Aller au contenu

Photo

ME4 - pierwsze informacje


  • Ce sujet est fermé Ce sujet est fermé
571 réponses à ce sujet

#351
J.E. Kalkulator

J.E. Kalkulator
  • Members
  • 219 messages

Ni mniej, ni więcej - mam identyczne odczucia. Nie trzeba przejeździć samochodem do momentu przekręcenia licznika żeby go ocenić. Wystarczy chwila (dobry gameplay lub rozgrywka 0,5-1h), aby ocenić, czy dana produkcja nas porwie czy nie, lub czy w kolejnej części jest esencja wcześniejszych czy tzw. 5 woda po kisielu. W przypadku dema DA2 to już po 15 sekundach wiedziałem, co się święci (wtedy sam siebie wkręcałem, że to tylko demo), ale nie chciałem tego przyjąć - czy to z nostalgii czy też z życzeniowego nastawienia.

Dobrze by było, aby nie robili klimatu na siłę (choć sądząc po nawiązaniach - pancerz, Kroganin, mapa galaktyki i świat), ale z tym będzie ciężko. Przydałoby się tu zastosować się do znanego "klimatu" - "...trzeba wiedzieć, kiedy ze sceny zejść  -  niepokonany". Bio w trójce ME już zaczęli sami siebie pokonywać, ale przemilczmy to.

Dla mnie ME1 jak i DA:O pozostaną na 1 miejscu z zagęszczeniem charakteru, klimatu i emocji (choćby inkwizytor narobił na ekran) ;P

 

Ciekawi mnie ten drugi tytuł - czy całkiem oderwanie od schematów DA i ME czy coś powiązane (nie chodzi mi o światy czy uniwersa a o relacje z otoczeniem i rozwój historii).



#352
xsas7

xsas7
  • Members
  • 1 229 messages

@steel and anger
compadre, przeczytaj wcześniejszego posta o co mi chodziło z tym klimatem. ;p
Może i niefortunnie to określiłem, bo mogłem napisać "styl" jaki miał ME (ale ten siłą rzeczy i tak by się zmienił z czego zdaję sobie sprawę, stąd określenie "klimat") Także raz jeszcze: nie oceniam całej gry, tylko to co do tej pory ujawniono, chyba mogę, nie?
BTW. jeśli już mowa o pancerzach (stylu) to oczekiwałem czegoś podobnego do tego: [1&2] [3] [4] ale ostatecznie to co pokazali ujedzie w tłumie. ;p

 

@Pinatu ; @J.E. Kalkulator

Z tego co czytałem, to nie pokazano nic dot. nowego IP od BW. Natomiast miałaby to być gra osadzona w "naszych" realiach (coś jak Alpha Protocol?)
------------------------------------------------
Edit:

Garstka informacji o ME4:

 

"Nie mogę wdawać się w szczegóły, ale mamy naprawdę fajny pomysł na to, jak jednocześnie pozostawić oryginalną trylogię w odosobnieniu, a jednocześnie dać fanom rozmaite nawiązania do tego, co znają z przeszłości" - mówi Aaryn Flynn

"Z pewnością powrócą rasy. To nie byłby ten sam Mass Effect bez krogan, jednego już pokazaliśmy" - kontynuuje Flynn
 

źródło: gram.pl

 

Czyli niejako jest to potwierdzenie iż będzie to "sequel"(?) no i że wystąpią znane rasy. Odnośnie wspomnianych nawiązań, to mogą to być właśnie takie legendy/mity o których już tutaj wielokrotnie wspominano.

Edit:
@down
Intellectual Property -> własność intelektualna



#353
Andmag

Andmag
  • Members
  • 154 messages

To liczę na Gethy i Quarian na Cywilizacje Quarian mieszkającą na planecie a może nawet kilku na Gethy jak sojuszników . Nie wiem o co chodzi z tym nowym IP skrót ten kojaże tylko jako adres komputerowy , może ktoś mnie oświeci. Ktoś mówił o Halo -wa -tości pancerzy cóż nie wiem czy to wada czy zaleta ,

ale prze d konferencją EA na której burkil tylko o ME 4 oglądałem konferencje Microsoftu na której było  Halo i  muszę powiedzieć ze gra ma nawet fajne kopyto kto wie może jakby  Halo : The Master Chef Collection było na PC to bym chętnie zagrał . Zwłaszcza że tam też chyba jest wojna z jakimś złym kosmitami a lubię kosmiczne klimaty + wojenne. Na Normandie ktoś też narzekał cyt "Mam nadzieję że w grze gracz dostanie jakiś porządny statek a nie jakąś małą pierdółkę jaką była Normandia," koniec cytatu

 liczy się  też siła ognia i zwrotność zawsze wielkość klasy jeśli miałby narzekać w tej kwestii (Normandii i jej wykorzystania bojowego ) to tylko dlatego że nie wykorzystana potencjał płynących z tego że jest to Wojenny statek Kosmiczny a jego wojenną rola ograniczyła  się do kliku filmowych scen a podczas reszty podróż służyła nam jako kosmiczna taksówka .Można było np podczas eksploatacji  systemat kiedy złapał nas statki Żniwiarzy zainicjować sekwencje bojowe w wyniku których gracz albo ucieka albo nie zależało by to stopnia udoskonalenia naszego statku i ilości wrogów



#354
ElitarnyBak

ElitarnyBak
  • Members
  • 11 messages

OK to żeby wrócić do tematu forum:

Zapewne wszyscy widzieli nowy zwiastun Mass Effecta i każdy w swoim stopniu go sobie dedukuje,

Mi poza tym, że nie usunięto krogan (chwała im za tę odrobinę łaski ) nic ten zwiastun.... "zwiastun" nie powiedział.

Aj.... przeproś może poza tym że nowy bohater też ukończy program N7. Człowiek-oczywistość powraca XP.

 

Czas na wasze spostrzeżenia, reakcje i wogóle.... rozhuśtanie teamatu



#355
steel and anger

steel and anger
  • Members
  • 213 messages

A tym bardziej że w materiale jest wzmianka o kolejnym projekcie tworzonym przez stary team BW od poprzednich Mass Effectów, i tak do końca to nie wiadomo który z tych konceptów przypisać do tej nowej gry. Ja osobiście tych wstawek ze zmiennymi porami dnia, nie zaliczałbym do Mass Effecta a właśnie tej drugiej, tajemniczej gry.

akurat uważam, że jedynka była tak toporna, jak siekiera blaszanego drwala. póki nie zagrałem w 2, a potem 3 mogłem uważać, że początek był super, ale gdy przeszedłem 2 i 3 (kilkukrotnie) a później odpaliłem 1.. po prostu męczyłem się grając. gra jest po prostu ciosana z grubego pnia, ową tępą siekierą.



#356
Pinatu

Pinatu
  • Members
  • 2 051 messages

Sorki, ale skąd Ty tu wyskoczyłeś z porównaniami ME1 do ME2 oraz ME3 ? W cytowanym przez Ciebie zdaniu komentuję jedynie wstawki z gry pokazane w tym krókim materialiku dotyczącym kolejnego Mass Effecta oraz tej ich nowej gry. Ani ten materiał, ani mój wpis nie miały nic wspólnego z jakością poprzednich gier czy jakością bezpośrednio pomiędzy nimi.

 

A tak na marginesie to ja po dziś dzień uważam ME1 za najlepszą część Shepardowskiej trylogii. Punkt.


  • xsas7 aime ceci

#357
J.E. Kalkulator

J.E. Kalkulator
  • Members
  • 219 messages

OK to żeby wrócić do tematu forum:

Zapewne wszyscy widzieli nowy zwiastun Mass Effecta i każdy w swoim stopniu go sobie dedukuje,

Mi poza tym, że nie usunięto krogan (chwała im za tę odrobinę łaski ) nic ten zwiastun.... "zwiastun" nie powiedział.

Aj.... przeproś może poza tym że nowy bohater też ukończy program N7. Człowiek-oczywistość powraca XP.

 

Czas na wasze spostrzeżenia, reakcje i wogóle.... rozhuśtanie teamatu

 

Ciężko to nazwać zwiastunem, jak wcześniej zauważono, więc odnieść się można tylko do tego kroganina, N7 i człowieka + jakieś informacje o mapie galaktyki, innym miejscu akcji itp. Trochę jest "punktów zaczepnych", jednak na tej podstawie domysły można snuć we wszystkich kierunkach - co przecież złe nie jest. Przydałoby się więcej informacji i prawdziwy trailer, ale do tego przyjdzie nam poczekać ... nie wiadomo ile.

 

Up 1, 2

Osobiście uważam ME1 za najlepszą odsłonę serii, grałem w nią najwięcej razy i mam największy sentyment. Może i jest toporna, ale to mi się właśnie podoba.


  • Vacita aime ceci

#358
steel and anger

steel and anger
  • Members
  • 213 messages

akurat uważam, że jedynka była tak toporna, jak siekiera blaszanego drwala. póki nie zagrałem w 2, a potem 3 mogłem uważać, że początek był super, ale gdy przeszedłem 2 i 3 (kilkukrotnie) a później odpaliłem 1.. po prostu męczyłem się grając. gra jest po prostu ciosana z grubego pnia, ową tępą siekierą.

 

 

wybacz, ale  widocznie skopiowałem nie tą wypowiedź co trzeba, mea culpa.

 

chodziło mi o ten fragment napisany przez Vanilie :

 

"....Wiadomo za nastrojem jedynki effecta będzie się tęsknić już chyba aż po kres growych dni, nawet 2 i 3 miały nadal to coś mass effectowego -odprysk z części pierwszej. Ale założę się, że gdyby chcieli do tego nawiązać w ME4 to by im wyszła karykatura..."

 

 

xsas7 zdecydowanie niefortunnie. stąd mój wniosek pod tym co napisałeś. wniosek poparty cytatem z Fallout Tactics ;)

 

#359
Vanilla

Vanilla
  • Members
  • 401 messages

@steel and anger, może i jest toporna w porównaniu z dalszymi częściami trylogii, ale ma klimat tajemnicy i  jest dość naładowana erpegowością, plus w mojej ocenie bezkonkurencyjny poziom fabularny względem kolejnych części.


  • xsas7, Vacita, Pinatu et 1 autre aiment ceci

#360
steel and anger

steel and anger
  • Members
  • 213 messages

opowiadasz farmazony. jeśli ci nie brak wyobraźni ułóż sobie serie odwrotnie.czyli 3 na miejscu jedynki. zestawienie jest porażające. oczywiście, zawsze tak jest, że do czegoś co jest pierwsze czujemy sentyment, oraz spora dawka subiektywizmu, sprawiają, że tak postrzegamy np. ME. gdy pierwszy raz zagrałem w jedynkę byłem wniebowzięty, bo nie rozumiałem jej ograniczeń, zarówno technicznych jak i fabularnych,cieszę się, że ludzie którzy tworzą tą grę, są ludźmi, którzy potrafią wsłuchać się w "głos ludu" i ciężko pracują nad tym co tworzą.

 

ale... to tylko teoretyzowanie i pisanie patykiem po wodzie. skoro uważasz, ze dla Ciebie jedynka jest naj z serii, super! podobało ci się super! o to w tym chodzi, niech każdy czerpie z tego co go kręci.

 

pozdrawiam.



#361
Pinatu

Pinatu
  • Members
  • 2 051 messages

A niby jaki Ty tu widzisz progres w ME3 w stosunku do ME1 ?? Mechanika gry podobna do ME1, fabuła dużo bardziej płytka i mniej angażująca (to już ME2 jest nieco lepsze pod tym kątem). Z technicznego punktu widzenia jest to nadal UE3, więc nawet graficznie różnice nie są porażające (choć widoczne). A ograniczenia ?? Toż więcej jest ograniczeń w ME3 i ME2 razem wziętych niż w samym ME1 - wystarczy tylko spojrzeć na fakt, że do połowy miejscówek po zaliczeniu misji wrócić już się nie da, lub tylko w ograniczonym stylu. W ME1 mogę sobie m.in. praktycznie na każdej planecie wylądować ponownie i choćby z nudów pojeździć sobie po nich MAKO, a czasem nawet wrócić w jakieś miejsce gdzie np. nie byłem w stanie czegoś otworzyć bo nie miałem dostatecznie rozwiniętej np. elektroniki. Nie wspominając o okrojonej niemal do zera możliwości ekwipowania komandora oraz drużyny (jak mam być szczery to już to ograniczone zarządzanie ekwipunkiem/jego upgrade w ME2 było lepsze od tego w ME3, choć oba są do bani) - w ME1 choć nie było idealnie, było o wiele, wiele lepiej.

No i na koniec warto wspomnieć o fakcie wycinania fragmentów gry i poźniejsze ich sprzedawanie w formie DLC-ków.


  • J.E. Kalkulator aime ceci

#362
J.E. Kalkulator

J.E. Kalkulator
  • Members
  • 219 messages

@ steel

Ciekawe nastawienie - zaczynać od "Opowiadasz farmazony." i kończyć "...niech każdy czerpie z tego co go kreci.". To coś jak: gadasz głupoty, ale o gustach się nie dyskutuje.

 

Zgadzam się z Vanillą, Pinatu i innymi użytkownikami, których jest mnóstwo, że ME1 był zdecydowanie najlepszą odsłoną serii pod względem klimatu i zawartości erpega w erpegu. ME3 było często irytujące - szczególnie długie "automatyczne" scenki i dialogi, których w żaden sposób nie dało się pominąć (bo o ingerencji można było zapomnieć).

To samo w moim odczuciu (i nie tylko) dotyczy serii DA do tej pory. 1 część zdecydowanie najlepsza.

 

W Me1 było bardzo dużo elementów, które sprawiały, że grało się (i gra nadal) z dużą frajdą. Choćby takie hakowanie, rozwijanie elektroniki, deszyfracji i nie każda broń wpadała nam w łapę - nie to, co później "uniwersalny żołnierz" a przez to gra była trudniejsza niż ME2 i ME3... chyba, że chodzi o to - jak za trudna i dużo się trzeba namęczyć to jest be...


  • Pinatu aime ceci

#363
Vanilla

Vanilla
  • Members
  • 401 messages

" jeśli ci nie brak wyobraźni ułóż sobie serie odwrotnie.czyli 3 na miejscu jedynki"

 

Obawiam się, że moja wyobraźnia nie byłaby w stanie podołać temu zadaniu ;)

Na marginesie-sentyment do rzeczy "pierwszych" sentymentem, a trzeźwa (subiektywna) ocena to druga strona medalu, niech każdy czerpie radość z tej części, która jemu podeszła najbardziej, ale może bez wycieczek o farmazonach.


  • Pinatu aime ceci

#364
ww1990ww

ww1990ww
  • Members
  • 913 messages

3 lepsza od 1? Heh żart dekady. Pod wzglądem filmowości tak. Pod względem RPG fabuły i całej reszty 1 prowadzi lata świetlne przed 3. 



#365
Krogan121

Krogan121
  • Members
  • 43 messages

Moim zdaniem jedynka niebyła aż tak dobra jak ja niektórzy opisują. 

Walka w ME1 była bardzo toporna,polegała głównie na ostrzeliwaniu tępych przeciwników, okazjonalnym użyciu mocy i w razie czego czasami schowaniu się za osłonami. W dwójce znacznie to poprawili walka jest bardziej płynna, zmusza graczy do częstego chowania się za osłonami, zmusza to używania chociaż odrobiny taktyki, trójce została ona jeszcze bardziej ulepszona.

W pierwszej części było znacznie więcej broni i pancerzy niż w kolejnych razem wziętych, jednak większość modeli różniła się tylko kolorem (karabinów szturmowych było chyba tylko 3-4 rożnych modelów). W ME2 mimo że jest znacznie mniej broni to strzela się z nich różnie. Mimo wszystko wielkim + jedynki są ulepszenia, które zostały znacznie uproszczone w w dwójce (w ME3 jest lepiej mimo to daleko do tego co było w ME1).

Moim zdaniem eksploracja planet w jedynce robiła się po pewnym czasie nudna że względu na to że większość planet była do siebie podobna, nie licząc tych na których działy się misie główne. Znudziło mnie to po jakiś 3 godzinach. Szczególnie irytujący był Mako, praktycznie zero mobilności. Znacznie przyjemniej sterowało mi się Pojazdem z dlc mimo iż był strasznie papierowy. Jeśli w kolejnej części wróci poruszanie się pojazdem mam nadzieje że będzie mniej podobny do Mako.



#366
Blind Observer

Blind Observer
  • Members
  • 628 messages

To jest tak - jak ktoś dużo grał w gry RPG przed ME1 to mu się zwykłe najbardziej ME1 podoba, bo to z tych wszystkich gier z serii najlepszy "erpeg". Jak ktoś lubi sobie postrzelać przedkładając to nad fabułę, to ME1 będzie najgorsze. To tak samo jak z Aplha Protocol - gra fabularnie świetna, a oceny średnie, bo się słabo strzela. 


  • Pinatu aime ceci

#367
pixior123

pixior123
  • Members
  • 114 messages

Nie rozumiem podejścia większości z was do ME1. Znaczy może rozumiem, bo gra świetna sama w sobie, ale imho to zdecydowanie najlepszą częścią z cyklu była dwójka. O wiele więcej ciekawych postaci, lepsze interakcje z nimi (co spowodowane jest głównie tym że Shep nie prowadzi dialogów strasznie nienaturalnie) i dla większości świetne misje poboczne, które niejako zastępowały wątek główny przez większość czasu. Ale nawet sam wątek główny nie uważam za gorszy od jedynki, naprawdę doceniam mindfuck gdy dowiadujemy się o prawdziwej naturze zbieraczy czy ostatnią misje. Co do zadań pobocznych to nie ma się co kłócić chyba, że w dwójce zdecydowanie lepsze. Wielowarstwowe, każdy z własną historią i przestrzenią, to właśnie brak dobrych side-questów najbardziej kulał w ME1. 

 

Zupełnie nie przemawia też do mnie argumentacja o największym potencjale "erpegowym" jedynki, nie wiem w czym wy go dostrzegacie, dla mnie jest on żaden.  



#368
steel and anger

steel and anger
  • Members
  • 213 messages

A niby jaki Ty tu widzisz progres w ME3 w stosunku do ME1 ?? Mechanika gry podobna do ME1, fabuła dużo bardziej płytka i mniej angażująca (to już ME2 jest nieco lepsze pod tym kątem). Z technicznego punktu widzenia jest to nadal UE3, więc nawet graficznie różnice nie są porażające (choć widoczne). A ograniczenia ?? Toż więcej jest ograniczeń w ME3 i ME2 razem wziętych niż w samym ME1 - wystarczy tylko spojrzeć na fakt, że do połowy miejscówek po zaliczeniu misji wrócić już się nie da, lub tylko w ograniczonym stylu. W ME1 mogę sobie m.in. praktycznie na każdej planecie wylądować ponownie i choćby z nudów pojeździć sobie po nich MAKO, a czasem nawet wrócić w jakieś miejsce gdzie np. nie byłem w stanie czegoś otworzyć bo nie miałem dostatecznie rozwiniętej np. elektroniki. Nie wspominając o okrojonej niemal do zera możliwości ekwipowania komandora oraz drużyny (jak mam być szczery to już to ograniczone zarządzanie ekwipunkiem/jego upgrade w ME2 było lepsze od tego w ME3, choć oba są do bani) - w ME1 choć nie było idealnie, było o wiele, wiele lepiej.

No i na koniec warto wspomnieć o fakcie wycinania fragmentów gry i poźniejsze ich sprzedawanie w formie DLC-ków.

wszystko to jest Twoim widzimisię, ja widzę to zupełnie inaczej.



#369
xsas7

xsas7
  • Members
  • 1 229 messages

Dla mnie osobiście "jedynka" mimo niektórych wad, jest najlepszą częścią trylogii. ME3 miał być kompromisem (czy tam połączeniem) dwóch poprzednich części, ale nie do końca się to udało.

Wg mnie ME1 brakuje:

- dynamiki strzelania z ME3 (aczkolwiek ta z części pierwszej o dziwo pasuje do takiego jakby flegmatycznego klimatu fabularnego - mnie tam w każdym razie aż tak nie przeszkadza)
- większej ilości różnic wizualnych w uzbrojeniu (typy broni) podobnie z modyfikacjami i pancerzami - vide ME3.
- różnic na planetach (ach gdyby każda planeta była różnorodnym "mini-sandboxem")

 

Wielkim plusem pierwszej części są ogromne lokacje - mam tu na myśli właśnie planety, jak i również... Cytadelę, gdzie da się odczuć jej ogrom. Nie tak jak w ME3, gdzie tworzy się pozór jej wielkości.

No i mimo wszystko zbieranie "śmieci" było na swój sposób fajne (zawsze można było sprzedać giwerę/pancerz/mody, albo przerobić na omni-gel w zależności od potrzeb) Tutaj też przy okazji jest coś jeszcze - handel. A więc wracamy do sklepu i są jakieś nowości, a nie jak w kolejnych częściach, że możemy sklep wyczyścić do cna.
Mini gierki również były fajne, chociaż w ME2 były już lepiej zrobione, natomiast ME3 zostało z nich wykastrowane (co poniekąd rozumiem - wojna i zwiększenie dynamiki, ale tu się pojawia paradoks, bo skoro tak, to nie powinno być czasu na dialogi i wszelakie "pieprzenie" - dosłownie i w przenośni ;p)

Imo ME1 (mimo jej wad) na tle kolejnych części wypada o wiele, wiele lepiej. O fabule nawet nie wspominając. ;p


  • Vacita aime ceci

#370
Subject 16

Subject 16
  • Members
  • 648 messages

ME 1 cierpiało przez model walki z takiego powodu że twórcy totalnie skopali feeling broni, bronie miały strasznie podobne odgłosy wystrzału niczym nie różniły się w wyglądzie i nie widać było ich "kopa" na przeciwnikach



#371
pixior123

pixior123
  • Members
  • 114 messages

Bronie ie różniły się też czysto mechanicznie, np. każdy karabin szturmowy strzelał ogniem ciągłym, tylko co lepsze to miały więcej strzałów do przegrzania (ten widmowy to chyba w nieskończoność mógł strzelać nawet), lepszą celność i większy dmg. W następnych częściach było zdecydowanie lepiej, w dwójce miałeś mniej broni danego rodzaju ale naprawdę się różniły. Najlapiej wyszło to w trójce oczywiście gdzie broni jest masa o przeróżnym działaniu, w multi to najlepiej poczuć idzie :)



#372
J.E. Kalkulator

J.E. Kalkulator
  • Members
  • 219 messages

Wracając do tematu, na eurogamerze można znaleźć takie oto informacje:

 

Przedstawiciele BioWare poinformowali, że nowy Mass Effect będzie zawierał odniesienia do poprzednich odsłon cyklu. Cały czas nie wiadomo jednak, w jakim okresie zostanie osadzona akcja gry.

Aaryn Flynn, szef BioWare Edmonton i Montreal, zdradził tylko w wywiadzie dla Game Trailers, że projektanci „mają naprawdę fajny pomysł” na kontynuowanie serii.

- Nie mogę wdawać się w szczegóły. Mamy po prostu naprawdę fajny pomysł związany z kontynuacją. Chcemy, by stara trylogia była wyraźnie oddzielona od nowej gry, ale jednocześnie mamy zamiar przygotować trochę małych nawiązań dla fanów cyklu - wyjaśnił Flynn.

- Wszystko wyjaśni się już niedługo - dodał.

Już wcześniej deweloperzy zapowiedzieli, że Shepard nie pojawi się w nowej odsłonie Mass Effect. Nikła jest również szansa na powrót znanych towarzyszy głównego bohatera.

Flynn zapewnił tylko, że na pewno powrócą gatunki kosmitów, które przedstawiono do tej pory w cyklu, ponieważ „Mass Effect bez krogan nie byłby Mass Effectem”.

Krótki materiał zaprezentowany w trakcie poniedziałkowej konferencji Electronic Arts wyjaśnił, że nowa część serii zabierze graczy do zupełnie nowego regionu wszechświata, do innej galaktyki. Takie rozwiązanie mogłoby pomóc w ominięciu efektów wydarzeń z końcówki Mass Effect 3.

 

Źródło:

http://www.eurogamer...rzygod-sheparda

 

Oczywiście nie rzuca to wiele światła na nową odsłonę, ale jest mniej więcej tak, jak mi się wydawało - niewielkie nawiązania do trylogii i aby nie brać konsekwencji różnych zakończeń oderwanie od świata (z trylogii), czyli inna galaktyka.

Ciekawy jestem jak zostanie zrobione wprowadzenie nowej historii - jak rasy znalazły się w owej galaktyce i ile czasu po akcji z trylogii będzie się rozpoczynać nowa przygoda (trylogia?!).



#373
steel and anger

steel and anger
  • Members
  • 213 messages

 

, ponieważ „Mass Effect bez krogan nie byłby Mass Effectem”.

 

 są kroganie, jest zabawa :rolleyes:



#374
Vanilla

Vanilla
  • Members
  • 401 messages

Z tego opisu wynika bardzo racjonalne podejście do "kontynuacji". 



#375
ww1990ww

ww1990ww
  • Members
  • 913 messages

Tylko problemem z Bioware jest to że "racjonalne założenie kontynuacji" będą tak przekładać się na nią samą jak pięść do nosa.