Wasze wizje Me4
#176
Posté 18 juillet 2013 - 08:52
#177
Posté 18 juillet 2013 - 11:34
A "alternatywne rzeczywistości" to dla mnie największe, najbardziej ordynarne pójście na łatwiznę - zapętliłeś się, drogi twórco, nie masz pomysłu jak wybrnąć z konkretnej sytuacji, to sobie zresetuj uniwersum, stwórz alternatywę i dalej, adzia, nabijać kasę na fanach
Modifié par lecho_himself, 18 juillet 2013 - 11:35 .
#178
Posté 18 juillet 2013 - 12:05
lecho_himself wrote...
A "alternatywne rzeczywistości" to dla mnie największe, najbardziej ordynarne pójście na łatwiznę - zapętliłeś się, drogi twórco, nie masz pomysłu jak wybrnąć z konkretnej sytuacji, to sobie zresetuj uniwersum, stwórz alternatywę i dalej, adzia, nabijać kasę na fanachMocno liczę na to, że BioWare tak nisko nie upadnie, a w kościach czuję, że porwą się na sequel "w niedalekiej przyszłości".
Yhm, powiedz to twórcom Zeldy i nowego Tomb Raidera. Tak poza tym to, klepanie kotletów to już nie jest nabijanie kasy na fanach i wtedy już BW nisko nie upadnie?
Modifié par b_o, 18 juillet 2013 - 12:12 .
#179
Posté 18 juillet 2013 - 01:23
Nie odniosłeś się jednak do mojego głównego pytania, dlaczego BW dodało wraz z DLC opcję zagłady obecnego cyklu jeśli planowałoby kontynuację serii?
#180
Posté 18 juillet 2013 - 01:32
Z tego samego powodu, dla którego Leliana i Anders robią w serii DA "zabili go i uciekł" - bo to BioWare, ze wszystkimi przywarami. A opcja o której piszesz wręcz jeszcze bardziej sugeruje sequela, ale w dalekiej przyszłości. Nie za 200, a 500, 800, 1000 lat. Do tego czasu wszystkie problemy wynikające z rozbieżności zakończeń tak naprawdę rozwiązałby sie same, lub też można byłoby to zgrabnie wytłumaczyć.Sharlee wrote...
Nie odniosłeś się jednak do mojego głównego pytania, dlaczego BW dodało wraz z DLC opcję zagłady obecnego cyklu jeśli planowałoby kontynuację serii?
Tyle, że taki odstęp czasowy to TEŻ byłoby pójście na łatwiznę.
#181
Guest_Grey1_*
Posté 18 juillet 2013 - 02:06
Guest_Grey1_*
Poza tym naprawdę dostałam awersji do Szeparda i już bym nie zniosła chyba nawet wzmianki o nim w kodeksie :/
#182
Posté 18 juillet 2013 - 02:19
Napisz w takim razie, w jaki sposób by się rozwiązały. Cały czas piszesz, że coś jest możliwe do zrobienie, że jest proste i takie tam, ale bez konkretów. Czy z zachowaniem wyborów da się zrobić sequel od razu po ME3 - wątpię. Czy dużo później - też wątpię, ale zależy na czym by się skupić. Od razu jednak dochodzimy do sytuacji, gdzie kolejne ME znowu będzie epicką walką z jakimś tam wyjętym z czeluści zadka złem (bo czym innym mogłoby być - w końcu hamerykańce kochają takie bajki). Jeśli tak to uniwersum musi być spójne u każdego gracza, a import zapisów z ME3 tego nie gwarantuje.
Co mnie wręcz zasmuca, to Twoje selektywne podejście do tematu - wskrzeszenie Leli i Andersa tłumaczysz tym, że to jednak Bioware, a więc studio z przywarami. Z drugiej strony piszesz, że w przypadku gier niebędących w prostej linii sequelami (czy w ogóle nie będących sequelami) mamy pójście na łatwiznę. Mnie dziwi, że wskrzeszenia Leli i Andersa tak nie nazwałeś, bo to jest wręcz epickie pójście na łatwiznę. To tak samo jak sprawa z Raknii i Andersonem zaśmiania się klientowi w twarz, bo w końcu "daliśmy ci wybór (w sumie nie wiemy po co), ale on gówno znaczy i twój się nam nie podoba". Co do historii w alternatywnym świecie, prequelach bądź restartach serii - to jest NAJTRUDNIEJSZA, a nie najłatwiejsza droga, bo gra jest wtedy w całości przyrównywana do innych z tej serii. To kwestia tego, czy jest w stanie w ogóle dorównać czy nie. I tutaj twórcy Deus Ex HR czy wspomnianego Tomb Raider śmieją się z Twojego podejścia.
#183
Posté 18 juillet 2013 - 06:03
Sharlee wrote...
jeśli chodzi o wybór Quarianie/Gethy ich ewentualne problemy byłyby zupełnie inne. Podsumowując wszystkie te rasy mogłyby robic jedynie za tło wydarzeń.
istnieje możliwość ocalenia obu ras a w efekcie pogodzenia ich ze sobą.
#184
Posté 18 juillet 2013 - 07:19
lecho_himself wrote...
Z tego samego powodu, dla którego Leliana i Anders robią w serii DA "zabili go i uciekł" - bo to BioWare, ze wszystkimi przywarami.
Cóż jeśli wszystko jest możliwe to nasza dyskusja nie ma sensu...
Możemy za to zorganizować konkurs na najbardziej absurdalny pomysł na fabułę, może BW się skusi, oto moja propozycja:
Próba wskrzeszenia Sheparda przez Cerberusa po ataku na pierwszą Normandię(początek dwójki) nie powodzi się(wydarzenia z dwójki i trójki są przedśmiertną wizją umysłu Sheparda) Załoga się oczywiście rozpada jednak każdy z jej członków stara się na własną rękę zapobiec inwazji Żniwiarzy(więc rozgrywka obejmowałaby prowadzenie kilku postaci osobno). Na koniec mogą połączyć siły, zniszczyć Żniwiarzy i wszyscy żyliby długo i szczęśliwie, poza Shepardem oczywiście.
Modifié par Sharlee, 18 juillet 2013 - 07:22 .
#185
Posté 18 juillet 2013 - 08:59
fajnie się pisze, rozważa i snuje plany, ale gra to gra i rządzi się swoimi prawami i pomysłami autorów. moim zdaniem bijemy piane aż pryska. chyba tyle w tym nudnawym juz temacie.
#186
Posté 18 juillet 2013 - 09:22
Jaki jest problem w kreacji nowych bohaterów? Właśnie żaden... i moim zdaniem tak będzie, co od początku staram się wyjaśnić....
Co do rozważań co byłoby lepsze w walce ze Żniwiarzami chciałbym zwrócić uwagę że wykorzystywane były wszystkie dostępne siły, nikt nie wybrzydzał mówiąc "nie, pancerników nie bierzemy, nie opłacają się, lepsze są małe okręty których nie mamy..."
Modifié par Sharlee, 18 juillet 2013 - 09:25 .
#187
Posté 18 juillet 2013 - 09:31
dalszej części też nie zrozumiałeś jak widzę. po prostu dziwie się, że klasy szturmowców w ogóle nie zaproponowano w grze. bo chyba nie sadzisz, że to się wydarzyło naprawdę i jakaś Asarii w pewnym momencie bitwy westchnęła mówiąc.. szkoda że nie mamy szturmowców.. walmy zatem z armat.." chodzi mi o sposób opracowania scenariusza bitwy, stworzonego przez ekipę BW... no ale jak napisałem wyżej, gra ma swoje prawa a wyobraźnia ludzi z BW wcale nie musi pracowac na tym samym kanale co moja
Modifié par steel and anger, 18 juillet 2013 - 09:33 .
#188
Posté 18 juillet 2013 - 09:41
steel and anger wrote...
bo ileż można oglądać te same gęby? ileż można naginać pałę, zeby kogoś wskrzeszać lub udawać, że nic się nie stało itd.
No właśnie dla niektórych można, byleby się pojawiła znajoma twarz. Jak zresztą zauważył Sharlee, Ty chyba też do poprzedniej strony tak uważałeś. Jedno dobre, że się nastawienie zmieniło.
nie doszukujmy się również logiki w fabule poprzednich jak i przyszłych odsłonach ME. dla mnie osobiście największym kuriozum jest bitwa o Ziemię przy użyciu okrętów klasy pancernik.
Problem jest taki, że nie powinniśmy tak totalnie lać na logikę i prezentację wydarzeń. Wiadomo, do masek na ustach w ME2 wszyscy się przyzwyczaili, albo po prostu nie myśleli, że toksyny mogą się dostać do organizmu przez skórę/oczy. To samo z sensownością noszenia butów na obcasie. To jedno, drugie to logika w samej fabule - dostajesz wybór, wybór powinien być zachowany. Jeśli autor nie ma zamiaru go wykorzystywać (wybiera kanon) to... po co dawał wybór? Ludzie walczyli niby o większe zróżnicowanie zakończenia, o więcej wyjaśnień, a na końcu i tak mają w dupie to co robili i zgadzają się dumnie na kanon. Durne to jak teoria indoktrynacji.
#189
Posté 18 juillet 2013 - 09:46
#190
Posté 18 juillet 2013 - 09:53
Jeśli natomiast chodzi statki to masz rację, tyle że z łatwością można wymienić wiele innych ważniejszych rzeczy które należałoby poprawić więc ten problem można pominąć
EDIT:
steel and anger wrote...
jak dla mnie byłoby super, gdyż postarałem się o to aby cały zespół przeżył. a jeżeli ktoś był okrutnikiem i pozwolił na śmierć ekipy.... trudno jego problemik
.
.
.
tak poprowadziłem rozmowe, że bidulek przeżył. szkoda tylko, że w "dwójce" nie było jego niewyparzonej japy w drużynie. no ale Grunt też dawał rady.
To było coś więcej niż tylko stwierdzenie że mogą się pojawić.
Modifié par Sharlee, 18 juillet 2013 - 09:59 .
#191
Posté 19 juillet 2013 - 07:22
#192
Posté 19 juillet 2013 - 08:10
Konkrety podawałem w poprzednich postach oraz w odpowiedzi bezpośrednio do Ciebie. Chodzi o to, że gdyby się nad tym głębiej zastanowić, to GDYBY ktoś chciał robić sequel, to nawet poszczególne zakończenia Mass Effekta 3 różnią się od siebie - z perspektywy, powiedzmy, 500 lat w jakimś uniwersum - detalami, które można sprowadzić do wspólnego mianownika i niekoniecznie musi to być ze szkodą dla fabuły.b_o wrote...
@lecho_himself
Napisz w takim razie, w jaki sposób by się rozwiązały. Cały czas piszesz, że coś jest możliwe do zrobienie, że jest proste i takie tam, ale bez konkretów.
To o Lelianie i Andersie to była ironia - mam dokładnie takie samo zdanie na ten temat, jak i Ty. Co więcej, w żadnym momencie nie powiedziałem, że zaakceptuję ME4 tylko jako bezpośredniego sequela. Rozważam po prostu luźno jak mogłoby to wyglądać i prawdę mówiąc wolałbym taki sequel umieszczony 200-300 lat po trylogii, niż robionego na siłę prequela albo reset. Po prostu daje to największe możliwości do zrobienia fajnego erpega.b_o wrote...
Co mnie wręcz zasmuca, to Twoje selektywne podejście do tematu - wskrzeszenie Leli i Andersa tłumaczysz tym, że to jednak Bioware, a więc studio z przywarami. Z drugiej strony piszesz, że w przypadku gier niebędących w prostej linii sequelami (czy w ogóle nie będących sequelami) mamy pójście na łatwiznę. Mnie dziwi, że wskrzeszenia Leli i Andersa tak nie nazwałeś, bo to jest wręcz epickie pójście na łatwiznę. To tak samo jak sprawa z Raknii i Andersonem zaśmiania się klientowi w twarz, bo w końcu "daliśmy ci wybór (w sumie nie wiemy po co), ale on gówno znaczy i twój się nam nie podoba".
"Zmartwychwstanie" Lary, te wszystkie "retrospekcyjne" gry i w końcu reset, było zrobione "for money". Nie ma żadnego problemu aby taką dziewczynę nazwać Flara, Klara albo inna Ziuta, ale ona została Larą dla pieniędzy, aby przejechać się na znanej marce. I a piać jakość tych gier, nie o tym w tym momencie mówię. Po prostu nie chcę, aby po każdej wtopie BioWare umywało ręce, resetując sobie uniwersum. Nie chciałbym, aby to stało się nawykiem, kanonem przy tworzeniu gier.b_o wrote...
Co do historii w alternatywnym świecie, prequelach bądź restartach serii - to jest NAJTRUDNIEJSZA, a nie najłatwiejsza droga, bo gra jest wtedy w całości przyrównywana do innych z tej serii. To kwestia tego, czy jest w stanie w ogóle dorównać czy nie. I tutaj twórcy Deus Ex HR czy wspomnianego Tomb Raider śmieją się z Twojego podejścia.
Chciałbym, aby twórcy wzięli na klatę bałagan, jakiego narobili głównie zakończeniem (ale nie tylko) Mass Effekta 3. Żeby pokazali, że wciąż są zawodnikami wagi ciężkiej i mogą z tego wybrnąć z klasą, tworząc świetną kolejną część. TO jest moja podstawowa "motywacja", jeśli chodzi o chęć ujrzenia sequela.
I w ogóle - nigdy, nigdzie nie wspominałem, że koniecznie muszę tam ujrzeć obsadę oryginalnej trylogii. Po prostu stwierdziłem, że fajnie byłoby, gdyby w grze znajdowały się nawiązania czy też misje poboczne odnoszące się do tamtego świata. Jeśli uda się to zrobić poprzez import savegame'ów czy rozwiązania a'la DA2 to super. Jeśli będą to wpisy w dzienniku, pomniki Sheparda i karabin snajperski Garrus MK2, też będę zadowolony. Chodzi o to, aby całej tamtej trylogii nie wyrzucać do kosza rebootem. Niech tamte wydarzenia mają szansę sobie pożyć własnym życiem, jako tło.
Modifié par lecho_himself, 19 juillet 2013 - 08:13 .
#193
Posté 19 juillet 2013 - 08:55
Czytająć wszystkie ostatnie wypowiedzi, odniosłem wrazenie ze coś źle zrozumiałeś.steel and anger wrote...
pisałem, że nie było by problemu aby te postacie się znalazły w ME4 a to chyba jest różnica prawda?
Wypowiedź ta naleząca do ciebie odnosiła się do sprawy sequelu z Garrusem w roli GŁÓWNEJ.jak wyżej, Garrus mógł zginąć ale nie musiał, to gracz w
sumie o tym zadecydował. jeżeli ktoś był nierozważny (bardzo duży eufemizm w
określeniu) i pozwolił rzeczonemu umrzeć, trudno... zamiast Garrusa dostanie
inną postać "z automatu". przecież było już wiele podobnych wyborów w
trakcie całej trylogii. grając "jedynke" raz pozwoliłem aby Ash ubiła
Wrex'a a innym
Na przyszłość polecam czytać ze zrozumieniem.
Nie ma sensu tworzyć sequela z postaciami które mogły zginąć
(a każdy mógł zginąć. Nawet Liara).Więc w sequelu postacie z trylogii mogą się pojawić tylko
jako postacie poboczne.W prequelu była by większa szansa na jakąś wazniejszą role
dla nich. Ale nadal niewielka ?
nooo niekoniecznie bez sensu, gdyż postacie mogły, ale
zginąc nie musiały. jeżeli ME4 bęzdie działał na podobnej zasadzie jak
poprzednie gry, czyli będzie możliwość importu stanu gry z ME3 nie będzie
problemu z logiczną kontynuacją niektórych kwestii. jak dla mnie byłoby super,
gdyż postarałem się o to aby cały zespół przeżył. a jeżeli ktoś był okrutnikiem
i pozwolił na śmierć ekipy.... trudno jego problemik smilie. zawsze będzie
okazja by odświerzyć sobie ME3 i spokorniec przy jej przechodzeniu.
Oczywiście niemozliweMoja wizja ME4? Oczywiscie indoktrynacja;)
W potencjalnym sequelu, problemy są 2. Zakończenie (o ile odmowe mozna odrzucić, o tyle pozostałe 3 trzeba by było jakoś ładnie połączyć) oraz los gethów/quarian ( i przy tym zadnych bzdur typu odbudowa gethów [odnosi się to równiez do zniszczenia] czy nagłe zmartchwystanie quarian).
Geno****ium praktycznie jest w tym rozstawieniu najmniejszym problemem, bo nawet sabotując szczepionkę Kroganie nie wyginą i nadal mogą pojawić się w sequelu.
PS: Ktoś moze wie czemu kiedy pisze o chorobie Krogan przez którą tylko 1 dziecko na 1000 rodzi się zywe to to słowo zostaje z automatu wykropkowane
Modifié par Veonicol, 19 juillet 2013 - 08:59 .
#194
Posté 19 juillet 2013 - 09:27
lecho_himself wrote...
"Zmartwychwstanie" Lary, te wszystkie "retrospekcyjne" gry i w końcu reset, było zrobione "for money". Nie ma żadnego problemu aby taką dziewczynę nazwać Flara, Klara albo inna Ziuta, ale ona została Larą dla pieniędzy, aby przejechać się na znanej marce. I a piać jakość tych gier, nie o tym w tym momencie mówię. Po prostu nie chcę, aby po każdej wtopie BioWare umywało ręce, resetując sobie uniwersum. Nie chciałbym, aby to stało się nawykiem, kanonem przy tworzeniu gier.
Chciałbym, aby twórcy wzięli na klatę bałagan, jakiego narobili głównie zakończeniem (ale nie tylko) Mass Effekta 3. Żeby pokazali, że wciąż są zawodnikami wagi ciężkiej i mogą z tego wybrnąć z klasą, tworząc świetną kolejną część. TO jest moja podstawowa "motywacja", jeśli chodzi o chęć ujrzenia sequela.
Co do pierwszego akapitu - każda gra AAA jest robiona dla pieniędzy. Powiedziałbym, że reboot Lary dużo mniej niż taki ME2 i ME3 gdzie wręcz nasrano DLC oraz dano możliwość kupna jakichś paczek za pieniądze. Lara to znana marka i Ziuta by się nie sprzedała - prawda. Ale czy to przejechanie na znanej marce? Nie. Tak samo jak kolejne Zeldy nie są przejechaniem na marce. Jechanie na marce to takie CoD-y czy Assassin's Creed, podobnie będzie z ME i DA, bo to nazwa, a nie sama jakość gry ciągnie w ich przypadku sprzedaż. Bioware boi się wprowadzać nową markę na rynek. Taka Bethesda, choć mam o nich najgorsze zdanie, potrafi dać na koniec tej generacji konsol takie Dishonored, nowe IP. Dla mnie ME4 mogłoby w ogóle nie być, byle BW zrobiło coś innego, ciekawego. Ale nie zrobi, bo w końcu lepiej naprodukować kotletów, które się sprzedadzą z pocałowaniem ręki.
Ja nie chcę kotletów, niczego bardziej nienawdzę jak granie w n-tą część czegoś, czy oglądanie pizdyliona odcinków jakiegoś serialu. Ja nie uważam, by Bioware popełniło wtopę przy ME3 - dla mnie nie popełniło, dla mnie te zakończenia są ok od początku i jeszcze pod nickiem BlindObserver broniłem BW po premierze ME3 (stąd moje niesamowite zdziwienie, gdy przeczytałem Twoje słowa, że jestem hejterem, uważam ME za gówno i takie tam). Rozumiałem rozgoryczenie innych wynikające często z napalenia się grę, a nie ze zdroworozsądkowego podejścia do sprawy, ale od chwili gdy pojawiła się teoria indoktrynacji po prostu straciłem wiarę w możliwość samodzielnego myślenia typowego fana serii ME. Jak mało potrzeba, by wkręcić rzeszę ludzi...
Co do drugiego akapitu - nie wydaje mi się by te słowa nie były sprzeczne z tym, że według tego co piszesz na poprzednich stronach, kanon byłby dobry. Kanon nie jest żadnym wyjściem BW z klasą, to po prostu pójście po linii najmniejszego oporu. Oni nie są od dawna zawodnikami klasy ciężkiej, co dobitnie pokazują twórcy niezależni za ułamek tej kasy, którą BW potrafi przepier.... na jakieś nieudane projekty. Zrobili w końcu najdroższe MMO w historii, które musiało przejść na F2P, bo by im się nigdy nie zwróciło. Studio odpowiedzialne za Omegę robi ME4 - serio, ja nie mam zbyt dużych nadziei, tym bardziej, że do grupy dołączył Wynn, a więc gość od Gears of War Judgement. Widząc podejście do kolejnych gier z serii ME, tam zbyt wiele elementów RPG nie będzie (chyba, że ktoś za takie uważa zakładanie zbroi czy wymianę uzbrojenia).
Tym niemniej w sytuacji, gdy BW dało takie zakończenia ja w ogóle nie oczekuję sequela, chciałbym by skupili się na czymś innym. To uniwersum jest bogate i mnie jako gracza nic nie interesuje, czy będzie Liara i Ashley - mnie interesuje, czy będzie:
1) dobry gameplay.
2) ciekawi towarzysze,
3) wysokiej jakości fabuła,
4) sensowne zadania poboczne,
5) zachowana logika, spójność w obrębie uniwersum.
Dlatego wolałem dać na Project Eternity 50 dolców, bo przynajmniej wszystko to co wyżej otrzymam. W przypadku gier AAA nie mam żadnej pewności, a po grach BW tym bardziej.
#195
Posté 19 juillet 2013 - 09:28
Veonicol wrote...
PS: Ktoś moze wie czemu kiedy pisze o chorobie Krogan przez którą tylko 1 dziecko na 1000 rodzi się zywe to to słowo zostaje z automatu wykropkowane![]()
Poprawność polityczna xD
#196
Posté 19 juillet 2013 - 03:27
Veonicol wrote...
Czytająć wszystkie ostatnie wypowiedzi, odniosłem wrazenie ze coś źle zrozumiałeś.steel and anger wrote...
pisałem, że nie było by problemu aby te postacie się znalazły w ME4 a to chyba jest różnica prawda?Wypowiedź ta naleząca do ciebie odnosiła się do sprawy sequelu z Garrusem w roli GŁÓWNEJ.jak wyżej, Garrus mógł zginąć ale nie musiał, to gracz w
sumie o tym zadecydował. jeżeli ktoś był nierozważny (bardzo duży eufemizm w
określeniu) i pozwolił rzeczonemu umrzeć, trudno... zamiast Garrusa dostanie
inną postać "z automatu". przecież było już wiele podobnych wyborów w
trakcie całej trylogii. grając "jedynke" raz pozwoliłem aby Ash ubiła
Wrex'a a innym
no i co z tegoże się odniosła?? i jak to się ma do tego, że jak dla mnie nie byłoby problemu, aby Garrusa w przyszłości nie ogladać? Twoje stwierdzenie że to odnosi się do tego abym chciał aby rzeczony Garrus(jako przykład jakiej kolwiek postaci z dotychcazasowych ME) był głownym bohaterem.... jest Twoje, ja tylko stwierdziłem, że z techncznego punktu widzenia jest to możliwe, lub można go zastapićnp. Gienkiem Waliturą i też da się grać. czytamy ze zrozumieniem kolego!
#197
Posté 19 juillet 2013 - 04:05
@b_o
"(...) byle BW zrobiło coś innego, ciekawego. Ale nie zrobi, bo w końcu lepiej
naprodukować kotletów, które się sprzedadzą z pocałowaniem ręki."
A jednak coś chyba zrobi... nowego -> "Twórcy KOTOR-a i serii Mass Effect pracują nad nową marką firmy BioWare"
#198
Posté 19 juillet 2013 - 04:39
Modifié par b_o, 19 juillet 2013 - 04:39 .
#199
Posté 19 juillet 2013 - 09:01
A teraz tak na serio.Zrobią coś dla szerszej masy czyli łatwe i przyjemne...Takie rzeczy nie są za ciekawe ale mam nadzieje ,że się mylę
#200
Posté 20 juillet 2013 - 07:38
Nie moje, ale twórcy tej dyskusji. Ja odpowiedziałem na post Greenhooda. Ty odpowiedziałeś na mój post. Logicznie wychodzi ze wszystko powinno nadal trzymać się tego samego tematu, ale najwyraźniej nie twoim zdaniem.steel and anger wrote...
Veonicol wrote...
Czytająć wszystkie ostatnie wypowiedzi, odniosłem wrazenie ze coś źle zrozumiałeś.steel and anger wrote...
pisałem, że nie było by problemu aby te postacie się znalazły w ME4 a to chyba jest różnica prawda?Wypowiedź ta naleząca do ciebie odnosiła się do sprawy sequelu z Garrusem w roli GŁÓWNEJ.jak wyżej, Garrus mógł zginąć ale nie musiał, to gracz w
sumie o tym zadecydował. jeżeli ktoś był nierozważny (bardzo duży eufemizm w
określeniu) i pozwolił rzeczonemu umrzeć, trudno... zamiast Garrusa dostanie
inną postać "z automatu". przecież było już wiele podobnych wyborów w
trakcie całej trylogii. grając "jedynke" raz pozwoliłem aby Ash ubiła
Wrex'a a innym
no i co z tegoże się odniosła?? i jak to się ma do tego, że jak dla mnie nie byłoby problemu, aby Garrusa w przyszłości nie ogladać? Twoje stwierdzenie że to odnosi się do tego abym chciał aby rzeczony Garrus(jako przykład jakiej kolwiek postaci z dotychcazasowych ME) był głownym bohaterem.... jest Twoje, ja tylko stwierdziłem, że z techncznego punktu widzenia jest to możliwe, lub można go zastapićnp. Gienkiem Waliturą i też da się grać. czytamy ze zrozumieniem kolego!
Hmm, ciekawe co z tego wyjdzieA jednak coś chyba zrobi... nowego -> "Twórcy KOTOR-a i serii Mass Effect pracują nad nową marką firmy BioWare"





Retour en haut







