różne opinię"(Oczywiście cytaty mogą być przeze mnie troche zmienione ale sens jest ten sam), no więc to samo mówi przez się; będąc najbardziej zróżnicowaną rasą pod względem fizycznym i psychicznym nadajemy się do "bybcia bohaterami" najlepiej i tu nawet nie ma o czym gadać. Asari, Salarianie, Kroganie,... - wszystkie opisy popieram. To tyle z mojej strony. Czekam na dalsze posty.

PS: Haha widzę zabezpieczyłeś się :D. Mogłem to zrobić pare postów przed ale z mojej wrodzonej głupoty tego nie zrobiłem, więc robie to teraz. Ten Post jest TYLKO i WYŁĄCZNIE MOJĄ OSOBISTĄ OPINIĄ i jeśli ktoś nie zgadza się ze mną to w pełni to rozumiem i liczę na odpowiedź, żeby usłyszeć waszą opinię i porozmawiać, gdyż mogłem coś przeoczyć, ewentualnie zapomnieć lub wogóle nie wiedzieć o czymś.
Pozdrawiam i miłego dnia :D

#38
tailer

tailer
  • Members
  • 144 mensajes
" Osobiście nie widzę sensu zrobienia nowej gry np. w trakcie WPK czy Rebelii krogańskich, bo byłaby poprostu liniowa..." Dlaczego od razu liniowa? Nikt nie powiedział, że wojna byłaby głównym motywem gry, raczej jej tłem. Fabuła nie będzie skupiać się na problemach potencjalnie dużych jak żniwiarze, a my nie będziemy sterować herosem, wtedy wszystko będzie w miarę cacy. A co do fabuły, to właśnie obejrzałem Paragon Lost i choć perełką nie jest na pewno, to śmiało mogę powiedzieć iż ma ją lepszą, niż całe mass effect 2, czy 3. Dzieje się przed 3, więc można? można. Nie ma co się spodziewać czegoś wielkiego, ale zawsze coś zmajstrować można, lepszego, lub nie, oby to pierwsze.

Co do ludzi, to się absolutnie zgodzę, albo ludzie albo nikt, nie da rady. Ewentualnie mogę pokierować vorchem, albo.. żniwiarzem. Hehe. Zresztą, przez ludzi rebelie odpadają. Ich tam nie ma.

P.S. Hudson żyje chyba w innym świecie, więc ja bym mu już w nic nie wierzył po jego poprzednich obietnicach.

Editado por tailer, 26 abril 2013 - 09:52 .


#39
MrFler

MrFler
  • Members
  • 46 mensajes
Też widziałem Paragon Lost... Drobna poprawka, taki szczegół: dzieje się niby przed 2 (świat dowiaduje się o zbieraczach, shep nie żyje), ale kończy się na przydziale Vegi na normandię (która w tym czasie była jeszcze w cerberusie)... I pomimo słabych recenzji, mnie tam się podobał... Jednak patrzmy na to z perspektywy BW/EA... to nie ma być dobre... to ma być niczym rewolucja (jak ME1), inaczej się nie sprzeda... Coś w tym jest niewątpliwie... Sam jako fan serii raczej nie zagrałbym w kolejne ME, które byłoby "średnie" (może jedynie z ciekawości)... Intryguje mnie za to kwestia filmu, który tworzą na podstawie uniwersum ME...
Wracając do tematu... Nie do końca zrozumiałem Twoje podejście typu "albo ludzie albo nikt"... Odebrałem to tak... pro-ludzko... Oczywiście mogę się mylić... Ale jak wcześniej pisałem, widziałbym głównego bohatera jako człowieka tylko ze względu na naszą różnorodność...

---EDIT---
Jedna kwestia, która właśnie krąży mi po głowie... Tak się zastanawiałem nad zabiegiem znanym choćby z zupełnie odniennej serii... C&C... tam, tworząc kolejne kontynuacje, autorzy potrafili całkowicie zmienić realia... Z góry uprzedzę zarzuty, wiem, że tam fabuła była marginesem... Dlatego chodzi mi raczej o lużne potraktowanie tego niecodziennego porównania... Chodzi mi o to, że BW/EA może stworzyć coś jakby "alternatywną rzeczywistość", gdzie nie było shepa, o żniwiarzach nawet gethy nie słyszały itd... Pozostaje jeden problem... Natura fanów... I ich fanatyczne podejścia typu "ME bez żniwiarzy będzie słabe fabularnie" albo "ME bez Sheparda to nie ME"... Przez to BW/EA mają naprawde spory problem przy planowaniu fabuły kolejnego ME...

---NOTE---
Zważywszy na fakt użycia stwierdzenia "fanatyczne podejście fanów" z góry zaznaczam, że nie promuję ani nie neguję niczyjego charakteru, nastawienia czy odbioru serii, a w/w stwierdzenie nie ma na celu obrażania fanów... Zostało to przedstawione w taki sposób, by pokazać poziom wyzwania z jakim twórcy muszą się zmierzyć...

Editado por MrFler, 26 abril 2013 - 10:42 .


#40
D4mian21

D4mian21
  • Members
  • 263 mensajes
Jestem Fanem ME jak wszyscy tutaj i dla mnie gra bez Sheparda będzie pusta ( tu miałeś rację ;] z tymi fanatykami), a co do "alternatywnej rzeczywistości" to mam parę pytań do Ciebie. Jeśli nie byłoby Sheparda i Żniwiarzy, to po 1. Co byśmy tam mieli robić?? (uprawiać kapustę na Virmirze?), po 2. Kto by był tym bohaterem? i po 3. Czy taka gra miałaby wogóle sens? No dobra... moglibyśmy walczyć z gethami itp. , ale co dalej? Nic ciekawego byśmy tam nie robili... Pomysł ciekawy, ale jakby dłużej nad tym się zastanowić to dużo by z tego wycisnąć nie szło, fabuły max na 1 grę (no chyba, że ktoś jest mega twórczy i ma cholernie dobrą wyobraźnię ... napewno by się tacy znaleźli).

PS: Ponownie to była Moja Osobista Opinia i jeśli ktoś się z nią nie zgadza to w pełni to rozumie i szanuje. Czekam na Dalsze pomysły, by ta dyskusja się przed wcześnie nie zakończyła.
Pozdrawiam i Miłego dnia życzę.

#41
tailer

tailer
  • Members
  • 144 mensajes
"Też widziałem Paragon Lost... Drobna poprawka, taki szczegół: dzieje się niby przed 2" Faktycznie, mój błąd.
"to ma być niczym rewolucja (jak ME1), inaczej się nie sprzeda..." ME3 było rewolucją w negatywnym znaczeniu i sprzedało się najlepiej z trylogii, rozumiem, że nie o taką Ci chodzi. Tak, wiem miało potencjał, ale ludzie kupią ME 4 z czystej ciekawości. Skoro są ludzie zaczynający trylogię od trzeciej części, to mnie już nic nie zdziwi, a ME4 mogą bez problemu zwalić, i tak zarobią.

"Wracając do tematu... Nie do końca zrozumiałem Twoje podejście typu "albo ludzie albo nikt"... Odebrałem to tak... pro-ludzko... Oczywiście mogę się mylić..." To źle, że lubię właśną rasę? ;)
A tak na serio, to chodzi mi o to, że grając inną rasą większość się po prostu się nie wczuje w bohatera, w tym ja. Tak już jest, ta duma, gdy pierwszy człowiek zostaje widmem, duma, gdy ludzkość wchodzi do rady i staje się jednym z czołowych graczy, duma gdy człowiek zostaje najbardziej znanym bohaterem- celebrytą w historii i na dodatek nim gramy, w tym nie ma nic dziwnego. Większości granie volusem sprawiało by problem.

" fabuły max na 1 grę" Ja na więcej nie liczę, może się mylę, ale nikt chyba nie mówił o nowej trylogii. Dlatego zasugerowałem pomysł z Sarenem i jego bratem. Mamy ważne postacie, mamy odejście od głównego motywu, mamy ludzi, możemy nimi zagrać. Nie ciągnie mnie do kolejnej gry s Shepardem. Sterowanie nim po raz kolejny jest dla mnie naciągane i sztuczne, chyba nikt tak nie zasłużył na emeryturę jak on, a przez to inni wypadają przy nim blado.

"Jeśli nie byłoby Sheparda i Żniwiarzy, to po 1. Co byśmy tam mieli robić??" Po części masz rację, oni nic dobrego nie wymyślą i dlatego ta gra nie powinna powstać. Teoretycznie jednak po to mają tak świetne uniwersum, by je wciąż kształcić, bo uniwersum to jedyna rzecz w trylogii na którą nie mogę absolutnie narzekać.

#42
D4mian21

D4mian21
  • Members
  • 263 mensajes
"ale nikt chyba nie mówił o nowej trylogii" - pisząc "fabuły max na 1 grę" nie miałem na myśli nowej trylogii ;) tylko chodziło mi o to, że jeśli teoretycznie gra by im się "udała" to mają kolejny scenariusz do rozwinięcia (nie koniecznie na tyle, żeby powstała następna trylogia).

"chyba nikt tak nie zasłużył na emeryturę jak on" - niby tak ale po 3 części pozostawiono wiele wątków, które przydałoby się wyjaśnić, no a niektóre niestety albo i stety są związane z naszym emerytowanym Shepardem.

" ..., a przez to inni wypadają przy nim blado" - jeżeli inni wypadają przy nim blado to nie ma innego wyjścia jak zrobić chociaż jeszcze jedną grę z Shepardem. Twoje zdanie zabrzmiało jak byś sam sobie przeczył ;p (przynajmniej ja tak to odebrałem). Shepard w następnej części mógłby być z lekka już naciągany, ale teraz spójrz na serię Halo. Przez cały czas ma tego samego bohatera (Master Chief), a ile było części? 4 + Reach itd. (chyba, że się mylę to mnie poprawcie), czyli jednak można zrobić 4 gry z tym samym bohaterem i nie spieprzyć tego. Dlatego właśnie mogliby "pocisnąć" jeszcze sheparda (mogę brzmieć z lekka jak jakiś ślepy fanatyk sheparda, ale nie ukrywam, że się do niego przywiązałem i zapewne większość z was też).

#43
xsas7

xsas7
  • Members
  • 1.224 mensajes
Hm, a może (The) Shepard mógłby nadal być, ale tylko jako "określenie"?
Coś podobnego do tego, co miało miejsce w Crysis2 (czyli nowy/stary Prorok)

#44
D4mian21

D4mian21
  • Members
  • 263 mensajes
"Hm, a może (The) Shepard mógłby nadal być,ale tylko jako "określenie"?" - To jednak nadal nie to samo ... pytania po zakończeniu ME3 nadal pozostają.

Co do Crysisa 2 to w czasie rozgrywki inni dowiadują się, że w nano kombinezonie jest alcatraz, a nie prorok (no chyba, że chodzi ci o epilog Crysisa 2 w którym mówi prorok, gdy wstaje alcatraz w nano suit, ale jednak to dalej nie prorok, a alcatraz. Chyba, że chodzi ci o kompletnie co innego to zwracam honor).

#45
MrFler

MrFler
  • Members
  • 46 mensajes
No dobra, po ME3 pytania pozostają, ale kto zmusi twórców do udzielenia odpowiedzi na nie w postaci kolejnej gry z shepem?...
W Halo nie grałem, ale podam Ci inny przykład... Assassin's Creed, konkretnie trylogia Ezio Auditore da Firenze... Nie wiem czy czytałeś recenzje i opinie, jednak w mocnym skrócie: AC2 (czyli pierwsza część trylogi o Ezio) spoko, podobało się ludziom... AC: Brotherhood jeszcze w miarę się wpasował, Ezio nie był już dzieciakiem tylko dorosłym mężczyzną... A AC: Revelations?... Ścisła większość recenzentów, jak i opinii (tych obiektywnych, nie zakochanych w serii) stwierdziła, że twórcy na siłę sklecili tę część, bez ambitniejszych planów na grę, i na siłę powstała kolejna gra z Ezio (który normalnie się ludziom znudził)... w mechanice była tylko jedna zmiana - ostrze z hakiem... Ach sorki, zapomnialłem, nie było żadnego rumaka...
Do czego piję... Autorzy wcale NIE MUSZĄ zrobić kolejnego ME z Shepardem... A o czym miałaby być fabuła??... Kiedyś już się rozpisałem na temat mojego pomysłu (w nieco luźnej formie, ale sam pomysł brałem na poważnie)... Oczywiście, nikt nie zmusza nikogo do jego poparcia... A myśląc nad pomysłem robiłem wszystko, by nie powielać wypowiedzi i pomysłów, że w nowym ME musi być coś znanego z trylogii...
lika do mojej wypowiedzi (ostatni w temacie):
http://social.biowar...313/LP#16196519

---NOTE---
Zważywszy na lużną formę ujętą w temacie znajdującym się po otwarciu linku uprzedzam, że byłem trzeźwy pisząc tamtą wypowiedź, a napisałem ją w taki sposób, by uniknąć konieczności np. podawania nazw poszczególnych postaci/miejsc itp. Jest tam również moja wypowiedź w sprawie "problemu", w którym to Twórcy musieliby wybrać kanon, chcąc umieścić kolejne ME po trylogii... I jak zawsze była to moja własna opinia, tym razem podparta przykładem z innej gry.

Editado por MrFler, 27 abril 2013 - 06:57 .


#46
tailer

tailer
  • Members
  • 144 mensajes
"Twoje zdanie zabrzmiało jak byś sam sobie przeczy" Miałem na myśli, iż inni wyglądają przy nim blado przez to, że wciąż chcą ciągnąć jego historie, a przez to ona sama robi się coraz bardziej przesadzona. Wolę zapamiętać w dobrym świetle sheparda i zobaczyć innego kick assa galaktyki, pokazującego, że z shepem było jednak wszystko w porządku.

" ale teraz spójrz na serię Halo" Nie grałem, więc się nie wypowiem.

MrFler@ Historia Ezio jest na pierwszy rzut oka dobrym przykładem, ale jak obie pomyślę co z robili z późniejszą częścią, czyli Assassin's creed 3 oraz z jej głównym bohaterem, to zmiana bohatera była fatalnym pomysłem. No chyba, że gra Heythamem, z nim zdecydowanie lepiej. Ogólnie jest to ciekawa rzecz, bo zarówno trylogia mass effect i assassins creed (dajmy na to trylogia) to serie, których zakończenia rozczarowały mnie w podobnym stopniu, czyli bardzo. A szkoda, bo to były moje 2 ulubione. Poza tym, w Revelations, przynajmniej w końcówce, był bardzo ciekawy moment fabularny, więc tak znowu źle nie było, choć faktycznie lekko na siłę.

Co do kanonu, to jeśli chcą mi wyrządzić tą krzywdę, to proponuję opcje ze zwycięstwem żniwiarzy, zdecydowanie najciekawsza, mimo że tak samo to bezsensowne jak ciągnięcie reszty (moim zdaniem).
Poza tym, pomysł z przekaźnikiem jest trochę dziwny. Po co by był żniwiarzom skoro ich plan nie obejmował innych galaktyk, skoro obejmował to znaczy, że jest ich więcej, a to naciągane. Wojna na pełną skalę to coś co wolałbym w czwartej części uniknąć ( przy żniwiarzach wypada banalnie), a nawiązanie do żniwiarzy do strzał w stopę ze strony bioware, bo nie po to był ich koniec, żeby to dalej ciągnąć. Próbuje sobie wyobrazić jak konflikt ze żniwiarzami byłby nazwany w podręcznikach od historii. Chyba wolę tego nie wiedzieć. To są rzeczy, które powinny być kształtowane przez wyobraźnię, dlatego nie chcę sequela. Jeżeli jest jakaś w miarę porządna zaleta mass effect 2 to to, że dało dobrze poznać uniwersum, bez większego poczucia zagrożenia, żniwiarze wciąż byli tylko tłem.

"niby tak ale po 3 części pozostawiono wiele wątków, które przydałoby się wyjaśnić, no a niektóre niestety albo i stety są związane z naszym emerytowanym Shepardem. " No to chyba bardzie temat na książkę, uzupełniającą uniwersum, niż kolejną grę. Ja bym sobie chętnie przeczytał biografię sheparda, ale jeśli chodzi o grę, to po raz kolejny zaznaczę tu rolę wyobraźni, najlepsze wyjście.

#47
D4mian21

D4mian21
  • Members
  • 263 mensajes

MrFler wrote...

No dobra, po ME3 pytania pozostają, ale kto zmusi twórców do udzielenia odpowiedzi na nie w postaci kolejnej gry z shepem?...
W Halo nie grałem, ale podam Ci inny przykład... Assassin's Creed, konkretnie trylogia Ezio Auditore da Firenze... Nie wiem czy czytałeś recenzje i opinie, jednak w mocnym skrócie: AC2 (czyli pierwsza część trylogi o Ezio) spoko, podobało się ludziom... AC: Brotherhood jeszcze w miarę się wpasował, Ezio nie był już dzieciakiem tylko dorosłym mężczyzną... A AC: Revelations?... Ścisła większość recenzentów, jak i opinii (tych obiektywnych, nie zakochanych w serii) stwierdziła, że twórcy na siłę sklecili tę część, bez ambitniejszych planów na grę, i na siłę powstała kolejna gra z Ezio (który normalnie się ludziom znudził)... w mechanice była tylko jedna zmiana - ostrze z hakiem... Ach sorki, zapomnialłem, nie było żadnego rumaka...
Do czego piję... Autorzy wcale NIE MUSZĄ zrobić kolejnego ME z Shepardem... A o czym miałaby być fabuła??... Kiedyś już się rozpisałem na temat mojego pomysłu (w nieco luźnej formie, ale sam pomysł brałem na poważnie)... Oczywiście, nikt nie zmusza nikogo do jego poparcia... A myśląc nad pomysłem robiłem wszystko, by nie powielać wypowiedzi i pomysłów, że w nowym ME musi być coś znanego z trylogii...
lika do mojej wypowiedzi (ostatni w temacie):
http://social.biowar...313/LP#16196519

---NOTE---
Zważywszy na lużną formę ujętą w temacie znajdującym się po otwarciu linku uprzedzam, że byłem trzeźwy pisząc tamtą wypowiedź, a napisałem ją w taki sposób, by uniknąć konieczności np. podawania nazw poszczególnych postaci/miejsc itp. Jest tam również moja wypowiedź w sprawie "problemu", w którym to Twórcy musieliby wybrać kanon, chcąc umieścić kolejne ME po trylogii... I jak zawsze była to moja własna opinia, tym razem podparta przykładem z innej gry.


Zauważyłem dozę zdenerwowania w twojej wypowiedzi (chyba, że moje zmysły zawodzą). Otóż tak ... Nikt nie zmusi Bioware/EA do udzielenia odpowiedzi na pytania pozostałe po zakończeniu ME3, ja tymbardziej... Przykro mi, jeżeli tak to odebrałeś, ale chodziło mi o to, że MOGLIBY odpowiedzieć na te pytania, a nie musieli to zrobić (fajnie by było, ale cóż... to oni produkują tą grę, nie ja). Teraz Assassin's Creed ... Powiem tak; grałem w każdą część po kilka razy i wiem co jest na rzeczy i wiem też, że Assassin's Creed Revelations nie musiał powstać, ale był to zamysł twórców (może nie chcieli zostawić "pytań" związanych z Eziem. Może robili w trakcie AC III, ale chcieli coś wydać bo AC III nie było gotowe, a może poprostu tak scenariusz był napisany i musieli się nim kierować, by cała historia Assassin's Creed - Assassin's Creed III miała sens i układała się w jedną całość... mniejsza z tym).

Co do samego pomysłu z linka zamieszczonego w twojej wypowiedzi, to pomysł sam w sobie ciekawy ... nawet bardzo, ale ... znów jest jeden i to dość ważny problem ;/, a mianowicie kanoniczne zakończenie ME3. Wielu ludzią by się nie spodobało znów to, że Shepard nie żyje ( znów zaczynam ... musicie mi to wybaczyć ) i jeśli ktoś wybrał kontrole lub syntezę to co ze żniwiarzami? podam cytat z tamtego postu (tego z linku) do którego mam pytanie, które mnie nurtuje. "dostaje zadanie zbadania dziwnego "obiektu", który okazuje się Przekaźnikiem nowej generacji i przenosi do innej galaktyki" - Jak wszyscy wiemy Przekaźniki masy zostały zbudowane przez żniwiarzy, którzy chcieli kontrolować w ten sposób tempo rozwoju technologicznego ras galaktyki. I tu nasuwa się pytanie... Jeżeli ktoś odkrył przekaźnik masy nowej generacji prowadzący do innej galaktyki to musiał zostać też zbudowany przez żniwiarzy, a jeśli oni by go zbudowali to musieli być w tej drugiej galaktyce i robić to samo co w "naszej", więc czy nie zaczęłoby się wszystko od nowa? "Tamta" galaktyka musiałaby się zmagać z problemem żniwiarzy, chyba, że nie nadeszła ich "pora" na zostanie "Harvested" przez żniwiarzy. Jeśli w tamtej galaktyce jest żniwiarz, który sprawdza "stan" galaktyki ( coś jak Suweren) i dowiedziałby się, że "nasza" galaktyka pokonała żniwiarzy to zostałyby wysłane do nas żniwiarki "tamtej" galaktyki i wszystko zaczeło by się od nowa ( chyba, że ... powiedzmy, że są te 2 galaktyki i Żniwiarze "zbierają plony" naprzemian z tych dwóch galaktyk wysyłając wszystkie swoje jednostki i  my je wszystkie zniszczyliśmy to wtedy zmienia postać rzeczy).

"Zbieranie armi trwa... Gdy osiąga pewien pułap, to My, na czele naszej
armii zaczynamy odwet... I przejmujemy JakąśTamGalaktykę układ po
układzie, aż do unicestwienia "tubylców"..." - Czemu odrazu unicestwiać, przecie nie każdy jest wrogo nastawiony... powiedzmy tacy turianie na początku nas nienawidzili, ale później stosunki między nami a truianami były stabilne.

PS: To jest moja osobista opinia i jeśli kogoś uraziłem to przepraszam.

#48
D4mian21

D4mian21
  • Members
  • 263 mensajes
Ale mnie Tailer wyprzedziłeś ... :P o 2 minuty

"No to chyba bardzie temat na książkę, uzupełniającą uniwersum, niż
kolejną grę. Ja bym sobie chętnie przeczytał biografię sheparda, ale
jeśli chodzi o grę, to po raz kolejny zaznaczę tu rolę wyobraźni,
najlepsze wyjście." - Tu się nie zgodzę, ale to oto chodzi, żeby każdy miał wyrobione swoje własne zdanie na dany temat. Ja to bym chętnie usłyszał Ali Hillis (głos Liary) w następnym Mass Effect ... no i najlepiej też zobaczył samą Liarę ;p

Editado por D4mian21, 27 abril 2013 - 08:38 .


#49
xsas7

xsas7
  • Members
  • 1.224 mensajes
@D4mian21
Nie, nie, chodzi dokładnie o to co napisałeś. :)
I wiem, że to nie Prorok tylko Alcatraz tam był, niemniej jednak o ile dobrze sobie przypominam, to przez jakiś czas ktoś wciąż myślał, że w tym kombinezonie siedzi Prorok.
W każdym razie, chodzi o to, że byłby nowy bohater, ale określany np. mianem The Shepard - chociaż przyznaję, że mnie samemu wydaje się to takie trochę... dziwne. :D
_____________________

Jeśli chodzi o nowego Mass Effecta, to gdzieś kiedyś pisałem różne pomysły na scenariusz i oto jeden z nich (na podstawie tzw. Mechanicznych Diabłów):

     Wg mnie, mechanicznymi diabłami byliby właśnie Żniwiarze, a którzy są pośrednimi dziećmi Lewiatanów, to oni - Żniwiarze - przeprowadzali żniwa by wzmocnić szeregi i aby mieć szanse walczyć z tymi dobrymi. Gadka o wywyższeniu, oraz ochronie organików była tylko zasłoną dymną, oczekiwaniem na pojawienie się takiej rasy, która byłaby w stanie walczyć jak równy z równym ze Żniwiarzami oraz pomogłaby w walce z większym "zuem".

Okazałoby się również, że do naszej Galaktyki wpadają Ci (dobrzy) którzy walczyli z Żniwiarzami (aka mechaniczne diabły) - tutaj zostaje kwestia zakończenia z "trójki" (albo każą zniszczyć Żniwiarzy jeśli ich kontrolujemy, bądż nastąpiła synteza, albo proponują ich wykorzystać do walki przeciw innym podobnym tworom które pochodzą z innych galaktyk - ukazując, że Katalizator mówiąc o teoriach dot. buntu SI ma przełożenie na inne galaktyki, a gdzie powstawały twory podobne do Żniwiarzy)
     W konsekwencji okazać się mogło, że "postawiliśmy na złego konia", gdzie i tak staliśmy się ponownie zasobem do wykorzystania, tylko tym razem nie w postaci papki/materiału na nowe jednostki, ale "mięsem" armatnim, a które może również w razie czego odciągnąć uwagę od innych galaktyk, ważniejszych dla tych "dobrych".

     Całość wyglądałaby na jeszcze większą grę pomiędzy frakcją SI (aka mechaniczne diabły) a "bogami" (świetliste istoty), gdzie tak faktycznie nie ma rozróżnienia na dobry bądź zły, bo każdy z w.w. dąży do zapanowania nad oponentem, przy tym nie licząc się z "pomniejszymi" rasami które są tylko zasobem w tej wojnie.
     Gracz stałby się taką "trzecią siłą" w tym konflikcie, który miałby na celu uwolnić te "pomniejsze" rasy i zakończyć konflikt "wielkich panów". Lewiatani mogliby zaproponować pomoc (wszak to organiki), gdzie następnie dokonaliby zdrady, biorąc na wzgląd ich zamiłowanie do panowania nad innymi oraz butne zachowanie - staliby się więc czymś w rodzaju takiego Cerberusa - sami by chcieli przejąć władzę (będąc tą trzecią siłą) nad wszystkimi innymi.

[plus względne powiązanie z trylogią - oprócz tego co wyżej]:
     Kwestia głównego bohatera i jego mentora, mogłaby być rozwiązana tak, że to Vega byłby kapitanem/admirałem i naszym dowódcą (podobnie jak Anderson), gdzie następnie oddałby pod nasze skrzydła nową Normandię (nazwa nadana przez Vegę ze względu na sentymenty) - scenka podobna do tej z ME2 i ukazania Normandii SR-2.
Dodatkowo - zależy od linii czasowej - możnaby spotykać na krótko niektóre postacie ze składu Sheparda (a gdzie to głównie Vega by z nimi rozmawiał, a bohater by tylko mógł rzucić: ooo łał! toż to są legendy Normandii)

Jeśli ktoś dotrwał i przeczytał całość, to... dzięki. :D

Editado por xsas7, 27 abril 2013 - 09:03 .


#50
D4mian21

D4mian21
  • Members
  • 263 mensajes
Zacytuje kogoś kogo każdy fan zna: "A już myślałem, że zaliczyłem tegoroczną dawkę zdrady i prób morderstwa". Nawiązując do tego co napisałeś xsas7 i do tego cytatu to czy nie było by tam za dużo zdrady jednak? Gracz po jakimś czasie nie wiedziałby co ma robić, komu wierzyć i z kim współpracować. Jak dla mnie za dużo "frontów". Czytając początek "scenariuszu" pomyślałem: "Fajnie?? ... ale to już widzieliśmy w trylogii", ale zwracam honor bo dalsza część jest zupełnie odmienna ;]. Jeśli bylibyśmy tymi trzecimi, którzy chcieliby zażegnać konflikt pomiędzy " dwoma panami" to przy nich bylibyśmy jak mrówki (za duża siła do ogarnięcia i przy okazji te Lewiatany ... zdrajcy, to już kompletnie bezradni, jeżeli do samych żniwiarzy była potrzebna cała galaktyka to tutaj szanse spadają do 0).

"Vega byłby kapitanem/admirałem i naszym dowódcą" - Heh... Lubie Jamesa, ale na dowódce to on się nie nadaje (przynajmniej na kogoś pokroju Andersona/Hacketta).

"możnaby spotykać na krótko niektóre postacie ze składu Sheparda" - That's good idea :P
Popieram ! ;]

Editado por D4mian21, 27 abril 2013 - 09:50 .