Żadnych kanonów, błagam. Nie po to daje się w grze wybory, żeby potem nasrać z góry na decyzje graczy. Jestem strasznym przeciwnikiem takiego pójścia na łatwiznę. Trzeba było zrobić jedno zakończenie i byłoby dobrze. Ale nie, gracze chcą "różnorodności", a potem sami proszą, żeby im tę różnorodność zabrać.
ME4 - pierwsze informacje
Débuté par
xsas7
, avril 26 2013 11:28
#101
Posté 13 décembre 2013 - 07:01
#102
Posté 13 décembre 2013 - 07:23
Przyznaje, że kanony nie są dobrym rozwiązaniem. Jednak bez kanonu ciężko wyobrazić sobie kontynuację przygody Sheparda – bo nawiązałem do kanonu tylko w takiej sytuacji. Nie jest to też do końca ignorowanie decyzji graczy – jeśli ktoś postanowił zabić Sheparda w dwójce to, czego się spodziewał? Jeżeli natomiast gracz wybrał syntezę lub dalszą działalność żniwiarzy to chyba nie spodziewa się kontynuacji... Bo jakiej? Można również sprytnie wybrnąć ze wszystkich zakończeń za pomocą dowolnego fortelu...... (tu każdy sobie dopisze, co chce). Jeśli posiadamy wyobraźnie to można napisać na szybko kilka takich sytuacji – będą one subiektywne i na pewno nie będą się wszystkim podobały, ale będą. Ja uważam się za osobę z nazwijmy to kreatywną wyobraźnią i w każdym zakończeniu ME3 nie widzę kategorycznego końca bez innego wyjścia. Inną kwestią jest wyobraźnia w studiu Bioware, która też zła nie jest, lecz bywa nieraz trochę zbyt osobliwa.
Faktycznie jedno zakończenie byłoby najrozsądniejsze, lub te 3 „różne” zakończenia zmierzałyby do tego samego efektu w inny sposób. Jednak mamy, co mamy i tego nie zmienimy.
Faktycznie jedno zakończenie byłoby najrozsądniejsze, lub te 3 „różne” zakończenia zmierzałyby do tego samego efektu w inny sposób. Jednak mamy, co mamy i tego nie zmienimy.
#103
Posté 13 décembre 2013 - 07:36
Problem z zabiciem Shepa w dwójce jest taki, że każdy wiedział, że będzie to trylogia. Więc zgadzał się w sumie na jakieś ustępstwo. Czwórka niby nie ma być z Shepem, nigdy też nie mówili, że chcą robić cztery części, więc ja wybierając syntezę zakończyłem wątek Shepa i chcę nowej gry z tego uniwersum. Nigdy za sequelem nie byłem, co już kilkunastokrotnie pisałem na tym forum. Co więcej, w ogóle bym nie płakał, gdyby BW zajęło się innym światem, a ME zostawiło. To według mnie od zawsze definiuje wielkich twórców i to definiowało też kiedyś BW. Dali w BG Tronie Bhalla dwa zakończenia, które się wykluczały i trzecia część do tej pory nie powstała, a znając skill ludzi od remake'a BG, trójka, jeśli powstanie, będzie istnymi popłuczynami i ja jako ogromny fan tamtej serii NIE CHCĘ jej zobaczyć. W takich chwilach ginie jakaś legenda. Jestem fanem nowych serii, dobrych gier i wkurza mnie podejście do kotletów. Gracze narzekają na nie, cały czas hejt na CoDa czy AC, a w przypadku podobnie skotleciałych gier jak DA czy ME nikt nigdy uwagi na to nie zwraca. Będzie więc nowa trylogia ME, potem kolejna i kolejna. A EA i BW będzie doić siano. Trzy gry na uniwersum imho wystarczają, potem robi się telenowela.
#104
Posté 13 décembre 2013 - 08:40
Nie do końca wyklucza się danie graczom różnorodności zakończeń z wybrnięciem z tego do kolejnej części w postaci jakiejś unifikacji.Pozornie jedno z drugim się gryzie, ale gdyby tylko się postarali mogliby to wykonać, niejeden amator-scenarzysta mógłby zrobić z tego konkretną historię, a co dopiero profesjonalista.
Nie bardzo wyobrażam sobie również porzucenie uniwersum, niestety aj łont mor, w mass effectach pokazali tyle, że wzmogło to apetyt na więcej. Zwiedzanie ojczyzny hanarów, planeta elkorów/rian (jak to się pisze?), niezbadane części, nowe rasy. Tam jest potencjał, szkoda to teraz rzucić w cholerę.
Gracze dobrze się czują w tym uniwersum, dlaczego im to odbierać? Podobno Bioware pracuje nad jakimś nowym światem czy coś w tym stylu, jedno drugiego nie wyklucza. Mass effect to już marka, która żyje swoim życiem, mam wrażenie, że do znudzenia się tym światem jeszcze droga daleka.
Nie bardzo wyobrażam sobie również porzucenie uniwersum, niestety aj łont mor, w mass effectach pokazali tyle, że wzmogło to apetyt na więcej. Zwiedzanie ojczyzny hanarów, planeta elkorów/rian (jak to się pisze?), niezbadane części, nowe rasy. Tam jest potencjał, szkoda to teraz rzucić w cholerę.
Gracze dobrze się czują w tym uniwersum, dlaczego im to odbierać? Podobno Bioware pracuje nad jakimś nowym światem czy coś w tym stylu, jedno drugiego nie wyklucza. Mass effect to już marka, która żyje swoim życiem, mam wrażenie, że do znudzenia się tym światem jeszcze droga daleka.
#105
Posté 13 décembre 2013 - 09:00
@Vanilla Ice
Patrząc na to, jak wielki problem BW miało z przeniesieniem decyzji w trylogii wątpię by udało się to im rozwiązać. Ubiłem Raknii, Andersona zrobiłem radnym (czy kimś tam - terminologia wyparowała z głowy) - BW stwierdziło, że jest ode mnie mądrzejsze i zrobili głupotę robiąc po swojemu.
Nie mówię, że nie ma potencjału, ale oni w ten sposób stworzą nowego CoD-a. W tym roku Ghost już w kosmosie miał misje więc może niedługo będą się obie serie biły o miano najlepszego shootera (odgrzewanego). ME od dwójki za grę RPG nie uważam, przynajmniej nie w takim stopniu, żeby to mogło się z innymi grami o miano RPG roku bić.
Widzisz, robienie masy gier w tym samym uniwersum wypala. Ja to widzę po AC i CoD-ie właśnie. W tym pierwszym naprawdę zdziwiłem się, że po straszliwie nudnych Brotherhood, Revelations i III pojawił się świetny Black Flag (i Ubi już myśli o serii gier o piratach, bo gra się spodobała). W przypadku CoD-a była genialna czwórka (Modern Warfare), a każda kolejna gra była ****em, dochodząc do tegorocznego ultra****u w postaci Ghost. To co piszesz o ME w kwestii marki właśnie mnie przeraża, bo tworzy (słusznie zresztą) obraz serii jako produktu dla mas tworzonego w taki sposób, aby naciągnąć na niego jak najwięcej ludzi. W końcu słyszy się głosy, że ME4 ma być proste, bo nowi gracze będą musieli się przyzwyczaić (tak jakby ME było kiedyś trudne, lol). Po prostu, u mnie występuje alergia na kotlety.
Patrząc na to, jak wielki problem BW miało z przeniesieniem decyzji w trylogii wątpię by udało się to im rozwiązać. Ubiłem Raknii, Andersona zrobiłem radnym (czy kimś tam - terminologia wyparowała z głowy) - BW stwierdziło, że jest ode mnie mądrzejsze i zrobili głupotę robiąc po swojemu.
Nie mówię, że nie ma potencjału, ale oni w ten sposób stworzą nowego CoD-a. W tym roku Ghost już w kosmosie miał misje więc może niedługo będą się obie serie biły o miano najlepszego shootera (odgrzewanego). ME od dwójki za grę RPG nie uważam, przynajmniej nie w takim stopniu, żeby to mogło się z innymi grami o miano RPG roku bić.
Widzisz, robienie masy gier w tym samym uniwersum wypala. Ja to widzę po AC i CoD-ie właśnie. W tym pierwszym naprawdę zdziwiłem się, że po straszliwie nudnych Brotherhood, Revelations i III pojawił się świetny Black Flag (i Ubi już myśli o serii gier o piratach, bo gra się spodobała). W przypadku CoD-a była genialna czwórka (Modern Warfare), a każda kolejna gra była ****em, dochodząc do tegorocznego ultra****u w postaci Ghost. To co piszesz o ME w kwestii marki właśnie mnie przeraża, bo tworzy (słusznie zresztą) obraz serii jako produktu dla mas tworzonego w taki sposób, aby naciągnąć na niego jak najwięcej ludzi. W końcu słyszy się głosy, że ME4 ma być proste, bo nowi gracze będą musieli się przyzwyczaić (tak jakby ME było kiedyś trudne, lol). Po prostu, u mnie występuje alergia na kotlety.
#106
Posté 13 décembre 2013 - 09:11
Nie mówimy modzie na sukces w świecie mass effect, spokojnie. Myślę, że na kilka historii to uniwersum zasługuje, może jeszcze jedna trylogia. Ja naprawdę czuję niedosyt i nie będę się z tego powodu biczować.
Nie przemawia do mnie totalnie argument naciągania. Poczytalny człowiek sam decyduje na co wydać kasę, twórcy gier to nie instytucje charytatywne i jak ktoś nie ma środków, aby im płacić za produkt nie musi. Antyperspiranty też są produktem dla mas, a jakoś nikt nie narzeka że funkcjonują w społeczeństwie.
Myślę, że trylogia nie wyczerpała potencjału i tyle, szanuję Twoją opinię o kotletach, jednak nie widzę jeszcze schabowego w panierce mass effect.
Nie przemawia do mnie totalnie argument naciągania. Poczytalny człowiek sam decyduje na co wydać kasę, twórcy gier to nie instytucje charytatywne i jak ktoś nie ma środków, aby im płacić za produkt nie musi. Antyperspiranty też są produktem dla mas, a jakoś nikt nie narzeka że funkcjonują w społeczeństwie.
Myślę, że trylogia nie wyczerpała potencjału i tyle, szanuję Twoją opinię o kotletach, jednak nie widzę jeszcze schabowego w panierce mass effect.
#107
Posté 13 décembre 2013 - 09:30
@Vanilla Ice
No jeszcze jedna trylogia to będzie teraz na 100%. Byle potem nie okazało się, że będzie kolejna. Jest jedno wyjście, żebym się nie czepiał ME - robić gry inne od poprzednich. Rzygam już ratowaniem świata i bzdurami tego typu, więc gdy przeczytałem, że kolejne ME może się skupiać bardziej na osobistej historii moja morda się ucieszyła. Problem w tym, że nie rozumiemy co znaczy "osobista historia" w przypadku Bioware. Nie chcę, żeby okazało się, że ubijając żniwiarzy, gdzieś tam w kosmosie znajdzie się jeszcze większe zło, a potem jeszcze większe i jeszcze większe.
Co do poczytalnych ludzi - nie tyle mówię właśnie o nich, a o fanach. Rozróżnijmy to
Przykładem, jak irracjonalnie postępuje fan ME jest kwestia DLC. Ile to ja już razy się na tym forum nie naczytałem, że nie kupię!, nie zagram!, złodzieje!, a przy każdym kolejnym DLC te same osoby łamały się i płaciły. W przypadku naciągania nie myślę więc o ludziach, którzy wybierają gry i wiedzą jak to robić, a o osobach, które lecą na reklamę. Była tutaj na tym forum "yntelygenta" kobieta twierdząca, że jak gra nie ma reklamy to jest psychodelicznym gównem indie i się w to nie gra. Sądzę, że ogólna znajomość gier w przypadku większości graczy jest mniej więcej na takim samym poziomie i tylko nieliczne jednostki kupują bo wiedzą co biorą, a nie dlatego, że na półce ładnie się prezentuje czy ma dużą kampanię marketingową. Porównanie z antyperspirantem jest o tyle nietrafione, że to produkt, któremu bliżej do miana artykułu pierwszej potrzeby niż gra. Bo oczywiście - można nie brać antyperspirantu i śmierdzieć tak jak można nie kupić gry i nie grać. Myślę jednak, że większe szkody ma zaniechanie w pierwszym przypadku
No jeszcze jedna trylogia to będzie teraz na 100%. Byle potem nie okazało się, że będzie kolejna. Jest jedno wyjście, żebym się nie czepiał ME - robić gry inne od poprzednich. Rzygam już ratowaniem świata i bzdurami tego typu, więc gdy przeczytałem, że kolejne ME może się skupiać bardziej na osobistej historii moja morda się ucieszyła. Problem w tym, że nie rozumiemy co znaczy "osobista historia" w przypadku Bioware. Nie chcę, żeby okazało się, że ubijając żniwiarzy, gdzieś tam w kosmosie znajdzie się jeszcze większe zło, a potem jeszcze większe i jeszcze większe.
Co do poczytalnych ludzi - nie tyle mówię właśnie o nich, a o fanach. Rozróżnijmy to
#108
Posté 14 décembre 2013 - 09:55
Ja jestem fanką ME i gram w DLC. Jeśli wybieram wieczór z grą, a nie wyjście gdzieś to i tak zakup dodatku, który daje te 2-3 h zabawy (różnej jakości, ale ogólnie w dodatki gra mi się czasem duuużo lepiej niż w podstawkę, nawet sieczka Omega mi się podoba za sprawą fajnej kreacji Arii) nie jest jakimś wydatkiem, który zwala z nóg. Porównując z kosztami zaznania innego rodzaju rozrywki to koszt tych punktów Bio jest naprawdę czasami śmieszny (nie chcę tu urazić osób, dla których jest to suma zaporowa). DLC nie jest obowiązkowe, Bioware nie robi przekrętu w stylu- jak nie kupisz to nie przejdziesz dalej w grze. Może celowo robią te DLC lepszej jakości, żeby właśnie na tym zarobić, ale taką mają politykę i jak się chce grać trzeba się dostosować, bo z rzeczami na które nie ma się wpływu nie warto walczyć. Mamy wybór? Mamy.Więc ja problemu nie widzę.
Co do reklamy, reklamuje się dziś praktycznie wszystko (nawet regiony turystyczne choć każdy wie co jest na Mazurach, ale i tak dostaje reklamę obszaru) nie sądzę, że ktoś przy zakupie kieruje się wyłącznie reklamą, myślę, że ona ma za zadanie zwrócić uwagę na produkt, ale nie ma mocy sprawczej zagonienia kogoś do sklepu. Także nie bądźmy fatalistami, każdy swój rozum ma
Co do reklamy, reklamuje się dziś praktycznie wszystko (nawet regiony turystyczne choć każdy wie co jest na Mazurach, ale i tak dostaje reklamę obszaru) nie sądzę, że ktoś przy zakupie kieruje się wyłącznie reklamą, myślę, że ona ma za zadanie zwrócić uwagę na produkt, ale nie ma mocy sprawczej zagonienia kogoś do sklepu. Także nie bądźmy fatalistami, każdy swój rozum ma
#109
Posté 14 décembre 2013 - 10:42
Vanilla Ice wrote...
...DLC nie jest obowiązkowe, Bioware nie robi przekrętu w stylu- jak nie kupisz to nie przejdziesz dalej w grze...
Polemizowałbym
#110
Posté 14 décembre 2013 - 11:43
Post zgłoszony do usunięcia!!! Sebastian
Modifié par guma2222, 15 décembre 2013 - 08:11 .
#111
Posté 14 décembre 2013 - 02:41
@guma
Odpiszę Ci mistrzu dedukcji gdy wrócę z uczelni do domu, bo tylu debilizmów, ile znalazło się w Twoim odniesieniu do mojej wypowiedzi chyba nigdy na Socialu nie czytałem :-) Na smartfonie się źle pisze, a duuuużo rzeczy trzeba wyprostować w Twoim spaczonym postrzeganiu mojej osoby.
Odpiszę Ci mistrzu dedukcji gdy wrócę z uczelni do domu, bo tylu debilizmów, ile znalazło się w Twoim odniesieniu do mojej wypowiedzi chyba nigdy na Socialu nie czytałem :-) Na smartfonie się źle pisze, a duuuużo rzeczy trzeba wyprostować w Twoim spaczonym postrzeganiu mojej osoby.
#112
Posté 14 décembre 2013 - 05:39
@pixior123, ja przeszłam wszystkie części bez żadnych dodatków oraz z dodatkami i powiem Ci, że jakoś rażąco mi nie brakowało tych wstawek z DLC. Jedno co było wkurzające jak batarianie chcieli zjeść Shepard na surowo, a ja nie wiedziałam o co chodzi. Reszta nie była jakąś hardkorową wyrwą w fabule.
I dla jasności, nie jestem bezrefleksyjną fanką, która pójdzie na wojnę z każdym kto narzeka na Bioware. Mam świadomość ich wad, ale jak pisałam wyżej zalety ich niektórych gier znacząco przeważają nad wadami (w moim odbiorze) więc nie czepiam się, gdyż ' nothing is excellent'.
Edit.
Przyznaję natomiast rację w kwestii tych dodatkowych materiałów do DA. Tam to jadą po bandzie, bo co jak co ale bez tych dupereli zawartych w książkach i komiksach ciężko się połapać w Thedas. Ale się nie będę tu offtopowo o tym rozpisywać.
I dla jasności, nie jestem bezrefleksyjną fanką, która pójdzie na wojnę z każdym kto narzeka na Bioware. Mam świadomość ich wad, ale jak pisałam wyżej zalety ich niektórych gier znacząco przeważają nad wadami (w moim odbiorze) więc nie czepiam się, gdyż ' nothing is excellent'.
Edit.
Przyznaję natomiast rację w kwestii tych dodatkowych materiałów do DA. Tam to jadą po bandzie, bo co jak co ale bez tych dupereli zawartych w książkach i komiksach ciężko się połapać w Thedas. Ale się nie będę tu offtopowo o tym rozpisywać.
Modifié par Vanilla Ice, 14 décembre 2013 - 06:07 .
#113
Posté 14 décembre 2013 - 05:41
JEŚLI BW zrobi kolejną serię z Shepem protagonistą to strzelą sobie w kolano.
@guma2222
Nie wiem skąd Ty się urwałeś ale chyba musisz być z innej galaktyki.Cicho czytalam i obserwowałam.Stary zejdź na ziemię.Głos b_o nie jest jedynym na MILIONY...Jest ich znacznie więcej.
Ps.Nie wiem skąd się znamy,że wysłałeś mi zaproszenie do znajomych.Mniemam ,że to pomyłka.
@guma2222
Nie wiem skąd Ty się urwałeś ale chyba musisz być z innej galaktyki.Cicho czytalam i obserwowałam.Stary zejdź na ziemię.Głos b_o nie jest jedynym na MILIONY...Jest ich znacznie więcej.
Ps.Nie wiem skąd się znamy,że wysłałeś mi zaproszenie do znajomych.Mniemam ,że to pomyłka.
#114
Posté 14 décembre 2013 - 08:42
Kinia jak zwykle walecznie
Mi też spamuje, może szuka kolegów/koleżanek 
@guma
Po pierwsze - Tobie osobiście nie zginął, co nie znaczy, że nie zginął wszystkim. Dla mnie śmierć Sheparda była właśnie dobrym zakończeniem tej serii, bo nie stworzyło kolejnego hamerykańskiego gówna z przesadnym patosem. Co prawda cała ta seria ma wypisane na "twarzy" słowo patos, ale to byłaby przesada. Heroic RPG jak Baldur's Gate nie ma aż tak "napompowanego" głównego bohatera. Już nie porównam do Wiedźmina, który to bohaterem jest zwykle przez przypadek lub robi to dla pieniędzy. Nie wszyscy wybrali czerwone zakończenie, więc z łaski swojej nie wypowiadaj się, co jest sensowne i "fajne" na swoim przykładzie. Co więcej - jeśli o pikselach z gry piszesz przyjaciele, to smutny Twój żywot...
To że macie takie prawo nie znaczy, że to jest mądre. Przecież osób płaczących na RGB w pierwszej wersji którzy potem stwierdzili, że kanon jest zajebisty i wymyślili TI nie można brać poważnie. To wręcz tragedia co gra robi ludziom z mózgu.
Co do tego fana - chłopie, ja leję z góry, gdy ktoś przywołuje to słowo i mówi o jakichś wymaganiach od studia, którego jest się "fanem". Gra nie jest tworzona pod fana, przynajmniej nie w dużym stopniu. Nie ma takich produkcji AAA, bo fan nie wyrabia zarobku wydawcy. Ile się sprzedało ME3 w Polsce? W pierwszym tygodniu 20 tysięcy, do tej pory o wiele więcej. Gdzie masz tą wielką społeczność polskich fanów? Gra jest robiona pod randoma, ja w przypadku ME jestem właśnie takim nabywcą. Biorę, bo mnie stać, ma być przyjemnie, ale z sensem. Mam duże oczekiwania wobec głośnych gier, szczególnie gdy ktoś (krzywdząco) przylepia im łatkę gry RPG. Porównanie z wagą jest tak bezsensowne, że do tej pory zastanawiam się, WTF...
Nie pamiętasz o słabych momentach, bo wcisnęli Ci do głowy marketingowy **** i uważasz tę serię za mesjasza wśród gier RPG. A z niej taki mesjasz, jak ze mnie talib zamachowiec. Bardzo dobra gra jadąca na utartych schematach. Co więcej, jeśli nie potrafisz być wobec gry krytyczny, to właśnie Ty nie nadajesz się do rozmowy o niej. Ale spokojnie, przejdzie Ci, jak wydoroślejesz. Miałem podobnie z Baldur's Gate.
O mój wiek nie pytaj, wierz mi, jesteś sporo młodszy, co widać już nie tylko po profilowym, ale też składni i pisowni. Co do CoD-a - całej misji nie było w żadnym wcześniejszym CoD-zie, w Ghost natomiast nie jest to kilkuminutowy przerywnik, a normalny gameplay.
Nie jestem fanem, więc nie mogę być marnym fanem. Starają to się twórcy na Kickstarterze. W Pillars of Eternity, w Wasteland 2, w Torment: Tides of Numenera, a nie w grach AAA. Tamte gry już zostały opłacone, więc tworzone są z pasją. Gry AAA opłacisz Ty i masa innych osób kupując je w pudełku/cyfrowo. Pocięte w pizdu, żeby jeszcze więcej siana wyciągnąć. Bez LotSB dwójka jest grą pełną? Nie? Więc dlaczego z podstawki wyleciało?
Inna sprawa - Ty nie przelewasz kasy twórcom, Ty przelewasz kasę wydawcy. Twórcy zwykle już dawno mają zapłacone i dostają jedynie małą część z tego co płacisz.
Nie jestem upośledzony, żeby stawiać sobie bzdurne wyzwania w stylu "bij wszystkich z piąchy". Gra ma mi dać satysfakcję z walki, bo gra RPG w dużej mierze się na walce opiera. Są wyjątki, jak Torment, ale większość wręcz zmusza do tego, byś kogoś pokonał. Jeśli więc jest zbyt prosto a postać wchodzi jak w masło we wszystko, to gra jest dla newbie, zbyt słabo zbalansowana.
W jakich milionach?
Gdzie masz te miliony fanów? Jak pisałem - randomy wyrabiają zarobek, nie fani. To nie gra niskobudżetowa, ale AAA. Inna sprawa, że w sumie na tym polega debilizm demokracji - wygrywa masa, choćby była tępa jak but.
Sugerowałem się ceną - AC4 w preorderze kupiłem za 44 zł przez błąd Ubishopu. Za 49 zł kupiłem preorder na Watch_Dogs. Dla mnie to żadne pieniądze, więc dla samego sprawdzenia to wziąłem. Z reklam i innego gówna już dawno wyrosłem. Co więcej - jako dziennikarz od kilku już ładnych lat trochę się na wciskanie kitu uodporniłem. Bo jakby Ci to wyłuszczyć - kontakt z pijarowcami to ja mam codziennie. Nie mam mokro w gaciach, jak się teaser jakiejś gry pojawia, bo do jej wydania jest sporo czasu. Choć przyznam, że wyjątek jeden był - po zapowiedzi ME2 (ale tego bardziej ambitnego ME - Mirror's Edge) był kisiel.
Co do tego co ja myślę i tego Polsatu mój mózg znowu wysiadł, bo "nie rozumie". Wybacz, zbyt trudny język jak dla mnie.
@Vanilla Ice
Bioware ma najdroższe dodatki na rynku i to jest smutny fakt. Zero przecen, debilny system punktów, który jest tragedią. Przez to żaden serwis sprzedający cyfrowo gry nie może zrobić promo na choćby jeden dodatek. Jak BW wyda 6-godzinne DLC za które zapłacę 12 zł to wtedy powiem, że jest tanio, jak wyda za 30 zł to powiem, że jest niedrogo. Czy jest takie DLC do nowej gry? Oczywiście, cała masa. Do Deus Ex Human Revolution choćby. Fabularnie lepsze niż praktycznie wszystkie DLC wydane do wszystkich gier BW oprócz LotSB.
Co do reklamy - oj zdziwiłabyś się. Nie ma mocy sprawczej, ale pokazuje obrazek idealny. Ile znasz gier bardzo wysoko ocenianych, które nie miały nigdy reklamy? Ja znam sporo. Co więcej - w 2012 roku taka właśnie gra zdobyła GOTY. A nie sprzedała się bardzo dobrze, bo nie było studia stać na reklamę. Reklamuje się więc zwykle największy **** dla mas, bo reklama działa na masy. Co do takiej reklamy Mazowsza - szczerze, nie wiem co jest na Mazowszu. Co więcej, gdy oglądam reklamę Wielkopolski (a jestem z Poznania) to sam się łapię, że o czymś pierwszy raz słyszę.
@guma
Po pierwsze - Tobie osobiście nie zginął, co nie znaczy, że nie zginął wszystkim. Dla mnie śmierć Sheparda była właśnie dobrym zakończeniem tej serii, bo nie stworzyło kolejnego hamerykańskiego gówna z przesadnym patosem. Co prawda cała ta seria ma wypisane na "twarzy" słowo patos, ale to byłaby przesada. Heroic RPG jak Baldur's Gate nie ma aż tak "napompowanego" głównego bohatera. Już nie porównam do Wiedźmina, który to bohaterem jest zwykle przez przypadek lub robi to dla pieniędzy. Nie wszyscy wybrali czerwone zakończenie, więc z łaski swojej nie wypowiadaj się, co jest sensowne i "fajne" na swoim przykładzie. Co więcej - jeśli o pikselach z gry piszesz przyjaciele, to smutny Twój żywot...
To że macie takie prawo nie znaczy, że to jest mądre. Przecież osób płaczących na RGB w pierwszej wersji którzy potem stwierdzili, że kanon jest zajebisty i wymyślili TI nie można brać poważnie. To wręcz tragedia co gra robi ludziom z mózgu.
Co do tego fana - chłopie, ja leję z góry, gdy ktoś przywołuje to słowo i mówi o jakichś wymaganiach od studia, którego jest się "fanem". Gra nie jest tworzona pod fana, przynajmniej nie w dużym stopniu. Nie ma takich produkcji AAA, bo fan nie wyrabia zarobku wydawcy. Ile się sprzedało ME3 w Polsce? W pierwszym tygodniu 20 tysięcy, do tej pory o wiele więcej. Gdzie masz tą wielką społeczność polskich fanów? Gra jest robiona pod randoma, ja w przypadku ME jestem właśnie takim nabywcą. Biorę, bo mnie stać, ma być przyjemnie, ale z sensem. Mam duże oczekiwania wobec głośnych gier, szczególnie gdy ktoś (krzywdząco) przylepia im łatkę gry RPG. Porównanie z wagą jest tak bezsensowne, że do tej pory zastanawiam się, WTF...
Nie pamiętasz o słabych momentach, bo wcisnęli Ci do głowy marketingowy **** i uważasz tę serię za mesjasza wśród gier RPG. A z niej taki mesjasz, jak ze mnie talib zamachowiec. Bardzo dobra gra jadąca na utartych schematach. Co więcej, jeśli nie potrafisz być wobec gry krytyczny, to właśnie Ty nie nadajesz się do rozmowy o niej. Ale spokojnie, przejdzie Ci, jak wydoroślejesz. Miałem podobnie z Baldur's Gate.
O mój wiek nie pytaj, wierz mi, jesteś sporo młodszy, co widać już nie tylko po profilowym, ale też składni i pisowni. Co do CoD-a - całej misji nie było w żadnym wcześniejszym CoD-zie, w Ghost natomiast nie jest to kilkuminutowy przerywnik, a normalny gameplay.
Nie jestem fanem, więc nie mogę być marnym fanem. Starają to się twórcy na Kickstarterze. W Pillars of Eternity, w Wasteland 2, w Torment: Tides of Numenera, a nie w grach AAA. Tamte gry już zostały opłacone, więc tworzone są z pasją. Gry AAA opłacisz Ty i masa innych osób kupując je w pudełku/cyfrowo. Pocięte w pizdu, żeby jeszcze więcej siana wyciągnąć. Bez LotSB dwójka jest grą pełną? Nie? Więc dlaczego z podstawki wyleciało?
Inna sprawa - Ty nie przelewasz kasy twórcom, Ty przelewasz kasę wydawcy. Twórcy zwykle już dawno mają zapłacone i dostają jedynie małą część z tego co płacisz.
Nie jestem upośledzony, żeby stawiać sobie bzdurne wyzwania w stylu "bij wszystkich z piąchy". Gra ma mi dać satysfakcję z walki, bo gra RPG w dużej mierze się na walce opiera. Są wyjątki, jak Torment, ale większość wręcz zmusza do tego, byś kogoś pokonał. Jeśli więc jest zbyt prosto a postać wchodzi jak w masło we wszystko, to gra jest dla newbie, zbyt słabo zbalansowana.
W jakich milionach?
Sugerowałem się ceną - AC4 w preorderze kupiłem za 44 zł przez błąd Ubishopu. Za 49 zł kupiłem preorder na Watch_Dogs. Dla mnie to żadne pieniądze, więc dla samego sprawdzenia to wziąłem. Z reklam i innego gówna już dawno wyrosłem. Co więcej - jako dziennikarz od kilku już ładnych lat trochę się na wciskanie kitu uodporniłem. Bo jakby Ci to wyłuszczyć - kontakt z pijarowcami to ja mam codziennie. Nie mam mokro w gaciach, jak się teaser jakiejś gry pojawia, bo do jej wydania jest sporo czasu. Choć przyznam, że wyjątek jeden był - po zapowiedzi ME2 (ale tego bardziej ambitnego ME - Mirror's Edge) był kisiel.
Co do tego co ja myślę i tego Polsatu mój mózg znowu wysiadł, bo "nie rozumie". Wybacz, zbyt trudny język jak dla mnie.
@Vanilla Ice
Bioware ma najdroższe dodatki na rynku i to jest smutny fakt. Zero przecen, debilny system punktów, który jest tragedią. Przez to żaden serwis sprzedający cyfrowo gry nie może zrobić promo na choćby jeden dodatek. Jak BW wyda 6-godzinne DLC za które zapłacę 12 zł to wtedy powiem, że jest tanio, jak wyda za 30 zł to powiem, że jest niedrogo. Czy jest takie DLC do nowej gry? Oczywiście, cała masa. Do Deus Ex Human Revolution choćby. Fabularnie lepsze niż praktycznie wszystkie DLC wydane do wszystkich gier BW oprócz LotSB.
Co do reklamy - oj zdziwiłabyś się. Nie ma mocy sprawczej, ale pokazuje obrazek idealny. Ile znasz gier bardzo wysoko ocenianych, które nie miały nigdy reklamy? Ja znam sporo. Co więcej - w 2012 roku taka właśnie gra zdobyła GOTY. A nie sprzedała się bardzo dobrze, bo nie było studia stać na reklamę. Reklamuje się więc zwykle największy **** dla mas, bo reklama działa na masy. Co do takiej reklamy Mazowsza - szczerze, nie wiem co jest na Mazowszu. Co więcej, gdy oglądam reklamę Wielkopolski (a jestem z Poznania) to sam się łapię, że o czymś pierwszy raz słyszę.
Modifié par b_o, 14 décembre 2013 - 08:45 .
#115
Posté 14 décembre 2013 - 09:03
Post zgłoszony do usunięcia!!! Sebastian
Modifié par guma2222, 15 décembre 2013 - 08:10 .
#116
Posté 14 décembre 2013 - 09:46
@Guma
Po co używasz te wzystkie górnolotne określenia?One nie dodają ani wartości ani wydźwięku Twoim komentarzom(wieku też Ci nie dodają).Mass Effect to dobrze zrobiona gra,ba kiedyś sama dałam się wciągnąć w to jak jakaś gówniara.
Co do Sheparda.Czy nie lepiej Wam jako przeogromnym "fanom" uniwersum patrzeć na Shepa jako bohatera o ,którym każdy będzie w tym zapchlonym cyfrowym świecie wspominał jak o wielkim wybawcy ,dzięki któremu jego dzieci spokojnie żyją?Mi tak.Nie potrzebuję zleżałej,pomarszczonej legendy.Z tego co słyszałam to honorem dla prawdziwego żołnierza jest zginąć na polu bitwy w obronie ojczyzny,w tym przypadku galaktyki.
Ps.Przepraszam za wszelkie błędy ale pisanie ze smartfona jest strasznie niewygodne
Po co używasz te wzystkie górnolotne określenia?One nie dodają ani wartości ani wydźwięku Twoim komentarzom(wieku też Ci nie dodają).Mass Effect to dobrze zrobiona gra,ba kiedyś sama dałam się wciągnąć w to jak jakaś gówniara.
Co do Sheparda.Czy nie lepiej Wam jako przeogromnym "fanom" uniwersum patrzeć na Shepa jako bohatera o ,którym każdy będzie w tym zapchlonym cyfrowym świecie wspominał jak o wielkim wybawcy ,dzięki któremu jego dzieci spokojnie żyją?Mi tak.Nie potrzebuję zleżałej,pomarszczonej legendy.Z tego co słyszałam to honorem dla prawdziwego żołnierza jest zginąć na polu bitwy w obronie ojczyzny,w tym przypadku galaktyki.
Ps.Przepraszam za wszelkie błędy ale pisanie ze smartfona jest strasznie niewygodne
#117
Posté 14 décembre 2013 - 09:58
Nie bawię się w grupy, zresztą o czym tam niby mamy rozmawiać? Pospuszczać się nad cudownością ME? No wybacz, ale chyba nie...
Nie rozumiem co mają jakieś "graficzne osobliwości" do tego co napisałem. Może prościej - nie rozumiem, jak o postaciach z gry można mówić przyjaciele. No chyba, że w życiu jesteś Shepardem, ale w to wątpię.
Gdyby ludzie, którzy nie mają nic sensownego do powiedzenia nie odzywaliby się, nie byłoby śmiesznie, ale też świat chyba byłby lepszym miejscem.
Dokładnie - dlatego Twoje zdanie też gówno znaczy. Co więcej, gra robiona pod rynek amerykański w obecnych czasach dość mocno odbiega od standardów europejskich. O Wiedźminie wspominałem, ale może sprawdź jak pod względem konstruowania gier wygląda taka Mafia czy Metro, w pełni europejskie produkcje.
W 2013 roku skończyłeś technikum (prawdopodobnie to jest technikum, bo nie chce mi się szukać). Masz więc jakieś +-20 lat. No chyba, że gimnazjum i masz 16 lat, ale nie jestem pewny
No w tym jest problem, że większość fanów ME jest zielonych jeśli chodzi o RPG. Nieprzypadkowo EA reklamuje grę na Originie w kategorii strzelanka
W prosty sposób: http://lowcygier.pl/...ion-za-4999-zl/
No ludzie byli oczarowani jak Bioware zaspoilowało fabułę i towarzyszy w trailerach do ME2. I najlepsze - nikt w tym problemu nie widział. Inna sprawa, że Bioware nie potrafi robić dobrych trailerów - w porównaniu do tego, co robi Blizzard, Valve czy choćby Platige Image straszna tandeta. Mówiłem że nie trailery nie ruszają, ale nie mówię, że niektóre mi się nie podobają. Ostatni gameplay-trailer z Wiecha 3 wręcz miecie, a to jest na silniku gry. BW się bawi w jakieś pacynki w DA mając do dyspozycji Frostbite. Strach myśleć, jak będzie w takim razie ten engine wykorzystany w ME (optymalizacja, już mówię, będzie tragiczna, jak w każdej ich nowej grze).
Fan nie ma, fanboy ma. Dlatego przywołałem też swoją osobę i kwestię Baldur's Gate. Chociaż w sumie jakby tak te gry porównać, to ME jest bajeczką dla chłopców lubiących wirtualne cycki
Nie rozumiem co mają jakieś "graficzne osobliwości" do tego co napisałem. Może prościej - nie rozumiem, jak o postaciach z gry można mówić przyjaciele. No chyba, że w życiu jesteś Shepardem, ale w to wątpię.
Gdyby ludzie, którzy nie mają nic sensownego do powiedzenia nie odzywaliby się, nie byłoby śmiesznie, ale też świat chyba byłby lepszym miejscem.
Dokładnie - dlatego Twoje zdanie też gówno znaczy. Co więcej, gra robiona pod rynek amerykański w obecnych czasach dość mocno odbiega od standardów europejskich. O Wiedźminie wspominałem, ale może sprawdź jak pod względem konstruowania gier wygląda taka Mafia czy Metro, w pełni europejskie produkcje.
W 2013 roku skończyłeś technikum (prawdopodobnie to jest technikum, bo nie chce mi się szukać). Masz więc jakieś +-20 lat. No chyba, że gimnazjum i masz 16 lat, ale nie jestem pewny
No w tym jest problem, że większość fanów ME jest zielonych jeśli chodzi o RPG. Nieprzypadkowo EA reklamuje grę na Originie w kategorii strzelanka
W prosty sposób: http://lowcygier.pl/...ion-za-4999-zl/
No ludzie byli oczarowani jak Bioware zaspoilowało fabułę i towarzyszy w trailerach do ME2. I najlepsze - nikt w tym problemu nie widział. Inna sprawa, że Bioware nie potrafi robić dobrych trailerów - w porównaniu do tego, co robi Blizzard, Valve czy choćby Platige Image straszna tandeta. Mówiłem że nie trailery nie ruszają, ale nie mówię, że niektóre mi się nie podobają. Ostatni gameplay-trailer z Wiecha 3 wręcz miecie, a to jest na silniku gry. BW się bawi w jakieś pacynki w DA mając do dyspozycji Frostbite. Strach myśleć, jak będzie w takim razie ten engine wykorzystany w ME (optymalizacja, już mówię, będzie tragiczna, jak w każdej ich nowej grze).
Fan nie ma, fanboy ma. Dlatego przywołałem też swoją osobę i kwestię Baldur's Gate. Chociaż w sumie jakby tak te gry porównać, to ME jest bajeczką dla chłopców lubiących wirtualne cycki
Modifié par b_o, 14 décembre 2013 - 09:59 .
#118
Posté 14 décembre 2013 - 10:01
Post zgłoszony do usunięcia!!! Sebastian
Modifié par guma2222, 15 décembre 2013 - 08:09 .
#119
Posté 14 décembre 2013 - 10:32
Wystarczy używać słów, których znaczenie się rozumie.
"Masz możność powiedzieć mi jak tego dokonałeś?" - nie lepiej napisać: "Jak to zrobiłeś?" Polski jest trudny, po ch.. sobie go jeszcze utrudniać? I kuffa "dogryźć".
I WTF z tym zostawieniem do dyspozycji.
"Masz możność powiedzieć mi jak tego dokonałeś?" - nie lepiej napisać: "Jak to zrobiłeś?" Polski jest trudny, po ch.. sobie go jeszcze utrudniać? I kuffa "dogryźć".
I WTF z tym zostawieniem do dyspozycji.
#120
Posté 14 décembre 2013 - 10:40
Matko Bosko Świebodzińsko, co tu się wyprawia? Yomin chyba jest na chorobowym albo coś
To co z tym ME4 w końcu?
#121
Posté 14 décembre 2013 - 10:44
Kamil-The-Drwal wrote...
To co z tym ME4 w końcu?
Będzie.
#122
Posté 14 décembre 2013 - 10:52
Eeeeee. Przeczytałem parę postów i mam dość.
Ciekawe kiedy zobaczymy jakiś zwiastun nowego ME?
@guma2222 Wytłumacz mi proszę, dlaczego piszesz w taki sposób? - "Nazwa usera piszesz".
Pierwszy raz się z takim czymś spotykam. Nie lepiej użyć @ albo quote?
Ciekawe kiedy zobaczymy jakiś zwiastun nowego ME?
@guma2222 Wytłumacz mi proszę, dlaczego piszesz w taki sposób? - "Nazwa usera piszesz".
Pierwszy raz się z takim czymś spotykam. Nie lepiej użyć @ albo quote?
#123
Posté 14 décembre 2013 - 11:06
b_o wrote...
Kamil-The-Drwal wrote...
To co z tym ME4 w końcu?
Będzie.
I dla takich informacji warto rano wstawać z łóżka i wesoło iść do pracy!
Chociaż w sumie... nie, jednak nie warto...
#124
Posté 14 décembre 2013 - 11:16
Post zgłoszony do usunięcia!!! Sebastian
Modifié par guma2222, 15 décembre 2013 - 08:09 .
#125
Posté 14 décembre 2013 - 11:32
@Kamil-The-Drwal
Widzisz moją dobroć i jeszcze nie doceniasz! Tyle tekstu i wyjaśnień. Foch z potrójnym tupnięciem prawą stopą i 360 no scope.
Swoją drogą idę spać... Pobudka o szóstej...
Widzisz moją dobroć i jeszcze nie doceniasz! Tyle tekstu i wyjaśnień. Foch z potrójnym tupnięciem prawą stopą i 360 no scope.
Swoją drogą idę spać... Pobudka o szóstej...




Ce sujet est fermé
Retour en haut





