Obawiam się, że z Mass Effecta zostaną tylko pojedynczy przedstawiciele kilku "starych" ras, a więc krogan, salarian, asari w postaci członków załogi (i jeśli ostatnia plotka sie sprawdzi) najemników. Tylko skąd oni się znajdą w Andromedzie? Quarian, drelli, volusów i innych pewnie nie juz zobaczymy. Więc wiele z Mass Effecta nie zostanie. Zapewne muzyka też się zmieni i kultowego motywu z trylogii już nie usłyszymy.
Jeśli chodzi o niejasne i zagmatwane zakończenia przy dobrej woli BW mogłoby z tego wybrnąć, nie zrażając sobie fanów - patrz teoria indoktrynacji
Gdyby odrzucić teorię indokrynacji można znaleźć inne wyjaśnienia wspólnego początku ME4 dla trzech zakończeń ME3, np.:
- Kontrola - Shep po kilku wiekach egzystencji w formie Katalizatora postanowił się wyłączyć, wyłączając wcześniej lub złomując Kosiarki.
- Synteza - po prostu się nie przyjęła - zmutowani organicy częściowo wymarli, a ci co przeżyli w następnych pokoleniach byli coraz bardziej organiczni i mniej syntetyczni, natomiast syntetyków wyeliminowano w ramach jakiegos dżihadu antysytetycznego, zakazując tworzenia myslących maszyn - ci co czytali Diunę wiedzą co mam na myśli ![]()
- Zniszczenie - przez wieki odbudowano kilka przekaźników, za wzór posłużył mały przekaźnik z Cytadeli (Kanał) , poza tym nie wszystkie przekaźniki musiały ulec zagładzie ( np. z powodu zmiany lokalizacji Cytadeli), itd., itp.
Kwestie quariańsko-gethową można rozwizać w trywialny sposób nie wprowadzając tych ras w ogóle do fabuły ME4, a genofagium to żaden problem - moglo być z czasem przezwyciężone przez naturalną mutację lub trwać dalej.
Proste?
Pomysłów może być wiele - trzeba tylko chcieć. BW chyba nie chciało chcieć wysyłając nas na Andromedę.




Ce sujet est fermé
Retour en haut




