Gra będzie się działa w umyśle Sheparda, a te sny z ME3 to była taka zajawka środowiska ;p
ME4 - pierwsze informacje
#401
Posté 29 juillet 2014 - 03:44
#402
Posté 29 juillet 2014 - 04:26
Nie po prostu obudzimy się w moemecie po wizji Sheparda z 1 nie jako Sheprad w a to wszystko co do tej pory było to Matrix.
#403
Posté 29 juillet 2014 - 05:34
Na latanie wzorem np. "No Man´s Sky", to bym w ogóle nie liczył...
"No Man´s Sky"? Można w to już zagrać? Byłem na stronie http://www.no-mans-sky.com/about/ ale nie widziałem wejścia do gry.
Z tego co zrozumiałem z różnych komunikatów ME4 zacznie się w czasach Sheparda i odleci do innej galaktyki. Jeśli to prawda, będzie to zręczny wybieg w celu uniknięcia problemów z trójkolorowym zakończeniem. W zasadzie - po dłuższym przemyśleniu - nie jest to zła koncepcja. Daje możliwość pokazania Shepa i jego towarzyszy, a jednocześnie przeniesienie nas w zupełnie inny świat bez wkurzania ludzi jakimś kanonicznym zakończeniem. Więc w zasadzie... dlaczego nie ... ? Najważniejsze, że nie będzie to prequel.
Minęło już sporo czasu, moje wk.... wienie zakończeniem ME3 opadło. Z perspektywy czasu oceniam też ME3 jako zdecydowanie najsłabszą część trylogii. A Wy?
#404
Posté 29 juillet 2014 - 05:52
"No Man's Sky" w tej chwili nawet nie jest zapowiedziany na PC, więc nic dziwnego, że nie możesz grać. Pierwsza będzie wersja na PS4, potem ewentualnie gość na PC przeportuje. Nie wiadomo jednak kiedy.
Co do tego pokazania Shepa i towarzyszy - w sensie chyba na krótki moment, choć z drugiej strony nie wiem w ogóle po co.
#405
Posté 29 juillet 2014 - 05:55
"No Man's Sky" w tej chwili nawet nie jest zapowiedziany na PC, więc nic dziwnego, że nie możesz grać. Pierwsza będzie wersja na PS4, potem ewentualnie gość na PC przeportuje. Nie wiadomo jednak kiedy.
Co do tego pokazania Shepa i towarzyszy - w sensie chyba na krótki moment, choć z drugiej strony nie wiem w ogóle po co.
Pewnie , że na chwilę. Ale jak to po co? Żeby zadowolić starych fanów, dać możliwość graczom zobaczenia ulubionych bohaterów, z którymi spędziliśmy kilka lat. Nie mów, że to Ci zupełnie wisi.
#406
Posté 29 juillet 2014 - 06:26
Tak mniej więcej od końca ME3
Mi nie jest po prostu to do szczęścia potrzebne, wymagam jedynie, by wszystko było wytłumaczone i miało sens. A nie że kolejny projekt w stylu DLC Cytadela, gdzie ten "urlop" był tak naciągany, że głowa boli. Nie mówię, że nie było to fajne DLC, ale z punktu widzenia fabuły strasznie bezsensowne i odcinające się od głównego wątku. Wszystko ma się zazębiać.
Niedawno ukończyłem sobie po dłuuugiej przerwie trzecią część i jak tak patrzę, to podoba mi się bardziej niż wcześniej mi się podobała
Po prostu dla mnie jest bardziej erpegowa niż słabe pod tym względem ME2 i dlatego mi się podoba ze wszystkimi swoimi wadami oczywiście.
#407
Posté 29 juillet 2014 - 06:54
Urlop z zasady różni się od okresu pracy więc mnie tam nie dość, że nie przeszkadzało totalne oderwanie "Cytadeli" od reszty, to jeszcze uważam, że było to właśnie b. dobrze zrobione, taki dystans do całej galaktycznej afery. Tylko akcja z klonem była głupia, ale reszta dla mnie super.
#408
Posté 29 juillet 2014 - 07:08
Tak, pomysł z klonem był bardzo głupi i pozbawiony logiki. Ale imprezka na chacie Andersona była zabawna.
#409
Posté 29 juillet 2014 - 07:26
Ale imprezka na chacie Andersona była zabawna.
Fakt, była. Tylko szkoda, że Shepard jako jedyny nic nie wypił... a miałem nadzieję, że urżnie się razem z resztą. No bo w końcu, taki urlop w obliczu panującej wojny może być ostatnim - również ostatnim spotkaniem z przyjaciółmi, no i żeby w takiej sytuacji nie wypić, kiedy wszyscy wokół ciebie piją? Shepard dał ciała ![]()
Co do samego DLC, to mi się ogólnie podobało... oczywiście najlepszym aspektem była impreza
A jeśli chodzi o klona, to szczerze myślałem, że będzie możliwość wysłania go na misję końcową zamiast Sheparda heh
#410
Posté 29 juillet 2014 - 08:45
Urlop z zasady różni się od okresu pracy więc mnie tam nie dość, że nie przeszkadzało totalne oderwanie "Cytadeli" od reszty, to jeszcze uważam, że było to właśnie b. dobrze zrobione, taki dystans do całej galaktycznej afery. Tylko akcja z klonem była głupia, ale reszta dla mnie super.
Z zasady urlop w świecie ogarniętym taką wojną i do tego taki urlop raczej nie występuje. Cała koncepcja nie pasowała do ME, w którym w końcu ratujemy świat. Jak się to odpali bezpośrednio przed nalotem na "chatę" Iluzji to już w ogóle brak logiki. Samo DLC było tylko i wyłącznie po to, by podlizać się fanom. Więc imho było zabawne i właśnie przez to do tej gry nie pasowało.
#411
Posté 29 juillet 2014 - 09:03
Tu akurat wydaje mi się, że ta koncepcja pasuje jak najbardziej - wystarczy wejść do dowolnego lokalu gastronomicznego, aby przekonać się, że ludzie (czy też osobniki różnego gatunku) nie grają w statki czyszcząc broń. Cytadela i inne lokacje posiadają stoliczki, gdzie gawiedź ochoczo rozprawia bynajmniej nie o wojnie, pląsa, gra w karty i ochoczo zamawia driny
Nawet w realnym świecie jednostki frontowe muszą być luzowane ze względu na odreagowanie psychiczne i istnieje coś takiego jak urlop. DLC było zabawne i oderwane od fabuły ale nic złego w tym nie widzę (pomijając owego Clooneya ;P ), dodatkowo można było potowarzyszyć towarzyszom towarzysko ![]()
#412
Posté 30 juillet 2014 - 12:14
Dla mnie ten dodatek wprowadził nieco równowagi w ogólnie strasznie przytłaczający klimat części trzeciej. Dzięki niemu to ratowanie świata nie stało się takim nadmuchanym balonem rozpaczy i strachu. Ta dawka uśmiechu i autoironii była zbawienna.
#413
Posté 31 juillet 2014 - 05:30
Tu akurat wydaje mi się, że ta koncepcja pasuje jak najbardziej - wystarczy wejść do dowolnego lokalu gastronomicznego, aby przekonać się, że ludzie (czy też osobniki różnego gatunku) nie grają w statki czyszcząc broń. Cytadela i inne lokacje posiadają stoliczki, gdzie gawiedź ochoczo rozprawia bynajmniej nie o wojnie, pląsa, gra w karty i ochoczo zamawia driny
I takie coś przydało by się w multiplayerze ME4.
#414
Posté 31 juillet 2014 - 10:38
Panel z SDCC:
- Pinatu aime ceci
#415
Posté 02 août 2014 - 07:29
Dzięki, ciut ciut więcej wiadomości...
#416
Posté 06 août 2014 - 10:22
Mako wygląda rewelacyjnie ... ciekawe jak będzie się prowadził
#417
Posté 06 août 2014 - 10:46
Ja tam nie miałam z Mako żadnych złych doświadczeń, prowadził mi się super i chyba przez te kilka przejść ME1 raptem ze 3 razy się gdzieś wywaliłam na podjeździe niemal pionowego zbocza góry. Młot mnie nieźle wykończył, tego to się naprawdę prowadziło jak zapartego osła. Mam nadzieję, że w nowym efekcie masy będzie właśnie bardziej makowaty styl jazdy niż młotowaty.
#418
Posté 06 août 2014 - 11:12
Chodziło mi o to,że był słaby system jazdy.
#419
Posté 06 août 2014 - 08:04
Chodziło mi o to,że był słaby system jazdy.
Wierz mi, nikt oprócz mnie Ci tutaj nie przyzna racji. Kult Mako mnie zawsze rozwalał.
- Komandor Shepard aime ceci
#420
Posté 06 août 2014 - 08:38
Chodziło mi o to,że był słaby system jazdy.
Był, ale jeśli przechodziło się ME kilkanaście razy, to nabierało się niezłej wprawy i można było dobrze się bawić.
#421
Posté 06 août 2014 - 09:45
Sterowanie Mako nie było tragiczne (potrafię sobie wyobrazić gorsze). Największe kłopoty sprawiało mi ukształtowanie terenu, a w szczególności tereny górzyste (których było sporo). Wielka szkoda że w ME eksploracja planet robiła się po pewnym czasie nudna, za drugim podejściem darowałem ją sobie. Głównym powodem było to że wszystkie poboczne planety były puste przez co wyglądały bardzo podobnie. Po za tym na planetach było strasznie mało do roboty. Jedyna rozrywką było szukanie artefaktów i surowców przy czym artefakty były zwykle zaznaczone na mapie. Mam nadzieje że w ME4 rozwiną ten element rozgrywki i pokuszą się o większą różnorodność planet pobocznych (kosztem ilości).
#422
Posté 06 août 2014 - 09:58
Rozwinąć to z pewnością mało powiedziane
Co do misji, pamiętam misję związaną z kapralem Tombsem(to ten na którym robiono doświadczenia związane z Miażdżypaszczą). Była to długa i monotonna jazda, ale nie do tego dążę. Nie może być tak, że w 22 wieku pojazd prowadzi się tak jakby był "kwadratem". PS też przechodziłem ME1 kilka razy z wszystkimi misjami pobocznymi.
#423
Posté 07 août 2014 - 10:30
Był, ale jeśli przechodziło się ME kilkanaście razy, to nabierało się niezłej wprawy i można było dobrze się bawić.
Ja już chyba za pierwszym razem jakoś problemów nie zauważyłam. Szczerze mówiąc nie wiem nawet co ludzie narzekający mają na myśli i co im przeszkadzało. No chyba, że miałam jakiś błąd w grze polegający na tym, że system jazdy Mako był...normalny ![]()
#424
Posté 07 août 2014 - 11:45
Tu nie chodzi o narzekanie i nawet nie porównuję jazdy mako do gier z serii wyścigi samochodowe. Chodzi mi o to, że w systemie jazdy mako przydałby się większy realizm. Pewnie będziemy zadowoleni. Od ME1 dużo czasu minęło.
#425
Posté 07 août 2014 - 12:51
No tak, Mako z nikim się nie ścigało, chyba że z czasem- podczas jazdy do kanału ![]()
A na czym ten realizm miałby polegać? Może jak się dowiem tego to zrozumiem co było w tym systemie "nie halo".




Ce sujet est fermé
Retour en haut




